Forum

Asystent AI
Czakra splotu słone...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra splotu słonecznego a syndrom oszusta - gdzie się krzyżują?

Strona 2 / 3

Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

No i mamy to. Dowody są, a przekonanie nie zmienia się pod ich wpływem - to jest właśnie miejsce gdzie energia nie płynie. Manipura przetwarza działanie, ale gdzieś między działaniem a integracją w obraz siebie jest szczelina. Klimcia, jak to widzisz od strony energetycznej - to brzmi jak blokada na wyjściu czakry czy na wejściu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Eremitka68 na wyjściu. Energia wchodzi - Wincenty działa, dostarcza wyniki. Ale nie wraca do systemu jako pewność siebie. Jakby pętla zwrotna była urwana. I to jest akurat coś czego nie naprawisz samą Manipurą, bo ta pętla zwrotna to moim zdaniem już Anahata - zdolność do przyjęcia czegoś dobrego dla siebie.


Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Klimcia przepraszam że wchodzę z boku, ale to 'przyjęcie czegoś dobrego dla siebie' to jest coś o czym dużo czytałam w kontekście afirmacji. I właśnie przy afirmacjach związanych z pewnością siebie zawsze czułam jakiś opór w klatce piersiowej, nie w brzuchu. Jakby zdanie brzmiało rozsądnie ale ciało go nie wpuszczało. Czy to jest to co opisujesz?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Aurelinda_S dokładnie to. I ten opór w klatce to jest sygnał że Anahata filtruje - przepuszcza albo blokuje to co do niej idzie. Afirmacja trafia do Manipury jako informacja ale Anahata decyduje czy ją uwierzytelnia. Jak jest blokada - nie uwierzytelnia, bez względu na to jak rozsądne jest zdanie.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego i mam pytanie które może być naiwne - czy w takim razie praca z Manipurą przy syndromie oszusta bez jednoczesnej pracy z Anahatą jest w ogóle skuteczna? Bo jeśli dobrze rozumiem co Klimcia mówi, to trochę jak napełnianie naczynia z dziurą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Krwawnik nie naiwne, bardzo dobre pytanie. I zgadzam się że samo wzmacnianie Manipury bez Anahaty może dawać odwrotny efekt - więcej działania, więcej sukcesów, a poczucie pustki takie samo albo większe. Ale nie wiem czy praca musi być jednoczesna. Może sekwencja ma znaczenie?


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Tosieczka jeśli mówisz o sekwencji - masz na myśli że najpierw stabilizacja Manipury żeby było 'skąd' przyjmować, a potem otwieranie Anahaty? Czy odwrotnie? Bo ja intuicyjnie czułem zawsze że idzie od dołu ku górze, ale może przy blokadach jest inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

W praktyce którą znam - przy syndromie oszusta często trzeba iść jednocześnie od dołu i od góry. Manipura daje materiał do integracji, Anahata go przyjmuje. Jak pracujesz tylko na jednej to druga czeka. Ale Wincenty jest teraz ważniejszy niż teoria - jak reagujesz na to co czytasz? Coś z tego trafia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Eremitka68 trafia, szczególnie to o pętli zwrotnej. Ale mam pytanie praktyczne - jak w ogóle zacząć pracę z czymś tak abstrakcyjnym? Medytacja, mantry, kamienie - od czego człowiek w ogóle zaczyna kiedy nie wie co czuje i gdzie?


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Wincenty wracając do Twojego pytania o start - zaczął bym od ciała, nie od teorii. Skoro już wiesz że napięcie jest między mostkiem a pępkiem, to połóż tam rękę podczas oddychania i po prostu obserwuj przez kilka minut. Nie musisz nic naprawiać, tylko zobaczyć co tam jest. To nie jest jeszcze praca z czakrą, to jest wstęp do diagnozy. I dopiero potem można myśleć o tym co dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Ja ze swojej strony - nie czakrowej - powiem że karty mogą być dobrym punktem wejścia właśnie dlatego że są konkretne i wizualne. Ale rozumiem że to nie każdemu odpowiada. Wincenty, masz jakieś doświadczenie z meditacją w ogóle, nawet oddechową?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Ok, spróbuję z tym oddechem i ręką na brzuchu. Ale mam pytanie bo nie rozumiem - Zdzichu57 piszesz żeby obserwować, a Klimcia pisała o pętli zwrotnej między Manipurą a Anahatą. To jak mam wiedzieć podczas tego oddychania czy to co czuję to Manipura czy już Anahata? Bo to chyba różne miejsca na ciele?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Wincenty dobre pytanie i nie komplikuj na razie. Manipura to okolice pępka, Anahata to mostek i klatka piersiowa. Jak leżysz i oddychasz, po prostu notuj gdzie jest napięcie, gdzie jest luźniej, gdzie oddech się zatrzymuje. Nie musisz wiedzieć dlaczego ani co to znaczy - najpierw tylko mapa. Interpretacja potem.


Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Klimcia a czy ta mapa może być inna w różnych dniach? Pytam bo u mnie napięcie raz jest wyżej raz niżej i nie wiem czy to znaczy że czakry się zmieniają czy że po prostu robię to niedokładnie.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Aurelinda_S oczywiście że może być różna, i to jest właśnie ważna informacja diagnostyczna. Stały wzorzec to jedno, a zmienny to drugie. Jak napięcie migruje - to pytanie jest gdzie ono jest najczęściej, nie gdzie akurat dzisiaj. Prowadziłaś kiedyś jakieś notatki z takich obserwacji?


Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Eremitka68 nie prowadziłam, ale teraz myślę że może powinnam. Tylko czy to ma być jakiś specjalny dziennik czakr czy wystarczy zwykły notes? I jak często - codziennie?


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dziennik to dobry pomysł, ale nie robiłabym z tego kolejnego obowiązku do odhaczenia. Wystarczy kilka słów po sesji, dosłownie 'napięcie pod mostkiem, oddech urywał się przy wydechu'. Regularność ważniejsza niż format. Wincenty, wracając do ciebie - czy próbowałeś kiedyś po prostu siedzieć przez chwilę zanim wejdziesz na spotkanie w pracy i skanować jak się czujesz fizycznie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Tosieczka szczerze? Nie, bo zawsze gdzieś się spieszę albo jestem w głowie zajety tym co mam powiedzieć. Ale rozumiem co masz na myśli - to by bylo jak taki mini skan przed wejściem. Tylko co mi to da praktycznie, jak już wiem ze jestem spiety?


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Wincenty da ci to jedno konkretne: zamiast odkryć spięcie dopiero kiedy już mówisz i głos ci drży, będziesz to wiedział wcześniej. A jak wiesz wcześniej to możesz na przykład wziąć trzy głębsze oddechy. Brzmi banalnie ale Manipura bardzo reaguje na oddech przeponowy - fizycznie, nie metaforycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Zdzichu57 bo nie do końca rozumiem - mówisz że Manipura reaguje na oddech przeponowy. Czy to jest coś co można wyczuć od razu czy to kwestia tygodni praktyki? Bo jak ktoś nie wie jak w ogóle oddychać przeponowo to skąd będzie wiedział że robi to dobrze?


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Ja się wtrącę bo akurat to ćwiczyłam - połóż rękę na brzuchu, nie na klatce. Jak przy wdechu ręka idzie w górę a nie klatka, to jest przepona. Proste. Przy syndromie oszusta bardzo często ludzie oddychają górną klatką, co samo w sobie nakręca napięcie w Manipurze bo ciało jest w trybie gotowości.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Krwawnik właśnie sprawdziłem i moja klatka idzie a brzuch prawie nieruchomy. Czyli mam to o czym mówisz? Ciekawe ze nigdy na to nie zwróciłem uwagi.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Wincenty tak, i to jest niezłe odkrycie na tak wczesnym etapie. Górny oddech to niemal marker chronicznego napięcia w obszarze Manipury. Ale żeby nie robić z tego wyroku - to jest zmienne i można przeprogramować. Krwawnik, dodałabyś coś o tym jak długo ci zajęło zanim oddech przeponowy stał się naturalny?


Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Klimcia kilka tygodni świadomej pracy. Ale szczerze - i tak co stres to wracałam do klatki. Dopiero jak zaczęłam to łączyć z medytacją na Manipurę to zaczęło zostawać. Nie wiem czy to związek czy zbieg okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Nie zbieg. Medytacja na Manipurę często zawiera element wizualizacji ognistej kuli w okolicach splotu słonecznego i ten obraz sam w sobie angażuje głębszy oddech, bo ciało instynktownie robi miejsce. To trochę jak że technika i praca czakrowa wzajemnie się podpierają. Wincenty - masz jakiś stosunek do wizualizacji? Czy to jest coś co możesz robić czy twój umysł od razu zaczyna kwestionować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Eremitka68 szczerze to kwestionuje 🙂 Jak próbuję wizualizować to zaczynam myśleć 'ale po co, to nie ma sensu' i wypadm z medytacji. Czy to jest też jakoś związane z tą blokadą czy po prostu jestem złym meditującym?


Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Wincenty to nie jest 'zły meditujący', to jest umysł analityczny który nie dostał jeszcze powodu żeby zaufać procesowi. I tu wchodzi właśnie pytanie o przedmioty energetyczne bo pamiętam że Zdzichu57 na początku tego tematu pisał o pierścionku czy naszyjniku. Coś fizycznego do trzymania w dłoni podczas medytacji potrafi zakotwić uwagę lepiej niż sama wizualizacja.


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak, właśnie o to mi chodziło kiedy to zgłaszałem na początku - i jakoś ta kwestia zaginęła w rozmowie. Konkretnie: czy biżuteria ma własną energetyczną jakość niezależnie od właściciela? I czy taka jakość może wspierać pracę z konkretną czakrą? Bo noszę czasem ametysta przy sobie i pytanie czy kamień 'sam z siebie' coś wnosi czy tylko jako punkt skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Kamień ma obie te funkcje i trudno je całkowicie rozdzielić. Ametyst jest klasycznie przypisywany Ajnie, nie Manipurze - więc jeśli pracujesz z pewnością siebie to pytanie czy masz coś w kolorach żółtych lub złotych, bo to są częstotliwości splotu słonecznego. Cytryn, tygrysie oko. Ale wracając do Wincentego - punkt skupienia podczas medytacji to nie jest 'oszukiwanie', to jest technika.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wchodzę tu bo właśnie czytam o kamieniach i chciałem zapytać - czy kamień w pierścionku działa inaczej niż ten sam kamień w naszyjniku? Bo pierścionek jest na dłoni a naszyjnik bliżej gardła i serca, więc fizycznie są w innych miejscach. Czy to ma znaczenie przy pracy z Manipurą czy to bez różnicy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Olgierd ma znaczenie, ale nie absolutne. Bliskość czakry to jeden czynnik, intencja drugą. Naszyjnik z cytrynem noszony z intencją pracy z Manipurą może wspierać ją mimo że fizycznie jest wyżej. Natomiast jest taka szkoła myślenia że pierścionek - szczególnie na konkretnym palcu - działa inaczej bo palce mają swoje meridianowe połączenia. Słyszałeś o tym?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Olgierd i właśnie tu jest ciekawe rozróżnienie - pierścionek na palcu wskazującym vs na serdecznym to już dwie różne energie według niektórych szkół. Palec wskazujący jest często łączony z Jowiszem i ekspansją, a serdeczny ze Słońcem i tożsamością. Więc cytryn w pierścionku na wskazującym mógłby inaczej pracować niż ten sam kamień na serdecznym. Ale to już dosyć subtelna warstwa - Klimcia, czy ty też tak to rozróżniasz czy uważasz że intencja i tak to nadpisuje?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Eremitka68 rozróżniam, ale nie absolutyzuję. Palec to kontekst, nie wyrok. Natomiast do pytania Zdzichu57 chcę wrócić bo on pytał coś konkretnego - czy biżuteria ma energię niezależnie od właściciela. I tu bym powiedziała: ma historię, nie ma stałej energii. Kamień noszony latami przez kogoś w głębokiej depresji niesie ślad tego, ale to nie jest niezmywalne. Pytanie praktyczne do ciebie Zdzichu57 - ten ametyst co nosisz, dostałeś go czy kupiłeś sam?


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Kupiłem, ale na stoisku z kamieniami na jakimś targu, więc nie wiem ile rąk przez niego przeszło wcześniej. To jest właśnie moje pytanie - jak to w ogóle sprawdzić. Czytałem że wahadełko może dać odpowiedź, ale nie wiem jak sformułować pytanie żeby dostać sensowną odpowiedź o kamieniu a nie o sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest coś o czym też myślałem, bo kupuję kamienie różnie - czasem online, czasem na targach. I zastanawiam się czy kamień z Allegro w ogóle 'działa' tak samo jak taki kupiony bezpośrednio u kogoś kto go sam wydobył albo chociaż nie miał go w pudełku z setką innych. Czy ta kwestia w ogóle ma znaczenie dla Manipury czy to tylko przy kamieniach do innych celów?


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Kamień z Allegro działa, przynajmniej u mnie działał. Ale faktycznie robiłam oczyszczanie zanim w ogóle zaczęłam z nim pracować. Sól, księżyc, zamiar - dość standardowo. Ciekawe jest to pytanie Zdzichu57 o wahadełko nad kamieniem bo ja testowałam tak kiedyś i dostawałam różne odpowiedzi nad różnymi kamieniami tego samego gatunku. Jeden tygrysie oko kręciło się żywo, drugi prawie nic. Nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę w ten wątek o kamieniach, ale chcę zapytać czy to się jakoś łączy z syndromem oszusta który był na początku? Bo mi się trochę gubi ta rozmowa i chciałbym wiedzieć - jeśli ktoś ma problem z Manipurą i syndromem oszusta, to czy noszenie cytryna faktycznie coś zmienia w tym konkretnym obszarze czy to jest bardziej wsparcie ogólne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Honorek77 dobre pytanie żeby wrócić do sedna. Kamień to nie lek. Ale to co może robić cytryn przy pracy z Manipurą i impostor syndrome to utrzymywać uwagę - kiedy czujesz ciężar na mostku albo że zaraz 'wypadniesz' ze swojej wartości, dotykasz kamienia i masz kotwicę. Nie chodzi o to że kamień cię uzdrowi, tylko że daje punkt skupienia kiedy Manipura odpala swój stary program. Wincenty, wracam do ciebie - czy próbowałeś kiedyś czegoś takiego, jakiegoś fizycznego zakotwiczenia w trudnym momencie?


Odpowiedz
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Tosieczka nie, ale zaczynam rozumieć o co chodzi. Mam taki nawyk że jak jestem zdenerwowany to pocierają mi się palce - czy to może być taki naturalny mechanizm zbliżony do tego co mówisz? I czy to miałoby sens żeby mieć wtedy w dłoni kamień zamiast po prostu trzeć w powietrzu?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Wincenty tak, to się nazywa różnie - stymulacja dotykowa jako regulacja nerwowa. I tak, kamień w dłoni to nie mistycyzm, to fizyka regulacji. Ciepło kamienia, faktura, ciężar - to wszystko daje układowi nerwowemu sygnał 'jesteś tu, jesteś bezpieczny'. To akurat nie wymaga wiary w nic. Ale jeśli dodasz do tego intencję i połączenie z Manipurą, to warstwowanie się efektów jest logiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że dopytam, bo trochę gubię się w tej rozmowie o kamieniach i czakrach - czy to znaczy że kamień działa zawsze czy tylko jeśli się w to wierzy? Bo słyszałam kiedyś że to tylko efekt placebo i nie wiedziałam co odpowiedzieć. Eremitka68, jak ty na to odpowiadasz gdy ktoś ci to mówi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Aurelinda_S to jest pytanie do którego można podejść dwojako i oba są uczciwe. Jeden: placebo też działa, więc jeśli kamień daje efekt to efekt jest prawdziwy niezależnie od mechanizmu. Dwa: praca z czakrami to nie jest mechanika newtonowska, więc pytanie 'czy to działa' zakłada model świata w którym działanie ma jeden wymiar. Ale nie chcę robić z tego wykładu - ciebie to pyta w kontekście pracy własnej czy ktoś ci to mówi jako zarzut?


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, ale wracając do mojego konkretnego pytania o ametyst - Klimcia powiedziała że to nie jest kamień dla Manipury tylko dla Ajny. Czy to znaczy że przez tyle czasu nieświadomie pracowałem z trzecim okiem zamiast ze splotem słonecznym? I czy to może mieć jakiś wpływ na to jak się rzeczy rozwijały - bo miałem pewne przebłyski intuicyjne ale pewność siebie dalej kuleje.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest całkiem ciekawe spostrzeżenie. Ametyst przy Ajnie może otwierać percepcję, więc te przebłyski intuicyjne mogą być właśnie tym. Ale jeśli Manipura była dalej zablokowana to wiedziałeś więcej a czułeś się z tym tak samo niepewnie - co trochę brzmi jak klasyczny schemat oszusta. Widzę że to pasuje do siebie, ale ty mi powiedz - czy to się zgadza z tym co przeżywałeś? Czyli rozumiałeś sytuacje ale i tak nie czułeś że masz prawo się wypowiadać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Klimcia tak, dokładnie tak. Wiedziałem co powiedzieć, widziałem sytuację jasno, ale mówienie tego na głos było jak przekraczanie jakiegoś bariery. Jakby wiedza była moja a głos nie był. To dość dobrze opisuje ten rozdźwięk.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Zdzichu57 opisuje - wiedza moja, głos nie mój - to jest według mnie często nakładanie się Manipury i Vishuddhy. Blokada w gardle może wzmacniać wszystko co jest niespójne w splocie słonecznym. Eremitka68, ty się z tym zgadzasz czy uważasz że to jednak dwie osobne sprawy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Tosieczka zgadzam się że mogą się wzajemnie wzmacniać, ale ostrożnie z diagnozowaniem czakry gardła na podstawie jednego opisu. Blokada w Vishuddhi to trochę inny korzeń - bardziej strach przed byciem usłyszanym, odrzuconym. Manipura to brak prawa do bycia w ogóle, do zajmowania miejsca. To może wyglądać podobnie z zewnątrz ale odczucie w ciele jest inne. Zdzichu57, jak to czujesz - to bardziej 'nie mam prawa mówić' czy 'nie wiem co zrobić z tym że powiem i mnie odrzucą'?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę wymianę i mnie to uderza bo sam nie wiem które z tych dwóch jest u mnie. Jak mam prezentację to jest wszystko naraz i nie umiem rozdzielić co pochodzi skąd. Czy to normalne że na początku tego nie czuć jako oddzielnych rzeczy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Wincenty normalne, szczególnie na początku. Czakry rzadko blokują się pojedynczo - to system i jak jedno pracuje nieprawidłowo to sąsiednie przejmują albo kompensują. Ja długo myślałam że mam problem z Anahata bo czułam ścisk w klatce, a okazało się że to Manipura ciągnęła całą resztę w dół. Dopiero kilka sesji skanowania dłonią dało mi obraz co jest gdzie.


Odpowiedz
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Krwawnik a jak robiłaś ten skan dłonią samodzielnie czy z kimś? Pytam bo czytałem o tym ale nie do końca wiem jak zacząć to robić na sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Na sobie jest trudniej niż na kimś innym, to prawda. Ale jest jedna metoda której polecam próbować na początku - leżysz, trzymasz dłoń kilka centymetrów nad poszczególnymi obszarami i nie szukasz nic konkretnego, tylko rejestrujesz czy coś jest inne w tym miejscu niż obok. Różnica temperatury, poczucie gęstości, cokolwiek co nie jest symetryczne. To nie jest diagnoza, to jest pierwszy punkt orientacyjny. Wincenty, wydaje ci się że byłbyś w stanie coś takiego wypróbować czy umysł analityczny by ci to utrudnił?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

To co Klimcia opisuje z tą dłonią - czy to chodzi o dosłownie kilka centymetrów nad ciałem, czy można więcej? I jak długo trzymać rękę w jednym miejscu zanim się oceni czy coś tam jest czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Kilka centymetrów to minimum, ale można też z większej odległości, szczególnie jeśli ktoś ma naturalnie wrażliwe dłonie. Chodzi o to żeby nie dotykać ciała bezpośrednio, bo wtedy wchodzi ciepło skóry i mylimy bodźce. Co do czasu - nie ma reguły, ale ja zazwyczaj zatrzymuję się tyle ile trwa jedno głębokie oddechy. Jeśli nic nie czujesz w tej chwili, idź dalej i wróć. Czasem drugie podejście daje więcej niż pierwsze.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Klimcia a jak to się ma do tego co mówilismy wcześniej o Manipurze i impostor syndrome? Czyli jeśli zrobie ten skan i poczuje 'dziurę' na wysokości splotu słonecznego, to to jest blokada czy nadaktywność? Bo te dwa słowa brzmią jakby były różne ale nie jestem pewny jak je odróżnić w praktyce.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Wincenty dobre pytanie i chętnie na nie odpiszę, ale najpierw zapytam - co ty sam czujesz w tamtym miejscu podczas takich momentów jak prezentacja? Czy to jest ścisk, napięcie, 'wyłączenie', czy coś innego? Bo to ważne dla rozróżnienia o którym pytasz.


Odpowiedz
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Eremitka68 hmm, jak się zastanawiam to chyba ścisk ale taki jakby w środku, nie zewnętrzny. I jednoczesnie robię się sztywny w ramionach. Czy to coś mówi?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Wincenty ramiona to interesujący sygnał, bo to już Anahata w górę. Ścisk wewnętrzny przy Manipurze - to dla mnie bardziej pasuje do zastoju niż nadaktywności. Nadaktywna Manipura to częściej agresja, dominacja, potrzeba kontroli wszystkiego. Zastój to właśnie to - jest coś w środku, ale nie może wyjść. I to bardzo współgra z tym co Zdzichu57 opisywał o wiedzy która jest a głosu który nie jest jego.


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak, to co Eremitka68 mówi - ten zastój - to pasuje do mojego doświadczenia lepiej niż cokolwiek innego co do tej pory słyszałem. Pytanie które mi teraz chodzi po głowie: czy taki zastój w Manipurze buduje się latami czy może pojawić się nagle po jakimś konkretnym zdarzeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Może być jedno i drugie. U mnie był konkretny moment - coś w pracy - po którym Manipura jakby się 'zacięła'. Ale jak potem patrzyłam wstecz, to widziałam że grunt pod to był przygotowywany dużo wcześniej. Jedno zdarzenie często jest tylko ostatnim elementem.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam podobne obserwacje co Tosieczka. Ale chciałam wrócić do pytania Honorek77 o skanowanie, bo mam jedno praktyczne uzupełnienie - jak robisz to na sobie, to proponuję wcześniej kilka minut spokojnego oddechu, bo inaczej własne emocje mocno zakłócają odczyt. Szczególnie jeśli skanuje się obszary których się boisz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Krwawnik a boisz się - to znaczy boisz się tego co tam znajdziesz? Bo to mnie trochę uderzyło. Sam mam taki odruch żeby nie za bardzo 'grzebać'.


Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Honorek77 tak, dokładnie to miałam na myśli. To jest dość ludzki mechanizm - nie chcemy wiedzieć co jest nie tak, bo jak wiemy, to trzeba coś z tym zrobić. Przy Manipurze to szczególnie wyraźne, bo ona dotyczy właśnie sprawczości i odpowiedzialności za siebie.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: