Mam pytanie morze troche z boku ale przy Ajnie - czy do oczyszczania lapisu mozna uzyc bialej szalwii czy to jest przerost formy? Bo gdzies czytalam ze do kamieni trzeciego oka szalwia jest ok ale niewiem czy to prawda czy nie. Sama mam ametyst i nie wiem jaka metoda dla niego najlepsza.
Hej a wracam do tego co pisala Boguslawa o warstwach systemu bo to mnie tez uderzylo. pytanie praktyczne: gdybyscie mieli zaczac od zera z lapisem lazuli i Ajna i mieli tylko 15 minut i jedna metode - ktora byście wybrali do pierwszego oczyszczenia? bez selenitu bez ksiezyca bez numerologii. jedna prosta rzecz. Serio pytam bo chce zaczac ale czuje sie przytloczony tym wszystkim.
O, ważna uwaga Astrolożkaa o barwionym lapisie! Bronisiu - wiesz skąd masz ten kamień, z jakiego sklepu? Bo niestety na rynku jest sporo podróbek i "ulepszonych" lapiszów i woda może faktycznie uszkodzić takie kamienie. Może zanim woda to warto sprawdzić.
Mam go z małego sklepu z minerałami, nie z centrum handlowego. Pani w sklepie mówiła że naturalny i niebarwiony, ale szczerze niewiem jak sprawdzić samemu. Jak to rozpoznać?
bronisiu, żeby sprawdzić czy lapis jest naturalny i niebarwiony, możesz zrobić kilka rzeczy. Po pierwsze popatrz na kolor - naturalny lapis ma nieregularne żyłki białego kalcytu i złote pyłki pirytu, barwiony bywa za bardzo jednolity, wygląda jak malowany. po drugie, jeśli masz igłę albo ostry przedmiot, możesz delikatnie przetrzeć mało widoczne miejsce - barwnik zostawia ślad na wacie. ale szczerze, jak kupiłaś go w sklepie z minerałami a nie z allegro albo z chińskiego bazaru, szansa na porządny kamień jest całkiem duża.
O pyłki pirytu to dobry znak! Jeśli widzisz te złote iskierki to naprawdę dobry sygnał że kamień jest naturalny. Barwiony howlit który często sprzedają jako lapis, raczej tych iskierek nie ma albo ma je sztuczne. Bronisiu, możesz opisać jak wygląda twój kamień dokładniej? Czy są te złote punkty?
Właśnie wzięłam go i patrzę - tak, są złote błyski i nieregularne białe żyłki... Nie wygląda jak jednolity niebieski, ma różne odcienie. Ulżyło mi trochę 🙂 dzięki za wskazówkę z tym pirytem, nie wiedziałam że to taki dobry wskaźnik. 🙂
To dobrze Bronisiu, bo kamień ktory masz brzmi jak bardzo przyzwoity okaz. I właśnie dlatego te sny mogą być intensywne - dobry lapis bez obróbki chemicznej "pracuje" mocniej. Mam pytanie do reszty bo mnie to zawsze zastanawialo: czy według was jakość samego kamienia (naturalny vs słabszy material) wplywa na to jak bardzo trzeba go czyścić przed pierwszym użyciem? Bo logika wskazywalaby ze tak, ale nigdy nie byłam pewna.
Hej, przepraszam że wchodzę z tym znowu ale - skad to wiemy? Ze lepszy kamien ma "gestsza strukture energetyczna"? nie mówię że to nieprawda, mówię że nie rozumiem skąd taki wniosek się bierze. bo to brzmi jak post-hoc tłumaczenie które pasuje do każdego wyniku. jak kamien działa to bo naturalny, jak nie działa to bo barwiony. to nie jest testowalny argument.
no dobra, dobra, ale wracając do Bronisi - ona ma konkretny, jak się okazuje prawdopodobnie naturalny lapis, i konkretne sny... Czy ktoś może powiedzieć CO teraz powinna z tym zrobić praktycznie? Czyścić czy nie? Bo trochę ten wątek gubi się w filozofii a pytanie zostało.
a co jesli sny sie nie uspokoja po tym oczyszczeniu to co?? probowac jeszcze raz inna metoda czy uznac ze kamien po prostu tak dziala i koniec? Bo jak dlugo mozna czyscic zanim sie uzna ze to nie o oczyszczenie chodzi
oj, hmm, a mnie się nasuwa inne pytanie przy tej rozmowie o lapisie i Ajnie - czy w ogóle powinniśmy zakładać że kazdy morze sobie sam wziąć kamień do trzeciego oka i pracować bez żadnego przygotowania? Czytałam gdzieś ze Ajna to nie jest czakra na którą się zaczyna pracę że lepiej zaczynać od dołu i isc w górę. Czy lapis jako pierwszy kamień to moze nie jest najlepszy pomysl?
To ciekawe co mówicie o kolejności, nie wiedziałam że jest jakaś kolejność wogóle. Myślałam że można brać się za dowolną czakrę. A co to znaczy że ktoś jest "niezuziemiony", bo to słyszę często ale nie bardzo rozumiem w praktyce jak to się objawia?!
Bronisiu brak uziemienia to takie chodzenie z głową w chmurach i oderwanie od codziennosci, trudno sie skupic na przyziemnych sprawach, wszystko wydaje sie mało ważne w porownaniu z tym co sie czuje wewnetrznie. Przynajmniej u mnie tak to wygladalo zanim zaczełam pracowac z korzeniem. Miałam okresy kiedy sedziałam godzinami i medytowalam a potem nie byłam w stanie zrobic zakupow albo zaplacic rachunkow bo to sie wydawalo bez sensu.
To co opisuje Egzorcystka to klasyczny przyklad rozregulowania w górę bez podstaw. I przy okazji właśnie dlatego praca z Ajną bez wcześniejszego zadbania o czakry podstawowe może u niektórych osób wzmacniać ten stan. Nie mówię ze tak będzie u Bronisi, bo każdy jest inny i nie znamy stanu jej pola. Ale warto to mieć z tyłu głowy. Jeśli po jakimś czasie pracy z lapisem zaczęłabyś czuć się dziwnie odpływowo albo miała trudności z normalnymi codziennymi sprawami, to sygnał żeby odpuscic Ajne i sięgnąć po coś do uziemienia, karneol, hematyt, czerwony jaspis.
A to ciekawe, bo ja miałam dokładnie odwrotnie - zaczęłam od uziemienia, od korzenia, i przez długi czas czułam się ciężka i przytłoczona. Jakby energia się zablokowała na dole i nie mogła płynąć wyżej. Dopiero jak dodałam pracę z wyższymi czakrami to poczułam że coś rusza. Więc ta zasada "od dołu do góry" chyba nie jest taka sztywna?
