Forum

Asystent AI
Pranajama dla czakr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pranajama dla czakry gardła - czy konkretny oddech wspomaga wyrażanie się?

Strona 1 / 3

Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, chciałem zapytać o coś konkretnego bo trochę przeszukałem forum i nie znalazłem dokładnie tego co szukam. Chodzi o pranajamę pod kątem czakry gardła - czy są jakieś techniki oddechowe które szczególnie wspierają Vishuddhe? Pytam bo od jakiegoś czasu mam wyraźny zastój w tej czakrze, mówię o tym że mam problem z wyrażaniem siebie, dosłownie zamykam się w połowie zdania albo nie mogę powiedzieć tego co naprawdę myślę. Teraz ćwiczę ogólną pranajamę (głównie nadi shodhana) i jakoś nie czuje żeby to szło w stronę gardła specjalnie. Czy jest jakiś oddech który bardziej ukierunkowuje przepływ na Vishuddhe? Albo może ktoś miał podobny problem i coś na to znalazł?


Odpowiedz
111 odpowiedzi
Wpisy: 314
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

O, dobry temat! Mnie też to kiedyś nurtowało. Słyszałam że ujjayi pranajama jest chyba najbardziej powiązana z gardłem, bo już samo jej wykonanie angażuje właśnie tę okolicę - ten charakterystyczny dźwięk przy zwężeniu gardła przy wydechu. Jak to robię to rzeczywiście czuję jakieś delikatne wibracje w tej okolicy szyi. Nie wiem czy to 'odblokowanie' jako takie ale na pewno coś tam idzie. Próbowałaś/eś ujjayi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Wrenna ujjayi to dobry pomysł ale trzeba uważać żeby nie robić tego za mocno, bo można podrażnić gardło fizycznie i potem mieć ochrypnięty głos przez dwa dni, co chyba nie o to chodzi przy odblokowywaniu Vishuddhy 🙂 znam kogoś kto przedobrzył i miał takie właśnie efekty. Sama polecam bardziej skupienie na wydechu z wydawanym dźwiękiem - po prostu śpiewanie mantr, HAM przede wszystkim. To jest pranajama + mantra w jednym i moim zdaniem działa lepiej niż sam oddech.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Dobry wątek. Dorzucę swoje trzy grosze - rzeczywiście pranajama i Vishuddha to temat który nie jest może tak oczywisty jak np. uziemienie dla Muladhary. Ujjayi jak już wspomniano jest klasycznym wyborem i jest uzasadnienie anatomiczne - wibracje w krtani, ciepło przepływającego powietrza. Ale zanim zaczniemy rozmawiać o konkretnych technikach, zapytam - jaki masz ogólny obraz tej czakry? Mówisz o blokadzie w sensie zamykania się przy mówieniu, ale czy to jest raczej strach przed oceną, czy bardziej że po prostu nie wiesz co chcesz powiedzieć, czy może coś jeszcze innego? To trochę zmienia to co może pomóc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Czeslaw słuszne pytanie, musiałem się nad tym zastanowić. Wydaje mi się że to raczej strach przed oceną, ale nie zawsze - czasem dosłownie mam gotowe zdanie w głowie i coś mnie blokuje żeby je powiedzieć, jakby bariera gdzieś między myślą a ustami. W pracy to czuje najbardziej, na spotkaniach siedze i wiem co chce powiedzieć ale nie moge sie przełamac. Ujjayi próbowałem raz czy dwa razy ale nie robiłem tego systematycznie, może wróce do tego. HAM też śpiewam ale krótko, może powinienem wydłużyć sesję z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawe bo ja miałem identyczny problem - to coś między myślą a słowem. Kiedyś bioenergoterapeutka powiedziała mi że w takich przypadkach blokada jest często nie tyle w samej Vishuddzie co na granicy Ajna-Vishuddha, jakby przepływ zatrzymuje sie wyżej i nie schodzi do gardła. Nie wiem na ile to słuszna interpretacja ale jakoś do mnie trafiło. Próbowałeś kiedyś łączyć pracę z obydwoma czakrami naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Zdzichu57 no właśnie, to jest ważna obserwacja. Ja bym powiedziała że przy takich blokadach między Ajną a Vishuddhą doskonale działa bhramari - czyli oddech pszczoły, z tym brzęczeniem przy zamkniętych ustach. Wibracje idą przez całą okolicę głowy i szyi, obejmuje obie czakry. Sama to praktykuję i naprawdę czuję jak to pasuje w klatce piersiowej przez gardło do głowy. Polecam jako uzupełnienie ujjayi.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

mam pytanie bo mnie to interesuje z innej strony - skad w ogole wiadomo ze konkretna pranajama 'trafia' w konkretna czakre? znaczy, rozumiem ze np ujjayi angażuje gardło anatomicznie, ale to że wibracje sa w szyi to jeszcze nie znaczy że czakra jest 'aktywowana'. skąd pewność że to nie jest po prostu efekt fizyczny bez związku z przepływem energii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Dominik84 no, to jest pytanie które można zadać o każdą technikę w ogóle 🙂 Ale poważnie - myślę że to nie ma być 'pewność' w sensie naukowym, tylko obserwacja efektów. Jeśli po regularnym ujjayi zaczynam łatwiej się wyrażać, to dla mnie wystarczający dowód że coś działa na tę czakrę. Możesz to nazywać jak chcesz - efekt fizyczny, energetyczny, psychologiczny. Dla praktyka ważne jest że działa.


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam inne pytanie do autora tematu - czy próbowałeś w ogóle samej obserwacji oddechu bez żadnej techniki? Mówię o prostym siedzeniu i śledzeniu jak powietrze przepływa przez gardło. Pytam bo u mnie zanim zaczełam robić cokolwiek technicznego, ta sama obserwacja przez kilka minut już dawała jakieś rozluźnienie w okolicach szyi. Może to brzmi za prosto ale nie zawsze trzeba od razu skomplikowanej pranajamy.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie że poruszamy dwie różne rzeczy - pranajama jako praca z energią czakry, i pranajama jako sposób do rozluźnienia napięcia fizycznego w rejonie gardła. Oba podejścia mogą prowadzić do podobnych efektów tylko drogą inną. Nie wiem czy to ma sens co pisze ale chyba ważne żeby wiedzieć po co sie siada do tego oddechu, z jaką intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

szczerze mowiac, bhramari to super technika ale nie powiedziałabym że jest 'dla Vishuddhy' sensu stricto. tradycyjnie bhramari jest raczej związane z uspokojeniem umysłu i Ajną niż stricte z gardłem. żeby nie wprowadzać tu dezinformacji - przy blokadzie gardła klasycznym wyborem jest właśnie ujjayi i simhasana pranajama, czyli ten lwi oddech z wysuniętym językiem i głośnym wydechem. to ostatnie moim zdaniem jest niedoceniane w takich rozmowach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Zephyra68 no tak, ale bhramari przecież obejmuje wibracje przez całą górną część ciała, w tym gardło. Nie twierdziłam że to jest wyłącznie dla Vishuddhy, tylko że jest dobre jako uzupełnienie właśnie przy takim połączeniu Ajna-Vishuddha o którym pisał Zdzichu. Simhasana pranajama - to prawda że rzadko o niej słyszę tutaj. Trochę wygląda śmiesznie jak sie to robi 😀 ale podobno mocno uwalnia napięcia w gardle.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Do pytania Dominika - to jest uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Tradycja jogiczna mówi że każda pranajama ma określone działanie na prany i czakry, ale to jest wiedza przekazywana przez tysiące lat praktyki i obserwacji. Nikt nie zrobi na tym badania klinicznego w sensie zachodnim. Ale rzecz w tym że jeśli ktoś praktykuje ujjayi przez kilka tygodni i zauważa zmianę w tym jak się wyraża - czy naprawdę ważne jest mechanizm? Zgadzam się z Tereską że obserwacja efektów to uczciwe kryterium.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Czeslaw ok, to jest rozsądne podejście. to nie był atak na cały temat, po prostu zastanawiam sie czy przy polecaniu konkretnych technik nie warto odróżniać co jest tradycją jogiczną a co jest nowym 'dopasowywaniem' pranajam do systemu czakr bo akurat tak komuś pasuje. nie zarzucam nikomu złej woli, ale widziałem już tu wątki gdzie ludzie wymyślali połączenia z niczego i to szło w świat jako pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@otylka83)
Połączone: 3 lata temu

Simhasana pranajama - tak, Zephyra ma rację że jest niedoceniana. Sama używam jej kiedy mam poczucie że coś mnie dusi w gardle, metaforycznie albo dosłownie. Jeden cykl robię z intencją na Vishuddhę i to działa szybko, czuć różnicę po 4-5 powtórzeniach. Ale ważna uwaga - symhasanę robi się razem z mulabandha i jalandharą bandą, bez tego to tylko ćwiczenie mięśni twarzy a nie pranajama.


Odpowiedz
Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

O simhasanie nie myślałem w ogóle, kojarzyłem ją bardziej z jogą fizyczną. Otylka83 a jak długo robisz tę sesję z simhasaną? I ta intencja na Vishuddhę - to znaczy że wizualizujesz coś przy tym, czy to bardziej mentalne nastawienie przed rozpoczęciem?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@otylka83)
Połączone: 3 lata temu

bardziej nastawienie przed. Nie robię rozbudowanych wizualizacji przy oddechowych pracach, bo to rozprasza. Przed sesją kilka sekund z myślą 'chcę pracować z Vishuddhą' i tyle. Ale każdy ma inaczej - jeśli wizualizacja ci pomaga skupić uwagę to czemu nie. Co do długości - nie przesadzaj na początku, 5-10 powtórzeń simhasany w secie, max dwa sety. gardło i krtań to czuła okolica.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@kaplanka99)
Połączone: 3 lata temu

wybaczcie że wchodzę z boku ale właśnie czytam cały wątek i mam pytanie podstawowe - te wszystkie techniki, ujjayi, simhasana, bhramari - to robi sie każdego dnia? czy raczej jak czujesz że potrzebujesz? bo mam wrażenie że jak sie wszystko naraz zacznie robić to można się pogubić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Kaplanka99 spokojnie, nie trzeba robić wszystkiego naraz 🙂 Ogólna zasada jest że lepiej robić jedną technikę regularnie niż pięć raz na jakiś czas. Ja bym zaczął od jednej, dał jej 2-3 tygodnie i obserwował. Żadne z tych ćwiczeń nie jest też przeznaczone do robienia codziennie przez rok bez przerwy - ciało i energia potrzebują też momentów bez intensywnej pracy. Ale to już kwestia własnego wyczucia z czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@ubiorek08)
Połączone: 3 lata temu

oooo super temat!! ja w ogóle nie wiedziałam że oddech może tak konkretnie wpływać na poszczególne czakry, myślałam że pranajama to jest ogólne ćwiczenie oddechowe dla zdrowia. to jest mega ciekawe!! a czy to działa też jak sie ma problem nie z mówieniem ale z tym że sie mówi za dużo, tez chaotycznie? to też jest Vishuddha?


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@ubiorek08)
Połączone: 3 lata temu

oooo ale właśnie to pytanie o słuchanie a nie mówienie jest super!! bo ja tez mam cos takiego ze slucham ale jakby nie slyszę, odpływam myslami i potem nie wiem co ktos do mnie mówił. to tez moze byc Vishuddha czy juz inna czakra??


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

No słuchanie to trochę inna sprawa. Wizualizowałabym tu raczej problemy z Ajną - odbiór, przetwarzanie. Vishuddha to bardziej strona ekspresji. Choć tak naprawdę obie czakry są blisko i przy zastoju w jednej często ta druga tez kuleje, więc trudno to ostro rozdzielić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Tereska no właśnie, to jest uproszczenie które mnie trochę drażni. Vishuddha to nie tylko 'mówienie'. W tradycji wiąże się z całą wymianą - dawaniem i przyjmowaniem. Komunikacja to nie monolog. Słuchanie też jest częścią tego samego przepływu, więc blokada Vishuddhy może się objawiać po obu stronach.


Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Zephyra68 ok, masz rację że uprościłam. Ale dalej uważam że samo odpływanie myślami to raczej problem skupienia i Ajna, nie Vishuddha. Nie każdy objaw z okolic głowy i komunikacji od razu znaczy że mamy zablokowane gardło.


Odpowiedz
Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

wracając do pranajamy - próbowałem dzisiaj rano ujjayi z tą intencją o której pisała Otylka i mam wrażenie że coś się dzieje w okolicy mostka, nie gardła. to normalne czy może źle oddycham?


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Mostek to okolica Anahaty. Przy pracy z Vishuddhą przez oddech zdarza się że najpierw 'odzywa się' niższa czakra bo tam też jest napięcie. Układ chakr to naczynia połączone - rzadko kiedy pracujesz tylko z jednym centrum i tylko ono reaguje. Nie martwiłbym się tym od razu, obserwuj kilka sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja miałam podobnie - zaczęłam robić ćwiczenia na Vishuddhę i pierwsze co poczułam to ściskanie w klatce, jakby Anahata protestowała albo budziła się. Potem po kilku sesjach napięcie w klatce zniknęło i właśnie w gardle zaczęłam czuć to ciepło charakterystyczne. Jakby czakry musiały 'uzgodnić' coś między sobą zanim praca poszła wyżej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaplanka99)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 26

@Wrenna o jeny, to u mnie tez tak będzie?? Bo właśnie zaczynam i trochę sie boję że coś zrobie nie tak i namieszam sobie w czakrach. czy to jest bezpieczne bez nauczyciela?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@otylka83)
Połączone: 3 lata temu

Pranajama w zakresie który tu omawiamy - ujjayi, bhramari, simhasana - jest bezpieczna dla zdrowej osoby bez prowadzenia. Różnie zaczyna się odczuwać przy pierwszych sesjach i to normalne. Gdyby pojawiły się zawroty głowy albo silny dyskomfort fizyczny, to sygnał żeby zwolnić albo skrócić czas. Ale ściskanie w klatce czy ciepło w gardle to reakcje energetyczne, nie medyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@idzik93)
Połączone: 3 lata temu

a ile czasu potrzeba żeby te techniki w ogóle zaczęły działać? bo czytam tutaj że ktoś po kilku sesjach, ktoś po tygodniach. nie ma jakiejs bardziej konkretnej odpowiedzi?


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Nie ma. I to jest uczciwa odpowiedź, nawet jeśli niezbyt satysfakcjonująca. Zależy od głębokości blokady, regularności praktyki, stanu ogólnego. Ktoś kto ma lekki zastój zobaczy efekt szybko. Ktoś kto nosi blokadę Vishuddhy od lat bo nigdy nie mógł powiedzieć co myśli - to jest inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@idzik93)
Połączone: 3 lata temu

no tak, logiczne. po prostu wolałem usłyszeć że po 2 tygodniach cos poczuję 🙂 ok, zaczynam od ujjayi i zobaczymy


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do tych co ćwiczą ujjayi - robicie to na czczo czy niekoniecznie? Bo czytałam różne rzeczy i jedni mówią że musi być na czczo, inni że pora nie ma znaczenia. Sama wolę rano ale nie zawsze mi to wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Rano na czczo jest tradycyjnie zalecane i ja tak robię, ale szczerze mówiąc nie czuję żeby o godzinie 19 po lekkim obiedzie działało gorzej. Ważniejsze żeby w ogóle to robić niż żeby robić o idealnej porze. Przynajmniej z mojego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

to przy okazji - ma ktos jakies doswiadczenie z łączeniem pranajamy z bidżamantrą HAM dla Vishuddhy? Słyszałem że można to robić razem, tzn. mantrować na wydechu, ale nie wiem czy to nie jest zbyt dużo na raz na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Dominik84 próbowałem, i szczerze to dla mnie na początku było za dużo koncentracji. Albo skupiasz sie na oddechu albo na mantrowaniu, jedno odciągało uwagę od drugiego. Teraz rozdzielam - najpierw kilka minut pranajamy, potem kilka minut HAM. Ale znam ludzi co robią to jednocześnie bez problemu, wiec moze to kwestia przyzwyczajenia.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wiciokrzew)
Połączone: 3 lata temu

Ha, akurat HAM przy ujjayi to jest naturalne połączenie bo ujjayi i tak angażuje krtań i pracujesz z tym samym obszarem. Mantra na wydechu wchodzi w to bez żadnego wysiłku. Nie rozumiem po co to rozdzielać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Wiciokrzew dla kogoś kto dopiero zaczyna z pranajamą to nie jest 'wchodzi bez wysiłku'. Mantra wymaga skupienia na dźwięku i intencji, technika oddechowa wymaga skupienia na samym oddechu. Może dla ciebie to już jest automatyczne, ale nie każdy jest w tym samym miejscu.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: