Forum

Asystent AI
Minerały na czakry ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Minerały na czakry - czy trzeba ich nosić czy wystarczy mieć w domu?

Strona 2 / 3

Wpisy: 94
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, ale tu wychodzi ciekawy problem. Bo z jednej strony mówimy o tym jak czyścić kamienie żeby nie zniszczyć, a z drugiej - czy te metody oczyszczania dają ten sam efekt energetyczny? Mis dźwiękowych używałam i coś czuję po nich, ale nie wiem czy to sugestia czy faktyczna zmiana. Ktoś robił porównanie i ma jakiś punkt odniesienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Kolowa Robiłem coś takiego - sprawdzałem wahadłem ten sam kamień przed i po różnych metodach oczyszczania. Mis dźwiękowe i księżyc dawały u mnie podobny wynik. Sól dawała bardzo wyraźną zmianę ale tylko te kamienie testowałem które sól znoszą. Ale zaznaczam - to były moje własne wahadłowe odczyty, więc bierz z poprawką na wszystko cośmy tu wcześniej dyskutowali o subiektywności tej metody.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Zenek75 Czyli w praktyce do sprawdzania skuteczności oczyszczania też używałeś wahadła? To ciekawe, bo zamknięte koło trochę - wahadło mierzy wahadłem. Jak odróżniłeś że kamień jest rzeczywiście czystszy od tego że po prostu nastawiłeś się że tak będzie po oczyszczaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

No i tu jest pies pogrzebany. Szczerze - nie jestem pewien czy odróżniłem. Starałem się robić pomiar przed wiedzą że ten kamień był czyszczony, tzn. prosiłem żonę żeby mi dawała kamienie bez mówienia który jest po czyszczeniu a który nie. Wyniki były lepsze niż losowe, ale nie mam żadnej pewności. To było ćwiczenie dla siebie, nie eksperyment naukowy.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Trochę się zgubiłam w tej dyskusji - wróćmy może do podstaw? Bo Forsycja pytała na początku czy kamień trzeba nosić czy wystarczy mieć w domu, i trochę od tego odpłynęłyśmy. Mam pytanie które jest może naiwne: czy kamień w domu w ogóle coś robi jeśli się go nie programuje i nie skupia na nim uwagi? Czy samo jego bycie w przestrzeni wystarcza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Natka77 To wcale nie jest naiwne pytanie, to jest jedno z tych pytań na które różne szkoły mają zupełnie różne odpowiedzi. Jedni powiedzą że minerał działa przez samo swoje pole energetyczne niezależnie od intencji. Inni że bez świadomej pracy jest tylko ładnym kamieniem. Ja osobiście skłaniam się ku środkowi - kamień ma swoje właściwości, ale intencja i kontakt wzmacniają ten efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Powiem tyle: w pracy z runami mam bardzo podobny dylemat i myślę że dotyczy to wszystkich przedmiotów energetycznych. Sam przedmiot to potencjał. Twoja uwaga i regularna praca to jest to co ten potencjał uruchamia. Kamień w domu bez żadnej pracy jest jak książka której nie otworzyłaś - jest, ma w sobie treść, ale dopóki jej nie czytasz to do ciebie nie trafia.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@kwarcowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale czy to nie jest tak że kamienie w domu wpływają na energię miejsca, nie bezpośrednio na osobę? Bo słyszałam że na przykład ametyst w sypialni działa ochronnie niezależnie od tego czy się go używa świadomie, bo po prostu zmienia wibracje pomieszczenia. To byłoby coś innego niż praca z czakrą ale też miałoby sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 194

@Kwarcowa To jest inna funkcja kamienia - jako element geomantyczny w przestrzeni, a nie jako sposób do pracy z konkretną czakrą. Obie mogą działać równocześnie, ale jeśli ktoś chce pracować z konkretną czakrą, to sam kamień w pokoju to zdecydowanie za mało. Przynajmniej tak wynika z mojego doświadczenia. Co innego ametyst przy wezgłowiu działający na energię snu, a co innego ametyst jako wsparcie przy medytacji na Ajnę.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@zlocien)
Połączone: 1 rok temu

Czy mogę zapytać czegoś może bardzo podstawowego? Jak w ogóle wiadomo że kamień 'pracuje' z czakrą? To znaczy - skąd pochodzi ta wiedza, że ametyst to Ajna, różowy kwarc to serce itd.? Pytam bo chciałabym to zrozumieć, a nie tylko zapamiętać listę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Zlocien Dobre pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka: to pochodzi z kilku źródeł naraz. Część to tradycja - starożytne kultury przypisywały kamieniom właściwości. Część to korelacja kolorów - kolory czakr i kolory minerałów często się pokrywają, co jest dość prostą zasadą. Część to zbiorowe doświadczenie praktyków które się kumulowało przez dziesięciolecia. A część to po prostu autorzy książek którzy coś spisali i inni to powtarzali. Te źródła są bardzo różnej jakości.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

To mnie zastanawia w kontekście tego całego wątku. Mówimy o noszeniu kamieni, trzymaniu w domu, oczyszczaniu, programowaniu - ale może kluczowe jest po prostu to że się człowiek zatrzymuje i w ogóle myśli o swojej czakrze? Że intencja i uwaga robią robotę a kamień jest tylko punktem skupienia? Nie deprecjonuję minerałów, ale zastanawiam się czy sama praca z Muladharą bez kamienia nie byłaby równie skuteczna gdybym się na niej skupiała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Forsycja ale to jest właśnie serce całej dyskusji, bo masz rację i jednocześnie nie masz. Mam wrażenie że kamień coś jednak robi sam z siebie, nawet zanim człowiek zacznie z nim świadomie pracować. Sama doświadczyłam że po położeniu surytu w sypialni śpię spokojniej - zanim wiedziałam cokolwiek o surycie i jego właściwościach. Czy to placebo z opóźnionym zapłonem? Może. Ale nie umiem tego odrzucić.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ale jeszcze wróćmy na chwilę do kwestii oczyszczania bo mam konkretne pytanie - ile czasu powinien leżeć kamień na świetle księżyca żeby był właściwie oczyszczony? Jedna noc? Więcej? I czy to musi być pełnia czy każda faza działa?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Dominik92 Zanim odpowiem - powiedz mi najpierw jaki to kamień i co chcesz z nim robić. Bo pytanie o czas leżenia w świetle księżyca to jedno, ale jeśli masz kamień po którym chcesz pracować z konkretną czakrą, to może są ważniejsze rzeczy do ustalenia niż długość oczyszczania.


Odpowiedz
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Edzio.ka To jest czarny turmalin, kupiłem żeby nosić przy sobie jako ochronę, ale gdzieś przeczytałem też że pomaga przy czakrze podstawy. Nie wiem jeszcze czy będę nosił czy trzymał w domu, trochę dlatego też śledzę ten wątek od początku. Dziękuję że pytasz zamiast od razu odpowiadać bo to pomaga mi lepiej postawić pytanie.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Edzio.ka To mnie też ciekawi z technicznego punktu widzenia - czy turmalin jako kamień ochronny ma inne potrzeby jeśli chodzi o oczyszczanie niż kamień który się nosi do pracy z czakrą? Intuicyjnie mi się wydaje że kamień ochronny zbiera więcej i powinien być oczyszczany częściej, ale nie wiem czy to ma jakieś potwierdzenie w praktyce.


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Zenek75 To dobre rozróżnienie i tak, w praktyce turmalin ochronny rzeczywiście wymaga częstszego oczyszczania. Czarny turmalin działa jak rodzaj filtru - absorbuje to co niepożądane, przez co sam się szybciej 'nasyca'. Nie mówię że raz w miesiącu to za rzadko dla wszystkich, ale przy codziennym noszeniu ja bym to robił co tydzień. Do Dominika - jedna noc przy pełni to standard, ale szczerze mówiąc zwykły nów też działa, po prostu pełnia ma mocniejszy efekt według większości praktyków. Dwie noce dają mi lepsze wyniki niż jedna przy standardowym świetle księżyca.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@kwarcowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

A wracając trochę do oryginalnego pytania o noszenie kontra trzymanie w domu - czy to nie jest tak, że dla kamieni ochronnych jak turmalin trzymanie przy wejściu do domu ma sens, a do pracy z czakrą potrzebne jest noszenie przy ciele? Słyszałam takie rozróżnienie ale nie wiem czy to jest jakaś ogólna zasada czy po prostu jedna z wielu teorii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 194

@Kwarcowa To nie jest zła zasada, ale byłabym ostrożna z traktowaniem jej jako reguły. Turmalin przy wejściu to klasyk i ma swoją logikę - zatrzymuje energię przed wejściem do przestrzeni. Ale turmalin przy czakrze podstawy, noszony nisko przy ciele, działa zupełnie inaczej - bardziej uziemiająco. Obie funkcje są możliwe, tylko pytanie co jest twoim celem.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

To mi daje do myślenia bo kiedy zaczęłam ten wątek, miałam w głowie proste pytanie - nosić czy trzymać. I teraz wychodzi że odpowiedź zależy od: jakiego kamienia, do jakiej czakry, w jakim celu, jak często czyścisz i pewnie jeszcze kilku innych rzeczy. To jest trochę przytłaczające dla kogoś kto zaczyna. Czy jest jakiś sensowny punkt startowy dla osoby która nie wie nic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Forsycja u mnie punktem startowym było po prostu wzięcie jednego kamienia i obserwowanie jak się czuję kiedy go noszę, a jak kiedy leży w domu. Bez teorii, bez systemu. Dopiero po jakimś czasie zaczęłam to porównywać z tym co czytałam. Ale rozumiem że to może być za mało konkretne jeśli ktoś chce wiedzieć co robi i dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Też się trochę gubię w tym wszystkim, ale to co Salomea mówi - obserwacja własnych odczuć - to mi jakoś bardziej przemawia niż uczenie się całego systemu. Tylko mam pytanie: skąd wiesz że to kamień działa a nie po prostu twój nastrój tamtego dnia? Jak to odróżnić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Natka77 Ja próbowałem rozwiązać ten problem przez prowadzenie notatek - zapisywałem jak się czuję każdego ranka, zanim wziąłem cokolwiek do ręki. Po miesiącu miałem jakiś punkt odniesienia. Potem wprowadzałem kamień i znowu notowałem przez miesiąc. Nie jest to idealna metodologia bo zmiennych jest za dużo, ale przynajmniej mam własne dane, nie tylko cudze opinie.


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Zenek75 To brzmi bardzo... naukowo jak na forum ezoteryczne. Ale serio pytam bez złośliwości - czy po tych miesiącach notatek doszedłeś do jakiegoś wniosku? Kamień robi różnicę czy jednak nie?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Tarotowa Uczciwa odpowiedź: przy niektórych kamieniach tak, przy innych nie zauważyłem różnicy. Hematyt przy uziemieniu - tak, wyraźne. Karneol który miał mi dodawać energii - zupełnie nie. Ale nie wiem czy to znaczy że karneol nie działa, czy że moje ciało akurat na niego nie odpowiada, czy że kupiony przeze mnie egzemplarz był słaby. Za dużo zmiennych żeby powiedzieć coś pewnego.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej wymiany i mam pytanie które mnie nurtuje od dłuższego czasu w kontekście kamieni i czakr - czy ktoś z was miał doświadczenie z tym że kamień który teoretycznie pasuje do konkretnej czakry dawał u was objawy zupełnie innej? Mam na myśli np. że wzięłaś ametyst na Ajnę, a poczułaś coś wyraźnie w okolicy splotu słonecznego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Kolowa To się zdarza i myślę że jest kilka wyjaśnień. Jedno z nich jest takie, że ciało kieruje energię tam gdzie jej najbardziej potrzeba w danej chwili, niekoniecznie tam gdzie ty chcesz. Kamień może być impulsem, ale nie sternikiem. Mam podobne doświadczenia z runami - czasem runa którą wylosuję odpowiada na pytanie zupełnie inne niż to które zadałam.


Odpowiedz
(@zlocien)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Andromeda To jest ciekawe, bo jeśli dobrze rozumiem - kamień byłby czymś w rodzaju bodźca, a nie precyzyjnego lekarstwa. To trochę zmienia sposób w jaki na to patrzyłam. Ale wtedy jak w ogóle wiadomo z którym kamieniem pracować jeśli i tak on pójdzie tam gdzie chce?


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Zlocien Dobra obserwacja i to jest właśnie jeden z argumentów za tym, że bez podstawowej diagnostyki - wahadełko, odczuwanie dłonią, chociaż obserwacja objawów - praca z kamieniami jest trochę strzelaniem w ciemno. Jeśli wiesz że masz blokadę w Manipurze, to możesz świadomie kierować tam intencję kiedy trzymasz kamień. Bez tego kamień faktycznie robi co chce, czyli może dobre ale niekoniecznie to co chciałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, i to wraca do tego co pisał ktoś wcześniej o bezwładzie wahadła. Czytałam trochę o tym i rozumiem że chodzi o metodę pracy z wahadłem gdzie nie liczy się tylko kierunek obrotu ale też jak długo trwa zanim wahadło zacznie reagować - czy ten czas oczekiwania coś mówi o sile blokady? Czy ktoś to stosował do kamieni, żeby sprawdzić czy kamień w ogóle 'pracuje'?


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

O bezwładzie wahadła to bym poprosiła Zenka żeby się wypowiedział bo on testował wahadłem kamienie przed i po oczyszczaniu. Ale intuicyjnie rozumiem tę logikę - dłuższy bezwład mógłby wskazywać na słabszy przepływ, szybsza reakcja wahadła na silniejszy. Nigdy tego nie mierzyłam systematycznie, tylko obserwowałam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Salomea63 Tak, to właśnie coś co próbowałem śledzić. Bezwład wahadła to czas od momentu gdy trzymasz je nieruchomo nad punktem do pierwszego wyraźnego ruchu. I tak - przy zablokowanej czakrze albo przy kamieniu który jest mocno nasycony, ten czas jest dłuższy albo ruch jest ledwo zauważalny. Po oczyszczeniu kamienia wahadło reaguje szybciej i pełniejszym ruchem. Ale to jest moje obserwacja, nie reguła którą gdzieś wyczytałem - po prostu taki wzorzec mi wyszedł z notatek.


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 345

@Zenek75 Poczekaj, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Ten bezwład - mierzysz go jakoś konkretnie, np. liczysz sekundy, czy to bardziej wyczucie? Bo wyobrażam sobie że dla kogoś kto dopiero zaczyna z wahadłem, samo utrzymanie go nieruchomo to już wyzwanie, a co dopiero mierzenie czasu reakcji.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Natka77 Nie mierzę stoperem, to nie jest aż tak precyzyjne. Raczej chodzi o ogólne wyczucie - przy jednej czakrze wahadło zaczyna krążyć prawie od razu, przy innej czekasz i czekasz i nic. Ta różnica jest wyraźna nawet bez zegarka. Ale masz rację że na początku trzeba się najpierw nauczyć trzymać wahadło spokojnie, inaczej każdy ruch wygląda jak reakcja.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja muszę zapytać - czy ten bezwład można jakoś wytrenować żeby lepiej go rozróżniać? Znaczy czy im więcej ćwiczysz z wahadłem, tym łatwiej wyczuć tę różnicę w czasie reakcji? Bo brzmi jakby to wymagało dużo praktyki zanim w ogóle coś z tego odczytasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Dominik92 Tak, to zdecydowanie kwestia praktyki, ale jest jeden ważny szczegół którego na początku ludzie nie biorą pod uwagę. Bezwład wahadła zależy nie tylko od stanu czakry ale też od twojego skupienia w danej chwili i od samego wahadła - jego wagi i długości nici. Cięższe wahadło ma większy bezwład mechaniczny niezależnie od wszystkiego innego. Dlatego zawsze warto pracować z tym samym wahadłem żeby mieć punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe co Edzio.ka mówi o wagach wahadła, bo ja mam dwa - jedno kryształowe i jedno metalowe - i naprawdę różnie mi się zachowują. Myślałam że to kwestia samego materiału i jego energii, a tu wychodzi że po prostu fizyka. Ale skoro tak, to jak odróżnić bezwład mechaniczny od tego energetycznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Forsycja właśnie o to chodzi - dlatego mówię żeby zawsze pracować z tym samym wahadłem i budować własną bazę porównawczą. Jeśli twoje kryształowe wahadło nad czakrą serca zawsze reaguje w pięć sekund, a nagle zaczyna potrzebować dwudziestu, to ta różnica jest informacją. Ale jeśli porównujesz kryształowe z metalowym, mieszasz dwie zmienne i nic z tego nie wyniknie.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, trochę tu zejdę na ziemię - czy ktoś ma poczucie że dyskutujemy teraz bardziej o fizyce wahadła niż o kamieniach? Nie mówię że to złe, bo jest ciekawe, ale zaczęło się od pytania Forsycji o to czy minerały nosić czy trzymać w domu. Jakoś mi się wydaje że wątek trochę odpłynął.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Tarotowa Masz trochę rację, ale myślę że to jednak się łączy - jeśli używamy wahadła do diagnostyki czakr żeby wiedzieć który kamień gdzie zadziała, to bezwład wahadła jest częścią tej diagnostyki. A diagnostyka wpływa na to czy kamień ma sens przy ciele czy w domu. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@kwarcowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do kamieni - mam konkretne pytanie. Czy wahadełkiem można testować też sam kamień zanim się go kupi albo zanim się zdecyduje jak go używać? Słyszałam że można trzymać kamień w dłoni i sprawdzać wahadłem reakcję, ale nie wiem czy to ma jakiś sens w kontekście tej dyskusji o bezwładzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Kwarcowa Tak, to jest jedna z metod i akurat ma sens. Trzymasz kamień w jednej dłoni, wahadło w drugiej i obserwujesz reakcję. Ale tu właśnie bezwład znowu wraca - kamień 'nasycony' albo słabo naładowany może spowalniać reakcję wahadła, a kamień świeżo oczyszczony albo mocno z tobą współbrzmiący daje szybszy ruch. Przynajmniej takie mam obserwacje.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam głupie pytanie może ale - czy jak kamień ma silny bezwłąd wahadła to znaczy że jest zły czy dobry dla mnie? Bo trochę mi się pomieszało, raz słyszę że długi bezwład to blokada, a raz że to kamień ciężki który długo 'wciąga' i to pozytywne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Zaneta To nie jest głupie pytanie, ja też się w tym gubiłam. Z tego co rozumiem - bezwład w kontekście czakry to sygnał ostrzegawczy, bo wolna reakcja wskazuje na zastój energii. Ale bezwład kamienia samego w sobie to już inna rozmowa. Edzio.ka, czy dobrze to interpretuję?


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Salomea63 Tak, to ważne rozróżnienie. Testując czakrę - wolna reakcja to sygnał że coś tam nie przepływa. Testując kamień - tu interpretacja zależy od kontekstu. Kamień który 'opiera się' wahadłu może być nasycony i wymagać oczyszczenia, albo może po prostu nie być dla ciebie odpowiedni. A kamień który daje szybki, zdecydowany ruch jest zwykle gotowy do pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

To wychodzi że zanim w ogóle zdecydujemy nosić czy trzymać w domu, to najpierw trzeba sprawdzić czy kamień jest w ogóle gotowy do użycia. Czy to rozumiem dobrze? Bo to jakby dodatkowy krok przed tym głównym pytaniem.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Natka77 Właściwie tak i tu jest jeszcze jeden krok przed tym - trzeba wiedzieć co chcesz osiągnąć. Bo kamień nieoczyszczony przy ciele to może być problem, ale ten sam kamień nieoczyszczony w rogu pokoju to mniejsze ryzyko. Więc kolejność według mnie to: cel, diagnostyka czakry, wybór kamienia, oczyszczenie, decyzja o miejscu.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Zenek75 to jak układasz ten proces to ma sens, ale zaraz pojawia mi się pytanie praktyczne - jeśli dopiero zaczynam i nie mam jeszcze sprawnego wahadła, nie umiem dobrze skanować czakr, to czy w ogóle mogę sensownie pracować z kamieniami? Czy to nie jest tak że bez diagnostyki to rzeczywiście strzelanie w ciemno jak pisał Edzio.ka?


Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 194

@Forsycja myślę że nie trzeba od razu perfekcyjnej diagnostyki. Zaczęłam pracę z kamieniami zanim umiałam porządnie wahadło i jakoś z tego wyciągnęłam wnioski przez obserwację siebie. Pytanie tylko co chcesz osiągnąć - jeśli chcesz precyzyjnie pracować z konkretną czakrą, to diagnostyka naprawdę pomaga. Ale jeśli po prostu chcesz zobaczyć jak reagujesz na dany kamień, to możesz zacząć bez niej.


Odpowiedz
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Onyksa A jak zaczynałaś bez wahadła to po czym poznawałaś że kamień działa na konkretną czakrę a nie ogólnie na samopoczucie? To jest właśnie to co mnie najbardziej zastanawia bo czytam że kamień powinien dawać odczucia w okolicy czakry, ale u mnie jak noszę hematyt to po prostu czuję się spokojniejszy, bez żadnego konkretnego miejsca. Dziękuję za odpowiedź z góry.


Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 194

@Dominik92 Szczerość - na początku nie umiałam tego rozróżnić i nie sądzę żeby to było konieczne. Spokój jaki czujesz od hematytu to też coś. Czakra podstawy to między innymi bezpieczeństwo i uziemienie, więc spokój może być dokładnie tym efektem który wskazuje że tam coś się dzieje. Nie zawsze to musi być fizyczne ciepło w konkretnym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam jedno pytanie które mnie chodzi po głowie - wszystko co tu piszecie o bezwładzie wahadła i diagnostyce ma sens jeśli wahadło działa. Ale co jeśli ktoś w ogóle nie ma kontaktu z wahadłem i mu nie idzie? Czy kamienie i tak można dobierać bez tego, po prostu intuicyjnie?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

...wszystko co tu piszecie o bezwładzie wahadła i diagnostyce ma sens jeśli wahadło działa. Ale co jeśli ktoś w ogóle nie ma kontaktu z wahadłem i mu nie idzie? Czy kamienie wtedy po prostu nie działają, czy może po prostu pracuje się z nimi inaczej - bez diagnostyki, bardziej intuicyjnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Czarodziej62 To akurat dobre pytanie i myślę że wiele osób przez to przechodzi. Ja przez jakiś czas w ogóle nie używałam wahadła i dobierałam kamienie głównie przez to co mnie przyciągało wzrokiem albo dotykiem. Czy to mniej wiarygodne? Pewnie dla kogoś tak, ale efekty i tak czułam. Intuicja to też forma diagnostyki, tylko bez narzędzia.


Odpowiedz
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Salomea63 Ale jak odróżnisz wtedy że kamień przyciąga cię bo ci służy, od sytuacji gdy przyciąga bo po prostu ładnie wygląda? Bo to chyba kluczowe, prawda? Bardzo chciałbym to rozumieć, bo mam wrażenie że czasem po prostu kupuję oczami.


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Dominik92 Szczerze? Nie zawsze da się to rozróżnić od razu. Ale zwracam uwagę na to co się dzieje po kilku dniach kontaktu z kamieniem - czy coś się zmienia w samopoczuciu, czy pojawia się jakiś dyskomfort, czy jest spokój. Oczywiście to subiektywne, ale to jedyne co mam jeśli wahadło milczy.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co z tym że kamień może się podobać wizualnie, bo jego kolor odpowiada czakrze której potrzebujesz? Czytałam gdzieś że to nie przypadek, że oko nas ciągnie tam gdzie potrzeba energii. Czy to ma jakieś oparcie w litoterapii czy to raczej ładna teoria?


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jest w tym coś, ale trzeba ostrożnie. Kolory czakr to jeden z systemów diagnostycznych i faktycznie ludzie często instynktownie ciągną do barwy której im brakuje - zielony przy Anahacie, pomarańczowy przy Swadhisthanie itd. Ale to nie reguła niezawodna. Można też przyciągać do koloru który po prostu lubimy estetycznie, i to nie ma nic wspólnego z energetyką. Dlatego sama obserwacja koloru to za mało - warto sprawdzić co się dzieje po kontakcie z kamieniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Edzio.ka Okej, ale to co opisujesz to właściwie wracamy do punktu wyjścia - bez wahadła i bez konkretnych odczuć z ciała to jest zgadywanie. Nie mówię że złe, ale trochę mi ciężko w to wierzyć że oko 'wie' lepiej niż głowa. Może to tylko preferencja estetyczna ubrana w ezoteryk?


Odpowiedz
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Tarotowa Też miałam ten sceptycyzm, ale zmieniło mi się podejście po jednym doświadczeniu. Stałam w sklepie z minerałami i jedno kamienie mnie przyciągały, inne odpychały - fizycznie, jakby ręka sama się cofała. Kupiłam te które przyciągały i okazało się że to były kamienie na czakry gdzie miałam wtedy największy problem. Może to przypadek, może nie, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam podobne doświadczenie co Kolowa! Kiedyś w galerii byłam zupełnie bez głowy na temat czakr i jakoś ciągnęło mnie do lapisów i turkusów, a potem okazało się że Vishuddha była u mnie mocno zablokowana. Może to naprawdę działa, nawet nieświadomie? Ciekawe czy to jest coś udokumentowanego gdzieś.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Brzmi pięknie, ale chcę zapytać - czy ktoś z was ma też doświadczenie odwrotne? Że ciągnęło do kamienia, wzięłaś, nosiłaś, i nic albo wręcz gorzej? Bo jeśli mamy tu tylko potwierdzenia to może trochę sobie selekcjonujemy wspomnienia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@onyksa)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 194

@Andromeda Mam. Ciągnęło mnie do pirytu bardzo mocno, miałam wrażenie że to 'mój' kamień, nosiłam przez jakiś czas i czułam się naładowana ale też dziwnie pobudzona, jakby za dużo energii na raz. Pyryt to mocna Manipura, a moja czakra splotu słonecznego była wtedy już i tak nadaktywna - czyli wzięłam kamień który nasilił problem zamiast go wyrównać. Potem ktoś mi to wyjaśnił i dopiero wtedy złożyłam w całość.


Odpowiedz
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Onyksa Wow, to jest naprawdę cenne żebyś to napisała, bo właśnie o to mi chodziło z tym rozróżnieniem. Czyli intuicja może nas zawieść jeśli czakra jest nadaktywna, bo wtedy właśnie 'chce' więcej tego samego a nie równoważenia? To trochę jak człowiek który jest uzależniony i ciągnie do źródła uzależnienia... Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 194

@Dominik92 Mniej więcej tak to rozumiem, choć nie wiem czy to oficjalna teoria litoterapii. U mnie tak to wyglądało praktycznie. Dlatego teraz jak coś mnie bardzo mocno przyciąga, to zanim użyję sprawdzam czy ta czakra nie jest przypadkiem nadaktywna a nie niedoczynna.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

To co pisze Onyksa jest spójne z tym co mam zanotowane z różnych warsztatów - kamień wzmacnia energię czakry, a nie automatycznie ją równoważy. Więc do niedoczynnej czakry kamień może pomóc, do nadaktywnej może nasilić. To zmienia dość fundamentalnie podejście do pytania Forsycji o nosić czy trzymać w domu - bo może dla nadaktywnej czakry kamień lepiej zostawić dalej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Zenek75 To właśnie coś czego nie wiedziałam kiedy zakładałam ten temat! Myślałam że kamień zawsze pomaga, a tu wychodzi że zależy od stanu czakry. Czy jest jakiś ogólny sposób żeby sprawdzić czy czakra jest nadaktywna czy niedoczynna bez wahadła, skoro ze mną ono jeszcze słabo współpracuje?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: