Forum

Asystent AI
Czakra serca zablok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra serca zablokowana - ciągnący ból w piersi, kiedy szukać lekarza?

Strona 3 / 4

Wpisy: 180
Rozpoczynający temat
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Tak, mam od dawna z tym problem. Szczególnie kiedy chodzi o bliskich, to jakby coś stawia mi opór. To co piszesz o tym 'energii nie ma gdzie wyjść' brzmi znajomo, bo mam takie poczucie że coś siedzi w środku i nie może się wydostać. Ale nie myślałam wcześniej że to może być połączone z gardłem.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy że jeśli mam problemy z komunikacją to mogę mieć blokadę w gardle, nawet jeśli nie odczuwam nic fizycznego w tym miejscu? Bo ja na przykład całe życie mam trudność z powiedzeniem wprost co czuję i nigdy mi to nie kojarzyło się z żadną czakrą.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Egzorcystkaa właśnie tak to działa. Objawy fizyczne mogą, ale nie muszą być obecne. Blokada gardła bardzo często objawia się wyłącznie na poziomie behawioralnym i emocjonalnym, połykaniem słów, unikaniem konfrontacji, poczuciem że nie masz prawa głosu. Fizyczne objawy jak problemy z tarczycą albo częste anginy pojawiają się przy bardziej chronicznym zastoju. Ale nie robiłabym teraz z tego diagnozy dla siebie bez głębszego sprawdzenia.


Odpowiedz
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Jolusia96 rozumiem. A jak by się to sprawdziło? Wahadełkiem nad szyją czy raczej to jest coś dla terapeuty?


Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 274

@Egzorcystkaa wahadełko nad Vishuddhą można próbować, czakra jest mniej więcej w okolicach podstawy gardła. Ale przy tej metodzie właśnie ćwiczenie czułości na wahadło jest kluczowe, o czym zresztą Tamarka pytała na początku. Bez pewnej wprawy wyniki mogą być mylące. Co do terapeuty, przy wątpliwościach bym go nie wykluczała.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Modrzewka no właśnie, bo rozumiem, że się ćwiczy tę czułość, ale jak właściwie? Próbowałam kilka razy i nie wiem czy wahadło mi się rusza od energii czy od drżenia ręki. I bałam się że sama powoduje ruch myślami, bo jak myślę 'kręć się' to mi się kręci, ale nie wiem czy o to chodzi.


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Tamarka_79 ten lęk przed ideomotoryką jest bardzo powszechny i właśnie dlatego warto ćwiczyć na 'neutralnym' obiekcie najpierw. Na przykład trzymasz wahadło nad czymś czego energii nie znasz i nie oczekujesz konkretnego wyniku. Albo prosisz żeby pokazało ci 'tak' i 'nie' wielokrotnie i sprawdzasz czy jest spójne. To buduje zaufanie do sygnału, a nie do myśli. Ale szczerze, to jest kwestia tygodni ćwiczeń, nie jednej sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

U mnie to zajęło naprawdę długo zanim poczułam, że mogę wahadłu zaufać. I nawet teraz wolę je stosować jako potwierdzenie, nie jako jedyne sposób diagnostyczne. Przy czakrach korzystam z niego razem z obserwacją siebie i dopiero jak kilka rzeczy się zgadza to myślę, że mam w miarę realistyczny obraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genowefka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 46

@Wandka_61 a jak to działa z tym 'potwierdzeniem'? Znaczy, że najpierw sama intuicyjnie czujesz że coś jest nie tak, a potem wahadłem sprawdzasz czy się zgadza? Bo zastanawiam się czy to nie jest po prostu potwierdzanie tego co już myślisz.


Odpowiedz
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Genowefka i to jest bardzo dobre pytanie, bo rzeczywiście jest takie ryzyko. Właśnie dlatego staram się nie formułować w głowie odpowiedzi zanim zapytam. Pytam otwarcie, bez oczekiwania. Chociaż przyznam szczerze, że przy silnych emocjach na pewno mi to nie wychodzi w stu procentach. Nie twierdzę że jestem nieomylna.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To trochę jak placebo, nie? Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam. Bo jeśli wynik wahadła może być pod wpływem tego co myślimy, to jak w ogóle wiadomo, że on mierzy coś poza nami?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Kornelia to jest pytanie które nie ma prostej odpowiedzi i myślę, że każdy na tym forum miał z nim do czynienia choć raz. Moje zdanie jest takie, że wahadło może być zarówno sposóbm odczytu zewnętrznego jak i lustrem wewnętrznym, i w obu przypadkach daje informację. Pytanie co z nią robisz. Jeśli ktoś używa wahadła żeby potwierdzić to co chce usłyszeć i podejmuje na tej podstawie duże decyzje, to jest problem. Jeśli traktujesz to jako jeden sygnał wśród wielu, to zupełnie inna historia.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Eleonorka56 ale właśnie to mnie zastanawia. Mówisz, że wahadło może być lustrem wewnętrznym. To w takim razie jak je ćwiczyć, żeby było czymś więcej niż tylko odbiciem moich myśli? Bo jeśli zawsze pokazuje to co już czuję, to po co mi w ogóle?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Tamarka_79 i tutaj jest clou całej sprawy z wahadłem. Ćwiczenie czułości zaczyna się od uczenia ciała reagowania na minimalne drgania, nie od pytania o czakry. Dosłownie: trzymasz wahadło nad szklanką zimnej wody, potem nad ciepłą, i obserwujesz czy jest jakaś różnica w ruchu. Bez żadnej interpretacji. Tylko czy coś jest czy nie.


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Jolusia96 i to naprawdę działa? Bo to brzmi jakbyś mówiła, że wahadło reaguje na temperaturę, co jest... no, fizycznie możliwe przez konwekcję ciepła. To nie jest jeszcze żaden dowód na energie czakr.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Kornelia masz rację, że ciepło może wpływać mechanicznie. Właśnie dlatego to ćwiczenie jest dobre na start, bo nie wymaga wiary w nic, tylko uczy ręki wyczucia subtelnych ruchów. Potem stopniowo przechodzi się do materiałów, gdzie nie ma wyjaśnienia fizycznego. Ale to faktycznie długi proces.


Odpowiedz
Wpisy: 180
Rozpoczynający temat
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji o wahadełku i sama nie wiem czy bym miała cierpliwość do takich ćwiczeń. Chociaż z drugiej strony chętnie bym wiedziała co się dzieje z moją Anahatą, bo ciągnięcie w piersi wróciło ostatnio. I teraz mam pytanie do wszystkich, bo trochę to prześladuje mój wątek od początku. Kiedy naprawdę powinnam iść do lekarza, a kiedy to jest coś, nad czym można pracować energetycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wincentyna, to pytanie jest absolutnie kluczowe i cieszę się, że wróciłaś do niego wprost. Ból w klatce piersiowej, który wraca, to zawsze najpierw lekarz. Zanim cokolwiek innego. Praca energetyczna nie wyklucza diagnostyki medycznej, one mogą iść równolegle, ale żadna z nas nie jest w stanie przez forum powiedzieć ci, że to 'tylko' blokada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Jolusia96 w stu procentach się z tym zgadzam i myślę, że warto to powtarzać, bo czasem w takich rozmowach gubi się ta podstawa. Wincentyna, byłaś w ogóle u kardiologa albo robiłaś EKG? Bo przy takich nawracających objawach to powinno być pierwsze, naprawdę.


Odpowiedz
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Dominisia byłam u lekarza pierwszego kontaktu jakiś czas temu, powiedziała że serce słucha prawidłowo i zleciła morfologię. Wyniki były okej. Ale ból wraca i nie wiem, czy powinnam drążyć medycznie dalej czy to już jest ten moment kiedy można spojrzeć na to inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wincentyna, morfologia i osłuchanie to naprawdę wstępne badania. Jeśli ból wraca, to nawet przy dobrych wynikach podstawowych warto poprosić o echo serca albo holter. Mówię to bez żadnego strachu, tylko dlatego że sama przez długi czas zakładałam, że moje bóle w klatce to splot słoneczny, a okazało się że mam przepuklinę rozworu przełykowego i to dawało identyczne objawy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Eleonorka56 przepuklina rozworu? Serio? I to naprawdę imituje bóle serca? Nie wiedziałam, że coś takiego jest możliwe.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Tamarka_79 bardzo możliwe, to dość powszechne. Ból w środku klatki, czasem promieniujący, uczucie ucisku. Gastroenterolog mnie skierował na gastroskopię i sprawa się wyjaśniła. Nie mówię że u Wincentyny to to samo, ale właśnie dlatego nie można iść od razu w stronę energetyczną bez dokończenia diagnostyki.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest chyba najbardziej konkretna i ważna rzecz powiedziana w tym wątku. Serio. Że ból przy sercu może mieć przyczyny, których nie widać w podstawowych badaniach. Wincentyna, idź do lekarza jeszcze raz i opisz dokładnie jak wraca, jak długo trwa i gdzie dokładnie go czujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Kornelia dobrze, że to piszesz, bo rzeczywiście nie byłam bardzo dokładna przy tej pierwszej wizycie. Trochę się wstydziłam że coś mi się wydaje. To ciągnięcie jest raczej pośrodku, nie po lewej stronie, i trwa może kilkanaście minut, a potem przechodzi. Często jak jestem zestresowana lub po rozmowie z mamą.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

'po rozmowie z mamą' to jest dla mnie bardzo znaczące zdanie. Ale to nie znaczy, że nie trzeba wykluczyć przyczyn somatycznych. Naprawdę, idź jeszcze raz i powiedz dokładnie to co napisałaś tutaj. Czas trwania, lokalizacja, powiązanie ze stresem. To lekarzowi bardzo pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

A jak już skończymy z lekarzem i okaże się, że to nie jest nic medycznego, to wróćmy do tej czułości na wahadło, bo mnie to teraz bardziej interesuje. Modrzewka mówiła żeby ćwiczyć, Jolusia mówiła o wodzie. Ale jak długo takie ćwiczenia zajmują zanim wahadło zacznie dawać sensowne wyniki?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 274

@Egzorcystkaa to zależy od osoby. Naprawdę. Jedne mają wyczucie po kilku sesjach, inne po miesiącach. Ale ważniejsze pytanie jest inne. Zanim zaczniesz mierzyć czas, to: czy twoja ręka jest w ogóle spokojna? Dużo osób ma mikrodrgania których nie czuje, i to kompletnie zaburza wyniki. Próbowałaś trzymać wahadło przez pięć minut bez pytania o nic?


Odpowiedz
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Modrzewka nie, szczerze mówiąc od razu zaczynam pytać. To może być problem. A to ćwiczenie z trzymaniem bez pytania ma dać spokój ręki czy co innego?


Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 274

@Egzorcystkaa jedno i drugie. Ręka się uspokaja, ale też uczysz się jak wygląda twój 'brak odpowiedzi', czyli stan neutralny. Bez wiedzy jak wygląda zero, nie wiesz jak wygląda różnica. Najpierw zero.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja się nauczyłam właśnie od 'zera', jak to Modrzewka mówi. I przyznam, że to zajęło mi dużo czasu bo mam niespokojne ręce. Ale potem kiedy wahadło nagle zaczęło kręcić się bez że o nic nie prosiłam, to było zupełnie inne czucie niż te wcześniejsze przypadkowe ruchy. Tyle że tego nie da się wytłumaczyć, to trzeba po prostu poczuć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Wandka_61 ale wracając do Wincentyny i jej Anahaty. Zakładając że diagnostyka medyczna wyjdzie czysto, to myślisz, że praca wahadłem nad sercem ma sens jako punkt wyjścia? Czy lepiej zacząć od czegoś innego, np. od medytacji albo od kamieni?


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

No i właśnie to mnie interesuje, bo zawsze mam ten dylemat przy czakrze serca. Kamienie działają bardziej na poziomie emocjonalnym i dają takie miękkie wejście, ale wahadło przynajmniej daje jakiś feedback. Choć tutaj pojawia się pytanie, czy wahadło nad Anahatą u osoby, która dopiero się uczy, da w ogóle rzetelny odczyt? Modrzewka, jak myślisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 274

@Dominisia szczerze? Niekoniecznie. Wahadło odzwierciedla też stan osoby, która je trzyma. Jeśli ktoś jest emocjonalnie rozkręcony, zmęczony albo właśnie wrócił z trudnej rozmowy, odczyt może być przekłamany. Dla kogoś na początku drogi kamień jest bezpieczniejszym wejściem właśnie dlatego, że nie wymaga kalibracji ręki.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale Wincentyna, zanim cokolwiek z tych rzeczy, naprawdę powiedz nam czy zdecydujesz się wrócić do lekarza? Bo to co opisałaś, ten szczegół z lokalizacją pośrodku i powiązaniem ze stresem, to brzmi jak coś, co lekarz powinien usłyszeć właśnie w takiej formie jak to nam napisałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 180
Rozpoczynający temat
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Tak, zdecyduję się. Zapisałam się na wizytę, mam ją za kilka dni. Napiszę tutaj co powiedzą. A przy okazji chciałam zapytać o te kamienie, bo Dominisia wspomniała. Czy do czakry serca zawsze jest róż kwarcu czy są inne opcje? Bo widziałam gdzieś że i malachit i jadeit...


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Cieszę się że idzie do lekarza. Naprawdę. Co do kamieni to malachit jest silnym kamieniem do Anahaty, ale właśnie przez to, że mocno 'ciągnie' stare emocje, nie zawsze jest dobrym pierwszym wyborem. Niektóre osoby po pierwszym kontakcie z malachitem czują się gorzej zanim poczują się lepiej. Wincentyna, czy masz teraz w domu jakieś kamienie w ogóle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Eleonorka56 mam tylko ametyst, który kupiłam do medytacji ogólnie. Nic zielonego nie mam. A co to znaczy że malachit 'ciągnie' emocje? To znaczy że je ujawnia?


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

tak, mniej więcej. Taki kamień pracuje z tym co jest zagrzebane. Czasem to jest potrzebne, ale jeśli ktoś jest w środku jakiegoś trudnego okresu, to lepiej nie zaczynać od czegoś tak intensywnego. Spokojniej jest zacząć od różańca, zielonego awenturynu albo właśnie jadeitu o którym mówiłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale jak to 'ciągnie emocje'? Kamień to kamień, to minerał. Skąd ma wiedzieć co jest zagrzebane? Przepraszam, nie atakuję, naprawdę pytam bo nie rozumiem tego mechanizmu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 728

@Kornelia to dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi, bo różne tradycje tłumaczą to inaczej. Część mówi o wibracjach własnych minerałów, część o tym, że kamień jako obiekt skupiający uwagę po prostu kieruje intencję w konkretne miejsce. Czy to 'działa' przez pole energetyczne czy przez psychologię skupienia, efekt u wielu osób jest podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

To dla mnie trochę otwiera nową szufladę, bo zawsze myślałam, że kamienie to bardziej dekoracja niż praca. Kornelia, ja miałam podobne wątpliwości i szczerze powiem, że nie wiem czy 'działa' przez energię czy przez efekt placebo, ale u mnie awenturyn przy medytacji serca rzeczywiście coś robił z moim oddechem. Stawał się głębszy. Może to i placebo, ale czuję się po tym lepiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Tamarka_79 a wiesz co, to jest całkiem uczciwa odpowiedź. Jeśli oddech się pogłębia i czujesz się lepiej, to ma wartość niezależnie od mechanizmu. Tylko że to co mnie zastanawia w całej tej rozmowie to czy praca z kamieniami przy czakrze serca może mieć jakieś granice bezpieczeństwa? Czy jest coś czego nie robić?


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Granice bezpieczeństwa to dobry temat. Modrzewka, czy ty jako osoba z większym doświadczeniem miałaś sytuację gdzie praca z Anahatą komuś nie służyła? Nie mam na myśli czegoś dramatycznego, ale po prostu nie była dobrym momentem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 274

@Dominisia miałam. Osoba, która była w ostrym żalu po stracie, nie powinna według mnie otwierać Anahaty na siłę przez intensywne sesje. Serce ma swój czas. Zmuszanie czakry serca do 'otwierania się' kiedy psychika potrzebuje chronić się przed bólem to jak wyrywanie opatrunku przed zagojeniem rany.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

To bardzo trafne porównanie i chyba odpowiada też na pytanie Kornelii o granice. Kiedy mam trudny czas emocjonalnie, staram się pracować najpierw z korzeniem, żeby poczuć grunt, zanim ruszam w górę do serca. U mnie tak działa lepiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Wandka_61 ale jak to praktycznie wygląda? Że najpierw medytujesz nad Muladharą, a potem przechodzisz do Anahaty w tej samej sesji? Czy to dwa osobne spotkania?


Odpowiedz
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Egzorcystkaa raczej osobne. Jak jestem niestabilna emocjonalnie, to cała sesja idzie na korzeń. Dopiero jak czuję się bardziej zakorzeniona przez kilka dni, to wracam do serca. Nie spieszę się z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 180
Rozpoczynający temat
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co mówi Wandka bardzo do mnie trafia, bo ja chyba właśnie próbowałam iść od razu w serce bez tego gruntu. Ostatnio zaczęłam medytację na czakrę serca i czułam się po niej dziwnie, takie rozedrganie a nie spokój. Może to właśnie to?


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

To rozedrganie po medytacji serca to ciekawy sygnał, Wincentyna. Czy pamiętasz czy byłaś wtedy w jakimś stresie albo po trudnej rozmowie? Bo to może być właśnie ten moment o którym Modrzewka mówiła, że czakra sygnalizuje że to nie jest dobry czas na otwieranie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Jolusia96 byłam dzień po rozmowie z mamą, o której już wspominałam. Więc chyba tak, to miało sens. Ale co mam robić z tym rozedrganiem jak już się pojawi? Czy czekać aż minie samo?


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

uziemienie. Dosłownie. Bose stopy na podłodze, kilka oddechów w dół a nie w górę, wizualizacja korzeni zamiast światła. To standardowe wyjście z takiego stanu. Ale to już pytanie do Jolusi albo Modrzewki czy mają inne sposoby, bo ja mam swoje które działają na mnie i nie wiem czy to reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Dominisia wspomniała uziemienie i ma rację, to działa. Ale Wincentyna, chcę się upewnić że dobrze rozumiesz kolejność: najpierw oddech w dół, naprawdę wyobrażasz sobie że wdech idzie aż do stóp, potem dopiero ewentualnie cokolwiek z sercem. Nie na odwrót. Pytam bo widziałam podejście gdzie ktoś robi 'oddech do serca' żeby uspokoić to rozedrganie i to tylko nakręca.


Odpowiedz
Wpisy: 180
Rozpoczynający temat
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie tak robiłam, oddychałam 'do serca' żeby się uspokoić, bo gdzieś tak czytałam. To może stąd to rozedrganie było coraz większe zamiast maleć? Bo ja myślałam że coś robię źle z techniką, a może po prostu kierunek był zły.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

dokładnie to podejrzewam. Oddech do serca kiedy Anahata jest już podrażniona to jak polewanie wodą czegoś co i tak jest mokre. Modrzewka, powiedz mi czy ty w takim momencie zostałabyś przy samym oddechu do stóp czy jednak dodałabyś LAM jako mantrę stabilizującą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 274

@Jolusia96 zależy jak bardzo rozedrgana. Przy lekkim stanie sam oddech wystarczy. Przy silnym rozedrganiu, takim gdzie serce bije szybko i jest taki lekki chaos, to wtedy LAM ciche, wypowiadane w myślach, pomaga naprawdę szybko. Ale nie na głos, to ważne, bo głosowe może pobudzać a nie wyciszać.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie, to teraz mi się miesza. Rozedrganie po medytacji to zawsze zły znak czy nie zawsze? Bo kiedyś po medytacji serca czułam coś podobnego i uznałam że to 'przepływ'. Skąd wiem że to źle a nie dobrze?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Egzorcystkaa u mnie wyróżnikiem jest to co się dzieje po. Jak rozedrganie zamienia się w spokój po kilku minutach, to był przepływ. Jak rozedrganie trwa, narasta, albo pojawia się niepokój albo smutek bez powodu, to sygnał że coś poszło nie tak. Czy tak samo u ciebie to wyglądało?


Odpowiedz
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Wandka_61 hmm, chyba narastało, nie przechodziło. I potem miałam taki wieczór że płakałam bez konkretnego powodu. Myślałam że to 'oczyszczanie'. Może to jednak było to o czym mówi Modrzewka?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: