Forum

Asystent AI
Czakra splotu słone...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra splotu słonecznego a agresja - kiedy energia staje się destrukcyjna?

Strona 2 / 3

Wpisy: 99
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co mówi Karinka jest dla mnie nowe - nigdy bym nie pomyślała że postura ma coś wspólnego z czakrami. Ale skoro tak, to czy da się coś z tym zrobić samodzielnie? Czy to wymaga specjalisty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 229

@Stella60 Sama praca z postawą jak na przykład ćwiczenia core, joga na okolice przepony, świadome rozluźnianie szczęki i ramion - to wszystko może pomagać jako uzupełnienie. Ale interpretację tego co widzisz lepiej zostawić komuś z doświadczeniem, bo łatwo źle odczytać własne ciało.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

A jak wygląda ta blokada w czakrze serca przy czym jeśli ktoś ma jednocześnie napięcie w przeponie? Bo ja mam chyba i jedno i drugie i nie wiem od czego zacząć. Czy można pracować nad dwiema czakrami naraz czy to się miesza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Lunella.ka Można, ale ja bym sugerowała zacząć od dołu - Manipura przed Anahatą. Jeśli Manipura jest rozregulowana i blokujesz kanał wyżej, to praca nad sercem bez ustabilizowania splotu daje słabe efekty. To trochę jak próba naprawienia dachu gdy fundament jest niestabilny. Oczywiście to nie twarda reguła, ale taki kierunek zazwyczaj przynosi lepsze rezultaty.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@oraklia)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się nad tym co Jolusia powiedziała o kierunku pracy od dołu do góry. Czy to znaczy że zawsze tak trzeba? Bo gdzieś czytałam że niektórzy terapeuci zaczynają od korony i schodzą w dół, żeby najpierw połączyć z wymiarem duchowym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Oraklia Tak, istnieje kilka szkół i to naprawdę nie jest zero-jedynkowe. Podejście od korony do dołu ma swoje uzasadnienie szczególnie przy pracy z osobami bardzo oderwanym od ciała - bo zakorzenienie w duchowości może im pomóc zejść do trudniejszych czakr niższych. Ale przy problemach tak konkretnych jak agresja i napięcie w ciele, wolę zacząć od ziemi i iść w górę. To kwestia oceny stanu danej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@slonecznica)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wróćmy chwilę do tej geopatii bo mnie to nurtuje. Leokadia mówiła że ideałem jest najpierw zadbać o przestrzeń. Ale co jeśli ktoś mieszka w bloku i nie ma możliwości zmiany ustawienia łóżka albo wyniesienia się? Czy są jakieś zabezpieczenia które można postawić w pokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

To bardzo praktyczne pytanie. Tak, są metody - turmalin czarny i hematyt w czterech rogach pomieszczenia, orgonit przy łóżku, niektórzy stosują też płytki korkowe pod materacem. Ale powiem szczerze, moje doświadczenia z tymi metodami są mieszane. U mnie turmalin coś dawał, ale nie byłam pewna czy to efekt kamienia czy po prostu zmieniłam nastawienie kiedy go postawiłam. Trudno to odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy ktoś słyszał o płytkach bejowych albo o spiralach Hartmanna które neutralizują węzły siatki? Znajomy mi polecał, ale nie wiem czy to działa czy to tylko drogi gadżet.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Zielarz85 Słyszałam o spiralach i miałam kiedyś okazję przetestować u kogoś w domu. Szczerze - nie poczułam wyraźnej różnicy przy skanowaniu przed i po. Ale to była jedna wizyta i może to za mało. Nie powiem że nie działa, bo nie mam wystarczająco danych. Czy masz jakiś konkretny problem z przestrzenią czy to tak ogólnie pytasz?


Odpowiedz
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 120

@Zorka Konkretnie - mam jeden kąt w sypialni gdzie zawsze jest mi nieswojo. Nie śpię tam, ale biurko stoi. I zauważyłem że najgorzej mi się koncentruje właśnie przy nim, jest takie rozdrażnienie bez powodu. Może przypadek, może nie. Dlatego pytam o te metody zabezpieczające.


Odpowiedz
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Zielarz85 To co opisujesz z tym biurkiem w kącie brzmi bardzo znajomo. Mam pytanie - czy to rozdrażnienie pojawia się od razu jak siadasz, czy narasta stopniowo po jakimś czasie przy biurku? Bo to może dużo mówić o tym czy masz do czynienia z węzłem siatki czy może czymś innym, na przykład z kumulacją własnej energii w zamkniętej przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hmm, jak tak to ujmujesz to... chyba narasta. Pierwsze pół godziny jest okej, potem jakby ktoś stopniowo przykręcał. Ale to też może być zmęczenie przy komputerze, nie wiem jak to rozróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Zielarz85 To rozróżnienie jest naprawdę kluczowe i trudne bez testowania. Jeden sposób - spróbuj przez tydzień przenieść pracę w inne miejsce i sprawdź czy to rozdrażnienie dalej narasta czy znika. Nie musisz od razu kupować żadnych spirali. Najpierw obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracam do swojego pytania sprzed chwili bo jeszcze nie jest dla mnie jasne - Leokadia mówiła że ten ucisk pod mostkiem może wskazywać na blokadę a nie nadaktywność. Ale jeśli mam blokadę, to skąd ta agresja która była w temacie? Myślałem że agresja to nadaktywna Manipura, nie zablokowana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Dominik92 To jest jeden z tych momentów gdzie wiele osób się myli i ja sama przez długi czas myliłam. Agresja może być objawem zarówno nadaktywnej jak i zablokowanej Manipury, tylko jej charakter jest inny. Przy nadaktywnej to jest takie wybuchowe, dominujące, chcę kontrolować wszystkich wokół. Przy zablokowanej to często jest frustracja która nie ma wyjścia, tłumiona złość, i właśnie ten ucisk jakby coś siedziało w klatce. Czy twoja agresja jest raczej wybuchowa czy bardziej duszona w środku?


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zdecydowanie ta druga. Rzadko wybucha, ale czuję ją cały czas gdzieś w tle. Wtedy tym bardziej nie rozumiem po co medytacja wzmacniająca - skoro mam blokadę to nie trzeba wzmacniać przepływu? Czy ja to źle rozumuję?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja też przez to przechodziłam z tą tłumioną złością i myślę że rozumiem co czujesz. Moja terapeutka tłumaczyła mi że przy blokadzie energia się kumuluje przed przeszkodą i to właśnie daje to uczucie ucisku. Więc medytacja nie jest po to żeby dolać paliwa, tylko żeby otworzyć kanał żeby ta energia miała gdzie pójść. Czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale jak w takim razie odróżnić medytację otwierającą od wzmacniającej? Dla mnie to brzmi jak to samo, bo obie chyba dotyczą Manipury?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Stella60 To dobry punkt bo rozróżnienie jest subtelne. Medytacja wzmacniająca skupia się na naładowaniu, intensywności, zwiększeniu siły czakry - dużo żółtego, ognia, ekspansji. Otwierająca skupia się na rozluźnieniu, przepuszczeniu, wyobrażeniu blokady która się rozpuszcza albo drzwi które się otwierają. Intencja i obraz są inne nawet jeśli kolor ten sam. Przy zablokowanej chcesz przepływu, nie więcej energii w zamkniętym pojemniku.


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@slonecznica)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Jolusia tłumaczy z tym zamkniętym pojemnikiem ma sens. Ale mam pytanie bo wróciłam do tematu geopatii - jeśli mieszkam w bloku i mam węzeł siatki akurat przy miejscu gdzie siedzę wieczorami, to czy praca z czakrami w takim miejscu w ogóle coś da? Czy to jest jak próba opróżniania wanny przy odkręconym kranie?


Odpowiedz
Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dokładnie ten obraz przyszedł mi do głowy gdy pisałam poprzednio o tym że najpierw przestrzeń. Ale prawda jest taka że nie wszyscy możemy przebudować swoje mieszkanie. Co mogę powiedzieć z własnego doświadczenia - pracowałam nad czakrami przez kilka miesięcy zanim dowiedziałam się o geopatii i robiłam postępy, tylko wolniej. Więc nie jest tak że to bez sensu, ale efekty mogą być mniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

No i właśnie dlatego pytam o te zabezpieczenia. Bo jeśli efekty są mniejsze to może warto jednak te kamienie postawić przy biurku. Leokadia, a co z tym turmalinem który wymieniałaś - to do ochrony przed geopatią czy raczej do uziemienia samego siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Zielarz85 Turmalin czarny działa na dwa sposoby i trudno je rozdzielić w praktyce. Przede wszystkim uziemia i pochłania gęste energie z otoczenia. Przy geopatii bardziej polecają go w narożnikach pomieszczenia niż przy konkretnym miejscu pracy. Do biurka osobiście stawiałabym hematyt - jest cięższy energetycznie i bardziej skupia. Ale uczciwie - nie testowałam tego przy udokumentowanym węźle siatki, tylko przy ogólnym dyskomforcie.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymuję się przy tym co Leokadia mówi bo to uczciwe podejście i doceniam. Ale chcę wrócić do tematu agresji bo mam wrażenie że trochę od niego odpłynęliśmy. Dominik opisał tę tłumioną frustrację - i zastanawiam się, czy ktoś z was miał sytuację gdzie ta stłumiona agresja zaczęła wychodzić w trakcie pracy z czakrą? I co wtedy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 229

@Zorka Tak i to był dla mnie szok. Zaczęłam medytacje z oddechem przeponowym i po kilku dniach miałam taki wieczór że płakałam bez powodu, a potem czułam się jakby ktoś zdjął mi ciężar. Terapeutka mówiła że to normalne, że energia rusza rzeczy po drodze. Ale nie byłam na to gotowa i gdybym wiedziała wcześniej to byłoby łatwiej.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

Ja się troche boję tego co Karinka opisuje. Jak sobie wyobrażam że zaczynam pracę z Manipurą i nagle zalewa mnie jakiś płacz albo agresja to nie wiem czy dałabym rade to przeżyć sama. Czy to jest niebezpieczne robić bez czyjejś pomocy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Lunella.ka Rozumiem ten lęk i jest zupełnie naturalny. Powiem tak - dla większości osób te reakcje emocjonalne są intensywne ale przemijają i są częścią procesu. Problemem stają się gdy ktoś ma bardzo głębokie traumy, bo praca z Manipurą może do nich dotrzeć. Jeśli masz za sobą trudne doświadczenia, lepiej mieć kogoś do rozmowy w okolicy. Ale zwykłe napięcie z codziennego życia - to można przepracować samodzielnie, powoli, bez forsowania.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@oraklia)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam jedno pytanie do tej dyskusji o agresji bo właściwie nie padła odpowiedź na tytuł wątku. Kiedy ta energia Manipury staje się destrukcyjna - czy to jest moment gdy przekracza jakiś próg, czy to raczej kwestia tego jak ktoś sobie z nią radzi?


Odpowiedz
Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

To pytanie dotyka sedna i cieszę się że Oraklia je zadała. Z mojej perspektywy destrukcyjność zaczyna się nie w samej energii tylko w braku świadomości. Kiedy ktoś ma nadaktywną Manipurę i nie rozpoznaje skąd pochodzi ta potrzeba kontrolowania czy wybuchowość, to ta energia idzie w zewnętrzne konflikty, manipulację, dominację nad innymi. Energia sama w sobie nie jest zła - Manipura w zdrowym stanie to pewność siebie i sprawczość. Problem jest z kierunkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Leokadia mówi o kierunku energii - to mi układa się w głowie. Więc ta praca nad czakrą to w gruncie rzeczy nauka kierowania czymś co już mam, nie tworzenie czegoś nowego od zera? Tak to rozumiem czy za bardzo upraszczam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Dominik92 nie upraszczasz. Dokładnie tak to rozumiem. Ta energia jest twoja, zawsze była - praca z czakrą to właśnie uczenie się co z nią zrobić, żeby przestała być problemem a zaczęła być zasobem. Choć dodałabym jedno zastrzeżenie - czasem blokada jest tak długotrwała że najpierw trzeba po prostu poczuć że ta energia w ogóle istnieje, zanim będzie można mówić o kierowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie, naprawdę coś mi kliknęło. A to co mówisz na końcu - że najpierw trzeba poczuć że ta energia istnieje - czy to jest coś co przychodzi samo podczas medytacji, czy trzeba tego szukać jakoś aktywnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Dominik92 To zależy od człowieka. Niektórzy czują od razu, szczególnie jeśli mają naturalnie rozwinięte czucie ciała. Inni potrzebują konkretnej praktyki - body scan, oddech przeponowy albo po prostu siedzenie z dłonią na brzuchu i skupienie uwagi w tym miejscu przez kilka minut bez oczekiwania na cokolwiek. Czy próbowałeś kiedyś czegokolwiek z tych rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Próbowałem body scan raz czy dwa razy z jakimś nagraniem, ale szczerze mówiąc nie wiedziałem wtedy na co zwracać uwagę. Czułem jakieś napięcie w okolicach żołądka ale uznałem że to pewnie stres i tyle. Teraz myślę że może to właśnie było to.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie też długo zajęło zanim zaczęłam rozróżniać napięcie ze stresu od energetycznego - one naprawdę mogą być bardzo podobne w odczuciu. Dopiero jak zaczęłam pisać co czuję po każdej medytacji, zaczęłam widzieć wzorzec. Dominik, może spróbuj prowadzić jakiś dziennik nawet z trzema zdaniami po sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dziennik to świetny pomysł ale ja zawsze zaczynam i rzucam po tygodniu 🙂 Mam pytanie - czy ta złość czy frustracja która jest oznaką zablokowanej Manipury może się też objawiać jakimiś fizycznymi odczuciami w ciągu dnia, nie tylko przy medytacji? Bo u mnie jest tak że po pewnych rozmowach czuję coś jakby palenie w żołądku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Stella60 Tak, i to co opisujesz jest dość klasyczne. To palenie po trudnych rozmowach to może być właśnie ta kumulacja energii o której mówiłyśmy wcześniej. Twoje ciało sygnalizuje że wydarzyło się coś czego nie przetworzyłaś. Pytanie - czy to palenie pojawia się zaraz po rozmowie, czy raczej później, jak jesteś już sama?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Raczej zaraz, albo nawet w trakcie gdy czuję że chciałabym powiedzieć coś ale nie mówię. O, właśnie - to może też być gardło? Ciągnie mnie w różne tematy naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To co Stella opisuje z tym nieodpowiadaniem - to mnie uderza. Bo to jest właśnie ta sytuacja gdzie energia Manipury się kumuluje, bo mamy impuls do działania, do obrony, do wyrażenia siebie, a my go hamujemy. I potem ta energia gdzieś musi pójść. Fizycznie albo emocjonalnie. Myślę że to jest dokładnie ten mechanizm z tytułu wątku - kiedy staje się destrukcyjna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oraklia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 89

@Zorka to ciekawe co mówisz bo sugerujesz że destrukcyjność nie pochodzi z zewnątrz, z żadnego zaburzenia, tylko z tego co robimy sami ze sobą - z tłumienia. Ale czy to znaczy że każda osoba która ma zwyczaj nieodzywania się w trudnych sytuacjach ma problem z Manipurą? To by było bardzo dużo osób.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Oraklia Nie twierdzę że to automatycznie problem z czakrą. Mówię że to jeden z mechanizmów który może z czasem prowadzić do dysregulacji, szczególnie jeśli ten wzorzec jest długotrwały. Sam nawyk to nie diagnoza.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Dodam do tego co Zorka mówi - różnica jest w skali i czasie. Każdy czasem coś zatrzyma w sobie, to normalne. Problem pojawia się gdy to jest stały schemat przez lata i ciało zaczyna nosić ten koszt. Wtedy to palenie w żołądku, chroniczne problemy trawienne, ta tła frustracja - mogą być fizycznym śladem tego nacisku.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, trochę się boje zapytać ale zapytam - czy to znaczy że jak mam często problemy z zoładkiem to to może mieć związek z emocjami a nie tylko z tym co jem? Bo zawsze myślałam że to kwestia diety ale teraz nie wiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Lunella.ka To jest bardzo trafne skojarzenie i nie bój się pytać. Oczywiście, że dieta ma znaczenie i żadna praca z czakrami nie zastąpi dobrego gastrologa jeśli coś jest nie tak fizycznie - to ważne żeby to było jasne. Ale tak, układ trawienny i emocje są bardzo mocno powiązane, to nawet medycyna konwencjonalna to potwierdza w kontekście osi jelito-mózg. Energetycznie to jest obszar Manipury, więc te dwie rzeczy mogą działać razem.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: