Forum

Asystent AI
Kontakt z naturą a ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kontakt z naturą a uziemienie czakry korzenia

Strona 1 / 4

Wpisy: 1657
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ostatnio dużo czytam o uziemieniu i wszędzie przewija się ten kontakt z naturą jako podstawa pracy z Muladharą. Sama od jakiegoś czasu chodzę boso po trawie i rzeczywiście coś się zmienia, ale zastanawiam się czy to nie jest zbyt proste. Czy samo stanie boso na ziemi naprawdę robi różnicę, czy potrzeba jednak czegoś więcej? I czy ma znaczenie, co to za podłoże - trawa, ziemia, piasek, las?


Odpowiedz
218 odpowiedzi
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem kontakt z naturą to absolutna podstawa przy pracy z korzeniem, ale sama trawa to za mało, jeśli głowa jest gdzie indziej. Byłam kiedyś na takim spacerze boso przez godzinę i nic nie poczułam, bo cały czas myślałam o robocie. Dopiero kiedy zaczęłam do tego dodawać świadome oddychanie i wizualizację czerwonego światła wchodzącego przez stopy, poczułam to ciepło w dolnej części pleców. Więc chyba intencja robi tu tę różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Klaudia05 a ta wizualizacja to robiłaś podczas samego chodzenia czy zatrzymałaś się w jednym miejscu? Bo mam wrażenie, że kiedy idę, to uwaga się rozprasza i trudniej mi się skupić na energii.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę, bo to moje pierwsze spotkanie z tematem czakr bardziej praktycznie - ale jak wy w ogóle czujecie to ciepło, o którym piszecie? Pytam poważnie, bo zawsze myślałem, że to metafora, a tu słyszę, że to fizyczne odczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Radgost to nie jest metafora w sensie poetyckim, ale nie jest też zwykłe ciepło fizyczne. W tradycji tantrycznej mówi się o pranie jako o sile życiowej, która ma swoje przejawy somatyczne - i te odczucia ciepła, mrowienia, ucisku to właśnie jej ruch lub zastój. Różne szkoły opisują to różnie, ale samo doświadczenie jest powtarzalne i intersubiektywne, co już jest pewnym argumentem za tym, że chodzi o coś więcej niż wyobraźnię.


Odpowiedz
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

u mnie lepiej działa stanie w miejscu, najlepiej z zamkniętymi oczami. Chodzenie zostawiam na sam koniec, już po tej pracy energetycznej, takie spokojne przejście po trawie to jakby przypieczętowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

ja mam pytanko bo nie do końca rozumiem - piszecie o uziemieniu przez stopy, ale słyszałam że można też używać jakiegoś świadka przy pracy na mapie i że on ma zastępować fizyczny kontakt z miejscem. Tylko co to właściwie jest ten świadek? Bo szukałam i nie mogę znaleźć żadnej konkretnej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Świadek przy pracy na mapie to przedmiot, który energetycznie reprezentuje daną osobę lub miejsce. Może to być np. zdjęcie, włos, kawałek ziemi z danego miejsca, a przy uziemieniu - coś, co fizycznie pochodzi z tej konkretnej ziemi, do której chcemy się podłączyć. Kamień zebrany z danego miejsca sprawdza się tu bardzo dobrze, bo nosi w sobie zapis energetyczny tego terenu. Ale czy to jest tak samo skuteczne jak sam kontakt z miejscem - to już osobna rozmowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Dziewanna oooo dziękuję! a kamień zwykły z lasu może być? czy musi być jakiś specjalny, bo czytałam że do Muladhary pasuje obsydian albo turmalin, ale to drogie kamienie, nie każdego stać


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Pustelka jako świadek miejsca - zwykły kamień z lasu jest wręcz lepszy niż kupiony obsydian, bo niesie prawdziwy zapis energetyczny konkretnego miejsca. Turmalin czy obsydian kupione w sklepie mają swoje właściwości, ale nie są świadkiem żadnego konkretnego terenu, tylko w najlepszym razie geologicznej historii skały. Przy pracy na mapie chodzi o połączenie z miejscem, a nie z minerałem jako takim.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Muszę tu trochę zamieszać, bo mam inne zdanie niż Dziewanna w kwestii świadka. Znam kilka tradycji radiestezyjnych, gdzie świadkiem może być praktycznie cokolwiek, co zostało intencjonalnie naładowane i przypisane do celu - nie musi to być dosłowny fragment miejsca. Jeden z radiestetów, z którym pracowałam, używał nawet kartki z odręcznie napisaną nazwą miejsca i działało. Więc pytanie brzmi: czy świadek działa przez fizyczny kontakt z miejscem, czy przez intencję operatora?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Franciszka to jest fundamentalne pytanie i różne systemy odpowiadają na nie diametralnie różnie. W radiestezji klasycznej świadek to fizyczny łącznik - kawałek materii. W podejściu bardziej mentalistycznym wystarczy intencja. Myślę, że oba podejścia mogą działać, ale dla różnych ludzi i przez różne mechanizmy. Kogoś, kto dopiero zaczyna, może rozpraszać abstrakcja i wtedy fizyczny przedmiot pełni też rolę kotwicy uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do samego uziemienia przez naturę - czy ktoś próbował łączyć pracę z Muladharą z obserwacją cykli księżyca? Czytałam, że nów sprzyja czyszczeniu blokad w korzeniu, a pełnia wzmacnia przepływ. Sama zaczęłam wychodzić boso w czasie nowiu i przez kilka dni po i rzeczywiście te sesje czuję inaczej niż w losowe dni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Adeptka to ciekawe! Ja tego nie łączyłam świadomie z fazą księżyca, ale teraz jak o tym piszesz, to zaczynam się zastanawiać, czy te dni kiedy to słabo 'działało' nie przypadały na pełnię albo obstruckję. Jak długo testujesz to zestawienie?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że może pytanie nie w temat, ale jak wy wiecie że to blokada korzenia, a nie np. sakralnej? Bo ja mam od jakiegoś czasu lęk taki ogólny i bóle w dole pleców i jedna osoba mi powiedziała że to korzeniowa, a inna że sakralna. I teraz nie wiem z czym pracować żeby nie namieszać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Wiesia lęk ogólny i ból dolnych pleców to klasyczne sygnały Muladhary, to prawda. Ale sakralna też może dawać niepokój, szczególnie jeśli jest emocjonalny i związany z relacjami. Najłatwiej sprawdzić wahadełkiem nad obiema i zobaczyć, która kręci się słabiej albo w złym kierunku. Albo spróbuj medytacji z LAM i VAM oddzielnie w różne dni i zauważ, po której czujesz się lepiej - to też daje wskazówkę.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy z uwagą i mam takie zwykłe pytanie laika: co to jest ta praca na mapie? Wy dosłownie używacie mapy geograficznej i jakiegoś wahadełka nad nią? I po co w ogóle to łączyć z uziemieniem, skoro można wyjść do lasu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Franus65 tak, dokładnie - mapa geograficzna, wahadełko i właśnie ten świadek, o którym wcześniej pisałyśmy. To się przydaje kiedy nie możesz fizycznie dotrzeć do danego miejsca, np. chcesz sprawdzić energetykę jakiegoś terenu zdalnie albo pracować z uziemieniem dla kogoś, kto jest daleko. To nie zastępuje kontaktu z naturą, ale jest alternatywą dla pewnych celów.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

ja mam pytanie do Dziewanny, bo piszesz że kamień z lasu nosi zapis energetyczny miejsca - ale co jeśli to nie jest mój las, tylko gdzieś przypadkowo znalazłam kamień? On dalej działa jako świadek tego konkretnego miejsca, czy trzeba zebrać go z miejsca które znam i z którym chcę się połączyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Bogumila08 tu dotykasz ważnej kwestii. Kamień niesie zapis miejsca, z którego pochodzi - niezależnie od tego, czy je znasz. Ale żeby świadomie pracować z nim jako świadkiem konkretnego terenu, dobrze jest wiedzieć skąd pochodzi, bo inaczej nie masz intencji połączenia z czymś określonym. Jeśli chcesz np. wzmocnić uziemienie przez las blisko swojego domu, najlepiej zebrać kamień właśnie stamtąd. Przypadkowy kamień z nieznanego miejsca może być dobrym świadkiem ogólnie pojętej ziemi, ale nie tego konkretnego terenu.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

a jak wróćcie do tematu kamienia jako świadka - to jeśli go znalazłam gdzieś w lesie ale nie wiem dokładnie w którym miejscu lasu, to coś z tego w ogole będzie? Czy ta intencja jakoś "działa" bez tej wiedzy?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kamień i tak niesie zapis miejsca, intencja tu nie zastępuje fizycznego związku. Problem jest inny - jeśli nie wiesz skąd pochodzi, to nie możesz świadomie skierować się energetycznie ku temu miejscu przy pracy na mapie. Ale jako zwykłe uziemienie przez trzymanie kamienia i kontakt ze stopami? Działa, bo ziemia jest ziemią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Dziewanna no ale tu się jednak nie zgadzam. Intencja robi dokładnie tyle, ile wkładasz. Kamień z lasu bez historii miejsca jest dla mnie bardziej 'neutralnym nośnikiem' niż 'świadkiem'. Świadek w sensie radiestezyjnym to coś, co ma konkretny adres energetyczny, nie tylko ogólny kontakt z ziemią.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Stoję po środku tej dyskusji i szczerze - obie macie rację, tylko mówicie o różnych zastosowaniach. Przy pracy na mapie zgadzam się z Franciszką, że potrzebujesz konkretnego adresu. Ale przy samym uziemieniu Muladhary zwykły kamień z lasu świetnie spełnia rolę łącznika z naturą, to nie jest ta sama funkcja.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

to jak rozróżnić kiedy potrzebuję świadka w sensie radiestezyjnym, a kiedy wystarczy zwykły kamień? Bo słucham tej dyskusji i gubię się trochę w tych pojęciach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Bogumila08 upraszczając: praca na mapie wymaga świadka w sensie technicznym, czyli czegoś z określonym połączeniem energetycznym. Uziemienie czakry to praktyka somatyczna - kamień służy tu raczej jako punkt skupienia uwagi i fizyczne przypomnienie o połączeniu z ziemią. To naprawdę dwa różne porządki, mimo że oba mogą użyć kamienia.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Ja dalej nie bardzo rozumiem - jeśli chcę się 'uziemić', to czemu po prostu nie wyjdę boso na trawę zamiast używać kamieni i map? Rozumiem że mapa jest kiedy nie możesz wyjść, ale po co w ogóle tak komplikować? Pytam serio, bo brzmi to jakbyście robiły to samo, tylko trudniejszą drogą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Franus65 dokładnie to samo pytanie miałam na początku. Różnica jest taka, że fizyczny kontakt z naturą daje efekt tu i teraz, ale są sytuacje kiedy masz silną blokadę w Muladharze i sama trawa nie wystarczy - potrzebujesz czegoś co wzmocni i ukierunkuje tę pracę. Przynajmniej u mnie tak było, nie wiem czy to reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

A mam pytanie do Klaudii, bo to mnie ciekawi - kiedy mówisz że trawa 'nie wystarczyła', to jak to poznałaś? Po objawach z ciała, po braku zmiany samopoczucia, czy testowałaś jakoś inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Radgost po objawach przede wszystkim. Ten lęk i uczucie braku zakorzenienia wracały za każdym razem po kilku dniach, mimo regularnego chodzenia boso. Dopiero kiedy dodałam medytację z wizualizacją czerwonego światła schodzącego przez stopy do ziemi, zaczęło się stabilizować. Trudno powiedzieć co konkretnie zadziałało, bo zmieniłam kilka rzeczy naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, to jest ten problem z diagnozowaniem efektów - za dużo zmiennych naraz. Wróćmy do wątku księżycowego, bo Gituska pytała jak długo testuję. Już kilka cykli. Nowiu staram się używać do intencji oczyszczenia, pełni do wzmacniania. Przy pełni faktycznie czuję większą energię w całym ciele, ale Muladhara bywa wtedy chaotyczna, nie stabilna.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Chaotyczna przy pełni - to mnie zastanawia. Bo czakra korzenia kojarzy mi się ze stabilnością właśnie, a pełnia raczej z intensywnością. Czy to nie może oznaczać, że przy pełni Muladhara wprawdzie ma więcej energii, ale niekoniecznie przepływa ona spokojnie?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że sie znowu wtrącam ale - czy to oznacza że przy pełni lepiej nie robić pracy z korzeniem? Bo ostatnio próbowałam medytować z kamieniem i było mi jakoś dziwnie, trochę niespokojnie, i właśnie była pełnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Wiesia trudno mi powiedzieć czy to od pełni czy od czegoś innego, ale ten niepokój podczas pracy z Muladharą przy pełni to akurat rozpoznaję. Ja wtedy skróciłam medytację i skupiłam się bardziej na fizycznym uziemieniu - stopy na macie, ręce na ziemi - zamiast na wizualizacji. Jakoś pomogło.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

a wracajac do tego kamienia jako świadka - to czy jak pracuję z kamieniem przy medytacji to on 'zbiera' tę energię z sesji i potem ją trzyma? Pytam bo mam kilka kamieni i nie wiem czy powinnam je czyścić po każdym użyciu czy to nie jest konieczne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Pustelka czyściłabym, szczególnie jeśli pracujesz z blokami i ciężkimi emocjami. Kamień jako świadek lub jako pomocnik w medytacji rzeczywiście może zbierać to co wychodziło podczas sesji. Sól, księżycowe nasłonecznienie, bieżąca woda - różne metody, każda działa trochę inaczej, wybieram intuicyjnie w zależności od kamienia.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie trochę z boku - mówicie o kontakcie z naturą i uziemieniu, ale czy samo siedzenie przy drzewie i trzymanie się go plecami też może coś dać dla Muladhary? Bo nie zawsze mogę chodzić boso, np. zimą.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Kontakt z drzewem to świetne uziemienie, szczególnie ze starym drzewem które ma głęboki system korzeniowy. Jest wręcz tradycja pracy z dębem jako drzewem uziemiającym. Można wizualizować jak korzenie drzewa stają się twoimi korzeniami. Zimą w butach i tak to działa, choć powolniej.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@jadwisia_f)
Połączone: 1 rok temu

O rety, to nie wiedziałam że drzewa też mogą pomagać! A czy to nie jest jednak trochę tak, że sami sobie sugerujemy te efekty? Pytam bez złośliwości, ale mąż mi mówi że to autosugestia i zaczynam się zastanawiać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Jadwisia_F to pytanie które zadaje sobie wielu praktyków i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Nawet jeśli mechanizm jest psychologiczny, efekty somatyczne bywają rzeczywiste - regulacja układu nerwowego przez uważność i kontakt z naturą jest dość dobrze udokumentowana w psychologii. Czy to 'czakry' czy 'mindfulness w lesie' zależy od języka którego używamy, niekoniecznie od skuteczności samej praktyki.


Odpowiedz
(@jadwisia_f)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Gnostyk no dobrze, rozumiem argument o układzie nerwowym, ale mam wrażenie że to chyba nie wyjaśnia wszystkiego? Bo mąż by mi powiedział 'no właśnie, to tylko relaks, nie żadna czakra'. I trochę nie wiem co mu odpowiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogóle można sprawdzić czy to Muladhara się odblokowała, a nie po prostu że miło posiedzieć przy drzewie? To pytanie mnie męczy od jakiegoś czasu, bo sam robię ćwiczenia uziemiające i nie wiem jak ocenić postęp.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Radgost to jest właśnie sedno. Ja do oceny używam kilku rzeczy naraz - po pierwsze jak się czuję w ciągu kolejnych dni, po drugie testuję wahadełkiem przed i po, po trzecie obserwuję czy wracają te objawy które sygnalizowały blokadę. Żadna z tych metod nie jest idealna, ale razem dają jakiś obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo robiłam i powiem szczerze że najtrudniejsze było dla mnie ustalenie punktu wyjścia. Ciężko porównywać 'po' jeśli nie masz dobrego 'przed'. Teraz zanim zacznę jakąkolwiek pracę z Muladharą staram się przez chwilę siedzieć spokojnie i notować co czuję - dosłownie fizycznie, żołądek, stopy, oddech.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

a jak notujecie? w zwyłym zeszycie czy jakoś specjalnie? bo chciałabym spróbować ale nie wiem od czego zacząć z tym dokumentowaniem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Pustelka ja mam zwykły notatnik i piszę datę, fazę księżyca, co robiłam i kilka zdań o samopoczuciu. Nic skomplikowanego. Dopiero jak poczytałam to po kilku tygodniach to zobaczyłam pewne wzorce których wcześniej nie dostrzegałam - np. że przed nowiem zawsze miałam ten ciężar w nogach.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: