Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a t...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a twórczość artystyczna - dlaczego dochodzi do bloków?

Strona 3 / 3

Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego, co powiedziała Malwinia o Manipurze i Swadhisthanie jednocześnie. Mam pytanie, bo to mnie ciągnie od początku tego wątku. Czy blokada sakralnej z powodu odrzucenia twórczości może z czasem przesunąć się w górę i zacząć ciągnąć też Vishuddha? Pytam, bo Honorek mówi o problemie z przeniesieniem wizji na płótno, a to brzmi jak kanał wyrazu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ametystka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Znachorz ja bym powiedziała, że tak to często działa, jedno ciągnie drugie. Ale u Honorka mam wrażenie, że Vishuddha jest bardziej efektem niż przyczyną. Źródło jest niżej. Honorek, mam pytanie, i wiem że to może być dziwne, ale czy kiedy masz ten ucisk i zimne dłonie, próbowałeś w ogóle nie malować, tylko siedzieć przy płótnie i obserwować, co się dzieje w ciele?


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Ametystka.2 nie, nigdy tak nie podszedłem do tego. Zwykle jak nie mogę zacząć, to po prostu odkładam pędzel i robię coś innego. Ale teraz myślę, że może właśnie dlatego wzorzec się utrwala, bo uciekam od tego uczucia zamiast z nim zostać. Spróbuję tak następnym razem.


Odpowiedz
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Honorek to ważne, co powiedziałeś. Że uciekasz od tego uczucia zamiast z nim zostać. Mam takie wrażenie, że właśnie tam jest klucz, nie w technikach, nie w kamieniach, tylko w tym jednym momencie, kiedy decydujesz, żeby nie odłożyć pędzla. Ale chcę dopytać, bo to ważne dla dalszej rozmowy: jak długo trwa ten ucisk, zanim w ogóle wstaniesz od płótna? Sekundy? Minuty?


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Kasjopeja_O trudno mi to dokładnie oszacować, bo jak jest, to jakby czas trochę inaczej płynął. Może z pięć minut? Może krócej. Ale to intensywne pięć minut. I potem jakiś głos mówi 'i tak to do niczego nie prowadzi' i wstaję.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bard-x)
Połączone: 1 rok temu

Ten głos, który mówi 'do niczego nie prowadzi', to chyba nie jest tylko blok twórczy, prawda? Brzmi jak coś głębszego. Skąd w ogóle wiadomo, że to sakralna, a nie właśnie Manipura i kwestia poczucia własnej wartości?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Bard.x to nie musi być albo-albo. Sakralna i Manipura są sąsiednimi centrami i rozregulowanie jednej bardzo często zaburza drugą. U Honorka mam wrażenie, że Swadhisthana jest pierwotnym miejscem zastoju, ale właśnie przez ten ucisk niedobór energii dotknął też Manipury i stąd ten głos o wartości. Jedno nakręca drugie.


Odpowiedz
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Malwinia czyli to jest taki efekt domina w górę układu? I jeśli tak, to czy odblokowanie sakralnej samo w sobie poprawi też Manipurę, czy trzeba pracować z obu naraz?


Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Znachorz według mnie zależy od tego, jak długo blokada trwa. Jeśli wzorzec jest świeży, praca ze źródłem często wystarczy, reszta się wyrównuje sama. Ale jeśli latami utrwalał się pewien schemat, to Manipura mogła się 'nauczyć' działać w tym deficycie i już trochę sama podtrzymuje problem. Honorek, jak długo to właściwie trwa? Rok? Dwa lata?


Odpowiedz
Wpisy: 236
Rozpoczynający temat
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Intensywnie może z dwa lata, ale jak teraz myślę, to coś się zaczęło wcześniej. Może trzy, cztery lata temu zacząłem mniej malować. Ale wtedy nie wiązałem tego z żadnym wydarzeniem, po prostu miałem mniej czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To 'mniej czasu' może być jednym z pierwszych sygnałów, które produkuje blokada, zaczynamy unikać przez organizowanie sobie braku czasu. Psychika jest naprawdę sprytna w tym. Ale Honorek, chcę wrócić do czegoś innego. Powiedziałeś wcześniej, że był czas, kiedy malowałeś bez cenzora. Czy pamiętasz, co się wtedy zmieniło w życiu? Nie musisz wchodzić w szczegóły, ale czy był jakiś przełom?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@latawica54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 235

@Czeslawa08 ja też o tym myślę od kilku postów. Bo Honorek wcześniej wspomniał o odrzuceniu, o tym, że ktoś skrytykował prace. Czy to był jeden konkretny moment, czy raczej suma drobnych sygnałów? Bo to zmienia sposób podejścia do odblokowywania.


Odpowiedz
Wpisy: 236
Rozpoczynający temat
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Był jeden moment, ale też dużo mniejszych wcześniej. Ten jeden był po prostu ostatecznym. Wystawiłem trochę prac, reakcja była obojętna, nie zła, po prostu... jakby nikogo nie obchodziło. I chyba to było gorsze niż krytyka.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Obojętność zamiast krytyki, to bardzo ważna rzecz, którą powiedziałeś. Krytyka jest kontaktem, można się od niej odbić, polemizować. Obojętność mówi 'nie istniejesz'. I dla sakralnej, czakry, która szuka połączenia i bycia widzianym, to jest trafienie w sam rdzeń. Zastanawiam się, czy ten wstyd, który opisywałeś wcześniej, nie jest właśnie zakodowaną odpowiedzią na to 'nie istniejesz'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Irenka.1 ale chwila, czy sakralna naprawdę 'szuka bycia widzianym'? Myślałam, że to bardziej o twórczości i emocjach, a ta potrzeba uznania to raczej ego, Manipura. Mieszam coś?


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Pytonissa97 nie mieszasz, to naprawdę nie jest oczywiste. Sakralna to twórczość jako ekspresja siebie i kontakt z innymi przez tę ekspresję. Manipura to bardziej 'jestem dobra, zasługuję na sukces'. Te dwie mogą brzmieć podobnie, ale skąd pochodzi ból, jest inne. Ból sakralnej to 'moje wyrażenie siebie nie zostało przyjęte'. Ból Manipury to 'nie jestem wystarczająco dobra'. Często idą razem, ale jedno jest pierwotne.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Słucham i myślę, że Irenka dobrze to rozróżniła. Chcę dodać coś z innej strony, bo cały czas wracamy do diagnozy, a mało mówimy o tym, co Honorek może zrobić teraz, konkretnie. Ametystka wcześniej zaproponowała, żeby przy tym ucisku zostać i go obserwować. Honorek powiedział, że spróbuje. Ciekawa jestem, czy ktoś tu miał podobny wzorzec i co faktycznie pomogło, nie teorii, ale praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja miałam. Nie z malowaniem, ale z pisaniem. Przez prawie dwa lata nie mogłam skończyć żadnego dłuższego tekstu, zaczynałam i zostawiałam. U mnie to nie było odrzucenie przez innych, tylko jedno zdanie, które ktoś rzucił mimochodem, że 'piszę ładnie, ale nic nie mówię'. I to weszło głęboko. Tym, co pomogło, nie od razu, ale zaczęło pomagać, było pisanie bez zamiaru pokazania komukolwiek. Fizyczne, spalanie kartki po zapisaniu. Sakralna potrzebuje najpierw bezpiecznej przestrzeni, zanim otworzy się na odbiorcę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Ametystka.2 okej, ale spalanie kartki to trochę inaczej niż malarstwo. Honorka nie spali obrazu po namalowaniu. Czy nie ma tu czegoś prostszego, np. szkicownik, który jest tylko dla niego, bez formatu, bez płótna, bez presji wystawy?


Odpowiedz
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Julisia.1 w zasadzie o to właśnie chodzi w tej technice, tylko że tu pytanie do Honorka: czy szkicownik 'tylko dla siebie' naprawdę jest dla siebie, czy gdzieś w głowie też istnieje ten przyszły widz? Bo jeśli on jest, to szkicownik nie rozwiązuje problemu, tylko go odsuwa.


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Kasjopeja_O mam teraz szkicownik i szczerze? Tak, gdzieś ten widz jest. Nawet w szkicowniku. To jest chyba to, co najbardziej mnie w tym wszystkim męczy, że nie wiem, jak wyłączyć to poczucie, że ktoś patrzy. Jakby obserwator był we mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

To, co Honorek opisuje, ten wewnętrzny obserwator, który ocenia, to brzmi dla mnie jak coś, co wykracza już poza blokadę sakralnej i wchodzi w Adzię. Trzecie oko jako centrum świadomości, samoobserwacji. Czy możliwe, że Ajna jest tu nadaktywna i właśnie dlatego ta samokrytyczna część tak głośno mówi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Znachorz to ciekawy trop, ale uważałabym ze stwierdzaniem nadczynności Adżny na tej podstawie. Wewnętrzny krytyk to niekoniecznie nadaktywna Ajna, to może być Ajna pracująca w lęku, czyli z zablokowaną podstawą pod spodem. Jeśli Muladhara jest niestabilna, każda czakra wyżej może funkcjonować lękowo. Mam takie przeczucie, że Honorek powinien zacząć od uziemienia, zanim w ogóle pójdzie wyżej.


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Malwinia czyli to, co czuję podczas malowania, ten stały wzrok z tyłu głowy, to może być właśnie efekt niestabilnej Muladhary? Nigdy bym tego nie połączył, bo kojarzyłem podstawę z czymś bardziej fizycznym, nogi, ziemia, poczucie bezpieczeństwa finansowego. Ale jeśli chodzi też o bezpieczeństwo w sensie emocjonalnym, to rzeczywiście moje korzenie wyglądają kiepsko. Przez ostatnie lata sporo się zmieniło w życiu, przeprowadzka, zmiana pracy, kilka rzeczy naraz. I chyba przez cały ten czas czułem, że stoję na grząskim gruncie, ale myślałem, że to zwykły stres, nie wiązałem z tym bloku twórczego w ogóle.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: