Hej, mam taki problem że ostatnio bardzo mocno reaguję na błyski światła - mam na myśli np. przejeżdżające samochody w nocy, migające reklamy, nawet to co widać przez okno autobusu jak jedzie. Dostaje dosłownie mdłości i coś jak impuls w okolicy czoła, między brwiami. Czytałam że to może być Adźna, ale nie wiem czy to znaczy że się otwiera czy że jest zablokowana? Bo z jednej strony słyszałam że nadwrażliwość na światło to znak aktywacji, a z drugiej że to może być zastój. Czy ktoś miał coś podobnego? Byłam ostatnio dużo w podróży (kilka godzin w pociagu, potem autobus) i tam to jest wyjątkowo uciążliwe bo tych bodźców jest mnóstwo.
To co tu opisujesz bardzo mi przypomina nadczynność Adźny, a nie blokadę. Kiedy czakra jest zablokowana to raczej masz... odcięcie, brak intuicji, taki wewnętrzny mrok, nic nie czujesz. A nadwrażliwość sensoryczna, właśnie na światło, na dźwięki, ten impuls w czole - to raczej czakra która pracuje na zbyt wysokich obrotach, jest rozregulowana w górę. U mnie było podobnie jakiś czas temu i bioenergoterapeuta powiedział mi właśnie o tym, że pole w okolicach Adźny było 'rozgrzane', jego słowa. Ale dopowiedz - te mdłości przy świetle to coś nowego czy zawsze tak miałaś?
Przeglądam ten wątek i od razu muszę dopowiedzieć coś ważnego, bo to nie jest takie proste jak nadczynność/niedoczynność. Adźna jest czakrą bardzo wrażliwą na to co można by nazwać przeciążeniem wejściowym. Kiedy dużo podróżujesz, zmieniasz miejsca, środowiska energetyczne, jesteś wystawiona na pola różnych przestrzeni - dworce, pojazdy, tłumy - czakra trzeciego oka może zacząć 'trzepotać', próbuje przetworzyć za dużo na raz. To nie jest klasyczna nadczynność bo ona wynika z długoterminowego rozregulowania, a to co opisujesz brzmi bardziej jak chwilowe przeciążenie. Ale żeby to rozróżnić trzeba by sprawdzić wahadełkiem albo dłonią, jak długo to trwa i czy poza podróżami też tak masz.
A skąd wiadomo że to akurat Adźna a nie np. głowa po prostu reaguje na zmianę ciśnienia albo zmęczenie? Pytam serio bo sama miewam coś podobnego w trasie i zawsze myślałam że to ruchliwe oczy i zmęczenie wzroku.
No właśnie, Nokturnia ma rację. Mdłości od świateł mijankowych w nocy to bardzo powszechna rzecz i ma swoje wytłumaczenie w neurologii, to się nawet fachowo jakoś nazywa. Nie mówię że czakry nie istnieją ale zanim będziemy tu interpretować co 'mówi' Adźna, to może jednak sprawdzenie czy nie chodzi o zwykłą nadwrażliwość wzrokową albo problem z błędnikiem w czasie jazdy byłoby dobrym punktem wyjścia? To są dwie różne sprawy i można je mieć jednocześnie.
To pulsowanie między brwiami znam. U mnie pojawilo się w momencie kiedy zacząłem intensywniej medytować i to było naprawdę nieprzyjemne na poczatku, coś jak lekkie ciśnienie albo tętno w miejscu którego normalnie nie czujesz. trwalo kilka tygodni. mój znajomy który zajmuje się energią powiedział że to aktywacja, ale ktoś inny z forum (dawno temu) mówił że moze być też odwrotnie i ze to znak przeciążenia. Szczerze? Nie wiem ktory miał rację, ale pulsowanie samo z siebie minelo po ograniczeniu medytacji i odpoczynku od ekranów.
Melania, chciałam zapytać o jeszcze jedną rzecz - czy w trakcie tych podróży które opisujesz masz może dużo myśli, takie kręcące się w kółko, nadmiar analizy, albo wręcz przeciwnie totalną pustkę i brak skupienia? Bo to też by pomagało ustalić kierunek rozregulowania Adźny.
Ja mam wrażenie że w podróży w ogóle jest więcej takich energetycznych 'zakłóceń'. Przejeżdżamy przez różne miejsca, stajemy na dworcach gdzie przewinęły się tysiące ludzi, wsiadamy do środków transportu naładowanych energetycznie przez mnóstwo osób. Sama zawsze przed dłuższą trasą robię coś w rodzaju intencyjnej ochrony, wyobrażam sobie taką sferę wokół siebie. Może to brzmi dziwnie ale naprawdę czuję różnicę. Mam pytanie do bardziej doświadczonych, czy ktoś ma jakiś sprawdzony sposób właśnie na ochronę Adźny konkretnie podczas podróży, bo to zdaje się jest wyjątkowo narażona czakra przy zmianach miejsc?
Romualda, to nie brzmi dziwnie, to ma sens. Ale chcę dopowiedzieć że ochrona ochroną, natomiast jeśli czakra jest faktycznie rozregulowana to sama wizualizacja sfery nie wystarczy, to tak jakbyś zakładała rękawiczkę na otwartą ranę. Trzeba najpierw ustalić co jest z Adźną, a dopiero potem myśleć o ochronie w podróży. Pytanie do Melanii: czy ta nadwrażliwość na światło pojawia się też w domowych warunkach, nie tylko w trasie?
Czyli w miejscach z natłokiem bodźców i ludzi, to jest jednak dość charakterystyczne. Mnie to bardziej prowadzi do myślenia o ogólnej nadwrażliwości sensorycznej połączonej z tym co Energetyczka mówiła o przeciążeniu, niż o klasycznej blokadzie. Ale powiem szczerze, z wahadełkiem nad czakrami bym się tutaj nie spieszyła zanim nie wiesz co robisz, wynik zależy strasznie od osoby która skanuje i jej nastawienia.
Przepraszam że się wtrącam, ale właśnie mam pytanie bo nie rozumiem - jak to wahadełko może coś powiedzieć o czakrze? Rozumiem że obraca się w jakimś kierunku ale co konkretnie oznacza np. że obraca się zgodnie z ruchem wskazówek zegara a co że w drugą stronę? Nigdy tego nie używałam.
A ja chciałam zapytać czy wrażliwość na błyski to może jednak znak że Adźna zaczyna się otwierać, bo słyszałam że kiedy trzecie oko zaczyna pracować to właśnie na początku pojawiają się dziwne odczucia fizyczne? Miałam koleżankę która mówiła że przed 'otwarciem' miała przez jakiś czas pulsowanie i bóle głowy.
Ludka, tak, to jest jedna z możliwości i nie można jej wykluczyć. Aktywacja Adźny często idzie przez fazę dyskomfortu zanim się ustabilizuje. Natomiast to co chce tutaj zaznaczyć to że 'otwieranie' to nie jest coś co się po prostu dzieje samo, szczególnie przy przypadkowym stylu życia bez praktyki. Jeśli Melania nie medytuje aktywnie nad tą czakrą i nie pracuje z nią intencjonalnie, to raczej bym się skłaniała ku temu że to przeciążenie środowiskowe albo jakaś forma rozregulowania, a nie świadoma aktywacja. Ale Melania, daj znać, czy masz jakąś regularną praktykę?
Energetyczka pytała mnie wcześniej jak długo trwało to pulsowanie - trwało może z 3 tygodnie, potem stopniowo zanikało. Ale ja wtedy byłem na dość intensywnych medytacjach codziennie po 40 minut skupienia wlasnie na czole. Przy przypadkowym stylu życia bez praktyki tego raczej nie wychodzi.
Wracając do tego co zaczęłam o ochronie w podróży, skoro Krokusik mówi że najpierw diagnoza potem ochrona, to może ktoś zaproponuje co Melania mogłaby sprawdzić sama, bez bioenergoterapeuty, jako pierwsze kroki? Nie każdy ma dostęp do kogoś takiego od ręki.
Romualda, dobry pomysł żeby zebrać to w jedno. Melania, to co możesz zrobić sama na start to przede wszystkim posiedź chwilę ze swoją Adźną w spokoju, dosłownie połóż palec lub dwa na środek czoła tuż nad brwiami i po prostu poczuj co tam jest. Ciepło, tętno, presja, chłód, nic? To już daje pierwszą wskazówkę. Jeśli czujesz tętnienie albo coś w stylu 'gorączki' w tym miejscu to raczej przeciążenie lub nadczynność. Jeśli nic, totalnie nic, to może przymknięcie.
o, próbowałam przed chwilą właśnie po przeczytaniu. Jest jakieś ciepło, delikatne, i coś jakby lekki puls ale nie wiem czy to nie moje wyobrażenie. Bardzo trudno mi odróżnić co czuję naprawdę a co sobie sugeruję, bo wiem że szukam konkretnego odczucia i mózg mi podsuwa.
No właśnie, i to jest dokładnie problem z samodzielną diagnostyką. Efekt oczekiwań jest bardzo silny i naprawdę trudno to oddzielić. Nie mówię żeby nie próbować, ale żeby traktować wyniki z dużą dozą dystansu. Słyszałam w kółko na różnych sesjach 'czuję ciepło' a potem okazywało się że osoba po prostu przyłożyła ciepłą dłoń do czoła przez minutę. Ciało reaguje fizycznie na dotyk, nie na energię.
Perzyna, ale to nie wyklucza że energia też jest. Może oba są prawdą naraz. To troche jak mówić że emocje to tylko hormony i dlatego nierealne - technicznie sprowadzalne do chemii ale doświadczenie jest jednak czymś.
Rozumiem Perzynę ale też rozumiem że dla Melanii opcja 'po prostu jedź do lekarza i koniec' to nie odpowiedź na to forum. Skoro błędnik już zbadany i nie to, to czemu nie spróbować też spojrzeć na to od energetycznej strony równolegle? Nikt tu nie mówi żeby nie iść do specjalisty.
Jest jeszcze jedna rzecz którą Melania mogłaby sprawdzić sama, i to bez dotykania czoła. Prowadź przez kilka dni prosty dziennik - kiedy to się pojawia, co robiłaś wcześniej, co jadłaś, ile spałaś, jak był poziom stresu. Błyski i nadwrażliwość na światło mają często bardzo konkretne wyzwalacze i wzorzec z kilku dni powie więcej niż jakiekolwiek wahadełko.
ojej, dziennik to świetny pomysł i wcale nie myślałam że to takie proste. A czy zapisywałoby się też np. fazy księżyca? Bo słyszałam że Adźna jest wrażliwa na cykle księżycowe i przy pełni może się bardziej 'odzywać'. Czy to mit czy prawda?
A czy ktoś może mi powiedzieć, bo trochę się zgubiłam w tej dyskusji, czy ostatecznie wychodzi że u Melanii to otwarcie czy blokada? Bo przez te wszystkie posty miałam wrażenie że raz mówimy jedno raz drugie i nie wiem co jest konkluzją.
Ludka, nie ma jeszcze konkluzji i to jest właściwe, bo nie ma wystarczająco danych. To co mamy to: wrażliwość na błyski LED i jarzeniówki, pulsowanie okolicy trzeciego oka, nasilenie w miejscach z tłumem i dużą ilością bodźców, w domu słabsze. To może wskazywać na nadczynność Adźny, na przeciążenie energetyczne w podróży, albo na zwykłą nadwrażliwość sensoryczną bez komponentu energetycznego. Trzy różne rzeczy, podobne objawy. Dlatego pytałam o dodatkowe szczegóły, bo to ma znaczenie dla tego co robić dalej.
I dlatego ten dziennik Krokusik ma sens jako krok zero. Zanim cokolwiek 'odblokujemy' albo 'zamkniemy' to warto wiedzieć co właściwie się dzieje i kiedy. Bo inaczej możemy sobie zaszkodzić robiąc coś nieadekwatnego.
czytam od początku i mam takie pytnaie - a co jeśli to jest jakiś rodzaj clairvoyance który się budzi? Bo słyszałam że właśnie tak może wyglądać na początku, że człowiek jest bardziej wrazliwy na swiatło i kolory zanim to sie sklai w cos bardziej konkretnego. Melania masz moze jakies inne objawy, snisz cos wiecej niz zwykle albo masz takie momenty ze wiesz cos z gory?
Żywe sny, niepokój przed podróżą który się potwierdził, wrażliwość na tłumy i sztuczne światło. To jest ciekawy zestaw. Nie mówię że orzekam, ale to mi się układa w obraz kogoś kto ma naturalnie trochę bardziej aktywną percepcję energetyczną, i ta Adźna może być nie tyle zablokowana ani chora, co po prostu nieustabilizowana. Takie rzeczy bywają szczególnie wyraźne właśnie przy zmienianiu miejsc i energii.
