Hej, chcę się podzielić czymś co mnie ostatnio mocno zastanawia. Zauważyłam, że jesienią i zimą mam o wiele gorsze problemy z równowagą niż latem - dosłownie mam wrażenie jakbym chodziła lekko zachwiania, nic poważnego, ale jest. I jednocześnie te pory roku to u mnie czas kiedy intuicja jakby zamiera, sny są mętne, głowa ciężka. Czy to może być tak, że zmiana pór roku jakoś wpływa na czakrę trzeciego oka i to przekłada się na fizyczne zawroty głowy albo problemy z równowagą? Słyszałam coś takiego ale nie wiem czy to prawda czy mit.
No to jest bardzo ciekawe pytanie bo ja też to obserwuję u siebie! Ajna jest czakra kturra odpowiada za centrum równowagi w ciele energetycznym i jak energia przestaje przez nia płynąć swobodnie, to fizyczne smptomy jak zawroty czy zachwianie mogą sie pojawiac. A zmiany sezonowe - szczegolnie przejscie z lata na jesien - bardzo mocno wpływają na pole energetyczne. Mniej słońca mniej energii Yang Ajna moze sie "przymknąć". Imo to jak najbardziej mozliwe powiazanie.
Zanim się tu wszyscy rzucimy z diagnozami - czy byłaś u lekarza z tymi problemami z równowagą? Pytam serio, bo zawroty głowy i zaburzenia równowagi to coś, co warto najpierw wykluczyć od strony zdrowotnej... Mogą to być uszy, ciśnienie, tysiąc innych rzeczy. To nie wyklucza pracy z czakrami, ale żeby sensownie rozmawiać o energii, trzeba wiedzieć co to nie jest.
Okej to już ciekawie wygląda. Jak lekarz wyklucza przyczyny fizyczne to faktycznie można patrzeć szerzej. Ale mam pytanie, bo nigdy nie myślałam o tym w ten sposób - skąd właściwie ten pomysł że to Ajna a nie na przykład Muladhara? Przecież czakra korzenia też jest powiązana z uziemieniem i fizyczną stabilnością ciała, może nawet bardziej bezpośrednio?
Poczekajcie chwilę. zbiór objawów ktury opisujesz, czyli to "odpływanie" mętne sny,gorsza intuicja jesienią i zimą - to dosyć precyzyjnie pokrywa się z tym co wielu ludzi czuje po prostu z powodu mniejszej ilości światła. SAD, niedobór witaminy D, przestawienie rytmu dobowego. Nie mówię że czakry nie istnieją ale przypisywanie temu od razu blokady Ajny i szukanie przyczyny w polu energetycznym bez wykluczenia takich prozaicznych rzeczy, to moim zdaniem chodzenie na skróty.
Ale chyba te dwie interpretacje mogą być razem prawdziwe? Niedobór słońca wpływa na organizm fizycznie I na pole energetyczne jednocześnie. Nie musi być albo-albo, nie?
no wiesz, mam pytanie praktyczne - próbowałaś w ogole diagnozowac czakry?? Wahadelkiem albo chociaz obserwacja objawów systematycznie? Bo to co piszesz brzmi jak hipoteza ale nie ma jeszcze zadnego potwierdzenia że to faktycnie Ajna,a nie coś zupełnie innego... Ja na przyklad miałem podobne objawy i okazalo sie ze problem leżał w czakrze korony nie trzeciego oka.
To jest bardzo ważna obserwacja. Ajna i Sahasrara żeczywiście działają jako para i często gdy jedna jest nadczynna, druga kompensuje przez zwężenie. Sezonowo to ma sens - jesienią energia schodzi w dół, do niższych czakr, górne mają tendencję do "zamykania się". Jeśli ktoś ma konstytucyjnie słabszą czakrę korony, to właśnie ta pora roku może wyraźnie to uwydatnić. Ale diagnostyka to podstawa, bez niej można długo krążyć wokół tematu.
hej przepraszam za głupie pytanie ale jak to jest z tą diagnostyką wahadełkiem jeśli ktoś jest początkujący? serio ciągle mam wrażenie że je prowadzę bo chcę żeby kręciło w konkretną stronę i nie ufam temu co wychodzi. jest jakiś sposób żeby to sprawdzić?
Stanisława - ja przez długo miałem ten sam problem. wahadełko to narzedzie kture wymaga naprawde soro praktyki zanim zaczniesz mu ufać. raad jaka dostałem kiedys i naprawde pomogła - najpierw ustal "kod" wahadełka pytajac o fakty które znasz. Jak sie wacha na tak, na nie, na nie wiem. potem dopiero pytaj o czakry. jak pominiesz ten krok to wyjdzie ci same cuda 🙂
a czy kamienie pomagają na Ajnę i czy efekty są szybko? czytałam o ametyście i labradorytcie ale nie wiem który lepiej. mam oba i nie wiem od czego zacząć
hm a ja mam pytanie troche z boku - te problemy z równowagą o których mówisz, to są tylko jesienią czy też zimą? bo zastanawiam sie czy to nie jest tak że zima daje jeszcze mocniejsze efekty bo dni są krotsze. albo moze przesilenie zimowe coś zmienia? nie wiem sie na tym dobrze ale wydaje mi sie ze pory roku to jednak ważny element
Pory roku sa absolutnie kluczowe dla pola energetycznego i myślę że tu tkwi sedno sprawy. Przesilen i rownonocy nie bez powodu wszystkie tradycje traktują jako momenty przejscia - energie sie przestawiają pole aury reaguje. Ajna jest wrażliwa na brak światła bo pracuje na częstotliwości bliskiej ultrafioletu, dlatego ciemna część roku ją osłabia. W tych momentach trzeba aktywnie pracowac z ta czakrą, nie czekać az samo przejdzie.
ojejku, wróćmy do praktyki, bo ta rozmowa zaczyna iść w trochę za abstrakcyjnym kierunku. Masz objawy sezonowe, lekarz nic nie znalazł. Co konkretnie do tej pory robiłaś z czakrami, jeśli w ogóle cokolwiek? Chodzi mi o to czy masz jakąś praktykę, czy to jest zupełnie nowy temat.
Skoro tak - zanim zaczniemy szukać konkretnych metod na Ajnę, to ma sens żeby najpierw potwierdzić gdzie leży problem. Opisujesz objawy które mogą wskazywać na różne rzeczy: mętne sny i intuicja to Ajna, ale to "odpływanie" przy chodzeniu i ciężka głowa mogą też sugerować że Muladhara jest słabo zakorzeniona. Przy sezonowych zmianach często pierwsza reaguje właśnie czakra korzenia, bo energia dosłownie "odrywa się od ziemi".
Ojej, Fraida ma racje i teraz sie zastanawiam czy nie upraszczalem za bardzo wczesniej. Przy niedoborze uziemienia te objawy jak odpływanie i brak stabilnosci mają faktycznie senns. Moze to jest kwestia wspolpracy Muladhary i Ajny i obie wymagają uwagi?
mam pytanie bo trohce gubie sie w tej dyskusji - czy mozna miec jednoczesnie zablokowana Muladahare I Ajen? albo jedna jest zabllokowana i to powuduje problemy w drugiej? jak to działa w lancuchu czakr
ojej, no wlasnie to samo słyszałem od mojej bioenergoterapeutki. ona zawsze mówi rzeby nie zaczynac od góry bo to jak naprawianie dachu gdy fundamenty się sypią. tylko że Donatek wczesniej pisal o pracy z Ajna w ciemnej części roku, to nie stoi w sprzecznosci z tym podejściem?
wchodze w temat bo mnie tez dotyczy! u mnie jest tak ze od jakiegos czasu mam dokladnie to co opisujesz - to "odpływanie" zwłaszcza wieczorami i snie strasznie dziwnie, sny urywane i po przebudzeniu nie pamietam nic. i tez to jest bardziej jesienią. myslalam ze to zmęczenie albo stres ale moze to jednak czakry?
hmm ale ja mam inaczej - jak zaczynam regularnie medytować to sny od razu stają się bardziej wyraźne i pamiętam je lepiej. i to działa nawet gdy śpię tyle samo. więc chyba jednak jest jakiś związek z czakrami albo przynajmniej z ogólnym stanem energetycznym?
ojoj, to interesujące co piszesz Radomila, bo ja to tłumaczę sobie inaczej - medytacja uspokaja umysł więc sen jest po prostu głębszy i bardziej jakościowy. niekoniecznie musi być związek z czakrami konkretnie. chociaż może efekt końcowy jest ten sam, po prostu różna interpretacja 🙂
okej podsumowuję sobie tę dyskusję, bo już trochę się w tym gubię. mam więc dwie hipotezy: albo to Ajna reaguje na ciemną porę roku i stąd te objawy, albo najpierw trzeba sprawdzić Muladharę. Fraida sugerowała żeby zaczynać od dołu. to może sensownym krokiem byłoby najpierw skupić się na uziemieniu i zobaczyć czy coś się zmienia?
To byłoby rozsądne podejście. Uziemienie jest bezpieczne i zawsze dobre bez względu na to gdzie leży problem. Kontakt z naturą chodzenie boso po trawie o ile jeszcze pogoda pozwala, medytacja z wizualizacją czerwonego światła przy podstawie kręgosłupa mantry LAM. Jak po kilku tygodniach poczujesz się stabilniej, to wtedy łatwiej będzie zobaczyć czy objawy z Ajną nadal zostają.
