Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a t...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a twórczość - jak odblokowaniem inspirować się?

Strona 3 / 4

Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

I tu właśnie mam problem z tym wątkiem - zajęliśmy się jakimś filozofowaniem o katalizatorach i przedmiotach, a człowiek siedzi i nie wie czy ma zablokowaną czakrę czy nie. Alojzy, odpowiedz konkretnie: czy masz w życiu obszary gdzie czujesz że nic nie płynie? Nie tylko twórczość. Relacje, seksualność, emocje w ogóle? Bo Swadhisthana to nie jest tylko rysowanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Bernadka87 no... jak tak to stawiasz, to tak. Relacje mam takie trochę zamrożone od pewnego czasu. Emocje też - jakbym chodził przez mgłę. O seksualności nie będę pisał szczegółów, ale też niespecjalnie. Myślałem że to po prostu życie, ale może masz rację że to do siebie pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mgła, zamrożenie, brak przepływu w kilku obszarach jednocześnie - to nie brzmi jak nadaktywna czakra. To brzmi jak wyraźna niedoczynność Swadhisthany. Alojzy, czy pamiętasz mniej więcej kiedy to się zaczęło? Czy rysowanie też umarło mniej więcej w tym samym czasie co inne rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Dobrusia.2 tak, w sumie w tym samym okresie. Kilka lat temu. Był taki czas kiedy dużo się zmieniło naraz i od tamtej pory jakoś... nie wróciłem do siebie w pełni.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz - kilka obszarów jednocześnie, wyraźny moment czasowy, poczucie 'nie wróciłem do siebie' - to jest klasyczny obraz blokady po jakimś silnym wydarzeniu emocjonalnym. Swadhisthana bardzo reaguje na traumy relacyjne, straty, zmiany które naruszają poczucie ciągłości. Ale mam do ciebie pytanie: czy w tym czasie coś straciłeś? Nie pytam o szczegóły, tylko czy to był czas straty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Protazy tak. Rozstanie i przeprowadzka prawie w tym samym czasie. Trochę dużo naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Rozstanie plus utrata miejsca - to jest podwójny cios w Swadhisthanę i w Muladhara jednocześnie. Pytanie czy blokada siedzi głównie w sakralnej, czy spłynęła niżej i zrobiła się bardziej systemowa. Alojzy, czy masz też problemy z poczuciem stabilizacji, takimi bardzo podstawowymi - finanse, dom, poczucie że masz grunt pod nogami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Celestyna_91 z finansami jakoś daję radę, ale poczucie gruntu to... nie najlepiej. Przez długi czas mieszkałem kątem u znajomych. Teraz mam swoje mieszkanie ale nadal czuję się trochę jakby na chwilę.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest ważna informacja, bo zmienia obraz diagnostyczny. Jeśli Muladhara jest osłabiona, to praca tylko z Swadhisthaną może dawać słabe efekty albo w ogóle nie przechodzić. Energia musi mieć podstawę. Mam pytanie do bardziej doświadczonych tutaj - czy ktoś miał przypadek gdzie praca z sakralną bez zaadresowania korzenia dawała trwałe efekty? Bo w mojej praktyce obserwacji zawsze to wymagało pracy od dołu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Tobiasz75 u mnie było podobnie. Przez długi czas pracowałam tylko z Anahata, bo tam czułam blokadę najwyraźniej. A potem okazało się że korzeniowa była przymknięta i po prostu nie było czym karmić serca. Dopiero praca od podstawy dała ruch w górę.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale tu pojawia się pytanie praktyczne - jak Alojzy ma pracować z dwiema czakrami jednocześnie? Bo to brzmi jak sporo. Czy lepiej zacząć od jednej i potem drugiej, czy są metody które adresują obie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Naparstnica98 zdecydowanie jedno po drugim. Próba pracy z dwiema naraz, szczególnie gdy ktoś jest na początku drogi, to przepis na chaos. Ja zawsze mówię - zacznij od Muladhary, daj jej kilka tygodni, poczuj czy coś się rusza, i dopiero wtedy idź wyżej. Czakry to nie jest lista do odhaczenia.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Protazy a skąd wiadomo że 'coś się ruszyło'? Serio pytam, bo zawsze mi to umyka. Jak to wygląda w praktyce? Czujesz to fizycznie, czy raczej zauważasz przez to co się dzieje w życiu?


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@florka77)
Połączone: 11 miesięcy temu

U mnie to zawsze bardziej życiowe niż fizyczne. Jak zaczęłam pracować z korzeniową, to nie miałam żadnych dreszczy ani mrowień. Po prostu któregoś dnia stwierdziłam że zapisałam się na kurs, który odwlekałam od roku. Takie małe, konkretne ruchy.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to jest problem z tą całą oceną - zapisałaś się na kurs bo czakra, czy zapisałaś się bo po prostu w końcu podjęłaś decyzję? Nie mówię złośliwie, naprawdę zastanawiam się jak to odróżnić. Alojzy też ma ten dylemat od początku wątku, tylko teraz to jego dotyczy bezpośrednio.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Wiktor72 a czy to naprawdę ważne? Serio. Jeśli praca z czakrą - jakakolwiek - daje mu przestrzeń do tego żeby znowu zacząć rysować, to czy naprawdę potrzebuje wiedzieć jaki był mechanizm? Trochę mi się wydaje że to pytanie blokuje bardziej niż pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale Alojzy zaczął od pierścionka dziadka i pytania o twórczość. Może zanim wejdziemy w drzewo genealogiczne wszystkich jego czakr - warto zapytać czy ten pierścionek jest dla niego teraz czymś dostępnym w pracy? Bo cały czas rozmawiamy o nim jak o przedmiocie diagnostycznym, a może warto go potraktować właśnie jak katalizator którego szukał. Alojzy, czy masz go przy sobie na co dzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Lubon nie, leży. Bałem się go nosić zanim się nie dowiem coś więcej. Ale teraz po tej rozmowie myślę że może po prostu go założę i zobaczę. Skoro i tak nie wiem co jest czakra a co psychologia, to może eksperyment jest lepszy niż teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Alojzy, to chyba najzdrowsza decyzja w całym wątku. Eksperyment przy pełnej świadomości że eksperymentujesz - to jest już coś. Tylko mam do ciebie jedno pytanie: czy kiedy go zakładasz, to planujesz przy tym cokolwiek robić, czy po prostu chcesz go nosić i obserwować co się dzieje?


Odpowiedz
Wpisy: 247
Rozpoczynający temat
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Chyba po prostu nosić na razie. Może przy rysowaniu. Szczerze to jeszcze nie mam planu, ale ta rozmowa jakoś... poruszyła coś. Nie wiem czy to czakra, nie wiem czy to psychologia, ale czuję że chcę wziąć ten pierścionek i usiąść z kartką. To chyba więcej niż miałem jeszcze kilka dni temu.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

a to jest bardzo konkretna zmiana. Serio. Kilkanaście postów temu pisałeś że nawet nie wiesz czy masz blokadę. Teraz masz plan - nosić pierścionek i usiąść z kartką. Czy to jest jakiś format rysowania który kiedyś ci działał, czy chcesz zacząć zupełnie od nowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Dobrusia.2 kiedyś po prostu siadałem i szło. Bez planu, bez tematu. Teraz jak siadam to patrzę w pustą kartkę i wychodzę po pięciu minutach. Chyba muszę obniżyć poprzeczkę i przestać czekać aż 'wróci' samo. Może właśnie o to chodzi z tym pierścionkiem - żeby mieć jakiś punkt zaczepienia.


Odpowiedz
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten punkt zaczepienia to nie jest drobiazg. Kiedy pracowałam z Swadhisthaną, to przez długi czas musiałam mieć jakiś fizyczny 'starter' - u mnie to był konkretny kamień, który brałam do ręki przed rysowaniem. Sama nie wiem czy to działało przez energię kamienia, czy przez to że mózg dostał sygnał 'teraz jest czas na twórczość'. Ale działało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Eliksira a jaki to był kamień? I czy specjalnie go wybrałaś pod kąt Swadhisthany, czy po prostu jakiś który lubiłaś?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Hilary99 karneol, klasycznie pod sakralną. Ale żeby być szczera - wzięłam go bo był pomarańczowy i coś mi powiedziało że to ten. Żadnej wielkiej analizy nie było. I chyba dobrze, bo jak zaczynam za bardzo analizować co wybrać, to w ogóle nic nie wybieram.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co mówisz Eliksira, bo to bardzo podobne do tego co Alojzy opisuje z pierścionkiem dziadka. Nie wybrał go jako 'właściwy przedmiot pod czakrę' - po prostu jest. I może właśnie ta gotowość, bez analizy, jest tutaj kluczem. Alojzy, jak myślisz - co cię przez tyle czasu powstrzymywało od tego żeby go po prostu założyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Kometka08 chyba bałem się że coś zrobię nie tak. Że nie 'zasłużyłem' albo że trzeba go najpierw oczyścić, sprawdzić, gdzieś zabrać. Teraz to brzmi trochę absurdalnie, ale tak to czułem.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie! I to jest typowe dla zablokowanej Swadhisthany - nadmierne kontrolowanie, brak spontaniczności, czekanie na idealne warunki. To nie jest racjonalna ostrożność, to jest energia która się boi ruszyć. Alojzy, czy to coś ci mówi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Bernadka87 hm, ale poczekaj - to może być też Manipura. Nadmierna kontrola i perfekcjonizm to nie jest wyłącznie domena sakralnej, to bardzo klasyczny objaw blokady splotu słonecznego. Mam pytanie do Alojzego: czy to czekanie na 'właściwe warunki' jest tylko przy twórczości, czy w innych decyzjach też?


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Tobiasz75 szczerze? Wszędzie. Z tym mieszkaniem czekałem rok za długo. Z pracą kilka razy odpuściłem zanim w ogóle zacząłem. Nie wiem czy to Manipura czy Swadhisthana, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tu zaczyna być naprawdę skomplikowany obraz. Muladhara, Swadhisthana i teraz Manipura w jednym pakiecie. Protazy mówił wcześniej żeby zaczynać od dołu - i chyba ma rację, ale to też oznacza że Alojzy może być na dość długiej drodze. To nie jest pytanie z krytyką, naprawdę ciekawi mnie - Protazy, ile czasu twoim zdaniem może zajmować stabilizacja korzeniowej, zanim ma sens iść wyżej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Celestyna_91 nie ma jednej odpowiedzi. Widziałem ludzi którzy poczuli ruch po dwóch tygodniach codziennej praktyki, i takich którym zajęło kilka miesięcy. Wszystko zależy od głębokości pierwotnego zdarzenia i od tego czy człowiek naprawdę siedzi z tą pracą, czy tylko od czasu do czasu. Ale podejrzewam że Alojzy sam to poczuje - i to jest lepsza wskazówka niż jakikolwiek harmonogram.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale wróćmy na chwilę do tematu wątku, bo mi zależy na tej kwestii twórczości. Alojzy mówił że chce usiąść z kartką i pierścionkiem. Czy ktoś ma konkretne doświadczenie z pracą z Swadhisthaną właśnie pod kątem kreatywności? Nie ogólnie 'odblokowanie', ale żeby coś ruszyło w tworzeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@florka77)
Połączone: 11 miesięcy temu

U mnie pomogła muzyka. Brzmi prosto, ale świadomie puściłam coś co jest skojarzone z pomarańczowym kolorem - no wiem, brzmi abstrakcyjnie - i zaczęłam rysować przy tym bez celu. Nie wiedziałam co rysuję, po prostu dłoń szła. Pierwsze kilka razy było słabo, ale po jakimś czasie zaczęło mi wychodzić coś co było naprawdę moje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Florka77 'skojarzone z pomarańczowym kolorem' - to znaczy co konkretnie? Pytam serio, nie ironicznie. Jak muzyka może być pomarańczowa?


Odpowiedz
(@florka77)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Wiktor72 no... ciepła, rytmiczna, trochę zmysłowa. Coś co sprawia że ciało chce się ruszyć. Nie umiem tego lepiej wytłumaczyć, ale jak posłuchasz kilku różnych rzeczy to sam poczujesz które 'pasuje'. Albo nie poczujesz i to też jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@mietowa77)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego wątku od dawna i chcę tylko dodać jedno - to co Alojzy opisuje z pierścionkiem dziadka, to mi się wydaje że ma coś więcej niż tylko czakrę. Ten lęk przed założeniem, żeby 'nie zrobić nie tak' - czy to nie jest też kwestia relacji z dziadkiem? Że to nie jest po prostu przedmiot, ale coś emocjonalnie naładowanego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Mietowa77 tak. Zdecydowanie tak. Dziadek był dla mnie kimś ważnym i to był jego pierścionek kiedy był młody. Może dlatego z jednej strony chcę go mieć blisko, a z drugiej czułem że muszę na to zasłużyć. Nie myślałem o tym tak wprost, ale chyba o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co napisałeś o dziadku, Alojzy, to jest bardzo ważne i myślę że zmienia trochę obraz całej sprawy. Bo jeśli ten pierścionek niesie ze sobą taki ładunek emocjonalny, to może on nie jest tylko punktem zaczepienia dla twórczości - może jest czymś więcej. Mam pytanie: czy kiedy o nim myślisz, to czujesz głównie coś ciepłego, czy raczej jakiś ucisk?


Odpowiedz
Wpisy: 247
Rozpoczynający temat
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie. Chyba i jedno i drugie naraz. Ciepło gdy myślę o dziadku, ale ucisk jak myślę że mogę go nosić. Jakby to ciepło było za dużą odpowiedzialnością. Czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jak najbardziej ma sens. I muszę powiedzieć że to co opisujesz - ciepło plus ucisk - to jest bardzo specyficzne dla przedmiotów po kimś bliskim, kto odszedł. Pytanie czy ten pierścionek był czyszczony energetycznie odkąd go masz, bo jeśli nie, to niesie całą historię poprzedniego właściciela. Nie mówię że złą historię, ale niesie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Eliksira a jak się czyści coś takiego nie tracąc tej więzi emocjonalnej? Bo chyba właśnie o to chodzi - żeby zostawić ciepło a puścić ucisk. Tylko czy to możliwe?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Hilary99 to bardzo dobre pytanie i szczerze nie ma na nie jednej odpowiedzi. Można intencją. Przy czyszczeniu po prostu powiedzieć w myślach, albo nawet na głos, że chcemy zatrzymać miłość a puścić ciężar. Sól, księżyc, dym z szałwii - to są metody fizyczne, ale bez intencji to tylko rytuał bez treści.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo wchodzimy bardzo głęboko w temat pierścionka, a wątek jest o twórczości i Swadhisthanie. Rozumiem że to połączone, ale chcę zapytać Alojzego o coś innego: czy jest jakaś forma twórcza, przy której blokada jest mniejsza? Rysunek, muzyka, cokolwiek? Albo moment dnia kiedy jest łatwiej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Tobiasz75 wieczorami czasem wychodzi coś więcej. I właściwie to fotografia ostatnio - bo to nie wymaga żebym coś tworzył z niczego, po prostu patrzę i klikam. Nie wiem czy to się liczy.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Oczywiście że się liczy! I to jest bardzo ciekawy trop. Fotografia jako wejście przez 'mniejsze drzwi'. To mi przypomina coś co czytałam o Swadhisthanie - że kiedy jest zablokowana, to wraca się do twórczości przez odbiór zanim zacznie się przez tworzenie. Najpierw patrzysz, potem zaczniesz budować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Naparstnica98 ale czy to nie jest też po prostu strategia omijania blokady zamiast pracy z nią? Pytam bo sama mam podobnie - kiedy czuję opór, sięgam po coś łatwiejszego. I zastanawiam się ile razy to był odpoczynek, a ile uciekanie.


Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Kometka08 myślę że zależy co się z tym potem robi. Jeśli fotografia zostaje fotografia i nigdy nie wracasz do rysunku - to może ucieczka. Ale jeśli to jest takie rozgrzewanie się, to może być świetna metoda na Swadhisthanę właśnie.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@florka77)
Połączone: 11 miesięcy temu

U mnie zresztą podobnie było - zaczęłam od słuchania zanim zaczęłam tworzyć. Naprawdę długo tylko słuchałam muzyki którą kojarzyłam z tą energią i dopiero po jakimś czasie sama sięgnęłam po kredki. Nie planowałam tego przejścia, po prostu nastąpiło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Florka77 ale ile czasu to trwało? Bo czytam ten wątek od dawna i zastanawiam się czy nie można jakoś przyspieszyć tego etapu. Czy naprawdę trzeba tyle czekać?


Odpowiedz
(@florka77)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Bernadka87 kilka tygodni chyba? Ale szczerze nie liczyłam. I nie wiem czy można przyspieszyć - u mnie to nie był świadomy plan, więc nie mam jak porównać.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie ta kwestia z Swadhisthaną, która moim zdaniem jest najczęściej niezrozumiana. Ludzie chcą ją 'odblokować' jak się odblokowuje korek w rurze - szybko, jednorazowo, i po wszystkim. Ale sakralna czakra to czakra płynności i rytmu. Ona nie wraca na jedno zaproszenie. Wraca kiedy zaczyna czuć że jest bezpieczna, że nie zostanie znowu zablokowana. Alojzy - czy masz jakiś stały rytm w ciągu dnia? Cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Protazy szczerze to nie. Każdy dzień jest trochę inny, dużo zależy od pracy. Czy to jest problem? Bo słyszę teraz 'rytm' i myślę że może to jest brakujący element.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ma sens astrologicznie też - Swadhisthana jest mocno powiązana z Księżycem, a Księżyc to właśnie rytm, cykl, przypływ i odpływ. Brak rytmu w życiu codziennym dosłownie rozbija energię tej czakry. Alojzy, nawet jeden mały stały punkt w ciągu dnia mógłby coś zmienić - nie musi być wielki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Celestyna_91 hej, ale czy to nie jest po prostu dobre rady dla kogoś z nieregularnym trybem życia, niezależnie od czakr? Bo brzmi jak coś co każdy psycholog by powiedział.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Wiktor72 i co z tego? To że coś mówi też psycholog nie znaczy że nie ma wymiaru energetycznego. Jedno drugiemu nie przeczy. Ciało i energia reagują na to samo, tylko z różnych perspektyw to opisujemy.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: