cześć wszystki,m piszę bo ostatnio mam problem z którym nie wem za bardzo co zrobić... od jakichś może czterech miesięcy czuję takie chroniczne wyczerpanie, dosłownie wstaję rao i już jestem zmęczona, jakbym w oggóle nie spała... Badania robiłam - morfologia ok, tarczyca ok, żelazo trochę niskie ale lekarz mówi że to nie powinno tak bardzo dawać objawów. I wtedy koleżanka mi powiedziała żebym sprawdziła czakrę korzenia, bo podobno jak jest zablokowana to właśnie tak się objawia - to wyczerpanie z samego rana brak energii życiowej, nogi ciężkie jak z ołowiu. Ja trochę interesuję się czakrami ale co do blokad to jestem kompletnie zielona. czy ktoś miał podobnie?! czy to w ogóle może być Muladhara? I jak to w ogóle sprawdzić samodzielnie?
No tak, te objawy to bardzo klasyczny zestaw dla czakry korzenia, ale zanim zaczniesz konkretnie pracować z Muladharą to bym się upewniła paru rzeczy. Przede wszystkim - to zmęczenie jest cały czas takie samo czy są jakieś momenty w ciągu dnia kiedy jednak masz trochę więcej energii? Bo to może dużo powiedzieć o tym czy mamy do czynienia z niedoczynnością czakry czy może z czymś innym. Poza tym - jak śpisz? Masz problemy z zasypianiem, budzisz się w nocy? Pytam bo przy Ajna albo problemach z czakrą korony też bywa takie zmęczenie ale z innego źródła.
Zanim ktos wyda werdykt ze to na pewno Muladhara,to powiem od razu - samo zmeczenie to za mało żeby diagnozować konkretną czakrę. To trosze jak mowic że mnie boli głowa to na pewno mam problem z Ajna. Bóle głowy ma pol świata i z różnych powodów. Wela, napisz więcej o tyych objawach - czy masz też jakieś lęki,poczuciee że grunt ucieka ci spod nog, może problemy finansowe albo z poczuciem bezpieczeństwa? Bo przy Muladharze to wyczerpanie fizyczne zazwyczaj idzie w parze z takim egzystencjalnym niepokojem. Samo zmeczenie bez tego to bym nie wskazywała od razu na czakrę korzenia.
Oj no nie zgadzam się z tym podejściem - jakbym czekała na pełny zestaw objawów to bym nigdy nic nie sprawdziła 🙂 Wela, czakra korzenia odpowiada za dosłownie podstawową energię życiową, tą od której wszystko inne się zaczyna. Jak ona jest zablokowana albo przymknięta to reszta systemu też nie działa jak powinna i możesz czuć wyczerpanie nawet przy pozornie zdrowym trybie życia. Ja bym zaczęła od prostego testu wahadełkiem - trzymasz wahadełko nad okolicą kości ogonowej, najlepiej jak leyższ albo ktoś ci skanuje. Jeśli obraca się minimalnie albo w ogóle, to masz odpowiedź. Kiedyś sama miałam podobny problem i wahadełko pokazało prawie zerowy ruch nad Muladharą. Po dwóch tygodniach prracy czułam się zupełnie inaczej.
Ojej, tyle pytań naraz, postaram się odpowiedzieć 🙂 Tak, te lęki - chyba tak, ostatnio mam takie poczucie niepewności ogólnie, martwię się o dużo rzeczy, o pracę, o pieniądze, o przyszłość. Nogi mam żeczywiście ciężkie zwłaszcza rano. śpię tyle co zawsze, może 7-8 godzin, ale nie czuję że odpoczęłam. Zasypianie mam ok, budzę się czasem w nocy ale rzadko. Antonisia, nie do końca rozumiem to rozróżnienie między Ajna a koroną w kontekście zmęczenia - możesz powiedzieć coś więcej? Bo myślałam że trzecie oko to raczej intuicja i bóle głowy, nie zmęczenie fizyczne.
No tak, klasycznie przy Ajna są bóle głowy i zaburzenia snu, ale przy niedoborze energii w tej czakrze bywa też takie dziwne zmęczenie psychiczne - jakbyś myślała w kółko, za dużo analizowała, głowa nie wyłącza się nawet jak ciało chce odpocząć... To inny rodzaj wyczerpania niż przy Muladharze. Ale przy tym co piszesz - lęki o finanse, poczucie niepewności, ciężkie nogi, wyczerpanie z samego rana - no to jednak bardziej brzmi jak Muladhara. Ten nieustanny niepokój o sprawy materialne to jest bardzo charakterystyczne dla zablokowanej czakry korzenia. ^^ Nie mówię że to na pewno tak jest, ale objawy do siebie pasują.
hej, troche sie tuutaj gubię - piszecie o blokowaniu Muladhary ale skad wiedziec czy to blokada czy ta czakra jest poprostu nadaktywna? Bo gdzies czytalem ze nadaktywna tez moze dawac problemy ale inne. Jak to rozroznic bez specjalisty? :/
No ale wiecie co, mam wrażene że tutaj trochę za bardzo komplikujemy. Wela napisała jasno co czuje i to bardzo pasuje do klasycznej blokady Muladhary. Zamiast analizować w nieskończoność, może po prostu powiedz nam - próbowałaś kiedyś jakichś ćwiczeń uziemiających? Chodzenie boso po trawie, praca w ogrodzie, kontakt z ziemią? Bo to jest pierwsza rzecz jaką bym poleciła przy podejrzeniu blokady korzenia, zanim w ogóle wejdziemy w medytacje i mantrowanie. Naprawdę elementarna sprawa a często robi ogromną różnicę.
matko, mam tu swoje notatki z różnych sesji i mogę powiedzieć że chroniczne zmęczenie powiązane z czakrą korzenia to jeden z najczęstszych przypadków. Ale uwaga - w moich obserwacjach rzadko kiedy to jest izolowana blokada samej Muladhary. Zwykle jak Muladhara jest przymknięta to Swadhisthana też nie dostaje dość energii i zaczyna się takie kaskadowe rozregulowanie. Wela - czy poza zmęczeniem masz też jakieś problemy z motywacją, z kreatywnością, z odczuwaniem przyjemności? Bo to by wskazywało właśnie na ten efekt domina w dół systemu.
Słuchajcie, ale czy w ogóle ktoś tu powiedział Weli żeby najpierw wykluczyła przyczyny medyczne? Bo widzę że badania robiłaś, ale żelazo "trochę niskie" - to nie jest nic. Anemia nawet ta subkliniczna potrafi dawać dokładnie takie objawy - wyczerpanie, ciężkość nóg, brak koncentracji, apatia. I psychiatrycznie - depresja też tak wygląda na początku. Nie mówię że czakry nie maja sensu, sama się tym interesuję, ale naprawdę bym nie zaczynała od mantry LAM zanim nie upewnię się że to nie jest coś fizycznego albo psychologicznego. Wrocilas do lekarza z tym zmeczeniem czy dałaś sobie spokój po tym że morfologia ok?
No i właśnie, witamina D3 - to jest bardzo ważna wskazówka. Niedobór D3 daje dokładnie to co opisujesz i jest mega powszechny w Polsce bo słońca mamy mało. Ale wiesz co, praca z czakrami nie jest alternatywą dla leczenia, tylko czymś co może iść równolegle. Nikt tutaj chyba nie mówi żebyś zrezygnowała z internisty i zamiast tego medytowała 🙂 Możesz robić jedno i drugie. To co polecam jako pierwsze ćwiczenie przy podejrzeniu blokady Muladhary to medytacja w siadzie z wyobrażeniem czerwonego światła przy podstawie kręgosłupa i mantra LAM. Naprawdę prosta rzecz, nic ci nie zaszkodzi a może pomóc.
mie ciekawy watek, sama miałam takie wycerpanie i długo nie wiedziałam o co chodzi. u mnie okazało sie ze to był splott słoneczny a nie korzeń, bo miałam tez problemy z trawieniem i takie poczucie ze nie mam wpywu na swoje zycie. ale objawy z zewnątrz wyglądały podobnie - brak energi, zmęczenie. wiec Wela, naprawdę powiem ze objawy moga pasowac do kilku czakr na raz i nie zawsze ta sama lista objawów = ta sama czakra
przepraszam że się wtrącam, czyatm ten wątek od początku i mam podobny problem co Wela. tylko u mnie do tego dochodzą dziwne bóle w dolnej części pleców. to też może być związane z Muladharą?
No i tutaj mamy klasyczny przyklad dla czego nie mozna pochopnie przyklejać etykietki "blokada Muladhary". Bóle dolnego odcinka pleców moga być od siedzącego trybu zycia od złej postawy od kiepskiego materaca od miliona rzeczy fizycznych. Korelacja ze stresem tez nic nie dowodzi bo stres napina mięśnie doslownie wszędzie. Gabrysia, bylas u ortopedy albo fizjoterapeuty z tym?
O,Gabrysia!!! tak, mam tez te plecy, zapomniałam o tym w pierwszym poście w ogóle wspomnieć. Zwłaszcza taki tępy ból rno zanim się poruszę trochę... To bardzo ciekawe że ty to samo czujesz. morze rzeczywiście coś w tym jest z tą Muladharą skoro u nas obu podobnie?
No właśni,e Wela i Gabrysia - dokładnie tak. Te bóle dolnych pleców rano to podręcznikowy przykład zastoju enerigi w Muladharze. Energia w nocy nie przepływa jak powinna i ciało budzi się jakby zablokowane. Próbowałyście kiedyś rano przed wstaniem zrobić kilka głębokich oddechów i wyobrazić sobie czerwone ciepłe światło u podstawy kręgosłupa? To prosta wizualizacja ale naprawdę pomaga rozruchować tę czakrę na początek dnia.
hej Kaczeniec86 mam pytanie troche z inej beczki - skoro tyle mówimy o objawach fizycznych to jak w ogole odróżnić kiedy cos jest "energetyczne" a kiedy poprostu cialo szwankuje? bo wydaje mi sie ze mozna dojsc do punktu gdzie wszystko sie tłumaczy czakrami i to nie jest hybae dobe
Sensowne pytanie Bronek i cieszę się że ktoś je zadał. Z mojego doświadczenia - praca z czakrami ma sens dopiero kiedy wiesz że fizycznie jesteś przebadana. Bo ciało i pole energetyczne na siebie wpływają, ale w obie strony. Choroba fizyczna może zablokować czakrę, ale tez zablokowana czakra może z czasem dawać objawy fizyczne. To nie jest albo-albo. Natomiast nigdy nie powinnaś zastępować jednego drugim - to dwie różne warstwy pracy.
No dobra ale to jest jedna historia z pozytywnym zakończeniem. A ile takich historii się nie kończy dobrze, bo ktoś zamiast lecieć do laryngologa siedzi i wizualizuje? Mela, nie podważam że ci to się zdarzało, ale jeden przypadek to nie jest dowód na związek przyczynowo-skutkowy. Mogło ustąpić samoistnie, mogło być psychosomatyczne i ustąpić przez efekkt placebo. Nie wiemy.
Wracając do Weli i jej zmęczenia - mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy. Wela, zrobiłaś już cokolwiek w związku z tą czakrą od kiedy zaczęłaś ten wątek? Czy tylko czekasz na internistę?
ojej to ciekawe co Kryska pisze o tym uczuciu w nogach! ja ostatnio tez probuje medytowac i wlasnie mam cos podobnego, takie mrowienie w stopach jak siede dluzo nieruchomo. czy to moze byc znak ze czakra zaczyna sie otwierac? czy to normalnie tak jest?
No a z drugiej strony - jak odróżnić "zwykłe" mrowienie od energetycznego? Mnie zawsze uczono że energia w ciele idzie tymi samymi kanałami co nerwy i ukrwienie, więc fizyczne i energetyczne odczucia są często tożsame. To nie musi być albo-albo.
Mam pytanie do Weli, bo trochę zgubiłam wątek - jak teraz po tym całym tygodniu pisania tu i D3, czujesz się jakoś inaczej? To znaczy czy coś się w tym zmęczeniu zmieniło?
Dobrze słyszeć Wela. Mam jedno konkretne pytanie do ciebie - to zmęczenie to cały czas jest "od środka", takie bez przyczyny, czy już bardziej po prostu normalne fizyczne zmęczenie po rzeczach które robisz? Bo to by dużo mówiło o tym czy coś się w Muladharze rusza. tak czy siak.
To co Wela opisuje to akurat dobra obserwacja. To "watowate" wyczerpanie bez wyraźnego bodźca to klasyczny objaw kiedy Muladhara nie pracuje jak powinna - ciało nie ma oparcia, energetycznie mówiąc. Normalne zmęczenie po wysiłku to zdrowy znak. Trzeba by obserwować kilka tygodni żeby coś więcej powiedzieć, ale kierunek brzmi dobrze.
Właśnie, notatki to naprawdę coś co polecam każdemu kto zaczyna taką pracę. Nie musi być nic skomplikowanego, wystarczy data, co robione, jak się czułam rano i wieczorem na skali 1-10. Po miesiącu widać wzorce których się nie widzi na bieżąco.
hej a ja mam pytanie bo czytam ten watek od poczatku i trossze mnie to nurtuje - ta Muladhara to jest najwazniejsza jesli chodzi o zmeczenie? czy wszystkie czakry mogga powodowac takie objawy? pytam bo tez mam okresy kiedy czuje sie wycisniety jak cytryna i niewiem od czego zaczac
