Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a t...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a twórczość artystyczna - dlaczego dochodzi do bloków?

Strona 1 / 3

Wpisy: 236
Rozpoczynający temat
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chciałem zapytać o coś, co mnie ostatnio zastanawia. Zajmuję się malowaniem hobbystycznie od jakiegoś czasu, ale ostatnio zupełnie mi stanęło. Siadam przed płótnem i nic. Dosłownie nic. Ręce niby gotowe, farby rozłożone, a głowa pusta i jakaś taka dziwna niechęć w klatce piersiowej. Czytałem, że czakra sakralna odpowiada za twórczość, ale nie do końca rozumiem, dlaczego właściwie tak jest i jak blokada tam miałaby wyglądać w praktyce. Czy ktoś miał coś podobnego? Skąd w ogóle wiadomo, że problem leży akurat w Swadhisthanie, a nie gdzieś indziej?


Odpowiedz
161 odpowiedzi
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz, ta niechęć w okolicy klatki czy brzucha kiedy siadasz do tworzenia, to jest dość charakterystyczne. Ale zanim powiem cokolwiek więcej, chciałam zapytać: czy ta blokada twórcza pojawiła się nagle po jakimś wydarzeniu, czy narastała stopniowo? Bo to dość dużo zmienia w interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Irenka.1 raczej stopniowo, przez kilka miesięcy. Nie było żadnego jednego momentu, który mógłbym wskazać. Choć... był jeden nieudany wernisaż, gdzie usłyszałem kilka przykrych słów od znajomego. Ale to było dawniej, więc nie wiem czy to w ogóle ma związek.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ten wernisaż to jak najbardziej może mieć związek, nawet jeśli minęło sporo czasu. Swadhisthana jest bardzo czuła na krytykę i odrzucenie w kontekście tego, co tworzymy, bo twórczość jest dla tej czakry czymś głęboko osobistym. Ale jest jeden haczyk, który wiele osób pomija: zablokowana sakralna często wcale nie wygląda jak brak pomysłów. Ona wygląda właśnie jak to, co opisujesz. Pomysły są, ciało jest gotowe, ale gdzieś między zamiarem a działaniem jest mur. Czy czujesz coś fizycznie w okolicy podbrzusza albo dolnej części pleców?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Malwinia o mur to dokładne słowo. Co do fizycznych odczuć, to faktycznie mam czasem takie napięcie po prawej stronie podbrzusza. Myślałem, że to stres ogólny, ale teraz zaczynam łączyć kropki. Czyli to raczej blokada niż nadczynność?


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Malwinia masz rację co do tej różnicy, ale chciałam dopytać, bo to ważne dla Honorka. Nadaktywna Swadhisthana też potrafi blokować twórczość, tylko inaczej. Tam jest za dużo bodźców, chaotyczne skoki między projektami, niemożność dokończenia czegokolwiek. Honorku, czy raczej nie możesz zacząć, czy zaczynasz i rzucasz w połowie?


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Irenka.1 zdecydowanie nie mogę zacząć. Jak już usiądę i zacznę, to jakoś idzie. Ale ten próg wejścia jest ogromny.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisuje Honorek brzmi dla mnie jak klasyczna niedoczynność Swadhisthany, ale z interesującą nakładką, bo ten mur przed startem może mieć też silny komponent z czakry splotu słonecznego. Manipura odpowiada za inicjatywę i za gotowość do działania, za to żeby w ogóle ruszyć. Jeśli po tym wernisażu zaszło coś takiego, że podświadomie zaczęłeś kojarzyć tworzenie z oceną i możliwym wstydem, to Manipura mogła też dostać rykoszetem. Wernisaż jest publiczny, jest ocena, jest hierarchia. To już jej terytorium.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Czeslawa08 ale jak to rozróżnić w praktyce? Mówisz, że może być i sakralna i splot słoneczny. To jak Honorek miałby wiedzieć, z czym tak naprawdę pracować?


Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Znachorz właśnie o to mi chodziło, żeby postawić pytanie, a nie dawać gotową odpowiedź. Jedno z podejść to wahadełko nad każdą czakrą po kolei, żeby zobaczyć, gdzie jest największe odchylenie od normy. Ale można też po prostu siąść i zadać sobie szczere pytania. Jeśli blokada jest bardziej o tym 'nie czuję radości z tworzenia, to mnie nie bawi', to sakralna. Jeśli bardziej 'boję się co powiedzą, wstydzę się pokazać efekt', to splot słonecznego.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Moim zdaniem wahadełko tutaj wystarczy i nie trzeba tak komplikować. Sakralna to pomarańczowy, jak kręci się słabo albo wcale, to blokada, koniec kropka. Sama tak robiłam przy podobnym problemie z pisaniem i po tygodniu pracy z VAM wszystko puściło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Julisia.1 tylko że wahadełko pokazuje to, co my sami chcemy zobaczyć, o tym się dużo mówi nawet wśród praktyków. Nie mówię, że jest złe, sama go używam, ale jako jeden z kilku wskaźników, nie jedyny. Poza tym, u ciebie puściło po tygodniu, ale nie każdy blok ma taką samą przyczynę.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale jestem ciekawa jednej rzeczy. Mówicie o czakrze sakralnej i twórczości, ale czy to jest jakoś udokumentowane, skąd wiadomo, że akurat ta czakra, a nie na przykład gardła, bo przecież wyrażanie siebie to też jest Vishuddha?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

To bardzo dobre pytanie i nie ma w nim nic 'z boku'. Vishuddha odpowiada za wyrażanie, za komunikację, za dawanie czegoś na zewnątrz. Ale Swadhisthana jest u samego źródła, w miejscu gdzie w ogóle rodzi się impuls twórczy. Można myśleć o tym tak: sakralna to iskra, gardłowa to głos który ją niesie. Jeśli iskry nie ma, to gardłowa nie ma co wyrażać. Stąd praca z blokiem twórczym zazwyczaj zaczyna się od Swadhisthany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Malwinia a skąd ta wiedza pochodzi? To znaczy, czy to jest z jakiegoś systemu, czy raczej z obserwacji praktyków na przestrzeni lat? Bo jeśli chodzi o horoskopy to zawsze można wskazać konkretną tradycję, a tutaj nie do końca wiem, na czym to stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@latawica54)
Połączone: 1 rok temu

Sama się nad tym zastanawiałam i prowadziłam notatki przez ostatni rok. U mnie wyglądało to tak, że miałam dwa wyraźnie różne rodzaje blokad twórczych. Raz była to niemożność wygenerowania pomysłu, i wtedy wahadełko nad sakralną szło słabo, a praca z pomarańczowym i VAM dawała efekt. Drugi raz był to lęk przed pokazaniem pracy, i wtedy faktycznie bardziej reagowała Manipura. Honorek, w którym z tych dwóch się bardziej rozpoznajesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Latawica54 to jest naprawdę pomocne rozróżnienie. Bardziej to pierwsze, brak poczucia, że mam cokolwiek do powiedzenia obrazem. Choć ten wernisaż mógł to zaostrzyć. Czy te dwie warstwy mogą być zablokowane jednocześnie?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@latawica54)
Połączone: 1 rok temu

jak najbardziej mogą, i często są. Pytanie tylko, co odblokować najpierw. Jak pracujesz z obu naraz, to czasem to się nakłada i nie wiesz, co działa. Ja bym zaczęła od sakralnej i dała sobie kilka tygodni, a dopiero potem zobaczyła, czy splot słonecznego nadal sprawia problemy.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Przy pracy z Swadhisthaną polecam jeszcze ziołową stronę, bo to nie musi być tylko medytacja. Przede wszystkim ylang ylang i pomarańcza słodka w kąpieli albo w dyfuzorze, one są tradycyjnie łączone z tą czakrą. Przy blokadach twórczych mi osobiście pomagała też imbir w rytuałach oczyszczających, bo pobudza ten obszar od strony fizycznej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Werbena o ziołach nie myślałam w kontekście sakralnej, powiedz więcej. To znaczy, stosujesz to razem z medytacją, czy samodzielnie? I czy to działa inaczej niż kamienie, czy raczej podobnie, tylko innym kanałem?


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Działają inaczej, ale nie powiedziałabym, że jeden kanał jest lepszy od drugiego. Kamienie kładę bezpośrednio na ciele podczas medytacji, więc kontakt jest fizyczny i dłuższy. Olejki przez skórę i węch działają szybciej, ale krócej. Przy blokadach twórczych lubię łączyć jedno z drugim, bo jakoś czuję, że to wzajemnie się napędza. Ale stosuję to razem z medytacją, nie zamiast niej. Sama medytacja z VAM plus ylang ylang w dyfuzorze to było u mnie coś zupełnie innego niż samo siedzenie w ciszy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Werbena a ten ylang ylang stosujesz przed medytacją, żeby się nastroić, czy w trakcie? Bo kiedyś próbowałam z kadzidłem przy innej czakrze i miałam problem ze skupieniem, zapach mnie rozpraszał zamiast pomagać.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 444

@Irenka.1 u mnie dyfuzor włączam jakieś dziesięć minut przed i zostawiam w trakcie. Ale rozumiem, co mówisz o rozpraszaniu, to bardzo indywidualne. Ylang ylang ma intensywny zapach i faktycznie niektórym jest za ciężki. Pomarańcza słodka jest łagodniejsza i też świetnie współgra z Swadhisthaną. Może warto spróbować na początku z mniejszą ilością, żeby zapach był w tle, a nie dominował?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając jeszcze do wątku z wahadełkiem, bo Julisia.1 skróciła to do jednego kierunku obrotu i koloru, a to trochę mnie niepokoi. Wahadełko nad sakralną może kręcić się słabo nie dlatego, że czakra jest zablokowana w sensie energetycznego zastoju, ale dlatego, że my sami w danej chwili jesteśmy spięci i nie puszczamy ruchu. To naprawdę duże uproszczenie robić z tego jednoznaczną diagnozę blokady. Pytanie do Honorka, czy próbowałeś kiedyś w ogóle pracować z wahadełkiem, masz jakieś doświadczenie z tym sposóbm?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Czeslawa08 nie, nie próbowałem. Mam wahadełko, dostałem w prezencie, kryształ górski, ale leży w szufladzie bo nigdy nie wiedziałem jak właściwie z niego korzystać. Czy to wymaga jakiegoś wcześniejszego przygotowania zanim zacznę testować czakry?


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Czeslawa08 no ale jak inaczej interpretować słaby obrót? Przecież to jest podstawowa zasada, małe koło albo brak ruchu to blokada, duże koło to dobry przepływ. Sama tego nie wymyśliłam.


Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Julisia.1 wiem, że to popularne uproszczenie i tak się mówi na początku. Ale pomiń na chwilę schemat koło duże versus koło małe. Co z ruchem eliptycznym? Wahadłowym? Ruchem w lewo kontra w prawo? To już nie wchodzi w ten schemat, a mówi całkiem dużo o jakości energii. Poza tym jeśli ktoś jest mocno zablokowany lękowo i dopiero zaczyna, wahadełko może stać nieruchomo nie dlatego, że czakra nie działa, tylko dlatego, że cały system nerwowy jest ściśnięty.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Tu mam pytanie do Czeslawej i do reszty, bo ta dyskusja o wahadełku mnie trochę wciągnęła. Piszecie o różnych ruchach, eliptycznym, w lewo, w prawo i tak dalej. Czy jest jakiś zapis tej interpretacji, jakaś szkoła, tradycja, która to ujednolica? Bo mam wrażenie, że każdy tu mówi coś innego i to może być dezorientujące szczególnie dla osoby, która dopiero zaczyna, jak Honorek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Znachorz masz rację, że interpretacje się różnią i to jest realna trudność. Są różne szkoły, część wywodzi się z radiestezji, część z tradycji terapeutycznej, i rzeczywiście nie ma jednej kodyfikacji. Ale to akurat nie jest wada wahadełka jako takiego, tylko kwestia tego, że trzeba świadomie wybrać jeden system i trzymać się go konsekwentnie. Problem zaczyna się, gdy ktoś miesza interpretacje z różnych źródeł i potem jest zaskoczony, że wyniki mu się nie zgadzają.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie to jest mój problem z tym wszystkim. Jeśli nie ma jednej kodyfikacji, to na jakiej podstawie można powiedzieć, że wahadełko pokazało blokadę sakralnej? To trochę jak gdyby każdy astrolog używał innych domów i potem twierdzili, że odczytują ten sam horoskop.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@latawica54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 235

@Pytonissa97 rozumiem ten zarzut i jest uczciwy. Ale w astrologii też są różne szkoły i różne systemy domów, i astrolodzy z tego powodu też się sprzeczają. To nie czyni astrologii bezużyteczną, prawda? Myślę, że wahadełko jest skuteczne dla tych, którzy przez praktykę wypracowali spójny własny system odniesienia. To jest sposób introspekcyjne bardziej niż obiektywny pomiar.


Odpowiedz
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Latawica54 okej, to rozumiem lepiej. Czyli wahadełko raczej wyciąga to, co już gdzieś w środku wiemy, niż mierzy coś niezależnego od nas?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

I właśnie tutaj wracam do Honorka, bo to ma bezpośredni związek z jego pytaniem. Jeśli wahadełko jest po części projekcją własnego wewnętrznego stanu, to jest w tym jakaś wartość dla kogoś, kto ma blok twórczy, bo wymusza zatrzymanie się i uważne wsłuchanie w siebie. Ale jako jedyna diagnoza może być myląca, szczególnie gdy ktoś jeszcze nie wypracował czucia własnego ciała energetycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 236
Rozpoczynający temat
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

A co zamiast wahadełka albo zanim zacznę się z nim oswajać? Coś prostszego do samodzielnej diagnostyki? Bo czuję, że chcę jakoś zacząć, a nie czekać na to aż nauczę się kolejnej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Obserwacja ciała to absolutnie pierwsza metoda i nie wymaga żadnych narzędzi. Już samo to, co Honorek opisał, to napięcie po prawej stronie podbrzusza i próg przed wejściem w twórczość, jest informacją. Ciało zawsze mówi. Pytanie, czy umiemy słuchać.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie do bardziej doświadczonych. Honorek mówi, że jak już zacznie, to idzie. Czy to nie sugeruje, że przepływ energii przez Swadhisthanę jest możliwy, tylko inicjacja jest zablokowana? Zastanawiam się, czy to nie jest bardziej kwestia progu aktywacji niż trwałej blokady.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Kasjopeja_O to bardzo trafna obserwacja i dokładnie w to miejsce bym też trafiła. Trwała blokada to zwykle niemożność w ogóle, totalna suchość. To, co opisuje Honorek, wygląda bardziej jak zgrubienie na wejściu, może stara ochronna warstwa, którą ciało zbudowało po tym nieprzyjemnym doświadczeniu z wernisażem. Energia jest, tylko dostęp jest ograniczony.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co mówi Malwinia o ochronnej warstwie to dla mnie brzmi jak opis mechanizmu obronnego ciała, który kiedyś miał sens, a teraz już nie służy. Honorek, czy jak myślisz o tamtym wernisażu teraz, to jeszcze boli, czy raczej jest to neutralne wspomnienie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Czeslawa08 szczerze? Raczej neutralne, ale chyba nie do końca, bo jak teraz piszę, to czuję jakieś ściśnięcie. Więc może nie jest tak neutralne jak mi się wydawało.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Czeslawa08 to ważne pytanie i cenna odpowiedź. To ściśnięcie przy wspomnieniu to właśnie sygnał, że Swadhisthana pamięta nawet jeśli głowa już mówi, że zapomniała. Ciało trzyma znacznie dłużej niż świadoma pamięć.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

To co powiedziała Irenka.1 o tym, że ciało trzyma wspomnienie dłużej niż głowa, to jest coś, co mnie od dawna ciekawi. Honorek, chcę się upewnić, że dobrze rozumiem twój przypadek. Mówisz, że blok pojawia się przed wejściem w twórczość, ale jak już jesteś w środku procesu, to idzie. Czy to dotyczy tylko malarstwa, czy też innych rzeczy kreatywnych? Bo zastanawiam się, czy to jest specyficznie związane z ekspresją wizualną, czy z kreatywnością jako taką.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Znachorz dobre pytanie, bo wcześniej nie myślałem o tym w ten sposób. Malarstwo jest głównym problemem, ale jak sobie przypomnę, to podobnie mam z pisaniem, choć piszę rzadko. Przy muzyce jest inaczej, przy graniu na gitarze jakoś wchodzę łatwiej. Może dlatego, że gitara to coś co robię dla siebie i nikt nigdy tego nie oceniał.


Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Honorek właśnie powiedział coś kluczowego. Gitara jest bezpieczna, bo nie wychodzi na zewnątrz, nie jest wystawiana na ocenę. Malarstwo i pisanie były pokazywane innym. To nie jest blok twórczości jako takiej, to jest blok ekspozycji. Swadhisthana przechowuje nie tylko energię twórczą, ale też całą warstwę związaną z tym, jak dajemy siebie widzieć. To zupełnie inne pole pracy niż samo odblokowanie przepływu.


Odpowiedz
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Malwinia to mnie zatrzymało. Czyli możemy mieć czakrę sakralną, która przepływa swobodnie w prywatnej przestrzeni, a blokuje się dokładnie w momencie kontaktu ze światem zewnętrznym? Czy to w ogóle możliwe energetycznie, że ta sama czakra zachowuje się różnie w zależności od kontekstu?


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Kasjopeja_O ja bym to opisała trochę inaczej. Nie tyle, że czakra zachowuje się różnie, ile że punkt napięcia leży na granicy między Swadhisthaną a Vishuddha. Jeden z nich odpowiada za tworzenie, drugi za wyrażanie i komunikację. Kiedy tworzysz dla siebie, nie potrzebujesz tej granicy przekroczyć. Kiedy pokazujesz coś światu, oba muszą działać razem i jeśli gdzieś na tej ścieżce jest ból, to ciało wystawia blokadę.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, ale to co Irenka.1 opisuje, to brzmi już bardziej jak psychologia niż energetyka. Strach przed oceną, ekspozycja, granica między prywatnym a publicznym. Nie twierdzę, że to złe, ale czy nie wychodzicie tutaj po prostu poza czakry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Pytonissa97 a czy te dwie rzeczy muszą być oddzielne? Mapa czakr to jest jeden język opisywania rzeczywistości psychofizycznej człowieka. Psychologia to inny język. Oboje mogą opisywać ten sam mechanizm, tylko innymi słowami. Pytanie, który język jest dla Honorka bardziej operacyjny, czyli który mu bardziej pomaga coś z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bard-x)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie trochę z boku, bo czytam ten wątek od jakiegoś czasu. Honorek powiedział, że tamten wernisaż był traumatyczny. Ale czy to nie jest tak, że blok twórczy i blok sakralny to dwie różne rzeczy? Pytam, bo słyszałem, że Swadhisthana to też seksualność i relacje, a wy skupiacie się głównie na twórczości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 444

@Bard.x to jest słuszna obserwacja, ale te obszary są ze sobą mocno powiązane. Swadhisthana zarządza energią życiową w szerokim sensie, przepływem, przyjemnością, tworzeniem, bliskością. Blok w jednym obszarze często rzuca cień na pozostałe. Ciekawa jestem, czy Honorek zauważył jakieś inne sygnały poza twórczością, bo to mogłoby powiedzieć więcej o tym, jak głęboki jest ten zastój.


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Werbena no to już jest jakieś pytanie. Hmm. Relacje... nie wiem. Chyba mam trudność z bliskością, ale to tłumaczyłem zawsze tym, że jestem introwertykiem. Przyjemności szukam głównie w samotności. Czy to w ogóle brzmi jak coś dla was?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@latawica54)
Połączone: 1 rok temu

Brzmi bardzo znajomo. U mnie podobny wzorzec pojawił się zanim zaczęłam pracować z Swadhisthaną. Introwekcja jest oczywiście naturalna, ale kiedy staje się jedynym komfortowym trybem, to warto się zastanowić, czy to rzeczywiście temperament, czy może strategia ochronna. Nie mówię, że jedno wyklucza drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja bym tutaj jednak wróciła do diagnostyki, bo trochę zgubiliśmy się w interpretacjach. Honorek, skoro masz wahadełko, to może jednak zanim zaczniesz z nim pracować, po prostu spróbuj przejść przez test kolorów? To prostsze na start. Siadasz, patrzysz na karty kolorów od czerwonego do fioletowego i sprawdzasz, który cię odpycha albo na który reagujesz napięciem. Pomarańczowy to kolor sakralnej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Julisia.1 test kolorów to dobra metoda, ale samodzielna interpretacja może być myląca. Odpychanie koloru to nie zawsze blokada, czasem to nadczynność, bo czakra jest przeciążona i niejako 'krzyczy'. Honorek, jeśli chcesz zrobić ten test, to zapisz nie tylko to, co odpycha, ale też to, co przyciąga ponad normalną preferencję estetyczną.


Odpowiedz
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Czeslawa08 a skąd się wie, że to przeciążenie, a nie blokada? Pytam serio, bo sama nigdy nie byłam pewna tej różnicy w praktyce. W teorii rozumiem, ale jak siedzę nad kartą koloru, to jak odróżnić odpychanie z powodu braku od odpychania z powodu nadmiaru?


Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Kasjopeja_O to jest pytanie, na które szczerze nie ma jednej dobrej odpowiedzi dla każdego. Ale jest jeden trop, który u mnie działa. Blokada zwykle daje zimne odpychanie, jakby kolor był obcy, daleki, 'nie dla mnie'. Nadczynność daje gorące odpychanie, jakby kolor był za głośny, za dużo, drażni. Honorek, jak pomyślisz o pomarańczowym, to który z tych dwóch opisów jest bliższy?


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Malwinia to ciekawe. Chyba bardziej to drugie, ten pomarańczowy jest dla mnie trochę krzykliwy, drażniący. Zawsze unikałem go w malarstwie, co jest śmieszne, bo inni malarze go uwielbiają.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo interesujący sygnał. Unikanie koloru w malarstwie, czyli w samej dziedzinie twórczej, to nie jest zwykła preferencja estetyczna. Jeśli pomarańczowy cię drażni i omijasz go na palecie, to trochę tak, jakby ciało odgradzało się od tej częstotliwości w przestrzeni, w której czakra powinna mieć najwięcej przestrzeni do działania. Honorek, czy pamiętasz, kiedy pomarańczowy przestał być dla ciebie neutralny?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz, zaraz. Chwilę temu mówiliśmy o tym, że Honorek ma raczej nadczynność sakralnej, a nie blokadę w klasycznym sensie. Malwinia to zasugerowała przez to gorące odpychanie. Ale wcześniej w wątku chyba wszyscy zakładali blokadę. Czy to zmienia metodę pracy? Bo jeśli Swadhisthana jest nadaktywna, to chyba nie robimy tych samych ćwiczeń, co przy zastoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 444

@Znachorz bardzo dobre pytanie i cieszę się, że to wyciągnąłeś. Przy nadczynności raczej nie stymulujemy, tylko uspokajamy. Mniej mantr, mniej intensywnych wizualizacji, więcej uziemienia, więcej korzenia. Praca z Muladharą może pośrednio uregulować Swadhisthanę, bo jak korzeniowa jest stabilna, to sakralna ma gdzie się oprzeć i nie musi pracować na najwyższych obrotach.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila, bo jestem zdezorientowana. Parę postów temu ktoś mówił, że to może być blok na granicy sakralnej i gardłowej. Teraz mówimy o nadczynności sakralnej. A jeszcze wcześniej ktoś sugerował, że to korzeniowa jest źródłem. Ile tych diagnoz równolegle prowadzimy? Czy to nie jest trochę tak, że każda metoda daje inną odpowiedź?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Pytonissa97 i tu masz rację, że to jest realny problem diagnostyki energetycznej. Ale nie powiedziałabym, że to wada systemu, raczej że pracujemy z kilkoma warstwami jednocześnie. Czakry nie działają osobno, to jest układ naczyń połączonych. Honorek może mieć nadaktywną sakralną, która wynika właśnie z niestabilnej korzeniowej, i przy tym blok na granicy z gardłową. To nie są sprzeczne diagnozy, to jest opis jednego systemu z różnych stron. Pytanie do Honorka jest właściwie takie: czy czujesz się ogólnie zakorzeniony, czy masz poczucie stabilności i bezpieczeństwa w codziennym życiu?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: