kurcze, hej, mam taki problem i nie wiem czy to w ogóle ma sens ale spróbuję zapytać. Od jakichś może trzech tygodni śnią mi się intensywne koszmary, prawie co noc. Wcześniej w życiu rzadko śniłam, a teraz dosłownie budzę się w środku nocy spocona i z szybkim sercem. zbiegło się to z tym że zaczęłam bardziej intensywnie medytować i podobno gdzieś wyczytałam że mogło mi się otworzyć trzecie oko... czy to może być powiązane? czy aktywacja Ajny może powodować takie problemy ze snem? Nie wiem co o tym myśleć szczerze mówiąc
To bardzo charakterystyczny zestaw objawów. Intensywna medytacja, nagłe koszmary, nocne przebudzenia - to może wskazywać na nadaktywność Ajny, szczególnie jeśli wcześniej nie pracowałaś z czakrami i weszłaś w to szybko. Ajna jak się otworzy za szybko to jakby zalewa człowieka obrazami których psychika jeszcze nie umie przetworzyć. Ale - powiedz mi jak wyglądają te koszmary? Czy to są jakieś konkretne wizje, postacie czy raczej ogólny lęk i chaos?
U mnie było podobnie jakiś czas temu i moge powiedziec ze to na prawdę dziwne ucucie kiedy ngle zaczyna sie śnić dużo i intensywnie po długim czasie ciszy. moje koszmary w tamtym czasie byly bardzo "filmowe" - kolorowe szczegolowe z fabułą. Jakby ktoś wlaczyl projektor w glowie. nie wiem czy to napewno sprawa trzeciego oka ale na pewno coś się wtedy działo ze snem i postrzeganiem
O właśnie o to chciałam zapytać bo sama mam ostatnio bardzo żywe sny po tym jak wzięłam się za regularne ćwiczenia z czakrami! Zastanawiałam się czy mam to samo. Te obrazy pod czas snu, poczucie że cos jest "ważne" - brzmi jak zintensyfikowana aktywność Ajny. Czytałam ze trzecie oko to okno na wyższe wymiary i jak się otwiera to właśnie przez sen czesto przychodzą pierwsze sygnały. Ale czy to koniecznie muszą być koszmary? Bo moje sny są intensywne ale nie przerażające raczej
Hej, trochę inaczej na to spojrzę bo mam wątpliwości. Intensywna medytacja bez przygotowania może po prostu nakręcić układ nerwowy i stąd gorszy sen, to nie musi byc żadna Ajna. Pytam szczerze - jak długo i jakiego rodzaju medytacje robiłaś przed tymi koszmarami?! Czy to byly konkretnie medytacje na trzecie oko czy coś innego?
kilka rzeczy warto tu rozroznic zanim zaczniemy diagnozowac czakry. intensywna medytacja moze zmieniac fazy snu to jest fakt fizjologiczny niezależnie od ezoteryki. Ale jeśli pytasz o energetyczne wyjasnienie - tak nagle otwarcie Ajny bez zakorzenionego korzenia i zrównoważonego serca może dawać dokladnie takie objawy. problem nie leży w samej Ajnie tylko w tym ze reszta systemu nie jest gotowa. jak masz nadaktywne trzecie oko a slaba Muladhara to doslownie latasz bez podstaw
a jak sprawdzić czy korzeniowa jest ok? bo teraz się zastanawiam czy u mnie nie jest podobnie, miewam czasem te dziwne sny ale myślałam że to nic
To co opisuje autorka tematu brzmi jak coś więcej niż tylko nadaktywna Ajna. Te "ważne" obrazy, nienzane miejsca twarze - to może być naprawdę otwarcie kanału i psychika po prosttu jeszcze nie ma ochrony energetycznej żeby to dobrze przefiltrować. Jakby zostawić okno szeroko otwarte w nocy i dziwić się że wieje. Pytanie jest takie - czy robiłaś cokolwiek jako ochronę przed i w trakcie tych medytacji?
no i właśnie na tym polega problem. Praca z wyższymi czakrami bez zakorzenienia i ochrony to jak wyjście na burzę bez kurtki. Zanim zaczniesz cokolwiek z Ajną robić,podstawa to naprawdę solidna Muladhara i jakiś rytuał zamknięcia po medytacji. Czakry po pracy powinno się zamykać,nie zostawiać otwarte
przepraszam że sie wtracam ale to z tym "zamykaniem czakr" po medytacji - to jak właściwie dziala? nigdy nie slyszalem rzeby cos takiego było konieczne, myślałem że czakry się sae regulują albo cos
ja robiłam kiedyś tylko medytacje bez żadnego zamkniecia i rzeczywiscie miałam potem problem z nadmierną wrazliwoscia, wszystko mnie drażniło, tłum był nie do zniesienia. Bioenergoterapeuta mi powiedział ze to właśnie przez niezamknięte pole. Od kiedy kończę wizualizacją złotego swiatla i jakby "wciągam" energię z powrotem do środka ciała to jest lepiej
No to ja dorzucę: bo widzę że temat idzie w kilku kierunkach jednocześnie i dobrze. Ale chcę powiedzieć jedną praktyczną rzecz - zanim ktokolwiek z was zacznie robić cokolwiek "korekcyjnego" z czakrami, warto najpierw spokojnie poobserwować przez kilka dni co się dzieje. Mrowienie na czole, żywe sny, nocne przebudzenia - to brzmi jak aktywność Ajny, ale też może być po prostu zmiana cyklu snu albo coś zupełnie przyziemnego. nie każde mrowienie to otwarte trzecie oko i nie każdy koszmar to blokada. Piszę to bez ironii, naprawdę
dobra to ja mam jeszcze pytanie bo trochę mnie ta kwestia ochronyi interesuje ale z innej strony. te rytualy zamkniecia czakr po medtacji,to chodzi o to rzeby Ajna nie "wyciekała" w nocy i stad te snny? bo nie do końca rozumiem mechanizm ^^
czyli to znaczy że te koszmary Teodorki mogą być właśnie takim odbieraniem czegoś z zewnątrz a nie z własnej głowy?? to trochę niepokojące szczerze mówiąc
no właśnie, ta rozmowa z jednej strony pomaga a z drugiej trochę bardziej się boję haha. ok powiem wam jak te koszmary wyglądają dokładniej bo morze to coś wyjaśni. często są to takie obrazy z dużej perspektywy, jakbym patrzyła na coś z gury. miejsca których nie znam, dużo detali. raz było coś jakby stare miasto nocą, innym razem jakiś las ale taki nieswój, zbyt wyraźny
patrzenie z góry w snach to w ogóle ciekawy temat, to się nazywa perspektywa wyciągniętego ciała astralnego albo po prostu wyższy punkt widzenia w sennym plu. nie mowie ze to na pewno to ale u mnie jak mialem mocną aktywność Ajyn to też miałem takie ltoy i widoki z gory. jakby ta czakra doslownie chciała zobaczyc "wyżej"
zatrzymajmy się na chwilę. Astral ciało astralne i Ajna to dwa różne tematy i mieszanie ich tu nie pomaga. Teodorka pyta o koszmary i sen, nie o projekcję astralną. widzę że wątek zaczyna uciekać w różne strony i możemy ją bardziej zdezorientować niż pomóc
a ja mam pytanie do Wedrowca bo ciekawi mnie jak on to rozróżnia - kiedy to jest tylko mózg produkujący obrazy a kiedy to jest naprawdę cos energetycznego? bo z jego postów wynika że jest sceptyczny wobec czakr, a jednocześnie mówi o energii Ajny. to troche niespojne nie?
ok no przynzam racje że trosze za daleko pojechalem z tym astralnym, przepraszam. ale te widoki z góry naprawdę mi się z tym kojarzą bo sam to przeżywałem. może to po prostu zbieżność
ja czytam ten wątek od początku i mam takie pytanie może naiwne, czy te koszmary mogą się same skończyć jak Ajna się jakoś "ustabilizuje"? czy trzeba koniecznie coś robić żeby to zatrzymać? bo czytam i trochę się boję zacząć jakiekolwiek medytacje. no ale nic
właściwie to ostatnio nie medytowałam już kilka dni z obawy że to pogarsza. i rzeczywiście chyba sny były trochę spokojniejsze? ale nie wiem czy to przypadek czy nie
to całkiem ważna obserwacja. jeśli odstawienie medytacji poprawiło sen, to masz już prawie gotową odpowiedź co było przyczyną. teraz pytanie co chcesz z tym zrobić, czy wracasz do medytacji inaczej, czy porzucasz temat
a to wogóle normalne że tak szybko działa? że kilka dni przerwy i już lepiej? myślałam że jak coś jest zablokowane albo nadaktywne to to trwa tygodniami
ojoj, to zależy od tego jak głęboko ta aktywacja sie zakorzeniła. przy kilku tygodniach medytacji u osoby ktura wczesniej nigdy tego nie robila, efekty moga byc dosc dynamiczne w obie strony. Ajna jest wrażliwa na stymulację i dość szybko reaguje na jej brak. to akurat dobra wiadomosc dla Teodorki, znaczy że nie ma trwałego rozregulowania tylko świeżą aktywacje kturej ciało jeszcze nie zna
dobrze że to ktoś wreszcie powiedział wprost. to nie jest tak że Ajna sama w sobie jest problemem. problem jest w kolejności i w braku ochrony. to jak z każdą siłą bez kanału ona robi chaos
czytam to wszystko i właściwie zastanawiam się, czy ja też nie mam czegoś podobnego... mam od jakiegoś czasu takie dość intensywne sny, nie koszmary konkretnie ale bardzo wyraźne i po nich jestem zmęczona. nie robiłam żadnych specjalnych medytacji Ajny, po prostu ogólne relaksacyjne. czy to może się tak aktywować przypadkowo?
właśnie, bo ja nie robiłam żadnych celowych praktyk na Ajnę, a te sny mam od jakiegoś czasu. 😉 co to w ogóle może oznaczać? że czakra aktywuje się sama?
