Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a problemy z włosami - czy energia wpływa na wzrost?

Strona 1 / 3

Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

hej, mam pytanie bo szukam odpowiedzi od jakiegoś czasu i nie mogę nigdzie znaleźć konkretów. Chodzi o włosy - od dłuższego czasu wypadają mi strasznie dużo, szczególnie na skroniach, i praktycznie przestały rosnąć. Byłam u dermatologa, zrobiłam badania, ferrytyna trochę niska ale lekarz mówi że nie na tyle żeby tłumaczyć takie wypadanie. I teraz mam taką teorię - wyczytałam gdzieś że czakra korzenia odpowiada za uziemienie i za nasze "zakorzenienie" w materii fizycznej, w tym za włosy, paznokcie, kości. czy to ma sens? czy ktoś miał podobnie i pracował z Muladharą w kontekście włosów? Moje nogi są cały czas zimne, śpię bardzo płytko, mam wrażenie jakby energii w dolnych partiach ciała po prostu nie było. To brzmi jak blokada korzenia, nie?


Odpowiedz
125 odpowiedzi
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

No to ciekawa obserwacja, bo akurat zimne nogi + płytki sen + wypadanie włosów razem naprawdę mogą wskazywać na niski przepływ w Muladharze. Ale zanim zaczniesz pracować z czakrą korzenia to jedno pytanie - robiłaś kiedyś skanowanie wahadełkiem nad tą czakrą? Albo byłaś u kogoś kto mógłby ocenić pole energetyczne? Bo sama teoria jest spójna, ale bez diagnozy to trochę strzelanie na oślep


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Ja też słyszałam o tym połączeniu Muladhary z włosami i paznokciami, ale szczerze? Trosze mnie to zastanawia bo tradycyjnie czakra korzenia jest powiązana z kośśćmi, mięśniami, nadnerczami - a włossy to bardziej Metal w medycynie chińskiej, albo ogólnie element ziemski. Ale czakra ziemi to jednak Muladhara, wiec morze jest w tym logika. Ciekawa jestem co na to Walentynkaa albo Kalikst bo ja nie jestem pewna w 100%.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

auć, włosy to zdecydowanie czakra korzenia, to jest znana sprawa. Włosy rosną z głowy ale energetycznie są połączone z uziemieniem, bo to "anteny" ciała i zarazem element najbardziej fizyczny. Jak Muladhara jest zablokowana to włosy stają się matowe, łamliwe, wypadają. Polecam kryształy - czarny turmalin lub granat, plus medytacja z wizualizacją czerwonego światła. Rób to codziennie przez miesiąc i zobaczysz efekty.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Kupala.ka To ze "włosy to zdecydowanie czakra korzenia, znana sprawa" to chciałabym zobaczyć jakieś źródło, bo mi to nie brzmi jak pewnik. Różne systemy łączą włosy z różnymi energiami - w niektórych tradycjach to planeta Saturn, w innych element wody. Mieszanie tego wszystkiego w jedno i mówienie że "wiadomo" jest trochę na wyrost. Nie mówię że to niemożliwe, tylko że to nie jest taka pewna wiedza jak to przedstawiasz. Może po prostu odpuśćmy, bo nie widzę tu dobrej woli.


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Marcelinka87 Ma rację że to nie jest zero-jedynkowe. W systemie czakr jak go znam Muladhara rządzi gęstą materią - kości, zęby, skóra w jakimś stopniu. włosy faktycznie bywają przypisywane do czakry korzenia ale nie ma co udawać że to dogmat. Co mnie bardziej ciekawi w opisie tej osoby co zaczęła temat to to zdanie o braku energii w dolnych partiach ciała. to może być autentyczny sygnał. Ale może też być po prostu kiepskie krążenie albo niedoczynność tarczycy - i żadna ilość turmalinu tego nie naprawi. Aether_J tarczycę miałaś sprawdzoną?


Odpowiedz
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Walentynkaa Tak, TSH w normie, T3 i T4 tez sprawdzone. Dlatego szukam innych przyczyn. nie mówię że medycyna się myli, po prostu czuję że jest jeszcze coś innego. Wahadełka nie mam, nie próbowałam nigdy. Można się tego nauczyć samemu czy lepiej pójść do kogoś?


Odpowiedz
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Marcelinka87 Szkoda mi tej rozmowy na przepychanki. No może nie ma badań klinicznych ale to jest wiedza która pochodzi z doświadczenia tysięcy praktyków przez wiele lat, to nie jest coś co wymyśliłam. Zresztą tradycyjna ajurweda też łączy zdrowie włosów z energią ziemską i pierwiastkiem prithivi. Więc nie jest to wzięte z powietrza.


Odpowiedz
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Kupala.ka Ajurweda to faktycznie argument, ale uważaj bo ajurweda to nie jest to samo co system czakr, to się pokrywa w niektórych miejscach ale nie całkowicie. "Tysiące praktyków przez lata" to też nie jest weryfikacja, to jest tradycja. Ja nie mówię że to złe, mówię żebyś nie sprzedawała tego jako pewnik komuś kto szuka odpowiedzi. Bo co jak ta osoba odpuści dermatologa i będzie trzymać turmalin zamiast leczyć ferrytynę?


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Pytanie do wszystkich - czy ktokolwiek zna jakies badanie albo choćby porzadna dokumentację przypadkow gdzie praca z czakrą kozrenia faktycznie przelozyla się na poprawe wzrostu wlosow?! Ptam serio bez ironii. Bo jeśli take cos istnieje to chetnie poczytam ale nie spotkalem sie z niczym konkretnym. no cóż


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Czarek Pyta o badania a to jest pytanie z innego porzadku niz ten, w ktorym działają czakry. To trosze jakby pytac o dowod że muzyka wplywa na nastroj - pewne rzeczy czuje się i obserwuje ale nie mierzą się tak samo jak temperatura ciała. Natomiast - i tu się zgodze z Walentynkaa - autodiagnoza bez doświadczenia bywa mylaca. Objawy kture opisuje Aether_J są spojne z niskim przeplywem w Muladharze ale rownie dobrze mogą wskazywac na Manipurę przy nadczynnosci ktura "zasysa" energię z dołu. To nie jest takie oczywiste


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@iolit96)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie to jest trudne, bo takich badań raczej nie ma, przynajmniej nie w zachodnim sensie. Ale z drugiej strony - jeśli ktoś pracuje z czakrami i przy okazji reguluje stres, śpi lepiej, ma lepszy ogólny balans to organizm odpowiada. Może włosy rosną lepiej nie bezpośrednio przez czakrę ale przez efekt domina. To trochę jak z afirmacjami - mechanizm może być pośredni.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

O, ciekaawy wątek! mam notatki z warsztatu na którmy byłam i tam prowadząca mówiła że włosy mogą być powiązane jednocześnie z korzeniem (masa fizyczna, minerały) i z czakrą korony (bo wyrastają z głowy, blisko Sahasrary). czyli jakby dwa końce słupa energetycznego. nie wiem czy to główny nurt myślenia o czakrach ale wydaje mi się logiczne. Czy ktoś jeszcze spotkał się z taką interpretacją?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Natalka82 Tak, słyszałam podobnie - że włosy jako "anteny" mogą być powiązane z koroną, a jako tkanka fizyczna z korzeniem. W praktyce to by oznaczało że problem z włosami można mieć z różnych energetycznych powodów i trzeba by sprawdzić obie czakry. Ciekawe. Masz więcej z tych notatek? Jak prowadząca radziła to diagnozować?


Odpowiedz
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Martynka78 Mam zapisane że patrzyła na KOLOR i FAKTURĘ włosów - matowe, suchea to korona, nadmierne wypadanie i słabe korzenie to Muladhara. nie wiiem na ile to jej autorska metoda a na ile powszechna. Zanotowałam bo brzmiało sensownie. ale nie próbowałam sprawdzić na sobie bo akurat z włosami nie mam PROBLEMÓW :). Wolałabym, żebyśmy zostały przy temacie, a nie przy ocenianiu mnie.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Natalka82 Odbierasz to bardziej osobiście, niż zostało napisane. To co opisujesz z tym dryfowaniem to brzmi jak coś realnego, bo znam to uczucie. Ale nie nadinterpretowałabym od razu. Zmiana pracy to stres, a stres robi z człowiekiem różne rzeczy - na poziomie fizycznym i energetycznym. Mam pytanie - czy to dryfowanie pojawiło się mniej więcej przy zmianie pracy, czy było wcześniej?


Odpowiedz
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Martynka78 Szczerze to nie pamiętam dokładnie, ale chyba zaczęło się wcześniej, może kilka miesięcy przed. Włosy też zaczęły wypadać jeszcze przed zmianą, więc to nie jest bezpośrednia przyczyna. właśnie dlatego szukam czegoś głębszego


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Tu leży sedno. Marcelinka mówi ważną rzecz. widziałam na tym forum i nie tylko jak ludzie rezygnowali z leczenia bo "czakra zostanie odblokowana i wszystko wruci do normy". I potem wracali po roku z pogorszonym stanem zdrowia. To nie jest mały problem. Praca energetyczna jest ok jako uzupełnienie, nie jako zamiennik. I każdy kto doradza komuś w kwestiach zdrowotnych powinien to powiedzieć wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lowczyni-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Walentynkaa Ma rację i cieszę się że to pada. Bo temat jest ciekawy - połączenie Muladhary z włosami, ok, można o tym dyskutować. ale zaczyna się od opisu objawów u żywego człowieka i od razu pojawiają się konkretne zalecenia: rób to codziennie przez miesiąc. to jest trochę za szybko, bez pytania o historię, o leczenie, o kontekst. nie zarzucam złych intencji, ale ostrożniej.


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Hej, rozumiem obawy i doceniam że to mówicie. nie zamierzam rezygnować z badań, wciąż chodzę do lekarza. Chcę to traktować jako coś dodatkowego, nie zamiast. ale wracając do wątku - skoro może chodzić o koronę albo o korzen, jak w praktyce rozróżnić z której strony jest problem? bo nie chcę pracować z Muladharą jeśli problem jest gdzie indziej


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

To wlasnie dobre pytanie. Przy Muladharze jako źródle zwykle towarzysza leki egzystencjalne problemy z poczuciem bezpieczeństwa niestabilność w życiu codziennym - praca, finanse dom. Przy Sahasrarze - poczucie odcięcia od sensu, zanik życia duchowego, czasem migreny. Jak to u ciebie wyglada? To nie diagnoza tylko punkt wyjścia


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@wieszczka93)
Połączone: 2 lata temu

hmm, bardzo dziękuję za tę rozmowę, czytam z wielkim zainteresowaniem! Ja mam podobne objawy z włosami i też zastanawiałam się nad czakrami, ale nie wiedziałam od czego zacząć. To co Kalikst napisał o lękach egzystencjalnych to naprawdę do mnie trafia, bo ostatnio mam sporo stresu przez sytuację mieszkaniową. Czy to może blokować Muladharę wystarczająco żeby wpłynąć na włosy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Wieszczka93 Oj tam, stres napewno wpływa na czary, to jest raczej wspólna zgoda wśród praktyków. Ale stres wpływa też bezpośrednio na kortyzol i na wypadanie włosów bez żadnej energetyki bo to jest po prostu fizjologia. Wiec trudno powiedzieć co jest przyczyną czego. Ale jeśli chcesz zacząć gdzieś pracowaće to ja bym zaczęła od uziemienia - spacery boso po trawie, kontakt z ziemią,to nic nie kosztuje i jest bezpieczne niezależnie od tego czy czara jest zablokowana czy nie


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Zostawię tutaj pytanie bo mnie to nurtuje od jakiegoś czasu - skoro mamy tę niepewność czy to korona czy korzeń, to czy nie jest tak że zamiast zgadywać można po prostu pracować z obiema? Nie wiem czy to ma sens energetycznie, może ktoś bardziej doświadczony powie, ale wydaje mi się że jeśli obie czakry są jakoś zaangażowane to i tak nie zaszkodziłoby im poświęcić uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest zle myślenie ale jest pewna pułapka. Jak pracujesz równocześnie z dwiema czakrami bez jasnego rozpoznania co tak naprawdę wymaga interwencji to mozesz skutecznie nie robic nic. Albo, co gorsza, pobudzić jedną kosztem drugiej. Sahasrara i Muladhara to dwa konce osi - jedno ciagnie ku ziemi, drugie ku gurze. Trzeba wiedziec z czego wynika problem, rzeby wybrac punkt wejścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Kalikst51 Zgadzam się co do zasady ale powiedziałabym to inaczej. rozważna praca z osią Muladhara-Sahasrara jako całością to nie jest strzelanie na ślepo, to podejście całościowe które stosuje się świadomie. problem jest kiedy ktoś bez żadnego rozeznania robi wszystko naraz licząc że coś zadziała. ale jeśli masz ogólne poczucie rozregulowania i nie jesteś w stanie w tej chwili dobrze zdiagnozować źródła, uziemienie plus delikatna praca z koroną to rozsądny punkt startowy.


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Okej, to może od tej strony - Kalikst wspominał wcześniej o lękach egzystencjalnych przy korzeniu i o poczuciu odcięcia od sensu przy koronie. jak się głębiej zastanowię, to mam trochę obu. Lęk finansowy jest (zmiana pracy niedawno), ale i takie dziwne poczucie że gdzieś za gdzieś dryfuję, nie wiem jak to opisać. Czy to oznacza że problem jest po środku, czy że po prostu oba końce są rozregulowane?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, zapisuję sobie tą oś Muladhara-Sahasrara bo to naprawdę ciekawe ujęcie. ale wracając do praktycznego pytania - jest tu ktoś kto realnie sprawdzał włosy wahadełkiem i czy to ma jakiś sens metodycznie? bo zaczęłam się zastanawiać jak w ogóle badać wahadełkiem coś tak specyficznego jak kondycja czakry związana z konkretnym objawem fizycznym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Natalka82 Wahadełko nad czakrą to standard, nie trzeba od razu specjalnie kombinować. Trzymasz nad danym centrum i obserwujesz - wąski ruch albo brak ruchu to zastój, bardzo duże koła to nadaktywność, zrównoważony okrąg to przepływ. Przy korzeniu kładziesz się albo masz kogoś kto trzyma wahadełko za ciebie, bo to okolice kości guzicznej. no i tyle.


Odpowiedz
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Kupala.ka To jest opis podstawowy który znajdziesz w każdym wprowadzeniu do wahadełka, ale te "standardy" różnią się dość mocno międy szkołami. W niektórych systemach ten sam ruch wahadełka oznacza zupełnie co innego. Nie mówiąc o tym że wahadełko reaguje na mikroruchy mięśni nadgarstka któe są podświadome. Więc zanim ktoś wyciąga wnioski o stanie swojej czakry na podstawie kierunku kółeczka, warto mieć tego świadomość


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, efekt ideomotoryczny. To nie znaczy ze wahadelko jest bezuzyteczne jako sposób pracy z własną intuicja albo jako puntk skupienia uwagi - morze mieć wartość symboliczną czy medytacyjna. Ale traktoawnie go jako obiektywnej diiagnostyki czakr to już inny pooziom roszczenia. Rozróżniałbym te dwie funkcje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Czarek I Jarek mają swoja racje co do mechanizmu ale pomijają kontekst w jakim ludzie faktycznie używają wahadelka... Większość praktykow których znam traktuje to jako element dialogu z własnym wnetrzem, nie jako aparat pomiarowy. Wtedy efekt ideomotoryczny nie jest problemem tylko właśnie mechanizmem działania. Zresztą podobnie dziala praca z kartami tarotowymi.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@iolit96)
Połączone: 2 lata temu

O, nie wiedziałam że to ma nazwę - efekt ideomotoryczny. Ale z drugiej strony, jeśli wahadełko odpowiada na podświadome impulsy, to może właśnie o to chodzi? Może podświadomość coś wie o stanie energetycznym ciała? Pytam szczerze, bo sama tego niewiem, ale wydaje mi się że można na to patrzeć z różnych stron.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Iolit96 Pytanie w punkt ale zamieniasz jedno niepotwierdzone założenie na druie. "Podświadomość wie o stanie eergetycznym ciała" to jest równie nieweryfikowalne jak sam system czakr. Możesz wierzyć w oba, to twoj wybor ale nie udawajmy ze jedno wyjaśnia drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@wieszczka93)
Połączone: 2 lata temu

O matko, tyle rzeczy naraz! Ale właśnie dlatego uwielbiam ten wątek. Chciałam dopytać o to co Kalikst pisał wcześniej - że przy Sahasrarze bywa zanik życia duchowego. Jak to się objawia w praktyce? Bo ja mam takie okresy kiedy medytacja totalnie nie idzie, siadam i nic, głowa pełna głupich myśli. Czy to może właśnie to?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Wieszczka93 Trudność z medytacją to nie jest automatycznie sygnał z Sahasrary bo powodow morze byc wiele - stres, zmeczenie nieodpowiednia pora, poprostu trudny dzień. Zanik życia duchowego o którym mówiłem to bardziej glebsze trwajace tygodniami albo miesiącami poczucie że żadna praktyka nie "dociera", ze rytuały są puste ze pytania o sens milczą. To rozni sie od zwykłego rozproszenia


Odpowiedz
(@wieszczka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Kalikst51 Aaaa, rozumiem różnicę. Dziękuję, bo naprawdę myślałam że to poważny znak, a to może po prostu był trudny tydzień. To co opisujesz jako "tygodnie bez dochodzenia" to brzmi bardziej poważnie. Mam nadzieję że u mnie to tylko zmęczenie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do Aether_J i do tego co napisała o dryfowaniu. to ważna informacja, bo jeśli to zaczęło się przed zmianą pracy a nie po to morze naprawdę warto popatrzeć głębiej. Mam pytanie do niej bezpośrednio - czy w tym czasie były jakieś inne większe zmiany, nie tylko praca? Przeprowadzka, rozstanie, cokolwiek co zruszało poczucie zakorzenienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Poludnica56 No właśnie, była jedna ważna rzecz - przeprowadziłam się do nowego miasta kilkanaście miesięcy temu. długo o tym nie myślałam w tym kontekście bo po prostu traktowałam to jako normalny etap. ale jak teraz to mówię na głos to widzę że to zbiegło się w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@lowczyni-1)
Połączone: 3 lata temu

Przeprowadzka do nowego miasta to klasyczny czynnik stresujący dla Muladhary, to akurat ma sens w tym systemie - nowe miejsce, nowe korzenie, brak sieci bliskich. I jednocześnie to jest normalny, ludzki stres który realnie wpływa na organizm, na kortyzol, na hormony tarczycy, na cykl wzrostu włosów. nie twierdzę że to wyklucza aspekt energetyczny, ale widzę tu bardzo prawdopodobne połączenie które nie wymaga szukania bardziej egzotycznych wyjaśnień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Lowczyni.1 Mówi rozsądnie i to jest właśnie ten moment gdzie te dwie perspektywy - fizyczna i energetyczna - nie muszą się wykluczać. duży stres zakorzenienia może mieć jednocześnie odbicie w fizjologii i w energetyce. praca z Muladharą w takim kontekście ma sens, ale też warto zapytać siebie wprost czy jest ktoś bliski w nowym miejscu czy jest coś co sprawia że czujesz się tam u siebie. to nie jest metafora, to konkretne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do tej przeprowadzki - to naprawdę klczowa rzecz którą Aether_J powiedziała. Muladhara dosłownie rządzi zakorzenienie, poczucie że mamy "swoje miejsce" na ziemi. Noe miasto, nowe śodowisko, brak bliskich w zasięgu ręki - to jest klasyczny scenariusz dla zastoju w korzeniu. I te włosy to może być jeden z fizycznych sygnałów, bo Muladhara łączy się z tkankami gęstymi - kości, zęby, paznokcie, no i właśnie włosy. Nie mówię że to na pewno, ale ta zbieżność czasowa jest zastanawiająca.


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, jak to teraz tak zestawiam - przeprowadzka, potem to dziwne dryfowanie, potem włosy - to wszystko szło jakoś po sobie. ale mam pytanie do bardziej doświadczonych: czy praca z Muladharą może wystarczyć jeśli mam też te symptomy koronowe o których pisałam? Czy powinnam zacząć od dołu i iść w górę, czy jakoś inaczej to ugryźć?


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie o kolejnosc jest głębsze niż wygląda. Tradycyjnie idzie się od dołu - stabilizujesz podstawe potem kolejne poziomy. Ale to nie jest absolutna regula. Są systemy gdzie zaczyna sie od środka, od Anahaty, albo od miejsca gdzie blokada jest najsilniejsza. Pytanie do ciebie: gdzie fizycznie czujesz najwiekszy dyskomfort, albo gdzie jest największa pustka?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Dopisuję bo mam dokładnie odwrotne pytanie - ja zaczęłam od góry, od Ajna bo miałam koszmarne bóle głowy, i po jakimś czsie sama z siebie zaczęłam mieć potrzebęi pracy z korzeniem. Jakby ciało samo wskazało kolejność. Czy to coś móiw o tym systemie, że on sam "wie" gdzie iść? Kalikst51 pytam ciebie bo chyba najdłużej z tego korzystasz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Natalka82 To co opisujesz znam z własnej praktyki i z opisu wielu innych. System energetyczny bywa samoregulujący i kiedy dajesz mu uwage w jednym miejscu, sam zaczyna wskazywac inne. Ale uwaga - to nie znaczy ze zawsze warto iść za tym wskazaniem bez rozeznania. Czasem ta "potrzeba" to ucieczka od trudniejszej pracy. Jak twoje bóle głowy?


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Podpinam się pod pytanie o kolejność bo też mnie to ciekawi. Mam wrażenie że ta dyskusja czasem zakłada że czakry to są oddzielne "szufladki" - jedna zablokowana, naprawiam ją i idę dalej. A przecież to jest system naczyń połączonych, nie? Zmiana w jednym punkcie pasuje w całości. Dlatego ta oś Muladhara-Sahasrara o której wcześniej było - to ma sens jako ujęcie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Martynka78 Ale hwila - to "naczynia połączone" to jednak metafora, nie?? Nie mamy żadnych dancyh że praca z jednym centrum energetycznym faktycznie wpływa na inne. To brzmi logicznie w ramach systemu ale logicznosc wewnętrzna nie jest dowodem dzialania. Pytam szczerze bez zlosliwosci: skąd wiadomo ze to nie jest efekt ogolnej pracy z ciałem oddechem, uwaga, ktury poprawia samopoczucie niezależnie od teorii czakr?


Odpowiedz
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Jaroslaw89 Dobre pytanie ale zauważam że wracasz do niego co kilka postów w roznych formach. Rozumiem sceptycyzm ale morze zamiast pytać "skąd wiadomo" warto zapytać "co z tego wynika praktycznie". Dla Aether_J i innych tu piszacych - niezależnie od mechanizmu - praca z oddechem, medytacja, uziemienie mają wartosc. Czy na prawdę wazne jest czy to dziala przez "czakry" czy przez kortyzol?


Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Swietopelk92 Tak, dla mniea ważne jest bo etykieta ma znaczenie. Jesli ktos mysli że leczy "blokadę Muladhary" pod czas gdy realnie potrzebuje np. wsparcia psychologicznego albo badan u dermatologa, to ta etykietaa morze opoznic prawdziwą pomoc. To nie jest atake na system, to konkretne ryzyko.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Jarosław ma rację i powiem wprost - to jest jeden z ważniejszych punktów tej dyskusji. Praca energetyczna i praca z czakrami nie wyklucza się z wizytą u lekarza ani u psychologa ale czasem ludzie wybierają jedno zamiast drugiego. szczególnie kiedy to drugie jest trudniejsze albo droższe. I to jest realne ryzyko na które powinniśmy zwracać uwagę jako społeczność, nie zamiatać go pod dywan.


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Okej, ale żebym była uczciwa - byłam u dermatologa. zrobiłam badania tarczycy, morfologię, żelazo, ferrytynę. Wszystko w normie. Dermatolog powiedział "stres" i dał szampon. I właśnie dlatego tu jestem, bo medycyna konwencjonalna dała mi odpowiedź "stres" bez żadnego dalszego kroku. Szukam czegoś co mi pomoże zrozumieć głębiej, nie zamiast lekarza


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: