Forum

Asystent AI
Czakra splotu słone...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra splotu słonecznego a syndrom oszusta - gdzie się krzyżują?

Strona 3 / 3

Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

To co Krwawnik napisała o niechęci do skanowania to mnie bardzo trafia. Ja przez długi czas w ogóle nie podchodziłam do swojej Manipury, tłumacząc sobie że 'nie czuję jeszcze wystarczająco'. Teraz myślę że to była właśnie ta blokada która broniła dostępu do siebie. Czy ktoś miał tak samo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Aurelinda_S bardzo często. To jest jeden z paradoksów tej czakry - im większa blokada, tym trudniej zacząć pracę, bo sama praca wymaga tego co jest zablokowane. Żeby zacząć działać na rzecz siebie, potrzebujesz poczucia wartości. Żeby mieć poczucie wartości, potrzebujesz zacząć działać. To jest kółko które trzeba gdzieś przerwać z zewnątrz - przez ciało, przez oddech, przez cokolwiek co nie wymaga przekonania się najpierw.


Odpowiedz
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Klimcia to kółko które opisujesz brzmi dokłądnie jak impostor syndrome. Ciągle czekam aż 'będę gotowy' albo aż 'udowodnię że jestem kompetentny', a to nie przychodzi samo z siebie. Czy praca z Manipurą dosłownie może to przerwać? Pytam serio bo brzmi zbyt prosto żeby być prawdziwe.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Wincenty nie jest prosto i nie jest gwarantowane, ale tak - może być jednym z elementów. Z tym że 'praca z Manipurą' to nie jest jedno działanie. To jest kierunek uwagi przez jakiś czas. Mantra RAM rano przez tydzień nic nie zmieni. Ale jeśli zaczynasz regularnie pytać swoje ciało 'gdzie jest napięcie, co ono chroni, czy chcę żeby to puściło' - to już jest inny rodzaj kontaktu z sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mam pytanie trochę z boku ale chyba pasuje - czy kamień który się nosi przy sobie może coś zrobić z tym kółkiem które Klimcia opisała? Wracam do tematu pierścionka bo Zdzichu57 to zaczął i wydaje mi się że tam jest pytanie bez odpowiedzi. Cytryn czy cokolwiek przy Manipurze - czy to realna pomoc czy raczej symbol?


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, bo ja miałem ametyst i nie wiedziałem że to Ajna a nie Manipura. Ale jak Klimcia to powiedziała, to zacząłem się zastanawiać czy teraz powinienem świadomie zamienić kamień, czy to bez sensu skoro nie do końca wiem co robię. Olgierd dobrze wraca do tego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Jeśli chcecie moją szczerą opinię - kamień to nie jest automatyzm. Ale jest jedno co robi na pewno: daje ci punkt zakotwiczenia. Kiedy masz cytryn i wiesz że to Manipura, to za każdym razem gdy go dotkniesz, kierujesz uwagę na ten obszar. To jest mechanizm który działa niezależnie od tego czy kamieniom przypisujemy własną energię czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Tosieczka czyli to bardziej jak przypomnienie dla siebie samego niż coś co działa na zewnątrz? To dla mnie łatwiej pojąć.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie wykluczałabym jednego i drugiego, Honorek77. Kamienie mają swoje właściwości które można testować - właśnie wahadełkiem albo dłonią - ale twoje intencja i uwaga wzmacniają to co tam jest. Zdzichu57, co do zamiany kamienia: zamiast 'zamieniać', spróbuj przez jakiś czas nosić cytryn przy Manipurze i obserwuj co się zmienia w tym konkretnym obszarze. To da ci więcej informacji niż jakakolwiek teoria.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 139

@Klimcia to z tym 'przeprowadź go przez dłoń' - czy chodzi o trzymanie w dłoni przez chwilę i obserwowanie reakcji, czy o coś bardziej konkretnego? Bo ja jak trzymam kamień to nie za bardzo wiem co powinienem czuć żeby to miało sens.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Olgierd zamknij oczy, wyłącz myślenie o tym co powinieneś czuć i po prostu zostań z kamieniem przez minutę. Czy robi się ciepło, czy zostaje neutralnie, czy może jest jakiś niepokój albo chęć odłożenia? Te pierwsze sygnały są zazwyczaj najuczciwsze. Co czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja jak po raz pierwszy trzymałem cytryn, to miałem właśnie coś takiego - ciepło, ale jakby nierównomierne. Teraz się zastanawiam czy to było cokolwiek znaczące czy po prostu kamień był w słońcu. Czy to w ogóle można rozróżnić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Zdzichu57 to jest właśnie ten problem z samodiagnostyką - zbyt wiele zmiennych. Dlatego kiedy testujesz kamień, warto mieć punkt odniesienia. Weź najpierw do ręki zwykły kamyk z ogrodu i zapamiętaj jak to jest. Potem cytryn. Różnica jeśli jest - jest.


Odpowiedz
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Eremitka68 a jeśli oba czuję mniej więcej tak samo? 🙂 Bo przez chwilę myślałem że coś czuję ale nie jestem pewny czy nie wmawiam sobie.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Wincenty to jest uczciwa odpowiedź i szanuję ją bardziej niż gdybyś powiedział że od razu poczułeś energię. Wrażliwość dłoniowa rozwija się, nie jest domyślnie aktywna. Ale tu jest inne pytanie - czy naprawdę potrzebujesz jej żeby pracować z Manipurą? Mantra RAM nie wymaga żebyś cokolwiek czuł dłonią.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

To mnie trochę uspokaja. Bo miałem wrażenie że do tej całej pracy z czakrami trzeba mieć jakiś specjalny 'zmysł' i bez niego to się nie kwalifikuję. A tu Eremitka68 mówi że mantra działa bez tego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Honorek77 działa, tylko inaczej to sprawdzasz - nie przez odczyt energetyczny, ale przez to co się zmienia w życiu i w zachowaniu. Przy Manipurze to widać dość wyraźnie: czy łatwiej ci powiedzieć coś na spotkaniu, czy mniej się tłumaczysz, czy decyzje przychodzą szybciej. To są wskaźniki bardziej namacalne niż ciepło w dłoni.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

I szczerze mówiąc te wskaźniki życiowe są według mnie rzetelniejsze. Bo odczyt dłoniowy można sobie wmówić w obie strony - i że coś czujesz i że nic nie czujesz. Ale jak nagle zaczynasz odpowiadać 'nie' zamiast 'może się uda' to to jest zmiana realna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Tosieczka o właśnie! Ja miałam dokładnie ten moment - nie wiedziałam że moja Manipura zaczyna się 'otwierać' aż do dnia gdy na spotkaniu z szefem powiedziałam swoje zdanie bez przepraszania na końcu. I dopiero potem sobie skojarzyłam że od kilku tygodni robiłam medytację na splot słoneczny. Dziękuję że to nazwałaś, bo sama bym chyba nie umiała.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo konkretny przykład Aurelinda_S. A czy to przyszło nagle czy stopniowo? Bo mam wrażenie że ja czekam na jakiś 'przełom' a może to tak nie działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Wincenty u mnie stopniowo, choć ten moment z szefem wyglądał z zewnątrz nagle. Ale jak potem cofnęłam się myślami, to widziałam małe rzeczy wcześniej - że inaczej reaguję, że mniej katastrofizuję. Przełom był, ale był raczej momentem gdy to zauważyłam, nie momentem gdy to nastąpiło.


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

To chyba jest sedno sprawy. I wraca do pytania z tytułu tego wątku - impostor syndrome jest właśnie o tym, że nie zauważasz własnych zmian albo dewaluujesz je zanim zdążysz je poczuć. Czyli praca z Manipurą może częściowo polegać na uczeniu się w ogóle dostrzegania tych przełomów?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Zdzichu57 bardzo trafne. I tu ciekawe skrzyżowanie - sama Manipura jest czakrą sprawczości i widzenia siebie jako kogoś zdolnego do działania. Jeśli jest w zastoju, to nawet jak coś się zmienia, filtrujesz to przez przekonanie 'to był przypadek, nie moja zasługa'. Dosłownie blokada w percepcji własnych sukcesów.


Odpowiedz
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 139

@Krwawnik to brzmi jak impostor syndrome podany w energetycznym języku. Czy to według ciebie jedno i to samo tylko opisane inaczej, czy naprawdę są to dwa różne procesy które się nakładają?


Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Olgierd szczere pytanie i nie znam pewnej odpowiedzi. Moje wrażenie jest takie że Manipura opisuje ten sam mechanizm ale od strony energetycznej, więc praca z nią daje inny punkt wejścia niż np. terapia poznawcza. Czy skuteczniejszy? Dla mnie tak, ale nie powiem że dla każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Chciałabym tu trochę ostudzić - impostor syndrome ma też swoje korzenie w konkretnych doświadczeniach, często z dzieciństwa, i sama praca z czakrą bez zajrzenia w tamtą stronę może dać ulgę ale nie rozwiązanie. Manipura to nie jest skrót. To może być jeden z dróg ale nie jedyna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Eremitka68 zgadzam się z tym i uważam że to ważne zastrzeżenie. Ale mam pytanie do ciebie - czy widziałaś przypadki gdzie praca z Manipurą pomogła ruszyć z miejsca komuś kto utknął właśnie w tamtych wczesnodziecięcych wzorcach? Bo ja owszem i nie byłabym aż tak ostrożna.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Klimcia widziałam. I sama przeszłam kawałek tej drogi. Ale widziałam też osoby które robiły samo energetyczne podejście i zatrzymywały się w kółku, bo brakowało tego głębszego przepracowania. Więc nie mówię że nie działa - mówię że zależy od człowieka i od głębokości blokady.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

A skąd człowiek ma wiedzieć po której stronie jest? Czyli czy jego Manipura potrzebuje tylko pracy energetycznej czy też czegoś więcej? Czy to się w ogóle da rozróżnić na początku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Honorek77 to jest chyba jedno z trudniejszych pytań w tej całej pracy. I szczerze? Nie sądzę żeby było na to proste kryterium. Ale jest jedna rzecz którą obserwuję u siebie i u innych - jeśli po kilku tygodniach pracy z Manipurą czujesz ulgę ale ta ulga znika kiedy wchodzisz w konkretną relację albo sytuację z przeszłości, to jest sygnał że coś głębszego czeka. Jeśli zmiany są stabilne i 'trzymają' w różnych kontekstach, to może wystarczyć samo podejście energetyczne. Ale to jest moje wrażenie, nie reguła.


Odpowiedz
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Klimcia a jak długo czekać żeby ocenić czy ta ulga 'trzyma'? Bo mam wrażenie że za każdym razem jak mi coś idzie dobrze, to za wcześnie żeby to oceniać, a jak się coś posypie, to znowu za wcześnie bo może to normalny regres. Trochę się kręcę w kółko z tym ocenianiem.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co opisujesz Honorek77 to jest klasyczna pułapka w jakiejkolwiek pracy nad sobą, nie tylko energetycznej. Ciągle przesuwasz moment kiedy można ocenić. Może zamiast oceniać czy 'trzyma' czy nie, lepiej zadać sobie inne pytanie: czy rozumiem skąd w ogóle przyszedł ten wzorzec? Bo impostor syndrome zawsze ma jakąś historię, zawsze ktoś coś powiedział albo nie powiedział. I Manipura to jest twój stosunek do własnej mocy teraz, ale ta historia jest gdzie indziej.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Tosieczka ale tu mam pytanie - czy praca z Manipurą może pomóc dotrzeć do tej historii? Bo mi się zdarzyło podczas medytacji na tę czakrę że nagle wyskoczyło mi bardzo konkretne wspomnienie z dzieciństwa, którego wcześniej nie łączyłem z tym wszystkim. Jakby energia ruszyła coś co było zablokowane głębiej. Czy to możliwe że czakra jest jak drzwi do tego co pod spodem?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Zdzichu57 to się zdarza i to jest jeden z mechanizmów który naprawdę respektuję w pracy energetycznej. Ale zwróć uwagę na jedno - to wspomnienie wyskoczyło, i co potem? Bo samo wyskoczenie to dopiero pierwsza część. Pytanie czy miałeś jak z nim pracować kiedy już wyszło.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Eremitka68 szczera odpowiedź: nie bardzo. Trochę się z tym ponosiłem, zapisałem w dzienniku, ale nie przepracowałem tego żadną metodą. I nie wiem czy to dobrze czy źle że tak zostało.


Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Eremitka68 to jest ciekawe co mówisz bo ja właśnie jestem na etapie gdzie z medytacji Manipura wychodziły mi rzeczy których nie spodziewałam się tam znaleźć. I teraz trochę nie wiem co z nimi robić. Masz jakiś sposób na to żeby tego nie zostawiać po prostu wiszącego?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Krwawnik kilka rzeczy które mi pomogły: przede wszystkim nie medytować nad tym sama jeśli to jest mocne. Po drugie - jeśli coś wyskakuje, zapisać dokładnie co, kiedy, kto był w tej sytuacji. Nie analizować od razu, po prostu zapisać. I dać sobie kilka dni zanim wrócisz do medytacji na tę czakrę. Energia potrzebuje czasu żeby się ustabilizować po takim otwarciu.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję Eremitka68 za to, bo ja miałam dokładnie tę sytuację i robiłam odwrotnie - od razu wracałam do medytacji bo myślałam że 'więcej znaczy szybciej'. A teraz widzę że może właśnie to powodowało że kręciłam się w miejscu zamiast posuwać naprzód. Czy to jest częsty błąd u osób pracujących z czakrami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Aurelinda_S bardzo częsty. I przy Manipurze szczególnie, bo ta czakra jest o działaniu i sprawianiu żeby coś się działo. Więc kiedy ludzie zaczną z nią pracować, mają impuls żeby robić więcej, intensywniej, szybciej. A czasem Manipura potrzebuje nie więcej energii, ale stabilniejszego pojemnika na to co wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

To co mówi Klimcia zaczyna mi pasować do kontekstu tego wątku. Impostor syndrome jest też często o nadmiernym działaniu - robię więcej, żeby udowodnić że coś jestem wart. I jeśli Manipura jest rozregulowana, to praca z nią może z jednej strony pobudzać do działania, ale z drugiej karmić właśnie ten mechanizm 'robię więcej żeby się sprawdzić'. Czy ktoś miał coś takiego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Olgierd no właśnie! Bo ja sobie teraz myslę czy moje podejście do tej pracy - że muszę zrozumieć każdy aspekt, każdą metodę, sprawdzić każdy kamień - to nie jest właśnie impostor syndrome w działaniu. Jakbym nie wierzył że jakkolwiek zacznę, to będzie wystarczające.


Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Wincenty to jest bardzo trafna obserwacja i powiem ci szczerze - sam fakt że ją zrobiłeś świadczy o tym że masz już pewien wgląd. Impostor syndrome lubi udawać perfekcjonizm i dociekliwość. Trudno go odróżnić od autentycznej chęci nauki bo wygląda prawie tak samo z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

A jak je odróżnić? Bo to co mówisz Tosieczka brzmi logicznie ale zostawia mnie z pytaniem które jest dla mnie teraz kluczowe. Kiedy moje pytania są z ciekawości a kiedy z lęku że zrobię coś 'nie tak'?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Honorek77 mam jeden test który u mnie działa - zauważam jak się czuję po zadaniu pytania. Jeśli po tym jak zapytam jest lżej, to pytanie było z ciekawości. Jeśli dalej czuję ten sam niepokój albo szukam kolejnego pytania zanim dostanę odpowiedź na poprzednie, to jest lęk który szuka potwierdzenia. Nie wiem czy to działa tak samo u wszystkich.


Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Zdzichu57 to jest coś co można bezpośrednio powiązać z Manipurą. Czakra splotu słonecznego ma dużo wspólnego z tym jak trawisz informacje i doświadczenia - czy je asymilujesz czy wydalasz zanim zdążą cokolwiek zmienić. I lękowe pytania to jest właśnie to drugie - nie ma trawienia, jest tylko przepychanie.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Krwawnik podoba mi się ta metafora z trawieniem i ona jest właściwie osadzona w fizycznym przypisaniu tej czakry. Ale mam do ciebie pytanie - czy według ciebie rozregulowanie Manipury jest pierwotne wobec impostora, czy impostor rozregulowuje Manipurę? Bo to jest pytanie o kierunek zależności i w pracy z tym ma znaczenie.


Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Eremitka68 nie wiem i chyba nie wiem czy da się to rozstrzygnąć. Moje wrażenie jest że to działa w obu kierunkach i dlatego praca z Manipurą pomaga nawet jeśli pierwotna przyczyna jest gdzie indziej. Ale przyznam że to jest moja intuicja, nie doświadczenie terapeutyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja w tym miejscu mam zupełnie inne zdanie niż Eremitka68 i nie chodzi mi o to żeby się sprzeczać. Uważam że pytanie o 'co było pierwsze' jest mniej ważne niż pytanie 'w którym miejscu jest teraz największy zastój'. Bo to jest punkt wejścia. I u jednej osoby będzie to Manipura, u innej to będzie Muladhara bo lęk egzystencjalny blokuje wszystko powyżej, a impostor jest tylko jednym z objawów.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Klimcia o, to jest coś nowego dla mnie - że impostor syndrome może mieć swoje korzenie też w Muladharze? Mogłabyś to rozwinąć? Bo dotychczas w tym wątku traktowaliśmy to głównie jako temat Manipury i teraz nie wiem czy dobrze rozumiałam od początku.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Aurelinda_S tak, rozwinę. Muladhara to jest fundament poczucia bezpieczeństwa i prawa do istnienia. Impostor syndrome w swoim rdzeniu mówi właśnie to: nie mam prawa tu być, nie zasługuję na to miejsce. To brzmi jak Manipura, ale jeśli zejdziesz głębiej - skąd w ogóle pochodzi przekonanie że nie zasługujesz? Często z bardzo wczesnych doświadczeń, z dzieciństwa, kiedy Muladhara się formowała. Manipura może być objawem, a korzeń może siedzieć niżej.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Klimcia ale to co mówisz nie wyklucza pracy z Manipurą - sugerujesz żeby zacząć od Muladhary zamiast? Bo mam wrażenie że to może być ważna różnica praktyczna, nie tylko teoretyczna.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Eremitka68 nie sugeruję zamiast, sugeruję że jeśli ktoś pracuje z Manipurą i utknął - warto sprawdzić czy Muladhara nie blokuje przepływu w górę. Można pracować równolegle. Ale tak, jeśli miałabym wskazać punkt startowy przy chronicznym impostorze, zaczęłabym od dołu.


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

To mnie bardzo zastanawia. Bo jak patrzę na swoje objawy, to mam i jedno i drugie - i ten brak gruntu pod nogami który pasuje do Muladhary, i ten problem z własną mocą który pasuje do Manipury. Jak w praktyce diagnozujesz która jest bardziej zablokowana? Wahadełkiem czy raczej przez objawy?


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

ja robiłam oba i szczerze - wahadełko mi dało inną odpowiedź niż obserwacja objawów. Nad korzeniem miałam słaby obrót, ale nad splotem wahadełko prawie stało. A emocjonalnie czułam coś innego. Nie wiem co z tym zrobić, bo nie wiem któremu źródłu ufać bardziej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Krwawnik a co rozumiesz przez 'prawie stało'? Bo wahadełko może stać z powodu blokady, ale też z powodu nadczynności która się jakby 'zatykuje'. To są różne jakości bezruchu i czułaś może w dłoni coś, jakiś opór, ciepło, kiedy trzymałaś nad splotem?


Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Tosieczka ciepło tak, dość wyraźne. Oporu nie czułam. To zmienia interpretację?


Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Krwawnik ciepło bez oporu przy nieruchomym wahadełku - to może wskazywać na nadczynność a nie blokadę. Nadaktywna Manipura to też impostor syndrome, tyle że w wersji kompensacyjnej. Takie ciągłe udowadnianie, przepracowanie, niemożność zatrzymania. Czy to pasuje do twojego obrazu?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@wincenty)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę bo właśnie uświadomiłem sobię coś czytając tę wymianę - czy nadaktywna Manipura i zablokowana Manipura mogą dawać podobne objawy z zewnątrz? Bo opisuję siebie i pasuje mi i jedno i drugie i teraz jestem jeszcze bardziej zdezorientowany niż przed chwilą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Wincenty tak i to jest jeden z trudniejszych aspektów diagnostyki. Na poziomie zachowania osoba z nadaktywną Manipurą i osoba ze zablokowaną mogą wyglądać podobnie - obie mogą przejawiać impostor syndrome. Różnica jest w mechanizmie. Blokada to rezygnacja i wycofanie, nadczynność to kompulsywne działanie żeby zagłuszyć lęk. Skłaniasz się ku któremu?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Ja słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie które wydaje mi się ważne: czy można mieć jednocześnie jedną czakrę zablokowaną i nadaktywną? Bo to co Klimcia opisuje brzmi jakby te dwa stany mogły współistnieć w różnych warstwach tej samej czakry.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Honorek77 tak, to nie jest rzadkość. Mówimy wtedy o rozregulowaniu - czakra może być jednocześnie 'zakorkowana' na pewnym poziomie i przegrzana na innym. To jest właściwie jeden z trudniejszych stanów do pracy, bo techniki które pomagają na blokadę mogą pogarszać nadczynność i odwrotnie.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: