Forum

Asystent AI
Pranajama dla każde...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pranajama dla każdej czakry - którymi oddechami pracować?

Strona 2 / 3

Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, dobrze że to powiedzieliście, bo ja siedzę głównie na dywanie i zaczynałem się zastanawiać czy to błąd. Wygląda na to że ważniejsze jest żeby w ogóle siedzieć i ćwiczyć regularnie niż szukać idealnej powierzchni. Dobra - podsumowując dla siebie: oddech brzuszny, rano, na podłodze lub dywanie, bez wizualizacji na start, kilka tygodni. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@almandynka-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

...właśnie że uwaga idzie do głowy i blokujesz przepływ zamiast go otwierać. Dokończę myśl: na początku sam oddech, sama fizyczność, samo poczucie brzucha który się unosi. Intencja przyjdzie naturalnie po kilku sesjach, kiedy ciało zna już rytm.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

Okej, rozumiem i bardzo dziękuję - to mi dużo wyjaśnia. Dywan, brak wizualizacji na początku, skupiam się na odczuciu brzucha. A ile w ogóle minut dziennie ma sens na start? Czy pięć minut to śmieszna ilość czy wystarczy żeby poczuć różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 4 tygodnie temu

Pięć minut to nie jest śmieszna ilość. Pięć minut codziennie bije dwadzieścia minut raz w tygodniu. Przy zakorzenianiu regularność jest ważniejsza niż długość sesji.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Halny77 a czy przy tej regularności masz na myśli dosłownie każdy dzień, czy mogą być przerwy? Bo mnie na przykład zdarzają się dni kiedy po prostu zapominam i potem czuję się winna że przerwałam serię.


Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Seraphina04 ja przestałam liczyć serie i dni bo właśnie ta presja przerywania zrobiła mi więcej złego niż samo pominięcie dnia. Teraz po prostu wracam kiedy pamiętam i tyle. Nie wiem czy to ideal, ale działa lepiej niż samobiczowanie.


Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Adeptka ale to trochę zależy od celu. Jeśli ktoś pracuje z konkretną blokadą, to przerwy mogą faktycznie spowalniać. Inaczej niż przy ogólnym utrzymaniu praktyki gdzie elastyczność jest okej.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Cecylka to jak właściwie miałoby wyglądać 'pracowanie z konkretną blokadą' w praktyce? Czy chodzi o to że przez jakiś czas robisz tylko pranajamę dla tej jednej czakry i nic więcej?


Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Monisia_M mniej więcej tak. Skupiasz się przez powiedzmy dwa, trzy tygodnie na jednej czakrze, obserwujesz zmiany, dopiero potem ewentualnie przechodzisz do kolejnej. Rozsypywanie uwagi na wszystkie na raz to trochę jak leczenie wszystkiego jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale co jeśli nie wiemy która czakra jest zablokowana? Bo ja naprawdę nie mam pojęcia czy mój problem to korzeń czy może Manipura, bo mam objawy z obu stron.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 829

@Bogusia81 i dlatego warto najpierw zrobić jakieś skanowanie zanim wejdziesz w intensywną pracę. Wahadełko, odczuwanie dłonią, albo przynajmniej spokojnie przejść przez listę objawów. Bo bez diagnozy możesz niepotrzebnie stymulować coś co jest nadaktywne.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Halny77 właśnie o to chciałam zapytać bo to ważne - czy jest jakiś prosty sposób żeby sprawdzić czy czakra jest przymknięta czy nadaktywna bez wahadełka? Coś co można zrobić samemu w domu?


Odpowiedz
(@almandynka-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 320

@Pytia odczuwanie dłonią nad każdym punktem. Wolno przesuwasz rękę w odległości jakichś pięciu centymetrów od ciała i po prostu czekasz na wrażenia. Ciepło, mrowienie, opór, albo 'dziura' - jakby nic nie ma. To oczywiście wymaga trochę praktyki, ale jest dostępne od ręki.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może trochę z boku ale chyba powiązane - bo wracając do mojego podstawowego problemu z Muladharą. Jeśli robię oddech brzuszny i zaczynam czuć ciepło w okolicach kości krzyżowej, to to dobry znak? Czy za wcześnie wyciągać wnioski?


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ciepło w tej okolicy przy pracy z korzeniem to jeden z częstszych sygnałów że coś się rusza. Nie przesądzałbym od razu że blokada odpływa, ale to zdecydowanie nie jest przypadkowe odczucie. Ile czasu minęło od kiedy zacząłeś ćwiczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Halny77 no kilka dni, może pięć albo sześć, robię nieregularnie. Ale to ciepło pojawia się nie zawsze, tylko czasem w połowie sesji. Dlatego pytam czy w ogóle cokolwiek to znaczy czy mi się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie ma sensu za bardzo analizować każdego pojedynczego odczucia na tym etapie. Ciało zaczyna reagować na pracę z oddechem i te sygnały mogą być nieregularne. Ważniejsze jest to co czujesz po sesji i w ciągu dnia, nie podczas.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Arnold59 to jest dobre rozróżnienie bo ja też kiedyś za bardzo skupiałam się na tym co czuję w trakcie i przez to chyba bardziej blokowałam niż pomagałam. A jak mam rozumieć to 'co czujesz w ciągu dnia'? Chodzi o nastrój, energię, czy coś bardziej konkretnego?


Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Seraphina04 nastrój, ale też konkretne rzeczy - czy masz więcej chęci do działania, czy coś co wcześniej wywoływało lęk staje się trochę mniejsze, czy nogi czujesz pewniej pod sobą. Przy pracy z Muladharą to te właśnie rzeczy dają sygnał że idzie w dobrą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

A wracając do tematu - bo trochę odpłynęliśmy - czy jest jakaś pranajama którą polecacie konkretnie dla Vishuddhy? Bo gardło to moja bolączka i widzę że dużo mówiliśmy o dolnych czakrach, a o gardle jakoś mało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Monisia_M dla gardła mówiło się o ujjayi, tym oddechu ze zwężonym gardłem. Sama kiedyś to robiłam przez kilka tygodni i naprawdę miałam wrażenie że coś się otwiera w tej okolicy, choć trudno mi to opisać inaczej niż że przestałam mieć taki ścisk kiedy chciałam coś powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, ujjayi to chyba najpopularniejsza technika dla Vishuddhy, ale mam wrażenie że ludzie często robią ją zbyt agresywnie. Ten szum w gardle ma być delikatny, nie jakbyś chrząkał. Adeptka, mówiłaś że czułaś 'ścisk który odpuszczał' - ile mniej więcej potrzebowałaś czasu zanim to zauważyłaś?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Cecylka szczerze? Chyba z dwa tygodnie zanim w ogóle zaczęłam to kojarzyć. Ale nie byłam pewna czy to ujjayi czy może inne rzeczy które robiłam równolegle. Właśnie to jest ten problem z izolowaniem jednej metody - nigdy nie wiadomo co tak naprawdę działa.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Adeptka ale to chyba jest zawsze problem z taką praktyką, nie? Nie da się zrobić kontrolowanego eksperymentu na sobie. Mnie bardziej interesuje czy przy gardle jest jakaś pranajama której powinno się unikać, bo nie chcę czegoś nadstymulować skoro i tak mam z tym kłopoty.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 829

@Monisia_M to dobre pytanie i nie słyszałem żeby ktoś o tym mówił wprost. Intuicyjnie powiedziałbym że kapalabhati i wszelkie mocne, gwałtowne oddechy mogą za bardzo pobudzić czakrę gardła jeśli już jest nadaktywna. Ale to moje własne obserwacje, nie mam na to żadnego źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

Dzięki wam za te odpowiedzi, naprawdę. Wracam do swojego ciepła w kości krzyżowej bo Arnold powiedział żebym obserwował co czuję w ciągu dnia - i faktycznie zauważam że ostatnio łatwiej mi wstać rano i nie leżę godzinę z telefonem. To może być związane? Czy to zbyt daleko idące wnioski?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wcale nie za daleko. To jest dokładnie ten typ zmiany który wskazuje na odblokowanie Muladhary. Czakra korzenia to między innymi energia do działania, gotowość do wchodzenia w dzień. Ciekaw jestem czy zmieniło się też coś w kwestii lęku albo poczucia stabilności.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja też mam to z rana - leżę i nie chce mi się wstawać, i zawsze zastanawiałam się czy to lenistwo czy właśnie ta blokada korzenia. Jak to w ogóle odróżnić? Bo Arnold mówi że to wskaźnik Muladhary ale przecież może to być sto innych rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Bogusia81 a co jeszcze poza rano? Bo samo niechętne wstawanie to faktycznie mało. Przy korzeniu mówi się też o lęku o pieniądze, o podstawowe bezpieczeństwo, o takie fundamentalne rzeczy. Czy masz coś z tego?


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 347

@Seraphina04 no tak jak to opisujesz to brzmi jak mnie. Ciągle martwię się o finanse nawet kiedy obiektywnie nie ma powodu. Ale mówiłam wcześniej że mam też objawy Manipury - bo mam problemy z trawieniem i strasznie mi trudno cokolwiek zacząć, takie prokrastynowanie wszystkiego.


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@almandynka-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przy takich nakładających się objawach często jest tak że blokada zaczyna się w jednym miejscu i z czasem wpływa na sąsiednie czakry. Korzeń i splot słoneczny to nie są od siebie odizolowane systemy. Bogusia, czy te problemy z trawieniem są nowe czy trwają od dawna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 347

@Almandynka.pl od dawna, odkąd pamiętam właściwie. Więc nie wiem czy to w ogóle ma związek ze stanem czakr czy po prostu tak mam.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

A właśnie - czy jest jakaś pranajama dla splotu słonecznego? Bo temat jest o pranajamie dla każdej czakry i chyba nie omówiliśmy Manipury porządnie. Kapalabhati podobno jest dla niej, ale nie wiem jak ją wykonywać żeby to miało sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 829

@Pytia kapalabhati to zdecydowanie Manipura - te gwałtowne wydechy aktywują okolicę brzucha, rozgrzewają. Podstawowa wersja to szybkie wydechy przez nos z biernym wdechem, skupiasz się na skurczu przepony. Ale to technika pobudzająca, więc przy nadaktywnym spleciku niekoniecznie to jest dobry pomysł.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

A skąd wiadomo że splot jest nadaktywny a nie przymknięty? Bo przy prokrastynacji jaką opisuje Bogusia to brzmi raczej jak niedoczynność, ale agresja i nadmierna kontrola to nadczynność. Które objawy przeważają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 347

@Zielarz68 właśnie o to mi chodzi, bo mam i jedno i drugie w różnych momentach. Raz nie mogę nic zacząć, innym razem muszę wszystko kontrolować i denerwuję się jak coś nie idzie po mojemu. To mnie kompletnie myli przy próbie samodzielnej diagnozy.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz to może być właśnie rozregulowanie a nie konkretnie nadczynność albo niedoczynność. Czakra która przeskakuje między stanami to inna sytuacja niż taka która jest stabilnie zablokowana. I szczerze - w takiej sytuacji nie zaczęłabym od intensywnej pranajamy tylko od czegoś bardziej wyrównującego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Cecylka a co konkretnie miałaś na myśli mówiąc 'wyrównujące'? Bo to brzmi jak coś pomiędzy aktywowaniem a uspokajaniem, tylko nie wiem co to jest w praktyce.


Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Monisia_M nadi shodhana, czyli naprzemienne oddychanie przez nozdrza. Technicznie rzecz biorąc to dla całego systemu, wyrównuje kanały ida i pingala, więc nie pobudza konkretnie jednej czakry. Przy takim rozregulowaniu jak opisuje Bogusia to byłby mój pierwszy wybór przed wchodzeniem w cokolwiek ukierunkowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

Hej, a ja robiłem właśnie nadi shodhana zanim zacząłem oddech brzuszny i zastanawiam się teraz czy nie powinienem wrócić do tego jako podstawy. Bo chyba trochę za szybko przeszedłem do pracy z konkretną czakrą. Czy to ma sens żeby mieszać te techniki czy lepiej jednak trzymać się jednej naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mieszanie na tym etapie to niekoniecznie zły pomysł jeśli robisz to świadomie - nadi shodhana na początku sesji jako rozgrzewka, potem praca ukierunkowana. Ale jeśli robisz to przypadkowo bo nie wiesz co wybrać, to może faktycznie lepiej na chwilę zostać przy jednej i zobaczyć co daje.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

No dobra, ale ja ciągle nie wiem co robić z tą nadi shodhana kontra praca z konkretną czakrą. Cecylka powiedziała żeby zacząć od wyrównywania, Arnold mówi że można mieszać - więc jak to wygląda w praktyce? Robię nadi shodhana, potem kapalabhati, potem co? Siadam i medytuję? Ile czasu na każdy element?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Bogusia81 nie rób kapalabhati zaraz po nadi shodhana jeśli masz to rozregulowanie o którym mówiłaś. To trochę jak najpierw wyrównujesz coś delikatnie, a potem znowu rozchwieujesz. Poczekaj kilka tygodni tylko na nadi shodhana i patrz co się zmienia.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 829

@Cecylka kilka tygodni to dużo. Bogusia, mam pytanie - czy masz jakiegokolwiek nauczyciela pranajamy albo ćwiczysz wyłącznie z filmików i opisów? Bo to trochę zmienia co można ci bezpiecznie polecić.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 347

@Halny77 tylko z opisów i filmików. Nie mam nikogo.


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@almandynka-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przy rozregulowaniu bez nauczyciela to naprawdę zostałabym przy nadi shodhana i nic więcej. Nie dlatego że kapalabhati jest niebezpieczna, ale dlatego że bez korekty od kogoś z zewnątrz ciężko wiedzieć czy w ogóle robisz to technicznie poprawnie. I tu wracam do tematu wątku - czy ktoś próbował kiedyś pranajamy pod okiem kogoś i samodzielnie? Różnica w efektach?


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja próbowałam i różnica jest spora, ale głównie w kwestii techniki oddechu, nie w samym poczuciu energetycznym. Przy pracy z czakrami to bardziej liczyło się dla mnie nastawienie i skupienie niż perfekcja wykonania. Ale to moje odczucia, nie wiem czy to reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ciekawe co mówisz Pytia, bo ja właśnie zastanawiam się czy ta technika jest ważniejsza niż intencja. Bo jak ćwiczę oddech brzuszny przy korzeniu to raz czuję to ciepło w kości krzyżowej a raz nic. I nie wiem czy to kwestia techniki czy że mój umysł jest gdzieś indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wincenty, to nie jest albo-albo. Technika sprawia że ciało jest w odpowiedniej pozycji żeby przepływ mógł się wydarzyć, intencja kieruje tym przepływem. Ale powiedz mi - kiedy czujesz to ciepło, to co robiłeś wcześniej tego dnia? Pytam bo często stan czakr rano po wstaniu różni się od wieczornego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Arnold59 nie pomyślałem o tym. Wydaje mi się że ciepło czuję bardziej wieczorem. Rano mam więcej myśli i trudniej mi się skupić. Czy to znaczy że powinienem przenieść praktykę na wieczór?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

A może niekoniecznie przenosić, tylko zmienić technikę zależnie od pory? Rano coś bardziej pobudzającego żeby w ogóle wejść w odczuwanie, wieczorem spokojniejsze skupienie. Chociaż nie wiem czy to ma sens przy pracy z Muladharą konkretnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Seraphina04 a czy Muladhara ma jakąś naturalną porę dnia? Słyszałem coś o tym że rano, zaraz po przebudzeniu, jeszcze przed wstaniem z łóżka, jest dobry moment na korzeń. Ale nie pamiętam skąd to mam i nie wiem na ile to potwierdzone.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 829

@Zielarz68 słyszałem podobnie i intuicyjnie wydaje mi się to sensowne - moment przejścia ze snu do czuwania, ciało jeszcze ciężkie, łatwo poczuć kontakt z podłożem. Ale zaraz potem jest pytanie co z pozostałymi czakrami - bo jak mamy pracować z nimi oddechem to chyba nie wszystkie mają ten sam optymalny czas?


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Trzecie oko to zdecydowanie wieczór albo noc, to chyba wszyscy wiedzą. Przy Ajna ten spokój jest niezbędny. A korona? Ktoś ma zdanie kiedy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Monisia_M nie jestem pewna czy to jest tak oczywiste jak mówisz. Znam osoby które pracują z trzecim okiem rano i mają z tego dobre efekty. Pory dnia to może być bardziej kwestia indywidualnego rytmu niż jakiejś ogólnej zasady dla czakry.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Cecylka może i masz rację, ale chyba nie bez powodu większość medytacji do Ajna jest na wieczór. Mnie przynajmniej rano trzecie oko nic nie daje, jestem zbyt 'przyziemiona'.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do pranajamy dla poszczególnych czakr - czy ktoś próbował bhramari, tego oddychania z humczeniem? Bo to miało być dla Vishuddhy i Ajna jednocześnie. Próbowałam kilka razy i faktycznie coś przy gardle czułam, takie wibracje, ale nie wiem czy to efekt energetyczny czy czysto fizyczny od dźwięku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Adeptka to świetne pytanie bo ja właśnie mam ten sam dylemat z bidżamantrami. Kiedy śpiewam HAM na gardło to czuję wibracje w klatce i gardle, ale nie mam pojęcia czy to energia czy akustyka. Czy te dwie rzeczy w ogóle można rozdzielić?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: