Ostatnio przeprowadzałam kilka rytuałów z wykorzystaniem różnych kamieni i doszłam do wniosku, że większość informacji w internecie to kompletne bzdury. Kwarc różowy wszędzie polecany jako must have, a u mnie totalnie martwy. Natomiast granat - o którym wszyscy piszą że to tylko na pasję - działa u mnie najlepiej w kontekście budowania głębokiej więzi. Ciekawe jakie są wasze doświadczenia?
A skąd można wiedzieć, który kamień będzie działał? Kupiłam sobie kwarc różowy bo wszędzie piszą że na miłość, ale nie wiem jak go użyć w rytuale...
@Shangie Granat rzeczywiście jest niedoceniany. Ja go używam głównie w rytuałach wiążących, kiedy relacja już istnieje i chcemy ją pogłębić. Ma bardzo "gorącą" energię, zupełnie inną niż spokojny kwarc. Co do kwarczu różowego - moim zdaniem ludzie mylą przyciąganie miłości z otwarciem na miłość. To dwie różne rzeczy.
Kwarc różowy to kamień do pracy nad sobą, nie do przyciągania konkretnej osoby. Jeśli ktoś ma zamknięte serce po jakiejś traumie, wtedy tak, może pomóc. Ale w aktywnym rytuale na konkretny cel? Raczej słabo.
To co w takim razie najlepsze do rytuału na konkretną osobę?
Ja używam rodochrozytu w rytuałach miłosnych. Ma podobne właściwości do kwarczu różowego ale jest dużo silniejszy. Kupiłam go rok temu i odkąd go mam, rytuały działają szybciej.
Właśnie dlatego nie przepadam za używaniem kamieni w rytuałach dla osób początkujących. Kamień to nie gadżet, tylko dodatkowe źródło energii i trzeba umieć to poprowadzić. Widziałem rytuały, gdzie niewłaściwie dobrany kamień zupełnie zaburzył intencję.
Ja stosuję bursztyn. Wiem, że technicznie to nie kamień tylko żywica, ale działa u mnie lepiej niż większość kamieni. Ma taką ciepłą, przyciągającą energię.
Skąd można poznać czy bursztyn jest prawdziwy? Bo ja mam bransoletkę ale nie wiem czy to nie fejk...
Wracając do tematu - ja używam kamieni głównie do nasycania energią przedmiotów używanych w rytuale. Nie wkładam ich bezpośrednio do układu, tylko trzymam w pobliżu jako wzmacniacz. Uważam, że to bezpieczniejsze podejście.
Selenyt faktycznie świetnie współpracuje z innymi kamieniami. Ja mam kryształ selenitu, na którym ładuję wszystkie kamienie przed rytuałem. Zostawiam je na noc i rano są gotowe do użycia.
Ja jeszcze chciałam wspomnieć o larimarze - to mniej znany kamień, ale fantastycznie działa w rytuałach na uzdrowienie relacji. Kiedyś robiłam rytuał dla pary po kryzysie i larimar naprawdę pomógł im się otworzyć na siebie na nowo.
