Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a kreatywność w pracy zawodowej - czy można ją aktywować bez wyrażania seksualności

Strona 2 / 3

Wpisy: 32
(@pogoda_88)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie i to jest chyba najtrudniejsza rzecz w tej pracy, przynajmniej dla mnie było - nauczyć się nie mierzyć efektów. jak zaczęłam z nastawieniem 'sprawdzam po tygodniu czy działa' to oczywiście nic nie czułam bo cały czas byłam w głowie zamiast w ciele. dopiero jak odpuściłam oczekiwania i po prostu robiłam to bo mi dobrze z tym - coś się zmieniło. łatwiej powiedzieć niż zrobić ale to chyba klucz


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

przeglądam ten wątek od początku i właśnie dotarłam tu gdzie Pogoda_88 pisze o tym żeby nie mierzyć efektów i to mnie bardzo uderzyło bo ja dokładnie tak robiłam. ustawiałam sobie jakiś termin i potem się zniechęcałam. może to jest w ogóle klucz do Swadhisthany - ta czakra nie znosi pośpiechu i oceniania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Karinka to jest naprawdę trafna obserwacja. Swadhisthana rządzi żywiołem wody i woda nie da się zmusić do płynięcia szybciej przez samo chcenie. Myślę że właśnie dlatego ta czakra reaguje tak źle na bardzo analityczne, celowościowe podejście - a to jest dokładnie to z czym Oracle57 zaczęła ten wątek, prawda? Chciała konkretnego efektu (kreatywność w pracy) bez 'zbędnych' aspektów. No i właśnie - to trochę jak próba przepuszczenia wody przez zamknięty kran.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

no dobra ale to metafora, nie argument. woda jest woda, energia jest czym innym, i niekoniecznie rzadza nimi te same zasady tylko dlatego ze ktos tak zdecydowal przypisujac zywiol. to jest trochę cyrkularne - czakra jest wodna bo jest wodna i dlatego zachowuje sie jak woda. skad to wynika poza tradycją?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Zaklinacz pytasz o źródło przypisania żywiołów do czakr - to ciekawy trop. W tantrycznych tekstach, np. w Sat-Cakra-Nirupanie z XVI wieku, każdej czakrze przypisano element (tattwa), kształt geometryczny (jantra) i mantry nie arbitralnie, ale w oparciu o obserwację jakościową - jak dana energia 'zachowuje się' w doświadczeniu. Więc to nie jest cyrkularne, to jest fenomenologiczne. Inna kwestia czy te obserwacje są trafne, ale tradycja nie jest bezpodstawna.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Gnostyk ok, fenomenologiczne - ale obserwacja czyja? ludzi w określonej kulturze, z określonym obrazem swiata. to nie czyni tych obserwacji universalnymi. ale dobra, nie chce tu wywracac całego tematu, mam tylko problem z tym jak te metafory zaczynają byc traktowane jako mechanizmy przyczynowe


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Zaklinacz ma rację w tym sensie że na forach ezoterycznych metafora bardzo szybko zamienia się w opis mechanizmu. 'Woda nie da się zmusić' brzmi pięknie ale to nie wyjaśnia nic o tym jak energia faktycznie działa, jeśli w ogóle działa. Nie mówię że praca z Swadhisthaną nie przynosi efektów, mówię że wyjaśnienie 'bo woda' nie jest wyjaśnieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@salomejka90)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, rozumiem tę krytykę ale chyba omijamy coś ważnego. Oracle57 mówiła na początku że jest zablokowana twórczo w pracy i szukała wyjścia. po tej całej dyskusji - zapachy, kamienie, wahadełko, kwestia emocji - czy ktoś jej powiedział COŚ konkretnego co może zrobić jutro rano? bo czuję że trochę utknęłyśmy w teorii


Odpowiedz
Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@oracle57)
Połączone: 3 lata temu

haha Salomejka trafnie podsumowuje 🙂 powiem wam że ja właściwie z tej dyskusji wyniosłam już sporo. zdecydowałam że spróbuję przez miesiąc: olejek pomarańczowy albo ylang ylang rano przed pracą, może karneol na biurku, i - to chyba najważniejsze co tu padło - zacznę pracować nad tym żeby w ogóle nie blokować emocji w ciągu dnia. to ostatnie brzmi prosto ale wiem że dla mnie będzie najtrudniejsze


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Oracle57 ale powiedz - zdecydowałaś się na oba olejki jednocześnie czy jeden na raz? bo Crystaline chyba mówiła żeby nie mieszać przypadkowo, a ja teraz nie wiem czy ylang ylang i pomarańcza to dobra kombinacja czy za dużo naraz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Bernadka87 to dobra kombinacja, spokojnie. Pomarańcza jest tu podstawą - lekka, świeża, otwierająca - a ylang ylang nadaje głębię i działa bardziej na poziomie emocjonalnym. Proporcje ważne: ylang jest bardzo intensywny, więc jeśli mieszasz to dosłownie 1 kropla ylang na 3-4 pomarańczy, inaczej przytłoczy. Ale można też używać na zmianę i obserwować z czym lepiej się pracuje - to też jest informacja o czakrze.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

przy okazji proporcji - warto wiedzieć że ylang ylang ma znane działanie hipotensyjne, czyli obniża ciśnienie. przy pracy kreatywnej w biurze, gdzie i tak siedzi się dużo, zbyt duże stężenie może powodować zawroty głowy albo senność. to nie jest argument przeciw, tylko argument za tym żeby naprawdę nie przesadzać z ilością. z olejkami 'więcej' nigdy nie znaczy 'lepiej'.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

oj, to nie wiedziałam o tym ciśnieniu. to może być problem bo moja córka ma i tak tendencję do niskiego ciśnienia. to znaczy że dla niej ylang ylang w ogóle odpada czy tylko w małych ilościach też może być?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Krysia_58 przy niskim ciśnieniu bardzo ostrożnie - nie 'w ogóle nie' ale lepiej zacząć od samej pomarańczy albo bergamotki która jest bezpieczniejsza pod tym względem. Ylang ylang ewentualnie później, dosłownie jedna kropla w dyfuzorze na cały pokój, i obserwować jak się czuje. Ale to tak naprawdę pytanie do lekarza a nie do forum - ja mówię o olejkach przy typowym użytkowaniu, nie znam sytuacji zdrowotnej córki.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@pogoda_88)
Połączone: 3 lata temu

wracając do tego co Oracle57 powiedziała o emocjach w ciągu dnia - mnie to też bardzo uderzyło. ja przez długi czas myślałam że praca z czakrami to jest osobna aktywność, wiesz, medytuję 20 minut i tyle. a potem dotarło do mnie że to jak zachowujesz się przez cały dzień - czy pozwalasz sobie czuć, czy tłumisz - to jest właściwa 'praktyka'. sesja z olejkiem to bardziej jak... sygnał intencji? a nie sama praca


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pogoda_88 tak to rozumiem. medytacja z olejkiem jest jak ustawienie kierunku, ale sam przepływ to jest codzienna decyzja czy blokujesz czy nie. u mnie zmieniło się dużo kiedy zaczęłam zwracać uwagę na to kiedy dosłownie wstrzymuję oddech albo zacinam szczękę - to są fizyczne ślady emocjonalnych blokad i to sie bezpośrednio przekłada na Swadhisthanę


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

a propos fizycznych objawow blokady sakralnej - pytalem wcześniej o wahadełko ale nikt mi do konca nie odpowiedział na inne moje pytanie. mam od jakiegoś czasu napięcie w dolnej czesci brzucha, po lewej stronie, i czytałem że to może byc wlasnie Swadhisthana. czy to jest w ogole sposob diagnozowania czy zbyt ogólne zeby cokolwiek znaczyło?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Numerolog68 napięcie fizyczne w okolicy Swadhisthany to jest informacja, ale musi być łączona z innymi sygnałami żeby cokolwiek z niej wyciągnąć. Sama Swadhisthana jest umiejscawiana między pępkiem a spojeniem łonowym, lekko przed kręgosłupem. Napięcie po lewej stronie brzucha może mieć dziesiątki przyczyn fizycznych i dopóki nie wykluczone to diagnozowanie czakrą jest trochę na opak. Co jeszcze obserwujesz poza tym napięciem? Zmiany w kreatywności, w emocjach, w relacjach?


Odpowiedz
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Lila89 no właśnie to się zgadza - od jakiegos czasu czuje ze utknalem w miejscu jesli chodzi o prace, nic nowego mi nie przychodzi do głowy jakiś zastój. i relacje też jakos... płaskie. ale napięcie fizyczne ma juz jakis czas i lekarz nic nie znalazł wiec zacząłem szukać gdzie indziej


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Numerolog68 to o czym piszesz - zastój w pracy twórczej, płaskie relacje, napięcie w ciele bez fizycznej przyczyny - to klasyczny zestaw który pojawia się przy zablokowanej Swadhisthanie. Nie mówię że to diagnoza, ale te trzy rzeczy razem wskazują na ten obszar wyraźniej niż każda z osobna. Masz już karneol albo coś z tego co tu omawiałyśmy, czy zaczynasz od zera?


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@wieszczbiarz)
Połączone: 2 lata temu

ciekawy zbieg okoliczności że Numerolog68 opisuje dokładnie to samo co Oracle57 na początku wątku - blokada twórcza plus coś w relacjach plus jakiś fizyczny dyskomfort którego medycyna nie wyjaśnia. zastanawiam się czy to nie jest po prostu bardzo powszechny wzorzec i właśnie dlatego Swadhisthana jest tak często 'diagnozowana' - bo te objawy ma właściwie każdy w pewnym momencie życia. co nie znaczy że praca z nią nie pomaga, ale może warto to mieć z tyłu głowy


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@zaklinacz92)
Połączone: 3 lata temu

Wieszczbiarz trafił w coś ważnego. te objawy są wystarczająco ogólne żeby pasować do większości ludzi w dowolnym momencie. problem z diagnostyką czakrową jest taki że mamy dość konkretne 'objawy' przypisane do czakr, ale nie ma nic co mogłoby falsyfikować diagnozę - jak objawy pasują to blokada, jak nie pasują to może inna czakra albo kilka naraz. to nie jest system który można podważyć wewnątrz siebie


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@salomejka90)
Połączone: 3 lata temu

Zaklinacz92 - masz rację że te objawy są ogólne, ale to chyba dotyczy całej medycyny objawowej też? Ból głowy możesz przypisać milionowi chorób. to że coś jest nieswoiste nie znaczy że jest bezużyteczne jako wskazówka. pytanie Oracle57 było konkretne: jak pracować z kreatywnością bez wchodzenia w wątek seksualny. i myślę że ten wątek gdzieś zginął pod tą całą dyskusją o falsyfikacji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Salomejka90 nie, medycyna ma protokoły diagnostyczne i cokolwiek poza obserwacją objawów - badania, testy, mechanizmy. tutaj mamy obserwacje i interpretacje bez żadnego niezależnego weryfikatora. ale masz rację że temat główny odpłynął, zostawiam to


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

a wracając do tej Swadhisthany i kreatywności - czy ktoś próbował łączyć zapachy z konkretnymi zadaniami twórczymi? tzn. nie ogólnie 'włączam dyfuzor rano' ale np. specyficzny zapach kiedy rysuję, inny kiedy piszę? ciekawi mnie czy to w ogóle ma sens


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Bernadka87 to naprawdę ciekawy trop. aromaterapia behawioralna trochę tak właśnie działa - zapach jako kotwica dla konkretnego stanu umysłu. jeśli konsekwentnie używasz tego samego olejku przy konkretnej aktywności, po czasie sam zapach zaczyna wprowadzać cię w ten stan. to działa przez skojarzenie, nie przez jakąś magię samą w sobie, ale efekt jest realny. pomarańcza do burzy mózgów, paczula do skupienia na detalach - można eksperymentować


Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Crystaline to co tu opisujesz to warunkowanie pawłowowskie w zasadzie. i tu się zgadzam - to ma podstawy. ale żeby zapach działał jako 'kotwica', potrzeba konsekwencji i czasu, nie jednorazowego użycia. Bernadka87 pyta o konkretne zadania - to wymaga jeszcze większej konsekwencji, bo kotwica musi być dość wyraźna żeby mózg ją zapamiętał jako sygnał. ile sesji minimum żeby to zadziałało, Crystal?


Odpowiedz
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Heliotrop trudno powiedzieć ile 'minimum' bo to bardzo indywidualne. z mojego doświadczenia i z tym co czytałam - kilkanaście powtórzeń w spójnych warunkach. ale przy pracy z czakrami dochodzi coś jeszcze: intencja przed użyciem zapachu. to może skracać czas budowania tego skojarzenia, przynajmniej tak to czuję u siebie


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

warunkowanie pawłowowskie jako mechanizm działania aromaterapii to akurat solidna podstawa. ale 'intencja skraca czas warunkowania' to już nie jest twierdzenie które da się obronić. skąd to, Crystaline? z obserwacji własnej czy gdzieś to czytałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@oracle57)
Połączone: 3 lata temu

wtrącę się do tego sporu - bo z mojej praktycznej perspektywy to w sumie nie ma znaczenia czy mechanizm to warunkowanie czy coś innego. jeśli efekt jest, to efekt jest. mnie interesuje bardziej ta kwestia intencji - bo Crystaline wspomniała o ustawieniu przed użyciem. jak to konkretnie robisz? po prostu chwila skupienia przed włączeniem dyfuzora?


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Oracle57 - u mnie to wygląda tak że przed włączeniem dyfuzora robię trzy głębokie oddechy i jasno sobie mówię w głowie do czego ten czas jest. nie modlitwa, nie rytuał, po prostu intent. 'teraz czas na tworzenie'. i faktycznie to robi różnicę, chociaż sama nie wiem czy to zapach, czy to skupienie samo w sobie. ale po co rozdzielać jeśli działa razem


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

ja mam pytanie trochę z boku - ta kotwica zapachowa to musi być codziennie czy tez moze być np. 3 razy w tygodniu? bo pracuje zdalnie i nie zawsze mam kontrolę nad tym kiedy siedze i tworzę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Numerolog68 konsekwencja ważniejsza niż częstotliwość. tzn. lepiej 3 razy w tygodniu ale zawsze w tym samym kontekście, niż codziennie ale raz przy tworzeniu a raz przy oglądaniu telewizji. mózg uczy się skojarzeń przez powtarzalność warunków, nie przez sam czas


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@pogoda_88)
Połączone: 3 lata temu

Numerolog68 i przy okazji - wróciłeś do tematu swojego napięcia w brzuchu? bo Lila i Amethysta wcześniej dość ciekawie to rozwijały i potem zginęło w tej dyskusji o falsyfikacji


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Pogoda_88 tak myślę o tym. zdecydowałem sie zamówić karneol i sprobowac tej medytacji z VAM ktora Amethysta opisała wczesniej. troche sceptyczny ale no, czemu nie sprobowac. napiecie jest co prawda mniejsze ostatnio ale nie zniknelo


Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Numerolog68 dobrze że napięcie mniejsze, ale pilnuj żeby przy pracy z Swadhisthaną nie zaniedbać też korzenia. te dwie czakry są bardzo ze sobą powiązane - jeśli brakuje uziemienia w Muladharze, praca z sakralną może być jak próba napełnienia nieszczelnego naczynia. masz jakieś praktyki które cię uziemiają?


Odpowiedz
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Lila89 hmm, uziemienie to chyba najslabszy punkt. medytuje rzadko, spacery raczej po betonie nie po trawie. to może być problem?


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@wieszczbiarz)
Połączone: 2 lata temu

to ciekawe co Lila mówi o naczyniu - bo mi to przypomina coś co zaobserwowałem u kilku znajomych którzy intensywnie pracowali z wyższymi czakrami bez podstawy. efektem było coś w rodzaju nadwrażliwości emocjonalnej, jakby za dużo otwarte bez zakotwiczenia w ciele. Numerolog68 - masz coś takiego? takie uczucie że wszystko za bardzo dociera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Wieszczbiarz no... troche tak, ostatnio. ale myślałem ze to stres z pracy


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Wieszczbiarz i Lila mowia o czymś ważnym. ja kiedys zrobiłam blad i skupilam sie tylko na Anahata bo miałam problemy z relacjami, a Muladhara była totalnie zaniedbana. skończyło sie tym ze byłam rozklejona emocjonalnie przez kilka tygodni, placzkam przy glupich reklamach i w ogole. dopiero kiedy dodałam do praktyki uziemienie - dosłownie chodzenie boso po ziemi i praca z czerwienią - poczułam ze powraca jakis stabilizator


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@salomejka90)
Połączone: 3 lata temu

Gabrysieńka - to ważne co piszesz, bo często ludzie trafiają na fora właśnie z problemami emocjonalnymi i od razu chcą pracować z czakrą serca albo gardłem. a tymczasem bez korzenia to może pogłębić niestabilność zamiast pomóc. Oracle57 - masz to jakoś zadbane? czakra korzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracle57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Salomejka90 szczerze? nie skupiałam się na niej celowo. ale myślę że mam ją względnie stabilną - mam pracę, dom, dość stałą sytuację. chociaż... ostatnio finansowo trochę nerwowo, więc może nie aż tak stabilna jak myślę. nie brałam tego pod uwagę przy tym wszystkim


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Oracle57 - poczucie bezpieczeństwa materialnego to bardzo bezpośredni wskaźnik stanu Muladhary. 'względnie stabilna' i 'ostatnio finansowo nerwowo' mogą oznaczać że właśnie tam jest drobna szczelina która utrudnia pracę z wyższą czakrą. nie mówię żeby teraz całkowicie przerzucić uwagę, ale może warto przez tydzień posiedzieć z korzeniem zanim zaczniesz plan z olejkami i karneolami na sakralną. co myślisz?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

o, tego w ogóle nie brałam pod uwagę że trzeba zaczynać od dołu. mi się wydawało że pracuje się z tą czakrą która sprawia problem. to błąd?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Bernadka87 niekoniecznie błąd, ale ryzyko. można pracować z każdą czakrą niezależnie, i czasem tak się robi - szczególnie jeśli masz konkretny cel. ale system czakr w podejściu tantrycznym to nie zestaw osobnych przełączników, to continuum energetyczne. ignorowanie podstawy przy pracy z górą to trochę jak remont piętra w domu bez sprawdzenia fundamentów


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: