Forum

Asystent AI
Kamienie do czakr -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kamienie do czakr - czy trzeba je oczyszczać przed użyciem?

Strona 2 / 3

Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

O, dobre pytanie bo ja też się nad tym zastanawiałam. Słońce przez szybę to trochę inna historia chyba, bo szyba filtruje UV i pytanie czy UV ma znaczenie przy ladowaniu kamieni. Ktoś to wie? Astrolożkaa może?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Wiciokrzew81 Wiesz co, szczerze?? nie jestem pewna czy UV ma tu jakieś znaczenie energetyczne, to bardziej pytanie do kogoś kto łączy fizykę z litoterapią, a takich tu niewielu 🙂 Natomiast przy słońcu i labradoricie to Cyprysik ma rację - blaknie i to dosyć szybko przy bezpośrednim wystawieniu. Gdzieś czytałam że wystarczy kilkanaście dni i ten efekt labradorescencji zaczyna tracić na intensywności. więc nawet jeśli energetycznie słońce przez szybę coś robi, to praktycznie bym labradoryt od słońca trzymała z daleka. do Ajny i tak nie potrzebujesz ładowania słonecznego.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

labradoryt i słońce to bym uważała, bo blednie przy długim wystawieniu na ostre słońce. krótko może być, ale nie zostawiaj go na cały dzień na pełnym słońcu, czy za szybą czy nie. xD przy Ajnie i tak księżyc mu lepiej służy, on jest z natury bardziej nocnym kamieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@oraklina56)
Połączone: 2 lata temu

A mam pytanie może z innej strony - Astrolożkaa pisałaś wcześniej że do Ajny szczególnie dobrze pasują kamienie ładowane księżycem. Ale skąd te powiązania wogóle? Tzn. dla czego akurat księżyc i trzecie oko a nie słońce? Czy to jest jakiś system czy bardziej intuicja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Oraklina56 Ojejku, to bardzo dobre pytanie i odpowiedz jest złożona. W tradycji hermetycznej księżyc był powiązany z intuicją, snem, wewnetrznym widzeniem, a słońce z rozumem i wola. Ajna jako centrum percepcji wewnętrznej i widzenia subtelnego naturalnie wpadła w sferę księżycową. Do tego księżyc był od zawsze związany z wodą i psychiką, a trzecie oko to właśnie percepcja psychiczna. To nie jest przypadkowe skojarzenie, tylko spójny system myslenia o energiach. Chociaż - i tu się zgodzę z wczesniejsza uwagą Kunzyt69 - czesc tych powiązań jest starsza, część nowsza i nie zawsze da się odróżnić co jest oryginalną tradycją a co późniejszą interpretacją.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

no dobra, ale to trosze pętla jest, nie? ajna to intuicja, księżyc to intuicja więc księżyc pasuje do Ajny. Tylko że ktoś kiedyś zdecydował że księżyc = intuicja i że Ajna = intuicja, i to niekoniecznie były dwie różne niezależne tradycje, mogły być jedną i ta sama. nie twierdzę że to bez sensu jako system symboliczny, mówię tylko że "spójny" nie znaczy "sprawdzony zewnętrznie". ale to tylko moje odczucie


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

oj, sigil ale w tym momencie całą astrologię, tarota, kabale i pół ezoteryki mozesz wywalic tym samym argumentem. Pytanie czy to jest system symboliczny czy empiryczny, i chyba większość tu wie ze to symboliczny. albo przynajmniej powinna wiedzieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Trzyglow.2 Dokładnie. Myślę że Sigil wie ze wie 🙂 po prostu lubi zaznaczać ten punkt co jakiś czas, i szczerze nie mam z tym problemu bo to uczciwa uwaga ale nie zmienia to tego że te systemy mają praktyczną wartosc niezależnie od zewnętrznej weryfikacji.


Odpowiedz
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Wiciokrzew81 Ok, to akurat fair 🙂 zaznaczam i odpuszczam.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hej a wracjac do ametystów i ksiezyca, bo to dla mnie ważne - Astrolożkaa pisała rzeby nie wystawiac na deszcz. Ale ja mieszkam w bloku i wystawianie za okno to jedyna opcja poza parapetem w środku. Czy jesli ametyst lezy na parapecie wewnątrz ale przy otwartym oknie to cos się zmienia w stosunku do zamkniętego? Chodzi mi o to czy musi byc doslownie pod gołym niebem czy wystarczy bliskie okno


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Egzorcystka08 Otwarte okno robi różnicę moim zdaniem, bo wtedy kamień jest faktycznie w bezpośrednim kontakcie z powietrzem i nocną energią, nawet jeśli nie ma nad nim nieba. zamknięte okno to już trochę bardziej jak za szybą. To nadal działa, ale słabiej. Jeśli deszczu nie ma i okno możesz otworzyć, to zdecydowanie tak. Ametyst jest odporny na chłód więc noc przy otwartym oknie mu nie zaszkodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy okazji pytania Egzorcystki - czy ktoś z was miał kieydś sytuację że kamień kupiony przez internet albo na targach był tak mocno "naładowany" czymś cudzym że od razu czułaś to w dłoni zanim jeszcze go oczyściłaś? Mam flluoryt który dostałam i przez klika dni zanim go oczyściłam czułam jakiś lekki niepokój kiedy go trzymałam. Potem po oczyszczeniu księżycem wszystko okej... Może zbieg okoliczności ale zastanawiam sie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Kornelia.x U mnie był podobny przypadek z kamieniem kupionym na targu mineralogicznym, duży kawałek apatytu. Sprzedawca trzymał go przez cały dzień w rękach pokazując klientom i coś w tym kamieniu było... gęste? ciężkie? Trudno to opisać nie brzmiąc jak wariat. Po oczyszczeniu dymem i nocy na księżycu zrobiło się normalnie. Czy to były "cudze energie" czy po prostu ja sama sobie to sugerowałam, szczerze nie wiem. Ale doświadczenie było wyraźne.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@kunzyt69)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie i tutaj mam problem - jak odróżnić to ze kamien naprawdę coś "niesie" od tego ze poprostu ty jestes w złym nastroju kiedy go trzymasz i projektujesz? Serio pytam bo chciałabym wierzyć ale ta pętla mi się zamyka za szybko. Skąd wiadomo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Kunzyt69 Hmm, uczciwa odpowiedź jest taka że nie wiadomo na pewno. Ale jest jeden test który stosuję u siebie - biorę kamień zanim jeszcze wiem co to jest i jak powinien działać, i sprawdzam co czuję. Jak czuję to samo niezależnie od wiedzy, to dla mnie argument że coś realnego się dzieje. Przy czakrze serca mam różowy kwarc który dostałam bez etykiety i zanim sprawdziłam jaki to kamień, coś mi się otwierało w klatce przy nim. potem sprawdziłam i to był właśnie różowy kwarc. to mnie przekonało chociaż wiem że Sigil by to teraz rozłożył na czynniki pierwsze.


Odpowiedz
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Cyprysik_61 Powiem tyle: to jest lepsza metodologia niż większość co tu słyszę, na serio. Double blind to jednak lepiej niż single blind. Ale wiesz sama że jeden przypadek to za mało. jak zrobiłabyś ze sto takich testów i wyszło by regularnie, to bym słuchał uważniej.


Odpowiedz
Wpisy: 68
Rozpoczynający temat
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

Wracam bo mam jeszcze jedno pytanie i mam nadzieję że nie zanudzam 🙂 Chodzi mi o to czy oczyszczanie przed pierwszym użyciem ma się jakoś różnić od regularnego oczyszczania? Bo Astrolożkaa pisała wcześniej że pierwsze oczyszczenie to ważny moment i chciałam zapytać czy powinno się przy tym robić coś specjalnego,czy poprostu tak samo jak zawsze... Mój lapis lazuli czeka na swoją kolej.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Bronisiu, pierwsze oczyszczenie to faktycznie dobry moment żeby dodać do niego intencję. Tzn. nie tylko oczyść ale też postaraj się jasno sformułować w myśli lub na głos do czego ten kamień ma ci służyć. Przy lapisie i Ajnie to może być coś w rodzaju - "niech ten kamien wspiera moje wewnetrzne widzenie i spokoj umysłu". To się łączy z tym co Wioletka pisała o programowaniu kamienia, tylko że tu robisz to zaraz po oczyszczeniu gdy kamień jest jakby "pusty" i najbardziej otwarty. Nie ma tu zadnych sztywnych zasad co do rytualu, chodzi o świadomość i skupienie w tym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@gruszanka60)
Połączone: 3 lata temu

A czy po każdym użyciu przy Ajnie trzeba czyścić? Bo jak trzymam fluoryt na czole podczas medytacji to się potem zastanawiam czy go oczyścić tego samego dnia czy wystarczy raz na tydzień. Jeszcze się w tym gubię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Gruszanka60 Dobre pytanie bo to kwestia która mnie też długo męczyła. Nie ma jednej odpowiedzi, ale mniej więcej tak to rozgryzłam: jeśli używasz florytu do medytacji i masz go przy Ajnie przez 20-30 minut i skupiasz na nim intencję, to po sesji warto chociaż krótko czyścić. dymem, wodą, wylożyć na chwile na selenicie. nie musi być ceremonia, wystarczy żeby energetycznie "zerować". Raz w tygodniu to zdecydowanie za rzadko jeśli pracujesz nim regularnie.


Odpowiedz
(@gruszanka60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Astrolozkaa Ok, czyli rozumiem że im intensywniej go używasz tym częściej czyścić. A co jeśli medytacja nie wyszła, wiesz, po prostu siedziałam i myślałam o zakupach a nie o Ajnie - to też trzeba czyścić czy kamień "czysty" bo nic przez niego nie poszło?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

to ciekawe pytanie Gruszanka, bo trochę zakłada że kamień absorbuje tylko to co świadomie do niego wysyłasz. A ja myślę że on zbiera wszystko - rozproszenie, napięcie, myśli które miałas nawet jeśli nie chciałas ich tam mieć. Więc nieudana medytacja wcale nie jest "czysta". przynajmniej tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@znachorz89)
Połączone: 4 lata temu

Kurde ale to robi sie skomplikowane. czyli kamien trzeba czyścić zawsze, niezaleznie od tego co robiłas? to wtedy po co wogole distinkcja przed pierwszym uzyciem i potem bo wychodzi że zawsze tak samo. nie do końca kumam o co tu chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Pierwsze oczyszczenie rozni się nie intensywnością ale intencją. Zaczynasz od zera, usuwasz cala historię kamienia której nie znasz - kto go trzymał, skąd pochodzi, przez ile rąk przeszedł zanim do ciebie trafił. To jest inne działanie niż cotygodniowe resetowanie po własnej pracy. Jedno to oczyszczenie z obcego, drugie to czyszczenie z własnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oraklina56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Wioletka_Z Ale skąd pewność że po pierwszym oczyszczeniu ta "historia" rzeczywiście znika? Bo to zakłada że oczyszczenie działa skutecznie, a jak ktoś jest w tym nowy to może zrobić to niepełnie i nie wiedzieć że coś zostało.


Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Oraklina56 Ehhh, nie ma stuprocentowej pewnosci, masz rację. DLATEGO część praktyków robi pierwsze oczyszczenie kilka razy z rzedu albo łączy kilka metod naraz. Ja przy nowych kamieniach zostawiam je na selenicie przez tydzień i dopiero potem zaczynam pracę. To moja własna praktyka, nie twierdzę że jedyna słuszna.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

O selenitowa płyta na tydzień to fajna metoda, sama tak robię z nowymi kamieniami! Ale mam pytanie do Wioletki - czy selenitowa płyta może "przepełnić się" od zbyt wielu kamieni naraz? Bo mam coraz więcej kamienie i kładę je wszystkie na jednej płycie i zaczęłam się zastanawiać czy to jeszcze działa jak należy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Kornelia.x Temat rzeka 🙂 Selenitowi przypisuje sie właściwości samooczyszczające więc teoretycznie nie powinien się nasycać, ale spotkałam się z opiniami że jak płyta jest bardzo intensywnie używana to raz na jakiś czas i ją warto wystawić na księżyc. Sama nie jestem pewna czy to konieczne czy bardziej prewencja z ostroznosci.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Selenitowa płyta ktura oczyszcza kamienie ale sama się nie nasyca bo jest "samooczyszczająca" to dość sprytna właściwość, muszę przyznać 🙂 Skąd to pochodzi, z jakiej tradycji bo szczerze nie kojarze żeby ktoś to kiedykolwiek empirycznie sprawdzał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Sigilmistrz05 No nie wiem skąd pochodzi ale praktycznie rzecz biorąc selenitowi przypisuje się stały kontakt ze światłem, a to chyba ma działać jak taki naturalny reset. Tak to słyszałam i mi odpowiada ta logika symbolicznie przynajmniej.


Odpowiedz
Wpisy: 68
Rozpoczynający temat
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

Ej a wracając trochę do tego co pytałam wcześniej o pierwsze oczyszczenie i intencję - Wioletka pisała rzeby sformułować do czego kamień ma służyć. Ale co jeśli jeszcze niewiem?! Mam lapis lazuli i intuicja mi mówi że do Ajny, ale nie mam konkretnego celu, bardziej chcę żeby po prostu "otwierał". Czy to wystarczy jako intencja?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Bronisiu, "chcę zeby otwierał" jest zupełnie wystarczającą intencją. Nie musisz mieć konkretnego projektu czy celu żeby zacząć. Ajna to centrum percepcji i jeśli twoja intencja jest żeby pogłębić percepcję i intuicję to już masz kierunek. Czasem zbyt precyzyjna intencja wręcz zaweza możliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@gruszanka60)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam trochę inne podejście do tej intencji - przez kilka tygodni pracowałam z fluorytem bez żadnej konkretnej intencji i chyba właśnie to był błąd bo nie czułam postępu. Jak potem określiłam konkretniej co chcę to jakby zaczęło się coś zmieniać. Może to placebo, może nie ale dla mnie intencja pomogła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunzyt69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Gruszanka60 Ale jak odróżnisz że to intencja zadziałała a nie po prostu minal czas i sama coś przepracowałas? Serio, nie zlosliwie pytam, bo sama szukam jakiegoś sposobu żeby w ogóle ocenic czy cos działa


Odpowiedz
(@gruszanka60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Kunzyt69 Szczerze? Nie wiem czy da się całkowicie odróżnić. Ale dla mnie to nie jest problem, bo czy to kamień czy czas czy moja praca - efekt jest. Może nie umiem udowodnić mechanizmu ale zmiana była realna.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@mistique69)
Połączone: 3 lata temu

wtrącę się bo mam trochę inne podejście - ja do oczyszczania kamieni stosuję też numerologię, tzn. wybieram dzień oczyszczenia według wibracji dnia. Do Ajny najlepiej mi pasuje siódemka albo dziewiątka, dni o energii wewnętrznej i zamknięcia cyklu. nie wiem czy ktoś tu tak robi ale dla mnie to ma sens i czuję różnicę


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Mistique69 O, ciekawe połączenie! Nie zetknęłam się z tym podejściem przy kamieniach, ale przy rунach i rytuałach czas i data mają znaczenie więc nie dziwię sie że to można rozszerzyć. Jak liczysz tę wibrację dnia, sumą cyfr daty? Szczerze? Trochę mi przykro po tej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@mistique69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Wiciokrzew81 Ojej no, luz, nie ma o co kruszyć kopii. tak, klasyczna redukcja cyfr daty do jednocyfrowej liczby. 7 i 9 to moje ulubione do pracy z Ajną, ale to kwestia osobista też, każdy może mieć trochę inne odczucie co do cyfr.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@boguslawa)
Połączone: 3 lata temu

Muszę powiedzieć jedno - i nie chcę nikomu gasic entuzjazmu - ale trosze mnie niepokoi kiedy widze ze dochodza kolejne warstwy systemu (kamień + selenitowa płyta + faza księżyca + numerologia dnia + konkretna intencja + pierwsze oczyszczenie vs. regularne). W pewnym momencie to przestaje byc praktyka a zaczyna być obsesja na punkcie "zrobienia wszystkiego wlasciwie". I wtedy sama praktyka gubi się gdzies po drodze. no cóż.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@boguslawa)
Połączone: 3 lata temu

noo, no i właśnie to chcialam powiedzieć. sledze te rozmowę od jakiegos czasu i widzę że zaczela się od prostego pytania Bronisi o oczyszczanie przed pierwszym użyciem, a teraz mamy już selenitowe płyty, numerologie dni, faze księżyca i historie kamienia. Każda z tych warstw z osobna brzmi sensownie, ale razem robią z prostej praktyki cały system who-knows-what. Kiedy ktoś nowy pyta czy trzeba czyscic kamień, to hyba nie spodziewa się ze dostanie dwadziescia ZMIENNYCH do ogarniecia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Boguslawa No ale czy to nie jest naturalne że każdy temat się rozgałęzia, jak się go porządnie pogrzebie?? mnie ta rozmowa bardzo wciąga właśnie dlatego. Wróćmy może do Bronisi i jej lapisu - bo ona pytała konkretnie o Ajnę i mam wrażenie że trochę zgubiliśmy ten wątek. lapis lazuli do Ajny to klasyk i mam z nim swoje doświadczenia, jeśli ktoś chce to mogę opisać jak mi poszło pierwsze oczyszczenie i pierwsze użycie właśnie do trzeciego oka.


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Astrolozkaa O tak, chętnie przeczytam! Bo ja z lapisem nigdy nie pracowałam i trochę się go boję szczerze mówiąc, słyszałam że może być dość intensywny jeślli Ajna jest bardzo zamknięta. To prawda czy mit? Trochę mnie zabolało to porównanie.


Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Kornelia.x Nie ma sensu żebyśmy się o to spierały. Prawda i mit jednocześnie, haha. Lapis potrafi być intensywny, ale to zależy bardziej od stanu Ajny niż od samego kamienia. Jak czakra jest od dawna mocno zablokowana to pierwsze sesje mogą wywołać bóle głowy albo dziwne sny, u mnie tak było. ale nie u każdego. Kiedyś prowadziłam koleżankę przez pierwszą sesję z lapisem i ona nic nie poczuła przez pierwsze trzy razy, a potem raptem miała taki sen o lataniu że płakała ze wzruszenia następnego dnia. Kamień zadziałał, tylko jego czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 68
Rozpoczynający temat
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

O właśnie, bóle głowy i dziwne sny, bo coś podobnego mam od jakiegoś czasu i nawet nie skojarzylam że to może być Ajna ktura się "rusza". Kupiłam lapis jakieś dwa tygodnie temu i od tamtej pory śnię intensywniej niż zwykle. Nie trzymałam go jeszcze przy głowie podczas snu, leżał po prostu na komodzie. To może tak działać przez sam kontakt z polem energetycznym?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Bronisiu,to bardzo ciekawe co opisujesz. kamień na komodzie w tym samym pomieszczeniu gdzie śpisz to nie jest neutralne miejsce,szczególnie lapis. On pracuje nawet bez intencji, to jeden z tych kamieni które trudno wyciszyć. Intensywniejsze sny to dla mnie sygnał że Ajna ZACZĘŁA reagować. Czy te sny są bardziej obrazowe, kolorowe, albo masz poczucie że w nich coś widzisz wyraźniej niż normalnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Cyprysik_61 Tak! Bardziej kolorowe, i jakieś dziwnie logiczne,jak gdyby miały sens który rozumiem przez chwilę po przebudzeniu a potem gdzies ucieka. I kilka razy śniłam coś co wyglądało jak miejsca kturych nie znam ale miałam pewność że je "znam". Trochę mnie to niepokoi bo nie wiem czy to dobry znak czy że coś idzie nie tak.


Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Bronisia To co opisujesz brzmi naprawdę jak aktywacja Ajny a nie jak coś złego. To logiczne spójne sny z poczuciem rozpoznania to klasyczny objaw że trzecie oko zaczyna sie otwierać. Mnie zastanawia jedno - czy robiłas jakieś oczyszczenie lapisu zanim go położyłas na komodzie czy leżał prosto ze sklepu? Bo jeśli nie czyściłas to on pracuje z tym wszystkim co przyniósł ze sobą i to może tłumaczyć intensywność.


Odpowiedz
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Wiciokrzew81 Nie robiłam żadnego oczyszczenia, właśnie o to mi chodziło w tym temacie - kupilam go i od razu postawiłam. I teraz zastanawiam się czy te sny to "jego" energia czy moja, rozumiesz co mam na myśli?? Jak rozróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wchodzę tu z boku bo czytam od dawna - Bronisia,szczerze, nie wiem jak miałabyś to rozróżnić w praktyce. I podejrzewam że nikt tego na prawdę nie wie bo nie mamy żadnego sposobu żeby zmierzyć "jego" energię osobno od twojej. to filozoficzne pytanie nie praktyczne. ale obserwacja że sny się zmieniły akurat po pojawieniu się lapisu jest interesującą korelacją, przyznam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gruszanka60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Sigilmistrz05 A czy to nie wystarczy? Mam wrażenie że ciągle wracamy do tego samego - czy da się udowodnić mechanizm. Ale Bronisia opisuje realną zmianę która zbiegła się z konkretnym zdarzeniem. Dla mnie to jest informacja, nawet jeśli nie wiemy czemu.


Odpowiedz
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Gruszanka60 Zgadzam się że to jest informacja. Tylko pytanie co z nią robimy - czy zakładamy że to kamień, czy że to sugestia, czy że to zbieżność. Każda z tych interpretacji prowadzi do innych wniosków i innych działań. Nie gasze niczyjego entuzjazmu, naprawdę, tylko wolę wiedzieć że wybierana interpretacja jest wyborem a nie pewnikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@kunzyt69)
Połączone: 3 lata temu

hmmm, a ja mam pytanie ktore mnie gryzie od jakiegoś czasu w tej dyskusji - co jeśli ktoś czyści kamień metodą kturej jeszcze nie opanował porządnie, czyli np. robi wizualizację ale jej nie czuje, robi ja mechanicznie? Czy takie oczyszczenie cokolwiek daje? Bo Boguslawa pisała wczesniej o tym że system robi się skomplikowany i ja się trochę z tym zgadzam bo ja np. wizualizacji za bardzo nie czuję i nie wiem czy nie robię tego "na niby".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Kunzyt69 To jest bardzo wazne pytanie i cieszę się że je zadajesz. Oczyszczanie mechaniczne, bez zaangażowania, daje mniej - to nie znaczy że zero, ale jakość intencji ma znaczenie. Jeśli wizualizacja cię nie przekonuje, znajdź metodę ktora cię przekonuje. Dla niektórych to woda i sól, dla innych dźwięk, dla innych po prostu wystawienie na słońce. Zasada jest jedna: masz czuć że coś robisz, nie tylko że odhaczyłas zadanie.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@oraklina56)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, ale skąd początkujący ma wiedzieć czy "czuje" że coś robi czy mu się wydaje że czuje? To chyba najtrudniejsza część tego wszystkiego - ocena własnego doświadczenia wewnętrznego bez żadnego punktu odniesienia z zewnątrz.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: