Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a lęki nocne - skąd się biorą i jak je opanować?

Strona 4 / 5

Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale Bogusia - skoro każdy ma swój własny kod, to jak te diagnozy mają być miarodajne? Jeśli u mnie ruch w prawo to otwarta, a u innej osoby ruch w prawo to zablokowana, to co my właściwie diagnozujemy? Brzmi jak gdybyśmy sami tworzyli znaczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Dzikitaurus To jest sensowny zarzut i nie mam na niego łatwej odpowiedzi. Radiestezja jest systemem symbolicznym, nie pomiarowym. Ale tu nie chodzi o obiektywny pomiar jak EKG - chodzi o to że ciało i podświadomość 'mówią' przez ten ruch, a interpretacja jest wtórna. Czy to działa - tego nie udowodnię, ale wiele osób na podstawie takich diagnoz trafiało w sedno swoich problemów.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

Okej ale wróćmy do Oksanki - ona nie ma teraz czasu na filozofię o radiestezji, ma lęki nocne. Co jej konkretnie pomogło tym którzy przez to przeszli? Jakieś ćwiczenie które można zrobić dosłownie przed snem, pięć minut?


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dziękuję Jaryla że wracasz do tematu 🙂 Właśnie, chciałabym coś praktycznego. Bogusia.2 - wspominałaś o tej wizualizacji łączącej Ajnę z Muladharą. Czy to znaczy że wyobrażam sobie jednocześnie oba obszary ciała? Jak to fizycznie robić, od czego zacząć?


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaczyna się od Muladhary - wyobraź sobie ciepło, ciężar, kolor czerwony u podstawy kręgosłupa. Siedź lub leż, poczuj kontakt ciała z podłożem. Dopiero kiedy poczujesz że dół jest zakorzeniony - czy jako ciepło, czy jako spokój - delikatnie przenieś uwagę ku górze, ku czołu. Ale nie próbuj nic pobudzać, tylko obserwuj. Jeśli pojawi się jakakolwiek intensywność w głowie, wracaj uwagą do dołu ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

A czy przy takich nocnych problemach nie pomogłoby też coś fizycznego przy łóżku? Czytałam że ametyst przy łóżku działa na trzecie oko, ale teraz nie wiem czy to dobry pomysł przy nadaktywnej Ajnie. Czy to nie podbije jeszcze bardziej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Kolczasta Ametyst przy nadaktywnej Ajnie to ryzykowny pomysł moim zdaniem. Ametyst ma działanie stymulujące dla tej czakry - piękny kamień, ale niekoniecznie na teraz. Przy przeciążonym trzecim oku lepiej sięgnąć po kamienie uziemiające - obsydian, hematyt, czarny turmalin. Kładziesz je w okolicach stóp lub trzymasz w dłoniach podczas medytacji przed snem.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zgadzam się z Salomeą co do kamieni, ale mam pytanie do Oksanki - jak wygląda twój wieczorny rytuał w ogóle? Bo często samo środowisko przed snem może wzmagać te stany. Czy oglądasz coś intensywnego, scrollujesz telefon do późna, masz głośno? To też wpływa na przeciążenie tego obszaru.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Gabrysienka50 Szczerze? Telefon do późna to mój grzech główny. Czytam dużo, też różne artykuły o snach i właśnie o czakrach, więc głowa pracuje pełną parą kiedy kładę się spać. Może to jest właśnie ta nakładka - i tak mam coś z Ajną, a na to dokładam jeszcze stymulację przed snem.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie może głupie - skoro telefon przed snem stymuluje to trzecie oko, to czy ludzie którzy w ogóle nie wierzą w czakry i siedzą przy telefonie też mają przez to problemy z tym obszarem energetycznym, czy to działa tylko na tych co są 'otwarci' na to?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Franus65 To jest naprawdę dobre pytanie i myślę że odpowiedź jest prosta - tak, działa na wszystkich. Telefon przed snem to bodziec dla mózgu niezależnie od przekonań. Natomiast u osoby, która ma już rozregulowaną Ajnę, efekt jest prawdopodobnie silniejszy, bo czakra jest i tak w stanie pobudzenia. To nie jest kwestia wiary - stymulacja niebieskim światłem i informacjami wpływa na każdego. Wiara tylko zmienia to, jak to opisujesz sobie i innym.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Bogusia.2 No ale to co mówisz to właściwie argument że czakry nie mają tu nic do rzeczy - skoro telefon działa na wszystkich tak samo, to po co w ogóle mówić o Ajnie? Nie próbuję być złośliwy, naprawdę pytam. Gdzie jest granica między efektem czysto neurologicznym a energetycznym?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Celestyn56 No właśnie, sam zawsze mówię że trzeba oddzielać jedno od drugiego. Mózg to mózg, czakra to czakra. Problem Oksanki moim zdaniem jest bardziej po stronie Anahaty niż Ajny i żadne kamienie przy łóżku tego nie zmienią bez pracy z emocjami.


Odpowiedz
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Dzikitaurus znowu zaczynasz o tym sercu. Oksanka opisała obrazy przed zaśnięciem, presję w okolicy czoła, przebudzenia z chaotycznymi myślami - to brzmi na Ajnę bardziej niż cokolwiek innego. Skąd ta pewność co do Anahaty?


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę że obaj macie rację po trochu i to jest właśnie ten problem z szukaniem jednej czakry jako winowajcy. Oksanka - czy jak się budzisz w nocy, to czujesz głównie strach, czy raczej takie natłok myśli, obrazów, jakby głowa nie mogła się zatrzymać? Bo to dość istotna różnica przy diagnozie.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bardziej natłok myśli i obrazów. Ten strach pojawia się jakby wtórnie - jakbym się budziła już w środku jakiegoś chaotycznego procesu i dopiero wtedy zaczynała się bać. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale rzadko pamiętam co dokładnie widziałam, tylko zostaje to uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co opisujesz - budzenie się już w środku procesu, bez wyraźnego początku - to dla mnie brzmi jak coś między Ajną a kwestią granic w ogóle. Czy masz tak w życiu, że ciężko ci się 'wyłączyć' z myślenia, nie tylko wieczorem? Bo to by sugerowało raczej chroniczny stan niż epizodyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Hej, a wracając do mojego pytania bo nie dostałem do końca odpowiedzi - czy jak Bogusia mówi że to działa na wszystkich, to znaczy że każdy człowiek ma czakry niezależnie od tego czy w nie wierzy? Serio pytam, bo to zmienia całą perspektywę. Jak to działa u kogoś kto w to nie wierzy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Franus65 Ja tak rozumiem że czakry to część ciała energetycznego które każdy ma, tak jak każdy ma serce czy płuca, tylko nie każdy to odczuwa lub nazywa. Ale mogę się mylić, nie jestem ekspertem od tego.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Franus65 Krótka odpowiedź - tak, według tradycji jogicznej każdy ma ciało energetyczne niezależnie od przekonań. Ale to jest dyskusja na osobny wątek. Natomiast Oksanka - to co opisujesz, że strach jest wtórny, to ważna wskazówka. Ajna przeciążona produkuje właśnie taki chaos poznawczy i dopiero on wywołuje reakcję emocjonalną. Czy próbowałaś kiedyś zaraz po przebudzeniu skupić się na oddechu zanim w ogóle zaczniesz myśleć o tym co czujesz?


Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Bogusia.2 Nie, szczerze mówiąc to pierwsze co robię to próbuję zrozumieć co mnie obudziło i to chyba nakręca spiralę. Skupienie na oddechu zamiast na myślach - to w ogóle możliwe kiedy głowa już pędzi?


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Jest możliwe, ale wymaga treningu żeby stało się odruchem. Na początku możesz spróbować czegoś bardzo fizycznego - połóż rękę na brzuchu i licz wydechy od dziesięciu do jednego. To kieruje uwagę w dół, do ciała, co jest właśnie tym czego potrzebuje przeciążona Ajna. U mnie to działało lepiej niż sama obserwacja oddechu, bo ciało daje jakiś kotwiczny punkt.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@almandynka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie do Salomei - czy to ćwiczenie z liczeniem wydechów w dół można też robić profilaktycznie, zanim się zaśnie, nie tylko po przebudzeniu? Zastanawiam się czy to nie byłoby lepsze jako prewencja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Almandynka Jak najbardziej, profilaktycznie nawet lepiej. Jeśli przed snem doprowadzisz uwagę do dołu ciała, to dajesz Ajnie szansę się uspokoić zanim cały proces zacznie się w nocy. Oksanka wspominała że czyta dużo wieczorami - gdyby po takim czytaniu zrobiła te dziesięć świadomych wydechów z ręką na brzuchu, to byłby dobry bufor.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra, ale żadne liczenie wydechów nie rozwiąże problemu jeśli przyczyna jest głębiej. Oksanka, a czy miałaś kiedyś jakieś duże zmiany w życiu w ostatnim czasie - przeprowadzka, rozstanie, utrata pracy? Bo te nocne stany często mają swój korzeń w konkretnym wydarzeniu i bez dotarcia do tego będziemy tylko zarządzać objawami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Dzikitaurus To dość osobiste pytanie, ale tak, był taki moment. Kilka miesięcy temu. Nie chcę pisać szczegółów na forum, ale owszem - było coś co wywróciło mi trochę ziemię pod nogami. Myślisz że to mogło uruchomić ten stan czakry?


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

No i to mogło być zarówno Ajna jak i Muladhara. Ziemia pod nogami - to korzeniowa. Oksanka, czy te lęki nocne zaczęły się mniej więcej w tamtym czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Jaryla07 Tak, mniej więcej. Nie od razu, ale stopniowo. Nie łączyłam tego wcześniej, dzięki że pytasz, bo teraz to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

To zmienia trochę obraz. Jeśli mamy potencjalną blokadę Muladhary jako pierwotną przyczynę i przeciążoną Ajnę jako efekt, to ta wizualizacja od podstawy do góry o której Bogusia pisała wcześniej jest chyba najbardziej uzasadniona ze wszystkiego co tu padło. Tylko Oksanka, nie rób tego od razu sama w nocy po przebudzeniu - może lepiej na początku jako ćwiczenie w ciągu dnia, w spokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Gabrysienka50 ma rację co do kolejności. Dzień, spokój, siedzenie na podłodze jeśli możesz. Zanim zaczniesz pracować z tym co się dzieje w nocy, daj sobie kilka spokojnych sesji w dzień żeby w ogóle poczuć jak te dwie czakry brzmią u ciebie. A potem nocne przebudzenie będzie miało jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, to spróbuję tych sesji w dzień najpierw. Ale mam pytanie do Bogusi - jak mam 'poczuć jak te dwie czakry brzmią'? Bo to dla mnie zbyt abstrakcyjne. Czy chodzi o to żeby po prostu siedzieć i obserwować co się pojawia, czy jest jakaś konkretna technika?


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To dobre pytanie i cieszę się że pytasz, bo to jest właśnie miejsce gdzie wiele osób się gubi. Nie chodzi o wymuszanie odczuć. Usiądź wygodnie, połóż ręce na kolanach, i po prostu skieruj uwagę kolejno w dół ciała - okolica podstawy kręgosłupa, potem górna część głowy. Obserwuj czy gdzieś jest napięcie, ciepło, pustka, ciężar. Cokolwiek się pojawi, to jest informacja. Nie musisz od razu rozumieć co to znaczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Bogusia.2 A jak Oksanka nic nie poczuje przy pierwszym razie? Bo u mnie tak było, absolutna cisza, i przez to odpuściłam na jakiś czas. Dopiero później zorientowałam się że ta 'cisza' to też jest informacja o stanie czakry.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Salomea63 Właśnie o to chodzi. Brak odczucia to też odczucie - może wskazywać na czakrę bardzo przyciśniętą, jakby zamkniętą. Oksanka, jeśli nic nie poczujesz przy Muladharze a przy Ajnie poczujesz cokolwiek wyraźnego, to już jest ważna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale zaraz, jak ktoś nigdy tego nie robił, to skąd ma wiedzieć co jest brakiem odczucia a co jest po prostu nieumiejętnością skupienia uwagi? To dwie różne rzeczy. Oksanka dopiero zaczyna z tym, może po prostu nie czuć bo nie ma wprawy, nie dlatego że czakra jest zamknięta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Dzikitaurus No i właśnie dlatego powiedziałam żeby nie rezygnować jeśli nic nie poczuje za pierwszym razem. Ale to pytanie jest trochę bez odpowiedzi na tym etapie - rozróżnienie między brakiem wprawy a zamkniętą czakrą przychodzi z czasem i z porównaniem. Jak raz poczujesz coś wyraźnego, to zaczniesz rozumieć co znaczy cisza.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

A nie prościej użyć wahadełka do wstępnego testu zamiast siedzieć i próbować coś poczuć? Oksanka, masz wahadełko? Bo to dałoby szybszy obraz sytuacji niż tygodnie medytacji żeby w ogóle wyrobić sobie punkt odniesienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Jaryla07 Mam, gdzieś. Rzadko używam. Ale jak mam sprawdzać wahadełkiem własne czakry? Chyba trzeba kogoś drugiego do tego?


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

Da się samemu, ale jest trudniej bo łatwo o autosugestię. Kładziesz się na plecach, trzymasz wahadełko nad kolejną czakrą i obserwujesz ruch - obrót, kierunek, amplitudę. Problem jest taki że jak sama to robisz, twoje oczekiwania mogą wpływać na wynik. Czy ktoś z was robił samodiagnostykę wahadełkiem i ufa tym wynikom?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 112

@Gabrysienka50 Ja robiłam kilka razy i za każdym razem miałam wątpliwości czy to ja nieświadomie kręcę. Dopiero jak porównałam z tym co pokazała bioenergoterapeuta wyszło że mniej więcej się zgadzało, więc może jednak to działa. Ale bez tego porównania naprawdę nie wiedziałabym czy ufać.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Może zamiast wahadełka Oksanka mogłaby spróbować skanowania dłonią? Podobno łatwiej bo odczucia są bardziej namacalne niż interpretacja ruchu wahadełka. Chociaż mnie nigdy nie wychodziło jakoś szczególnie dobrze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Kolczasta Dłoń działa ale wymaga pewnej wrażliwości którą też trzeba w sobie rozwijać. Jaryla ma rację że wahadełko daje szybszy wynik, ale Oksanka, naprawdę polecałabym jedną sesję u kogoś doświadczonego - bioenergoterapeuty albo osoby która skanuje energetycznie. Nie żeby uzależniać się od cudzych diagnoz, ale żeby mieć jakiś punkt wyjścia. Własne próby możesz robić równolegle i porównywać.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wróciłem do wątku i przeczytałem te ostatnie posty. Mam takie nieortodoksyjne pytanie - czy wahadełko służy tylko do diagnozowania czakr, czy można je też używać do innych celów? Mój znajomy mówił że jego dziadek używał wahadełka do szukania wody pod ziemią. To ta sama zasada?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Franus65 To jest radiestezja i to zupełnie inne zastosowanie niż praca z czakrami. Wahadełko jako przyrząd jest to samo, ale cel inny. Choć mechanizm podobny - ideomotoryka, mikroruchy ciała odpowiadające na jakiś sygnał. Tylko to jest naprawdę odległy temat od Oksanki.


Odpowiedz
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Dzikitaurus No a czy można by wahadełkiem znaleźć optymalne miejsce do ustawienia łóżka żeby lepiej spać? Bo jeśli Oksanka ma problemy z nocami to może chodzi też o miejsce gdzie śpi, nie tylko o czakry?


Odpowiedz
(@jaryla07)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Franus65 serio? Mamy tu kogoś z realnym problemem z lękami nocnymi i ty pytasz o feng shui z wahadełkiem. Oksanka, wracając do meritum - czy od tamtego trudnego okresu w życiu w ogóle miałaś jakiś spokojniejszy tydzień, jakiś czas kiedy noce były lepsze? Bo to by pokazało że to nie jest stan permanentny tylko reagujący na coś.


Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Jaryla07 Tak, były lepsze okresy. Nie w kółko tak samo, faluje. Jak mam spokojniejszy dzień i mniej rzeczy na głowie wieczorem, to noc jest lepsza. Ale nie zawsze to się tak prosto przekłada, bo zdarza się że dzień był spokojny a i tak się budzę.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co mówisz o falowaniu jest ważne - to sugeruje że nie ma tutaj bardzo głębokiej, wieloletniej blokady tylko coś bardziej reaktywnego. Trochę inne podejście wtedy. Bogusia, jak myślisz - jeśli Muladhara jest zaburzona reaktywnie a nie strukturalnie, to czy praca zaczyna się tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Gabrysienka50 Nie do końca tak samo. Blokada reaktywna jest bardziej plastyczna, łatwiej reaguje na pracę. Ale nie zmieniałabym przez to kolejności - nadal zaczęłabym od uziemienia, bo jeśli korzeniowa jest niestabilna nawet reaktywnie, to praca bezpośrednio z Ajną może nasilić objawy a nie je łagodzić. Oksanka, czy próbowałaś kiedyś chodzić boso po trawie albo ziemi przez kilkanaście minut?


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Latem tak, trochę. Ale nie świadomie jako ćwiczenie, po prostu chodzenie po ogrodzie. Czy to może mieć znaczenie że wtedy latem te noce były rzeczywiście trochę lepsze? Może to zbieg okoliczności, może lato w ogóle jest spokojniejsze, nie wiem jak to oddzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

To co piszesz o ogrodzie latem jest naprawdę ważne i nie nazwałabym tego zbiegiem okoliczności. Chodzenie boso po trawie to klasyczne uziemienie, choć robiłaś to zupełnie nieświadomie. Bogusia, czy myślisz że właśnie dlatego te noce były lepsze - bo Muladhara dostawała regularny 'zastrzyk' bez żadnej intencji z jej strony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Salomea63 Bardzo możliwe. Kontakt z ziemią działa na czakrę korzenia bez względu na to czy wiesz o tym czy nie - ciało reaguje. I to jest właśnie ta wskazówka dla niej, bo masz tu naturalny eksperyment. Oksanka, pamiętasz - latem chodzenie po ogrodzie było codzienne czy sporadyczne? To może mieć znaczenie przy planowaniu pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Raczej codzienne, rano z kawą. Ale to trwało może ze dwie godziny dziennie w sumie, nie więcej. Nie spodziewałam się że to może być w ogóle powiązane. A teraz mam takie pytanie - czy zimą da się to jakoś zastąpić? Bo raczej nie będę chodzić boso po śniegu.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: