Forum

Asystent AI
Minerały na czakry ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Minerały na czakry - czy trzeba ich nosić czy wystarczy mieć w domu?

Strona 1 / 3

Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie, bo trochę się pogubiłam czytając różne artykuły. Mam kilka kamieni - ametyst, czarny turmalin i różowy kwarc - i nie wiem czy wystarczy że leżą u mnie na półce, czy muszę je nosić przy sobie żeby w ogóle cokolwiek robiły. Niektórzy piszą że sam kontakt wystarczy, inni że muszą być przy ciele. Ktoś ma jakieś doświadczenie z tym? Bo wydaje mi się że jak leżą to po prostu są ładną dekoracją 🙂


Odpowiedz
184 odpowiedzi
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

To zależy od tego co chcesz osiągnąć. Jeśli chodzi o ogólną energię w pomieszczeniu, to kamień spokojnie może stać w pokoju i działać na przestrzeń wokół. Ale jeśli pracujesz z konkretną czakrą i chcesz żeby kamień rzeczywiście wpływał na twój przepływ energii, to bliskość ciała naprawdę robi różnicę. Przynajmniej według mojego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wow, super że poruszasz ten temat, bo ja się też nad tym zastanawiałem! Salomea63 a możesz powiedzieć więcej, jak daleko od ciała może być kamień żeby jeszcze działał? Pytam serio, bo mam sugillit i nie zawsze mam gdzie go nosić.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Trochę tutaj sprostuję, bo to nie jest aż tak binarne. Kamień przy ciele a kamień na półce to dwa różne zastosowania, nie żadne lepsze czy gorsze. Przy ciele - bardziej indywidualne, nakierowane na twoją aurę i konkretne centrum energetyczne. W pomieszczeniu - wpływa na ogólną wibrację miejsca. Różowy kwarc na półce w sypialni robi dużo dobrego dla atmosfery miejsca, ale jeśli chcesz pracować z Anahatą, to go połóż na klatce piersiowej podczas medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

A ja czytałam gdzieś że kamień trzeba miec przy sobie conajmniej kilka godzin dziennie żeby w ogóle go zaprogramować. Czy to prawda? Bo jak noszę przez chwile to i tak nic nie czuje.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Zaneta właśnie o to mi też chodzi. Mam wrażenie że jak noszę turmalin w kieszeni to coś czuję, ale jak leży na biurku to jakby nie ma go tam wcale. Ale może to sugestia?


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Zaneta Programowanie i samo noszenie to dwie różne rzeczy. Możesz nosić kamień latami i go nie zaprogramować, albo zaprogramować go w 20 minut medytacji i odłożyć na półkę. To nie jest kwestia czasu kontaktu fizycznego, tylko intencji i pracy z nim.


Odpowiedz
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Edzio.ka a jak się programuje kamień? Przepraszam że pytam o podstawy ale nie bardzo wiem od czego zacząć. Czy to jest tak że trzeba medytować i myśleć o intencji?


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Zaneta Tak mniej więcej, choć różne tradycje mają różne podejścia. Najprościej - bierzesz kamień do rąk, skupiasz się i formułujesz w myślach albo głośno konkretną intencję. Ale zanim to zrobisz, kamień trzeba oczyścić, bo przejmuje energię od wszystkich którzy go dotykali. Sól, dym z szałwii, woda źródlana - różne metody.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mówisz Forsycja jest ważne - odróżnienie sugestii od realnego odczucia energetycznego to jedna z trudniejszych rzeczy na początku. Ja sobie z tym radziłam tak, że kładłam kamień w miejscu gdzie o nim nie myślałam i sprawdzałam czy mimo wszystko coś czuję. Trochę ślepa próba.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

To ciekawy eksperyment Kolowa. Zapisywałem sobie kiedyś obserwacje dzień po dniu kiedy nosiłem hematyt, a potem robiłem tydzień przerwy. Różnica w samopoczuciu była dość wyraźna, ale uczciwie przyznam że nie wiem czy to był kamień czy po prostu inne czynniki tamtego tygodnia. Ciężko to odizolować.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, mogę się wtrącić z pytaniem trochę z boku? Czytałam coś o bezwładzie wahadła i że to można stosować do diagnozowania czakr. Co to właściwie jest ten bezwład wahadła? Bo nie do końca rozumiem czy to jest technika sama w sobie czy coś co się bierze pod uwagę przy odczytach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Natka77 Dobry temat, bo to jest coś z czego mało kto zdaje sobie sprawę. Bezwład wahadła to sytuacja gdy wahadło kontynuuje ruch który mu nadałeś ręką, zamiast reagować na energię. Innymi słowy - wahadło się huśta, ale to ty je huśtasz bezwiednie, nie pole energetyczne. To jeden z najczęstszych błędów przy diagnozowaniu czakr wahadełkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

To ważna uwaga Edzio.ka. Ja długo nie wiedziałem że to problem, myślałem że odczyt jest prawidłowy a tymczasem sam generowałem ruch. Jak to rozpoznać w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Zenek75 Kilka sposobów. Po pierwsze stabilizacja - przed odczytem trzymaj wahadło nieruchomo przez dłuższą chwilę, niech się zatrzyma całkowicie. Po drugie testuj na czymś o znanych właściwościach, żeby skalibrować swoje odczucia. Po trzecie, jeśli twoje wahadło zawsze obraca się w tym samym kierunku nad wszystkimi czakrami - to czerwona lampka. Zdrowy układ powinien dawać różne odczyty.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ojej, to teraz się zastanawiam czy moje odczyty były w ogóle wiarygodne. Zawsze mi wychodziło że czakra korzenia kręci się w lewo czyli blokada, ale może po prostu tak trzymałam rękę. Jak wyćwiczyć tą stabilizację?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Podobnie miałam na początku. Pomogło mi ćwiczenie bez żadnej czakry - po prostu trzymałam wahadło nad stołem i uczyłam się czuć kiedy ruch pochodzi ode mnie a kiedy skąd indziej. Trochę to trwa ale polecam. A wracając do kamieni - myślę że przy samej diagnostyce wahadełkiem kamień w dłoni może zresztą zaburzyć odczyt, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

To zależy jakiego kamienia użyjesz. Ja na przykład trzymam ametyst w lewej dłoni kiedy pracuję z wahadełkiem, bo pomaga mi się wyciszyć i skupić. Ale rozumiem argument że może to mieszać. Nie ma tu jednej zasady, różni praktycy robią to różnie.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wow, nigdy bym nie pomyślał że kamień przy wahadełku może cokolwiek zmieniać! Salomea63 a czy masz jakiś ulubiony kamień właśnie do takich sesji diagnostycznych? Bardzo dziękuję za te wszystkie wyjaśnienia, naprawdę mi to pomaga poukładać sobie wiedzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Dominik92 Do sesji z wahadłem najczęściej sięgam po czysty kwarc górski albo selenitu - oba mają reputację kamieni neutralnych, które bardziej wzmacniają skupienie niż narzucają własną energię. Ametyst jak już mówiłam też stosuję, ale on ma dość wyraźny charakter i nie każdemu pasuje przy diagnostyce.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@onyksa)
Połączone: 4 dni temu

Wracam trochę do początku wątku bo wydaje mi się że kluczowa kwestia czy nosić czy trzymać w domu zależy też od tego z jaką czakrą pracujesz. Przy Muladharze na przykład kontakt z ziemią jest ważny, więc kamień w kieszeni przy nodze albo nawet stawiany na podłodze podczas medytacji ma inny sens niż ten sam kamień na półce na wysokości głowy. Ktoś tak to stosuje?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

A wracając do tego bezwładu - rozumiem że to problem techniczny, że ręka nieświadomie porusza wahadłem. Ale jak w takim razie w ogóle odróżnić że wahadło reaguje na energię czakry a nie na mój własny ruch? Czy to jest do nauczenia czy raczej jedni mają ten dar a drudzy nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Natka77 To jest do nauczenia, nie żaden wrodzony dar. Chociaż uczciwie - niektórzy szybciej czują tę różnicę, inni wolniej. Kluczowe jest to co mówiłem wcześniej: całkowite wyciszenie przed pomiarem i ćwiczenia na obiektach o znanych właściwościach. Ale mam do ciebie pytanie - kiedy trzymasz wahadło, czy czujesz jakiś impuls zanim ono zacznie się ruszać, czy ruch pojawia się jakby znikąd?


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 345

@Edzio.ka Hmm, nigdy się nad tym nie zastanawiałam w ten sposób. Chyba pojawia się jakby znikąd? Ale mogę się mylić, bo nie jestem pewna czy dobrze obserwuję własne ciało. To jest dokładnie ten problem.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie bardziej nurtuje teraz inna rzecz. Skoro uczę się stabilizacji wahadła, to czy kamień który mam przy sobie w czasie ćwiczeń może jakoś zakłócać ten proces nauki? Kolowa wspominała że może mieszać odczyty, a Salomea63 że jej ametyst pomaga się skupić. Jak to pogodzić?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Myślę że to zależy od etapu. Na początku, kiedy jeszcze nie wiesz skąd pochodzi ruch wahadła, lepiej nie dodawać kolejnych zmiennych. Jak już masz jakąś bazę i wiesz co czujesz bez kamienia, możesz zacząć eksperymentować z jego obecnością i obserwować różnicę. Przynajmniej tak to u mnie wyglądało.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@onyksa)
Połączone: 4 dni temu

Wracam do pytania Forsycji o to czy nosić kamień czy trzymać w domu - bo ta cała rozmowa o wahadłach jest ciekawa, ale trochę odpłynęłyśmy od sedna. Mam praktyczne podejście: jeśli pracujesz z konkretną czakrą, kamień powinien być możliwie blisko tej czakry przez jak największą część dnia. Czakra korzenia - coś ciężkiego w kieszeni spodni albo w bucie. Serca - zawieszka. W domu to raczej uzupełnienie, nie zamiennik.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Onyksa a co z czakrą trzeciego oka? Bo chce pracować z lapis lazuli i nie wyobrażam sobie nosić go na czole przez cały dzień 🙂 Czy tu akurat trzymanie na biurku albo przy poduszce miałoby sens?


Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 194

@Zaneta Przy poduszce to akurat popularny sposób właśnie dla Ajny i Sahasrary. Śpisz kilka godzin i kamień jest blisko głowy. Lapis przy poduszce to dość klasyczny zestaw. Tylko uprzedzam - niektórzy mają z tym problem i śpią niespokojnie, bo pobudzenie trzeciego oka może dawać intensywne sny albo bezsenność.


Odpowiedz
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Onyksa ojej, tego się nie spodziewałam. Mam już problemy ze snem, to może faktycznie niedobrze by było dawac lapis do poduszki. A może przez to że te problemy ze snem mam to właśnie mam zablokowana Ajnę i powinnam z nią pracować? Trochę błędne koło.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Bezsenność i problemy ze snem mogą wskazywać zarówno na blokadę Ajny jak i na jej nadczynność - to nie jest tak jednoznaczne. Nadaktywne trzecie oko też daje kłopoty ze snem, tyle że z innych powodów. Jak diagnostykujesz swój stan? Samodzielnie czy ktoś ci to sprawdzał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Salomea63 Sama próbowałam wahadełkiem ale po tej rozmowie to chyba nie bardzo mi ufam tym odczytom 🙂 Raczej obserwuję objawy. Mam dużo żywych snów kiedy śpię, ale trudno mi zasnąć. I czasem boli mnie głowa między oczami. Myślałam że to raczej blokada.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Żywe sny i trudności z zasypianiem przy jednoczesnych bólach głowy w okolicach czoła - to mi brzmi bardziej jak nadczynność niż blokada. Blokada Ajny daje raczej odcięcie od intuicji, trudności z wizualizacją, takie uczucie że myślisz wyłącznie schematycznie. Ale nie stawiaj sobie diagnozy na podstawie forum - warto by ktoś przeszkolony to sprawdził.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe bo ja mam odwrotnie - nie pamiętam snów prawie w ogóle i czuję się jakbym żyła tylko tym co widzę na co dzień, zero intuicji. Myślałam że to czakra korzenia mi siada przez te lęki, ale może Ajna też?


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Z mojego doświadczenia często kilka czakr jest rozregulowanych jednocześnie i jedna wpływa na drugą. U mnie jak miałem zastój w Manipurze to potem odbiło się na Vishuddha - zacząłem mieć problemy z komunikowaniem swoich granic. Dopiero jak zająłem się splotem słonecznym to gardło też się poprawiło. Czy robiłaś kiedyś pełne skanowanie wszystkich siedmiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Zenek75 Nie robiłam pełnego skanowania, zawsze skupiałam się na korzeniu bo to mnie najbardziej niepokoi. Ale może właśnie na tym polega błąd? Jak robiłeś takie pełne skanowanie - sam czy z pomocą?


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Robiłem oba warianty. Samodzielne wahadłem, zapisując każdy odczyt, a potem weryfikowałem u bioenergoterapeuta. Ciekawe było to że wyniki dość dobrze się pokrywały - ale to było po kilku miesiącach ćwiczeń, nie na początku. Na początku moje odczyty były kompletnie przypadkowe jak teraz już rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Bardzo przepraszam że wchodzę w wątek wahadłowy, ale chciałem zapytać coś w temacie kamieni. Onyksa pisała o lapis przy czakrze trzeciego oka i o czakrze korzenia że kamień powinien być nisko przy ciele. A co z czakrą serca? Mam różowy kwarc i nie wiem czy nosić go przy sercu jako zawieszka czy może gdzieś innym miejscem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@onyksa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 194

@Dominik92 Zawieszka przy sercu to akurat bardzo intuicyjne dla Anahaty. Różowy kwarc i szmaragd to klasyka dla tej czakry. Tylko że zawieszka wisi z przodu, a czakry mają też swój odpowiednik z tyłu ciała - tylna Anahata to obszar między łopatkami. Niektórzy praktycy mówią że praca z przednią częścią to bardziej dawanie miłości, z tylną - przyjmowanie. Nad czym akurat pracujesz?


Odpowiedz
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Onyksa Wow, nie miałem pojęcia że czakry mają też stronę tylną! To dla mnie nowa wiedza. Mam trudności z przyjmowaniem pomocy od innych, zawsze muszę być tym który daje. Może więc faktycznie powinienem jakoś pracować z tą tylną częścią? Jak się w ogóle do niej dostać kamieniem, przecież nie będę nosić czegoś na plecach cały dzień 🙂


Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 194

@Dominik92 Tylna strona czakr to temat rzadko poruszany dla początkujących, a szkoda. Tylna Anahata odpowiada za wolicjonalną miłość, czyli zdolność do dawania z wyboru, nie z przymusu. Ty piszesz że musisz być tym który daje - to może być właśnie tam. Żeby do niej dotrzeć, często stosuje się kamień kładziony między łopatki podczas leżenia. Różowy kwarc albo zielony awenturyn. Próbowałeś kiedyś medytować w pozycji leżącej z czymś pod plecami?


Odpowiedz
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Onyksa Nie, nigdy! Szczerze to zawsze siedziałem podczas medytacji bo myślałem że tak powinno być. Leżenie z kamieniem między łopatkami brzmi trochę niekomfortowo fizycznie - kamień nie będzie przeszkadzał? I jak długo coś takiego stosować? Bardzo dziękuję za wyjaśnienie tej tylnej strony, naprawdę nie wiedziałem że tak to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy kamieniu między łopatkami lepiej wybrać coś płaskiego i niezbyt dużego, bo inaczej rzeczywiście będzie tylko przeszkadzać zamiast pomagać. Tumblesy, czyli te obtoczone, polerowane kamienie, są do tego idealne. Ale wracając do meritum - Dominik, zanim zaczniesz z tylną czakrą, czy w ogóle robiłeś jakieś podstawowe oczyszczenie różowego kwarcu? Bo kamień który przyszedł do ciebie z nieznanych rąk może nosić cudze energie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Salomea63 Oczyszczenie? Kupiłem go w sklepie z minerałami i... nie, nic nie robiłem. Myślałem że jest czysty bo nowy. To błąd? Jak się to robi? Przepraszam za tyle pytań ale naprawdę wolę zapytać niż robić coś źle.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, bo sama chciałam zapytać o to samo - oczyszczanie kamieni to jeden z tych tematów gdzie każdy mówi co innego i nie wiem komu wierzyć. Jedni mówią sól, drudzy księżyc, trzeci dźwięk. Czy te metody są równoważne czy jednak niektóre działają lepiej na konkretne minerały? I czy to w ogóle ma związek z tym, czy kamień nosić czy trzymać w domu?


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie są równoważne i tu powiem coś co może nie wszystkim się spodoba. Metoda oczyszczania powinna być dopasowana do twardości i składu mineralnego kamienia. Sól - szczególnie mokra - niszczy strukturę kamieni o niskiej twardości albo takich które zawierają minerały wrażliwe na wilgoć. Selenitu nigdy nie dawajcie do soli, rozpadnie się. Hematyt zardzewi. Więc zanim ktoś wyczyści kamień solą bo tak przeczytał na blogu, niech najpierw sprawdzi co to za minerał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Edzio.ka a co z lapis lazuli który chciałam dać przy poduszce? Jak go czyścić żeby nie uszkodzić? Bo teraz się boje że zrobiłam źle jak go kiedyś trzymałam trochę w wodzie żeby go oczyścić...


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Zaneta Lapis to mieszanina minerałów i zawiera piryt, który pod wpływem wody może zacząć utleniać się w dłuższej perspektywie. Krótkie przemycie raczej nie zrobiło wielkiej szkody, ale długie moczenie - nie polecam. Do lapis: dźwięk mis, dym z białego szałwii albo palo santo, albo po prostu wystawienie na światło księżyca bez kontaktu z wodą.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: