Hej, chciałam zapytać bo ostatnio mam dziwną sytuację i nie wiem co o tym myśleć. Otóż od jakichś 3 tygodni mam nawracające stany podobne do hipoglikemii - drżenie rąk, nagłe osłabienie, zawroty głowy, takie wrażenie że zaraz zemdleję. Byłam u lekarza, zrobiłam glukozę na czczo i po posiłku i wszystko wyszło w normie. Lekarz machnął ręką i powiedział że to pewnie stres. No ale właśnie - wiem że Manipura odpowiada za trzewiowy ogień, za przemianę energii, za trawienie na wszystkich poziomach. I zastanawiam się czy to nie może być blokada splotu słonecznego która daje takie objawy fizyczne? Ktoś miał coś podobnego? Jak to odróżnić od zwykłego problemu fizycznego?
Poczekaj, bo tu jest ważna kwestia którą chcę poruszyć zanim pójdziemy za daleko. Lekarz stwierdził że cukier jest ok, ale czy zrobiłaś pełne badania? Bo hipoglikemia reaktywna np. bywa trudna do złapania standardowym badaniem na czczo. Nie mówię że to nie może być czakrowe, ale trochę za szybko odpuszczamy fizykę, nie? Jak długo te objawy trwają przy jednym epizodzie i po czym następują, po jedzeniu, po wysiłku, w konkretnych sytuacjach?
No właśnie, Bard85 ma rację i ja bym to samo powiedziała. Zanim zaczniemy szukać blokad - najpierw wykluczmy to co można wykluczyć badaniami. Manipura owszem koreluje z trawieniem i przemianą materii, to fakt. Ale objawy które opisujesz są na tyle konkretne fizycznie że warto drążyć temat u lekarza. Zrób może krzywą cukrową, to inne badanie niż glukoza na czczo. A jednocześnie - co się u ciebie dzieje na poziomie pewności siebie, kontroli, poczucia sprawczości? Bo to są obszary Manipury i jeśli tam jest chaos, to ciało może reagować. Ale to RAZEM, nie zamiast.
o jeny, ja mam prawie to samo od dawna! drżenie rąk, takie nagłe zjazdy energii, i też badania nic nie pokazały. U mnie to bywa że nagle po prostu przestaję "być", robię się taka pusta w środku, i właśnie w okolicy splotu słonecznego czuję jakby ssanie albo dziurę. Nie wiedziałam jak to nazwać ale teraz jak siedzę w tym wątku to się zastanawiam czy to nie to.
"Ssanie w okolicy splotu słonecznego" to może być kilka rzeczy i nie zawsze Manipura. Bywa że to Anahata reaguje na dół przez bliskość. Poza tym - przepraszam że tak wprost - ale opisywanie objawów przypominających hipoglikemię jako blokady czakry jest ryzykowne jeśli nie ma pewności co do stanu zdrowia. Radzę obu Paniom, że tak powiem, nie rezygnować z diagnostyki medycznej. Czakry i ciało fizyczne nie są rozdzielone, to prawda, ale jedno nie zastępuje drugiego. Czy ktokolwiek z was był na krzywej cukrowej?
ja bede tutaj troche z boku ale tez mialam cos podobnego i chciałam sie zapytać czy to moze byc związane z miejscem? bo czytalam ze energetyczne miejsca sakralne moga bardzo mocno aktywowac czakry i powodowac fizyczne objawy. Spinel83 czy bywasz ostatnio w jakichś konkretnych miejscach, w kosciele, na cmentarzu, w parku, cokolwiek co wyróżnia się energetycznie?
Cmentarz to jest bardzo znaczące. Miejsca pochówku mają specyficzną wibrację i osoby z otwartą lub nadaktywną Manipurą są na to bardziej podatne. To nie zabobony, to kwestia absorpcji energii otoczenia przez czakrę solarną która jest jak antena dla energii telurycznych. Stąd te "zjazdy" - czakra ściąga energię z miejsca zamiast ją generować.
Wróćmy do Spinel83, bo zaczęło się od konkretnego przypadku a zaczynamy filozofować. Mam konkretne pytanie - te objawy pojawiają się o konkretnych porach dnia? rano, po południu, wieczór? i czy masz poczucie że masz kontrolę nad swoim życiem, nad decyzjami, czy masz teraz jakiś okres w którym czujesz że coś ci się wymyka spod rąk? Bo to jest kluczowe dla oceny stanu Manipury niezależnie od miejsca.
wow, ten watek jest super merytoryczny, dzieki ze ktos w koncu poruszyl taki temat bo ja tez mam czasem podobne stany i nie wiedzialem jak je interpretowac. Tylko chcialem zapytac - czy jest jakes sposob zeby samemu sprawdzic co sie dzieje z Manipura? czy da sie wahadlem to zrobic samemu?
Godziny 10-13 to interesujące - w tradycji ajurwedyjskiej to szczyt ognia trawiennego, czas największej aktywności metabolicznej. Jeśli Manipura jest rozregulowana to właśnie w tym oknie może się objawiać. Co do wahadła - można, ale samobadanie ma ograniczenia bo własne blokady wpływają na odczyt. Lepiej żeby ktoś inny przebadał. A Spinel83, powiedz - jak długo trwa taki epizod i co go kończy? mija samoistnie, po jedzeniu, po odpoczynku?
albo to po prostu nie jest hipoglikemia tylko coś innego, napięcie nerwowe, atak paniki w łagodnej formie, wahania ciśnienia. To nie musi być od razu czakrowe. Doceniam ten wątek ale trochę za szybko wszyscy skaczemy do Manipury jako wyjaśnienia. Anahata już o tym mówiła, badania naprawdę są tu podstawą.
no ale przecież nikt tu nie mówi żeby nie iść do lekarza 🙂 to chyba można obydwie ścieżki prowadzić równolegle, nie? ja się pytam z ciekawości bo jestem nowa w temacie czakr - czy blokada Manipury może dawać TYLKO objawy fizyczne bez żadnych emocjonalnych? Bo Spinel83 wspomniała o niepewności, zmianie pracy - to chyba są właśnie te emocjonalne sygnały?
właśnie właśnie! u mnie jak zaczęłam myśleć wstecz to te fizyczne stany zawsze szły razem z jakimś emocjonalnym chaosem, tylko że ja wtedy nie łączyłam tych rzeczy. Zazwyczaj gdy sie martwiłam o pieniadze albo o pracę. Jak ktoś powiedział tutaj że Manipura to pewność siebie i kontrola to bardzo do mnie trafia. Spinel83, a jak masz z poczuciem własnej wartości ogólnie?
hm, szczerze? kiepsko ostatnio. Nie lubię tego przyznawać ale ta zmiana pracy to było trochę z poczucia ze dotychczasowa była "nie dla mnie", że nie byłam wystarczająco dobra. Więc chyba Romcia86 trafia w coś ważnego. Czyli to może być tak że blokada Manipury jest i ma zarówno te fizyczne przejawy jak i emocjonalne i one się wzajemnie nakręcają?
okej wiec wracajac do tego co Spinel83 napisała - to ze objawy maja sie nasilac między 10 a 13 i ze sa zwiazane z poczuciem braku kontroli, to naprawde bardzo duzo mowi. Chciałem sie zapytac - Ceniek86 wspomniał o ajurwedzie i ogniu trawiennym, czy ktos moze wiecej powiedziec jak to dokładnie działa? Bo rozumiem ze to godziny aktywnosci Manipury jakos tak? Czy to jest opisane gdzies konkretnie?
Nie do konca tak. W ajurwedzie mówi sie o agni czyli ogniu trawiennym i jego cyklach, ale to nie jest bezposrednie przelozenie 1:1 na czakry w zachodnim rozumieniu. Ludzie czesto mieszaja te dwa systemy i wychodzi z tego zlepek który ani tu ani tam. Tyle ze obserwacja jest trafna - jesli ktos ma osłabioną Manipurę i jednoczesnie niestabilne agni, to godziny szczytu aktywnosci mogą byc wlasnie czasem gdy to sie ujawnia bo system jest pod wiekszym obciazeniem. Ale to hipoteza, nie diagnoza.
Jak najbardziej mozliwe i właśnie dlatego ten watek jest cenny. Ciało i pole energetyczne to nie są dwie oddzielne rzeczy tylko dwa poziomy tej samej rzeczywistości. Blokada w Manipurze MOZE towarzyszyc zaburzeniu fizycznemu - i nie zawsze wiadomo co bylo pierwsze. Ale uwaga - 'moze towarzyszyc' to nie znaczy 'jest przyczyną'. I tu jest pułapka myslenia zyczeniowego, ze jak odblokuje czakrę to problem fizyczny zniknie. Tak to nie działa.
właśnie o to chciałam zapytac bo to mnie niepokoi troche - czy jak ktos pracuje z czakrą bez wcześniejszej diagnozy lekarskiej to moze cos utrudnic? Nie wiem, jakos tak sobie mysle ze moze praca energetyczna moze maskować objawy i człowiek sie będzie czuł lepiej ale problem fizyczny pozostanie? Czy to jest w ogole mozliwe?
To zalezy od podejscia. Jesli ktos traktuje prace z czakrami jako jedyne rozwiazanie i nie idzie do lekarza, to tak, to jest ryzyko. Ale uczciwa praca energetyczna nie maskuje objawów fizycznych - ona działa na innym poziomie. Ja osobiscie miałem przypadki gdzie praca z Manipurą najpierw nasilała objawy fizyczne zanim je usuneła, co wlasnie pokazuje ze cos sie 'ruszało'. Ale to tez jest argument za tym żeby isc rownolegle do specjalisty.
hej, chce wrocic do watku o cmentarzu bo mnie to naprawde zaciekawiło! Spinel83 powiedziała ze pierwszy taki zjazd miała po wizycie na tym starym cmentarzu - czy potem jak nie chodzila tam to było lepiej? Bo jesli tak to to jest jakis trop, nie? Albo czy wrocila tam i sprawdziła?
nie wracałam potem specjalnie, ale stany sie powtarzają też kiedy tam nie byłam wiec nie moge powiedziec ze to jest bezposrednia przyczyna. Moze pierwszy raz sie po prostu zbiegło w czasie. Choc ta atmosfera tego miejsca jest naprawde specyficzna, jest tam taki stary kamienny kościół i drzewa, wiesz, takie klimatyczne. Czułam sie tam troche... nie wiem jak to opisac, ciezko?
to 'ciezko' jest bardzo charakterystyczne dla miejsc gdzie energia jest mocno naładowana i zatrzymana. Cmentarze to miejsca gdzie energie sa warstwowane przez pokolenia i nie każdy czuje to samo. Czy jak byłas tam to Spinel83 miałas jakies odczucia w konkretnym miejscu ciała? Bo właśnie to okolicа splotu słonecznego albo klatki piersiowej to typowe punkty absorpcji.
ooo to ciekawe! Ja tez zawsze czuje cos dziwnego w okolicy żołądka jak jestem w starych kościołach albo na cmentarzach, myslałam ze to tylko nerwy haha. Czyli to moze być Manipura reaguje? Jak w ogole rozroznić czy to nerwy czy czakra?
wlasnie przeczytałam cały watek i jestem pod wrazeniem ze tu jest tyle merytoryki 🙂 chciałam sie zapytac - czy ktoś próbował przy takich stanach jak Spinel83 opisuje uziemienia? Jak dla mnie zawsze gdy czuje sie 'oderwana' albo mam te dziwne stany energetyczne to chodzenie boso po trawie albo siedzenie przy drzewie naprawdę pomaga stabilizowac. Nie leczy przyczyny ale wyrownuje.
właśnie chciałem zapytac o to wahadło - skąd wiadomo ze sie człowiek nie sugeruje? Bo ja próbowałem kilka razy i za każdym razem mam wrazenie ze podswiadomie wiem czego oczekuje i to wychodzi. Czy jest jakis sposob zeby to wyeliminowac, jakies ślepe testowanie? Przepraszam ze trochę z boku, ale to mnie naprawdę interesuje.
nie ma sie co przepraszac, to kluczowe pytanie. Efekt ideomotoryczny jest tutaj bardzo realny i dobrze udokumentowany - ręka wykonuje mikrodrgania wynikające z oczekiwania, nie z zewnetrznego pola. Mozna to czesciowo ograniczyc przez testowanie 'na slepo' tzn. miec kogoś kto trzyma wahadło nad twoim ciałem bez twojej wiedzy gdzie jest. Ale nawet wtedy...
Bard85 ma rację co do efektu ideomotorycznego, ale rzuciłbym tu inne swiatło. Wahadło nie musi byc obiektywnym przyrządem pomiarowym żeby byc uzyteczne. Jesli traktujesz je jako sposób do dialog z własną podswiadomoscia, to fakt ze 'sugerujesz sie' moze byc wlasnie przekazem. Twoja podswiadomosc wie cos czego swiadoma czesc nie przyznaje. Pytanie co ci to mowi Spinel83 - ze wahadło 'przymrużone' nad splotem a aktywne nad sercem?
