Niezależnie. Nawet po owsiance. Co zresztą było dla mnie pierwszą wskazówką, że to nie chodzi o ciężkość jedzenia. Jakbym zjadł watę, to pewnie też bym poczuł to samo. Przy czym jesienią jest gorzej, wiosną lepiej, i ten wzorzec sezonowy jest bardzo wyraźny od lat.
Ten sezonowy wzorzec mnie zastanawia jeszcze w jednym kontekście. Pisałeś wcześniej że jesienią sny są chaotyczne. Czy masz też wtedy jakieś zmiany w jakości snu, głębokości? Bo obserwuję u siebie że kiedy Manipura jest wyraźnie przytłumiona, to śpię więcej ale czuję się bardziej zmęczona po wstaniu.
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie, bo jestem na początku drogi z czakrami. Jak w ogóle odróżnić blokadę Manipury od blokady czakry korzenia? Bo te objawy z energią i zmęczeniem brzmią podobnie dla obu, przynajmniej z tego co czytałam.
Blokada kaskadowa, czyli co? Jedna pociąga drugą? Bo to brzmi jak że jeśli jedna jest zablokowana, to nie możesz nic zrobić dopóki nie odblokujesz poprzedniej, i trochę brzmi jak nieskończona pętla.
Wtrącę się do tego wątku z Manipurą i metabolizmem, bo u mnie był podobny temat kilka lat temu i skończyło się na niedoczynności tarczycy. Nie mówię że u Ezoteryka94 jest to samo, ale ten sezonowy wzorzec który opisuje mi od razu skojarzył się z tarczycą, a nie ze splotem słonecznym. Czy robiłeś kiedyś TSH?
Robiłem, wyniki w normie. Dlatego właśnie zacząłem szukać gdzie indziej, bo medycyna konwencjonalna mi tu nie dała odpowiedzi. Chociaż rozumiem skojarzenie, bo objawy rzeczywiście są podobne.
To co Ezoteryk94 opisuje z rytmem i kontrolą jest charakterystyczne. Mam wrażenie że Manipura reaguje bardzo mocno na zmiany światła i długości dnia. Czy ktoś tutaj pracował z tą czakrą stricte pod kątem rytmu dobowego albo sezonowego?
Ja pracowałam z cytrynem jesienią i zima i mam wrażenie ze właśnie na ten sezonowy dołek to działa lepiej niż na stałe problemy. Ale może to sugestia, nie wiem. Ezoteryk94, a jak jest u Ciebie z apetytem jesienią, mniejszy czy większy?
Ja mam identycznie z tym apetytem wieczornym, i zastanawiam się teraz czy to powiązane z ferrytyna którą omawialiśmy wcześniej, czy z czakrą, czy jedno i drugie. Zenobka, czy suplementacja ferrytyny może wpłynąć na pracę Manipury, albo odwrotnie?
Przepraszam, ale mam takie podstawowe pytanie. Skąd wiadomo że Manipura odpowiada za metabolizm a nie na przykład Muladhara? Pytam serio, nie podważam, ale nie rozumiem skąd pochodzi to przyporządkowanie.
Wróćmy może do pytania które zadałam wcześniej, bo Ulcia90 wytłumaczyła różnicę między Muladharą a Manipurą, ale jeszcze nie rozumiem jak to sprawdzić samemu w domu. Czy wahadełko na tym się sprawdzi, czy to wymaga bioenergoterapeuty?
Obserwuję ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie o kamienie, bo widziałam że cytryn był wspomniany. Czy tygrysie oko też działa na Manipurę? Czytałam że tak, ale nie jestem pewna.
To co Chiromantka92 napisała o tygryskim oku i mocy sprawczej mnie zastanawia. Bo jak myślę o jesieni i tym poczuciu wymykania się kontroli, to chyba właśnie o to chodzi. Nie o brak energii fizycznej, tylko o takie uczucie że rzeczy się dzieją beze mnie. Może to jest właśnie ten aspekt Manipury który jest u mnie zablokowany, a nie sama kwestia metaboliczna?
To bardzo ważne rozróżnienie które właśnie sam zrobiłeś. Manipura ma dwa poziomy, nazwijmy to roboczo fizyczny i psychiczny. Fizyczny to trawienie, metabolizm, energia cieplna. Psychiczny to właśnie wola, sprawczość, poczucie autorstwa własnego życia. Mam pytanie, czy te dwa aspekty u Ciebie zawsze opadają razem jesienią, czy bywa że jeden jest dołem a drugi jeszcze trzyma?
Ten tygodniowy odstęp który opisujesz brzmi dla mnie jak kaskada. Ciało sygnalizuje pierwsze, umysł i emocje dostają ten sygnał z opóźnieniem. Mam podobny schemat ze snami, kiedy coś się dzieje energetycznie, to pierwsze rejestruje moje ciało w snach, potem dopiero w emocjach na jawie. Czy jesienią masz jakieś charakterystyczne sny?
Słucham tej rozmowy i mam takie pytanie do Zenobki albo Ulci, bo nie rozumiem jednej rzeczy. Jeśli Manipura ma ten poziom fizyczny i psychiczny, to praca z kamieniem czy mantrą działa na oba jednocześnie? Czy trzeba osobno adresować każdy?
To co Kappi pisze z planowaniem wieczorami jest interesujące, bo ja też to mam i myslałam ze to po prostu mój rytm. Ale może to jest taka kompensacja gdy czakra jest niedostarczona w ciągu dnia, to wieczorem próbuje nadrobić przez tę psychiczną kontrolę? Nie wiem czy to ma sens energetycznie, Zenobka co myślisz?
Przepraszam że wchodzę, ale mam pytanie bo jestem nieco zagubiona. Jak to możliwe że jedna blokada w Manipurze powoduje skutki w Adźnie? Czy czakry wpływają na siebie nawzajem, czy każda działa osobno?
To porównanie z korkiem jest przystępne, dziękuję Ulcia90. Ale mam pytanie, bo dalej się uczę. Jeśli energia szuka objazdu i trafi do Adźny, to Adźna będzie nadaktywna czy też zablokowana?
Właśnie na to trafiłam, że ta niejednoznaczność wahadełka to problem. Jedno źródło mówi że ruch zgodny z ruchem wskazówek zegara to aktywna czakra, inne że niekoniecznie. Skąd w ogóle wiadomo które źródło jest wiarygodne? Pytam z ciekawości, bo sama próbowałam i nie wiedziałam co z wynikami zrobić.
Dodam tylko że sesja u kogoś zewnętrznego nie musi być ostateczną weryfikacją. Sama traktuję to bardziej jako punkt startowy. Bioenergoterapeuci też się różnią metodami i wrażliwością, więc jeden odczyt nie zamknie tematu. Ezoteryk94, jak zrobisz tę sesję, to koniecznie opisz tu co wyszło, bo Twój wzorzec objawów jest dość konkretny i jestem ciekawa czy zewnętrzny odczyt pokryje się z tym co tu opisałeś.
Zgadzam się z Zenobką że jedno spotkanie to za mało. Sama byłam u trzech różnych terapeutów i każdy co innego mówił o tej samej czakrze. Jeden twierdził że mam Manipurę nadaktywną, inny że zablokowaną. To trochę frustrujące, szczerze mówiąc. Ale patrząc wstecz, obaj mieli po trochu racji, tylko opisywali ten sam stan innymi słowami.
Ta rozmowa o sesjach i rozbieżnościach między terapeutami jest pomocna, bo miałem właśnie ten opór żeby iść do kogoś, skoro słyszałem że różni mówią różne rzeczy. Ale chyba rozumiem teraz że chodzi o to żeby zebrać kilka obrazków i samemu złożyć całość. Mam jeszcze pytanie do Zenobki albo Ulci, bo wrócę do sedna tematu. Czy ta relacja Manipura-metabolizm może być w obie strony? Znaczy, czy sam metabolizm może blokować czakrę, nie tylko odwrotnie?
To pytanie Ezoteryka94 o kierunek jest dla mnie bardzo ważne i myślę o tym od jakiegoś czasu. W snach często widzę relacje przyczynowe odwrócone względem tego co czuję na jawie. Ciało śni coś, zanim głowa to nazwie. Czy ktoś pracował z tym pytaniem, czy metabolizm fizyczny może być pierwotną przyczyną, a nie skutkiem?
Mnie to co mówi Ulcia90 trochę zaskakuje. Myślałem że praca energetyczna i medycyna to osobne ścieżki i zwykle na forach słyszę jedno albo drugie. A tu piszesz że warto łączyć. Czy to nie jest tak że jedno podejście zakłada że drugie nie działa?
Przepraszam że znowu pytam o podstawy, ale jak ktoś zaczyna pracę z Manipurą i nie wie od czego zacząć, to kamienie czy mantry są lepszym wejściem? Pytam bo Ezoteryk94 ma już jakieś doświadczenie, ale ja jestem na początku i te wszystkie warstwy, fizyczna, energetyczna, psychiczna, trochę mnie przytłaczają.
Obserwuję tę rozmowę od początku i nie zabierałam głosu, ale przy kamieniach muszę dorzucić jedno. Dla Manipury najczęściej poleca się złoty kwarc rutylowy albo tygrysie oko i z tym drugim miałam bardzo intensywne doświadczenia właśnie w kontekście trawienia i apetytu. Nie wiem czy to zbieżność, ale przez kilka tygodni noszenia go rzeczywiście poczułam wyrównanie. Ezoteryk94, czy próbowałeś kiedyś kamieni?
