Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a kreatywność w pracy zawodowej - czy można ją aktywować bez wyrażania seksualności

Strona 1 / 3

Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@oracle57)
Połączone: 3 lata temu

Mam takie pytanie, które mnie od jakiegoś czasu nurtuje i nie mogłam znaleźć dobrego wątku, więc zakładam nowy. Pracuję zawodowo jako graficzka i ostatnio mam totalny zastój z kreatywnością - siedzę przed monitorem i nic. Zero pomysłów, wszystko co rysuję jest sztampowe i nudne. Zaczęłam czytać o Swadhisthanie i wszędzie piszą że to czakra kreatywności, ale jednocześnie wszędzie jest powiązana z seksualnością. I tutaj mam problem, bo te dwa wątki mi się jakoś nie chcą łączyć w głowie. Czy da się pracować z sakralną stricte pod kątem zawodowym i twórczym, bez wchodzenia w ten seksualny aspekt? Albo one są na tyle splecione, że nie ma takiej opcji?


Odpowiedz
120 odpowiedzi
Wpisy: 154
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo sensowne pytanie i bardzo często się z nim spotykam. Swadhisthana to nie jest 'czakra seksu' - to jest czakra wody, płynności, twórczego przepływu. Seksualność to tylko jeden z jej wymiarów, może nawet nie najważniejszy. Klasyczne teksty z tradycji tantry mówią o niej jako o siedzibie rasy - czyli esencji życiowej przyjemności i tworzenia w najszerszym sensie. Możesz jak najbardziej pracować z nią wyłącznie pod kątem twórczego odblokowania. Pomyśl o tym tak: kreatywność i seksualność to dwa przejawy tej samej siły twórczej, ale możesz świadomie kierować przepływ w stronę tworzenia. Przynajmniej tak to rozumiem po kilku latach praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Zgadzam się z Lilą co do zasady, ale chcę dodać jedno zastrzeżenie - moim zdaniem nie da się w pełni odblokować Swadhisthany pomijając ten seksualny aspekt CAŁKOWICIE. To jak chcieć uruchomić silnik i powiedzieć 'ale bez tych cylindrów po lewej'. Możesz pracować z warstwą twórczą i to da efekty, ale głęboka blokada kreatywna często ma korzenie właśnie tam, gdzie nie chcemy patrzeć. Nie mówię oczywiście o żadnych praktykach tantrycznych ani niczym kontrowersyjnym, ale jakaś refleksja nad tym aspektem życia przy pracy z tą czakrą wydaje mi się po prostu nieunikniona. A jak długo trwa ten twórczy zastój?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracle57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Amethysta86 jakieś dwa miesiące może trochę więcej. I ciekawe co mowisz, bo przez ten czas byłam też dosyć emocjonalnie zamknięta w ogóle, może to nie przypadek. Ale wracając do meritum - nie twierdzę że chcę całkowicie pomijać, raczej pytam czy ten aspekt musi byc przepracowany WPIERW czy można iść dwutorowo


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

ej a ja mam pytanie bo czytam i nie rozumiem jednej rzeczy - jak w ogóle rozpoznać że to sakralna jest zablokowana a nie np czakra serca? bo objawy które opisujesz (brak kreatywności, zamkniętość emocjonalna) to mogłoby byc i jedno i drugie nie? jak to zdiagnozować


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Bernadka87 to ważne pytanie. Różnica jest zazwyczaj w charakterze tego co czujesz. Przy zablokowanej Anahata to bardziej izolacja od innych ludzi, trudność z miłością, trudność z przebaczaniem. Przy Swadhisthanie zablokowanej to bardziej taki wewnętrzny zastój, brak chęci do tworzenia, płynności, zabawy - i często idzie za tym coś fizycznego: okolice bioder i podbrzusza mogą być napięte, mogą być problemy z układem rozrodczym lub moczowym. Oczywiście mogą być zablokowane obie naraz, to wcale nie jest rzadkie.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Powiem szczerze, że to 'nie wchodzę w aspekt seksualny' brzmi trochę jak 'chcę schudnąć ale nie będę zmieniać diety'. Nie mówię że to niemożliwe, ale ten podział jest dosyć arbitralny. Tradycja jogi widzi to jako jedną energię - prana shakti - i kierowanie jej przepływem to nie jest kwestia wybrania sobie fragmentu czakry który nam pasuje. Jak chcesz pracować z Swadhisthaną to pracujesz z całością, a potem intencja kieruje gdzie ta energia idzie. Ale serio pytam - czy jest jakiś konkretny powód dla którego chcesz rozdzielić te dwa aspekty? Bo może to jest właśnie klucz do całej sprawy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracle57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Zaklinacz ok, to uczciwe pytanie. Nie ma jakiegoś dramatycznego powodu, po prostu wydawało mi się że można celować w konkretny aspekt. Ale może faktycznie ta intencja wystarczy i nie trzeba nic 'obchodzić'. Dobra, zacznę inaczej - co konkretnie robiliście żeby Swadhisthanę odblokować i jak to wyglądało u was w praktyce? Szczególnie ciekawią mnie doświadczenia pod kątem tej właśnie kreatywności zawodowej.


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja kiedyś miałam podobny zastój, pracuję w reklamie i był moment że po prostu kompletnie wyschłam twórczo. Trafiłam wtedy na aromaterapię połączoną z medytacją nad Swadhisthaną i to był strzał w dziesiątkę. Konkretnie olejek ylang-ylang i słodka pomarańcza. Pierwsza sesja z tymi zapachami i medytacją na kolor pomarańczowy - poczułam coś niesamowitego w okolicy podbrzusza, jakby ktoś trochę poluzował supel. Nie chcę przesadzać ale po kilku takich sesjach pomysły zaczęły wracać. Zapach działa na limbiczny, a limiczny to emocje i blokady. Może to tylko moje doświadczenie ale polecam spróbować.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@helga07)
Połączone: 2 lata temu

a jak konkretnie ta medytacja wyglądała? znaczy czy po prostu wąchała pani olejek i medytowała, czy jest jakaś specjalna technika? przepraszam że pytam takie podstawy ale jestem nowa w temacie czakr


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Helga07 nie ma co przepraszać. Technika była prosta - kładłam się, kapałam trochę olejku na nadgarstki, brałam kilka głębokich oddechów żeby zapach 'wszedł', a potem wyobrażałam sobie pomarańczowe światło w okolicach dwóch do trzech centymetrów poniżej pępka. I oddychałam w to miejsce, celowo, jakby każdy wdech rozszerzał tam przestrzeń. Mantry nie używałam regularnie, ale bidżamantra dla Swadhisthany to VAM jeśli chcesz spróbować z dźwiękiem.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Dobra wtrącę się w kwestię zapachów bo to akurat znam dobrze. Ylang-ylang to klasyk dla sakralnej, ale uwaga - on jest bardzo intensywny i u niektórych ludzi zamiast otwierać wywołuje ból głowy albo lekkie mdłości, szczególnie na początku pracy. Jeśli tak jest, to nie walcz z tym, tylko spróbuj sandalwood albo paczulę - one działają łagodniej na tę samą czakrę. Paczula btw świetnie łączy korzeniową z sakralną, więc jest dobra gdy blokada jest 'głęboka'. A czy ktoś próbował worworek z kamieniami przy tej medytacji? Karneol i pomarańczowy kalkiet robią robotę.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Kamienie do Swadhisthany to temat który znam dobrze. Karneol jest absolutnie nr 1 jeśli chodzi o twórczość - on stymuluje przepływ ale nie 'rozgrzewa' nadmiernie jak niektóre czerwone kamienie. Połączenie karneolu z olejkiem pomarańczowym lub ylang-ylang to coś co mogę polecić na podstawie wielu lat obserwacji. Ale ważna uwaga: kamień powinien być wyczyszczony i naładowany zanim go użyjesz, inaczej pracujesz z czymś co niesie cudze energetyczne 'śmieci'. Podstawa to sól morska albo dymienie szałwią, potem kilka godzin na słońcu lub księżycu.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@zaklinacz92)
Połączone: 3 lata temu

Przy zapachach to też warto pomyśleć o kadzidłach a nie tylko olejkach. Jaśmin jest niedoceniony jeśli chodzi o twórczą Swadhisthanę, w tradycji wschodniej był używany właśnie do otwierania na płynność i natchnienie artystyczne. Piszę 'artystyczne' nieprzypadkowo, bo histrycy kultury indyjskiej wiążą ten zapach z rasą - Michasia wspomniała to słowo wcześniej i to jest kluczowy koncept. Rasa to smak, esencja, emocja wpleciona w akt tworzenia. Gdy Swadhisthana jest zablokowana właśnie ta rasa znika z twórczości - rzeczy wychodzą techniczne ale bez życia. Brzmi znajomo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracle57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Zaklinacz92 bardzo brzmi znajomo, właśnie tak to opisałabym - technicznie ok, ale bez życia. I to słowo 'rasa' jest ciekawe, nie znałam tego kontekstu. Muszę poczytać. Ale wracając do zapachów - jaśmin jako kadzidło czy olejek, czy to ma znaczenie? I czy możesz łączyć kilka zapachów naraz czy lepiej jeden na raz?


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

pytanie z innej beczki - czy ktoś probował diagnozowac stan sakralnej wahadełkiem zanim zacznal pracę? zastanawiam sie czy wahadelko nad ta czakra daje jasny obraz czy raczej trzeba to kombinowac z innymi metodami. pytam bo sam mam watpliwosci co do tego narzedzia w kontekście czakr


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Numerolog68 wahadełko działa, ale wymaga wprawy i - co ważne - neutralności osoby badającej. Problem polega na tym że bardzo łatwo wahadełkiem 'potwierdzić' to co chcemy zobaczyć. Dla Swadhisthany patrzysz na: kierunek obrotu (najczęściej prawidłowy to zgodny z ruchem wskazówek zegara, blokada to brak obrotu, ruch chaotyczny albo elipsa zamiast koła), oraz na amplitudę. Ale wahadełko to tylko jeden sygnał, sama bym go nie traktowała jako jedyną diagnozę. Połącz ze skanowaniem dłonią i obserwacją objawów.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

wchodzę trochę z boku bo mnie zaciekawił wątek zapachów i kreatywności. Mam córkę która studiuje plastykę i ciągle narzeka na blokadę twórczą, a ja jej nie wiedziałam co poradzić. Teraz myślę że może spróbować z tymi olejkami. Tylko mam pytanie - czy te metody można stosować nawet jeśli się nie wierzy w czakry jako takie? Córka jest dosyć sceptyczna, ale na aromaterapię by się pewnie zgodziła po prostu jako na relaks


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Krysia_58 szczerze? Uważam że działa nawet bez świadomości energetycznej, bo zapachy działają przez układ nerwowy i nie pytają o pozwolenie 🙂 Intencja jest pomocna ale nie obowiązkowa na poziomie podstawowym. Niech po prostu leży w relaksie z olejkiem pomarańczowym i niech pozwoli myślom płynąć, to już jest praca z tą energią, nawet jeśli nie nazwie tego po imieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do pytania Oracle57 o łączenie zapachów - w pracy z czakrami raczej nie mieszaj więcej niż 2-3 zapachy naraz, bo to może zagłuszyć sygnały które odbierasz z ciała. Na Swadhisthanę polecam kombinację: ylang-ylang jako baza plus pomarańcza jako nuta jasności. Albo jeśli ylang-ylang ci nie leży, to sandalwood plus paczula. Jaśmin można dodać jako trzeci element ale ostrożnie, bo on może przesunąć energię w kierunku Anahata i wtedy mieszasz dwie czakry. Czy ktoś miał doświadczenie z mieszaniem zapachów między sąsiadującymi czakrami i co z tego wyszło?


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@helga07)
Połączone: 2 lata temu

dobra a wracajac do tych zapachów - jak oni mówią że ylang-ylang może dawac ból głowy, to czy zamiast olejku można np. jakies naturalne kwiaty postawic w pokoju? czy to działa tak samo na tą czakrę? pytam bo boję się kupowac olejki a nie wiem czy bede miała reakcje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Helga07 świeże kwiaty to okej opcja, ale uczciwie mówiąc efekt aromatyczny jest na tyle słaby że nie zastąpi seji z olejkiem jeśli zależy ci na realnej pracy energetycznej. Jako etap oswajania się ze smakiem - czemu nie. Natomiast jeśli ból głowy jest twoją obawą to raczej sprawdź najpierw inaczej: wkropluj jeden, JEDEN drop ylang-ylang na chusteczkę, połóż chusteczkę z boku i powąchaj z odległości 50cm. Jeżeli po 5 minutach nie masz zawrotów - to jesteś ok i możesz powoli zwiększać dawkę. Ból głowy od olejku bierze się zwykle z za dużej ilości i za krótkiego dystansu, nie z samego olejku.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Świeże kwiaty mają o wiele łagodniejsze działanie niż olejki eteryczne, więc jeśli masz wątpliwości co do intensywności, to świetny pomysł na start. Ylang-ylang jako żywy kwiat jest trudny do zdobycia w Polsce, ale pomarańczowe gerbery, nagietek albo nawet skórka pomarańczy w miseczce z wodą mogą dać ten ciepły, słodkawy ton który potrzebujesz. To nie jest tak skoncentrowane jak olejek, ale właśnie dlatego może być lepsze dla kogoś kto dopiero zaczyna i nie wie jak ciało zareaguje. Ważne żeby intencja była jasna przy ustawianiu - nie zostawiasz kwiatków bo ładne, tylko robisz to z myślą o pracy z Swadhisthaną.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

hej, a ja chciałam zapytać bo trochę zgubiłam watek - piszecie o zapachach i kamieniach ale Oracle57 pytała chyba na początku o to czy w ogóle można aktywowac sakralną bez tego seksualnego aspektu? i co, doszłyscie do jakiegoś wniosku? bo ja czytam i trochę nie wiem 🙂 wydaje mi się że tak, ale może czegoś nie rozumiem


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@zaklinacz92)
Połączone: 3 lata temu

Wnioski są takie że to zależy od tego co rozumiemy przez aktywację. Można pobudzic przepływ energii w tym obszarze przez zapachy, kamienie, ruch - i uzyskac efekty w kreatywnosci. Ale czy to jest pełna praca z Swadhisthaną? Raczej nie. To jak odpalanie tylko części zakresu tej czakry. Działa, ale jest pewna strefa do której się nie wchodzi i ona z czasem może zacząć blokować resztę z powrotem. Zapachy i karneol to świetna brama wejściowa, nie twierdzę że nie, ale brama to nie cały pokój.


Odpowiedz
Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@oracle57)
Połączone: 3 lata temu

no ok, to chyba rzeczywiście jest odpowiedź na moje pierwotne pytanie, nawet jeśli nie taka jakiej szukałam 🙂 właściwie po tej całej rozmowie zaczynam myśleć że moje podejście było trochę... nie wiem, może za bardzo pragmatyczne? szłam w stronę 'chcę kreatywność, odblokuję odpowiedni obszar, gotowe', a tu się okazuje że to system naczyń połączonych i nie da się wyciąć jednego aspektu bez konsekwencji dla reszty. dobra, to nowe pytanie - czy praca z emocjami ogólnie (nie koniecznie z seksualnością bezpośrednio) może byc tym mostem? mam na myśli ze emocje to tez Swadhisthana


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Trafiłaś w sedno. Emocje i płynność emocjonalna to rdzeń Swadhisthany, nie seksualność jako taka - ta jest jednym z przejawów tej samej energii. Jeśli zaczniesz pracować nad tym żeby w ogóle czuć i wyrażać emocje, przestać je blokować w ciele, pozwolić sobie na 'płynięcie' - to Swadhisthana zacznie się otwierać całościowo, i kreatywność przyjdzie razem z tym. VAM jako bidżamantra i wizualizacja pomarańczowego, płynącego jak woda światła to klasyczna ścieżka w tym kierunku. Woda jest żywiołem tej czakry nieprzypadkowo.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@salomejka90)
Połączone: 3 lata temu

to co mówi Lila o wodzie jest bardzo ważne i mocno niedoceniane. sama kiedyś przez długi czas byłam zablokowana twórczo i dopiero kiedy dosłownie zaczęłam spędzać czas przy wodzie - chodzic nad rzekę, kąpiele z intencją, słuchanie deszczu w meditacji - coś się ruszyło. nie od razu i nie dramatycznie, ale zaczęłam po prostu znowu mieć pomysły. myślę że te zapachy i kamienie są ok ale ten element wodny jest naprawdę kluczowy dla tej czakry, jakoś się go pomija w takich rozmowach


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

o tym wodnym aspekcie to tak, Salomejka ma rację. ja nawet w trakcie tej medytacji z olejkami wyobrażam sobie że pomarańczowe światło ma konsystencję wody, płynie, faluje - nie jest statycznym kołem czy punktem. to chyba intuicyjnie wyszło a potem przeczytałam że dokładnie tak powinno być. ciekawe jak ciało samo czasem wie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

a wracajac do wahadełka bo nikt mi nie odpowiedzial do końca na jedno pytanie - Lila mówiła o kierunku obrotu, ok, ale co jeśli wahadełko w ogole nie reaguje nad czakra? stoi w miejscu albo ledwo drgnie? to tez jest jakiś sygnal czy raczej znaczy ze technika nie dziala u tej osoby


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Numerolog68 brak ruchu to też informacja. Może znaczyć kilka rzeczy: głęboka blokada (energia praktycznie nie przepływa), albo że osoba badająca jest napięta i nieświadomie blokuje ruch wahadełka, albo że po prostu wahadełko nie jest dla ciebie dobrym sposóbm diagnostycznym. Dlatego zawsze mówię żeby nie polegać wyłącznie na wahadełku. Jeśli masz brak ruchu, sprawdź jak reagujesz emocjonalnie na tematy związane z tą czakrą - to czasem daje więcej informacji niż wahadełko.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

no właśnie, i tu dotykamy sedna problemu z wahadełkiem w ogóle. jak masz głęboką blokadę to wahadełko nie reaguje, jak masz normę to kręci 'jak powinno', jak masz nadczynność to kręci za mocno. skąd wiesz że oceniasz dobrze i nie konfirmujesz własnych oczekiwań? mam wrażenie że dla wielu osób wahadełko pełni funkcję psychologicznego lustra a nie narzędzia diagnostycznego. nie mówię że to złe, bo taki lustrzany efekt też może pomóc. ale nazwijmy to po imieniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Zaklinacz to akurat rzetelna uwaga i rzadko ktoś to mówi głośno. Problem z wahadełkiem nad czakrami jest jeszcze głębszy - nie ma żadnego standaryzowanego protokołu co znaczy dany ruch dla danej czakry, więc każdy interpretuje po swojemu i każdy ma rację na własnych zasadach. jeden powie że zgodny z ruchem wskazówek to otwarta, drugi że contra to otwarta. jak chcesz to pogadamy bo to temat na osobny wątek, tu chyba nie ma sensu rozwijać.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

ee nie zgadzam sie z tym że wahadełko to tylko lustro psychologiczne. pracuje z nim od kilku lat i umiałam wykryc blokady które potem bioenergoterapeutka potwierdziła niezależnie. jasne że trzeba miec wprawę i neutralnośc, ale to można wyćwiczyc. problem jest gdy ktoś weźmie wahadełko po trzech dniach i myśli że już diagnoztuje. to jak mowić że termometr nie działa bo ktoś nie umie go odczytac


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dyskusja o wahadełku idzie ciekawym tropem, ale chcę wrócić do czegoś co padło wcześniej a nie zostało rozwinięte. Crystaline i Amethysta86 pisały o kombinacjach zapachowych dla Swadhisthany i tu chciałem dorzucić uwagę praktyczną. Jeśli ktoś łączy zapachy z pracą z kamieniami - a to naturalna kombinacja - to warto zadbać żeby kamień nie był nasączany olejkiem bezpośrednio, bo niektóre olejki eteryczne niszczą powierzchnię miękkich kamieni jak karneol czy agat. Lepiej trzymać je osobno, olejek na skórze lub w dyfuzorze, kamień obok. To detal ale ważny dla tych co mają ładne okazy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Heliotrop dobra uwaga, potwierdzam. Karneol jest akurat dość odporny mechanicznie ale olejki mogą matowić polerowaną powierzchnię przez dłuższy czas. Ja trzymam kamień w dłoni lub na okolicy Swadhisthany (między biodra a pępek), a olejek mam na nadgarstkach albo w dyfuzorze elektrycznym w tle. Te dwa bodźce działają równolegle i wzajemnie się wzmacniają ale nie muszą być dosłownie razem fizycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

a to ważna informacja, bo właśnie myślałam o tym żeby kupic córce i kamień i olejek razem. to znaczy że nie kłaść kamienia w miseczce z olejkiem? bo gdzieś widziałam takie zestawy do kupienia i myślałam że o to chodzi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Krysia_58 te zestawy są często czysto dekoracyjne i producent nie myśli o tym jak olejek wpłynie na kamień. Kamień w olejku przez długi czas - szczególnie cytrusowym - może zmienić kolor albo stracić połysk. Dla dekoracji w salonie może być okej, do pracy energetycznej lepiej trzymać oddzielnie tak jak pisała Crystaline. Dla córki polecałabym zacząć od prostego karneolu w tumblowanej formie (tańszy, łatwiejszy w pielęgnacji) i osobno olejek ze słodkiej pomarańczy - on jest łagodniejszy niż ylang-ylang i mniej ryzykowny na start.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

okej ale czy ktoś może mi powiedzieć ile czasu mniej więcej trwa zanim te metody dają jakiś efekt? pytam bo zaczynam sie zastanawiać czy w ogóle jak ktoś ma blokadę od długiego czasu to jedna sesja z olejkiem i kamieniem cokolwiek zmieni czy trzeba tego robić przez tygodnie? bo czytam i mam wrażenie że każdy mówi że działa ale nikt nie mówi kiedy 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Bernadka87 uczciwa odpowiedź jest taka: nie wiesz wcześniej i nikt ci nie powie. To zależy od głębokości blokady, od regularności pracy, od tego co w ogóle tę blokadę spowodowało. U mnie przy podobnym problemie pierwsze sygnały po około trzech tygodniach codziennej pracy, ale znam osoby które po jednej sesji miały przełom i takie które pracowały miesiącami. Jeśli oczekujesz harmonogramu, to ta praca nie jest dla ciebie na tym etapie, bo blokady nie mają rozkładu jazdy.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: