Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a zaburzenia snu - hiperczułość na energie

Strona 2 / 3

Wpisy: 16
(@runolog59)
Połączone: 2 lata temu

no dobra ale jak już te kilka sygnałów mam to co konkretnie robię? medytuję na Ajnę czy odwrotnie, mam ją wyciszać? bo z tego wątku wynika że aktywowanie może zaszkodzić jak jest nadaktywna. trochę to skomplikowane


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 294

@Runolog59 dokładnie w tym problem - przy nadaktywnej NIE aktywujesz Ajny, robisz co innego. Skupiasz się na uziemieniu, Muladharze, żebyś miał gdzie tę energię sprowadzić w dół. Ajna sama trochę się uspokoi jak podstawa będzie stabilniejsza. To nie jest tak że musisz bezpośrednio z nią walczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@inkantkaa)
Połączone: 3 lata temu

hej ale to mi sie nie zgadza z czymś - Selena91 mowilas ze uziemienie uspokaja Ajne, ale Wedrowiec wczesniej pisal ze ochrona jest osobna od uziemienia. to sa dwie rozne rzeczy? bo ja sie troche pogubilam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Inkantkaa to nie jest sprzeczność, to dwie warstwy. Uziemienie stabilizuje przepływ - masz bardziej zwarte pole, energia nie lata wszędzie. Ochrona to drugie - ograniczasz co wpuszczasz z zewnątrz. Przy nadaktywnej Ajnie i absorpcji cudzych stanów potrzebujesz obu. Samo uziemienie bez ochrony i tak będziesz zbierać z otoczenia, tylko mocniej zakorzeniona.


Odpowiedz
Wpisy: 195
Rozpoczynający temat
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

czytam to i zaczynam rozumieć dlaczego same medytacje z Ajną mi nie pomagały. robiłam dokładnie odwrotnie - skupiałam się na niej, aktywowałam, amethyst przy głowie przy zasypianiu. to mogło nasilać problem a nie go łagodzić?


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

to bardzo prawdopodobne, szczerze mówiąc. Ametyst przy głowie przy zasypianiu to klasyczny błąd który widzę regularnie, bo ludzie czytają że 'ametyst wspiera Ajnę' i rozumieją to jako 'zawsze i wszędzie'. Przy czakrze już nadaktywnej to jak podlewanie rośliny która już stoi w wodzie. Przez kilka tygodni spróbuj ametyst przy łóżku zastąpić czymś uziemiającym - obsydian albo właśnie turmalin czarny - ale dalej od głowy, okolice nóg.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

ojej, ja też miałam ametyst przy głowie... bo gdzieś wyczytałam że pomaga na bezsenność. to jest zła rada ogólna czy tylko w przypadku tej nadaktywności? bo nie wiem czy u mnie jest to samo co u Otylijki


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Konstancja to zależy od stanu czakry. Dla kogoś z przymkniętą Ajną, kto ma problem z intuicją i jest jakby odcięty, ametyst przy głowie może pomóc. Dla kogoś z nadaktywną to kontraproduktywne. I tu jest problem z poradami w stylu 'ametyst na bezsenność' - bo bezsenność może mieć źródło i w nadaktywnej Ajnie i w niedoczynnej i w Sahasrarze i w zwykłym stresie. Jedna odpowiedź na cztery różne przyczyny.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

no ale skąd mam wiedzieć czy moja jest nadaktywna czy przymknięta? bo jak to sprawdzić bez bioenergoterapeuty, bo nie mam teraz możliwości pójść do kogoś. wahadełko nad głową? bo wcześniej ktoś mówił że to nie jest proste dla początkujących


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Teodorka Kachna tu. Objawy są ważniejszą wskazówką niż wahadełko dla kogoś kto zaczyna. Nadaktywna Ajna to zazwyczaj: za dużo obrazów w głowie, hipnagogia, trudność z wyjściem z trybu 'odbierania', często bóle głowy między brwiami, przebodźcowanie. Przymknięta to odwrotnie - brak intuicji, trudność z wyobraźnią, poczucie że jest się odciętym, jakby we mgle. Które z tych bardziej ci pasuje?


Odpowiedz
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

@Kachna91 oj, to raczej to pierwsze. te obrazy przed snem to mam, i bóle głowy mam regularnie ale myślałam że to komputer. i to 'we mgle' nie, raczej odwrotnie - czasem mam wrażenie że mam za dużo bodźców na raz i nie mogę się skupić. więc nadaktywna?


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Ostrożnie z samodzielną diagnozą na podstawie listy objawów, naprawdę. Ból głowy i przebodźcowanie to może być napięcie mięśni, monitor, cokolwiek. Nie mówię że nie masz nic z Ajną, mówię że jeden zestaw objawów pasuje do dziesięciu różnych wyjaśnień. Obserwuj siebie dłużej, w różnych okolicznościach.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

a ja chciałam zapytać o to przenoszenie stanów bo ten wątek mi się kręci w głowie. jak Otylijka opisuje że po kontakcie z trudnymi ludźmi ma potem gorszy sen, to czy to jest automatyczne przy nadaktywnej Ajnie? znaczy czy każdy kontakt zostawia ślad czy tylko z konkretnymi osobami?


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Trafne pytanie i warto to rozróżnić. Z mojego doświadczenia to nie jest każdy kontakt z równą intensywnością. Osoby które same mają bardzo rozpędzone pole, silne emocje, duże pobudzenie energetyczne zostawiają wyraźniejszy ślad. Ktoś spokojny, zrównoważony, prawie nic. Do tego dochodzi kwestia czasu trwania i bliskości kontaktu. Krótka rozmowa przez telefon z kimś spokojnym to nie to samo co godzina w jednym pokoju z kimś w silnym kryzysie.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie. I warto dodać że przy nadaktywnej Ajnie ten próg czułości jest po prostu niższy. Ktoś z normalnie funkcjonującym polem może przejść przez to samo towarzystwo i nic szczególnego nie poczuć. Więc to nie jest tak że te osoby są jakoś 'niebezpieczne' same w sobie, to kwestia własnej przepuszczalności.


Odpowiedz
Wpisy: 195
Rozpoczynający temat
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

to jest dokładnie to słowo - przepuszczalność. tak to właśnie czuję. jakby filtr był za cienki. nie wiem jak to budować z powrotem ale już przynajmniej rozumiem co się dzieje i czemu te medytacje z Ajną nie pomagały. zaczną od Muladhary i od kamienia przy nogach, zobaczymy.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

to co napisała Otylijka o tym 'za cienkim filtrze' - to jest tak trafne określenie że aż mi się coś w głowie kliknęło. ja też tak to czuję tylko nie umiałam tego nazwać. jakby wszyscy wchodzili za łatwo, bez zaproszenia prawie. i potem wieczorem mam w głowie całe towarzystwo które ze mną było, ich nastroje, ich problemy. czy to znaczy że ja też mam tę przepuszczalność z Ajną?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

nie koniecznie tylko Ajna, bo to przenoszenie stanów może iść przez kilka czakr naraz. Anahata jest tu równie mocno zaangażowana - czakra serca przy empatii podbramkowej bardzo. ale jeśli do tego masz te obrazy nocne i problem z wyjściem z trybu odbioru, to tak, Ajna współpracuje w tym. rzadko bywa tak że jedna czakra 'solo'


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@berberys)
Połączone: 4 lata temu

ok ale ja dalej nie rozumiem jednej rzeczy - jeśli ta przepuszczalność działa przez Ajnę I przez serce, to od której strony w ogóle zaczynam pracę? bo jedni mówią Muladhara i uziemienie, drudzy mówią ochrona jako osobna warstwa, Selena mówi że serce też. czy jest jakaś kolejność czy to wszystko naraz??


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

kolejność jest i to ma znaczenie, Berberys. podstawa jest fundamentem i od niej się zaczyna, bez dyskusji - jeśli Muladhara jest niestabilna, reszta pracy z polem jest jak budowanie na piasku. Ale 'uziemienie' i 'ochrona' to nie są dwie oddzielne praktyki które robisz kolejno jeden po drugim - one się wzajemnie wspierają. uziemienie daje tobie zasoby wewnętrzne, ochrona reguluje granicę z zewnętrzem. oba jednocześnie, ale zaczęłbym od pracy z korzeniem, tak żeby była baza


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@inkantkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Dadzbog.x aha czyli to nie jest tak ze robisz: krok 1 uziemienie, krok 2 ochrona, krok 3 Ajna? raczej ze uziemienie jest tłem dla wszystkiego? bo ja to rozumiałam dosłownie jako listę kroków i chyba źle


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Inkantkaa dokładnie tak - uziemienie to raczej stan który utrzymujesz, nie jednorazowy krok. jak masz stabilne połączenie z podstawą, cała reszta inaczej funcjonuje. to bardziej jak gleba niż jak instrukcja obsługi


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@runolog59)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale żeby nie gadać tylko teoretycznie - ktoś może powiedzieć co konkretnie ma robić osoba z tym problemem co Otylijka? bo zaglądam tu od początku i wiem już co NIE działa (ametyst przy głowie, aktywowanie Ajny), ale nie widzę prostej odpowiedzi co zamiast tego. uziemienie ok ale jak? medytacja na Muladharę? chodzenie boso? co konkretnie


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Kachna mówi: nie ma jednej odpowiedzi dla każdego i dlatego nikt nie dał ci listy kroków, Runolog. ale jeśli pytasz o konkret, to przy nadaktywnej Ajnie i problemach ze snem typowy zestaw to: wieczorem coś uziemiającego fizycznie (nie medytacja siedząca, raczej spacer, kontakt z ziemią, kamień przy stopach jak obsydian albo hematyt), przed snem intencja zamknięcia pola, rano ewentualna praca z tym co przyszło w nocy. to nie magiczna lista ale od tego można zacząć


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

o, obsydian przy stopach! to gdzieś czytałam ale nie byłam pewna czy to nie mit. hematyt też jest na uziemienie? bo mam w domu coś co wygląda jak hematyt tylko nie jestem w stu procentach pewna czy to prawdziwy. jak rozpoznać czy kamień w ogóle działa tak jak powinien? czy to jest na wyczucie czy jest jakiś sposób


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Teodorka hematyt jest ciężki, zimny w dotyku i magnetyczny - magnes do niego przywiera. jak twój 'hematyt' jest lekki i ciepły, to raczej malowany agat albo sztuczne szkło. na temat tego czy kamień 'działa' - to szerszy temat na osobny wątek, ale krótko: praca z kamieniem to też praca z intencją, nie tylko z minerałem samym w sobie


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

wracając do tego co pisała Otylijka na końcu - 'zacznę od Muladhary i kamienia przy nogach'. ciekawi mnie czy jest jakiś odstęp czasu który warto zachować między porzuceniem starej praktyki (ametyst przy głowie) a wprowadzeniem nowej. czy od razu można zacząć inaczej czy dać sobie kilka dni żeby pole się samo trochę ustabilizowało?


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

to sensowne pytanie. osobiście powiedziałabym że nie ma potrzeby czekać, zmiana kamienia nie jest jakimś energetycznym szokiem dla układu. co innego gdybyś przerywała intensywną pracę ceremonialną, tam bym dała kilka dni przerwy. tu po prostu odkładasz ametyst i nie używasz go przy zasypianiu. bez specjalnych rytuałów pożegnalnych ani niczego


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

hmm ale czy nie warto by było żeby ten ametyst oczyścić i odstawić z intencją? bo jak się go tak po prostu odłoży bez oczyszczenia to ten kamień może nieść dalej tę energię co nasiąkał przy głowie. przynajmniej ja tak robiłam zawsze przy zmianie praktyki i czułam że to pomaga


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Barwinek53 oczyszczenie kamienia to dobra praktyka w ogólności, nie mówię że złe. ale to trochę inna sprawa niż to co pytała Dziedzilia. oczyszczasz kamień bo dbasz o narzędzia pracy, nie dlatego że bez tego twoje pole będzie 'zanieczyszczone'. przy czakrach nie chodzi o rytualne zarządzanie przedmiotami, raczej o stan systemu energetycznego osoby


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@elina91)
Połączone: 2 lata temu

ok czytam i mam szczere pytanie bo jestem tu nowa w tym temacie - jak ta 'przepuszczalność' z Ajną ma się do zwykłej empatii? bo ja też po kontakcie z trudnymi ludźmi mam potem tego echo w głowie wieczorami i zawsze myślałam że po prostu jestem empatyczna i tyle. skąd wiadomo że to czakra a nie po prostu cechy osobowości?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Elina91 i to jest pytanie które lubię, bo jest naprawdę dobre. Krótka odpowiedź: nie zawsze wiadomo i nie trzeba na siłę rozdzielać. Empatia jako cecha osobowości i przepuszczalne pole energetyczne mogą współistnieć i wzajemnie się nasilać. Praca z uziemieniem i granicami pomaga w obu przypadkach, więc nie musisz rozstrzygnąć 'która to przyczyna' żeby zacząć coś robić z tym stanem


Odpowiedz
(@elina91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Norbert.x aha to mnie trochę uspokaja, bo już myślałam że muszę najpierw zostać ekspertem od czakr zanim cokolwiek zrobię. to praktyczne podejście. a to uziemienie o którym piszecie - to jest medytacja specyficzna czy wystarczy ta prosta z oddechem i wyobrażaniem korzeni?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

na uziemienie medytacja z korzeniami działa, ale u osób z tym poziomem przepuszczalności o której piszecie sama wizualizacja może być za subtelna. za dużo w głowie, za aktywna Ajna, wizualizacja tylko dorzuca kolejny poziom mentalny. dlatego Kachna słusznie wskazała na fizyczny kontakt - spacer boso, trzymanie kamienia w dłoniach, kąpiel z solą - coś co angażuje ciało, nie tylko wyobraźnię


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

o tej kąpieli z solą to już słyszałam! moja koleżanka robi to regularnie i mówi że po takim wieczorze śpi zupełnie inaczej. ale czy to nie jest przypadkowo oczyszczenie pola ogólne, a nie stricte uziemienie? bo trochę mi się te rzeczy mieszają - uziemienie, oczyszczenie, ochrona. to są osobne etapy czy jedna czynność może robić kilka rzeczy naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

jedno może robić kilka rzeczy, Dzidka. sól w kąpieli - robi trochę z każdego: oczyszcza, uziemia (woda, minerały), trochę pomaga zamknąć pole jeśli masz intencję. granice tych kategorii są umowne, w praktyce się nakładają. nie komplikuj tego bardziej niż trzeba


Odpowiedz
Wpisy: 195
Rozpoczynający temat
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

hej, sorki że wchodzę z opóźnieniem, ale chciałam powiedzieć że te ostatnie posty o kąpieli z solą i fizycznym kontakcie to mi trafiają bardziej niż sam opis medytacji. zawsze lepiej mi szło jak robiłam coś ciałem niż wyobraźnią. spróbuję tej kąpieli wieczorowej przez jakiś czas i zobaczę co z tym snem. dam znać jak coś się zmieni. i dzięki za całą tę rozmowę, naprawdę - nie spodziewałam się że wątek pójdzie tak daleko


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@runolog59)
Połączone: 2 lata temu

okej ale mam pytanie bo troche sie zgubilem w tym wątku - Otylijka mówi ze kąpiel z solą jej bardziej trafia niż medytacja. to znaczy że sama kąpiel wystarczy? czy to tylko dodatek do czegoś innego? bo jak mam wybierać to wole cos co faktycznie daje efekt a nie kombinować z pięcioma rzeczami naraz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 294

@Runolog59 nie 'wystarczy' w sensie że naprawia problem raz na zawsze, ale może wystarczyć na dany wieczór żeby sen był spokojniejszy. to nie jest kwestia albo-albo. kąpiel robi swoje, medytacja robi swoje, kamień przy stopach robi swoje. u osób z przepuszczalnym polem przy Ajnie często kombinacja fizycznego + intencji działa lepiej niż sama medytacja siedząca


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: