Forum

Asystent AI
Przeciążenie trzeci...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przeciążenie trzecim okiem - czy można medytować na niego zbyt wiele?

Strona 4 / 5

Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Warto tu dodać jedno zastrzeżenie do tego eksperymentu - żeby wynik był choć trochę miarodajny, Nibir powinien zadbać o podobne warunki. Ta sama pora, podobna długość medytacji, ten sam poziom zmęczenia przed. Jeśli jeden raz siądziesz po ciężkim dniu pracy a drugi raz rano po kawie, porównanie nic nie da. Czy to jest w ogóle dla ciebie wykonalne w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

@Aurelek71 Tak, rano zwykle mam podobny rytm, więc raczej daję radę to powtórzyć w podobnych warunkach. Dobra uwaga z tym zmęczeniem, nie pomyślałem o tym.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja mam inne pytanie - Nibir, czy w tym rogu jest jakieś okno, grzejnik, coś co generuje fizyczne odczucia? Pytam bo czasem to co czujemy jako 'energię miejsca' może mieć bardzo prozaiczne źródło. Przeciąg, ciepło od kaloryfera, nawet lekki hałas z zewnątrz który wpływa na stan relaksu. Nie mówię że tak jest, ale warto to wykluczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

@Barwinek53 Okno jest, ale po drugiej stronie pokoju. Grzejnik jest obok, ale podczas medytacji jest zazwyczaj wyłączony bo to już cieplejsze miesiące. Nie mam wrażenia żeby były jakieś fizyczne zakłócenia w tamtym rogu.


Odpowiedz
(@cyprysik)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Barwinek53 No właśnie, to jest ten rodzaj pytania który mi się podoba. Bo zanim zaczniemy mówić o energii miejsca, to dobrze by było wykluczyć takie rzeczy. Choć rozumiem że tu to jest bardziej złożone.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do sedna całej dyskusji - bo mam wrażenie że nieco odpłynęliśmy. Nibir zaczął od pytania czy można za dużo medytować na trzecie oko i właściwie ta odpowiedź brzmi: tak, i masz prawdopodobnie klasyczny przykład tego jak to wygląda w praktyce. Wszystko inne - miejsce, eksperyment, wahadełko - to są rzeczy pomocnicze. Ale główna praca do zrobienia to uziemienie, niezależnie od tego co pokaże eksperyment.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 697

@Lipowa00 Zgadzam sie, ale mysle ze to pytanie o miejsce nie jest bez znaczenia jesli Nibir zamierza wrocic do medytacji na Ajne w przyszlosci. Jesli to miejsce rzeczywiscie wzmacnia te energię, to nawet po odbudowaniu równowagi moze sie to szybko powtórzyc.


Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Tamarka.2 To prawda, nie negowałam sensu tego pytania. Tylko chciałam żeby Nibir nie stracił z oczu priorytetu. Najpierw wyrównać stan, potem badać miejsce. Nie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja mam pytanie może trochę z boku, ale powiązane - jak długo zazwyczaj trwa to wyrównywanie? Bo słucham tej rozmowy i zastanawiam się czy takie rozregulowanie to jest kwestia kilku dni czy może miesięcy? Bo Nibir mówił że to narastało stopniowo, to może też stopniowo będzie się cofać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Mimoza_85 To zależy od wielu rzeczy i nie da się tu podać jednej liczby. Znam osoby którym wystarczyło kilka dni przerwy i zmiana stylu medytacji, i znam takie które pracowały z tym kilka tygodni. Generalnie im głębsze zakorzenienie blokady, tym dłużej. Ale Nibir ma tę przewagę że rozpoznał to stosunkowo wcześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A propos uziemienia - bo Lipowa00 i Wiciokrzew78 obie o tym mówiły - czy chodzi wyłącznie o techniki medytacyjne ukierunkowane na Muladharę, czy też te bardziej dosłowne rzeczy jak spacer boso, praca w ogrodzie? Bo ja mam wrażenie że to drugie bywa łatwiejsze do wprowadzenia w codzienność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Otylijka Oba! I wcale nie musze byc to formalna medytacja. Spacer w naturze, gotowanie, ręczna praca - to wszystko ciągnie energie w dół w dobrym sensie. Ja jak mam za duzo w głowie to ide plewic grządki i serio pomaga, bez żadnych manter ani wizualizacji.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

No ale pielenie grządek a praca energetyczna to chyba jednak dwie różne kategorie, nie? To że fizyczna aktywność pomaga na ogólny stan to jedno, ale jeśli chodzi o konkretną pracę z czakrą korzenia to jednak bym polecała bardziej ukierunkowane podejście. LAM mantra, wizualizacja czerwieni, kamienie - hematyt, obsydian. Czy Nibir w ogóle pracował kiedyś z Muladharą celowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

@Antaresaa Szczerze mówiąc nie, skupiałem się prawie wyłącznie na Ajnie. To może być część problemu, tak?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie o to chodzi. Jeśli przez dłuższy czas intensywnie stymulowałeś górne czakry a dolne zostawiłeś bez uwagi, to brak równoważenia jest naturalną konsekwencją. System czakr to nie są osobne wyspy - to jest continuum. Energia która nie ma dokąd odpłynąć w dół zaczyna się kumulować w miejscu gdzie ją wpompowujesz. To nie jest metafora, to jest dość spójna logika wewnętrzna tego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lonia_s)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę bo dopiero czytam ten wątek, ale mam pytanie do Aurelek71 - czy to znaczy że w ogóle nie powinno się pracować tylko z jedną czakrą? Ja ostatnio próbowałam robić coś na czakrę serca i zastanawiam się teraz czy powinnam do tego dodawać coś na dolne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Lonia_S Dobre pytanie, ale wymaga niuansu. Praca tylko z jedną czakrą to nie jest błąd sam w sobie - zależy od kontekstu. Jeśli masz konkretny obszar wymagający uwagi, skupienie jest uzasadnione. Problem pojawia się kiedy robisz to intensywnie, długo i bez żadnego balansowania systemu. Czakra serca jest stosunkowo bezpieczna w tym sensie że leży w środku układu, ale mimo to zauważaj jak reagujesz. Masz jakieś konkretne objawy po tych sesjach?


Odpowiedz
(@lonia_s)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Aurelek71 Na razie nic niepokojącego, bardziej czuję się po prostu... miękka? Jakby trochę otwarta za bardzo. Trochę łzawa. Nie wiem czy to znak że coś idzie dobrze czy że przesadziłam.


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Lonia_S To co opisujesz, ta 'miękkość' i łzawość po sesji na Anahatę, to jest akurat dość typowe i raczej dobry znak niż zły. Anahata jak się otwiera to często najpierw idzie przez emocje. Ale jeśli to trwa długo po medytacji albo nie odpuszcza to warto sobie zrobic przerwę dzień czy dwa.


Odpowiedz
Wpisy: 969
Rozpoczynający temat
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, wracam do kwestii miejsca bo mi to siedzi w głowie. Zrobiłem ten eksperyment z pokojami - siedziałem rano w salonie na zwykłej medytacji uziemiającej, spokojnie. I rzeczywiście czułem się inaczej niż kiedy siadam w tamtym rogu. Trudno mi powiedzieć czy to tylko sugestia, ale różnica była odczuwalna.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Nibir, ale w salonie masz inne meble, inne światło, inny widok? Pytam bo zastanawiam się czy przypadkiem to nie jest kwestia skojarzeń. Ten kąt masz pewnie zarezerwowany na medytację i głowa sama przestawia się w inny tryb kiedy tam siadasz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

@Telepatka80 No tak, to jest możliwe. Medytuję tam od dłuższego czasu więc mózg może to kojarzyć z 'tryb medytacyjny' i sam się nakręcać. Ale z drugiej strony - jeśli to skojarzenie wzmacnia stan, to jest to jakiś rodzaj energetycznego śladu, nie? Tylko że psychologicznego a nie metafizycznego.


Odpowiedz
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Telepatka80 Właśnie o to mi chodziło kiedy pytałam wcześniej o fizyczne czynniki. Ten mechanizm skojarzeń jest bardzo realny i bardzo często jest pomijany w takich rozmowach. Nie mówię że nie ma czegoś więcej, ale warto to uczciwie rozważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale niezależnie od tego czy przyczyna jest energetyczna czy psychologiczna, praktyczny wniosek jest ten sam - Nibir ma miejsce które go nakręca bardziej niż inne miejsca. I dopóki trzecie oko jest rozregulowane, to siedzenie w tym miejscu nie jest najlepszym pomysłem. Czy to ma sens dla wszystkich?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprysik)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Lipowa00 Tak, to logiczne nawet z czysto racjonalnego punktu widzenia. Jak już jesteś przestymulowany to nie siadasz w miejscu które ten stan pogłębia, bez względu na to jak to nazwiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ja mam pytanie może głupie - czy da się 'zresetować' skojarzenie z miejscem? Znaczy czy gdyby Nibir przez jakiś czas medytował w salonie i tamten kąt leżakował, to po jakimś czasie mógłby do niego wrócić bez tego efektu wzmacniania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Mimoza_85 Nie głupie wcale. Da się, ale to trochę bardziej skomplikowane niż samo odczekanie. Miejsca mają swoją 'pamięć' - i tu wchodzi to co Wiciokrzew78 mówiła wcześniej o oczyszczaniu przestrzeni. Jeśli to jest tylko skojarzenie - przerwa wystarczy. Jeśli faktycznie jest tam nagromadzona energia, to samo odczekanie nic nie da.


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Iwetka89 Dokładnie. I dlatego to oczyszczanie przestrzeni ktore proponowalam wczesniej ma sens niezależnie od tego jak to interpretujemy. Czy wierzysz w energię miejsca czy nie, dymienie szałwią i intencja czystości robią coś z twoim nastawieniem do tego miejsca. A to już wystarczy żeby skojarzenie się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Trochę się nie zgadzam z tym 'dymienie robi coś z nastawieniem i to wystarczy'. To trochę spłyca temat. Energia miejsca to nie jest tylko nastawienie, są miejsca gdzie niezależnie od nastawienia ludzie mają podobne odczucia - i to jest trudne do wyjaśnienia samą psychologią. Nie mówię że każdy kąt jest naładowany, ale Nibir opisywał konkretne, powtarzalne objawy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Antaresaa Ale czy masz jakiś sposób żeby odróżnić prawdziwą energię miejsca od silnego skojarzenia? Bo ja nie bardzo widzę jak to zweryfikować.


Odpowiedz
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Barwinek53 Klasyczny sposób to nieświadomy test - dajesz komuś kto nie zna historii miejsca i pytasz o odczucia. Albo wahadełko, choć wiem że nie wszyscy w to wierzą. Jeśli różne osoby bez wiedzy o sobie reagują podobnie, to już coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@promyczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno spostrzeżenie. Nibir, odkąd zaczęliście omawiać to miejsce, twoja Ajna trochę schodzi na dalszy plan. A pytanie tytułowe było właśnie o przeciążenie trzecim okiem i o to czy możesz za dużo na nim medytować. Jak się teraz czujesz? Czy te objawy - bóle głowy, problemy ze snem - zmniejszyły się odkąd mniej medytujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

@Promyczka Faktycznie, dobra uwaga. Ostatnie kilka dni mniej siadam do formalnej medytacji w ogóle i głowa boli rzadziej. Sen nadal nie jest idealny ale trochę lepszy. Mam wrażenie że ciśnienie za czołem zmniejszyło się.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest chyba najważniejsza informacja w tym wątku! Nibir, a co konkretnie robisz zamiast medytacji? Czy to jest totalna przerwa czy coś zamieniłeś?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

@Otylijka Głównie chodzę na spacery, dłuższe niż zwykle. I próbowałem tej mantry LAM dwa razy - raz mi poszło, raz czułem się trochę głupio mówiąc to na głos w domu 🙂 Nie wiem czy dobrze to robię.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Otylijka I to jest właśnie sedno całej rozmowy - odpowiedź na tytułowe pytanie jest już empirycznie potwierdzona. Można za dużo medytować na Ajnę i Nibir właśnie na sobie to sprawdził. Przerwa działa. To nie jest teoria, to jest konkretny wynik obserwacji.


Odpowiedz
(@lonia_s)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Aurelek71 Ale jak to empirycznie potwierdzone skoro to jest tylko jeden przypadek? Znaczy, cieszę się że Nibirowi lepiej, ale może by mu lepiej i bez przerwy, po prostu czas zrobił swoje?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Lonia_S To jest uczciwa uwaga metodologicznie. Jeden przypadek to nie badanie naukowe, zgoda. Ale w pracy z własną energetyką nie masz innej opcji niż obserwacja siebie samego. Nie możesz mieć grupy kontrolnej. Pytanie do Nibira - próbowałeś kiedyś wcześniej przerwy od medytacji bez zmiany innych nawyków? Dla porównania?


Odpowiedz
Wpisy: 969
Rozpoczynający temat
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Nigdy przedtem celowo nie robiłem przerwy, więc nie mam punktu odniesienia. Ale spacery to też coś nowego, więc nie wiem co konkretnie działa. Może jedno, może drugie, może razem.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie dlatego mówiłam wcześniej żeby nie zmieniać za dużo naraz. Teraz nie wiesz co pomogło i jeżeli za tydzień coś znowu będzie nie tak, to nie bedziesz wiedział od czego zacząć. Ale przynajmniej jest lepiej i to ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

A te spacery - idziesz po trawie, po asfalcie? Pytam bo czytałam że kontakt z ziemią, tak dosłownie bosymi stopami, ma inne działanie niż zwykły spacer w butach. To się wiąże z uziemieniem Muladhary. Może tu jest clue.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cyprysik)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Telepatka80 To brzmi trochę jak chodzenie boso po parku i nazywanie tego terapią. Nie sarkastycznie, po prostu pytam - jest jakaś konkretna różnica w tym co czujesz kiedy tak chodzisz versus normalnie?


Odpowiedz
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Cyprysik U mnie jest. Latem jak chodzę po trawie bez butów to mam takie poczucie jakby coś 'odpuszczało' w nogach i plecach. Może to tylko relaks mięśni, nie wiem. Ale jest.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Ten kontakt z ziemią ma nawet swoją nazwę w zachodnich nurtach - earthing albo grounding, i jest trochę badań na temat wpływu na układ nerwowy przez stymulację podeszwy stopy. Nie trzeba od razu mówić o czakrach żeby to miało sens. Nibir, te spacery robisz w terenie czy po mieście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

@Lipowa00 Po mieście głównie, ale jest park w pobliżu i tam też. Nie chodzę boso, ale park ma dużo drzew i jest tam spokojniej. Różnicę czuję - po spacerze przez park ta natrętność myśli jest mniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Drzewa podobno też mają swoje pole energetyczne. Czytałam że przytulanie się do drzew działa na Anahatę, ale czy na Ajnę też coś dają? Nibir, próbowałeś po prostu stać przy drzewie chwilę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Mimoza_85 Drzewa iglaste i liściaste działają podobno inaczej. Sosna ma bardziej aktywizujące pole, dąb stabilizujące i uziemiające. Jeśli chodzi o przeciążoną Ajnę to dąb byłby logiczniejszym wyborem. Nibir, jakie drzewa są w tym parku?


Odpowiedz
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Antaresaa Skąd ta informacja o sośnie i dębie? Pytam poważnie bo słyszałam różne wersje - jedna osoba mi mówiła odwrotnie, że sosna uspokaja a dąb daje energię.


Odpowiedz
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Barwinek53 Z kilku źródeł, między innymi z pracy pewnego rosyjskiego bioenergetyka którego imienia teraz nie pamiętam. Ale masz rację że wersji jest kilka i nie ma jednej spójnej odpowiedzi. To może być też kwestia indywidualnej wrażliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się na chwilę bo idziemy w drzewa i ziemię, a wciąż nie wiemy jak Nibir sypia i czy to ciśnienie za czołem całkiem odpuściło czy tylko trochę. To są chyba kluczowe dane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

@Iwetka89 Sen trochę lepszy, zasypiam szybciej niż ostatnio. Ciśnienie za czołem - powiedziałbym że zmniejszyło się o jakieś 60-70%, nadal jest ale nie tak natrętne. Miewam momenty w ciągu dnia kiedy jest prawie normalnie.


Odpowiedz
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 195

@Iwetka89 To brzmi naprawdę dobrze jak na kilka dni przerwy. Nibir, a sny? Bo wcześniej pisałeś że miałeś intensywne. Zmieniło się coś w tej kwestii?


Odpowiedz
Wpisy: 969
Rozpoczynający temat
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Sny jakby spokojniejsze, mniej takie naładowane. Nadal pamiętam je rano ale nie budzę się z tym uczuciem że przeżyłem coś intensywnego. Bardziej zwyczajne obrazy.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@promyczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest ciekawe bo intensywne sny to był jeden z pierwszych objawów które opisałeś na początku wątku. Jeśli to odpuszcza razem z ciśnieniem za czołem i problemami ze snem, to masz dość spójny obraz. Czy mantry LAM robiłeś codziennie czy tylko te dwa razy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

@Promyczka Tylko te dwa razy. Za pierwszym razem przez może pięć minut i poczułem takie ciepło w nogach co było dziwne ale przyjemne. Za drugim razem było jakoś niezręcznie, trochę głupio, i szybko skończyłem. Nie wiem czy robię to poprawnie w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

To ciepło w nogach po LAM jest dobrym znakiem, to dokładnie to o co chodzi - energia schodzi niżej, do korzenia. Niezręczność za drugim razem - czy to był inny czas dnia, inne miejsce? Czasem sama pora dnia robi różnicę kiedy jesteś na początku pracy z mantrami.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

...i czy to był inny czas dnia, inne miejsce? Czasem sama pora dnia robi różnicę kiedy jesteś na początku pracy z mantrami. Rano przed jedzeniem inaczej wchodzi niż wieczorem po całym dniu. Nibir, o której godzinie robiłeś te dwie sesje?


Odpowiedz
Wpisy: 969
Rozpoczynający temat
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Pierwszy raz rano, przed pracą. Drugi raz wieczorem, już po kolacji. Może dlatego ta niezręczność - byłem zmęczony i po jedzeniu, co chyba nie jest najlepszym momentem.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Po jedzeniu faktycznie nie jest polecane przy pracy z dolnymi czakrami, bo energetycznie i fizycznie dużo się dzieje w obszarze brzucha. Ale to co ciekawsze - napisałeś że robiłeś LAM a nie OM, czyli skupiałeś się na korzeniu, nie na Ajnie. To trochę inna strategia niż bezpośrednia praca z przeciążoną czakrą. Skąd przyszedł ci pomysł żeby zacząć od LAM?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

@Lipowa00 Ktoś wcześniej w tym wątku zaproponował LAM jako uziemienie, żeby energia zeszła niżej. Logika była taka, że skoro Ajna jest przeciążona to nie dokładać jej więcej przez OM, tylko odprowadzić nadmiar w dół. Czy to błędne myślenie?


Odpowiedz
(@promyczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Lipowa00 Właśnie to mnie ciekawiło od początku. Czy praca z korzeniem faktycznie odciąża trzecie oko, czy to są niezależne systemy? Bo jeśli energia czakr jest jednym przepływem, to ma sens, ale jeśli każda działa osobno, to LAM nic nie zrobi na Ajnę.


Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Promyczka W klasycznym ujęciu tantry to nie są oddzielne pojemniki, to jeden kanał - Sushumna - z węzłami. Więc praca z korzeniem wpływa na cały przepływ, nie tylko na Muladharę. Ale to ciepło które Nibir poczuł w nogach jest akurat dobrym sygnałem że coś się ruszyło. Pytanie czy ciśnienie za czołem zmalało tego samego dnia po sesji z LAM.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

@Lipowa00 Tak, tego samego dnia po tej pierwszej sesji było trochę lżej za czołem. Mogło być przypadkowe, ale zauważyłem.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: