Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a strach przed biedą mimo posiadania oszczędności

Strona 2 / 3

Wpisy: 187
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

o, obsydian to dobry wybór przy Muladharze, ja go używam od lat. ale mam jedno pytanie - masz zamiar go nosić przy sobie, trzymac pod poduszką, a moze medytowac z nim? bo to troche rozne zastosowania i troche inne efekty


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Morion szczerze to nie wiem, myslalem ze po prostu go kupie i bedzie, ale chyba nie wystarczy go miec na polce co? trzeba z nim jakos pracowac?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

no nie wystarczy miec na półce, kamień to nie talizman ktory działa sam z siebie. musisz go naładowac, oczyścic i do czegoś użyć. ja zawsze najpierw oczyszczam solą przez noc, potem programuje intencją, potem albo noszę albo kłade na czakrze w trakcie medytacji. bez programowania to tylko kawałek minerału wgl


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kingusia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Metek 'naładować intencją' to brzmi ładnie, ale co to właściwie znaczy w praktyce? szczerze pytam. bo rozumiem że kamień może mieć jakiś efekt placebo przez skupienie uwagi, ale 'programowanie' to dla mnie trochę za dużo


Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Kingusia widzę że masz swoje zdanie i uszanuję, ale dla mnie to nie placebo bo efekty widze konkretne. jak nie wierzysz to nie używaj kamieni, to uczciwa pozycja. ale nie mów że to nie działa jak nie próbowałas


Odpowiedz
(@kingusia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Metek nie mówię że nie działa, mówię że nie wiem czy działa tak jak to opisujesz. jest różnica. i tak, efekty mogą być konkretne i dalej być placebo, jedno drugiego nie wyklucza


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@znachorz-1)
Połączone: 3 lata temu

zostawiając na chwilę spór o kamienie bo on tu nie zostanie rozstrzygnięty chciałem wrócić do tego co napisał Druid.pl o tej dwuwarstwowości lęku. to jest naprawde ważna obserwacja i nie chcę żeby przepadła w dyskusji o obsydianie. ta warstwa 'przetrwanie' kontra 'kontrola' to dwie różne energie i mogą wymagac trochę innej pracy


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, bo jak sobie wyobrażam pracę tylko z LAM i tylko z korzeniem, a okaże się że połowa problemu siedzi w Manipurze, to można się napracować i efektów nie widzieć. i potem człowiek myśli że praktyki nie działają, a one po prostu były skierowane nie tam gdzie trzeba


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Szanta55 no i to jest właśnie argument za tym żeby jednak raz w życiu wybrać się na porządne skanowanie do bioenergoterapeuty zamiast zgadywać w ciemno. wiem że nie każdy ma ochotę albo możliwości, ale przy takich nakładających się blokadach samodzielna diagnoza ma swoje limity


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

a ile taka wizyta u bioenergoterapeuty kosztuje? serio pytam bo nie wiem nawet ile to może być


Odpowiedz
Wpisy: 100
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

zależy od kogo i skąd jesteś. w dużym mieście to może być 100-200 zł za godzinę, gdzieś mniej. ale lepiej szukać poleconych, bo różnorodność jest ogromna i można trafić na kogoś kto po prostu machnie rękami i weźmie kasę


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@sylvana_j)
Połączone: 2 lata temu

ojej, to dużo. a czy można jakoś sprawdzić czy dany bioenergoterapeuta jest wiarygodny, bo nie mam pojęcia jak to ocenić


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

szczerze? nie ma żadnego urzędowego certyfikatu który gwarantuje jakość, więc to trochę loteria. polecam szukać przez osobiste rekomendacje, nie przez google. i omijać tych którzy na pierwszej wizycie mówią że widzą u ciebie straszne blokady i potrzebujesz 10 sesji koniecznie. to klasyczny sygnał ostrzegawczy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Zenobia to ciekawe co mówisz o tych 10 sesjach. a ile sesji to w ogóle normalna ilość przy takiej pracy z Muladharą? masz jakiś punkt odniesienia?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Malachitka nie ma jednej odpowiedzi, ale uczciwy terapeuta po 2-3 sesjach powinien ci już powiedzieć czy widzi postęp i jaki kierunek obiera. jeśli po 5 sesjach nie ma żadnej zmiany i słyszysz tylko 'to wymaga czasu, przychodź dalej', to warto się zastanowić


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

ale wracając do Druida i obsydianu, bo to mnie interesuje jako praktyczna kwestia - czytałam że obsydian jest dość mocny i dla osób które nie pracowały wcześniej z kamieniami może być za intensywny na start. może lepiej zacząć od czegoś łagodniejszego jak agat czy hematyt? Druid, masz może coś przy sobie już z kamieni czy to będzie pierwszy?


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

to bedzie pierwszy, no moze nie liczac jakiegos ametystu ktory dostalem kiedys w prezencie ale lezy gdzies w szufladzie. a co to znaczy ze obsydian jest za mocny? ze co, za duzo energii uwalnia naraz? bo to brzmi odrobine abstrakcyjnie dla kogos takiego jak ja


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

nie chodzi o 'za dużo energii' w jakimś kosmicznym sensie, tylko że obsydian ma opinię kamienia ktory mocno wyciąga na powierzchnię to co jest głęboko schowane. dla kogoś kto już pracuje z sobą i wie czego się spodziewać, to okej. ale jeśli np. dopiero zaczynasz i nagle zaczną ci sie kręcić w głowie stare wspomnienia albo będziesz miał gorszy nastrój przez kilka dni, to możesz nie wiedzieć z czym to połączyć. tak to u mnie działało na początku


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Morion no to troche mnie przestraszylas szczerze mowiac. to co, mam anulowac zamowienie? bo juz zamowilem i troche glupio


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

nie nie nie, nie anuluj! spokojnie, trochę przesadziłam z tym straszeniem. obsydian to nie jest jakiś klątwowy kamień który cię zaatakuje, po prostu jest intensywny. a ty i tak już pracujesz z tym lękiem świadomie, więc nie jesteś kompletnie nieprzygotowany. po prostu jak przyjdzie - zrób to powoli, nie kładź go od razu na czakrę w pierwszej sesji, po prostu połóż obok siebie i poczuj czy coś czujesz


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, to co mówi Morion ma sens! nie musisz od razu robić pełnej sesji z obsydianem. może najpierw po prostu go potrzmyaj w dłoni przez kilka minut i sprawdź jak reagujesz. jak będzie okej, to następnym razem więcej. ja tak zaczęłam z różą kwarcu i to był dobry sposób żeby się oswoić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@znachorz-1)
Połączone: 3 lata temu

okej, ale chcę wrócić do tego co napisał Druid.pl kilka postów wczesniej, bo myślę ze to ważniejsze niż sprawa obsydianu. ta dwuwarstwowość - z jednej strony racjonalne wiem że mam oszczędności, z drugiej strony i tak czuję lęk. to nie jest kwestia złego kamienia ani nawet samej Muladhary. to brzmi jak cos co psychologia nazywa przekonaniami podświadomymi a w pracy z czakrami odpowiadają temu właśnie te głębiej schowane blokady ktorych samo LAM może nie wyciągnąć. druid.pl czy ten lęk ma jakiś konkretny obraz, coś co się pojawia w głowie jakaś historia czy wspomnienie?


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

o kurcze wazne pytanie. jakis obraz... hmm. chyba tak jak sobie przypominam to zawsze jest ten sam scenariusz jakas wersja 'a co jesli strace prace i nie znajde nowej i skonczy sie to wszystko'. nie jedno konkretne wspomnienie bardziej taka petla. ojciec zreszta caly czas mial problemy z robota jak bylem maly wiec pewnie to gdzies siedzi


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie to co napisał Druid.pl potwierdza że tu nie ma jednej czakry do 'naprawy'. ten wzorzec z domu rodzinnego to klasyczna Muladhara - bezpieczeństwo, stabilność, zasoby. ale ta pętla myślenia z katastrofizowaniem to już trochę Manipura wchodzi, bo to jest o kontroli i sprawczości. jak ktoś ma zablokowaną Manipurę to często właśnie czuje że nie ma wpływu na sytuację nawet jeśli obiektywnie ma


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Szanta55 tylko uważaj z tym diagnozowaniem na podstawie jednego zdania, serio. 'katastrofizacja' to nie jest automatycznie Manipura, to może być wzmocnienie blokady korzenia bo strach przed utratą bezpieczeństwa jest absolutnie w Muladharze. nie każdy niepokój to Manipura


Odpowiedz
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Niezapominajka_H no ale ja nie mówię że to TYLKO Manipura, mówię że może tu być kilka warstw. to chyba nie jest kontrowersyjne stwierdzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

słuchajcie, i Szanta i Niezapominajka mają po części rację i ta wymiana dobrze pokazuje dlaczego samodzielna diagnostyka czakrowa jest trudna. te układy zachodzą na siebie. to co Druid.pl opisuje, czyli odziedziczony wzorzec lęku o pieniądze, może się manifestować i w korzeniu i w splotu słonecznego jednocześnie, zależnie od tego jak kto energetycznie przetwarza te emocje. dlatego diagnostyka przez obserwację objawów jest dobra jako punkt startowy, ale nie jako ostateczny wyrok


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@sylvana_j)
Połączone: 2 lata temu

właściwie to mnie zastanawia jedno - Druid.pl wspomniał o ojcu i problemach z pracą. czy to znaczy że blokady mogą być... dziedziczne? w sensie energetycznym? bo gdzieś czytałam coś o karmie rodzinnej ale nie wiem czy to nie jest za duże słowo na tę sytuację


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Sylvana_J tak, to jest realne zjawisko, mówi się o tym blokady transgeneracyjne albo karma rodowa. nie trzeba od razu wchodzić w ciężki temat karmy, ale wzorce energetyczne i emocjonalne rzeczywiście przenoją się przez rodziny. to nie jest coś magicznego, psychologia to też potwierdza przez tzw. przekazy pokoleniowe. tylko że praca z tym jest głębsza niż medytacja na korzień


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@kingusia)
Połączone: 8 miesięcy temu

no i tu właśnie wchodzimy na teren gdzie psychologia i ezoteryka mówią o tym samym ale innymi słowami. to co Metek nazywa 'blokadami transgeneracyjnymi' psychologia nazywa przekazem pokoleniowym traumy i to jest rzecz udokumentowana. fajne jest to że niezależnie jak to nazwiemy, wniosek jest podobny: trzeba świadomie przepracować wzorzec, a nie tylko go przykryć afirmacją albo kamieniem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Kingusia no widzisz, i tu się zgadzamy mimo róznic 🙂 kamień to nie przykrycie, ale to inny temat


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

przepraszam że może naiwne pytanie ale jak właściwie wygląda praca z takim wzorcem? bo rozumiem że medytacja, że LAM, ale jak to ma się odbyć praktycznie żeby dotknąć właśnie tego co siedzi z domu rodzinnego a nie tylko pogłaskać powierzchnię?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@znachorz-1)
Połączone: 3 lata temu

to jest bardzo ważne pytanie i nie naiwne wcale. szczerze powiem tak, w pracy z blokadami zakorzenionymi w dzieciństwie sama medytacja na czakrę rzadko wystarczy. lAM możesz robić latami i to będzie pomagać na bieżący przeplyw ale rdzeń wzorca wymaga czegoś więcej. u mnie to był moment kiedy w medytacji naprawdę pozwoliłem sobie poczuć ten stary lęk, nie go odpychałem nie próbowałem go 'naprawić', po prostu siedziałem z nim. i to było nieprzyjemne ale po tym poczułem jakby coś odpuściło


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

to ciekawe co Znachorz pisze, bo ja mam tendencje do wlasnie odpychania tych emocji kiedy przychodza chyba z odruchuu. jak zaczyna sie ta petla myslenia to probuje od razu myslec o czyms innym albo sprawdzam saldo konta zeby sie upewnic ze jest ok. moze to jest wlasnie problem?


Odpowiedz
Wpisy: 100
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

no tak, sprawdzanie salda żeby się uspokoić to jest zachowanie które chwilowo gasi lęk ale go nie leczy. to trochę jak drapanie zamiast leczenia rany, za każdym razem musisz sprawdzić bo niepokój wraca i potrzebuje tej samej dawki potwierdzenia. energetycznie to blokuje czakrę bo nie pozwalasz energii przepłynąć, zamykasz ją w pętli


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

a to sprawdzanie salda to nie jest po prostu normalne? ja tez to robię i teraz zastanawiam się czy powinienem się tym przejmować haha


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

myślę że kluczowe jest to czy po sprawdzeniu saldo faktycznie czujesz spokój na dłużej, czy po godzinie niepokój wraca i znowu chcesz sprawdzić. jedno to zdrowe zarządzanie finansami, drugie to pętla lękowa. to chyba różnica między 'sprawdzam bo chcę wiedzieć' a 'sprawdzam bo inaczej nie wytrzymam'


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

oj tak, to jest świetna uwaga! bo ja też sprawdzam konto ale bez tego przymusu i po sprawdzeniu po prostu idę dalej. to co opisuje Druid.pl brzmi bardziej jak ten drugi wariant i to rzeczywiście może być sygnał że coś głębszego tam siedzi, niezależnie czy nazwiemy to blokadą Muladhary czy lękiem


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@gorzyslawaa)
Połączone: 3 lata temu

to jest właściwie ciekawy temat bo ja się zastanawiam czy wymiana energetyczna pieniędzy ma tu jakieś znaczenie, w sensie czy ktoś kto ma taką blokadę lęku inaczej wydaje pieniądze, blokuje się przed wydawaniem nawet kiedy ma, coś w tym stylu? bo wydaje mi się że czakra korzenia to nie tylko 'ile mam' ale też 'jak mi się wydaje'


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorz-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Gorzyslawaa tak, to bardzo dobry trop. zablokowana Muladhara to nie tylko strach przed biedą, ale często też trudność z przepływem czyli albo kompulsywne trzymanie pieniędzy i niemożność wydania nawet na coś potrzebnego albo odwrotnie - kompulsywne wydawanie jako próba udowodnienia sobie że jest ok. obie skrajności moga wskazywać na zaburzoną relację z bezpieczeństwem materialnym. Druid.pl, jak u ciebie z tym wydawaniem?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: