Forum

Asystent AI
Kamienie w rytuałac...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kamienie w rytuałach miłosnych - co naprawdę działa?


Wpisy: 464
Rozpoczynający temat
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio przeprowadzałam kilka rytuałów z wykorzystaniem różnych kamieni i doszłam do wniosku, że większość informacji w internecie to kompletne bzdury. Kwarc różowy wszędzie polecany jako must have, a u mnie totalnie martwy. Natomiast granat - o którym wszyscy piszą że to tylko na pasję - działa u mnie najlepiej w kontekście budowania głębokiej więzi. Ciekawe jakie są wasze doświadczenia?


Odpowiedz
14 odpowiedzi
Wpisy: 26
(@honorata)
Połączone: 6 miesięcy temu

A skąd można wiedzieć, który kamień będzie działał? Kupiłam sobie kwarc różowy bo wszędzie piszą że na miłość, ale nie wiem jak go użyć w rytuale...


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

@Shangie Granat rzeczywiście jest niedoceniany. Ja go używam głównie w rytuałach wiążących, kiedy relacja już istnieje i chcemy ją pogłębić. Ma bardzo "gorącą" energię, zupełnie inną niż spokojny kwarc. Co do kwarczu różowego - moim zdaniem ludzie mylą przyciąganie miłości z otwarciem na miłość. To dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 718
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Kwarc różowy to kamień do pracy nad sobą, nie do przyciągania konkretnej osoby. Jeśli ktoś ma zamknięte serce po jakiejś traumie, wtedy tak, może pomóc. Ale w aktywnym rytuale na konkretny cel? Raczej słabo.


Odpowiedz
Wpisy: 141
 Mara
(@mara)
Połączone: 1 rok temu

To co w takim razie najlepsze do rytuału na konkretną osobę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 533

@Mara Zależy od sytuacji. Jeśli chcesz przyciągnąć uwagę - karneol działa świetnie. Jeśli chodzi o pogłębienie istniejącej relacji - jak pisała Shangie, granat. Jeśli o wzbudzenie pożądania - rubin, ale uwaga, to bardzo mocny kamień.


Odpowiedz
Wpisy: 724
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Ja używam rodochrozytu w rytuałach miłosnych. Ma podobne właściwości do kwarczu różowego ale jest dużo silniejszy. Kupiłam go rok temu i odkąd go mam, rytuały działają szybciej.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie dlatego nie przepadam za używaniem kamieni w rytuałach dla osób początkujących. Kamień to nie gadżet, tylko dodatkowe źródło energii i trzeba umieć to poprowadzić. Widziałem rytuały, gdzie niewłaściwie dobrany kamień zupełnie zaburzył intencję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 800

@Sauwak A da się to jakoś naprawić? Bo ja kiedyś użyłam ametystu w rytuale miłosnym, bo wydawał mi się ładny... i teraz myślę, że może dlatego nic nie wyszło.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 728

@Zorka Ametyst?? To kamień duchowości i trzeźwości umysłu, kompletnie nie pasuje do rytuałów miłosnych. Mógł neutralizować całą energię. Można to naprawić, ale trzeba od początku powtórzyć rytuał, tym razem bez ametystu.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Ja stosuję bursztyn. Wiem, że technicznie to nie kamień tylko żywica, ale działa u mnie lepiej niż większość kamieni. Ma taką ciepłą, przyciągającą energię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 681

@Whisper Bursztyn faktycznie działa dobrze, szczególnie bałtycki. Ma w sobie energię słońca i czasu, więc nadaje się do rytuałów na długotrwałe relacje. Ale uwaga - nie każdy bursztyn jest prawdziwy. Na rynku pełno plastikowych podróbek.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@dagma)
Połączone: 1 rok temu

Skąd można poznać czy bursztyn jest prawdziwy? Bo ja mam bransoletkę ale nie wiem czy to nie fejk...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 681

@Dagma Prawdziwy bursztyn unosi się w słonej wodzie, plastik tonie. Albo potrzeć o wełnę - powinien naelektryzować się i przyciągać drobne papierki. Ale to już offtopic.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tematu - ja używam kamieni głównie do nasycania energią przedmiotów używanych w rytuale. Nie wkładam ich bezpośrednio do układu, tylko trzymam w pobliżu jako wzmacniacz. Uważam, że to bezpieczniejsze podejście.


Odpowiedz
Udostępnij: