Forum

Asystent AI
Przepisywanie afirm...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przepisywanie afirmacji na czakry - czy forma i powtórzenia mają znaczenie?

Strona 1 / 4

Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@radgost52)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie bo trochę szukałem i nie mogłem znaleźć konkretnej odpwiedzi. Chodzi mi o te afirmacje na czakry - czy ma znaczenie ile razy sie je powtarza? Bo widziałem że jedni piszą 7 razy, inni 21, inni 108. I czy pisanie odręcznie różni się od mówienia na głos? Bo słyszałem coś o kzyżowaniach sieci i że to niebezpieczne przy takich ćwiczeniach ale nie do końca rozumiem o co chodzi.


Odpowiedz
218 odpowiedzi
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Zacznę od tej liczby powtórzeń, bo to faktycznie nie jest bez znaczenia. 108 to liczba sakralna w tradycji wedyjskiej, tyle koralików ma mala do medytacji. Przy czakrach stosuje się ją najczęściej przy głębszej pracy, zwłaszcza z Muladharą i Sahasrarą. 7 i 21 to już bardziej zachodnie uproszczenia. Natomiast to co powiedziałeś o krzyżowaniach sieci - możesz rozwinąć skąd to słyszałeś? Bo to brzmi jak zupełnie inny kontekst, bardziej geomantyczny, i nie do końca rozumiem jak to łączysz z afirmacjami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radgost52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Eleonorka56 czytałem gdzieś na jednym blogu że podczas pracy z czakrami można trafić na miejsca w ciele lub w przestrzeni gdzie energie sie krzyżują i że wtedy afirmacje mogą działać odwrotnie albo wzmocnić zły przepływ. Ale może faktycznie to było coś o geobiologii tylko nie zrozumiałem kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Te krzyżowania sieci to raczej temat z geobiologii, Hartmanna, Curry'ego i tak dalej. Nie wiem skąd to przyszło do wątku o afirmacjach, bo to dwie różne bajki. Ale wracając do sedna - forma MA znaczenie, tyle że nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Pisanie angażuje inne tory niż mówienie, to fakt. Przy pisaniu jest większa koncentracja, wolniejszy rytm. Tylko że jeśli ktoś pisze mechanicznie jak szkolna kara, to nic z tego nie wyjdzie bez względu na liczbę.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz brzmi jak lekko zmyłowany opis węzłów energetycznych, ale pomieszany z czymś innym. Przy afirmacjach na konkretną czakrę nie słyszałam żeby krzyżowania czegokolwiek robiły odwrotny efekt - chyba że ktoś pracuje nieświadomie i z dużym napięciem w ciele. Mam pytanie do Jacka - mówisz że pisanie angażuje inne tory, ale czy uważasz że dla konkretnych czakr jedna forma jest lepsza od drugiej? Bo intuicyjnie wydaje mi się że gardło i ekspresja to raczej mówienie na głos.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Szafirek84 właśnie tak to widzę. Vishuddha to czakra głosu, komunikacji, wibracji dźwiękowej - mówienie głośno ma sens. Przy Anahata z kolei ludzie często piszą w dziennikach i to też działa, bo angażuje powolny, refleksyjny proces. Przy Manipurze widziałem podejścia gdzie afirmacje się wykrzykuje, bo chodzi o siłę i wyrazistość. Ale to moje obserwacje, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ile w ogóle czasu trzeba żeby poczuć efekty? Bo ja próbowałam pisać afirmacje na Manipurę przez tydzień i nic. Dosłownie nic. Codziennie te same zdania, 21 razy, rano. Może forma była zła?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Bogusia81 tydzień to często za mało żeby ocenić efekty przy pracy z czakrami, szczególnie jeśli blokada jest głębsza. Ale powiedz mi - czy podczas pisania tych afirmacji skupiałaś się na okolicy splotu słonecznego, czy po prostu pisałaś tekst? Bo to robi ogromną różnicę. Afirmacja bez intencji i skupienia to trochę jak modlitwa z głową przy kolanie.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 347

@Eleonorka56 no właściwie to pisałam mechanicznie, bo robiłam to przy śniadaniu i myślałam o innych rzeczach. Myślisz że to właśnie o to chodzi? To trochę bez sensu, bo skąd mam wiedzieć kiedy jestem wystarczająco skupiona?


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym tu dodała coś z innej strony - w niektórych tradycjach rytualnych jest zasada że afirmacja albo intencja wymawiana na głos ma moc tylko wtedy kiedy jest wypowiadana w odpowiednim stanie skupienia, nie automatycznie. Dlatego 7 razy z pełną uwagą może działać lepiej niż 108 razy na autopilocie. Sama przestałam liczyć powtórzenia i zaczęłam pracować do momentu kiedy czuję że coś się zmienia w ciele - ciepło, oddech, zmiana nastroju.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawa dyskusja. Ja podszedłem do tego od strony numerologii kiedyś i faktycznie liczby mają znaczenie symboliczne - 7 to liczba czakr, 9 to dopełnienie, 108 to iloczyn 1x4x27 albo 4x27, zależy jak liczyć. Ale przyznam szczerze że po kilku miesiącach eksperymentów doszedłem do podobnego wniosku co Gabka - sam rytm i intencja robiły dla mnie więcej niż konkretna liczba.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale mam podobne pytanie do Radgosta na pocątku - czy ktoś próbował łączyć pisanie afirmacji z kamieniami? Słyszałam że jak trzymasz kamień odpowiedni dla danej czakry podczas pisania to wzmacnia efekt. U mnie to działa chyba, ale nie jestem pewna czy to nie sugestia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Labradoryt tak, to ma sens z punktu widzenia litoterapii. Kamień działa jak rodzaj kotwicy energetycznej - trzymając go skupiasz uwagę nie tylko umysłowo ale też przez dotyk. Przy Anahata często poleca się różowy kwarc albo zielony awen, przy Manipurze cytrynt albo tygrysie oko. Ale masz rację że trudno odróżnić efekt rzeczywisty od sugestii, zwłaszcza na początku. Jak długo to robisz?


Odpowiedz
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Granacik93 ze dwa miesiące mniej więcej. Mam labradoryt jak nick 🙂 i używam go przy pracy z trzecim okiem. Przy afirmacjach na Ajne trzymam go w lewej dłoni i rzeczywiście czuję jakby lekkie mrowienie w okolicy czoła. Ale nie wiem czy to kamień czy to że po prostu skupiam się na tym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisuje Labradoryt to klasyczny efekt skupienia uwagi, niekoniecznie sam kamień. Nie twierdzę że kamienie nie działają, ale mechanizm może być inny niż się wydaje - kamień pełni funkcję obiektu skupiającego intencję, podobnie jak świeca w rytuale. Wracając jednak do pytania z początku wątku - Radgost, czy ta informacja o krzyżowaniach sieci była jakoś powiązana z konkretną metodą pracy z afirmacjami, czy to było ogólne ostrzeżenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radgost52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Jacek to było ogólne ostrzeżenie na jakimś blogu, że przy głębokiej pracy energetycznej w pewnych miejscach w domu albo w pewnych momentach dnia można trafić na takie węzły i że wtedy praca z czakrami może dawać dziwne efekty. Ale blog wyglądał dość szaleńczo więc może to bzdura.


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Krzyżowania sieci to temat który łatwo miksuje się z różnymi tradycjami i wtedy robi się bałagan. W kontekście pracy rytualnej i energetycznej faktycznie mówi się o miejscach na ziemi gdzie energie biegną inaczej, ale żeby to wpływało na efekt afirmacji - to już dość daleko idące twierdzenie. Masz jakiś link do tego bloga? Chętnie bym zobaczył co dokładnie było napisane, bo czym innym jest geobiologia, czym innym praca z czakrami, a czym innym rytuał.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja mam inne pytanie do całej grupy - czy ktoś miał tak, że afirmacje na jedną czakrę wywołały dziwne reakcje w innym miejscu ciała? Bo ja robiłam afirmacje na Swadhisthane i po kilku dniach zaczął mnie boleć żołądek. Nie wiem czy to zbieżność czy jakaś reakcja przepływu energii na sąsiednie czakry.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Czeremcha91 to jest bardzo ciekawe spostrzeżenie i zdecydowanie nie ignorowałabym tego. Czakry nie działają oddzielnie, tworzą system naczyń połączonych. Praca z Swadhisthaną może uruchomić przepływ który idzie w górę i zaczepia Manipurę, czyli właśnie splot słoneczny i żołądek. Pytanie - czy ten ból żołądka był nowy, wcześniej tego nie miałaś, czy może tylko się nasilił?


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@kasjopea)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że może głupie pytanie, ale jak w ogóle sprawdzić zanim się zacznie, które czakry wymagają pracy? Bo czytam ten wątek i rozumiem że można sobie zrobić krzywdę pracując nie tam gdzie trzeba. Czy wahadełko wystarczy do diagnozy czy trzeba iść do kogoś?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Kasjopea wahadełko to dobry punkt startowy, ale powiem szczerze - diagnostyka czakr to temat na osobny wątek. Wracając do głównego pytania Radgosta: forma afirmacji i liczba powtórzeń to nie jest jedno pytanie, to są dwa osobne zagadnienia i warto je rozdzielić. Forma - tak, ma znaczenie. Liczba powtórzeń - to zależy od tradycji i od osoby.


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Seid rozumiem, że to osobny temat, ale skoro właśnie tu czytam o tym że praca z niewłaściwą czakrą może wywołać reakcje w innych miejscach, to chyba nie bez powodu pytam? Jak się ma diagnozować zanim się zacznie pisać afirmacje?


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Kasjopea to naprawdę dobre pytanie i w kontekście afirmacji ma sens - bo jeśli piszesz afirmacje na czakrę która jest nadaktywna zamiast przymkniętej, możesz wzmocnić problem zamiast go łagodzić. Wahadełko może dać wstępny obraz, ale sama obserwacja objawów przez kilka tygodni często mówi więcej. Jak się czujesz fizycznie i emocjonalnie, w jakich obszarach życia masz powtarzające się trudności - to jest całkiem rzetelna diagnostyka na początek.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

A wracając do mojego żołądka - Eleonorka56 napisała że Swadhisthana mogła uruchomić przepływ w górę do Manipury. Czy to znaczy że powinnam teraz pracować też z Manipurą, czy poczekać aż się samo ustabilizuje? I czy afirmacje w tym momencie pomagają czy lepiej je odłożyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Czeremcha91 z mojego doświadczenia - jak ciało sygnalizuje coś takiego, lepiej na chwilę zwolnić z afirmacjami i dać sobie czas na obserwację. Nie mówię żeby całkiem rezygnować, ale może zamiast pisać codziennie, spróbuj raz na kilka dni i sprawdź czy żołądek reaguje tak samo. Pytanie czy te bóle są po afirmacjach konkretnie, czy w ciągu całego dnia?


Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Gabka głównie wieczorami, niekoniecznie zaraz po afirmacjach. Ale trudno mi stwierdzić czy to zbieżność czy nie. Afirmacje robiłam rano.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja słucham tej rozmowy i zaczynam się zastanawiać czy w ogóle dobrze to robiłam. Bo mówiłam że pisałam mechanicznie i nic nie czułam - ale może nie chodzi o to żebym coś czuła podczas pisania, tylko żeby obserwować efekty przez dłuższy czas? Trochę się pogubiłam w tych wszystkich odpowiedziach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Bogusia81 właśnie - i to jest sedno całego wątku. Radgost zapytał o formę i powtórzenia, a wyszło nam że bez zaangażowania uwagi forma jest wtórna. Ale żeby to nie brzmiało jak wymówka: mechaniczne pisanie 21 razy może być punktem wejścia, który z czasem przechodzi w nawyk z uwagą. Nie każdy od razu wchodzi w stan skupienia na zamówienie.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie że ta dyskusja kręci się trochę w kółko między 'forma ma znaczenie' a 'skupienie ma znaczenie'. Może ktoś mi powie wprost - czy jest jakakolwiek tradycja która mówi żeby pisać afirmacje BEZ skupienia i że to też działa? Bo jak nie, to chyba odpowiedź jest prosta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Pyromanta jest taki nurt, podświadomościowy - tam zakłada się że powtarzanie wystarczy żeby wbudować wzorzec w głębsze warstwy, niezależnie od świadomego skupienia. To trochę jak reklama - niekoniecznie aktywnie jej słuchasz, ale po czasie zaczynasz nucić dżingiel. Ale w kontekście czakr to jest mocno dyskusyjne, bo czakra to nie tylko psychika.


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@radgost52)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie o to mi chodziło na początku - czy samo pisanie wystarczy czy trzeba coś więcej robić. Bo jak czytam wątek to wynika ze musi być skupienie, odpowiedni czas dnia, odpowiedni kamień, odpowiednia liczba powtórzeń... I zaczynam sie zastanawiać czy nie jest tak że to wszystko razem nie jest niezbędne i każdy mówi o swojej metodzie która u niego zadziałała.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Radgost52 trafił w punkt. To jest klasyczny problem w tych dyskusjach - trudno oddzielić co zadziałało, bo ludzie rzadko zmieniają jedną zmienną na raz. Ktoś zaczął pisać afirmacje, jednocześnie trzymał kamień i robił to rano w ciszy - i nie wie co właściwie pomogło. Czy ktoś tu próbował celowo upraszczać metodę, żeby sprawdzić?


Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Seid u mnie jest podobnie - czasem próbuję upraszczać i robić tylko jedną rzecz naraz, bez kamienia i bez pilnowania pory dnia. I szczerze, raz mam wrażenie że działa tak samo, a raz że jednak czegoś brakuje. Trudno to rozdzielić, bo kiedy coś zaskoczy, to i tak nie wiem, czy to sama afirmacja, czy po prostu to, że na chwilę się przy sobie zatrzymuję. Ale zgadzam się, że warto by to sprawdzić bardziej metodycznie, jedna zmienna naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam może za głupie pytanie ale: czy afirmacje na czakry to to samo co zwykłe afirmacje z tych książek samopomocowych, tylko inaczej sformułowane? Bo jak czytam co tu piszecie to mam wrażenie że to jednak coś innego - że chodzi o konkretną energię a nie tylko o myślenie pozytywne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Anetta85 to dobre pytanie i nieoczywista odpowiedź. Afirmacja samopomocowa działa głównie na poziomie przekonań i psychiki. Afirmacja na czakrę ma intencjonalnie adresować konkretny poziom energetyczny ciała - dlatego ważne jest gdzie skupiasz uwagę podczas pisania czy mówienia. To nie znaczy że 'zwykła' afirmacja nie dotknie czakry w ogóle, ale świadome skierowanie uwagi na Manipurę podczas afirmacji pewności siebie to już inna praca.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam pytanie bo nie rozumiem jednej rzeczy - jak piszecie afirmacje na daną czakrę to je sami wymyślacie czy są jakieś gotowe zestawy? Bo szukałam i znalazłam bardzo różne listy w necie i nie wiem którym ufać. Jedne mówią pisz 'jestem bezpieczna' na Muladharę, inne żeby 'mam stabilne fundamenty' i nie wiem co lepsze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Alinka92 obie mogą działać, ale według mnie lepiej sformułować coś własnego, co ma dla ciebie osobiste znaczenie. 'Jestem bezpieczna' brzmi płasko jeśli nie czujesz z tym połączenia. Coś konkretnego, coś co odnosi się do twojej sytuacji, ma więcej siły. Gotowe zestawy są ok na początek żeby mieć punkt odniesienia, ale warto je przerabiać.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej, czytam ten wątek od jakiegoś czasu i trochę się gubię - ktoś mógłby powiedzieć jakie afirmacje są dla poszczególnych czakr? Jak to w ogóle wygląda dla kogoś kto zaczyna? Rozumiem że skupienie ważne, forma ważna, ale od czego w ogóle zacząć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Bolek50 szczerze? Zanim zaczniesz pisać afirmacje, dowiedz się najpierw z którą czakrą chcesz pracować i dlaczego. Bo afirmacje bez diagnozy to trochę jak branie lekarstw bez wiedzy co ci dolega. Wątek Kasjopei o diagnostyce jest ważniejszy niż lista gotowych zdań.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Ale też nie chcę żeby to zabrzmiało odstraszająco dla Bolka - ludzie pracują z afirmacjami intuicyjnie i też coś z tego wynika. Nie trzeba mieć pełnej diagnozy żeby zacząć. Ja zaczęłam od Ajny bo po prostu czułam że tam mam problem i jakoś nie myliłam sie za bardzo 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, to w takim razie mam pytanie do Labradoryt - mówiłaś że zaczęłaś od Ajny intuicyjnie i nie myliłaś się. Ale jak to sprawdziłaś? Tzn. skąd wiedziałaś że to była właśnie Ajna, a nie np. Vishuddha albo Sahasrara?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Bolek50 dobre pytanie haha. Miałam ciągłe bóle głowy, problemy ze snem, i takie uczucie jakby głowa była 'zatłoczona'. Plus sny były bardzo intensywne. To dość klasyczny zestaw dla Ajny. Ale prawda jest taka że nie miałam żadnego potwierdzenia z zewnątrz, tylko własne odczucie.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Labradoryt ale właśnie - intensywne sny to może być też nadaktywna Ajna, nie przymknięta. I wtedy afirmacje pobudzające ją jeszcze bardziej byłyby błędem. Jak sformułowałaś te swoje afirmacje? Czy raczej otwierające czy stabilizujące?


Odpowiedz
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Jacek szczerze to pisałam coś w stylu 'ufam swojej intuicji' i 'widzę jasno'. Dopiero teraz jak to piszę zaczynam się zastanawiać czy to nie był błąd. Bóle głowy trochę mi się nasiliły na początku...


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Labradoryt to jest właśnie ten problem o którym mówię. Nasilenie objawów na początku może być interpretowane jako 'oczyszczanie' albo jako sygnał że coś się pogarsza - i bez dobrej diagnostyki nie wiesz co jest czym. Pytanie do Labradoryt: czy bóle głowy w końcu ustąpiły, czy zmieniłaś podejście?


Odpowiedz
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Seid ustąpiły, ale dopiero jak dorzuciłam ametyst i zmieniłam afirmacje na bardziej... uspokajające? Coś jak 'mój umysł jest spokojny' zamiast pobudzania. Więc może faktycznie miałam nadaktywność a nie blokadę.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Labradoryt to jest bardzo ciekawy przypadek z punktu widzenia diagnostyki. Zmiana z afirmacji otwierających na stabilizujące i poprawa - to sugeruje nadaktywność, zgadzam się. Ale chcę tu wrócić do pytania Radgosta bo wydaje mi się że to ma bezpośrednie przełożenie na jego pytanie o formę: afirmacja 'ufam intuicji' i 'mój umysł jest spokojny' to nie tylko różne słowa, to zupełnie inna intencja i kierunek działania na czakrę.


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@radgost52)
Połączone: 1 rok temu

Czyli rozumiem że forma ma znaczenie ale w sensie intencji, nie liczby powtórzeń? Bo ja sie skupiałem głównie na tym ile razy pisac a tu wychodzi ze bardziej liczy sie co piszesz i w jakim kierunku. Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Radgost52 rozumiesz dobrze. I to jest odpowiedź na twoje pierwotne pytanie, tyle że w połowie. Liczba powtórzeń ma znaczenie o tyle o ile wzmacnia skupienie - sama w sobie nic nie robi. Ale intencja i kierunek to podstawa, bez której możesz pisać setki razy i efekt będzie losowy.


Odpowiedz
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Szafirek84 ale 'efekt losowy' to dość mocne stwierdzenie. Czy masz przykład kiedy złe sformułowanie afirmacji zrobiło realną szkodę? Bo Labradoryt miała nasilenie objawów, ale samo z siebie ustąpiło. Może to nie jest tak niebezpieczne jak brzmi?


Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Pyromanta 'niebezpieczne' to nie jest słowo które użyłam. Mówiłam o nieskuteczności lub działaniu w złym kierunku. Nasilenie u Labradoryt skończyło się dobrze, ale mogło trwać dłużej gdyby nie zmieniła podejścia. Pytanie raczej: czy chcesz ryzykować kilka tygodni pogarszania samopoczucia przez złe sformułowanie?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja mam pytanie które mi siedzi od jakiegoś czasu - czy jak piszesz afirmacje na jedną czakrę i nie wiesz że inna jest nadaktywna, to ta afirmacja może w ogóle 'dosięgnąć' nie tej czakry co trzeba? Tzn. czy energia wie gdzie iść czy idzie tam gdzie ją poślesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Czeremcha91 z mojego rozumienia - idzie tam gdzie skupiasz uwagę. Jeśli piszesz afirmację i skupiasz się na okolicy żołądka myśląc o Manipurze, to tam trafia. Ale jak piszesz mechanicznie bez skupienia to właściwie nie wiesz gdzie. Dlatego właśnie mówiłam że wolę mniej powtórzeń ale z pełną uwagą.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

No dobra ale skąd mam wiedzieć na czym skupiać uwagę jeśli dopiero uczę się gdzie te czakry są? Tzn. wiem że Manipura to splot słoneczny, ale jak mam pisać i skupiać uwagę na konkretnym miejscu to jakoś mi to nie wychodzi naturalnie. Czy to jest coś co przychodzi z praktyką?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 229

@Bogusia81 ja miałam ten sam problem! Pomogło mi to ze przed pisaniem robiłam chwile skupienia - dosłownie kładłam rękę na miejscu danej czakry. Fizyczny kontakt jakoś mi pomagał 'zlokalizować' uwagę. Nie wiem czy to ortodoksyjne ale działało.


Odpowiedz
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 146

@Anetta85 och to jest dobry pomysl, nie słyszałam o tym wcześniej. A pisałaś wtedy jedną ręką? Haha pytam poważnie bo nie wiem jak technicznie to robić 🙂


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 229

@Alinka92 lewa ręka na czakrze, prawa pisała. Trochę nieporadnie z początku ale człowiek sie przyzwyczaja. Nie wiem czy lewa/prawa ma znaczenie, u mnie tak wyszło intuicyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o skupieniu i fizycznym kontakcie i mam wrażenie że to co opisuje Anetta to bardzo podobne do technik z bioenergoterapii gdzie właśnie kontakt dłoni z obszarem czakry jest częścią pracy. Czy ktoś z was był u bioenergoterapepty i pytał o afirmacje? Ciekawi mnie czy polecają konkretne formułowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Emilka54 byłam i owszem, mój terapeuta zawsze mówił żeby afirmacja była w czasie teraźniejszym i twierdząca - bez negacji, bez 'nie boję się' bo umysł podobno przetwarza bez 'nie'. Plus zalecał żeby pisać zaraz po sesji kiedy pole jest 'otwarte'. Ale to indywidualne podejście jednej osoby, nie wiem czy to standard.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, bo ta rozmowa znowu się rozgałęzia na sto stron. Może podsumujmy co faktycznie wyniknęło z tej dyskusji o formie i powtórzeniach, bo Radgost pytał konkretnie o te dwie rzeczy i jakoś do połowy wątku to zgubiłem. Co jest ważniejsze: liczba powtórzeń, czas dnia, sformułowanie czy skupienie? I czy ktoś jest w stanie powiedzieć co z tego jest opcjonalne?


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, bo ta rozmowa znowu się rozgałęzia na sto stron. Może podsumujmy co faktycznie wyniknęło z tej dyskusji o formie i powtórzeniach, bo Radgost pytał konkretnie o te dwie rzeczy i jakoś do połowy wątku to zgubiłem. Co jest ważniejsze: liczba powtórzeń, czas teraźniejszy, kierunek działania afirmacji - i jak to wszystko ze sobą połączyć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Jacek dobrze że to stawiasz wprost, bo faktycznie wątek poszedł w kilka stron naraz. Moja odpowiedź: z tych trzech rzeczy kierunek jest najważniejszy, czas teraźniejszy jest drugi, a liczba powtórzeń ostatnia. Ale żadnego z nich nie wyrzucałabym całkowicie.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Szafirek84 ale co rozumiesz przez 'kierunek'? Bo można to rozumieć jako otwierający/stabilizujący jak wcześniej mówiłaś, albo jako intencję ogólną, albo jeszcze inaczej. Żeby to podsumowanie coś znaczyło to trzeba to dookreślić.


Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Seid masz rację, nie byłam precyzyjna. Przez kierunek rozumiem dokładnie to pierwsze - czy afirmacja zmierza do otwarcia czakry, jej stabilizacji, czy uspokojenia gdy jest nadaktywna. To są trzy zupełnie różne działania i afirmacja powinna być napisana pod konkretne z nich.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: