Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a sny - czy sen to portal do jego aktywności?

Strona 3 / 4

Wpisy: 298
Rozpoczynający temat
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie na tym mi zależy najbardziej w tym temacie. To połączenie między snem a wahadłem, czy da się w ogóle złapać stan Adżny tuż po takim śnie, który czuję jako 'inny'. Może spróbuję i wrócę z relacją, bo rozmowa mnie do tego zmotywowała.


Odpowiedz
Wpisy: 298
Rozpoczynający temat
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

To tyle tytułem zapowiedzi, bo naprawdę spróbuję tego jutro rano, mam nastawiony budzik wcześniej właśnie po to. Ale zanim zasnę, chciałam zapytać Sabineczkę o jedno, bo zostało niedopowiedziane. Pisałaś, że aktywacja przez stres może dawać chaotyczne sygnały, ale co to znaczy w kontekście snów? Bo jeśli moja Adżna jest otwarta przez stres, a nie przez praktykę, to czy te sny też będą chaotyczne i trudne do odczytania?


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i faktycznie nie dopowiedziałam. Chaotyczne sygnały w snach to takie, które są bardzo intensywne, ale urywają się, nie mają ciągłości, albo są pełne symboli, które wydają się ważne, ale nie układają się w żaden obraz. Jakbyś słuchała radia z zakłóceniami, dźwięk jest, ale treści nie możesz złapać. Przy świadomej pracy te sny są zwykle spokojniejsze, może mniej spektakularne, ale bardziej czytelne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Sabineczka62 to teraz jestem prawie pewna, że u mnie właśnie to zakłócone radio. Mam intensywne obrazy tuż po przebudzeniu, ale dosłownie w ciągu minuty wszystko się rozmywa i nie mogę powiedzieć, o czym był sen, tylko że był ważny. To brzmi jak te chaotyczne sygnały, tak?


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Klimcia_S brzmi podobnie, ale uważałabym z jednoznacznym przyklejaniem etykietki, bo to rozmywanie snów to też bardzo pospolita sprawa niezwiązana z Adżną, po prostu kwestia faz snu i tego, w jakiej fazie się budzisz. Masz ten ogólny stres i chaos, o którym mówiłaś, nadal, czy już się trochę ustabilizowało?


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Sabineczka62 trochę spokojniej, ale nie w pełni. Przeprowadzka za mną, praca nadal napięta. Czyli to może być po prostu biologia, a nie Adżna w ogóle?


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie. I to jest ta granica, o której tu zbyt mało mówimy. Sama intensywność snów albo ich zanikanie rano to nie jest marker aktywności żadnej czakry, bo to zależy od kortyzolu, od tego ile śpisz, od kofeiny, od dziesiątek rzeczy. Adżna może współistnieć z tym wszystkim, ale nie jest tego przyczyną ani skutkiem w prostej linii. Kiedy ktoś mówi 'mam dziwne sny, więc Adżna pracuje', to jest odwrócenie logiki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Boleslaw04 a to nie jest trochę tak, że wszystko można wytłumaczyć biologicznie i wtedy ta cała rozmowa o Adżnie i snach nie ma sensu? Bo jeśli każdy objaw ma wyjaśnienie niezwiązane z czakrami, to skąd w ogóle wiemy, że coś w tym jest?


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Lunaki76 nie twierdzę, że nie ma sensu. Mówię, że pojedynczy objaw to za mało. Kiedy masz kilka rzeczy naraz, tę dzienną intuicję, którą opisywała Klimcia, jakość snów, i wynik wahadła, i coś w klatce piersiowej, to razem może tworzyć obraz. Jedno to jeszcze nie obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

To mi trochę ulżyło, szczerze. Bo ja cały czas czuję się trochę głupio, że jestem tu sceptyczna, a jednocześnie mnie to ciągnie. Ale ta wieloobjawowość, o której mówi Boleslaw, to jest coś, z czym mogę pracować. Mam pytanie do grupy, czy ktoś próbował robić taki dzienniczek, gdzie zbierasz te różne sygnały i potem patrzysz na wzór? Czy to w ogóle pomaga?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Inwokacja_D tak, i to bardzo. Przez kilka tygodni notowałam rano krótko, trzy linijki, co pamiętam ze snu, jak mam głowę, czy był jakiś moment intuicji dnia poprzedniego. I po miesiącu naprawdę widać było wzory, kiedy sny były żywe, to dzień wcześniej była jakaś silna emocja albo długa cisza przed snem. Przypadek czy nie, ale wzór był powtarzalny.


Odpowiedz
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Agatowa a co z wahadłem, testowałaś też wtedy równolegle? Bo zastanawiam się, czy taki dzienniczek plus wahadło rano dałyby razem coś ciekawego.


Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Strzybozka nie robiłam tego systematycznie, żałuję. Raz czy dwa sprawdzałam wahadło po bardzo wyraźnym śnie i obrót był inny niż zazwyczaj, bardziej zdecydowany, ale to nie jest próbka, z której można cokolwiek wywnioskować.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To może być kierunek do eksperymentu dla kogoś, kto ma teraz czas i chęć. Połączyć trzy rzeczy, opis snu, wynik wahadła rano przed wstaniem z łóżka, i krótką notatkę wieczorem o tym, jak minął dzień intuicyjnie. Przez miesiąc. Ktoś chętny? Bo mi się wydaje, że z tej rozmowy wyłoniło się coś konkretnego, co można zrobić, a nie tylko omówić.


Odpowiedz
Wpisy: 298
Rozpoczynający temat
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja się zgłaszam, bo właśnie to planowałam zacząć jutro i teraz wiem, że warto dołożyć tę notatę wieczorną. Ale mam pytanie do Czesławy, czy wahadło naprawdę przed wstaniem, jeszcze w łóżku? Bo technicznie to brzmi nieporęcznie.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tak, dosłownie bez wstawania. Siadasz, wahadło trzymasz nad czołem nachylona albo leżąc, i pytasz. Nieporęcznie brzmi, ale po kilku razach wchodzi w nawyk. Chodzi o złapanie tego stanu, zanim umysł analityczny do końca się obudzi i zacznie filtrować.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@tosieczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czy można zadać głupie pytanie? Bo słucham i zastanawiam się, jak w ogóle pytać wahadło. Tzn. co mówię, co mam w głowie w tej chwili testowania? Bo mi się wydaje, że zadaję pytanie źle i dlatego wyniki są bez sensu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Tosieczkaa ja miałam dokładnie ten sam problem na początku. Mnie pomogło, kiedy zamiast myśleć 'pokaż mi czy Adżna jest otwarta', skupiłam się na samym odczuciu w czole i po prostu patrzyłam co wahadło robi. Bez pytania słownego, bardziej intencyjnie. Ale to znowu mój sposób, różne osoby robią to inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak długo czekasz na odpowiedź? Bo ja trzymam to wahadło i ono się huśta trochę, potem trochę kręci, i za każdym razem nie wiem, czy to już odpowiedź, czy jeszcze się uspokaja. Mnie nikt tego nie wytłumaczył konkretnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Joasia.ka to co opisujesz, czyli to huśtanie i niepewne kręcenie, to może być właśnie faza kalibracyjna, o której rozmawialiśmy wcześniej w wątku. Zanim wahadło da ci czystą odpowiedź, musi się jakby ustawić. Ile czasu dajesz, zanim uznasz, że ruch jest odpowiedzią?


Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Sabineczka62 nie wiem, może ze trzydzieści sekund? Ale właśnie, nie wiem czy to za mało czy za dużo. I teraz nie wiem czy mój 'tak' to jest obrót w prawo czy coś innego, bo nie kalibruje tego w ogóle od początku. Jak to się robi właściwie od zera?


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Kalibracja od zera to naprawdę podstawa i dobrze, że pytasz, bo bez tego wszystkie wyniki są losowe. Najpierw musisz ustalić swoje 'tak' i 'nie'. Trzymasz wahadło spokojnie, pozwalasz mu się ustabilizować, a potem mówisz w myślach lub na głos: 'pokaż mi tak'. Obserwujesz ruch. Potem to samo z 'nie'. U większości ludzi 'tak' to obrót w prawo albo ruch od-do, a 'nie' to w lewo albo na boki, ale to nie jest reguła. Twoje wahadło może mieć zupełnie inny system i to jest okej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Sabineczka62 i mam to robić za każdym razem od nowa, czy po ustaleniu to już zostaje na stałe? Bo mam wrażenie, że u mnie to się zmienia i właśnie dlatego nie wiem co jest czym.


Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Joasia.ka to, że ci się zmienia, to może być właśnie wskazówka. Albo nie jesteś jeszcze dostatecznie wycentrowana przy testowaniu, albo wahadło faktycznie reaguje inaczej w różnych stanach. Spróbuj kalibrować zawsze w tym samym miejscu, w tej samej pozycji, po kilku spokojnych oddechach. Powtarzalność warunków bardzo pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@tosieczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy ktoś w ogóle wie, czy wahadło działa tak samo dla każdej osoby jeśli chodzi o Adżnę? Bo czytałam, że jedni widzą obrót szybki jako nadaktywność, a inni jako dobrze działającą czakrę. Jak można to w ogóle porównywać, skoro każdy ma inne odpowiedzi bazowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Tosieczkaa i to jest bardzo dobre pytanie, które rzadko ktoś zadaje. Właśnie dlatego wyniki wahadła są wysoce subiektywne i nieporównywalne między osobami. To co u ciebie oznacza silną Adżnę, u kogoś innego może być zupełnie innym sygnałem. Dlatego wahadło jest sposóbm do pracy z SOBĄ, nie do porównywania się z innymi ani szukania jakichś obiektywnych norm.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Ale to trochę zamyka dyskusję, nie? Jeśli każdy ma swój system i nie możemy porównywać, to jak w ogóle możemy sobie nawzajem tutaj pomagać interpretować wyniki? Pytam serio, bo mam wrażenie, że przez ostatnią godzinę dyskusji kręcimy się w kółko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Lunaki76 ja bym tego tak nie ujęła. Możemy porównywać wzorce i korelacje, nawet jeśli nie możemy porównywać samych kierunków obrotu. Czyli jeśli ty mówisz, że po żywym śnie twoje wahadło zachowuje się inaczej niż po pustej nocy, to to jest informacja. Nieważne, że moje 'inaczej' może być zupełnie inne niż twoje 'inaczej'. Wzorzec jest porównywalny.


Odpowiedz
Wpisy: 298
Rozpoczynający temat
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

To mi coś rozjaśnia. Czyli tak naprawdę najważniejsze przy tym moim planowanym eksperymencie z dzienniczkiem nie jest to, co wahadło robi w kategoriach absolutnych, tylko to czy i jak zmienia się w stosunku do mojej własnej normy. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dokładnie tak to widzę. Twoja norma to jest fundament. Najpierw tydzień codziennych pomiarów bez przykładania do tego żadnej wagi interpretacyjnej, żeby w ogóle zobaczyć, jak wygląda twoje 'zwykłe' wahadło przy Adżnie. Dopiero potem szukasz odchyleń.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mogę zapytać coś z innej strony? Bo słucham tej rozmowy o wahadle i mam poczucie, że trochę zgubiłyśmy wątek o samych snach jako portalu. Pytanie Irenki na początku było o to, czy sny to aktywność Adżny, i jakoś mi zależy żebyśmy do tego wróciły. Bo wahadło jest metodą diagnostyczną, ale co z samą treścią snów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Klimcia_S masz rację, że trochę odpłynęłyśmy. Ale myślę, że wahadło i sny są tu powiązane, właśnie przez ten eksperyment, który zaproponowała Czesława. Pytanie o treść snów jest trudniejsze, bo tam interpretacja jest jeszcze bardziej osobista niż wynik wahadła.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do snów i Adżny, bo Klimcia słusznie to podniosła. Są pewne rodzaje snów, które praktycy tradycyjnie kojarzą z jej aktywnością. Nie chodzi o intensywność ani o to, czy pamiętasz, ale o jakość. Sny z wyraźnym światłem, szczególnie indygo albo fioletowym, sny w których masz poczucie że obserwujesz z góry, sny, które mają coś z natury proroczej. Ktoś z was miał taki rodzaj?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Lobelka to drugie, to obserwowanie z góry, mam czasem i zawsze mnie to zaskakuje, bo nie śnię aktywnie, tylko jakbym oglądała film o sobie. Ale nie wiem czy to Adżna, bo mi się to zdarzało nawet w bardzo stresowych okresach, kiedy raczej nie spodziewałabym się jakiejś szczególnej aktywności duchowej.


Odpowiedz
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Inwokacja_D a stres i Adżna nie muszą się wykluczać. Niektórzy mówią wręcz odwrotnie, że w bardzo naładowanych emocjonalnie momentach trzecie oko może być paradoksalnie bardziej aktywne, jakby umysł szukał innego wyjścia dla przetworzonego materiału. Ale jak to sny z perspektywy z góry wyglądają u ciebie? Masz w nich poczucie kontroli, czy tylko obserwacji?


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

Tylko obserwacji. Żadnej kontroli. Właśnie dlatego te sny są trochę niepokojące, bo widzę siebie i nie mogę nic zmienić. Ale nigdy nie myślałam o tym w kontekście Adżny, raczej byłam przekonana, że to po prostu dziwna osobliwość mojego mózgu.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz, Inwokacja, brzmi jak sen lucydny tylko bez kontroli. Czy to w ogóle możliwe? Pytam bo myślałam, że lucydność i kontrola zawsze idą w parze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Strzybozka nie idą. Lucydność to świadomość, że się śni, a kontrola to osobna warstwa. Można mieć pełną świadomość że to sen i jednocześnie nie móc nic w nim zmienić. To bywa opisywane jako jeden z etapów na drodze do pełnej lucydności. I tak, jest to łączone z aktywnością Adżny, choć tu znowu ostrożnie z upraszczaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tego wątku od dłuższego czasu i mam jedno pytanie które mnie gryzie. Jeśli sen lucydny bez kontroli wiąże się z Adżną, to co z koszmarami? Też? Bo mam ostatnio serię bardzo wyraźnych, pamiętanych koszmarów i zastanawiam się czy to też może być jej aktywność, czy raczej coś zupełnie innego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Konstancja to jest naprawdę dobre pytanie. Myślę, że koszmary same w sobie to nie jest marker Adżny, ale jakość ich zapamiętywania i pewne cechy treści mogą już coś sygnalizować. Czy te twoje koszmary mają jakiś powtarzający się element wizualny albo poczucie że ktoś lub coś obserwuje?


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Czeslawa08 jest powtarzający się obraz ciemnego korytarza i poczucie że za mną idzie coś czego nie mogę zobaczyć. Budzę się z sercem w gardle. Nie wiem, czy to w ogóle w klimatach Adżny, czy może zupełnie co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Korytarz i coś za plecami, czego nie możesz zobaczyć. Konstancja, to jest bardzo konkretny obraz i rozumiem, że budzi się z nim niepokój. Mam do ciebie pytanie zanim cokolwiek powiem: czy w tym śnie masz poczucie, że widzisz wszystko wyraźnie, tak jakby był ostry, w detalach, czy raczej jest zamazany, jak przez mleczne szkło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Lobelka bardzo wyraźny. Właśnie to jest dziwne, bo normalne sny mam mgliste i szybko mi uciekają. Ten zostaje. Korytarz widzę dokładnie, nawet pamiętam fakturę ścian. Ale to co jest za mną, tego nie widzę nigdy.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ta wyrazistość, o której mówi Konstancja, to właśnie jeden z tych markierów, które wymieniała Lobelka. Nie treść, tylko jakość. Że zostaje. Że masz fakturę ścian. To jest inny rodzaj śnienia niż ten, w którym rano pamiętasz tylko emocję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Sabineczka62 ale czy sama wyrazistość to już znak Adżny? Bo ja też mam czasem bardzo realistyczne sny i nie kojarzę ich jakoś specjalnie z trzecim okiem. Myślałam, że to kwestia faz snu, głębokości REM, takich rzeczy. Skąd wiemy, że to czakra, a nie po prostu neurologia?


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Klimcia_S i to jest właśnie moment, gdzie te dwa podejścia się przecinają, a nie wykluczają. Nikt chyba tutaj nie twierdzi, że Adżna omija mózg i działa bez niego. Pytanie jest inne: dlaczego akurat w tym czasie śnisz tak wyraźnie, a w innym nie? Neurologia powie ci o fazach REM, ale już nie powie ci, dlaczego cykl się zmienił.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Okej, to jest uczciwa odpowiedź. Tylko że dla mnie to wciąż brzmi jak luka w wiedzy, którą wypełniamy czakrą. Nie mówię tego złośliwie, po prostu próbuję zrozumieć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Klimcia_S rozumiem tę wątpliwość, bo sama ją miałam i trochę nadal mam. Ale po tym co Bolesław napisał wcześniej o lucydności bez kontroli, zaczęłam się zastanawiać inaczej. Może pytanie nie jest 'czy to czakra zamiast neurologii', tylko 'czy czakra to inny język do opisu tego samego'. I wtedy przestaje to być sprzeczność.


Odpowiedz
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Inwokacja_D to mi trochę przypomina jak ktoś mi kiedyś tłumaczył, że meridiony z akupunktury to może nie są fizyczne kanały, ale opisują coś prawdziwego innym językiem. Czy ty to tak samo rozumiesz?


Odpowiedz
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Strzybozka dokładnie tak. Chociaż nie jestem pewna, czy robię to prawidłowo, bo to dość duże stwierdzenie i nie chcę mówić rzeczy, w które sama nie wiem czy wierzę w stu procentach.


Odpowiedz
Wpisy: 298
Rozpoczynający temat
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do Konstancji, bo jej sen mnie jakoś nie puszcza. Ten element niewidzialnego zagrożenia za plecami, coś, za siebie idzie, ale nie można tego zobaczyć. To brzmi zupełnie inaczej niż sny, które kojarzę z aktywnością Adżny. Mnie te zawsze miały jakiś element przodu, wzroku, widzenia czegoś. A tutaj jest odwrotność widzenia. Czy ktoś spotkał się z interpretacją, że zablokowana Adżna może właśnie tak się manifestować przez sny? Że śnisz niewidzenie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Irenka08 to naprawdę ciekawy trop. Słyszałam o takim odczytaniu, że koszmary z motywem czegoś za plecami, poza zasięgiem wzroku, mogą być sygnałem, że intuicja chce coś pokazać, ale jest zablokowana właśnie na poziomie Adżny. Jakby trzecie oko próbowało się otworzyć i napotykało opór. Ale to jest jedna z wielu możliwych interpretacji, nie mówię, że tak jest na pewno.


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Lobelka to jest dla mnie trochę przytłaczające. Bo jeśli to blokada Adżny, to co z tym robić? Mam te sny od jakichś trzech tygodni i szczerze mówiąc coraz bardziej mnie męczą. Nie chodzi tylko o ciekawość, chodzi o to, że te noce są po prostu złe.


Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Konstancja trzy tygodnie to już konkretny czas i rozumiem, że przy takiej regularności zaczyna to być uciążliwe. Zanim pomyślimy o jakichkolwiek działaniach przy Adżnie, powiedz mi jedną rzecz. Czy te trzy tygodnie zbiegły się z czymś? Zmianą, stresem, czymś co się wydarzyło w życiu? Pytam, bo blokady rzadko biorą się znikąd.


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Czeslawa08 zbiegło się ze zmianą pracy. Nowe środowisko, dużo nowych osób, trochę się tam nie odnajduję. Ale nie myślałam żeby to łączyć z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Nowe środowisko, brak bezpieczeństwa, poczucie zagubienia. Konstancja, to co opisujesz brzmi jak coś, co może siedzieć raczej w Muladharze niż tylko w Adżnie. Albo w obu naraz, bo te czakry potrafią się nakręcać wzajemnie. Kiedy korzenie są rozchybotane, wszystko powyżej zaczyna pracować inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Sabineczka62 o tej współzależności czakr słyszę już drugi raz w tym wątku i za każdym razem mnie to zatrzymuje. Czy możesz mi powiedzieć trochę więcej jak to działa? Bo mam wrażenie, że myślałam o czakrach jak o oddzielnych przełącznikach, każdy osobno.


Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Lunaki76 to jest bardzo częste myślenie na początku, że czakry to siedem osobnych szufladek. Ale to jest jeden system i lepiej wyobrazić go sobie jak pionowy przepływ, gdzie zakłócenie niżej zmienia ciśnienie w całej rurze. Dlatego np. praca tylko nad Adżną bez zadbania o podstawę może dać efekty tymczasowe albo jeszcze bardziej rozregulować.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@tosieczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

To znaczy, że jeśli mam problemy z trzecim okiem, to powinnam zacząć od dołu? Od Muladhary? Bo trochę mnie to zaskakuje, bo myślałam że pracuję z tym co sprawia problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Tosieczkaa niekoniecznie zawsze od dołu, ale bardzo często tak. Stara zasada mówi, żeby nie otwierać wyżej zanim ustabilizujesz niżej, bo inaczej ryzykujesz nadaktywność górnych czakr przy słabej podstawie. Ale to nie jest żelazna reguła bez wyjątków, zależy od konkretnej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 298
Rozpoczynający temat
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wszystko to co mówicie o systemie i przepływie zgadza się z tym, co ja rozumiem o Adżnie i snach. I właśnie dlatego mój eksperyment z dzienniczkiem i wahadłem może być ciekawszy niż myślałam, bo może przy okazji zobaczę, czy po żywych snach zmienia mi się też odczucie przy innych czakrach, nie tylko przy trzecim oku. Czeslawa miała rację że to kwestia patrzenia na zmiany, nie na wartości absolutne.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Irenka08 ten pomysł z wahadłem i dzienniczkiem razem mnie bardzo zaciekawił. Tylko mam pytanie praktyczne, bo jestem w tym zielona. Jak w ogóle kalibrujesz wahadło pod konkretną czakrę? Bo słyszałam, że każda osoba może mieć inną odpowiedź bazową i że najpierw trzeba ustalić swoje 'tak' i 'nie'. Ale jak to zrobić żeby mieć pewność, że to nie jest po prostu efekt ideomotoryczny?


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Lunaki76 to akurat bardzo dobre pytanie i dobrze, że je zadajesz zanim zaczniesz, a nie po. Kalibracja wahadła jest absolutnie pierwsza i bez niej wyniki nie mówią niczego sensownego. Standardowo: trzymasz wahadło nieruchomo i pytasz o coś, o czym wiesz, że jest prawdą. Obserwujesz ruch. Potem o coś fałszywego. Obserwujesz różnicę. U jednych 'tak' to obrót zgodny z ruchem wskazówek, u innych odwrotny, u niektórych ruch wahadłowy przód-tył. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Boleslaw04 ale właśnie tu jest problem, o którym mówiłam wcześniej. Jeżeli każda osoba ma inny system odpowiedzi, to skąd wiemy, że nie kalibrujemy po prostu naszych własnych przekonań? Pytam serio, bo mi to zawsze wyglądało jakby wahadło potwierdzało to, czego się spodziewamy.


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Klimcia_S to ryzyko istnieje i nie ma co go udawać, że nie ma. Dlatego dobra kalibracja polega na testowaniu rzeczy, co do których nie masz emocjonalnego zaangażowania. Nie 'czy ta czakra jest zablokowana' na początku, tylko suche fakty. Swoje imię, cudze imię, czy za oknem pada deszcz, cokolwiek neutralnego. Jak tam wahadło jest spójne, dopiero potem schodzisz na głębsze pytania.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: