A ja chcę zapytać coś może nie na temat ale jednak - jeśli ta destrukcyjność Manipury może być wynikiem tłumienia, to czy geopatia też może nasilać tłumienie? Bo siedzę przy tym węźle siatki wieczorami i zastanawiam się czy to nie jest tak że tam po prostu jestem bardziej napięta i przez to mniej się odzywam nawet w rozmowach domowych.
A ja mam konkretne pytanie bo się gubię w tej dyskusji o geopatii - jak właściwie w praktyce sprawdzić czy węzeł siatki jest przy moim miejscu pracy? Słyszałem o wahadełku ale nigdy tego nie robiłem. To jest coś na co mogę trafić samemu czy to wymaga doświadczenia?
Wracając do tematu Manipury - przepraszam że skaczę ale chcę zapytać zanim zapomnę. Leokadia mówiła wcześniej o medytacji otwierającej dla blokady. Czy przy tej tłumionej agresji którą mam, jest coś konkretnego czego powinienem unikać na początku? Wolę nie wchodzić w to bez ostrzeżenia.
Właśnie, i to jest ciekawe że nadczynność Manipury i jej blokada mogą wyglądać podobnie z zewnątrz. Ta sama złość, ta sama frustracja. Ale źródło inne. Dlatego sama diagnoza objawów bez poczucia co się dzieje w środku jest niepełna.
A wracając do tego co pytałam o geopatię - Leokadia, rozumiem że nie ma pewności, ale chciałam zapytać czy któraś z was miała sytuację że zmieniła miejsce siedzenia albo spania i poczuła różnicę akurat w tym obszarze brzucha i Manipury? Bo to by mi coś powiedziało bardziej niż teoria.
Czyli jednak bardzo trudno to zbadać rzetelnie, tak? Zawsze jest za dużo zmiennych. Jolusia, mówiłaś o różdżkarzu - czy taki ktoś może dosłownie przyjść do biura? Bo to trochę dziwna prośba do szefa.
Przepraszam że wchodzę bo trochę się zgubiłam - co to właściwie jest ten węzeł siatki? Słyszę to w wątku i nie rozumiem o czym mówicie. To jest coś co ma wpływ na te czakry?
A to mnie trochę niepokoi bo Dominik próbuje pracować z Manipurą, i może ma to powiązane z geopatią miejsca gdzie przebywa, i wtedy praca z czakrą bez zajęcia się miejscem może być mało skuteczna? Dominik, dużo czasu spędzasz w jednym miejscu np. przy biurku?
Mogę zapytać głupie pytanie? Czy jeśli ktoś cały czas pracuje w domu i tam też odpoczywa, to nie jest tak ze te linie czy co by to nie było cały czas na niego działają i nie ma jak sie od nich oderwać? Bo jak mam problem z tym samym miejscem do spania i do pracy to chyba gorzej.
Właśnie, i to jest punkt gdzie geopatia i praca z Manipurą się spotykają. Jeśli wrócimy do tematu tej destrukcyjnej energii, o którą Leokadia pytała na początku, to jedno z narzędzi jest właśnie regularne przerywanie przebywania w miejscu które cię ładuje stresem, nieważne czy to geopatia czy zwykłe skojarzenie z pracą. Samo wychodzenie i ruch mogą rozładować to co się kumuluje w splocie słonecznym. Tylko czy to wystarcza przy silnej blokadzie, to już inna kwestia.
Okej ale poczekajcie - mówimy o spacerach jako o metodzie pracy z czakrą splotu słonecznego? Serio? Bo Leokadia na początku pytała o agresję i destrukcyjną energię, a teraz rozmawiamy o wyjściach na dwór. Czy ktoś mi powie jak spacer ma mi pomóc kiedy wybucha złość?
Raczej napadową. Wszystko w porządku a potem coś mnie wkurzy i tracę panowanie. Potem mi głupio. Czy to brzmi bardziej jak blokada czy jak nadczynność?
A mogę się wtrącić z pytaniem? Dominik opisał że siedzi cały dzień przy biurku i ma napięcie w brzuchu, Stella mówi o napadowej agresji. Oba przypadki są zupełnie inne ale czy Manipura nie jest w każdym przypadku odblokowana inaczej? Bo mam wrażenie że jakby każdy tu miał inny problem i każdy dostaje jakby tę samą radę.
To co Dominik opisuje bardzo mi bliskie. Mam podobnie, takie ciche nieustające napięcie w żołądku i drażliwość. I właśnie dlatego pytałam o geopatię, bo zastanawia mnie czy to środowisko a nie ja sama jest tu przyczyną. Ale wracam do pytania które zadałam wcześniej i nie dostałam pełnej odpowiedzi - czy ktoś naprawdę zaobserwował zmianę właśnie w Manipurze po zmianie miejsca w domu?
No właśnie, i tu jest problem. Jak ktoś opisuje że mu przeszło po przeprowadzce, to naprawdę nie wiadomo czy to geopatia, czy zmiana środowiska, czy może po prostu stres związany ze starym miejscem, nowa praca, cokolwiek. Nie da się tego rozdzielić. Jolusia, czy jest jakiś sposób żeby to zdiagnozować bardziej precyzyjnie niż obserwacja samopoczucia?
Przepraszam, ja nadal trochę nie rozumiem. Jeśli geopatia działa na wszystkie czakry, to dlaczego akurat Manipura jest w tym wątku? Czy ta czakra jest jakoś szczególnie na to wrażliwa? Bo chyba rozumiem podstawy, ale to mi umknęło.
A ja mam pytanie trochę z boku, bo zastanawia mnie to co Leokadia pisała wcześniej o energi ktora staje się destrukcyjna. Czy to oznacza że Manipura może kierowac agresję na siebie? Bo mam wrażenie że ja nie wybuhuję na zewnątrz ale czuję jakiś wewnętrzny opór i pretensje do siebie. Czy to jest jeszcze Manipura czy juz inne czakry?
Hmm, to takie uczucie jak gdyby coś we mnie chciało powiedzieć NIE ale nie mogło. Dosłownie w okolicach żołądka, takie ściskanie. Szczegolnie kiedy muszę coś zrobić czego nie chcę albo ktoś mnie o coś prosi i ja sie zgadzam a potem czuję że nie powinnam. Czy to znaczy że Manipura jest zablokowana czy nadaktywna? Bo ja naprawdę nie wiem jak to odróżnić.
Słuchajcie, to co piszecie teraz dużo mi wyjaśnia. Bo ja też mam to napięcie i drażliwość, ale rzadko wybucham. Raczej gryzmolę w sobie. Czyli może moja Manipura to jednak bardziej ten model Lunelli niż Stelli? Jolusia, jak to sprawdzić bez bioenergoterapeuta? Bo do nikogo akurat nie mam teraz dostępu.
Hej, wracam do swojego pytania o geopatię bo nadal nie dostałam odpowiedzi na to co chciałam wiedzieć. Jak mam odróżnić czy moje napięcie pochodzi ze mnie samej czy z miejsca w którym przebywam? Zorka mówiła że geopatia uderza w słabsze czakry, ale jak to praktycznie zbadać?
Ale wróćmy na chwilę do tematu bo trochę odpłynęliśmy. Leokadia pisała na początku o energii destrukcyjnej i o tym kiedy Manipura staje się problemem. Mam wrażenie że z tej rozmowy wyłaniają się trzy różne typy: Stella z wybuchami, Dominik i Lunella z zatrzymaną energią, i Slonecznica z pytaniem o środowisko. Czy te trzy przypadki wymagają zupełnie innego podejścia?
Dziękuję za to wytłumaczenie, naprawdę bardzo pomogło mi to poukładać! Mam pytanie o to fizyczne aktywowanie przy zatrzymaniu - czy chodzi o konkretne ćwiczenia jogi albo pranajamę? Bo czytałam że oddech ognia Kapalabhati jest dobry na Manipurę ale nie wiem czy to nie za mocne przy blokadzie.
A co z mantrą RAM? Słyszałam że to mantra Manipury. Czy samo powtarzanie jej ma sens przy tej blokadzie o której mówię? Czy ona działa bardziej na aktywacje czy na uspokojenie nadaktywnej czakry? Przepraszam za naiwne pytanie ale trochę się boję że zrobię coś nie tak.
Hej, a mam pytanie bo nie słyszałam wcześniej żeby ktoś to powiedział wprost - czy agresja w kontekście Manipury to zawsze problem? Znaczy, czy może być sytuacja kiedy to co wygląda jak destrukcyjne jest w rzeczywistości zdrowym wyładowaniem? Bo mam wrażenie że trochę się tu zakłada że każda agresja to coś złego.
Dokładnie to. I myślę że tu jest klucz do całego wątku - destrukcyjna energia to nie jest kwestia intensywności, tylko kierunku i kontroli. Można mieć mocną Manipurę i być świetnym liderem albo sportowcem. Można mieć tę samą ilość energii i niszczyć relacje. To nie jest o sile, to jest o tym czy masz ster w ręku.
