Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a zanik miesiączki z powodu stresu - gdzie szukać przyczyny

Strona 1 / 3

Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, zakładam ten temat bo chyba nie ma co do końca oczywistego i szukam jakiejś wskazówki. Mam od trzech miesięcy brak okresu, lekarka powiedziała że to stres (miałam bardzo ciężki czas w pracy, dosłownie nie spałam, płakałam codziennie). Badania tarczycy wyszły ok, prolaktyna lekko podwyższona ale w normie, ogólnie medycyna rozłożyła ręce i powiedziała 'proszę odpocząć'. No świetnie. Zaczęłam się interesować czakrami i wszędzie piszą że zanik miesiączki to sakralna - Swadhisthana. Ale im więcej czytam, tym bardziej mi się wydaje że to może być jeszcze czakra korzenia, bo ja mam strasznie dużo lęku, problemy z poczuciem bezpieczeństwa, finanse też wtedy siadły... więc może to Muladhara? Czy ktoś ma doświadczenie z rozróżnieniem co tu jest pierwotną przyczyną? Nie wiem od czego zacząć pracę.


Odpowiedz
86 odpowiedzi
Wpisy: 166
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo dobre pytanie i cieszę się że je zadałaś zanim zaczniesz metodą prób i błędów. Bo faktycznie większość poradników od razu skojarzy brak miesiączki z Swadhisthaną i na tym koniec, a to jest zbyt proste. Układ moczowo-płciowy i cykl to terytorium sakralnej, owszem, ale PRZYCZYNA blokady może leżeć niżej. Jeśli opisujesz lęk, brak poczucia bezpieczeństwa i problemy finansowe - to są klasyczne sygnały Muladhary. A zablokowana podstawa bardzo często 'zatyka' energię zanim dotrze do sakralnej. Ciało po prostu wyłącza funkcje reprodukcyjne kiedy czuje zagrożenie na poziomie przetrwania. Z ewolucyjnego punktu widzenia to ma sens, prawda? Więc zanim zaczniesz pracować z sakralną, sprawdziłabym najpierw stan czakry korzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@gosposiaa)
Połączone: 3 lata temu

oj to brzmi strasznie 🙁 mam pytanie - jak w ogóle sprawdzić która czakra jest zablokowana? bo ja wiem że powinnam czuć to dłonią ale u mnie nic nie czuję i zawsze się zastanawiam czy to ja nie mam zdolności czy po prostu nie ma blokady


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Gosposiaa a testowałaś wahadełkiem? to jest chyba najbardziej obiektywne jeśli chodzi o diagnostykę bo nie zależy od tego czy jesteś wrażliwa energetycznie czy nie. Nad każdą czakrą trzymasz wahadełko i patrzysz na kierunek i amplitudę obrotu. Mała, słaba rotacja albo boczne kiwanie to znak że coś nie gra. Choć przyznam że sama mam z tym mieszane doświadczenia, raz mi wychodzi jedno raz drugie przy tej samej czakrze.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@olesia81)
Połączone: 3 lata temu

Janeczka ma rację co do hierarchii czakr, to ważna rzecz. Ale chciałabym dodać coś co często jest pomijane - stres chroniczny uderza RÓWNOCZEŚNIE w kilka czakr naraz i szukanie tej 'jednej winnej' może być pułapką. Przy takim scenariuszu jaki opisałaś (praca, lęk, brak snu, płacze) to zazwyczaj mamy powiązaną blokadę: korzenia i sakralnej razem, a często dokłada się jeszcze splot słoneczny bo poczucie kontroli i sprawczości leci na łeb. Pytanie do ciebie - czy oprócz braku okresu masz też jakies problemy trawienne, zgaga, napięcie w okolicach żołądka? To dałoby obraz czy Manipura też jest w grę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Olesia81 tak, mam zgagę od kilku miesięcy i właśnie w tamtym czasie zaczęłam dostawać jakieś bóle w okolicach żołądka. Lekarz powiedział 'stres' (tak jak na wszystko). Więc rozumiem że to może być właśnie Manipura? Ale od czego w takim razie zacząć, jeśli blokady są na trzech poziomach naraz? Bo czytałam że pracuje się od dołu do góry, czyli od Muladhary.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zasada pracy od podstawy do góry jest słuszna i nie ma sensu jej odwracać. To nie jest dogmat religijny tylko logika systemu - energia musi mieć solidny fundament żeby móc się swobodnie poruszać w górę. Zacznij od Muladhary, poświęć jej kilka tygodni, potem przejdź do Swadhisthany. Manipura poprawi się sama jak te dwie złapią równowagę, w większości przypadków. Chyba że ktoś ma do niej specyficzny uraz.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

kilka tygodni?? serio?? nie można jakoś szybciej? pytam bo sama miałam problemy z cyklem i gdzieś czytałam o jakiejś intensywnej medytacji 21-dniowej specjalnie na Swadhisthane i podobno dawała efekty po dwóch tygodniach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Nashira51 można działać szybciej ale nie warto. Praca na skróty przy poważnych blokadach energetycznych to jak branie tabletek przeciwbólowych na złamaną kość. Symptom może chwilowo zniknie, ale przyczyna zostaje. A przy zaburzeniach cyklu które mają wyraźne psychosomatyczne podłoże to naprawdę nie jest miejsce na eksperymentowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Chciałam się odnieść do tej diagnostyki o której pisała Frania. Wahadełko jest pomocne ale polecam połączyć z testem kolorowym - to proste a daje dodatkowe informacje. Chodzi o to żeby obserwować do jakich kolorów czujesz w danym czasie pociąg albo niechęć. Czerwień to Muladhara, pomarańcz Swadhisthana. Jeśli ktoś przez długi czas unika pomarańczowego, nie chce go widzieć, to może być znak że sakralna jest przeciążona lub zablokowana. Podobnie jeśli odpycha cię czerwień. Czy zauważyłaś coś takiego u siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Sugilitka56 o, to ciekawe! zastanawiam się... przez ostatnie miesiące faktycznie miałam fazę że nosiłam tylko czarne i szare rzeczy, nie wiem czy to coś znaczy w tym kontekście? czerwień mnie jakoś nie odpychała ale też za nią nie przepadałam


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

nie chcę psuć atmosfery ale to z tymi kolorami brzmi trochę jak nadinterpretacja. ludzie ubierają się na czarno z miliona powodów. że ktoś akurat nie lubi pomarańczowego to nie znaczy że ma problem z sakralną, po prostu może nie lubić pomarańczowego 🙂 Rozumiem że to ma być wskazówka pomocnicza, ale jeśli zaczniemy wszystko wrzucać do tej siatki to każde ludzkie zachowanie będzie 'znakiem' jakiejś blokady.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Karol95 oczywiście że to jest tylko jedna wskazówka z wielu, nikt tu nie mówi że kolor ubrania diagnozuje czakrę. To jest metoda obserwacji, którą łączy się z innymi - z objawami fizycznymi, emocjonalnymi, z wahadełkiem, z samopoczuciem. Żadna metoda z osobna nie daje pełnego obrazu. Ale też nie zgodzę się że to nadinterpretacja, to jest wieloletnia praktyka wielu tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

mie zdziwi że Muladhara jest pierwsza do sprawdzenia bo jak nie ma fundamentu to sakralna nie ma z czego czerpać. sama miałam kiedys coś podobnego, nie taki sam objaw ale mocne rozregulowanie cyklu i u mnie wyszło ze to właśnie korzeń byl zatkany strachem. pracowałam z LAM-mantrą codziennie rano i po jakims czasie poczułam zmiane. ale serio kilka tygodni minimum, nie ma magicznych skrótów sorki


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@rena59)
Połączone: 3 lata temu

Zocha, wow dzieki za to ze sie podzielilam! Jak dlugo robilas te LAM medytacje dziennie? bo ja tez chce sprobowac tej mantry przy Muladharze ale nie wiem ile czasu powinnienno zajmowac takie siedzenie 🙂 Czy to razem z wizualizacja koloru czerwonego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 126

@Rena59 ja robiłam kolo 15-20 minut, najpierw kilka oddechów skupionych na korzeniu (wyobrażenie energii w okolicach kości ogonowej) a potem cicha lub cicha-szeptana mantra LAM. Kolor czerwony tak, wizualizowałam pulsujące czerwone światło w podstawie kręgosłupa. Ale serio, jak masz cały czas biegane myśli to na poczatku mozesz nic nie czuć i to normalne


Odpowiedz
Wpisy: 490
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania z pierwszego posta - bo tu się trochę rozeszło na techniki, a tam było konkretne pytanie o diagnozę. Żeby odróżnić czy mamy do czynienia z pierwotną blokadą Muladhary która 'odbija się' w Swadhisthanie, czy z bezpośrednią blokadą sakralnej, patrzę na to jakie EMOCJE dominują. Strach o przeżycie, finanse, brak gruntu pod nogami - to korzeń. Utrata kontaktu z własną seksualnością, kreatywnością, radością z życia, poczucie pustki emocjonalnej - to sakralna. Jak opisujesz swój stan emocjonalny w tamtym czasie? Który z tych dwóch zbiorów bardziej pasuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Anastazja05 szczerze? oba. Był bardzo silny strach finansowy i egzystencjalny (bałam sie ze strace prace), ale też czułam się jakby odcięta od siebie, bez radości, seks przestał mnie kompletnie interesować. Więc mam obie grupy objawów i stąd moje zamieszanie z diagnozą.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

no właśnie i dlatego ten temat jest ciekawy, bo to nie jest tak że jedna czakra = jeden objaw. Ja to rozumiem tak - jeśli blokada jest NA POZIOMIE korzenia, to sakralna jest wtórnie przymknięta z braku dopływu energii z dołu. Ale jeśli masz blokadę w sakralnej bezpośrednio (np. z powodu urazu związanego z seksualnością, twórczością, relacjami), to korzeń może działać w porządku a mimo to sakralna nie działa. W twoim przypadku biorąc pod uwagę że strach był PIERWSZY i GŁÓWNY, postawiłabym że korzenia to przyczyna, a sakralna to skutek.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Jola mówi sensownie. Mam pytanie do Marselli - czy ten stres zaczął się nagłe czy narastał stopniowo? bo to też może mówić o tym w którym miejscu coś pękło pierwsze. nagłe duże wydarzenie często robi dziurę w sakralnej bezpośrednio, długotrwały powolny stres egzystencjalny wykańcza korzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

u mnie bioenergoterapeuta zawsze zaczyna od skanowania całego pola a nie od szukania jednej czakry i mi się to bardzo podoba jako podejście. bo naprawde cały system jest połączony i te blokady rzadko siedzą tylko w jednym miejscu. na pewno warto przynajmniej raz iść do kogoś takiego zanim zacznie się intensywna praca własna, żeby mieć jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

przeczytałam cały wątek i mam pytanie może głupie ale - czy ta blokada korzenia która potem uderza w sakralną, to da się jakoś odróżnić CZUCIOWO? bo Marsella opisuje że miała i strach egzystencjalny i odcięcie od radości i to wygląda jakby oba ośrodki były zatkane jednocześnie i zastanawiam się jak w ogóle to rozgryźć bez bioenergoterapeuty


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Gracja90 właśnie o to chodzi że to trudne do rozróżnienia bez pewnego doświadczenia. Ale jest jeden trik który mi pomaga - obserwujesz KIEDY czujesz niepokój. Jeśli niepokój pojawia się głównie wokół bezpieczeństwa, pieniędzy, dachu nad głową, to Muladhara. Jeśli ten niepokój ma bardziej emocjonalny charakter, poczucie pustki, brak bliskości, odcięcie od przyjemności, to sakralna. Oczywiście mogą być obie naraz, i wtedy po prostu zacznij od korzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

no ale czy nie jest tak że każdy niepokój można jakoś podpiąć pod jakąś czakrę? jak masz lęk finansowy to muladhara, jak emocjonalny to sakralna, jak o zdrowie to pewnie manipura... to trochę jak horoskopy, zawsze coś pasuje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Karol95 niby masz rację że można naginać, ale w praktyce to jednak ma sens jeśli patrzysz na SKUPISKO objawów, a nie jeden izolowany symptom. Jeden lęk to za mało. Ale jak masz lęk finansowy + bóle dolnego kręgosłupa + zimne stopy + poczucie że ziemia ucieka spod nóg - to to jest obraz korzenia, nie przypadkowe dopasowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

o matko, zimne stopy! mam zimne stopy przez cały rok, nawet latem, zawsze myślałam że po prostu mam słabe krążenie. to też może być związane z Muladharą?


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Zimne stopy i dłonie to klasyczny objaw słabego uziemienia, owszem. Energia nie dochodzi do kończyn, jakby się zatrzymała gdzieś w środku ciała. Przy zablokowanej Muladharze ciało dosłownie 'odrywa się' od ziemi energetycznie i fizycznie daje sygnały właśnie takie jak zimne kończyny, uczucie niestabilności, roztrzepanie. Nie mówię że krążenie nie gra roli, bo oczywiście warto to sprawdzić u lekarza, ale energetycznie to spójny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

hej, a czy ktoś tutaj próbował diagnozować wahadełkiem i od razu robić sesję uziemiającą tego samego dnia? pytam bo zastanawiam się czy nie lepiej najpierw poczekać kilka dni po diagnostyce zanim się zacznie pracę, żeby 'ostudzić' co się poruszyło. Spotkałam się z taką opinią u jednej terapeutki i trochę mnie zmyliła


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Frania86 ta opinia nie ma dużo sensu. Wahadełko to sposób odczytu, nie interwencja energetyczna. Nie 'porusza' niczego w polu na tyle żeby potrzebować okresu ostudzenia. Możesz spokojnie zdiagnozować i od razu zacząć pracę. Chyba że ta terapeutka miała na myśli coś konkretnego co robiła podczas diagnostyki, np. jakiś rebalancing, ale wtedy to już nie jest czysta diagnostyka.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

mój bioenergoterapeuta też nie robi żadnej przerwy między skanowaniem a pracą, zazwyczaj to jeden ciągły proces. skanuje, czuje gdzie jest zastój i od razu pracuje z tym miejscem. Przerwa kilkudniowa brzmi dla mnie dziwnie, chyba że chodzi o to żeby klient miał czas zaobserwować co czuje PO sesji, to inny temat


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

dobra a ja mam pytanie trochę z innej beczki bo cały czas tu mówicie o pracy z korzeniem najpierw a potem z sakralną, ale co jeśli ja np. czuję ze mój problem jest KONKRETNIE w sakralnej i muladhara jest ok? czy naprawde muszę zaczynać od dołu zawsze?? bo to trochę jakby iść do dentysty z bólem jednego zęba a on każe ci najpierw sprawdzić wszystkie inne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olesia81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Nashira51 twoje porównanie z dentystą jest sympatyczne ale nie do końca trafne. Czakry to nie zęby które są niezależne od siebie. To bardziej jak słupy namiotu - jeśli pierwszego nie wbijesz stabilnie w ziemię to cała reszta się kiwa nawet jak wbita prawidłowo. ALE, jeśli naprawdę masz powody uważać że Muladhara jest stabilna, np. czujesz się zakorzeniona, masz stabilne życie, nie masz lęków egzystencjalnych, to możesz zacząć od sakralnej. Kluczowe jest to 'naprawdę masz powody', a nie 'tak mi się wydaje'.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

no ale jak to ocenić 'naprawdę'?? to jest jakiś dziwny krąg, bo jeśli nie umiem tego ocenić sama to znaczy że nie umiem ocenić czy potrzebuję zacząć od korzenia czy nie, więc i tak muszę iść do kogoś


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Nashira ma trochę rację z tym kręgiem, ale to nie jest aż tak beznadziejne. Podstawowy test który polecam: wyobraź sobie że jutro tracisz pracę i mieszkanie. Jaka jest twoja pierwsza reakcja emocjonalna? Panika, przerażenie, rozsypanie się? To Muladhara. Praktyczne myślenie co zrobić, może stres ale kontrolowany? Korzeń raczej ok. Prymitywne, ale działa jako wstępny test.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

o Whisper to jest naprawde fajny test, przetestowałm na sobie w głowie i muszę powiedzieć że moja reakcja to... panika 😀 więc chyba mam o czym myśleć haha


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

a mnie zastanawia w tym temacie coś innego - Marsella napisała że zanik miesiączki zaczął się od stresu zawodowego, ale stres zawodowy to nie tylko kwestia przetrwania i korzenia, to też kwestia tożsamości i tego jak siebie postrzegamy. A to już mocno wchodzi w sakralną. Więc może te dwie czakry reagują tu równocześnie z różnych powodów, nie jedna z powodu drugiej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Wieszczka o, to ciekawy kąt. Faktycznie ta praca to była dla mnie coś więcej niż tylko pieniądze, czułam się przez nią wartościowa, miałam przez nią tożsamość trochę. Jak to zaczęło pękać to runęło kilka rzeczy naraz. Może masz rację że tu nie ma prostej zależności jedna z drugiej.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@aksamitka)
Połączone: 3 lata temu

jest coś w tym co mówi Wieszczka. Tożsamość zawodowa to jeden z tych mostów które łączą energię Muladhary i Swadhisthany, bo bezpieczeństwo materialne i poczucie siebie są tam mocno splecione. Jak pęka jedno, pęka i drugie. Widziałam to u siebie parę lat temu gdy zmieniałam pracę i przez chwilę nie wiedziałam kim jestem poza tą pracą. Ciało też zareagowało, inaczej niż u Marselli, ale też głośno.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Aksamitka, a jak u ciebie ciało zareagowało jeśli mogę zapytać? i jak długo trwało zanim poczułaś poprawę po pracy z tymi ośrodkami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aksamitka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Frania86 u mnie to były głównie problemy ze snem i takie dziwne poczucie jakbym żyła obok siebie, nie w pełni obecna. Nie zanik cyklu, ale nieregularność się pojawiła. Poprawa? Szczerze, przy pracy z samą medytacją trwało to dobre dwa miesiące zanim poczułam że coś naprawdę ruszyło. Potem poszłam jeszcze na kilka sesji do terapeuty i to zdecydowanie przyspieszyło.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: