Forum

Asystent AI
Czakry a hormony - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a hormony - czy endokrynologia potwierdza pracę na czakrach?

Strona 1 / 3

Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@stachu)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ostatnio trafiłem na artykuł, że niektórzy endokrynolodzy badają powiązania między gruczołami dokrewnymi a systemem czakr. Podobno szyszynka odpowiada Agnie, tarczyca Vishuddzie, nadnercza czakrze podstawy i tak dalej. Zastanawiam się, czy to nie jest zbyt duże uproszczenie, bo czakry to system energetyczny, a gruczoły to anatomia. Czy ktoś się tym głębiej zajmował? Przy okazji mam swój osobisty problem - kupiłem różdżkę do skanowania czakr, ale kompletnie nie czuję żadnych drgań, zupełnie nic. Czy to może być kwestia moich zablokowanych czakr, czy po prostu jeszcze nie nauczyłem się obsługi?


Odpowiedz
128 odpowiedzi
Wpisy: 539
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest naprawdę ciekawy temat i rzadko go tu poruszamy. Co do powiązań endokrynologicznych - to nie jest przypadkowe zestawienie. W tradycji tantrycznej czakry od zawsze łączono z funkcjami fizjologicznymi, a współczesna anatomia niejako 'odkryła' to samo, tylko innym językiem. Nadnercza produkują kortyzol, który jest hormonem stresu i strachu - i właśnie lęk egzystencjalny to klasyczny objaw zablokowanej Muladhary. Tarczyca reguluje metabolizm i tempo życia - a blokada Vishuddhy często objawia się właśnie problemami z wyrażaniem siebie, które mogą przełożyć się na napięcie w okolicy gardła. To nie jest dowód naukowy, ale zbieżność jest za duża żeby ją zignorować. Natomiast co do różdżki - napisz więcej, jak próbujesz jej używać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stachu)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Gwiazdarka97 Trzymam ją luźno w dłoni, staram się rozluźnić rękę i czekam. Próbowałem nad własną ręką, nad innymi osobami, nic. Różdżka leży nieruchomo jak kamień. Przeczytałem że trzeba ją najpierw 'nastroić' na właściciela, ale nie za bardzo wiem jak to zrobić. Wróćmy jednak do endokrynologii, bo mnie to bardziej interesuje - powiedziałaś o kortyzolu i Muladharze, ale czy jest jakiś kierunek zależności? Znaczy, czy zablokowana czakra powoduje problemy z kortyzem, czy problemy hormonalne blokują czakrę?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zaraz, zaraz - bo tu mieszacie dwie różne rzeczy. Endokrynologia to nauka oparta na badaniach, a czakry to system z tradycji jogicznej. Czy nie jest tak, że te 'powiązania' to po prostu dopasowywanie anatomii do gotowego schematu? Bo jeśli szukam wystarczająco długo, to do każdego gruczołu znajdę pasującą symbolikę. Pytam serio, nie złośliwie, bo temat mnie kręci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Klimcia_S Masz rację, że to ryzyko istnieje. Ale zauważ, że teksty jogiczne opisywały te zależności na długo przed tym, zanim zachodnia medycyna w ogóle odkryła układ endokrynny. To trochę trudno wyjaśnić samym dopasowywaniem wstecznym. Nie twierdzę, że to dowód - mówię, że zbieżność jest warta przemyślenia. Na Twoje pytanie Stachu o kierunek zależności - myślę, że to nie jest relacja jednostronna. Ciało i pole energetyczne wpływają na siebie wzajemnie. Chroniczny lęk rozregulowuje nadnercza, a rozregulowane nadnercza pogłębiają poczucie zagrożenia. Czakra korzenia jest w tym punkcie styku.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę trochę z boku, ale mnie to zdanie o szyszynce i Agnie uderzyło. Szyszynka produkuje melatoninę, która odpowiada za rytm dobowy i sny. A trzecie oko łączy się właśnie z intuicją, snem, percepcją poza zmysłami. Przypadek? Nie wiem, szczerze. Ale z mojego doświadczenia z medytacją - kiedy regularnie pracuję z Agną, rzeczywiście śpię lepiej i miewam wyraźniejsze sny. Czy ktoś tu badał u siebie poziom melatoniny i jednocześnie pracował z czakrami?


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę tylko zaznaczyć, żebyśmy nie wpadli w pułapkę pseudonaukowego uzasadniania. Kartezjusz też uważał szyszynkę za 'siedzibę duszy' - i ta idea krąży od wieków w różnych formach. To, że coś brzmi naukowo, nie znaczy, że jest potwierdzone. Sama pracuję z czakrami od dawna i uważam, że są skuteczne - ale nie potrzebuję do tego endokrynologicznego parasola. A do Stachu - kwestia różdżki to osobny temat, może warto założyć osobny wątek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stachu)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Teodozja59 Nie chcę zakładać nowego wątku, bo myślę, że to się łączy - jeśli czakry są zablokowane, to różdżka może nic nie wykryć bo nie ma co. Albo odwrotnie - nie czuję drgań bo moje własne czakry są w takim stanie, że nie jestem w stanie odebrać sygnału. Więc to powiązanie wydaje mi się sensowne. Co do pseudonauki - mnie nie chodzi o naukowe udowodnienie, tylko o zrozumienie mechanizmu.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@geomanta03)
Połączone: 1 rok temu

A czy nie jest tak, że układ hormonalny to po prostu fizyczny nośnik tego, co czakry wyrażają na poziomie energetycznym? Znaczy, mam taką tezę, że może endokrynologia opisuje skutki, a czakry opisują przyczynę. Więc zablokowana Vishuddha najpierw pojawia się w polu, a dopiero potem tarczyca 'dostaje informację' i zaczyna się sypać. Czy ktoś to testował jakoś empirycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Geomanta03 Tę tezę słyszałam nieraz i brzmi ona logicznie z perspektywy energetycznej, ale dowód byłby naprawdę trudny do przeprowadzenia. Jak odróżnisz, co było pierwsze? Ciało i energia są ze sobą tak splecione, że wyizolowanie jednego jako przyczyny może być niemożliwe. Znam osoby, które przez samą pracę z Visuddhą - mantry, śpiew, afirmacje głosowe - zauważały zmianę wyników TSH. Ale to były jednostkowe przypadki, bez grupy kontrolnej.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie - i tu wchodzimy w obszar, gdzie nauka potrzebowałaby narzędzi, których jeszcze nie ma. Pola bioenergetyczne są mierzalne (badania Hunty, Kellnera), ale korelowanie ich stanów z poziomami hormonów w czasie to skomplikowany projekt badawczy. Mnie bardziej interesuje praktyka: czy ktokolwiek tutaj zaobserwował u siebie wyraźną zmianę w ciele po rozładowaniu blokady konkretnej czakry?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja tak. Kilka lat temu miałam kompletnie zakleszczoną Manipurę - wiecznie skurczone żołądek, problemy z trawieniem, brałam tabletki na zgagę garściami. Zaczęłam pracować z tą czakrą, głównie wizualizacja żółtego światła i RAM, i po kilku tygodniach dosłownie odstawiłam połowę tabletek. Lekarz był zaskoczony, bo wyniki się poprawiły. Czy to była praca na czakrach, efekt placebo, czy po prostu sama technika relaksacyjna pomogła? Nie wiem. Ale efekt był.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Wandka_61 I właśnie dlatego pytam o kierunek zależności - bo Twój przykład można wyjaśnić na kilka sposobów. Relaksacja przez medytację obniża kortyzol, kortyzol wpływa na wydzielanie kwasów żołądkowych. Więc może po prostu medytacja pomogła, a czakra to był 'interfejs', przez który do niej dotarłaś? Nie mówię, że czakry nie istnieją, po prostu zastanawiam się, co tak naprawdę działa.


Odpowiedz
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Klimcia_S No i tu jest pies pogrzebany, bo ja nie wiem i pewnie nie da się tego rozdzielić. Ale dla mnie to nie ma znaczenia - ważne że boli mniej. Jeśli czakra to 'interfejs' jak mówisz, to i tak jest wartościowy interfejs.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie do Gwiazdarka97 - wspomniałaś o badaniach Hunty i Kellnera. Czy to są dostępne gdzieś po polsku? Bo słyszałam o Huncie, że badała ludzkie pole bioenergetyczne spektrografem, ale nie wiem czy to rzetelne źródło czy tylko legenda forumowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Nekromantka95 Valerie Hunt - jej główna praca to 'Infinite Mind', po polsku chyba nie ma tłumaczenia. Badania były prowadzone na UCLA, mierzyła fale elektromagnetyczne ciała podczas sesji energetycznych. Wyniki są kontrowersyjne w środowisku naukowym, bo metodologia była podważana. Nie przedstawiam tego jako twardy dowód - raczej jako wskazanie, że ktoś próbował to zmierzyć. A do pytania Stachu, które tu gdzieś zgubiłam - co do różdżki, powiedz mi jedną rzecz: czy jesteś zwykle osobą, która dobrze czuje energię dłońmi, czy różdżka to Twój pierwszy kontakt z tym rodzajem percepcji?


Odpowiedz
(@stachu)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Gwiazdarka97 Szczerze? Pierwszy kontakt. Nigdy wcześniej nie próbowałem odczuwać energii dłońmi, nie medytowałem regularnie. Myślałem że różdżka to taki 'gotowy zestaw' i od razu zadziała. Czy to znaczy, że muszę najpierw rozwinąć wrażliwość energetyczną, a potem dopiero różdżka cokolwiek pokaże?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja miałam dokładnie ten sam problem ze swoją różdżką na początku. Dosłownie nic, przez kilka tygodni. Potem zaczęłam ćwiczyć samo odczuwanie dłońmi - trzymasz ręce naprzeciwko siebie, powoli zbliżasz i czekasz na coś w rodzaju oporu lub ciepła. U mnie to przyszło po kilkunastu próbach. Dopiero potem różdżka zaczęła reagować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stachu)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Polcia Dzięki za ten opis z odczuwaniem dłońmi. Próbowałem ostatnio - siedzę z rękami naprzeciwko siebie i... powiem szczerze, nie wiedziałem czy to co czuję to mrowienie energetyczne czy po prostu ręce mi trochę zdrętwiały. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Hej, ja mam pytanie może trochę z boku, ale chodzi mi o to powiązanie czakra-hormon w praktyce. Mam od dawna rozregulowane hormony (ginekolog mi potwierdził), szczególnie estrogen skacze. To by pasowało do Swadhisthany? Bo czytałam, że sakralna odpowiada za układ rozrodczy. Tylko nie wiem, od czego zacząć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Joasienka77 Tak, Swadhisthana jest tradycyjnie łączona z układem rozrodczym i płynami ustrojowymi. Ale zanim cokolwiek powiem więcej - czy masz już zdiagnozowaną przyczynę tego rozregulowania, czy jesteś w trakcie diagnostyki? Pytam, bo praca z czakrami może być dobra jako uzupełnienie leczenia, ale nie jako zamiennik. Przy wahaniach estrogenu najpierw endokrynolog, a równolegle można pracować energetycznie.


Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Gwiazdarka97 Tak, jestem w trakcie diagnostyki, czekam na wyniki hormonów. Ginekolog powiedział żeby poczekać na USG. Ale chciałam zapytać - czy mogę równolegle pracować z czakrą, czy lepiej poczekać aż będę wiedziała co jest nie tak? Bo trochę się boję że zrobię coś nie tak.


Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Joasienka77 Praca z Swadhisthaną podczas diagnostyki to nie jest ryzykowne - chodzi o delikatne wspieranie, nie o forsowne interwencje. Ale jedno pytanie: czy masz jakieś objawy poza tym co ginekolog widzi badaniem? Mam na myśli emocje, blokady w relacjach, kreatywność - bo Swadhisthana to nie tylko fizjologia.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

O, to ważne pytanie bo sama się z tym borykałam. U mnie zdrętwiałe ręce to był taki równomierny ucisk, a to energetyczne mrowienie było bardziej punktowe i jakby pulsujące. Ale szczerze - na początku naprawdę ciężko to rozdzielić. Ile czasu tak siedziałeś?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam te opisy mrowienia i zastanawiam się - czy nie jest tak, że samo skupienie uwagi na dłoniach po prostu zwiększa ich czułość? W psychologii jest coś takiego jak efekt placebo ciała - im bardziej czegoś szukasz, tym bardziej to 'czujesz'. To nie musi być energia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Klimcia_S No ale nawet jeśli tak, to co z tego? Jeśli skupienie na dłoniach uczy mnie lepiej słuchać własnego ciała, to chyba dobrze? Mnie interesuje bardziej - czy to mrowienie, bez względu na nazwę, miało dla kogoś diagnostyczną wartość przy czakrach?


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Klimcia_S Mnie ta twoja uwaga uderzyła, bo sama mam taki problem - nie wiem czy coś naprawdę odczuwam czy tylko bardzo chcę odczuć. Ale wróćmy do tego co pisałaś wcześniej o dopasowywaniu anatomii do schematu - czy uważasz, że ta korelacja szyszynka-Ajna to jest akurat ten przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy tym całym wątku o hormonach i czakrach nikt nie poruszył jednej rzeczy - system czakr w tradycji jogicznej nigdy nie był tworzony z myślą o anatomii fizycznej. To był system pracy ze stanem świadomości. To, że Manipura jest blisko splotu słonecznego, to może być zbieżność lub metafora, ale nie dowód na fizyczną tożsamość tych struktur.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@geomanta03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Teodozja59 Ale czy to wyklucza, że te dwie rzeczy mogą się wzajemnie oddziaływać mimo różnych poziomów opisu? Tzn. umysł i ciało też opisujemy różnymi językami, a jednak oddziałują na siebie. Nie mówię że czakra to gruczoł, ale może to nie są aż tak rozdzielne warstwy?


Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Teodozja59 Zgadzam się z tym zastrzeżeniem - i właśnie dlatego powiedziałam wcześniej, że 'korelacja nie musi znaczyć tożsamości'. Ale mam wrażenie, że w tej rozmowie niektórzy szukają potwierdzenia naukowego, a to może być zły kierunek. Czakry działają jako system niezależnie od tego, czy endokrynologia je potwierdzi.


Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Gwiazdarka97 No właśnie, poza tym co ginekolog bada to mam takie ogólne poczucie jakby zablokowania - trudno mi z kimś blisko. Nie chodzi o relacje romantyczne, bardziej taka ogólna bariera. I kreatywność - kiedyś dużo rysowałam, teraz nie mogę się zabrać. To może pasować do Swadhisthany?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Joasienka77 To co opisujesz - ta bariera w bliskości i zanik kreatywności - to klasyczne objawy zastoju w Swadhisthanie. Ale powiem ci szczerze, zanim zaczniesz intensywną pracę z tą czakrą, warto sprawdzić czy Muladhara jest stabilna. Swadhisthana często blokuje się przez brak uziemienia niżej. Czy masz poczucie bezpieczeństwa ogólnie?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś w ogóle pracował z czakrą która była według niego w dysharmonii i potem zbadał hormony laboratoryjnie? Tzn. przed i po. Bo to byłoby chociaż anegdotyczne porównanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Nekromantka95 Myślałam o tym samym. Sama mam co pół roku morfologię i parę innych badań, ale nigdy nie zestawiałam tego ze stanem czakr. Szkoda. Gdybym wiedziała wcześniej, tobym robiła notatki równolegle.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@galaktyka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja chce dopowiedziec do tego co Teodozja pisała - bo mnie tez to interesuję. W Ajurwedzie jest cos takiego jak korelacja cakr z marma-punktami, i TAM juz jest bezposrednie odwołanie do ciała fizycznego. Może wiec te powązania których szukamy istnieją ale w ajurwedzie, nie w zachodniej endokrynologii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Galaktyka To ciekawy trop z marma-punktami, bo rzeczywiście tam połączenie jest bardziej bezpośrednie. Ale uwaga - Ajurweda to też tradycyjny system medyczny, nie nauka w zachodnim rozumieniu. Więc przenosząc pytanie z 'czy endokrynologia potwierdza czakry' na 'czy Ajurweda potwierdza czakry' zmieniamy tylko ramy, nie rozwiązujemy problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@stachu)
Połączone: 12 miesięcy temu

Może głupie pytanie, ale jak wy w ogóle wiecie że dana czakra jest zablokowana a nie po prostu słaba albo nieaktywna? Bo czytałem o nadczynności i niedoczynności, ale to jakby dwa różne problemy z podobnymi objawami?


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To nie jest głupie pytanie, to jest jedno z trudniejszych pytań w pracy z czakrami. Nadczynność i niedoczynność mogą dawać pozornie podobne objawy z zewnątrz - np. i nadaktywna i przymknięta Ajna może dawać bóle głowy. Dlatego sama diagnostyka objawami to za mało - wahadełko, odczuwanie dłonią, kontekst życiowy. A najlepiej ktoś z zewnątrz, bo we własnym polu bardzo łatwo się mylić.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Gwiazdarka97 Właśnie to mnie zastanawia - skoro nadczynność i niedoczynność dają podobne objawy, to jak w ogóle można zweryfikować diagnozę? Jeśli ktoś mówi 'twoja Ajna jest nadaktywna' a ja nie czuję poprawy po pracy z nią, to może po prostu diagnoza była zła? Jak to sprawdzić?


Odpowiedz
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Klimcia_S U mnie to działało przez eliminację trochę. Jak praca z energią idącą w jedną stronę nie pomagała, próbowałam odwrotnie. Brzmi chaotycznie, ale w praktyce ciało jakoś sygnalizuje kiedy coś gra. Trudno to wytłumaczyć, ale po kilku miesiącach naprawdę czujesz różnicę między 'to nie to' a 'to idzie w dobrym kierunku'.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Wandka_61 Ale właśnie - 'ciało sygnalizuje' to jest dla mnie najtrudniejsza część. Bo jak mam wiedzieć że to sygnał ciała a nie po prostu moje oczekiwania? Pytam serio, nie złośliwie. Interesuje mnie czy miałaś jakiś moment kiedy było to naprawdę wyraźne.


Odpowiedz
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Klimcia_S Był taki moment tak. Pracowałam dużo z Manipurą bo miałam problemy z poczuciem sprawczości i nic nie czułam, żadnej ulgi. A jak zaczęłam skupiać się na Anahata, to po jakimś czasie coś puściło, fizycznie wręcz, taki oddech który nie był celowy. Nie wiem jak to nazwać inaczej niż 'sygnał'. Może i byłam sugestywna, ale to nie było to czego szukałam.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Do tego co Klimcia pyta - myślę że to jest sedno problemu z całym tym wątkiem o hormonach i czakrach. Pytamy czy endokrynologia potwierdza czakry, ale może najpierw warto zapytać: co by w ogóle miało znaczyć 'potwierdzenie'? Wynik badania krwi? Korelacja statystyczna? Bo jeśli tak, to odpowiedź brzmi: nie, nie ma takich badań. Jeśli jednak pytamy czy praca z czakrami może mieć efekt fizjologiczny przez inne mechanizmy - medytacja, oddech, regulacja stresu - to tu już jest trochę więcej do powiedzenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Gwiazdarka97 To rozróżnienie które robisz jest ważne. Ale mam pytanie - jeśli efekt przychodzi przez medytację i oddech, a nie przez samą czakrę, to czy w ogóle mamy prawo mówić że 'czakra zadziałała'? Czy to nie jest tak że mechanizm jest gdzie indziej, a czakra to tylko mentalna rama?


Odpowiedz
Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@stachu)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchajcie, wracając do Kornelii pytania - bo mnie też to nurtuje. Czy jeśli czakra to 'rama mentalna' jak mówisz, to czy praca z nią ma jakieś przełożenie na hormony w ogóle? Bo tytuł wątku sugeruje że tak. Ale jak czytam tę rozmowę to mam wrażenie że wszyscy trochę omijają konkretną odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Konkretna odpowiedź jest taka że nie wiemy. I nie mówię tego złośliwie. Po prostu nie ma badań klinicznych które by to sprawdziły metodologicznie. Są badania nad medytacją i kortyzolem, są badania nad jogą i hormonami tarczycy - ale to nie są badania nad czakrami, to są badania nad praktykami które tradycyjnie z czakrami się wiążą. To ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@geomanta03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Teodozja59 Ale czy to rozróżnienie nie jest trochę sztuczne? Jeśli osoba praktykuje medytację na Vishuddha, ćwiczy pranajamę i bierze kamień a potem jej tarczyca pracuje lepiej - to czy ona nie ma prawa powiedzieć że 'praca z czakrą gardła pomogła'? Dla niej te praktyki są nierozdzielne.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Geomanta03 Ma prawo tak powiedzieć, ale to nie znaczy że przyczyna jest tam gdzie myśli. To trochę jak z antybiotykiem - możesz się wyleczyć biorąc antybiotyk i popijając herbatę z imbirem, ale nie wiesz co zadziałało. Z punktu widzenia osoby która wyzdrowiała - wszystko zadziałało. Z punktu widzenia kogoś kto chce wiedzieć co pomaga - to nie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co pisałam wcześniej o badaniach 'przed i po'. Andromedka92 Ty mówiłaś że robisz regularną morfologię - a poza morfo to co jeszcze badasz? Bo kortyzol na przykład bardzo skacze w zależności od pory dnia i stresu, więc nawet gdybyś zestawiała z czakrami to wyniki byłyby niespójne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Nekromantka95 Robię morfologię, TSH co jakiś czas, raz na rok coś szerszego jeśli lekarz skieruje. Kortyzolu nie badałam, właśnie przez to co mówisz - za bardzo zmienny. Ale ciekawe pytanie właściwie, bo TSH i tarczyca to Vishuddha według systemu który tu omawiamy. Mogłabym zacząć notować stan czakry gardła przy każdym badaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale mnie nurtuje coś innego - jak wy oceniacie stan czakry jeśli nie macie wahadełka albo nie umiecie go używać? Bo Stachu pisał że ma różdżkę i nic nie czuje, a ja w ogóle nie mam żadnych przedmiotów. Czy da się ocenić stan czakry tylko na podstawie samopoczucia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Joasienka77 Daje sie, bo tak wlasciwie samopoczucie to podstawa. Przedmioty sa pomocnicze. Jak masz ciągły brak energii rano mimo snu, problemy z jedzeniem albo trawienien, to juz masz informacje o splocie slonecznym. Nie potrzebujesz wahadełka zeby wiedziec ze cos jest nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Dorzucę tu swoje doświadczenie bo wątek o hormonach mnie ciekawi od innej strony. Przez kilka lat miałam rozregulowany cykl i lekarze nie mogli ustalić przyczyny - wszystkie hormony w normie, a cykl chaotyczny. Zaczęłam równolegle pracować z Swadhisthaną i po kilku miesiącach cykl się ustabilizował. Nie mówię że czakra to zrobiła, ale zbieżność czasowa była uderzająca. Może to przypadek, może nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Sprawiedliwa_E Ale właśnie - to jest ten problem z anegdotami. Cykl mógł się ustabilizować z różnych powodów: mniejszy stres, zmiana diety, sezon, cokolwiek. Nie podważam twojego doświadczenia, ale jak odróżnić zbieżność od przyczyny? Pytam bo sama chciałabym wiedzieć jak to oceniać.


Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 124

@Klimcia_S Nie odróżnię i to wiem. Dlatego powiedziałam wprost że nie mówię że czakra to zrobiła. Ale też nie odrzucę tego całkowicie. Stres na pewno spadł, bo praca z czakrami dała mi jakiś rytm, codzienny rytuał. Czy to był efekt rytmu czy czakry - nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Sprawiedliwa opisuje jest moim zdaniem kluczem do całego wątku. Regularny rytuał, skupienie uwagi na ciele, oddech, intencja - to wszystko ma udokumentowane działanie na układ nerwowy autonomiczny. A układ nerwowy autonomiczny reguluje między innymi wydzielanie hormonów przez oś HPA. Więc pośrednie połączenie istnieje, tylko nie przez mistyczny kanał ale przez całkiem zwykłą fizjologię. Czy to 'potwierdza czakry' w sensie dosłownym? Nie. Ale czy wyklucza że praca z nimi może mieć efekty hormonalne? Też nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Gwiazdarka97 Oś HPA - możesz rozwinąć? Bo nie jestem pewna czy dobrze rozumiem co masz na myśli i jak to łączy się z tym co robimy przy czakrach.


Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Kornelia To oś podwzgórze-przysadka-nadnercza, odpowiada za reakcję stresową i wydzielanie kortyzolu. Medytacja i głęboki oddech wyciszają aktywność tej osi - jest na to sporo badań. Jeśli pracujesz z czakrami i przy okazji medytujesz oraz świadomie oddychasz, to ta oś się uspokaja i hormony stresu spadają. Czakra nie jest tu przyczyną bezpośrednią, ale praktyka z nią związana - tak.


Odpowiedz
Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@stachu)
Połączone: 12 miesięcy temu

To znaczy że różdżka czy wahadełko nie mają żadnego znaczenia hormonalnego, a ważna jest sama medytacja? Pytam wprost bo zaczynałem ten temat między innymi od tej różdżki i mam wrażenie że gdzieś po drodze to się rozjechało.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Nie rozjechało się, tylko weszło głębiej. Różdżka czy wahadełko to sposób skupienia uwagi i wejścia w stan skupienia - dla jednych to działa, dla innych nie. Jeśli różdżka ci nie daje żadnych drgań, to nie znaczy że jesteś 'niezdolny' do pracy z energią, tylko że może ten konkretny sposób skupienia nie jest twój. Niektórzy lepiej reagują na wizualizację, inni na oddech, inni na dźwięk. Hormonalnie pewnie wszystko to działa przez ten sam mechanizm który Gwiazdarka opisała.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: