wybaczcie że wchodzę bez zaproszenia ale 'wiedziałam o awarii z przeczucia' to coś co naprawdę trudno odróżnić od retrospektywnego dopasowywania narracji. Pamiętamy trafione intuicje, zapominamy te które nic nie znaczyły. To nie znaczy że intuicja nie istnieje, ale ten jeden przykład to za mało żeby wyciągać wnioski o clairvoyance.
Perun ma rację w kwestii metodologicznej, ale też, kto tu mówi o clairvoyance jako o pewnej diagnozie? Cynobryt zapytała, Melania odpowiedziała Telimena dopowiedziała ostrożnie. Nikt nie ogłasza że Melania jest jasnowidzem. Można to zauważyć jako mozliwosc nie wyciągając od razu daleko idących wniosków.
no właśnie to mnie trochę irytuje w tej dyskusji ogólnie, że jak ktoś opisze cokolwiek co mogłoby być ciekawe energetycznie to zaraz ktoś wchodzi z 'ale to może być X z nauki'. Tak, może być. Ale może być też co innego. Obydwie opcje mogą istnieć naraz i jedno nie unieważnia drugiego. Melania sama najlepiej wie co czuje i skoro tu pyta to jej perspektywa jest punktem wyjścia.
dziewczyny, spoko, doceniam obie perspektywy 🙂 Perzyna masz rację że medycznie to już sprawdziłam co mogłam, błędnik, ciśnienie, okulistę miałam rok temu. Migrenowe bóle głowy nie, to nie to, raczej chwilowy dyskomfort przy ostrym błysku. Dlatego też szukam czy może jest jakiś inny wymiar tego. Nie zamiast medycyny, obok.
właśnie sobie myślę, że ta kwestia ochrony w podróży to może być ważniejsza niż samo ustalanie czy to otwarcie czy blokada. Melania jeździ zawodowo, więc jest cały czas narażona na nowe miejsca, nowych ludzi, różne energie. To nie jest sytuacja kogoś kto raz na rok wyjeżdża na wakacje. Adźna może po prostu nie nadążać z filtrowaniem tego wszystkiego.
No właśnie, to mi też chodzi po głowie od kilku postów. Jeśli wrażliwość jest większa i do tego ciągłe zmiany otoczenia w trasie - to czakra trzeciego oka może pracować na najwyższych obrotach niejako z konieczności, bo cały czas przetwarza nowe środowisko. I pytanie czy ją 'otwierać' to w ogóle właściwy kierunek. Może raczej nauczyć się jak ją chronić i regulować?
o, i to jest właśnie ta perspektywa której mi tu brakowało 🙂 Bo większość rad które widziałam w necie szła w kierunku 'otwórz czakrę' albo 'odblokuj' a ja myślę że u mnie może być odwrotny problem. Jak właściwie chronić Adźnę w terenie? Jakieś konkretne rzeczy do zrobienia przed wyjazdem albo w trakcie?
Melania, masz rację że kierunek jest ważny i tu faktycznie wygląda to bardziej na nadczynność lub nadwrażliwość niż blokadę. Co do ochrony w podróży - powiem jak sama to robię, bo też dużo jeżdżę. Przed wyjazdem robię krótką wizualizację, dosłownie kilka minut, wyobrażam sobie że Adźna jest otoczona cienką warstwą indygo albo ciemnego fioletu, taką jak membrana która przepuszcza to co chcę ale tłumi natłok bodźców. Nie blokuje wszystkiego, tylko filtruje. Drugi element to uziemienie przed wsiadaniem do auta - korzeniowa czakra musi być aktywna żeby głowowe nie latały bez zakotwiczenia. I mam przy sobie labradoryt odkąd pamiętam.
labradoryt to świetny wybór przy Adźnie aktywnej, ale ja bym dodała jeszcze obsydian jeśli chodzi o ochronę w trasie. Szczególnie jak Melania jedzie przez zatłoczone miasta albo stacje benzynowe w godzinach szczytu, to są miejsca gdzie energetycznie bywa naprawdę gęsto. Labradoryt chroni pole, obsydian odbija to co zewnętrzne i nie chce wejść. Można mieć oba.
a gdzie się trzyma te kamienie żeby działały? Na sobie, w kieszeni, w samochodzie? Bo słyszałam że kamień w torebce to co innego niż kamień przy skórze
dobra, kamienie to kamienie, ale skoro Melania ma problem z ostrym światłem to czy ktoś w ogóle pomyślał o czymś tak przyziemnym jak polaryzacyjne szkła? Nie mówię że to zamiast energetyki, mówię że razem. Jeśli Adźna jest przeciążona bodźcami wzrokowymi to fizyczna ochrona oczu ma sens niezależnie od tego co robimy z czakrą.
mam okulary słoneczne i używam, ale to nie chodzi o intensywność słońca tylko właśnie o błyski LED i jarzeniówki. W ciemnym tunelu z lampami nagle błysk i już mam tę reakcję. Okulary słoneczne za ciemne żeby jechać w tunelu, taki trochę paradoks.
to może szkła fotochromiczne? To jest praktyczne rozwiązanie dla kogoś kto jeździ zawodowo. Ale dobra, to bardziej kwestia techniczna, rozumiem że szukasz też strony energetycznej.
hej a nie mówilismy trochę wczesniej o tym że przy aktywnej Adźnie sny są bardziej żywe - Melania tak ma. Czy to nie jest własnie wskazówka że trzeba coś zrobic żeby ta energia sie nie nakrecala sama w nocy? Bo jak Adźna pracuje w dzień na maksa w trasie i potem sie nie wycisza na noc to może być problem z czasem
Cynobryt, to jest dobry trop. Praca nad Adźną wieczorem to oddzielny temat bo zupełnie inaczej się ją prowadzi niż rano. melania, czy te sny mają jakiś charakter jakies powtarzające się miejsca kolory, sytuacje? Pytam bo to może dać wskazówkę czy to jest energia która przetwarza dzień czy coś bardziej systematycznego.
sny są różne, ale często są drogowe haha, dosłownie śnię że jadę, ale jakieś inne trasy niż znam. Nie straszne, raczej takie eksploracyjne. Kolory? Nie zwracałam uwagi. Będę teraz zwracać.
sny z podróżowaniem po nieznanych trasach to klasyczny motyw Adźny która przetwarza i szuka. Nie mówię że to przepowiednie ani wizje, mówię że umysł i pole energetyczne robią to samo po zaśnięciu co za dnia - eksplorują przestrzeń. To może być dobra informacja - ta czakra nie jest zablokowana, ona jest bardzo aktywna i potrzebuje rytmu, nie otwarcia.
Krokusik, jak rozumiesz 'rytm' w tym kontekście? Bo to ciekawe słowo. Coś jak regularna praca z nią o stałych porach?
5 minut wieczorem to brzmi bardzo osiągalnie nawet dla kogoś kto wraca zmęczony z trasy 🙂 Melania, próbowałaś kiedyś jakiejkolwiek stałej wieczornej praktyki? Bo ja przez długi czas myślałam że medytacja to coś na co muszę mieć pół godziny i specjalny nastrój, a potem odkryłam że 5 minut przy świecy robi robotę lepiej niż nic
szczerze? Raczej nie. Jestem typem człowieka który pół godziny po powrocie do domu śpi albo ogląda cokolwiek głupiego żeby mózg odpoczął. Ale 5 minut przy świecy... mogłabym spróbować. Czy to ma być cisza czy można mruczeć to OM?
i jedno i drugie działa, ale dla Adźny OM naprawdę ma sens dźwiękowo. Możesz zacząć od cichego, prawie szeptanego, szczególnie jak ktoś już śpi w domu. Nie chodzi o głośność tylko o rezonans w czaszce - czujesz wtedy wibrację gdzieś między brwiami i to jest właśnie sygnał dla tej czakry że ma zwolnić. U mnie działało od pierwszego razu i przestałam mieć te dziwne błyski przed snem które miałam przez jakiś czas.
przepraszam że wchodzę w połowie, ale chciałam zapytać, bo nie do końca rozumiem, czy to co Melania opisuje z tymi błyskami na trasie może być też po prostu zmęczeniem oczu od ciągłego patrzenia w drogę? Nie mówię że to nie jest czakra, ale sama mam podobne reakcje na jaskrawe światła i nigdy nie myślałam o tym w tych kategoriach...
no właśnie chciałam dopytać bo sama jestem ciekawa, bo te błyski w tunelach o których Melania mówi, czy to może być po prostu kwestia kontrastu między ciemnością a światłem? bo wiem że oczy potrzebują chwili żeby się przestawić. ale rozumiem że tu chodzi o coś więcej niż tylko fizjologia...
słuchajcie, wejdę tu z trochę inną perspektywą bo mnie to pytanie Sybilii wydaje się bardzo zasadne. nie mówię że Adźna nie gra tu roli, ale uczciwie trzeba przyznać że kontrast jasło-ciemno w tunelu jest realnym bodźcem dla każdego układu wzrokowego. jeśli ktoś jeździ zawodowo kilka godzin dziennie to czy nie jest możliwe że po prostu te oczy są po ludzku zmęczone? zanim przypisujemy to nadczynności czakry chciałabym wiedzieć, Melania, czy miałaś kiedyś zbadane oczy niedawno?
oczy sprawdzałam rok temu, wszystko ok. I wiem że brzmi to dziwnie, ale ta reakcja jest inna niż zwykłe zmęczenie wzroku. przy zwykłym zmęczeniu oczy po prostu pieką albo widzę niewyraźnie. a tu jest taki błysk i po nim mam przez chwilę jakieś pulsowanie tutaj, między brwiami, dosłownie czuję coś jakby pukanie.
ok, pukanie między brwiami to już brzmi inaczej niż zwykłe zmęczenie wzroku, przyznam. ale nadal sugerowałabym okulista albo neurolog jeśli masz takie objawy regularnie, nim będziemy to w całości przypisywać Adźnie. nie jest to sprzeczne, jedno może iść obok drugiego.
to pulsowanie między brwiami które opisuje Melania, czułam dokładnie to samo kiedy moja Adźna była rozchwiana. u mnie to było jak delikatne uderzenia od środka. i wiesz co, byłam u lekarza, wszystko w normie. więc oba mogą być prawdą jednocześnie - ciało jest czyste, a mimo to pole energetyczne reaguje na swój sposób. Perzyna ma rację że warto sprawdzić, ale to nie wyklucza pracy energetycznej.
