Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a kobiece zahamowanie w seksualności - kultura a energia

Strona 3 / 4

Wpisy: 174
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Hej, siedzę w tym wątku z boku bo to temat głównie kobiecy i nie chcę wchodzić nie w swoje sprawy, ale mam pytanie o kamienie bo to moja działka. Mówiliście wcześniej o selenicie i pojawiła się też kwestia karnelian przy sakralnej. Czy przy blokadzie kulturowej jest sens inaczej dobierać kamień niż przy 'zwykłej' blokadzie? Bo logika by podpowiadała że może coś cieplejszego, bardziej aktywującego zamiast uspokajającego.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Dobra wiec wracając do kamieni bo pytałem i trochę to utonęło w dyskusji o tańcu i somatyce. Przy sakralnej standardowo idzie karnelian, to wiadomo, ale mam pytanie konkretne: czy przy tej blokadzie kulturowej o której mówicie, karnelian nie będzie za mocny? Bo to kamień dość grzejący energetycznie, pobudza, a jeśli ktoś ma opór i wstyd zakorzeniony głęboko to może nie chcieć tego pobudzenia. Pytam bo miałem klientkę (sesja z wahadełkiem) gdzie dałem jej karnelian na sakralną i po chwili powiedziała że czuje dyskomfort, jakby za dużo naraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Bogumil.ka To trafna obserwacja i mam podobne doświadczenie. Karnelian przy silnej blokadzie kulturowej może działać jak forsowanie drzwi które są zamknięte od środka. Zanim dam karnelian przy takim typie blokady, zaczynam od rozcinitu albo selenitu właśnie dlatego że one działają łagodniej, oczyszczają pole bez pobudzania. Karnelian dopiero jak jest już jakiś ruch w tej czakrze.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Pytanie do Bogumil.ka i Wandzisi bo mnie to ciekawi z perspektywy pracy z mężczyznami. Czy ten mechanizm 'za mocno, za szybko' przy karnelian dotyczy tylko kobiet z blokadą kulturową czy też mężczyzn? Bo mężczyźni mają inne wzorce kulturowe nałożone na sakralną, bardziej w kierunku nadczynności albo dysocjacji emocjonalnej a nie zahamowania. Zastanawiam się czy karnelian w ich przypadku nie działałby inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Stasio79 Dobry punkt. U mężczyzn z sakralną to rzeczywiście inny wzorzec, mam wrażenie że rzadziej trafia sie do mnie mężczyzna z zahamowaniem sakralnym a częściej z rozregulowaniem w sensie nadczynność albo zupełne odcięcie od tej strefy. Karnelian przy odcięciu emocjonalnym to nie jest to samo co przy zahamowaniu. Ale to może być temat na osobny wątek bo tu jesteśmy przy kobiecym zahamowaniu kulturowym i nie chcę ciągnąć w inną stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do wątku z pytaniem Dominiki bo mi to nie dało spokoju. Napisała o środowisku religijnym i o innych wzorcach. Joasia odpowiedziała że efekt na czakrze podobny niezależnie od źródła i zgadzam się co do zasady, ale chciałabym doprecyzować. W polu przy sakralnej blokada z wychowania stricte religijnego ma często specyficzną warstwę którą odczuwam jako coś nałożonego z zewnątrz, jakby narzuconą skórkę. Blokada z kultury 'grzeczności' jak to Joasia nazwała, siedzi głębiej, jest bardziej tkaniną niż powłoką. Diagnostycznie to rożnica.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Judytka04 Interesujące rozróżnienie. Jak to rozpoznajesz w praktyce, przez skanowanie dłonią czy masz inny sposób? Bo 'powłoka z zewnątrz' kontra 'tkanka głębiej' to brzmi jak coś co mogłabym rozumieć intuicyjnie ale nie wiem czy potrafiłabym tego dotknąć technicznie.


Odpowiedz
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 232

@Joasia71 Głównie skanowanie dłonią ale też wahadełko. Przy powłoce wahadełko nad sakralną robi mi mały, dość regularny ruch który nagle się ścina, jakby coś twardego. Przy blokadzie tkankowej ruch jest od początku duży i leniwy, bez ścięcia, ale bez życia. Trudno to opisać inaczej niż przez analogię. Nie wiem czy to jest powtarzalne u innych, to moje obserwacje.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

To co Judytka opisuje z wahadełkiem pasuje do czegoś co mam w notatkach. Przy jednej sesji wahadełko nad sakralną robiło właśnie ten duży leniwy ruch bez wyraźnego centrum rotacji, jakby kręciło się gdzieś obok czakry a nie nad nią. Nie wiedziałam jak to zinterpretować i zostawiłam z pytajnikiem. Może to właśnie ta blokada rozproszona kulturowa?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i próbuję odnieść do siebie bo mam swoje wahadełko i testowałam. U mnie nad sakralną ruch jest właśnie taki, hm, blady. Mały, bez siły, kręci się ale jakby z obowiązku. Teraz nie wiem czy to jest ta niedoczynność czakry w sensie przymknięcia czy właśnie ta blokada kulturowa. Czy one w ogóle dają inny wynik wahadełkiem?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Tu jest ważne pytanie od Inwokacji i nie chcę żeby utonęło. Moim zdaniem niedoczynność i blokada kulturowa to nie to samo chociaż mogą dawać podobny obraz wahadełkiem. Niedoczynność to jakby czakra jest po prostu zmęczona, brakuje energii. Blokada kulturowa to jest energia jest ale nie może przepływać, jest zablokowana na poziomie wzorca. Czy to diagnostycznie wychodzi inaczej w praktyce, tego nie jestem pewna, byłoby ciekawie gdyby Judytka albo Joasia się wypowiedziały.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@ludka53)
Połączone: 2 lata temu

Ojej ta rozmowa o wahadełku jest super ale ja mam bardziej podstawowe pytanie, mam nadzieję że mogę wtrącić. Skoro ta blokada kulturowa jest tak subtelna i nie widać jej od razu, to jak w ogóle człowiek ma WIEDZIEĆ że ją ma? Bo ja nie mam wahadełka i nie chodzę do bioenergoterapeuty, a z tego co czytam w wątku to moje objawy mogą na to wskazywać. Czy jest jakiś prostszy sposób żeby wstępnie sprawdzić u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Ludka, szczerze to najprostszy wskaźnik jest taki który nie wymaga żadnych narzędzi. Przypatrz się jak reagujesz na własną przyjemność ciała, nie tylko seksualną ale w ogóle zmysłową. Czy czujesz że musisz uzasadniać sobie prawo do tego żeby coś czuć, do odpoczynku, do jedzenia czegoś dobrego bez poczucia winy, do bliskości? Jeśli jest taki wewnętrzny audit 'czy mi się to należy', to jest sygnał że coś w sakralnej jest zaciskane. To oczywiście nie diagnoza ale punkt wyjścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Hortensja53 Matko kochana to ty właśnie opisałaś moje całe życie. Ten 'wewnętrzny audit czy mi się to należy' to jest dokładnie to. Nie miałam tak sformułowanego ale tak właśnie mam. I nigdy nie łączyłam tego z sakralną, myślałam że to po prostu mój charakter albo że tak po prostu jest.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Powojko, uważaj trochę bo to co Hortensja opisała to jest tak szeroki opis że pasuje do połowy populacji. Poczucie winy przy przyjemności, uzasadnianie sobie odpoczynku, to są wzorce bardzo powszechne i nie muszą wcale oznaczać blokady sakralnej. To może być po prostu zinternalizowany perfekcjonizm albo lęk przed oceną i to by było raczej Manipura ewentualnie Ajna a nie Swadhisthana. Nie diagnozujmy sakralnej na podstawie jednej rozmowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Zephyra68 Masz rację że to nie jest diagnoza i tak to napisałam, punkt wyjścia a nie diagnoza. Ale powiem ci że różnica między Manipurą a sakralną jest tu odczuwalna jeśli się w tym siedzi. Manipura to lęk przed utratą kontroli albo pozycji, 'co pomyślą'. Sakralna to głębiej, bardziej pierwotne, 'czy moje ciało i jego potrzeby są w ogóle ok'. Te dwie warstwy czasem siedzą razem ale to nie jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@dominika_56)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję Joasi i Judytce za odpowiedź na moje pytanie wcześniej, to dużo wyjaśniło. Chcę dodać coś z własnego doświadczenia bo wychowałam się w bardzo katolickim domu i przez długi czas myślałam że moje zahamowanie to jest po prostu 'moje', że taka jestem. I dopiero kiedy zaczęłam czytać o czakrach zrozumiałam że to mogło być nałożone. Ale mam pytanie do Judytki, ta 'powłoka z zewnątrz' którą opisujesz, czy da się ją zdjąć inaczej niż tę blokadę tkankową? Czy praca jest inna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 232

@Dominika_56 To jest moja obserwacja więc mów na nią z dystansem, ok? Ale u osób gdzie czuję tę powłokę praca z intencją i świadomym odrzuceniem przekazu ('ta zasada nie jest moja, oddaję ją') daje szybszy efekt niż przy blokadzie tkankowej. Blokada tkankowa wymaga dłuższej pracy somatycznej bo jest bardziej wbudowana w ciało. Ale to nie znaczy że powłokowa jest łatwiejsza ogólnie, bo bywa głębszy ładunek emocjonalny.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącam bo tu jest już taka zaawansowana rozmowa, ale bardzo dziękuję za cały ten wątek bo to mi naprawdę otwiera oczy. Mam pytanie do Hortensji albo Judytki, ta praca z intencją 'oddaję ten przekaz', jak to wygląda praktycznie? Czy to jest afirmacja, medytacja, coś konkretnego? Bo chciałabym spróbować ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@nacek07)
Połączone: 3 lata temu

Aurelindo, istnieje kilka sposobów i żaden nie jest jedynym słusznym więc powiem ci co u mnie działa i u osób z któymi pracuję. Zaczyna się od nazwania przekazu konkretnie, nie ogólnikowo. Nie 'moje ciało jest złe' tylko konkretnie co mówili, co slyszalas jaka zasada siedzi. Potem intencja wypowiedziana na głos, dosłownie, że ten przekaz nie jest twój i że go oddajesz. Sakralna lubi pracę z głosem, dlatego to na głos. Potem wizualizacja jak ta rzecz opuszcza pole przez dół, przez nogi, do ziemi. Uziemienie na koniec.


Odpowiedz
Wpisy: 945
Rozpoczynający temat
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Nacek, to dobra technika ale dodam jedną rzecz bo często się to pomija. Przy oddawaniu przekazu ważne jest też żeby nie zostawić 'pustego miejsca', bo energia wróci albo coś innego wejdzie. Po wizualizacji oddawania trzeba wypełnić tę przestrzeń czymś swoim, własną intencją co chcesz żeby tam było. Inaczej to jest jak wysprzątanie pokoju i zostawienie otwartych drzwi.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Stefcia, dziękuję za to uzupełnienie o wypełnieniu pustego miejsca, to bardzo ważne i nikt wcześniej o tym nie napisał! Ale mam teraz pytanie bo trochę się zgubiłam - jak w praktyce 'wypełnić' tę przestrzeń po oddanym przekazie? Masz na myśli jakąś konkretną wizualizację, afirmację? Czy to musi być coś bardzo spersonalizowanego czy może być jakieś ogólne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nacek07)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 56

@Aurelinda_S To może być i jedno i drugie ale powiem ci tyle: ogólne dziala krócej. Coś w stylu 'jestem wolna i pełna miłości' to miłe ale puste, energia nic z tym nie wie co z tym zrobić. Lepiej coś konkretnego, związanego z tym co oddałaś. jeśli oddałaś przekaz 'moje ciało jest grzeszne' to wyełnienie może brzmieć 'moje ciało jest moje i czuje je z ciekawoscia'. widzisz różnicę? To jest odpowiedz bezposrednia, nie ogólna.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

No ale chwila, bo ta technika 'oddawania przekazu z wizualizacją' którą Nacek opisuje to brzmi bardzo ładnie ale mi się tu zapala lampka. Czy ktoś sprawdzał co się dzieje z polem sakralnym PO tej pracy, wahadełkiem albo skanowaniem? Bo mam lekki sceptycyzm wobec jednorazowych wizualizacji jako 'czyszczenia' blokady kulturowej. To wydaje sie troche za proste jak na coś co Judytka opisywała jako tkankę głębiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 232

@Zephyra68 Masz rację i chętnie to doprecyzuję, bo Nacek opisał jedną sesję a ja mówiłam o procesie. Przy blokadzie typu powłoka zewnętrzna, jednorazowa praca z intencją naprawdę może dużo zmienić i po tym wahadełko pokazuje inne ruchy, sprawdzałam to kilkakrotnie. Ale przy blokadzie tkankowej jedna sesja to jest jak jedno przekopanie ogródku, potrzeba wielu takich. Zephyra dobrze wyłapała że to nie jest to samo. Powiedziałabym że Nacek opisał właśnie przypadek tej pierwszej warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, wchodzimy tu w bardzo techniczny obszar diagnostyki i to dobrze, ale ja chcę wrzucić coś z zupełnie innej strony bo mi się kręci w głowie od jakiegoś czasu w tym wątku. Mówimy dużo o tym jak odblokować, jak oddać przekaz, jak wypełnić, ale mało o tym co jest zamiast blokady. Znaczy, co jest 'normalnym' przepływem sakralnej u kobiety która nie ma tej kulturowej blokady? Bo nie wiem czy wiemy jak to wygląda, może nikt z nas tego nie pamięta albo nigdy nie miał.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Hortensja to ciekawe pytanie ale trochę mnie niepokoi bo zakłada że jest jakiś wzorzec 'normalnego' przepływu. W moich notatkach mam obserwacje z kilkunastu sesji i szczerze, sakralna jest bardzo różna u różnych kobiet nawet bez blokad widocznych wahadełkiem. Różne amplitudy, różne tempa obrotu. Nie wiem czy szukanie 'normalnego' ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

To co Hortensja pyta to jest w sumie pytanie o punkt odniesienia. Sama się z tym zmagam przy skanowaniu, bo jak mam powiedzieć że coś jest zaburzone jeśli nie wiem jak ma być. U mnie sakralna zawsze była 'ruchliwa' i ciepła i długo myślałam ze to dobrze. A potem ktoś mi powiedział ze to nadczynność. No i co teraz, moje 'normalne' to był problem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Amethysta92 Nadczynność sakralnej to nie jest automatycznie problem, to zależy od kontekstu i od reszty układu czakrowego. Jeśli reszta czakr jest w równowadze a sakralna jest żywa i ciepła to to może być po prostu twój naturalny przepływ. Problem zaczyna się kiedy sakralna 'pożera' energię sąsiadek albo kiedy jest chaotyczna, bez centrum rotacji jak Selena opisywała wcześniej. Nie ma jednego wzorca dla wszystkich i dobre to co Selena mówi z tymi notatkami, obserwujcie siebie a nie jakiś abstrakcyjny ideał.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, ta rozmowa o tym co 'normalne' bardzo mi pomaga bo ja właśnie mam ten problem że nie wiem czy moje odczucia to blokada czy po prostu ja. Ale chciałam wrócić do tego co Stefcia napisała o pustym miejscu po oddaniu przekazu, bo to mi pasuje z czymś z innej strony. Kiedyś robiłam medytację z kolorami i po pracy z pomarańczem poczułam takie zimno w okolicy sakralnej, nie ciepło. Nie wiedziałam co z tym zrobić. Czy to może być właśnie to 'puste miejsce' o którym Stefcia mówiła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Inwokacja Zimno po pracy z pomarańczem to jest sygnał do zatrzymania się, nie do paniki. Może oznaczać że czakra 'wzięła' co miała wziąć i teraz się resetuje, albo że praca była za intensywna na jedną sesję. Ale może też być że to twoje ciało sygnalizuje opór. Pytanie do ciebie: to zimno było nieprzyjemne, takie jak zimny przeciąg, czy raczej spokojne, takie jak świeżość?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

O, to trafne pytanie i nie zastanawiałam się nad tym rozróżnieniem. Chyba bardziej spokojne niż nieprzyjemne? Ale nie jestem pewna czy nie mylę odczuć. Mam wrażenie że jak coś analizuję w środku to zaczynam sama się sugerować.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

To co Inwokacja mówi o sugerowaniu się to jest prawdziwy problem przy skanowaniu wewnętrznym i nie mówi się o tym dość często. Sam mam z tym kłopot, szczególnie jak znam temat z góry i wiem 'co powinnam czuć'. Przy kamieniach na szczęście mam trochę łatwiej bo to zewnętrzny obiekt i mogę porównać z innymi. Ale pytanie mam takie, czy ktoś z was ma jakiś sposób na odróżnienie autentycznego odczucia od autosugestii przy pracy z własnymi czakrami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Bogumil.ka To jest problem który znam bardzo dobrze i szczerze, nie ma na niego stuprocentowego rozwiązania. Ale jest pewna technika którą stosuję: robię skan zanim przeczytam cokolwiek o danej czakrze albo zanim sformułuję pytanie. Najpierw odczucie, potem interpretacja. To nie eliminuje autosugestii ale ją znacznie ogranicza. I notuję od razu, bez 'dopieszczania' opisu.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Joasia to dobra zasada ale mam wątpliwość czy w praktyce jej przestrzegamy. Bo kiedy ktoś przychodzi na forum z objawami i pyta 'która czakra' to już sam opis objawów jest przefiltrowany przez to co wie. Jak ktoś pisze 'mam problem z wyrażaniem się' to już podświadomie celuje w Vishuddha i to kształtuje późniejszy skan. Nie? To jest trochę błędne koło.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Zephyra ma rację z tym błędnym kołem i to jest jeden z powodów dla których wole pracować z kimś z zewnątrz przynajmniej na początku. Przy sakralnej to szczególnie trudne bo ta czakra jest głęboko powiązana ze wstydem i to wstyd potrafi deformować zarówno odczucie jak i opis. Kobieta która od dziecka słyszała że jej cielesność jest nieodpowiednia często nie potrafi opisać tej okolicy ciała bez jakiegoś zabarwienia emocjonalnego które wpływa na to co 'czuje' podczas skanu.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Kurde, to co Judytka napisała o wstydzie deformującym odczucie to jest coś na czym utknęłam. Bo jak mam uczciwie skanować coś do czego w ogóle nie jestem nawykła się zbliżać? To jakby prosić kogoś żeby dotknął miejsca które boli i jeszcze powiedział jak dokładnie boli. Czy jest jakaś inna droga wejścia w tę pracę dla kogoś kto ma tę blokadę kulturową o której tu mówimy?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Powojko, to bardzo sensowne pytanie i powiem ci co u mnie działało jako wejście kiedy byłam na podobnym etapie. Nie zaczynałam od skanowania sakralnej wprost. Zaczynałam od korzenia, od Muladhary, od poczucia bezpieczeństwa i uziemienia. Kiedy korzeniowa jest stabilna to sakralna sama zaczyna się bardziej otwierać, mniej się 'chowa'. To jest trochę jak z rozmową z nieśmiałym dzieckiem, nie zaczynasz od najtrudniejszego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Zgadzam się z Hortensją co do kolejności, korzeniowa najpierw. Ale dodam jeszcze jedno wejście które stosuję i które działa na zupełnie innym poziomie: ruch. Nie medytacja, nie wizualizacja, tylko fizyczny ruch bioder i miednicy. Taniec, joga z ruchem okrężnym, cokolwiek. Sakralna otwiera się przez ciało często szybciej niż przez umysł, zwłaszcza kiedy umysł jest tym co ją blokuje. To omija tę pętlę którą Zephyra opisała.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: