Hej, mam takie pytanie które trochę mnie gryzie od jakiegoś czasu. Chodzi o czakrę sakralną i temat macierzyństwa. nigdy nie czułam żadnego pociągu do tego żeby mieć dzieci, zero, dosłownie zero. nie wiem czy to jest mój świadomy wybór czy może jakaś głęboka blokada w Swadhisthanie której nie widzę. Bo właśnie czytałam że ta czakra odpowiada za kreatywność, seksualność, emocje i takie pierwotne kobiece energie, i gdzieś trafiam na zdanie że "pełnia kobiecości" wiąże się z tą czakrą. No i teraz siedzę i myślę, czy mój brak chęci to blokada której nie widzę, czy po prostu jestem sobą. sprawdzałam wahadełkiem kilka razy i za każdym razem ruchy są jakieś dziwne nad tą okolicą, raz obraca się w lewo raz w prawo ale słabo. Co wy na to?
Zanim ktokolwiek zacznie tu pisać że "blokada, odblokuj, LAM VAM" to chcę zadać jedno konkretne pytanie: skąd w ogóle założenie że brak chęci na dzieci = blokada? Czakra sakralna to nie jest "czakra rodzenia dzieci". To jest czakra kreatywności i przyjemności. Możesz być w pełni otwarta i przepływać energetycznie przez Swadhisthanę i nadal nie chcieć dzieci, bo to po prostu twój wybór.
No ale jednak w wielu tradycjach ta czakra jest powiązana z płodnością i macierzyństwem, więc pytanei jest zasadne. Jeśli wahadełko pokazuje słabe obroty to może rzeczywiście coś tam siedzi. polecam wizualizację pomarańczowego światła i kryształ - karneol jest dobry akurat na sakralną, może pomóc uruchomić przepływ i sprawdzić co tak naprawdę siedzi w tej czarkze.
Muszę przyznać Franii rację choć rzadko mi to przychodzi. Słuchaj, ja pracuję z czakrami dość dlugo i widziałem rozne sytuacje. Blokada w sakralnej to zazwyczaj objawia sie zupelnie inaczej, wiesz, problemy z przeżywaniem radości, z seksualnością, z puszczaniem emocji, może bole w podbrzuszu albo problemy z układem moczowym. A brak checi na dzieci to co innego to jest pozycja zyciowa. Te dwie rzeczy mogą współistnieć ale jedna nie wynika z drugiej automatycznie.
aaa, przepraszam że wchodzę ale jestem trochę zagubiona. Czyli wahadełko które kręci się różnie to nie jest żaden sygnał? Myślałam że właśnie po tym poznaje się czy czakra jest zablokowana czy nie...
Jest tu coś głębszego do rozpatrzenia. swadhisthana to czakra wody, płynności, zmiany. Ona nie mówi co masz tworzyć, ona mówi czy w ogóle możesz płynąć ze swoją twórczością i radością. Kobieta która nie chce dzieci ale tworzy, kocha, przeżywa emocje pełną piersią - ma tę czakrę w porządku.i Kobieta która chce dzieci ale czuje wewnętrzną pustkę i sztywność, ona może mieć tam blokadę. Pytanie do ciebie Magini: jak jest z resztą tycch obszarów?
to co opisujesz czyli dużo emocji, aktywna kreatywność, ale napięcia w relacjach intymnych - to mogłoby wskazywać raczej na NADCZYNNOŚĆ sakralnej niż blokadę. Czakra nadaktywna może dawać właśnie przebodźcowanie emocjonalne i pewien chaos w relacjach. to inne zagadnienie niż blokada.
Wchodzę tu bo temat mnie bardzo porusszył. Ja mam podobną historię, 35 lat, bez dzieci, z wyboru, i też kiedyś trafiłam na tę "teorię" że to musi być jakiś uraz z dzieciństwa albo blokada. I pamiętam jak bioenergoterapeuta podczas sesji powiedział mi że "widzi w polu ból związany z macierzyństwem". A ja pomyślałam, no pewnie że widzi coś w tym obszarze bo przez całe życie ludzie mi mówii że coś ze mną nie tak. To zostaje w ciele. Ale to nie to samo co powód dla którego nie chcę dzieci.
Dobre pytanie. W klasycznej jodze tantrycznej Swadhisthana jest powiązana z żywiołem wody zmysłami i podświadomością. Powiązanie z macierzynstwem to raczej nowsza zachodnia nakładka która próbuje mapowac czakry na "kobiece role". Oryinalne teksty nie mówią że kobieta bez dzieci ma zablokowaną czakrę, to jakiś twór ostatnich dekad.
Ale jednag w wielu systemach uzdrawiania mówi się o tej czakrze jako centrum żeńskiej siły twórczej i płodności, więc to nie jest tylko "zachodnia nakładka". patrycja Kamińska i inne polskie terapeutki też o tym piszą.
ojejciu, nie chcę wchodzić w spór ale ciekawe jest to co napisał Bogus o nadczynności. Bo jeśli dobrze rozumiem, to blokada to za mało energii przez czakrę, a nadczynność to za dużo? I obie mogą dawać złe samopoczucie ale inne objawy?
Dziewczyny, czytam od początku i chcę dodać coś od siebie bo ta dyskusja idzie w dobrym kierunku ale jest jedno pytanie którego nikt nie zadał wprost. Magini jak ty się z tym czujesz? Nie energetycznie, nie wahadełkowo ale wewnętrznie. czy twój brak chęci na dzieci sprawia ci dyskomfort, coś cię niepokoi, czujesz że coś tracisz? Czy po prostu wiesz że to nie twoja droga i spokojnie z tym siedzisz? Bo to jest kluczowe rozróżnienie. blokada boli. Wybór jest spokojny nawet jeśli świat dookoła krzyczy że coś z tobą nie tak.
okej więc jak dobrze rozumiem - spokojne "nie" które opisuje Magini to raczej znak że tam jest porządek, a nie że coś jest zepsute? Tzn to nie jest tak że blokada daje zawsze jakiś ból albo wyraźny objaw?
No i o to chodzi, to jest clou całej sprawyy. Blokada generalnie boli, w takim sensie ze cos ci nie dziala, gdzieś utykasz coś cię boli emocjonalnie albo fizycznie. Spokój to nie jest objaw blokady, spokój to jest spokój. Ze musze to tłumaczyć doroslym ludziom na forum ezoterycznym to mnie trochę zaskakuje ale trudno chętnie tłumaczę.
no ale spokój też może być pozorny i może być obroną ego przed uświadomieniem sobie czegoś głębszego. Też tak bywa i tego nie można wykluczyć.
ale tu nie chodzi o system który zawsze ma rację. tu chodzi o to że człowiek sam siebie zna najlepiej. Magini, ty co czujesz kiedy siedzisz z tym pytaniem bez presji z zewnąrtz?
hm, jak siedzę z tym bez presji to czuję że to jest po prostu moje. Bez dramatu, bez bólu. ten niepokój który opisywałam wcześniej pojawia się TYLKO kiedy ktoś zaczyna mi tłumaczyć że może to blokada, wtedy zaczynam się zastanawiać czy może oni coś wiedzą lepiej ode mnie, i to jest ta spirala którą sama do siebie wpuszczam chyba.
i właśnie to jest odpowiedź której szukałaś. nie w wahadełku, nie u terapeuty energetycznego, nie w karneolu. W tym zdaniu kture właśnie napisałaś.
Dokładnie. Jak ktoś ci mowi "może masz blokadę" i TEN kometarz wywołuje niepokój a nie samo pytanie o dzieci, to problem jest w tym komentarzu, nie w tobie. U mine było tak samo, szłam na ssję spokojna, wychodziłam z głową pełną cudzych teorii o se samej.
Mogę zapytać, bo moeż głupio ale dlaczego w ogóle taki terapeuta może coś "zobaczyć" w czakrze człowieka, czego on sam nie widzi? Tzn skąd ta pewność że ta zewnętrzna perspektywa jest lepsza od wewnętrznej?
Znam kilku terapeutow którzy mają dokładnie tą pokorę o której mówi Sydonia i znam takich którzy od razu wyrokują. Ci drudzy to czerwona flaga i tyle... Jak ktos mówi ci co czujesz i dlaczego, to jest problem niezaleznie od metody ktora stosuje.
A czy ktos próbował może medytacji z konkretną intencja żeby właśnie sprawdzic jak się czuje z jakimś tematem? Nie żeby odblokować, ale żeby po prostu się wsłuchać? Slyszalam że można to robić z bijamantra VAM dla Swadhisthany ale nie wiem czy to miałoby sens w tej sytuacji.
Brzmi jak próba wyjaśnienia dlaczego wahadełko czasem daje sprzeczne wyniki haha. Ale serio, znałam osobę która twierdziła że jej pomiary są nieścisłe bo "za dużo elektroniki w pobliżu zakłóca pole". Trochę wygodne wytłumaczenie.
pole bioenergetyczne jest rzeczywiście podatne na zewnętrzne zaklocenia to nie jest wymówka tylko obserwacja ktora znam z własnej praktyki. Ale to nie zmienia faktu że w tej konkretnej rozowie zadne zakłócenia zewnetrzne nie są glownym tematem. tu chodzi o cos znacznie prostszego.
Wracając do meritum bo trochę odpłynęliśmy. Jest jedna rzecz która mnie tu uderza. Przez cały wątek pojawia się założenie że Swadhisthana "powinna" chcieć macierzyństwa, a jeśli nie chce to coś jest nie tak. Ale żadne z klasycznych ujęć tej czakry tak tego nie ujmuje. Vijnana Bhairava Tantra, Shadchakra Nirupana, żadne z tych tekstów nie mowi że kobiecość = chęć na dzieci energetycznie. To naprawdę jest narzut z zewnątrz.
eh, czyli podsumowując to całe, i przepraszam że tak upraszczam, Magini nie ma blokady, ma po prostu wybór, i te dwie rzeczy to nie jest to samo, tak?? xD
Czyli podsumowując to całe, i przepraszam że tak upraszczam, Magini nie ma blokady, ma po prostu wybór, i te dwie rzeczy to nie jest to samo, tak?
