Hej,mam takie pytanie które trochę mnie gryzie i nie wiem do końca jak to ująć. Chodzi o wstyd - ten taki głęboki, trzewny,nie wiem czy to dobra nazwa ale taki wstyd który siedzi w brzuchu i nie chce odpuścić. Czytałam różne rzeczy o Manipurze i jedni piszą że wstyd to typowy objaw blokady splotu słonecznego, a inni że wstyd jest emocją sakralną i należy do Swadhisthany. Więc się zastanawiam - czy wstyd to w ogóle objaw blokady energetycznej czy morze to raczej przyczyna tej blokady? Bo to dwie różne rzeczy chyba. Fizycznie mam od dawna problemy z żołądkiem, piekące uczucie pod żebrami, i coś jakby ścisk w tej okolicy splotu. Wahadełkiem sprawdzałam - obroty bardzo małe, niemal stojące. Tyle widzę. Czy ktoś miał podobnie i wie co to może oznaczać?
Dobre pytanie i mało kto je tak stawia. Zazwyczaj ludzie pytają "która czakra" a nie "czy emocja jest przyczyną czy skutkiem". Żeby odpowiedzieć uczciwie - to zależy od tego, jak patrzymy na energię informacji. Wstyd który siedzi w ciele, taki somatyczny, to może być i blokada i sygnał jednocześnie. Ciało koduje emocje jako informację energetyczną, więc jeśli wstyd długo nie jest przetworzony, to odkłada się w polu jak zastój. Ale żeby powiedzieć ci konkretnie czy to Manipura czy Swadhisthana - powiedz mi więcej: ten wstyd dotyczy bardziej twojej siły sprawczej, tego jaką osobą jesteś, czy może bardziej ciała, seksualności, poczucia że jesteś brudna albo nieczysta?
Ja mam inne zdanie niz Edytka. Wstyd niema jednej czakry, to mit ktury sie powtarza w kółko. wstyd za cialo - sakralna. Wstyd za to ze nie dajesz rady, ze jestes slaby - splot. wstyd za to co powiedziales albo czego nie powiedziales - gardlo. Każdy rodzaj wstydu jest gdzie indziej. Jakie to wahadełko i jak je trzymasz bo to tez ma znaczenie przy diagnozie
Przyznam szczerze ze jestem sceptyczny wobec calego rozróżniania emocji po czakrach bo brzmi to jak wróżenie z fusów - każdy inaczej to przyporządkowuje. Ale jedno mnie tu ciekawi: co znaczy ze emocja jest "blokadą energetyczna"? Czy chodzi o to ze mamy jakiś mechanizm fizyczny czy to czysto metaforyczne? Bo jeśli metaforyczne to rozumiem, jeśli mówicie ze wstyd dosłownie blokuje przepływ - to już chciałbym wiedziec na jakiej podstawie.
No i tu wchodzimy na ciekawy grunt. Kasjan pyta o mechanizm i to jest uczciwe pytanie. Z perspektywy bioenergetyki - ciało naprawdę tworzy wzorce napięciowe wokół stłumionych emocji, to już Wilhelm Reich opisywał i to jest nawet częściowo udokumentowane somatycznie. Czy to jest "blokada czakry" - to jest kwestia języka, modleu interpretacyjnego. Możesz to nazwać blokadą czakry albo wzorcem napicia mięśniowego w okolicy splotu słonecznego - opis tej samej rzeczy w różnych systemach pojęciowych. Nie twierdzę że jedno jest prawdziwsze od drugiego
To wskazuje mocno na Manipure. pusty żołądek w samotności morze byc zreszta powiązany z nadczynnoscia bo takie osoby często "napędzają" się kontaktem i uwagą innych, a bez bodźców zewnetrznych czują się odpompowane. Ale nie chcę wyrokować na podstawie kilku zdań. jak wygladal diagram twojego wahadelka - w którą stronę chodził,jesli w ogóle?
Wchodzę w temat bo to jest jeden z moich ulubionych węzłów, powiem tak - robiłam sobie takie ćwiczenie, gdzie przez tydzień obserwowalam kiedy dokładnie pojawia się wstyd i zapisywałam co się dzieje w ciele. Okazało sie że moj wstyd dzielił się wyraźnie na dwa typy. Jeden był bardziej w podbrzuszu, miękki i taki wilgotny jakos wybaczcie ze tak to opisuję, i on był o ciało i bliskość. Drugi byl jak gorąco pod mostkiem, suchy i ostry i ten był zawsze kiedy komuś nie sprostałam, zawiodłam oczekiwania. Te dwa naprawdę siedzialy gdzie indziej. Goryczka, ten twój opis brzmi jak ten drugi typ, czyli Manipura.
ojejciu, wciągnęłam się w tę dyskusję bo rzadko się zdarza że ktoś zadaje takie pytanie z prawdziwą ciekawością a nie po prostu po diagnozę. Chcę dodać jedną rzecz do tego co mówił Swietopelk o emocji społecznej. Manipura jest czakrą relacji z własną mocą - ale moc to nie tylko ego. To też zdolność do działania, do podejmowania decyzji, do wpływania na swoje życie. Wstyd który blokuje Manipurę to często wstyd za to że chcesz, że ambicja albo ze pragniesz czegoś dla siebie. Czy to ci coś mówi?
Przepraszam że wchodzę z boku ale mam proste pytanie - jeśli ktoś czuje wstyd od lat, to czy ta czakra może być tak zablokowana ze sama medytacja nie wystarczy?? Pytam bo mam podobny problem i czytam ten wątek i troche się boję że to jest coś czego nie przeskoczę sama.
Wstyd z dzieciństwa to osobna kategoria bo on jest często wbudowany w strukturę charakteru a nie tylko w pole energetyczne, więc samo czyszczenie czakry to za mało. Tu trzeba pracować na kilku poziomach równocześnie. Mandragora, nie panikuj ale tez nie szukaj szybkiej recepty, bo jej tu nie ma i każdy kto ją obiecuje kłamie.
Wracajac do wahadelka - Goryczka, napisalas ze obroty małe prawie stojące. W którym kierunku chodziło jak już chodzilo? Bo ruch w lewo to co innego niz stanie w miejscu... stanie w miejscu nad Manipura to poważny zastoj obrot lewo to często blokada ze skurczem,prawo to nadaktywnosc. jak to dokładnie wyglądało?
Właśnie chciałam zapytać o to samo co Wolchw bo przy wahadełku kierunek jest bardzo ważny. ja jak badałam swoje czakry to nad splotem dostawałam małe owalne obroty, nie kołowe, i mnie powiedziano że oval znaczy że czakra pracuje ale nierównomiernie, jakby niesymetrycznie. nie wiem czy to ogólnie przyjęta interpretacja czy to zależy od szkoły?
No to właśnie jest problem z wahadełkiem - efekt ideomotoryczny. Ręka zawsze minimalnie drga i bardzo łatwo nieświadomie sterować wynikiem w stronę tego czego się spodziewa. Nie mówęi że metoda jest bezużyteczna, ale diagnoza oparta wyłącznie na wahadełku jest co najmniej niepewna. Goryczka, mam do ciebie inne pytanie: ten ścisk w brzuchu - czy pojawia się przed sytuacją społeczną, w jej trakcie czy dopiero po, jako takie echo?
eh, czytam ten wątek od początku i muszę powiedziec jedno - to rozróżnienie, które robi Swietopelk na wstyd społeczny vs wstyd pierwotny, jest bardzo bliskie temu, co w psychologii somatycznej nazywa sie wstydem toksycznym i wstydem zdrowym. I to akurat ma sens niezależnie od tego, jak to nazwiemy energetycznie. Tylko tyle powiem na razie, bo widzę że dyskusja idzie w kilka stron naraz.
Ok Goryczka, to rozumiem,i i ta definicja ma sens psychologicznie. Moje pytanie było czy to jest to samo co blokada energetyczna w rozumieniu czakry, bo dla mnie to dwie różne rzeczy - jeedna jest metaforą, druga jest twierdzeniem o faktycznym przepływie jakiejs energii w ciele. I nie mówię ze to zle, ale chciałem wiedzieć czy ktos tu rozroznia te dwa poziomy.
Kurcze, trochę to rozbija dyskusję na kawałki, ale chyba dobrze. Ja akurat nie robie takiego rozroznienia w praktyce bo dla mnie to działa tak samo niezależnie od poziomu - praca z ciałem przynosi efekty i tyle. Ale rozumiem że komuś ta różnica jest ważna. Mam pytanie do Eremitki - czy ona sama traktuje to jako metafore czy jako coś więcej?
To jest żywa dyskusja. Wracając jednak do tego czego szuka Goryczka - bo mi się wydaje że gdzieś zgubiłyśmy właściwy wątek. Mamy: wstyd, Manipurę, i pytanie czy ta emocja "jest" blokadą czy ją tworzy. Z praktycznego punktu widzenia to trochę pytanie o kierunek kauzalności. Goryczka, jak długo masz te objawy z żołądkiem? I czy były jakieś wyraźne okresy kiedy się nasilały albo mijały?
to jest bardzo wazna informacja. Jeśli objawy są dlugoletnie i cofają sie przy braku presji zewnetrznej, to sugeruje mocno utrwalony wzorzec a nie incydentalną blokadę. taka Manipura nie potrzebuje jednej sesji - ona potrzebuje regularnej pracy i często tez wyjścia poza sama medytację. wiciokazew i Edytka już o tym mówiły przy Mandragorze, tutaj to samo.
Hej, wrocilam bo czytałam dalej - to co opisuje Goryczka jest bardzo podobne do mojego. U mnie też jest od dzieciństwa i też się zmniejsza jak nie muszę nic nikomu udowadniać. Tylko u mnie to nie jest ścisk w żołądku tylko takie uczucie ze sie kurczę dosłownie, ramiona do przodu, staram się nie zajmować miejsca. Czy to też Manipura?
Mam pytanie trochę z boku ale wydaje mi się ważne - Goryczka wspominała o wahadełku. jeśli blokada jest tak długoletnia jak mówisz, to czy sama praca z wahadełkiem i medytacją ma sens na start, czy lepiej od razu szukać kogoś do pracy bezpośredniej? Bo niewiem jak to wygląda przy takich utrwalonych wzorcach.
Wahadełko do diagnostyki - ok. Do pracy z taką głęboko osadzoną blokadą - nie wystarczy. To jest po prostu sposób obserwacyjne. Sama medytacja też może nie wystarczyć na start jeśli ciało jest mocno zaciśnięte. Często potrzeba najpierw coś "ruszyć" - może joga, może praca z oddechem, może terapia ciała. Dopiero potem medytacja ma gdzie dotrzeć.
dobra ale wracajac do praktyki - Goryczka, probowalas kiedys bidzamantry RAM? To jest akurat ta dla Manipury i przy wstydem mozliwym społecznym to mi pomagalo bardziej niz sama wizualizacja. śpiewanie na glos a nie w glowie to jest ważne bo sama wibracja robi robotę w obszarze splotu
haha to akurat bardzo rozumiem, mnie też na początku bylo glupio śpiewać bo mieszkam z rodziną. Robiłem to w samochodzie. co do czasu - pierwsze efekty po jakichś 2-3 tygodniach regularnie nie jakos spektakularnie ale było czuc ze w brzuchu jest cieplej i mniej napięte. U mnie blokada byla mniejsza pewnie niż twoja bo nie miałem tego od dziecka.
Czytam od jakiegoś czasu tą dyskusję i mam takie pytanie ogólne - dużo tu mówicie o tym że wstyd siedzi w Manipurze ale wcześniej ktoś wspominał że może tez być powiązanie z Muladharą jeśli jest wstyd pierwotny, taki egzystencjalny. Czy ktoś kiedyś miał sytuację gdzie pracował na Manipurę a okazało się ze korzeń jest tym co trzeba ruszyć najpierw?
no dobra, to żeby nie zostawić tego wiszącego w powietrzu - Sliwka mówi coś ważnego i to zgodne z klasyczną sekwencją pracy. ale chcę zapytac konkretnie: czy ta bioenergoterapeutka powiedziała skąd ta zamrozona podstawa?? bo sama zimna Muladhara to objaw, nie przyczyna. Co tam siedzi?
to co Sliwka opisuje - z tym zapamiętywaniem przez ciało - jest hyba kluczowe do calego tego watku o wstydsie. bo wstyd który siedzi od dzieciństwa to nie jest ten sam wstyd co np. zawstydzenie w konkretnej sytuacji. Goryczka, czy masz jakiś pomysl skąd ten twój wstyd sie wziął? Czy wiesz mniej więcej?
Szczera odpowiedź? Nie wiem. Mam pewne domysly - rodzina dość wymagająca, dużo porównywania do innych dzieci, takie "co ludzie powiedzą" jako argument za wszystkim. Ale nie mam jednego momentu który mogę wskazać. To jest bardziej jak... ogólny klimat w którym dorastałam. Może dlatego tak trudno to gdzieś zlokalizować
