Forum

Asystent AI
Czakry u ludzi niew...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry u ludzi niewidomych - czy mogą być diagnozowane w inny sposób?

Strona 1 / 2

Wpisy: 458
Rozpoczynający temat
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie, które trochę mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Mój kuzyn jest niewidomy od urodzenia i zaczął się interesować tematem czakr i energii. Rozmawiałem z nim i zaczęliśmy się zastanawiać, czy diagnostyka czakr u osoby niewidomej w ogóle przebiega inaczej. Wahadełko odpada, bo wizualnie nie można odczytać kierunku. Testy kolorami też nie wchodzą w grę. Co zostaje? Czy odczuwanie dłonią jest wystarczające? I czy ktoś w ogóle ma doświadczenie z diagnozowaniem kogoś niewidomego albo sam jest niewidomy i praktykuje? Przy okazji mam jeszcze jedno pytanie, bo nie wiedzieć czemu wrzucili mi to w jeden temat u mnie w głowie, ale kupiłem ostatnio spirale do neutralizacji i nie bardzo wiem gdzie je umieścić, żeby miało to sens.


Odpowiedz
67 odpowiedzi
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

To bardzo ciekawe pytanie, bo zazwyczaj zakładamy, że diagnostyka czakr opiera się na zmyśle wzroku albo przynajmniej na wizualnej informacji zwrotnej. Ale tak naprawdę większość tradycji, z których wywodzimy tę wiedzę, kładła nacisk na odczuwanie, nie na oglądanie. Wahadełko to tylko jeden ze sposobów i szczerze mówiąc, wielu praktyków traktuje je jako pomoce dla umysłu, nie jako jedyną metodę. Skanowanie dłonią, które polega na wyczuwaniu ciepła, zimna, mrowienia, pulsowania albo pustki, jest moim zdaniem znacznie precyzyjniejsze niż patrzenie na kąt obrotu wahadełka. Osoba niewidoma może mieć ten kanał odbiorczy wręcz bardziej rozwinięty właśnie dlatego, że od dziecka polega na dotyku i słuchu. Zastanawiam się nawet, czy diagnoza skanowaniem u osoby niewidomej nie byłaby dokładniejsza niż u kogoś widzącego, kto nadmiernie ufa oczom.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Nocnica Zgadzam się co do odczuwania dłonią, ale nie do końca z tą częścią o wahadełku. Wahadełko można obsługiwać całkowicie bez wzroku, wystarczy wyczuć kierunek ruchu przez trzymany sznurek albo łańcuszek. Znam praktyków, którzy celowo zamykają oczy podczas pracy z wahadełkiem, bo mówią, że wzrok im przeszkadza i sugeruje odpowiedź. Natomiast co do sedna pytania, to tak, myślę że osoba niewidoma może pracować z czakrami równie skutecznie, a w pewnych metodach nawet sprawniej. Intuicyjne skanowanie to też oddzielna technika, która nie wymaga oczu w ogóle.


Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Anastazy56 Rozwijam ten wątek z wahadełkiem, bo to mnie zawsze intrygowało. Mówisz o wyczuwaniu kierunku przez sznurek, ale jak dokładnie to działa w praktyce? Nigdy nie próbowałem z zamkniętymi oczami i trochę się zastanawiam, czy mózg nie kompensuje braku wzroku jakimś innym sygnałem, który mógłby przekłamać odczyt. Też chcę się odnieść do tematu spirali, bo Igorek wspomniał, a to jest inna kategoria niż wahadełko i czakry. Spirale do neutralizacji to trochę inna bajka i zależy bardzo od tego, jakiego rodzaju spirale kupił, bo ta nazwa obejmuje dosyć różne przedmioty.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Heliotrop A, dzięki że zapytałeś o spirale, bo rzeczywiście mógłbym podać więcej szczegółów. Kupiłem takie miedziane spirale, sprzedawca mówił że do neutralizacji pola elektromagnetycznego i układania na czakrach. Są płaskie, kręcone, dwie sztuki. Nie wiedziałem czy układać je bezpośrednio na ciele, czy obok, czy może w pokoju. Wracając do kuzyna, to właśnie ta kwestia z zamkniętymi oczami przy wahadełku, o której pisał Anastazy56, daje do myślenia. Czy on mógłby ktoś nauczyć go skanowania dłonią, czy to jest coś, co się czuje intuicyjnie od razu?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@onyksa)
Połączone: 5 dni temu

Co do spirali miedzianych, to znam je dobrze, bo pracuję z kamieniami i metalami razem. Miedziane spirale najczęściej układa się bezpośrednio na ciele, w rejonie danej czakry, i zostawia na kilkanaście minut podczas leżenia na wznak. Miedź ma właściwości przewodzące i podobno wzmacnia przepływ, więc nie powinno się jej używać na czakrach, które są nadaktywne, tylko tam gdzie jest zastój albo niedoczynność. Ale to trochę inna rozmowa niż temat wątku. Wracając do niewidomych, to skanowanie dłonią to zdecydowanie coś, czego można się nauczyć, nie jest wrodzone.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@amethysta)
Połączone: 12 miesięcy temu

A ja mam pytanko, czy osoba niewidoma od urodzenia w ogóle wyobraża sobie kolory czakr? Bo właśnie przy meditacji dużo ćwiczeń polega na wizualizacji czerwieni dla Muladhary, pomarańczu dla Swadhisthany i tak dalej. Jeśli ktoś nigdy nie widział koloru, to czy ta wizualizacja w ogóle działa? Nie pytam złośliwie, naprawdę nie wiem jak to działa od strony enrgetycznej jezeli ktoś nie ma wspomnień wzrokowych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Amethysta To świetne pytanie, i myślę, że otwiera temat szerzej. Kolory w kontekście czakr to tak naprawdę tylko jeden z języków opisu, który dominuje w zachodniej popularyzacji. W wielu tradycjach, z których pochodzi praca z czakrami, kluczowe były dźwięki, mantry, właśnie bidżamantry, czyli LAM, VAM, RAM, YAM, HAM, OM. Wibracja dźwiękowa nie wymaga wzroku. Osoba niewidoma od urodzenia może mieć bardzo rozwinięty zmysł słuchu i odbiór wibracji przez ciało, co czyni ją potencjalnie bardzo dobrym kanałem dla pracy z mantrami. Więc kolory to nie warunek konieczny, a raczej jedna ze ścieżek.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zgadzam się z Nocnicą co do mantr, ale chcę dodać jeszcze jeden kąt. Pracuję z tarotem, więc odbiór symboli nie zawsze jest wizualny, czasem to czysto energetyczne poczucie. Miałam klientkę z bardzo słabym wzrokiem, nie całkowicie niewidomą, ale blisko, i ona opisywała czakry przez odczucia fizyczne i temperaturę, nie przez kolory. Mówiła że Manipura to u niej zawsze ciepło w nadbrzuszu, a Anahata to jakby ucisk w mostku, który ustępuje. Nie potrzebowała żadnej wizualizacji, ciało samo jej mówiło co jest gdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że może trochę nie w temat, ale szczerze nie rozumiałem dotychczas jak w ogóle działa to skanowanie dłonią. Czy to znaczy że się trzyma rękę nad ciałem i po prostu czeka na jakieś odczucie? I skąd wiadomo czy to co się czuje to faktycznie czakra a nie po prostu ciepło własnego ciała? Pytam bo zawsze mnie to zastanawiało i nigdy nikt mi nie wyjaśnił w sensowny sposób.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Hydromanta To dobre pytanie, bo dużo osób się nad tym zatrzymuje. Skanowanie dłonią polega na wolnym przesuwaniu dłoni kilka centymetrów nad ciałem, wzdłuż linii czakr, i obserwacji zmian. Ciepło własnego ciała jest dość jednorodne, natomiast w rejonach zaburzeń energetycznych część osób odczuwa wyraźne lokalne zmiany, mrowienie, pulsowanie, uczucie oporu jakby wchodziło się w inną gęstość powietrza, albo przeciwnie, zimno i jakby pustkę. Tego nie da się wyćwiczyć od razu, wymaga praktyki i wyciszenia. Ale to właśnie argument za tym, że niewidomy może być w tym całkiem dobry, bo ma zaostrzone inne zmysły.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wtrącę się z trochę innej strony. Pytanie Igorka o kuzyna jest konkretne i praktyczne, ale myślę, że warto rozróżnić dwie rzeczy: diagnostykę cudzą, czyli skanowanie innej osoby, i diagnostykę własną. W tradycjach magicznych, z którymi pracuję, skanowanie własnego pola to bardziej introspekcja i odczyt sygnałów ciała, a skanowanie cudzego to praca medialna. Osoba niewidoma w obu przypadkach nie jest w żaden sposób wykluczona. Wręcz przeciwnie, wiele tradycji rytualnych podkreśla, że zamknięcie jednego kanału zmysłowego otwiera inne. To nie metafora, to obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam i myślę że bardzo pouczjąca dyskusja. Mam pytanie do Heliana bo napisał o skanoaniu cudzego pola jako pracy medialnej. Czy to znaczy ze każdy kto skanuje czakry komuś innemu to jest mediumem? Bo zawsze myślałam że to są oddzielne zdolności, mediumizm i paca z czakrami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Monisia Nie do końca tak to rozumiałem. Nie twierdzę, że każdy kto skanuje jest medium w klasycznym sensie. Raczej że skanowanie cudzego pola wymaga wyjścia poza własne odczucia i niejako nastrojenia się na inną osobę. Jedni to robią przez dotyk, inni przez bliskość, inni przez skupienie uwagi z odległości. To nie jest mediumizm, ale wymaga podobnego rodzaju skupienia i otwartości percepcyjnej. Byłem może niedokładny w sformułowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@pytonissa_56)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuję wątek od początku i mam jedno krótkie pytanie, bo jeszcze nikt tego nie poruszył. Czy wiadomo coś o tym, jak wygląda diagnostyka u bioenergoterapeut, kiedy pacjent jest niewidomy? Czy terapeuta zmienia cokolwiek w swojej metodzie pracy, czy to bez znaczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Pytonissa_56 Nie jestem bioenergoterapeutą, ale rozmawiałam z kilkoma. Z tego co słyszałam, po stronie terapeuty procedura jest praktycznie identyczna, bo terapeuta i tak pracuje dotykiem albo bezdotykowo i odczytuje pole niezależnie od tego, co widzi lub słyszy pacjent. Jedyna różnica to komunikacja przed i po sesji. Z niewidomym pacjentem trzeba bardziej precyzyjnie opisywać słowami co się robi i co się odczuło, zamiast pokazywać. Ale energetycznie, samo pole czakr jest dostępne dla terapeuty tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tematu spirali, bo czytam tutaj i widzę że Onyksa napisała żeby nie używać miedzi na czakrach nadaktywnych. Ale skąd Igorek ma wiedzieć które czakry ma nadaktywne, a które niedoczynne, jeśli dopiero zaczyna? To jest chyba podstawowy problem z całą tą historią. Kupił spirale ale nie wiadomo jeszcze co z nimi zrobić, bo nie ma diagnostyki. Może zanim w ogóle sięgniesz po spirale, warto zrobić chociażby prosty test objawowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Cosmia No właśnie, masz rację i trochę wóz przed koniem. Szczerze mówiąc kupiłem spirale bo spodobały mi się wizualnie i sprzedawca powiedział że na czakry, ale faktycznie nie zrobiłem żadnej diagnostyki. Umiem trochę z wahadełkiem, ale nigdy nie robiłem sobie pełnego skanowania. Jak wygląda taki prosty test objawowy, który można zrobić samemu bez wahadełka?


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Test objawowy to najczęściej lista skojarzeń dla każdej czakry i uczciwe przyłożenie jej do siebie. Dla Muladhary sprawdzasz czy masz chroniczny lęk, poczucie braku bezpieczeństwa, problemy z dolnym kręgosłupem, niestabilność finansową lub emocjonalną. Dla Manipury patrzysz na pewność siebie i trawienie. I tak dalej wzdłuż całej linii. To nie jest precyzyjna diagnostyka, raczej punkt wyjścia do głębszej pracy. Natomiast zanim umieścisz spirale, naprawdę warto to zrobić, bo jak Cosmia słusznie mówi, miedź wzmacnia a nie zawsze wzmocnienie jest potrzebne.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam cały wątek i mam wrażenie, że trochę zeszliśmy z tematu, bo zaczęło się od pytania o niewidomych, a skończyliśmy na spiralach. Ale to chyba naturalne na forum. Chciałam wrócić do pytania Amethysty o wizualizację kolorów, bo to mnie osobiście bardzo zainteresowało. Czy ktoś wie, czy są jakieś opisy tradycyjnej pracy z czakrami, które w ogóle nie używają kolorów? Bo ja sama mam problemy z wizualizacją i zawsze czułam się trochę wykluczona z tych ćwiczeń z kolorowymi światłami.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Honorata Tak, są. Tantryczna tradycja pracy z czakrami w pierwotnej formie opierała się właśnie na dźwięku, oddechu i umiejscowieniu uwagi w ciele, nie na kolorach. Kolory pojawiły się silnie w zachodniej interpretacji, szczególnie przez teozofię i późniejszą literaturę New Age. Bidżamantry są znacznie starszym i bardziej zakorzenionym sposobem aktywacji niż wizualizacje kolorystyczne. Jeśli masz problem z wizualizacją, spróbuj pracy tylko z dźwiękiem i oddechem skierowanym w rejon konkretnej czakry, to jest kompletna metoda sama w sobie.


Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Nocnica Chcę tu chwilę zatrzymać i doprecyzować, bo to ważne. Kiedy mówisz, że kolory weszły przez teozofię, to masz na myśli głównie Leadbeatera, tak? Bo on opisał kolory aury i czakr w dość szczegółowy sposób w 'The Chakras' z 1927 roku, i to właśnie ten tekst jest prawdopodobnie źródłem całej zachodniej kolorystyki. Ale nawet przed nim były pewne wizualne opisy w Sat-Chakra-Nirupanie, tylko zupełnie inaczej skonstruowane. Chcę mieć pewność, że mówimy o tym samym.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Magicystka Tak, Leadbeater to kluczowe nazwisko, i masz rację, że warto to rozróżnić. Sat-Chakra-Nirupana operuje symboliką lotosów, kolorami płatków, ale to coś zupełnie innego niż ta spektralna tęcza którą znamy z dzisiejszych kursów. Moje pytanie do ciebie w tym kontekście jest takie: czy uważasz, że współczesna kolorystyka, ta z tęczą od czerwonej do fioletowej, ma w ogóle jakieś praktyczne uzasadnienie poza estetycznym, czy to czysto umowne?


Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Nocnica Uczciwie? Myślę że jest po części umowne, ale umowy też działają, jeśli całe pokolenia praktykujących je stosują i uzyskują efekty. To jest jak system symboliczny w kartach, niekoniecznie obiektywna prawda, ale spójna mapa. Problem zaczyna się wtedy, kiedy ktoś traktuje tę kolorystykę jako jedyną możliwą drogę i wyklucza tym samym osoby, które nie mogą z niej korzystać. I tu wracamy do pytania Igorka o kuzyna, bo jeśli kolorystyka jest umowna, to brak dostępu do wzroku nie jest żadną przeszkodą. Tylko trzeba wiedzieć, że istnieją alternatywy.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@amethysta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ale to co piszą Magicystka i Nocnica trochę mnie myli. Jeśli kolory są umowne, to czy afirmacje z kolorami też są umowne? Bo ja np. przy medytacji na Anahate wyobrażam sobie zieleń i czuję wtedy coś w klatce. Ale może to tylko dlatego ze mi ktoś powiedział że ma być zielone i mój mózg to robi? Czy to w ogóle ma znaczenie skoro i tak działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Amethysta To jest dokładnie to pytanie, które warto sobie zadać. I odpowiedź moim zdaniem brzmi: nie, nie ma znaczenia, jeśli efekt jest. Twój mózg używa symbolicznego klucza, który dostałaś przez kulturę, i to działa jako wejście do głębszego stanu uwagi. Osoba niewidoma od urodzenia ma inne klucze, ciepło, wibrację, dźwięk, i przez nie może trafić w to samo miejsce. To nie jest gorsze ani lepsze, tylko inne wejście do tego samego pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila, bo chcę zrozumieć to co Nocnica pisze. Skoro to są różne wejścia do tego samego miejsca, to czym właściwie jest to miejsce? Czakra to punkt w ciele, punkt energetyczny, a może coś zupełnie niematerialnego? Bo jak słyszę że ktoś niewidomy może to samo co ktoś widzący, to znaczy że to nie jest coś co się widzi, tylko co się... czuje? Doświadcza? Nie wiem jak to ująć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Hydromanta Dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi, bo zależy od tradycji. W podejściu które ja znam czakry są ośrodkami przetwarzania energii subtelnej, coś jak węzły w siatce, i nie mają twardej lokalizacji fizycznej, tylko korelują z rejonami ciała. Są opisywalne przez różne zmysły, i żaden z tych zmysłów nie jest uprzywilejowany. Dotyk, dźwięk, intuicja wewnętrzna, wszystkie są równoprawne. Wzrok to tylko jeden z nich, i w sumie dość młody w kontekście tej tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 458
Rozpoczynający temat
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o czakrach i zmysłach i zastanawiam się teraz czy mój kuzyn, który jest niewidomy od kilku lat po wypadku, ma inne możliwości niż ktoś niewidomy od urodzenia. On pamięta kolory, więc technicznie mógłby wizualizować. Ale z drugiej strony może przez te lata wyostrzył inne zmysły i może mu to bardziej pomagać? Czy ktoś ma doświadczenie z osobą, która utraciła wzrok i potem zaczęła pracować z czakrami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Igorek poruszył coś ważnego, bo faktycznie utrata wzroku w ciągu życia a niewidzenie od urodzenia to zupełnie różne sytuacje neurologicznie i doświadczeniowo. Ktoś kto pamięta zieleń naprawdę inaczej ją przetwarza niż ktoś, dla kogo zieleń to tylko słowo. Czy twój kuzyn sam jest zainteresowany pracą z czakrami, czy to ty chcesz mu jakoś pomóc? Bo to trochę zmienia perspektywę.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Sybilka On jest raczej sceptyczny, ale ostatnio zaczął szukać czegoś, bo ma sporo problemów z napięciem i lękiem po tym wszystkim co przeszedł. Nie mówię mu wprost że go będę skanował, bo by mnie wyśmiał. Bardziej chciałem wiedzieć czy jak powiem mu o pewnych ćwiczeniach oddechowych czy dźwiękowych, to czy to w ogóle ma sens bez wizualizacji.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ćwiczenia oddechowe i dźwiękowe bez wizualizacji mają jak najbardziej sens i powiem więcej, w niektórych tradycjach to jest podejście bardziej pierwotne i czystsze. Mantry bidża jak LAM, VAM, RAM i dalej, to jest wibracja, którą czujesz w ciele, i to oddziaływanie jest fizyczne, a nie tylko mentalne. Twój kuzyn mógłby zacząć od samego dźwięku i oddechu i zobaczyć czy coś mu to daje, zupełnie nie nazywając tego czakrami, jeśli jest sceptyczny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 134

@Anastazy56 A czy można te mantry robić bez wiary w czakry i i tak działają? Bo mam znajomego który jest ateistą ale robi pranajamę i mówi że mu pomaga. Tylko nie wiem czy to nie jest tak ze po prostu ćwiczenie oddechowe pomaga samo w sobie i nie ma co tego nazywać czakrami żeby nie zniechęcić kogoś sceptycznego.


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Monisia To dobre pytanie i odpowiem ci szczerze: nie wiem czy mantry działają bez wiary w czakry na poziomie energetycznym tak samo jak z wiarą. Wiem natomiast że wibracja dźwięku w ciele jest fizyczna i ma mierzalne efekty na układ nerwowy. Czy to jest ta sama rzecz co odblokowywanie Muladhary? Dla mnie tak, ale ktoś inny może to opisywać przez neuronaukę i obie mapy mogą prowadzić do tego samego terytorium.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ja się na tym nie znam za bardzo, ale to co piszecie o mantrach i wibracjach brzmi sensownie nawet dla mnie. Chciałem zapytać, bo to jest może głupie pytanie: czy można śpiewać te mantry głośno czy trzeba po cichu? I czy niewidoma osoba ma z tym jakiś problem czy wręcz przeciwnie, może łatwiej się skupia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Daniello To nie jest głupie pytanie, bo głośność ma znaczenie. Klasycznie wyróżnia się trzy poziomy: vacikar czyli głośne śpiewanie, upamshu czyli szept, i manasika czyli mentalne, wewnętrzne. Każdy ma inne działanie. Głośne daje silną wibrację fizyczną w klatce i gardle, szept angażuje głównie oddech, wewnętrzne to czysta koncentracja. Dla osoby z wyostrzonymi zmysłami słuchu głośne może być wyjątkowo efektywne, bo wibracja jest odczuwalna w całym ciele, nie tylko słyszalna.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracam do tematu spirali Igorka, bo trochę zginęło to w tej dyskusji o mantrach. Mam jedno pytanie praktyczne: czy miedziane spirale można zostawić na ciele bez żadnej diagnostyki i to nie zaszkodzi, nawet jeśli nie wiadomo które czakry są zablokowane? Pytam bo to brzmi trochę jak branie leków bez wiedzy co dolega.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@onyksa)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 194

@Honorata To całkiem trafne porównanie. Miedź przewodzi energię i przy zablokowanej czakrze może nasilić odczucia, co dla kogoś nieprzygotowanego może być nieprzyjemne. Ale przy bardzo delikatnych spiralach i krótkim czasie, powiedzmy dziesięć minut, ryzyko jest małe. Powiedziałabym że to jest jak masaż, możesz masować bez diagnozy, ale jak masz stan zapalny to lepiej najpierw wiedzieć.


Odpowiedz
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Onyksa Ale to jest trochę inna sytuacja niż masaż, bo masaż masz na skórze i czujesz od razu że coś jest nie tak. Ze spiralami i energią jest tak, że możesz nic nie poczuć albo nie wiedzieć czy to co czujesz to efekt spirali czy własne myśli. Jak Igorek ma to rozróżnić?


Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 194

@Cosmia Właśnie dlatego polecam zaczynać od jednej spirali na czakrze, którą się podejrzewa jako problematyczną, i przez kilka sesji obserwować czy cokolwiek się zmienia. Nie wszystko na raz. I koniecznie najpierw ta podstawowa diagnostyka, choćby test objawowy o którym pisał Heliotrop.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@lubka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam od dawna ten wątek i mam takie wrażenie, że dla osoby niewidomej właśnie ta obserwacja zmian o której pisze Onyksa byłaby może nawet łatwiejsza niż dla kogoś z wzrokiem. Brak jednego zmysłu chyba jednak wyostrza inne odczucia z ciała. Miałam raz zawiązane oczy podczas ćwiczenia na kursie i byłam zaskoczona jak bardzo zaczęłam czuć własne ciało inaczej. Nie mówię że to to samo co niewidomość, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Lubka to co napisałaś o zawiązanych oczach mnie zastanowiło. Czy myślisz że ktoś niewidomy od urodzenia właśnie tak doświadcza ciała cały czas, bez tej nakładki wzrokowej? I wracając do mojego kuzyna ze spiralami, mam je już u siebie i zastanawiam się czy powinienem mu je w ogóle proponować, skoro on nawet nie wierzy w czakry. Czy spirala może działać bez wiedzy osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@onyksa)
Połączone: 5 dni temu

Dobre pytanie o tę świadomość, ale muszę cię tu trochę zatrzymać. Czy naprawdę chcesz stosować cokolwiek na kimś bez jego wiedzy i zgody? Niezależnie od tego czy spirale działają czy nie, to etycznie jest problematyczne. A poza tym, nawet gdyby działały, to jak ocenisz efekty, skoro on nie będzie ci mówił co czuje w kontekście czakr?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Onyksa Dokładnie to chciałam napisać. Igorek, rozumiem że chcesz pomóc kuzynowi, ale to jest trochę jak leczenie kogoś bez pytania go o zgodę. Poza tym jeśli on jest sceptyczny i coś poczuje, to może go to bardziej zniechęcić niż otworzyć. Nie lepiej zacząć od rozmowy z nim o tym co przeżywa, bez słowa o czakrach?


Odpowiedz
Wpisy: 458
Rozpoczynający temat
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, macie rację, nie myślałem o tym w ten sposób. Chodziło mi bardziej o to że gdyby powiedział że boli go plecy, to mógłbym powiedzieć połóż to tutaj bez całego wyjaśniania. Ale rozumiem że to jest nieuczciwe. Więc gdzie ja sam mam te spirale położyć? Bo to była moja pierwotna sprawa i jakoś ta rozmowa poszła zupełnie w bok.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rozumiem że wracamy do spirali, więc odpiszę Igorowi konkretnie. Miedziane spirale do neutralizacji energetycznej klasycznie kładziesz na miejscach odpowiadających czakrom, ale muszę zapytać najpierw: jakie spirale konkretnie dostałeś? Bo są takie do noszenia na ciele, takie do stawiania w przestrzeni i takie do trzymania w dłoni podczas medytacji. To robi różnicę w tym gdzie je umieścić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Heliotrop Szczerze mówiąc nie wiem dokładnie. Są płaskie, miedziane, mają może cztery centymetry średnicy. Na opakowaniu było napisane że do chakr, ale nie było instrukcji po polsku. Sprzedawca mówił że kładzie się je na czakrę i zostawia.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

To prawdopodobnie te do kładzenia bezpośrednio na ciele, w pozycji leżącej. W takim razie podstawowa sprawa: czy masz zrobioną jakąkolwiek diagnostykę, nawet objawową? Bo bez tego to jest jak przykładanie plastra bez wiedzy gdzie jest rana. Jakie masz objawy, od czego zacząłeś się tym w ogóle interesować?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wtrącę się, bo to ważne. Igorek napisał na początku wątku że ma spirale i pyta gdzie je położyć, ale przez całą rozmowę nikt właściwie nie zapytał go o to co go skłoniło do zakupu. Igorek, co konkretnie chciałeś nimi zaadresować? Bo to jest punkt wyjścia do wszystkiego innego.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Anastazy56 Mam sporo napięcia w okolicach brzucha i klatki piersiowej, też takie poczucie że utknąłem gdzieś i nie umiem podejmować decyzji. Ktoś mi kiedyś powiedział że to może być Manipura. Dlatego kupiłem spirale, ale teraz nie wiem za bardzo co z nimi robić.


Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Igorek to co opisujesz z tym nieumiejętnością podejmowania decyzji i uczuciem utknięcia to rzeczywiście może być Manipura, ale uważam że warto sprawdzić też Anahate. To poczucie blokady w klatce przy decyzjach życiowych potrafi siedzieć tam bardziej niż w splocie. Miałaś kiedyś coś co cię bardziej zamknęło na zaufanie sobie?


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Sybilka Hm, całkiem sporo się działo przez ostatnie lata. Ale też zastanawia mnie teraz to przejście z wątku o niewidomych na moje spirale, czy to nie odeszło za bardzo od tematu? Chociaż może to w sumie powiązane, bo właśnie pytałem jak niewidomy mógłby diagnozować, a ja sam mam problem z diagnozowaniem siebie.


Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Igorek trafnie to zauważył i mam wrażenie że ten wątek o niewidomych i diagnostyce czakr jest w sumie o tym samym co jego osobisty problem. Jak diagnozujesz coś czego nie widzisz? Czy to przez wzrok fizyczny, czy przez uważność na ciało? Dla niewidomego ta uważność na ciało jest jedyną drogą, ale dla nas wszystkich powinna być pierwsza, zanim sięgniemy po jakikolwiek przedmiot.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Magicystka To jest pięknie powiedziane, ale trochę mi się kręci w głowie. Mówisz że uważność na ciało powinna być pierwsza, ale co jeśli ktoś jest właśnie odcięty od ciała? Bo Igorek mówi o napięciu w brzuchu i klatce, a ja jak mam Manipurę zablokowaną to właśnie nic nie czuję, jest jak znieczulona. Skąd wiem wtedy że coś jest nie tak?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Honorata To jest bardzo realne. Blokada Manipury często objawia się właśnie jako odcięcie od własnych odczuć, nie jako ból czy napięcie, ale jako pustka, nieobecność. Dlatego przy takiej czakrze diagnostyka objawem jest często pośrednia, widzisz to w zachowaniu, w schematach życiowych, w tym że nie możesz ruszyć do przodu, tak jak Igorek opisuje.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

Mogę zapytać coś może głupiego, bo nie do końca rozumiem? Mówicie że blokada to brak odczuć, ale wcześniej ktoś pisał że zablokowana czakra może dawać ból i napięcie. Jak to jest w takim razie, bo to wydaje się sprzeczne? I jak niewidomy albo ktokolwiek ma wiedzieć o co chodzi skoro objawy mogą być i tak i tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Hydromanta Nie jest to sprzeczne, tylko odzwierciedla różne fazy. Niedoczynność czakry może dać tę pustkę o której pisze Nocnica. Nadczynność albo intensywna blokada energetyczna przy niej często generuje napięcie i ból. To jak z mięśniem, możesz mieć hipotonus albo hipertonus i oba są dysfunkcją, tylko inaczej wyrażoną. Dlatego diagnostykę robi się z kilku kątów jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że przerywam, ale mam pytanie do Anastazego. Czy ta niedoczynność i nadczynność może się zmieniać, tak ze raz mam jedno a raz drugie w tej samej czakrze? Bo mi się wydaje że czasem w Manipurze mam jakiś chaos, raz czuję za dużo a raz za mało i nie wiem jak to diagnozować właśnie. To normal?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Monisia Tak, to jest normalne i świadczy o tym że czakra jest rozregulowana, nie po prostu zamknięta lub otwarta. Rozregulowanie jest chyba najczęstszym stanem, szczególnie w życiu pełnym stresu. Właśnie dlatego nie lubię kiedy ludzie mówią że jakaś czakra jest zablokowana, jakby to był stały stan. To jest żywy system.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@lubka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając jeszcze do niewidomych, bo trochę odpłynęliśmy. Zastanawiam się czy ktoś z was miał bezpośredni kontakt z osobą niewidomą, która pracuje z czakrami? Nie chodzi mi o teorię, tylko o realne doświadczenie. Bo ta rozmowa jest bardzo teoretyczna i chętnie bym usłyszała jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Lubka Sam nie miałem, ale znam przypadek z opisu nauczyciela z którym pracowałem. Kobieta niewidoma od urodzenia, bardzo rozwinięta intuicyjnie, podczas skanowania dłonią opisywała odczucia z chirurgiczną precyzją, lepiej niż większość widzących uczestników. Nie używała żadnych kolorów, operowała wyłącznie temperaturą, gęstością i czymś co nazywała tonem, jak wysokość dźwięku ale w dłoni. To jest właśnie ten punkt do którego wraca cały ten wątek.


Odpowiedz
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Hellan Poczekaj, to znaczy że ona była lepsza w diagnostyce właśnie dlatego że była niewidoma? Czy to po prostu zbieg okoliczności że akurat ta konkretna osoba była dobra? Bo to by trochę zmieniało całą rozmowę, którą mieliśmy do tej pory.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Hydromanta Nie wiem czy to bezpośrednia przyczyna i skutek, ale nauczyciel twierdził że u niej kompensacja innych zmysłów była wyraźnie widoczna. Nie chcę generalizować, to był jeden przypadek. Ale stawiał to jako przykład właśnie po to, żeby pokazać że wzrok w diagnostyce czakr może wręcz przeszkadzać, bo kieruje uwagę na zewnątrz zamiast do środka. To mnie do dziś zastanawia.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: