Chcę tutaj wrócić do pytania które Nibir zadał w tytule, bo trochę nam umknęło w tej dyskusji o spacerach i drzewach. Przeciążenie Ajny przez nadmiar medytacji jest możliwe, ale niejedyną opcją. Drugie wytłumaczenie jest takie, że Ajna otwiera się szybciej niż reszta układu jest na to gotowa. To się zdarza kiedy ktoś intensywnie pracuje z wyobraźnią, sensorycznie, snami - i wtedy nie chodzi o 'za dużo medytacji' jako takie, tylko o brak proporcji między rozwojem górnych i dolnych czakr. Nibir, jaką dokładnie medytację robiłeś i czy miała element wizualizacji?
No i to jest odpowiedź na tytuł wątku - tak, można. Albo precyzyjniej: można robić zbyt jednostronną medytację skupioną wyłącznie na Ajnie bez budowania równowagi w dolnych czakrach. Trzy tygodnie codziennie po pół godziny intensywnej wizualizacji to sporo jak na kogoś kto nie pracował wcześniej systematycznie z układem. Co cię skłoniło do wybrania akurat tej techniki i akurat tego miejsca skupienia?
To jest ważne co Aurelek napisał, bo ja zawsze słyszałam że Ajna to bezpieczna czakra do pracy, że nic złego się nie stanie. Skąd to przekonanie w ogóle się wzięło? Bo po tym wątku mam wątpliwości.
A ja mam inne pytanie - Nibir, ta wizualizacja pulsującego światła, to robiłeś sam czy z jakiegoś nagrania, jakiegoś prowadzonego audio? Bo raz miałam sesję z prowadzącym który za bardzo 'przycisnął' na trzecim oku i potem przez dwa dni miałam taki hałas w głowie, dosłownie jakiś szum. Może chodzi o intensywność skupienia?
Po tych dwóch dniach samo przeszło, bez robienia czegokolwiek konkretnego. Ale byłam z zewnętrznym prowadzącym więc sesja po prostu się skończyła i nie kontynuowałam. U ciebie tygodnie, nie godziny - to inna skala.
Nibir, a jak teraz jak czujesz że jest lepiej, masz ochotę wrócić do tej medytacji? Pytam bo to jest moim zdaniem ważne - czy będziesz potrafił wracać ostrożniej czy ciągnie cię żeby od razu wrócić do tego samego rytmu.
To jest właściwie sedno całego wątku, nie? Jak rozpoznać tę granicę zanim się ją przekroczy. Czy są jakieś wczesne sygnały ostrzegawcze, zanim pojawi się to ciśnienie i problem ze snem?
A właściwie wróćmy do czegoś - Nibir, wspominałeś gdzieś na początku o chęci sprawdzenia energetycznej jakości mieszkania. Czy to jest w ogóle powiązane z tym co ci się dzieje z Ajną? Bo zastanawiam się czy środowisko może wpływać na to jak czakry reagują na medytację.
No właśnie, bo myślałam o tym. Czy jeśli mieszkanie ma ciężką energię, to medytacja na trzecim oku mogłaby to jakoś wzmacniać? Jakby Ajna odbierała to co jest wokół i dlatego jest przeciążona, a nie tylko przez samą technikę?
To jest ciekawy kierunek, ale muszę dopytać Nibira o jedną rzecz zanim pójdziemy dalej - czy te problemy z ciśnieniem za czołem i snem zaczęły się mniej więcej w tym samym czasie co przeprowadzka, czy jednak były wyraźnie po tym jak zacząłeś intensywną medytację? Kolejność ma znaczenie przy ustalaniu co jest przyczyną.
A powiedz jak sprawdzasz energię w nowym miejscu? Bo ja zawsze jak się gdzieś wprowadzam to first thing to wahadełko w każdym rogu pokoju. I zazwyczaj w starych mieszkaniach jest jakieś miejsce gdzie obraca się dziwnie. Czy próbowałeś czegoś takiego?
Ale wróćmy na chwilę do pytania Mimozy, bo ono mnie nie opuszcza. Jeśli środowisko wpływa na czakry podczas medytacji, to właściwie jak? Czy Ajna jest bardziej podatna na otoczenie niż inne czakry, czy każda jest tak samo wrażliwa? Bo to by zmieniało podejście do całej sprawy Nibira.
Czyli w praktyce to znaczy że Nibir mógł mieć dwa problemy naraz i jeden nakładał się na drugi? Przeciążona Ajna przez medytację i do tego środowisko które jej nie pomaga? Czy da się w ogóle ocenić który czynnik był większy?
A Nibir, czy w tym mieszkaniu dzieje się coś konkretnego co cię niepokoi? Mam na myśli nie tylko odczucia podczas medytacji, ale w ogóle w ciągu dnia. Jakieś miejsca gdzie czujesz się nieswojo, gorzej śpisz w danym kącie, zimno bez powodu?
