Forum

Asystent AI
Czakra splotu słone...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra splotu słonecznego a chroniczny ból żołądka - kiedy to energetyka, kiedy gastroenterolog

Strona 3 / 4

Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Lutobor, albo - co mówię po raz kolejny - to jest aktywacja układu współczulnego, który dosłownie zatrzymuje trawienie. To jest fizjologia, nie metafora. I nie mowie ze masz zle wnioski praktyczne: Mandragorka ma jeść spokojniej, w lepszej przestrzeni, bez stresu. Ale to nie jest 'dowód na Manipurę'. To jest dowód na to że stres hamuje trawienie, co wiemy od dziesiatek lat. Te dwie interpretacje dają te same zalecenia i to jest w porządku, ale nie mieszajmy ich ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Ale Zdzichu, czy ta rozmowa o terminologii jest teraz potrzebna Mandragorce? Serio pytam, nie złośliwie. Bo ona ma konkretną obserwację i myślę że warto teraz rozmawiać o tym co może zrobić z tą przestrzenią, jak ją zmienić, jakie praktyki wprowadzić, czy coś z kamieni przy stole, czy afirmacja przed jedzeniem, czy po prostu fizycznie inne miejsce. Zamiast kolejnej rundy o tym czy to neurobiologia czy Manipura.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do tych którzy pracują z energetyką przestrzeni jedzenia: czy jest jakaś konkretna praktyka którą polecacie robić PRZED posiłkiem a nie po? Bo dużo rozmawiacie o tym żeby zmienić miejsce, ale jeśli nie można zmienić miejsca - np. ktoś ma naprawdę małe mieszkanie albo jada w biurze bez alternatywy - to co wtedy? Czy jest jakiś sposób żeby tę przestrzeń choć trochę 'przestawić' energetycznie przed jedzeniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Obserwatorka o tak jest kilka rzeczy. Najprostsza to kilka glebokich oddechow przed pierwszym kesem, zeby przetransferować uklad nerwowy, i to dziala zarwno energetycznie jak i fizjologicznie wiec Zdzichu nie bedzie protestowal :). Można tez powideziec krotka intencje cos jak podziekowanie za jedzenie, to zatrzymuje uwage. Ja osobiscie mam w pracy maly tygrysie oko na biurku i przed jedzeniem biore go do reki na chwile. Glupio powiedziec glosno ale to naprawde mi pomaga sie zatrzymac.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

To co Runolog pisze o zatrzymaniu przed jedzeniem to jest coś co ja też robię i potwierdzam że robi różnicę. U mnie to są trzy spokojne oddechy i dosłownie powiedzenie w myślach 'teraz jem'. Takie banalne, ale przestawia uwagę. A jeśli chodzi o przestrzeń i nie można zmienić miejsca - ja bym polecała chociażby zepchnąć dokumenty na bok i mieć tylko talerz przed sobą. To fizyczna zmiana ale ma energetyczny skutek, bo wizualny chaos wokół nas jest naprawdę informacją dla układu nerwowego.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, ta rozmowa o przestrzeni to jest coś co mnie trafia prosto w serce bo nigdy o tym nie myślałam w kategoriach czakr a teraz wszystko mi się łączy. Ja też jem przy biurku i mam cały czas te same problemy z żołądkiem. Nie wiedziałam że to może być tak bezpośrednio połączone. Mandragorka, chcę żebyś wiedziała że ta obserwacja którą piszesz z parkiem kontra biurkiem to jest naprawdę coś, to nie jest placebo ani wyobraźnia.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, to co Malwinka napisała o tych trzech oddechach i 'teraz jem' to jest takie proste a ja nigdy na to nie wpadłam! Już to zapisuję. Ale mam pytanie - czy ta intencja przed jedzeniem działa tak samo jeśli naprawdę jesteś w biegu i masz może 30 sekund na to zatrzymanie? Czy to musi być jakieś głębsze skupienie żeby Manipura to poczuła?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@runolog69)
Połączone: 3 lata temu

Tygrysica, szczerze? 30 sekund wystarczy jesli sa naprawde swiadome. Bardziej chodzi o przełącznik w glowie niz o dlugosc rytualu. Chociaz powiem ci ze ja na poczatku robilem to mechanicznie i przez jakis czas nic nie czulem, dopiero jak zaczalem naprawde intencjonalnie kierowac uwage na brzuch to cos sie zmienilo. ale to moze byc moja kwestia nie regula


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

no i tu mamy kolejny problem z tą rozmową: 'Manipura to poczuła' to nie jest kategoria ktora ma sens fizjologicznie. Układ nerwowy reaguje na sygnały z otoczenia, na hormony, na oddech. Nie na intencje kierowane do czakry. Moge sie mylić jeśli chodzi o energetykę, ale nie mylę się jeśli chodzi o to jak działa autonomiczny układ nerwowy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Zdzichu57 ok ale Zdzichu, powiedz mi jedno: jeśli wynik jest ten sam, tzn. ktoś się zatrzymuje, oddycha, skupia uwagę na ciele, i lepiej trawi, to co właściwie podważasz? Sam mechanizm uruchomienia tego zachowania czy coś innego? Bo mi się wydaje że ty i Runolog dochodzicie do tego samego miejsca różnymi drogami i trochę przepychacie się o słowa


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Malwinka84 podważam dokładność opisu. Bo jeśli mówimy komuś 'skieruj intencję do Manipury' a mechanizm to 'aktywuj przywspółczulny układ nerwowy przez świadomy oddech', to ta osoba może potem sądzić że działa inaczej niż naprawdę działa. I to ma konsekwencje np. kiedy coś nie działa i zamiast zmienić metodę - 'czyści' czakrę kryształem zamiast pójść do lekarza


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, siedzę tu od jakiegoś czasu i czytam i mam takie wrażenie że ta dyskusja toczy się w kółko od kilkudziesięciu postów 🙂 Zdzichu ma rację co do fizjologii. Runolog ma rację że perspektywa energetyczna może komuś pomagać. Ale nikt tu nie odpowiedział na pytanie które Obserwatorka zadała - co konkretnie zrobić z przestrzenią jedzenia gdy nie można jej zmienić. Czy możemy do tego wrócić?


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Liki, dziękuję że to wyciągnąłeś bo mi się ta wątek urwał. No właśnie - co z tymi co jedzą w biurze, w samochodzie, na stołówce zakładowej gdzie jest hałas i fluorescencyjne światło i tłok? Energetycznie to jest chyba dramat, ale co z tym zrobić kiedy nie ma wyboru?


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Obserwatorka, to jest bardzo konkretne pytanie i mam na nie konkretną odpowiedź. Jeśli nie możesz zmienić przestrzeni fizycznej, możesz stworzyć przenośną przestrzeń energetyczną. Brzmi górnolotnie, ale w praktyce to np. mały kamień który kładziesz przed sobą jako 'kotwicę spokoju', zawsze ten sam. Albo zapach - wąchasz eteryczny olejek przez chwilę przed jedzeniem. Mózg bardzo dobrze zapamiętuje zapach jako sygnał do zmiany stanu. A to znów i neurobiologia i energetyka jednocześnie


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

ooo, to z kamieniem to jest ciekawe! Lutobor, masz na myśli że kamień ma działać jak kotwica psychologiczna czy że ma faktycznie pole energetyczne które modyfikuje przestrzeń? Bo to są dwie zupełnie różne rzeczy i chciałabym wiedzieć jak to rozumiesz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Tojadek_O obie. I nie uważam żeby to była sprzeczność. Kotwica psychologiczna to jest realna zmiana stanu układu nerwowego wywołana przez bodziec warunkowy. Pole kamienia działa niezależnie od tego. Ale przyznam szczerze że trudniej mi udowodnić to drugie niż pierwsze, więc jeśli ktoś chce traktować to tylko jako kotwicę - to i tak jest sens


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

a jakie kamienie konkretnie do Manipury? Bo czytałem że cytryn albo tygrysie oko ale nie wiem czy do jedzenia to ma sens. I jak to się łączy z bólem żołądka? Tzn. czy kamień przy jedzeniu może pomóc odblokować czakrę czy to tylko na ten konkretny moment działa?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@bolo88)
Połączone: 3 lata temu

Bogumil ja mam tygrysie oko i nie wiedziałem że to do Manipury. Kupilem bo ladnie wygladal haha. Teraz musze go uzywac przy jedzeniu i zobaczyc czy cos się zmieni. Choc z drugiej strony nie wiem jak miałbym stwierdzic ze to kamien a nie po prostu ze zwróciłem uwage na to jak jem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Bolo88 i to jest dokładnie to pytanie które trzeba sobie zadać. Jak odróżnić efekt kamienia od efektu uwagi którą poświęciłeś na tę praktykę? Nie mówię że kamień nie działa, ale metodologicznie to jest problem. Żeby to sprawdzić musiałbyś jeść raz z kamieniem i raz bez, z identycznym poziomem skupienia w obu przypadkach. Co jest prawie niemożliwe do zrobienia rzetelnie


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Wawrzek, masz rację metodologicznie ale to forum ezoteryczne a nie laboratorium 🙂 Ja myślę że dla praktyki codziennej nie musisz tego rozdzielać. Jeśli kamień + skupienie = lepsze samopoczucie, to czy naprawdę ważne co z czego pochodzi? Inna sprawa jeśli ktoś rezygnuje z leczenia bo 'ma kamień', ale to jest inny przypadek


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@estragonka03)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, to jest granica o której Zdzichu mówił wcześniej. Kamień jako dodatek do normalnego życia - spoko. Kamień zamiast lekarza przy chronicznym bólu - to już nie. Mandragorka, czy ty to rozumiesz? Tzn. w sensie czy lekarz i ta energetyczna praca idą u ciebie równolegle?


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@mandragorka_92)
Połączone: 3 lata temu

tak, tak, tak! idą równolegle i wgl nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Mam wizytę kontrolną i prowadzę dziennik który pokazuję lekarzowi. On wie że 'pracuję też z energetyką' i powiedział tylko żeby go informować o wszystkim co robię. Nie skwitował tego złośliwie co mnie zaskoczyło. Ale o kamieniu przy jedzeniu jeszcze nie powiedziałam haha, może przy następnej wizycie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

to dobrze, że lekarz jest otwarty. Mam jedno praktyczne pytanie do dziennika Mandragorki: zapisujesz też poziom stresu danego dnia, nie tylko miejsce i co jadłaś? Bo po tym wątku wydaje mi się że stres jest bardzo silną zmienną i bez niej dziennik może dawać fałszywe korelacje. Tzn. możesz myśleć że problem to biurko, a tak naprawdę to był stresujący dzień


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka_92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Perun80 nie zapisywałam, ale to jest świetny pomysł. Od teraz będę. Chociaż muszę wymyślić jakąś skalę bo 'stresujący' jest dla mnie różne w różnych kontekstach. Może 1-5?


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

skala 1-5 jest dobra i prosta. Ale dorzuciłabym jeszcze jedno pole: 'co czułam przed jedzeniem w ciele'. Nie emocje, tylko ciało. Napięcie w barkach, ścisk w klatce, spokój, ciepło w brzuchu. To daje inny wymiar niż ocena stresu w głowie i jest bliższe temu czego szukasz w kontekście Manipury


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Shangie, to jest bardzo dobra wskazówka. Ja sama przez jakiś czas prowadziłam podobny dziennik i to pole 'co w ciele' było najcenniejsze. Zaczęłam rozpoznawać ze dwie godziny wcześniej że coś się 'ściska' w okolicy splotu i to był sygnał żeby coś zrobić zanim posiłek będzie katastrofą. Ale trochę to trwało zanim zaczęłam to odczytywać


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@bolo88)
Połączone: 3 lata temu

to co Tojadek napisala o tym 'ścisku' dwie godiny wcześniej to mnie troche zaskoczylo. tzn. ze mozna to wyczuc tak wcześnie zanim cokolwiek się dzieje fizycznie? bo ja jak mam bol żołądka to już po wszystkim nie mam żadnego sygnalu z wyprzedzeniem. to jest kwestia treningu czy niektorzy po prostu tak maja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 177

@Bolo88 zdecydowanie treningu! Też tak miałam na początku, ból przychodził i tyle, żadnego zapowiedzi. Ale jak zaczęłam prowadzić ten dziennik i pisać 'co w ciele przed jedzeniem', to po jakimś czasie zaczęłam łapać te wczesne sygnały. Jakby mózg nauczył się ich szukać bo wcześniej nigdy na to nie zwracałam uwagi. Teraz to dla mnie oczywiste ale doszłam do tego pewnie przez dobre kilka miesięcy regularnych obserwacji


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

ok ale zaraz, bo to co opisuje Tojadek to jest klasyczne interoception, czyli zdolność do odczuwania sygnałów z wnętrza ciała. to jest udokumentowane i ćwiczalne. pytanie czy nazywamy to 'słuchaniem Manipury' czy 'rozwijaniem interorecepcji' to jest różnica tylko w języku, prawda? bo mechanizm ten sam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Zdzichu57 tak, mechanizm bazowy pewnie ten sam. ale z perspektywy praktycznej jest jedna istotna różnica: interocepcja to słuchanie w sensie pasywnym. Praca z Manipurą to też aktywne kierowanie uwagi i intencji w konkretne miejsce, nie tylko odbieranie sygnałów. Nie wiem czy to zmienia fizjologię, ale zmienia jakość kontaktu z ciałem. przynajmniej u mnie


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie a wracając do tematu przestrzeni, bo chyba nam uciekł ten wątek - Mandragorka pisała o diagnostyce miejsca gdzie się je i to mnie bardzo ciekawi. Bo ja na przykład odkryłam że mój największy problem to nie stołówka w pracy (choć tam też ciężko) tylko własna kuchnia. Tyle lat gotowałam i jadłam w tym samym miejscu i jakoś nigdy nie sprawdziłam energetycznie czy to w ogóle ok. Okazało się że mam tam trochę zaklejonych energii po różnych trudnych rozmowach które tam się odbywały. czy ktoś kiedyś skanował własną kuchnię pod kątem Manipury?


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Malwinka, to jest ciekawe pytanie i trochę je rozszerzę: czy kuchnia jako przestrzeń ma w ogóle specyficzny charakter energetyczny który jest związany z Manipurą? tzn. ogień, transformacja jedzenia, podstawowe potrzeby - to wszystko brzmi jak Manipura. ale z drugiej strony kuchnia to też miejsce rodzinnych napięć, kłótni przy gotowaniu, stresu z codziennością. jak to się przekłada na to co czujemy w żołądku jedząc w tym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

kuchnia jest bardzo silnym miejscem energetycznym właśnie dlatego że to połączenie ognia i odżywiania, czyli Manipura i Muladhara razem. w tradycjach gdzie ognisko domowe było centrum życia, kuchnia była traktowana jak mały ołtarz. i ta pamięć jest wciąż w nas nawet jeśli mamy indukcję i microwave. ale właśnie dlatego negatywne energie tam osiągają też dużą gęstość, bo miejsce jest silnie naładowane. wietrzenie, intencjonalne sprzątanie, kadzenie lub sól to minimum co warto robić regularnie


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@runolog69)
Połączone: 3 lata temu

Shangie ale czy nie przesadzamy troche z tym energetycznym traktowaniem kuchni? bo mozna by powiedziec ze kazde pomieszczenie ma swoja 'energie' i że wszedzie trzeba kadzi i solit. kiedy to sie zatrzymuje? mam wrazenie ze jak czlowiek zacznie za bardzo analizowac energetyke kazdego kata mieszkania to skonczy sie obsesja a nie rownowaga


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Runolog69 różnica jest taka że kuchnia to miejsce gdzie regularnie wchodzimy w bezpośredni kontakt z substancją którą wkładamy do ciała. sypialnia ma inną rolę, łazienka inną. kuchnia jest szczególna właśnie przez ten kontakt z jedzeniem. nie chodzi o obsesję, chodzi o świadomość. jedno małe rytualne sprzątanie na tydzień to nie obsesja


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

ok ale ja mam pytanie praktyczne zanim przejdziemy do sprzątania energetycznego: Mandragorka, jak ty w ogóle sprawdzasz przestrzeń? wahadełko? odczucie dłonią? bo to jest chyba podstawowe pytanie do tej diagnostyki miejsca o której mówisz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka_92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Wawrzek94 sensowne pytanie bo mi samej jeszcze to idzie trochę opornie. Głównie wahadełko i próbuję dłonią ale dłonią jestem jeszcze zielona, czuję tylko grube rzeczy. Wahadełkiem sprawdzam czy obraca się w danym miejscu swobodnie czy blokuje albo robi dziwne elipsy. Moja bioenergoterapeuta mówiła że to wymaga ćwiczenia i żebym na razie bardziej ufała odczuciom z ciała niż prób 'skanowania' bo ciało i tak mi powie prawdę. No i rzeczywiście - w kuchni rodziców zawsze miałam gorszy żołądek niż u siebie, zanim w ogóle wiedziałam co to Manipura


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: