W dużym skrócie tak. Chociaż powiedziałabym to inaczej, nie że "nie ma blokady" bo tego nikt z zewnątrz nie może stwierdzić z całkowitą pewnością, tylko że nie ma dowodów na blokadę, a za to jest sporo dowodów na świadomy i spokojny wybór. To różnica.
ojejku, ja nie twierdziłam że na pewno jest blokada, tylko że warto sprawdzić. to jest różnica... Nikt tu nie wyrokował.
To prawda że taki schemat istnieje i to jest problem, ale nie każda sugestia "warto się przyjrzeć" tak działa. Bogus ma rację że bywa tak u złych terapeutów, ale to nie dyskwalifikuje samej idei sprawdzania. chyba że ktoś sprawdza z góry założonym wynikiem.
Dobra, chcę coś powiedzieć bo trochę mam wrażenie że rozmawiacie już bardziej o terapeutach niż o mnie haha. przeczytałam wszystko i czuję się, dziwnie to brzmi, ale ulżyło mi. nie dlatego że ktoś mi "potwierdził" że jestem zdrowa energetycznie, tylko dlatego że ktoś w ogóle zadał pytanie czy moje własne odczucie może być wystarczającym źródłem informacji o mnie. Tego mi brakowało na początku.
O matko,to zdanie. "Czy moje własne odczucie może być wystarczającym źórdłem informaacji o mnie." Serio to jest clou całej tej rozmowy i mogłoby wisieć na górze działu jako cyatt dnia 🙂 Cieszę się że Ci ulżyło.
Czekajcie, bo mam jeszcze jedno pytanie które mnie gryzie. Skoro Swadhisthana nie jest "czakrą macierzyństwa" jak napisała Dankaa wcześniej, to co konkretnie jest za macierzyństwo odpowiedzialne energetycznie? Muladhara? Bo to jest czakra bezpieczeństwa i zakorzenienia, więc może tam?
Hmm, to ciekawe bo czytalam w kilku miejscach że karneol czyli kamień Swadhisthany "wspiera instynkt macierzyński" i teraz nie wiem czy to jest ta sama błędna etykietka czy jest w tym jakis sens?
dokładnie co Dankaa mówi. Kamienie wzmacniają to co jest, nie wkładają do ciebie czegoś czego nie ma. jak ktoś nie chce dzieci a nosi karneol, to co najwyzej będzie miał więcej energii do swoich projektow, nie magicznie zmieni zdanie. Litoterapia tak nie działa. trudno powiedzieć
ooo, a wracając do tego co napisała Asterkaa90 wcześniej o tym polu energetycznym i losowych zdarzeniach, bo mnie to zaciekawiło, to czy to znaczy że np. odczyt wahadełkiem nad czakrą jest inny w zależności od tego co się dzieje dookoła? Tzn nie tylko elektronika ale też np. nastrój czy coś?
I tu pojawia się kolejne pole do nadinterpretacji niestety, bo jak wynik jest "za każdym razem inny" to można powiedzieć że "czakra jest niestabilna" zamiast że metoda jest niedokładna. 🙂 Pamiętajmy o tym.
ja miałam kilka sesji z wahadełkiem i szczerze to za każdym razem coś innego wychodziło więc przestałam. Teraz po tej rozmowie myślę że może mi to robiło więcej zamieszania niż jasności w głowie. Może po prostu nie ta metoda dla mnie.
Czytam tę rozmowę od początku i mam pytanie, może trochę z boku, ale mnie to gnębi. jeśli Swadhisthana to nie jest "czakra macierzyństwa", a jednak jest to czakra emocji i twórczości, to czy brak chęci na dzieci może w ogóle mieć jakikolwiek związek z czakrami? Czy to po prostu jest poza tym systemem?
Myślę że to pytanie jest clou tego wątku i że nie ma na nie jednej odpowiedzi. system czakr nie jest encyklopedią życiowych decyzji. On opisuje przepływ energii, nie to co powinnaś chcieć albo nie chcieć. czy decyzja o nieposiadaniu dzieci "mieści się" energetycznie to już jest pytanie do siebie, nie do systemu.
Ale poczekajcie bo mam wrażenie że kręcimy się w kółko. MAGINI na pocztku pytała czy jej brak chęci na bcie matką to blokada, teraz po 60 postach odpowiedź brzmi "nie wiadomo" albo "zależy". To jest trochę satysfakcjonujące, ale czy ktoś w ogóle był w podobnej sytuacji i coś poczuł, sprawdził, i ma jakiś konkret do powiedzenia?
Pole energetyczne czlowieka jest dynamiczne z definciji. nikt prrzy zdrowych zmysłach nie twierdzi ze czakra jesst jak stalowa kula o stałych parametrach... dlatego wlasnie mówimy o tendencjach, wzrcach, nie o chwilowych odczytach. Bogus, chyba wiesz o tym tyle co ja. 😛
Mnie to interesuje bo też zrobiłam z trzy sesje wahadełkiem, wszystkie rózne, i stwierdziłam że to nie dla mnie. Ale słyszałam że są osoby które robią to latami i twierdzą że mają coraz lepszy odczyt. Czy to jest sprawa praktyki czy jakichś zdolności?
Trochę i jedno i drugie chyba. Ale też myślę że to co Bogus mówi o ilosci pomiarów jest sensowne praktycznie. jedna sesja to zaden obraz. Ja kamienie testuję zawsze kilka razy zanim cokolwiek powiem, z czakrami powinno być tak samo
Okej Czytam wasze wpisy i to wszystko jest mądre, ale chcę powiedzieć jedną rzecz dotyczącą siebie bezpośrednio. Sydonia napisała o tym że zmieniła zdanie po pracy z czakrami i to mnie trochę... nie wiem, niepokoi? Nie dlatego że mnie ocenia, ale dlatego że w głowie pojawia mi się pytanie "a co jeśli moje "nie" jest tak naprawdę jakimś "tak" które jest zablokowane". I to jest dokładnie ta spirala od której chciałam uciec.
No ale to jest ważne rozróżnienie. Sydonia miała symptomy, Magini ich nie opisywała. to dwie różne sytuacje diagnostycznie. Magini, mam do Ciebe pytanie wprost: czy poza tym brakiem chęci na macierzyństwo czujesz też coś innego niepokojącego w se? Jakiś zastój emocjonalny, trudnośći z radością, cokolwiek?
Szczerze? nie. czuję się naprawdę okej. Mam związek w którym mi dobrze, robię rzeczy które lubię, mam pasje, przyjaciółki. Brak chęci na dzieci jest absolutnie jedynym "objawem" i nawet nie wiem czy to słowo pasuje bo to nie jest brak tylko po prostu nieobecność tej chęci. Nie cierpię z tego powodu.
To brzmi jak dobra odpowiedź na to pytanie. Brak cierpienia, dobre funkcjonowanie, świadoma decyzja. W systemie czakr mówimy o dysfunkcji kiedy jest cierpienie, zastój który boli, trudność w życiu. To co opisujesz nie pasuje do obrazu blokady. Pasuje do obrazu zdrowego człowieka który po prostu wie czego chce.
Mam jedno "ale" do tego co Dankaa pisze bo skąd w ogóle wiadomo ze definicja dysfunkcji to "kiedy boli". Niektóre blokady sa podobno bezobjawowe przez dlugi czas i właśnie na tym polega ich pułapka. Nie mowie ze Magini ma blokadę ale logika "jak nie boli to nie blokada" też mi nie leży.
Okej ale zaraz, bo Zawilec powiedział że system czakr nie może odpowiedzieć na to PYTANIE - a ja się z tym nie zgadzam do końca. Bo skoro Swadhisthana to czakra związana z kreatywnością i emocjami i przyjemnością z życia, to jeśli te obszary są zdrowe, to chyba mówi coś o stanie tej czakry? Nie o macierzyństwie konkretnie, ale o ogólnym przepływie.
No i to jest najrozsądniejsza rzecz powiedziana w tym wątku od może trzydziestu postów. Jeśli czakra sakralna to nie jest "czakra macierzyństwa" tylko czakra kreatywności i przyjemności w szerszym sensie, to diagnozowanie jej na podstawie jednego wyboru życiowego jest po prostu błędem kategorii.
Ale poczekajcie bo muszę się upewnić że dobrze rozumiem. To znaczy że Swadhisthana NIE jest bezpośrednio odpowiedzialna za chęć posiadania dzieci? Bo ja zawsze myślałam że skoro to czakra sakralna, seksualność, płodność... to jakoś tam musi być powiązana. Czy ktoś może mi to rozjaśnić bo trochę się tu gubię.
zgadzam się z Dankaa w zasadzie, ale powiem szczerze że w różnych szkołach jset to różnie ujmowane. Znam podejścia gdzie właśnie brak popędu macierzyńskiego u kobiety jest traktowany jako jeden z sygnałów rozregulowania Swadhisthany. to nie jest bzdura tylko odmienna interpretacja. Magini, dlatego tak trudno tu o jednoznaczną odpowiedź.
No dobra, a wracając do tego co Magini napisała wyżej - że ta rozmowa uspokoiła ją bardziej niż konkretna diagnoza. mnie to bardzo uderza i chyba jest w tym jakaś mądrość? Że samo zadanie pytania i przejście przez te różne perspektywy daje więcej niż gotowa odpowiedź "masz blokadę, nie masz blokady". może taki był cel tej rozmowy, nie wiem 🙂
