Hej, mam taki dylemat i nie wiem do końca jak to rozkminić. Od jakiegoś czasu mam bardzo dziwny apetyt - raz w ogole nie chce mi się jeść, dosłownie zapominam o jedzeniu i mogę funkcjonować na jednym posiłku, a potem nagle mam takie wilcze ataki głodu że pochłaniam wszystko co wpadnie mi w ręce. Lekarz mówi że badania ok, żołądek ok, tarczyca ok. No i zaczęłam się zastanawiać czy to nie ma związku z czakrą splotu słonecznego? Czytałam że Manipura odpowiada za trawienie i w ogóle za tę sferę brzucha. Ale jak mam odróżnić czy to energetyczne czy po prostu ciało mi coś syganlizuje? Czy ktoś miał podobnie?
O, to bardzo ciekawe pytanie bo właśnie o to często się rozbijamy - skąd wiemy że to czakra a nie coś fizycznego. Ja mam zasadę że najpierw lekarz, potem energetyka, i skoro masz badania w porządku to ta kolejność jest zachowana 🙂 Przy Manipurze to huśtawka apetytu to bardzo klasyczny objaw. Ale zwróciłabym tez uwagę - czy w tym samym czasie masz jakieś wahania nastroju? Poczucie że nie masz nad niczym kontroli albo odwrotnie, że chcesz wszystko kontrolować? Bo Manipura to nie tylko trawienie fizyczne ale też takie 'trawienie' emocji i sytuacji życiowych.
Zgadzam się z Lidzią co do kolejności badania. Wisnia, napisz więcej - te napady głodu, czy one przychodzą w jakichś konkretnych sytuacjach? Bo ja kiedyś myslałam że mam problem z Manipurą, a okazało się że moje 'ataki jedzenia' były zawsze po trudnych rozmowach z szefową, czyli to była reakcja emocjonalna, nie energetyczna jako taka. Rozróżnienie jest ważne bo inaczej to adresujesz.
Hej, dorzucę swoje trzy grosze - ja testowałem wahadełkiem i powiem ze nad Manipurą ruch był u mnie prawie żaden, dosłownie leciutkie wahnięcia, czyli ewidentna niedoczynność. I właśnie wtedy miałem zero apetytu, jadłem żeby żyć i tyle. Kiedy zacząłem pracę z tą czakrą (głównie wizualizacja żółtego ognia w okolicach splotu) to po jakimś czasie apetyt wrócił do normy. Ale nie wiem czy u ciebie to niedoczynność czy nadczynność, bo piszesz że masz obie skrajności na raz, to trochę inne.
Zaraz zaraz, ale wahadełko nad czakrą to naprawdę miarodajny test? Zawsze miałam wątpliwości bo przecież wahadełko reaguje na drobne ruchy ręki i ciężko mi to traktować jako pewnik. Nie mówię że jest bezużyteczne ale jako jedyna diagnoza to trochę ryzykowne. A Wisnia - te dwie skrajności razem to faktycznie bardziej wygląda na rozregulowanie niż czystą blokadę albo nadaktywność. Przynajmniej tak to rozumiem.
Okej, ale tu jest jeden problem który wszyscy omijają. Manipura i apetyt to nie jest tak prosty związek jak się czyta w popularnych opisach. Nadaktywna Manipura może dawać żarłoczność ale też może dawać odrazę do jedzenia bo energia jest tak wysoko nakręcona że ciało nie 'czuje' sygnałów głodu. Niedoczynna może dawać ospałość trawienną ale też kompulsywne jedzenie jako próbę 'uruchomienia' energii. Więc patrzenie tylko na apetyt bez całego kontekstu to wróżenie z fusów. Wisnia, co jeszcze się dzieje poza jedzeniem?
O, to co napisałaś na końcu jest bardzo interesujące! To 'odkrywanie się w głowie' - czy to bardziej jakiś wgląd, nagłe zrozumienie czegoś, czy raczej takie przebłyski intuicji których wcześniej nie miałaś? Pytam bo to może wskazywać na równoległy ruch w Ajnie i wtedy masz dwie czakry w grze naraz, co by tłumaczyło ten chaos z apetytem - energetyka się przeorganizowuje.
Balbinka ma rację, ja to też od razu wyczułam. Jak energia zaczyna mocniej płynąć przez wyższe czakry, to ta z Manipury jakby 'odpływa' tam gdzie jest potrzebna, i dół zaczyna szwankować. U mnie tak było zanim zaczęłam medytować regularnie - trzecie oko się otwierało na potęgę a ja traciłam apetyt i czułam się rozstrzeloną. Dopiero wyrównanie całego systemu pomogło.
Wybaczcie że wchodzę ale mam pytanie do Lidzi - co rozumiesz przez wyrównanie całego systemu? Tzn. jak się za to bierze praktycznie? Bo ja znam medytację na poszczególne czakry ale nie bardzo wiem jak medytować 'na cały system' jeśli można tak powiedzieć.
To ciekawe co Balbinka napisała o Ajnie, ale mam wątpliwość - czy nie jest tak że wy tu trochę na wyrost łączycie różne objawy? Wisnia napisała że ma rozchwiany apetyt i że 'coś jej się odkrywa' - to mogą być zupełnie niezwiązane sprawy. Albo jedna jest konsekwencją drugiej na poziomie czysto psychologicznym, nie energetycznym. Skąd wiemy że nie ma tu zwykłego związku między stresem a jedzeniem?
No dobra ale to chyba nie musi być 'albo stres albo czakra', prawda? Ja mam wrażenie że często to jest to samo tylko opisane różnym językiem. Kiedy jestem pod chronicznym stresem to moja Manipura jest zablokowana - nie rozdzielam tych rzeczy. Ale rozumiem argument że samo rozchwianie apetytu to za mało żeby wyrokować. Wisnia, testowałaś w ogóle jakoś tę czakrę sama? Chociażby dłonią?
Próbowałam dłonią ale szczerze nie wiem co czuję. Nic wyraźnego - ani ciepła ani mrowienia. Może robię to źle? Dopiero zaczynam i nie mam pewności czy cokolwiek czuję czy mi się wydaje.
Wisnia, to że nic wyraźnego nie czujesz to nie musi być zły znak. Powiem ci jak to u mnie wyglądało na początku - przez pierwsze miesiące dłoń to była po prostu dłoń, żadnych rewelacji. Wrażliwość na pole energetyczne to coś co się rozwija z czasem i z praktyką, nie przychodzi od razu. Część osób ma to szybciej, część wolniej. Jeśli jesteś na początku drogi to zamiast skupiać się na tym 'czy czuję' lepiej obserwuj siebie przez jakiś czas i notuj kiedy napady jedzenia albo brak apetytu się pojawiają - to daje więcej materiału do analizy niż jedna próba z dłonią.
Mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy jest jakaś wiarygodna różnica w objawach między ZABLOKOWANĄ a NADAKTYWNĄ Manipurą jeśli chodzi o jedzenie? Bo z tego co czytałam to opisy bywają sprzeczne i w różnych źródłach te same symptomy przypisywane są raz jednemu raz drugiemu. Trochę to wszystko chaotyczne.
Trzmielina, to ważne pytanie ale boje się że nie ma jednej odpowiedzi. Czakry to żywy system, nie tabelka. To co jest objawem blokady u jednej osoby może być efektem nadaktywności u innej - zależy od całego układu, od osobistej energetyki, od tego co się dzieje w życiu. Dlatego właśnie szukanie prostych kluczy 'ten objaw = ta diagnoza' zawsze trochę kuleje. Lepiej patrzeć na wzorzec niż na pojedynczy objaw.
Tyle tu ciekawych rzeczy padło, bardzo dziękuję że ktoś w ogóle ten temat poruszył bo ja też mam to wahanie z apetytem i nie miałam pojęcia że może to być Manipura. Mam pytanko - czy ktoś próbował kamieni do pracy z tą czakrą? Czytałam że cytryn albo tygrysie oko mogą pomóc ale nie wiem czy to prawda czy marketing.
Lila, cytryn to klasyk przy Manipurze, ja go stosuję od dawna i lubię. Ale żeby nie odbiegać od głównego pytania Wisni - myślę że w tym co opisuje ta kwestia 'rozszerzania się' którą wspomniała jest kluczowa. Wisnia, te momenty kiedy coś 'się odkrywa' - czy mają związek w czasie z napadami głodu? Czy raczej napady są kiedy indziej? Bo jeśli po intensywnym wglądzie czy medytacji masz potem wilczy głód, to jest bardzo konkretna wskazówka.
Zodia, te momenty 'odkrywania' - tak, mam poczucie że to takie nagle, bez ostrzeżenia. Idę sobie ulicą albo leżę i nagle coś do mnie dociera, jakieś zrozumienie skąd u mnie ta bezsilność i ten lęk przed oceną. Nie wiem jak to inaczej opisać. I zawsze po takim momencie kompletnie nie mam ochoty na jedzenie, jakby ciało było nieważne. Wcześniej tego nie miałam.
Wisnia napisała coś bardzo ważnego i trochę boje się że to zginiecie w tej dyskusji o wahadełkach i kamieniach 😉 To co opisuje, te nagłe wglądy i brak apetytu po nich, to brzmi jak coś więcej niż tylko Manipura. Jak energia dostaje 'wstrząsu' w górnych czakrach to dolne często na chwilę jakby się zawieszają. Ktoś tu już o tym mówił ale chyba nie wyciągnęliśmy z tego wniosków.
ok ale zanim będziemy budować teorie o górnych i dolnych czakrach - Wisnia, powiedz mi jedną rzecz. Te nagłe wglądy przychodzą same czy ty aktywnie czegoś szukasz, medytujesz, robisz jakąś praktykę? Bo to bardzo zmienia interpretację.
Wisnia, normalność to sprawa względna w tych tematach ale powiem ci - spontaniczne wglądy bez praktyki to w sumie nie jest rzadkość, a już szczególnie u osób które przechodzą jakiś ważny życiowy etap, zmiany, przewartościowania. Ciało i psychika same szukają równowagi i czasem to się manifestuje właśnie tak, nagle coś dociera. Brak apetytu po takich momentach to według mnie po prostu szok układu nerwowego, energia idzie w przetwarzanie a nie w trawienie. Nie martwiłabym się tym przesadnie ale warto obserwować czy to mija samo czy się pogłębia.
hm, 'szok układu nerwowego' to już bardziej fizjologiczne niż energetyczne tłumaczenie i muszę powiedzieć ze mi to bardziej leży 🙂 ale serio pytanie do Wisni - jak długo to już trwa? Te zaburzenia apetytu, te wglądy? Bo jeśli to tygodnie to jedno, jeśli miesiące to już bym jednak rozważyła czy nie warto porozmawiać z kimś poza forum.
okej, dwa miesiące to nie jest już taki krótki czas. i tu powiem wprost - nie mówię że to nie jest kwestia czakr, ale te dwie rzeczy nie wykluczają się nawzajem z wizytą u lekarza. można badać energetykę I sprawdzić tarczycę na przykład, bo tarczyca potrafi wyrabiać cuda z apetytem i nastrojem, a jej związek z Vishuddhą to osobny temat ale ciekawy.
Andromedka słusznie wspomniała o tarczycy, ja to samo chciałam powiedzieć! I tu jest ciekawy wątek bo jeśli Ajna się 'budzi' to energie zaczynają mocniej płynąć przez Vishuddhę i właśnie ta czakra gardła ma bezpośrednie przełożenie na tarczycę w aspekcie fizycznym. Wisnia, masz jakies problemy z przełykaniem, głosem, komunikacją ostatnio?
sorki że się wtrącam ale to co Zodia napisała o tarczycy i Vishuddhi to jest dla mnie nowe i bardzo ciekawe. Czy to znaczy że blokada gardła może wpływać na to jak tarczyca fizycznie działa? Chciałabym zrozumieć ten mechanizm.
no właśnie i tu mam problem z tym rozumowaniem. korelacja to nie przyczynowość. gardło boli bo mamy infekcje, a przy okazji jesteśmy zamknięci w sobie bo jesteśmy chorzy i słabi. i potem ktoś mówi 'blokada Vishuddi'. ale skąd wiadomo co było pierwsze? nie mówię że energetyka jest bez sensu ale ta logika mnie zawsze trochę drażni.
chcę wrócić do pytania które zadałam wcześniej bo nie dostałam odpowiedzi - czy ktoś może mi powiedzieć jak wygląda medytacja na cały system czakr? Lidzia wspomniała że to pomogło ale nie wyjaśniła jak to praktycznie robić. Szukałam w internecie i jest tyle różnych wersji że nie wiem od czego zacząć.
