Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a problemy w intymności

Strona 3 / 4

Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

Hmm. Chyba bardziej przy kontakcie z nim, albo kiedy myślę o tym co między nami się dzieje. Kiedy jestem sama i nie myślę o związku, jest spokojniej. To coś zmienia w tej diagnozie?


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Zmienia sporo. To znaczy że Swadhisthana nie jest rozregulowana sama w sobie - ona reaguje na konkretny bodziec. To jest inny rodzaj pracy niż gdyby chaos był tłem całego dnia. Eufemia, mogę zapytać - czy ta trudność w intymności jest teraz jednostronna, czy oboje czujecie że coś jest nie tak?


Odpowiedz
Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

On mówi że wszystko jest okej. Że to ja 'coś kombinuję'. To jest właśnie część problemu - czuję dużo, on nie widzi żadnego problemu. Więc nie wiem czy to rzeczywiście coś z moją energią, czy po prostu ta rozbieżność sama w sobie jest problemem.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważne co mówisz. I trochę przesuwa obraz. Bo jeśli on nie widzi problemu, a ty czujesz chaos - to może Swadhisthana nie jest tu zablokowana, tylko... przeciążona informacjami których nie masz gdzie przetworzyć? Sakralna przetwarza emocje relacyjne, a jeśli nie ma przestrzeni do rozmowy w związku, to ta energia krąży.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Rydwanka.ka To jest trop który mnie też zatrzymuje. Ale pytanie - czy to zmienia metodę pracy, czy tylko kontekst? Bo energetycznie efekt może być podobny - nieprzetworzony materiał emocjonalny siedzący w Swadhisthanie.


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Jarylo Zmienia, i to znacząco. Jeśli problem jest relacyjny a nie strukturalny energetycznie, to żadna praca z czakrą nie 'naprawi' tego co trzeba przepracować w relacji. Można ją zrównoważyć, ale chaos wróci przy kolejnym kontakcie. To jak odpompowywanie wody gdy kran nadal cieknie.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

No właśnie to samo chciałam powiedzieć od jakiegoś czasu. Czy tu w ogóle jest problem z czakrą, czy jest problem w związku i tyle? Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Antek_52 Myślę że to jest fałszywa alternatywa. Problem w związku może tworzyć zablokowaną Swadhisthane, a zablokowana Swadhisthana utrudnia przepracowanie problemu w związku. One się napędzają. Pytanie co jest wejściem do tego kręgu.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Ale to co mówi Eufemia - że on mówi 'wszystko gra' a ona czuje coś innego - to brzmi bardziej jak... nie wiem, jak brak połączenia między nimi? Czy czakra serca też nie powinna tu być jakoś zaangażowana? Nie znam się, pytam serio.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Wenusja Dobre skojarzenie. Anahata i Swadhisthana współpracują - serce nadaje emocjom znaczenie, sakralna je przepuszcza przez ciało i relację fizyczną. Jeśli jest rozłączenie między nimi, to można czuć emocjonalny chaos bez zakotwiczenia w miłości. Eufemia, jak ty masz z otwartością serca w tej relacji - czy jest bliskość mimo tej rozbieżności?


Odpowiedz
Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

Jest. To znaczy - kocham go. Ale ostatnio ta miłość jakby współistnieje z poczuciem niewidzialności. Jakbym była obok, nie w kontakcie. I właśnie w obszarze intymności to czuję najbardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Niewidzialność w intymności. To jest bardzo konkretny sygnał. I to jest dokładnie obszar Swadhisthany - nie tylko seksualność fizyczna, ale poczucie że jesteś widziana w swojej zmysłowości, emocjonalności, potrzebach. Sakralna to czakra pragnienia bycia przyjętą.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Nigdy nie słyszałam tego ujęcia. Zawsze myślałam że sakralna to po prostu seks i tyle. A to jest coś znacznie szerszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Sasanka94 Seks jest jednym z przejawów, ale rdzeń Swadhisthany to relacja z własną przyjemnością, pragnieniami i tym czy te pragnienia mają prawo istnieć. Stąd blokada sakralnej często objawia się wstydem, nie tylko trudnościami fizycznymi. Eufemia, czy jest w tym coś bliskiego - poczucie że twoje potrzeby nie powinny być takie jakie są?


Odpowiedz
Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

Trochę tak. Czuję że on patrzy na to co czuję jak na przesadę. I chyba zaczynam sama się zastanawiać czy nie przesadzam. Więc może tak - jakiś wstyd że w ogóle to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

To jest klasyczny znak blokady Swadhisthany od środka. Nie zewnętrzna przeszkoda, tylko internalizacja oceny. Energia sakralna zamiast płynąć - pyta czy ma prawo płynąć. I to kręci się w kółko bo im bardziej pytasz, tym mniej płynie, tym bardziej pytasz.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie trochę z boku - czy w takiej sytuacji w ogóle jest sens sięgać po kamienie do pracy ze Swadhisthaną? Bo z tego co czytam, to główny problem jest bardziej w głowie i w relacji, nie w energii jako takiej. Albo dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Arktura96 Kamienie mogą wspierać, ale nie zastąpią przepracowania przekonania. Powiedziałabym że przy tym co opisuje Eufemia, praca z kamieniem może być pomocna jako nośnik intencji - przypomnienie dla siebie że mam prawo czuć. Ale to nie jest cudowny środek. Gdzieś w tym procesie musi być też decyzja że własne odczucia są prawdziwe, niezależnie od jego reakcji.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@glifmistrz01)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie które może być głupie - czy rozmawiałaś z nim wprost o tym co czujesz? Nie o czakrach, po prostu o tym że czujesz się niewidziana? Pytam bo czasem wydaje mi się że szukamy energetycznego wyjaśnienia dla czegoś co wymaga zwykłej rozmowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 131

@Glifmistrz01 Mówiłam. Kilka razy. I za każdym razem słyszałam że wyolbrzymiam, że zbyt dużo analizuję, że 'nie ma żadnego problemu'. Więc nie, nie jest tak że nie próbowałam rozmawiać wprost. Stąd właśnie to poczucie niewidzialności jest tak silne - nie tylko w intymności, ale w samej próbie nazywania tego co czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@glifmistrz01)
Połączone: 9 miesięcy temu

Okej, to zmienia moje pytanie w coś zupełnie innego. Przepraszam że zakładałem że tego nie próbowałaś. To brzmi naprawdę trudno.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz teraz - próba nazwania czegoś i bycie odesłaną z powrotem do siebie z komunikatem 'wyobraź sobie' - to jest jeden z najsilniejszych blokujących wzorców dla Swadhisthany. Czakra sakralna potrzebuje przyjęcia żeby móc przepływać. Jeśli każde wyrażenie potrzeby kończy się komunikatem że ta potrzeba jest fałszywa, energia się cofa. I z każdym razem coraz głębiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Brygidka71 Powiedziałaś 'energia się cofa' - jak to rozumiesz fizycznie? Tzn. czy to przekłada się na jakieś konkretne odczucia w ciele które Eufemia mogłaby rozpoznać u siebie?


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Rydwanka.ka Najczęściej to napięcie w podbrzuszu, rodzaj ściśnięcia albo 'skurczenia się'. Niektóre osoby opisują to jako zimno w tym rejonie, inne jako rodzaj odrętwienia. Eufemia, czy coś z tego brzmi znajomo?


Odpowiedz
Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

Napięcie tak, zdecydowanie. I właśnie to odrętwianie w momentach kiedy próbuję być bliska. Jakby coś się wyłączało zanim w ogóle zdążę poczuć cokolwiek. Myślałam że to stres albo zmęczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To wyłączanie się to jest mechanizm ochronny. I to akurat ma sens energetycznie - jeśli bliskość wielokrotnie kończy się odrzuceniem albo zbagatelizowaniem, Swadhisthana po prostu przestaje 'wychodzić na zewnątrz'. Nie dlatego że jest zepsuta, tylko dlatego że się nauczyła że to boli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 243

@Obsydianka Czyli czakra może się nauczyć zamykać? To brzmi jakby miała świadomość, co jest dla mnie dziwnym pojęciem. Czy to metafora czy mówisz o czymś dosłownym?


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Sasanka94 Zależy jak patrzysz na to co jest 'dosłowne'. W energetycznym rozumieniu - każda czakra rejestruje wzorce, trochę jak ciało rejestruje napięcia mięśniowe. Nie musi mieć świadomości żeby rozwinąć nawyk. Ciało też nie 'decyduje' że będzie się garbiło, po prostu się adaptuje.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest dobre porównanie. I właściwie spójne z tym co mówi somatoterapia - ciało i pole energetyczne przechowują wzorce relacyjne, nie tylko wspomnienia. Eufemia, czy to wyłączanie jest nowe, czy masz poczucie że towarzyszyło ci zanim ten związek?


Odpowiedz
Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

Myślę że wcześniej tego nie miałam. Albo miałam inaczej - bardziej jako niepewność, nie jako odcięcie. To odcięcie jest nowe, tak.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest ważna różnica. Jeśli wzorzec jest nowy i pojawił się w kontekście konkretnej relacji, to moim zdaniem sugeruje że Swadhisthana reaguje na coś bieżącego, nie na stary wzorzec. To różnica między blokadą zakorzenioną głęboko a czymś bardziej... aktualnym. Co w pewnym sensie jest też dobrą wiadomością, bo łatwiej to poruszyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 225

@Fortunat Dlaczego łatwiej? Serio pytam, bo intuicja mi mówi odwrotnie - że to co nowe i bieżące jest trudniejsze bo jest bardziej emocjonalnie nabite.


Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Antek_52 Bo stary wzorzec jest zwykle mocniej utrwalony w całej strukturze - może sięgać dzieciństwa, jest wpleciony w tożsamość. Bieżący jest owszem emocjonalnie intensywny, ale nie ma jeszcze takich korzeni. Choć masz rację że intensywność może utrudniać pracę z nim w danej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do praktyki. Eufemia, czy próbowałaś jakiejś pracy z Swadhisthaną od kiedy to czujesz? Medytacja, kamienie, cokolwiek? Pytam bo to może nam powiedzieć coś o tym jak ta czakra teraz reaguje.


Odpowiedz
Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie, właściwie ta rozmowa jest pierwszym krokiem. Wiedzieć co jest problemem zanim zacznę cokolwiek robić - wydawało mi się to sensowne.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

To ma sens. Choć czasem praca z ciałem mówi więcej niż sama analiza - nie dlatego że analiza jest zła, tylko że Swadhisthana jest bardzo somatyczna. Może warto spróbować nawet czegoś prostego, np. medytacji z oddechem do podbrzusza, i zobaczyć co się pojawia. Nie po to żeby coś naprawić od razu, ale żeby zobaczyć co jest.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@melania-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam podobne doświadczenie do Eufemii, to poczucie niewidzialności w intymności. Nigdy nie łączyłam tego z Swadhisthaną. Czy to co opisujecie - to odcięcie, wyłączanie się - może być u różnych osób z różnych powodów, czy to zawsze ten sam mechanizm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Melania.ka Powody mogą być bardzo różne - stary wstyd, trauma, wzorzec relacyjny jak u Eufemii, albo po prostu chroniczne zmęczenie które blokuje czakrę sakralną jako jedną z pierwszych. Objaw podobny, ale źródło inne. Dlatego nie ma jednej odpowiedzi na to co robić - trzeba najpierw zobaczyć skąd to przychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do całej rozmowy właściwie - skoro Eufemia mówi że on nie widzi problemu i ona czuje się niewidziana, to czy praca z własną czakrą w ogóle może coś zmienić jeśli dynamika między nimi zostaje taka sama? Trochę mi to wygląda jak przyklejanie plastra na coś co wymaga czegoś więcej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 131

@Lebiodka To pytanie mnie zatrzymało. Naprawdę. Bo sama się nad tym zastanawiam - czy cokolwiek zmieni się we mnie, jeśli dynamika zostanie taka sama. I nie wiem. Może to naiwne, ale mam gdzieś nadzieję że jeśli ja zacznę inaczej zajmować przestrzeń - on to poczuje. Albo przynajmniej ja będę wiedzieć co czuję zamiast być w tym odrętwnieniu.


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Lebiodka To nie jest przyklejanie plastra. Praca z własną Swadhisthaną zmienia to co wysyłasz w relację - niekoniecznie jego, ale zmienia dynamikę. Relacja to pole między dwojgiem, nie tylko suma dwóch jednostek. Jeśli jedno z nich zaczyna inaczej stać w tym polu, pole się zmienia. Czy to wystarczy? Nie zawsze. Ale mówienie że to bez sensu bo on się nie zmieni - to zakłada że on jest jedyną zmienną.


Odpowiedz
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Obsydianka Rozumiem logikę, ale mam z tym problem. Znaczy - jeśli ona zmienia swoje pole energetyczne i dzięki temu lepiej znosi sytuację, w której jej potrzeby są ignorowane, to czy to jest leczenie czy adaptacja do czegoś co może być po prostu niezdrowe?


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Lebiodka To jest bardzo dobre pytanie i właściwie jedno z trudniejszych w tej pracy. Praca energetyczna nie powinna być sposobem na wytrzymanie czegoś co wymaga zmiany. Swadhisthana odblokowana nie znaczy Swadhisthana wyciszona - często wręcz odwrotnie. Czakra sakralna odblokowana zaczyna wyraźniej sygnalizować co jest nie tak. Może to prowadzić nie do adaptacji, ale do większej jasności w decyzjach.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale chwila - to znaczy że praca z czakrą może sprawić że Eufemia poczuje jeszcze bardziej że coś jest nie tak i... co, odejdzie? To brzmi jak nieoczekiwany efekt uboczny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Antek_52 A co w tym złego? Jeśli odcięcie było mechanizmem pozwalającym trwać w czymś, co nie służy - to jego usunięcie może faktycznie przynieść klarowność, nawet bolesną. Nie mówię że tak będzie, ale to nie jest efekt uboczny - to może być właśnie rezultat.


Odpowiedz
Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

To mnie trochę przeraża, szczerze mówiąc. Jakby otworzyć Pandorę. Nie wiem czy jestem gotowa na 'klarowność' w tym sensie.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: