Forum

Asystent AI
Czakra gardła a ost...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a ostre, bolesne bóle szczęki - gdzie szukać przyczyny

Strona 1 / 4

Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam taki problem i nie wiem do końca jak go zakwalifikować. Od jakichś trzech tygodni mam bardzo ostre bóle szczęki, szczególnie po lewej stronie. Dentystka mówi że zęby ok, szczęka ok, bruksizm wykluczone. Jednocześnie mam totalną blokadę z wyrażaniem siebie, dosłownie zacinam się jak chcę coś powiedzieć ważnego, a potem bolą mnie mięśnie szyi i właśnie ta szczęka. Intuicyjnie czuję że to czakra gardła, Vishuddha, ale ta konkretna lokalizacja bólu mnie zastanawia, bo czakra gardła to raczej gardło, nie? Czy ktoś miał podobnie? I właściwie drugie pytanie, bo na ten temat czytałam różne rzeczy, czy ból fizyczny w tym rejonie może mieć wyłącznie energetyczne podłoże, czy to działa inaczej?


Odpowiedz
118 odpowiedzi
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

No więc ten ból szczęki to jest w sumie ciekawy przypadek, bo szczęka i stawy żuchwowo-skroniowe leżą trochę na granicy czakry gardła i czakry trzeciego oka. Ale zanim pójdziesz w kierunku energetycznym, jedno konkretne pytanie, byłaś u fizjoterapeuty albo chirurga szczękowo-twarzowego? Bruksizm wyklucza dentysta często zbyt pochopnie, bo napięcia w stawie skroniowo-żuchwowym to zupełnie inna sprawa i wymaga osobnego badania. Mówię to nie dlatego żeby odwodzić od tematu czakrowego, ale dlatego że miałam podobne objawy i okazało się że mam napięcia mięśniowe które WSPÓŁISTNIAŁY z blokadą Vishuddhy, tzn. jedno nakręcało drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

O, ten temat mnie wciągnął od razu bo sam miałem coś takiego z rok temu. Słuchajcie, szczęka to jest strefa tranzytowa między czakrą gardła a czakrą trzeciego oka i jak masz blokadę w Vishuddhi, to energia nie może płynąć w górę i zaczyna się gromadzić właśnie w tym obszarze, powodując napięcia fizyczne. Przynajmniej tak mi tłumaczył mój bioenergoterapeuta. Ale tutaj ważne jest jedno, po lewej stronie to może też mieć związek z energią żeńską, yin, czyli blokada może dotyczyć odbierania, nie wyrażania. Tzn. może nie chodzi o to że nie możesz mówić, ale że nie możesz... przyjmować? Słyszeć kogoś? To jest takie moje odczucie, nie twierdzę że tak jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Mikolajek61 hej, ale skąd ta interpretacja lewa-yin? bo ja znam wersję odwrotną, prawa strona to przyjmowanie (yin, księżycowa), lewa to dawanie/manifestowanie (yang, słoneczna). Nie mieszamy czegoś? pytam szczerze, bo sama kilka razy słyszałam różne wersje i nie wiem która jest 'standardowa' jeśli w ogóle można tu mówić o standardzie 🙂


Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Wiciokrzew81 ech, masz rację że to zależy od tradycji, w jednych systemach jest tak a w innych odwrotnie. W systemie którym pracuję lewa to odbieranie, ale przyznam że nie pamiętam teraz skąd dokładnie to mam. Może faktycznie mieszam. Sorry za zamieszanie dla osoby pytającej.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Temat ma dwie warstwy i chyba warto je rozdzielić, bo inaczej będziemy kręcić w kółko. Pierwsza warstwa, fizyczna, ból szczęki po jednej stronie który nie ma dentystycznego wyjaśnienia może być naprawdę kilka rzeczy, napięcie powięziowe, problem ze stawem skroniowo-żuchwowym, nawet zaburzenia postawy odcinka szyjnego. Polecam fizjo zanim cokolwiek. Druga warstwa, energetyczna, Vishuddha to nie jest tylko gardło, pole tej czakry rozciąga się na cały obszar szyi, żuchwy, uszu, dolnej części czaszki. Więc ból szczęki jak najbardziej może być sygnałem z tego obszaru. Te dwie warstwy nie wykluczają się.


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@astralka06)
Połączone: 2 lata temu

A mnie zastanawia ten wątek o wyrażaniu siebie który opisujesz, to zacinanie się. Czy to jest coś nowego czy raczej długotrwały pattern? Bo jeśli nowego, to może być jakieś konkretne zdarzenie które zablokowało gardło. Jeśli trwa od dawna, to sprawa jest pewnie głębiej zakorzeniona i ból szczęki może być jakimś eskalacją, ciało wysyła mocniejszy sygnał. Co sądzisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Astralka06 właściwie to jest sensowne pytanie bo to zacinanie sie to mam od dawna, ale nasililo sie ostatnio. Od jakiegos czasu mam trudna sytuacje w pracy, mam wrazenie ze moje zdanie sie w ogole nie liczy i duzo rzeczy przemilczam zamiast powiedziec. I te bole szczeki zaczely sie mniej wiecej wtedy. Wiec moze to jest ta eskalacja o ktorej piszesz.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@lesnica)
Połączone: 2 lata temu

No to masz gotową odpowiedź. Przemilczanie to jest klasyczna blokada Vishuddhy, żadnych wątpliwości. Szczęka boli dlatego że ciało dosłownie zaciska się w tym miejscu gdzie powinna wychodzić mowa. Przeczytałam o tym w kilku książkach i bioenergoterapeuta mi to samo powiedział. Do tego po lewej stronie, lewa strona to strona serca, więc ta blokada pewnie ma też emocjonalne tło, może ból z powodu relacji albo czegoś w środku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Lesnica no ale 'żadnych wątpliwości' to trochę mocne sformułowanie, nie? Korelacja czasowa, praca, przemilczanie, ból, to jest dobry trop do zbadania, ale diagnoza energetyczna na podstawie jednego posta na forum to jednak inaczej wygląda niż diagnoza energetyczna po bezpośredniej pracy z czakrami. Nie chcę gasić, ale ostrożność tutaj wydaje mi się wskazana.


Odpowiedz
(@lesnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 167

@Lucynka no dobra, może trochę za pewnie to napisałam. Ale pattern naprawdę jest klasyczny, nie pierwszy raz o czymś takim czytam i nie pierwszy raz słyszę od kogoś. To nie jest diagnoza, to obserwacja. Chyba mogę się podzielić obserwacją?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Ja chcę wrócić do jednej rzeczy którą Lucynka napisała wcześniej, że te dwa wymiary mogą nawzajem na siebie działać. To mnie bardzo uderzyło bo sama tak miałam z czakrą serca, dosłownie bolało mnie w klatce i lekarze nic nie znajdowali, a jak popracowałam z Anahatą to ból przeszedł. Więc to ciało-energia idące w parze to nie jest bajka. Ale jednocześnie, mogło też być tak że po prostu napięcie emocjonalne powodowało napięcie mięśniowe i rozluźnienie psychiczne pomogło fizycznie. Trudno to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, tu pojawia sie coś ciekawego i chcę dorzucić własny temat. Czytałam gdzieś, nie pamiętam już gdzie, o tym że ból szczęki i okolic twarzy może być powiązany z pobieraniem energii od innych ludzi, to znaczy że kiedy ktoś na nas oddziałuje energetycznie, ssie z nas energię, to pierwsze napięcia pojawiają się właśnie w szczęce, karku, ramionach. Czy ktoś z was spotkał się z taką interpretacją? Mnie to jakoś wewnętrznie przekonuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Kalikst o właśnie, o tym czytałam i to mnie zastanawia najbardziej. Bo mam w tej pracy jedną osobę, szefową, przy ktorej zawsze po spotkaniu czuję się dosłownie wycisnięta jak cytryna. Boli mnie głowa, jestem zmęczona, i właśnie ta szczęka zaciska się szczególnie mocno podczas tych spotkań. Nie wiem czy to energetyczne czy zwykły stres, ale to jest za każdym razem, jakby zegarek.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

No dobra, skoro wchodzimy w temat pobierania energii to powiedzmy to wprost. Pobieranie energii, świadome albo nieświadome, jest realne, ale to nie jest jedyna interpretacja objawów które opisujesz. Napięcie szczęki w obecności trudnej osoby może być po prostu odpowiedzią układu nerwowego na stres, tryb obronny, i to nie wymaga żadnych wyjaśnień energetycznych. Natomiast nie wykluczam że obydwie rzeczy dzieją się jednocześnie, stres fizjologiczny i odpływ energii. Jak testujesz wahadełkiem albo odczuciem dłoni?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@czcibor-pl)
Połączone: 3 lata temu

mogę sie wtrącić z głupim pytaniem? to znaczy co dokładnie znaczy nieświadome pobieranie energii, bo albo ktoś to robi celowo albo nie robi, nie? jak można nieświadomie coś robić energetycznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralka06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Czcibor.pl to nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Nieświadome pobieranie to jest taki wzorzec zachowania energetycznego który ktoś wypracował przez lata, często z dzieciństwa, i który działa automatycznie. Taka osoba nie zdaje sobie sprawy że to robi, bo dla niej to jest normalny sposób kontaktu z ludźmi. Czuje się po prostu lepiej po pewnych rozmowach, bez refleksji dlaczego. Natomiast ta osoba 'dawca' czuje odpływ. To jest w skrócie.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie tak, i jeszcze warto dodać że takie osoby które pobierają nieświadomie często są po prostu bardzo energetycznie puste, z jakichś swoich powodów, i szukają uzupełnienia na zewnątrz. Szefowa którą opisujesz, ta wyciągająca jak cytryna, może nawet nie wiedzieć że to robi. Ale to nie zmienia tego co ty czujesz po tych spotkaniach. I właśnie wtedy gardło i szczęka zaciskają się jakby odruchowo, jakby ciało chciało się zamknąć i nie dać dostępu.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Ja se to zapisuje bo nigdy tak o tym nie myslalam. To znaczy słyszałam o wampirach energetycznych ale zawsze to kojarzyłam z kimś kto wchodzi z agresją albo narzeka bez końca i wyssie cię psychicznie. A to że ktoś może po prostu ciągną energię bez żadnej agresji, po cichu, to jest inne spojrzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

O wow, dziękuję za ten wątek, naprawdę. Mam dokładnie taką samą sytuację z pewną osobą z mojej rodziny i zawsze tłumaczyłam to sobie tym że ta osoba jest trudna emocjonalnie. A może to jest właśnie to o czym piszecie. Przy okazji do autorki tematu, masz może możliwość ograniczenia kontaktu z tą szefową? Albo chociaż świadomej ochrony przed spotkaniami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Bronisia mam wahadełko ale szczerze mówiąc nie bardzo umiem go używać nad czakrami, próbowałam kilka razy i raz się kręci w prawo, raz w lewo, raz prawie w ogóle. Nie wiem czy to moja nieumiejętność czy faktycznie takie rozregulowanie. Czy ktoś może mi powiedzieć co właściwie powinnam obserwować nad czakrą gardła?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

O, wahadełko nad czakrą gardła to jest właśnie taki temat gdzie łatwo się pomylić. Ja się uczyłam od osoby która robiła to od lat i ona mówiła że obrót zgodny z ruchem wskazówek zegara to przepływ, a przeciwny to blokada albo zastój. Ale też mówiła że u różnych ludzi wahadełko różnie rejestruje i trzeba najpierw skalibrować na siebie. To może być problem jeśli nigdy tego nie robiłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie kalibracja to podstawa a większość ludzi o tym nie wie i potem mają te same problemy co Galaktyka72, czyli raz tak raz siak. ja na początku tez tak miałem, kompletny chaos. trzeba wahadełku zadać najpierw pytanie na które znasz odpowiedz, np pokazac mi ruch dla TAK i ruch dla NIE, i dopiero potem isc do czakr. bez tego to rzeczywiście loteria


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale zatrzymajmy się tutaj chwilę, bo mam wrażenie że wchodzimy w metodologię wahadełka a trochę zgubiliśmy właściwy temat. Galaktyka72 opisała konkretne bóle szczęki i sytuację z pracą. Wahadełko może być jednym z narzędzi diagnostycznych ale nie jedynym. Zastanawiam się bardziej nad tym co powiedziała o tej szefowej, ten efekt 'wyciśnięcia jak cytryna' to brzmi jak coś realnie obciążającego, niekoniecznie od razu energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie Lucynka, te dwa poziomy niekoniecznie się wykluczają. To co opisuje Galaktyka72, ta szefowa, to zmęczenie po kontakcie, zaciskanie szczęki szczególnie na spotkaniach, to jest klasyczny obraz z mojej perspektywy. I nie chodzi o to żeby iść w wampiry energetyczne jak w filmie, ale o to że niektórzy ludzie po prostu intensywnie korzystają z energii wokół, bez złych intencji nawet. Pytanie do Galaktyki72, ta szefowa jest typem osoby która cały czas potrzebuje uwagi albo potwierdzeń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Kalikst o właśnie, tak bym to opisała. Ona nie jest zła, w ogóle, ale każde spotkanie z nią to jest jakieś oczekiwanie, żebym potwierdziła jej decyzje, kibicowała jej pomysłom, słuchała jej problemów. I ja to robię, bo jaka mam opcję, to szefowa. A po takim spotkaniu dosłownie mam wrażenie że ktoś odkręcił zawór i wycieka ze mnie powietrze.


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@astralka06)
Połączone: 2 lata temu

To, co opisujesz z tą szefową to jest bardzo konkretny wzorzec i mam pytanie, czy to zmęczenie pojawia się już w trakcie spotkania czy dopiero po? Bo to może wskazywać na różne mechanizmy. Jeśli w trakcie, to może być reakcja na napięcie, ciało mobilizuje zasoby. Jeśli po, to bardziej wygląda jak rzeczywiście oddawanie czegoś podczas kontaktu.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Mam podobne pytanie, czy ta szczęka boli tylko przy tej szefowej czy w ogóle w pracy albo w stresujących sytuacjach? Bo jeśli tylko przy niej to to jest jakaś konkretna reakcja na tę osobę, a jeśli szerzej to może to być ogólne napięcie z pracy i ta szefowa jest po prostu najsilniejszym wyzwalaczem


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Hm, to ważne pytanie. Szczęka boli bardziej ogólnie, nie tylko przy niej. Ale przy niej to jest takie... intensywniejsze. I to po spotkaniu, odpowiedź dla Astralki, zdecydowanie bardziej po. W trakcie jestem jakoś skupiona, a potem rozkładam się na łopatki.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobrze że to doprecyzowałaś bo to zmienia trochę obraz. Jeśli ból szczęki jest ogólny a nasila się po konkretnych interakcjach, to mamy dwa osobne tropy do zbadania. Jeden to chroniczne napięcie mięśniowe związane z całą sytuacją w pracy, tu mówię o fizycznym mechanizmie, zaciskanie zębów pod wpływem stresu, bruksizm, powięź w okolicach stawu skroniowo-żuchwowego. Drugi to faktycznie ta konkretna osoba i cokolwiek się z nią dzieje. Oba mogą być prawdziwe jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy ktoś tu robił kiedyś skanowanie dłonią właśnie tej okolicy, mam na myśli okolice gardła i szczęki? Bo ja kiedyś próbowałam i miałam wrażenie takich pulsacji w okolicach żuchwy i nie wiedziałam co z tym zrobić. Teraz jak przeglądam ten wątek to się zastanawiam czy to było związane z czakrą gardła czy może z czymś zupełnie innym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Zielarka to bardzo możliwe, okolice żuchwy i gardła to jedno pole energetyczne w sensie bliskości czakry Vishuddhy. Ja jak skanowałam u siebie po tym jak miałam podobny problem z komunikacją w jednej relacji, to właśnie tam czułam taki opór, jakby coś gęstego. Ale uczciwie powiem że nigdy nie wiem czy to jest naprawdę odczuwanie pola czy moja własna projekcja. Przez to skanowanie dłonią jest dla mnie zawsze trochę niepewne metodologicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, ten problem z projekcją przy skanowaniu dłonią jest bardzo realny i mało kto o nim mówi. Kiedy już coś czytasz albo słyszysz o objawach, to automatycznie możesz zacząć 'czuć' właśnie to. Dlatego skanowanie najlepiej robić zanim coś przeczytasz o objawach, a nie po. Trochę jak z badaniem lekarskim, najpierw pacjent mówi co czuje, a nie lekarz mówi co pacjent ma czuć.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@czcibor-pl)
Połączone: 3 lata temu

ok ale mam głupie pytanie numer 2, bo to mi wygląda na błędne koło. jak mam skanować siebie zanim wiem co mam szukać to po czym poznam że coś znalazłam? tzn jeśli jestem zielona w temacie to nie wiem co jest oporem a co jest normą. jak ktoś uczył się tego skanowania to od czego zaczynał


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Czcibor.pl no to jest właśnie sedno i tu nie ma prostej odpowiedzi bo każdy ma inaczej. ja zaczynałem od skanowania kogoś kto nie wie że go skanujesz, zadajesz sobie pytanie co czujesz bez z góry przyjętych założeń, a potem porównujesz z tym co ta osoba opisuje. Ale uczciwie, to wymaga naprawdę sporo praktyki i lat, nie dni.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@lesnica)
Połączone: 2 lata temu

A ja wracam do tematu bo mi się wydaje że trochę za bardzo weszliśmy w metodologię a zapomnieliśmy o Galaktyce72. Słuchaj, to o czym piszesz z tą szefową to jest klasyczny wzorzec energetycznej zależności i moim zdaniem ta blokada gardła jest skutkiem a nie przyczyną. Przyczyna to jest właśnie to tłumienie, przemilczanie, ciągłe dawanie bez brania. Praca z Vishuddha jest ważna ale jeśli nie zmienisz tej relacji to czakra będzie się blokować na nowo.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Lesnica ma tu rację w tym sensie że to jest wzorzec kołowy, blokada gardła sprzyja temu że nie wyrażasz siebie, to sprzyja tym interakcjom gdzie oddajesz bez brania, co blokuje gardło dalej. Ale myślę że nie trzeba tego rozdzielać na co jest przyczyną a co skutkiem, bo to nie pomaga. Lepiej pytanie co można ruszyć jako pierwsze żeby cały wzorzec zaczął się zmieniać.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie chciałam się zapytać o to samo, bo mam podobną sytuację z osobą z rodziny i też nie wiem od czego zacząć. Czy najpierw praca z czakrą żeby mieć więcej siły do stawiania granic, czy najpierw stawianie granic żeby odblokować czakrę? Bo obie te rzeczy wydają się warunkiem dla tej drugiej i nie wiem jak to ugryźć praktycznie.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: