Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a zaburzenia snu - hiperczułość na energie

Strona 3 / 3

Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam wrażenie że mój problem jest podobny do Otylijki, tylko trochę odwrotny. u mnie sen jest ciężki, długi, ale rano czuję się jakbym w ogóle nie spała. jakby coś 'pracowało' w nocy bez mojej zgody. czy to też może być Ajna? czy raczej coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Konstancja to co piszesz - ciężki sen, długi, ale niereenergetyzujący - może wskazywać na kilka rzeczy i nie powiedziałbym z marszu że to Ajna. to brzmi bardziej jak zablokowana Sahasrara albo problem z tym że pole nie 'domyka się' w nocy właściwie. Ajna daje raczej hyperaktywność, trudność z zasypianiem, przebudki. to co ty opisujesz to inny mechanizm. masz inne objawy w ciągu dnia?


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Dadzbog.x no właśnie to jest dziwne, bo w dzień czuję się jakbym była lekko oderwana od rzeczywistości. nie senność taka normalna, bardziej jak patrzę przez szybę. i czasem bóle głowy ale raczej z tyłu głowy, nie z przodu


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

bóle z tyłu głowy to ciekawy szczegół Konstancja. przy Ajnie to zazwyczaj okolice czoła i skroni. z tyłu to może sugerować napięcie w okolicach karku, czasem powiązane z Vishuddhą albo z napięciem w ciele a nie z samym polem. nie diagnozuję oczywiście, ale to nie jest klasyczny obraz nadaktywnej Ajny. mogłabyś założyć osobny wątek z pełnym opisem? tu trochę odchodzimy od tematu Otylijki


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@inkantkaa)
Połączone: 3 lata temu

ej ale wracając do tego co Otylijka napisała na końcu - 'lepiej mi szło jak robiłam coś ciałem niż wyobraźnią' - to mnie zastanawia bo ja mam totalnie odwrotnie. u mnie wizualizacje działają świetnie ale jakieś ćwiczenia fizyczne albo kąpiele jakoś nie robią na mnie wrażenia. czy to znaczy że u każdego inaczej? i skąd wiedzieć co jest 'swoje'?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

to jest dobre pytanie Inkantkaa i nie ma jednej odpowiedzi. typ pracy który 'trafia' to często kwestia tego jak ktoś w ogóle przetwarza doświadczenia - jedni są bardziej kinestetyczni, inni wizualni. przy nadaktywnej Ajnie wizualizacje mogą paradoksalnie pogłębiać problem bo dokładasz aktywności do już przepełnionego obszaru. to nie znaczy że są złe, ale że trzeba uważać na dawkowanie


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

a ja powiem że u mnie był dokładnie taki etap jak u Otylijki - ametyst przy głowie, aktywowanie Ajny, i potem zastanawiałam się czemu jest gorzej a nie lepiej. trwało to chyba ze dwa miesiące zanim ktoś mi powiedział żebym to odpuściła. szkoda że nie było wtedy takiego wątku bo bym sobie oszczędziła czasu. no ale przynajmniej teraz wiem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elina91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Barwinek53 dwa miesiące i się nie zorientowałaś że jest gorzej? albo inaczej - skąd wiesz że to był ten ametyst a nie coś innego? pytam serio bo ja też bym pewnie długo nie łączyła przyczyny ze skutkiem


Odpowiedz
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Elina91 no właśnie to jest problem, że nie wiesz od razu. zorientowałam się dopiero jak ametyst odłożyłam na tydzień bo po prostu zapomniałam go wziąć ze sobą po wyjeździe do rodziny. i nagle te noce były spokojniejsze. to był taki 'przypadkowy eksperyment' i dopiero wtedy mi się połączyło. więc nie od razu wiedziałam, po prostu życie mi to pokazało


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

o właśnie to jest coś - 'przypadkowy eksperyment'. ja też chyba bym tak to robiła, odstawiać po jednej rzeczy i sprawdzać. ale skąd wiadomo ile czasu dać na każdą zmianę? jeden tydzień to dużo czy mało? bo jak odstawię kamień na trzy dni i nic się nie zmieni to nie wiem czy to nie działa czy za krótko sprawdzałam


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Kachna mówi: tydzień to absolutne minimum przy kamieniachr i praktykach. ciało i pole potrzebują czasu żeby się 'przekalibrować' po zmianie. trzy dni to za mało, możesz trafić na naturalną dobrą lub złą noc i wyciągnąć błędne wnioski. i jeden warunek - w tym tygodniu nie wprowadzasz nic nowego, bo potem nie wiesz co na co zadziałało. jedna zmienna na raz, serio


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

ale co jeśli ktoś nie może sobie pozwolić na tydzień kiepskiego snu żeby testować? pytam bo mam pracę i jak nie śpię to jestem bezużyteczna. czy jest jakiś sposób żeby szybciej sprawdzić co działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Numerolozka99 rozumiem że to niepraktyczne ale nie ma skrótu który da rzetelną odpowiedź szybciej. to co możesz zrobić to notować szczegółowo każdą noc - co robiłaś przed snem, jak spałaś, jak się czułaś rano. po dwóch tygodniach takich notatek pattern sam wychodzi. ale jeśli problem z snem jest poważny i chroniczny to szczerze mówię - lekarz też nie zaszkodzi równolegle


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

a wracam jeszcze do czegoś co mnie zastanowiło w całym tym wątku - dużo się mówi o tym co robić wieczorem, ale nikt chyba nie wspomniał o tym co się dzieje w ciągu dnia. jeśli Ajna jest naprawdę przepuszczalna i przez cały dzień nasiąka energiami innych ludzi, to wieczorna kąpiel to trochę jak mycie rąk po całym dniu bez rękawiczek. czy nie lepiej pracować nad tym żeby w ciągu dnia mniej przejmować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Dziedzilia i tutaj docieramy do sedna, bo to jest właśnie różnica między zarządzaniem objawem a pracą z przyczyną. kąpiel, kamień przy stopach, sól - to wszystko jest zarządzanie objawem. praca z granicami pola w ciągu dnia to praca z przyczyną. obie są potrzebne i nie wykluczają się, ale długoterminowo samo wieczorne rytuały nie wystarczą jeśli w dzień się nie chroni


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@elina91)
Połączone: 2 lata temu

no to teraz mam pytanie do Dadzboga - jak się chronić w ciągu dnia? bo wiem że to brzmi naiwnie ale serio nie wiem. praca przy ludziach, kontakty, i jak mam wizualizować jakiś 'pancerz energetyczny' przy kasie w Biedronce to trochę abstrakcja


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

szczerość: te 'pancerze' i 'tarcze' z większości poradników to dla wielu ludzi nie działa bo jest za bardzo abstrakcyjne i za mało zakorzenione w ciele. co faktycznie pomaga przy przepuszczalności w ciągu dnia to regularne wracanie do ciała - dosłownie: poczuć stopy na podłodze, kilka głębokich oddechów do brzucha, świadomość ciężaru ciała. to nie jest mistyczne ale robi robotę. mózg przestaje się 'rozlewać' na zewnątrz


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@inkantkaa)
Połączone: 3 lata temu

o tym 'rozlewaniu' to super to ujął Wedrowiec, tak to czuję! jak jestem zmęczona albo przytłoczona to mam dosłownie takie uczucie że granice mnie się rozmywają. i wtedy te noce są gorsze. więc to ma sens że połączenie z ciałem w dzień przekłada się na sen w nocy


Odpowiedz
Wpisy: 195
Rozpoczynający temat
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

dużo tu się działo kiedy mnie nie było. po kilku dniach od ostatniego posta mogę powiedzieć że kąpiel z solą wieczorem zrobiła różnicę, pierwsza noc była naprawdę spokojniejsza. nie wiem jeszcze czy to stały efekt czy przypadek, ale to jest coś. i to co Wedrowiec napisał o 'rozlewaniu się' - tak, dokładnie tak to czuję w kontakcie z pewnymi ludźmi. jakbym po nich była mniej sobą. to chyba jest właśnie ta przepuszczalność o której piszecie od początku wątku


Odpowiedz
Wpisy: 195
Rozpoczynający temat
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

dużo tu się działo kiedy mnie nie było. po kilku dniach od ostatniego posta mogę powiedzieć że kąpiel z solą wieczorem zrobiła różnicę, pierwsza noc była naprawdę spokojniejsza. nie wiem jeszcze czy to stały efekt czy przypadek, ale to jest coś. i to co Wedrowiec pisał o wracaniu do ciała w ciągu dnia - próbowałam, stopy na podłodze, oddech, kilka razy dziennie. może to zbieg okoliczności ale czuję się mniej 'rozlana'. zobaczymy co będzie dalej


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

cieszę się że coś drgnęło. ale zanotuj sobie dokładnie co robiłaś tej nocy - godzina kąpieli, temperatura wody, ile soli, co robiłaś przed tym. bo jak za tydzień nie będzie efektu to nie będziesz wiedziała co porównywać. mówię z własnego doświadczenia z notowaniem, bez tego człowiek po miesiącu nie pamięta czy to była sól morska czy kamienna i o której kładł się spać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@inkantkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Selena91 o matko, nie pomyślałabym żeby notować takie szczegóły jak temperatura wody. to naprawdę ma znaczenie? bo ja zawsze biorę gorącą kąpiel i teraz się zastanawiam czy to nie jest za mocna stymulacja przed snem zamiast wyciszenia


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Kachna mówi: temperatura ma znaczenie i to duże. gorąca kąpiel tuż przed snem to dla niektórych ciał sygnał pobudzenia a nie wyciszenia, nawet jeśli subiektywnie czujemy się zrelaksowane. przy nadaktywnej Ajnie szczególnie - pole jest już 'rozkręcone' i gorąca woda może to pogłębiać zamiast przytłumiać. letnia albo chłodna, przynajmniej na koniec, żeby zamknąć. to nie jest dogmat ale warto sprawdzić na sobie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elina91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Kachna91 czyli zimna woda na koniec jak przy hartowaniu? bo to brzmi logicznie z punktu widzenia fizjologii ale nie bardzo wiem jak to ma się do energii czakry. czy chodzi o uziemienie ciała fizycznego czy o coś więcej?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Elina91 oba naraz. zimna woda na stopy i nogi to klasyczne uziemienie somatyczne - pobudza receptory, sprowadza uwagę do kończyn, aktywuje Muladharę. a przy przepuszczalnej Ajnie to jest dokładnie to czego potrzeba - żeby energia 'opadła' z głowy w dół. fizjologia i praca z polem tu się nakładają, nie są osobnymi rzeczami. dlatego tak wiele tradycji ma rytuały wodne przed snem, to nie jest przypadek


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

ale zaraz, bo ja się gubię trochę. mamy kąpiel solną żeby oczyścić pole, mamy zimną wodę żeby uziemić, mamy sól przy łóżku, mamy kamień przy stopach a nie przy głowie. to wszystko naraz czy to są alternatywy? bo jak mam to wszystko robić jednocześnie to brzmi jak półgodzinny rytuał przed snem a nie zwykłe układanie się do snu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Teodorka trafne pytanie i ważne. to nie jest lista do odhaczenia w całości. każda z tych rzeczy robi coś innego i można zacząć od jednej, sprawdzić czy działa, i ewentualnie dodać kolejną. sensowna kolejność to: najpierw kąpiel (oczyszczenie), potem coś uziemiającego (zimna woda na nogi albo kamień przy stopach). sól przy łóżku to osobna sprawa, bardziej jako ochrona pola w czasie snu. nie musisz tego wszystkiego razem


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

ja tam zawsze robiłam wszystko na raz i działało, ale przyznam że nie wiem które konkretnie robiło robotę. może Wedrowiec ma rację że lepiej testować po jednej rzeczy. choć mi się wydaje że skumulowany efekt jest silniejszy niż każda metoda osobno, no bo więcej energii idzie w jednym kierunku. ale to moje odczucie, nie mam jak tego udowodnić


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@epidot50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

@Barwinek53 'skumulowany efekt jest silniejszy' - to brzmi przekonująco ale nie ma na to żadnego podstaw poza intuicją. równie dobrze możesz robić pięć rzeczy i jedna działa a cztery są neutralne, i nigdy się nie dowiesz która. piszę to nie złośliwie, ale dlatego że za dużo osób tu na forum robi po dziesięć rzeczy naraz i potem nie ma żadnej informacji zwrotnej użytecznej dla siebie ani dla innych


Odpowiedz
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Epidot50 no dobra, masz rację że nie wiem. ale też czuję że rozróżnianie metodologiczne nie jest moim mocną stroną i wolę działać niż analizować. każdy ma swój sposób


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

wracam do czegoś co Otylijka napisała - 'czuję się mniej rozlana'. to jest bardzo precyzyjne określenie i mnie to zastanawia, bo to jest dokładnie to poczucie braku granic pola o którym Wedrowiec pisał wcześniej. ciekawi mnie czy to 'rozlanie' jest stałe czy bardziej nasilone po kontakcie z konkretnymi ludźmi albo miejscami. bo jeśli są wyzwalacze to można z tym pracować inaczej niż kiedy to jest ciągły stan


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 195

@Dziedzilia tak, zdecydowanie są wyzwalacze. po pracy z ludźmi jest gorzej, po spędzeniu czasu w centrum handlowym jest gorzej. w domu sama to w miarę trzymam granice. więc chyba to bardziej kwestia hiperczułości na zbiorowe energie niż jakiś stały defekt w polu. przynajmniej tak to czuję


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

ja mam podobnie z miejscami i ludźmi ale nie byłam pewna czy to Ajna czy coś innego. skąd wiadomo że to Ajna jest tym miejscem gdzie 'wchodzi' ta energia a nie na przykład Anahata? bo relacje i ludzie to też serce, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Konstancja to bardzo dobre rozróżnienie. Anahata będzie dawała inny rodzaj podatności - bardziej emocjonalny, cudzą radość i ból czujesz jakby swoją. Ajna to bardziej odbiór na poziomie pola, atmosfery miejsca, zbiorowego nastroju - niekoniecznie konkretnej osoby. trochę jak różnica między empatią a mediumicznością, umownie mówiąc. obie mogą być przeciążone jednocześnie oczywiście


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

to rozróżnienie Anahaty między empatią a mediumicznością jest naprawdę użyteczne i chyba mało omawiane. ja przez długi czas myślałam że mam problem z czakrą serca bo czuję cudze emocje, a okazało się że bardziej chodzi o przepuszczalność Ajny właśnie. diagnoza u bioenergoterapeuta to wyjaśniła w pół godziny, szkoda że nie poszłam wcześniej


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

ile taka sesja u bioenergoterapeuta kosztuje? pytam bo mam wrażenie że połowa problemów o których tu piszemy można by szybciej rozwiązać z kimś na żywo a nie metodą prób i błędów na forum. nie umniejszam forum, ale jednak


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: