Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a majątek materialny - czy jest to tylko strach czy też pragnienie?

Strona 1 / 4

Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam takie pytanie, które mnie od dawna nurtuje. Pracuję z wahadełkiem nad czakrą korzenia i zauważyłam, że odpowiedzi są zupełnie inne zależnie od tego, w jakim jestem nastroju. Kiedy siedzę i myślę o tym, że brakuje mi kasy, wahadło prawie nie drga. Ale kiedy siedzę spokojnie i myślę o stabilności, ziemi, bezpieczeństwie, to zaczyna się kręcić. I teraz pytanie - czy Muladhara w ogóle reaguje tak samo na strach przed biedą jak na samo pragnienie posiadania? Bo to są chyba dwa zupełnie różne impulsy, a czakra korzenia chyba powinna obsługiwać oba?


Odpowiedz
155 odpowiedzi
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Interesujące rozróżnienie i akurat mam to zapisane w swoich notatkach. Strach i pragnienie to niby różne emocje, ale w kontekście Muladhary często idą w parze - oba mają swoje źródło w poczuciu bezpieczeństwa. Albo jego braku. Blokada korzenia może wyglądać zarówno jako kurczowe trzymanie się pieniędzy (nadczynność), jak i całkowite odpuszczenie i bierność w sprawach finansowych (niedoczynność). Ale mnie bardziej zastanawia to, co napisałaś o wahadełku. Jak dokładnie testujesz? Nad którym punktem dokładnie trzymasz i czy robisz jakieś 'zerowanie' przed sesją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Judytka67 Trzymam wahadło około 10 cm nad okolicą kości ogonowej, leżę na macie. Zerowania nie robiłam, szczerze mówiąc nie wiedziałam, że to jest konieczne. Na czym to polega u Ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisuje Cytrynka08 z tym wahadełkiem to klasyczny problem neutralności. Myślę, że wahadło nie kłamie, tylko odpowiada na to, co mu w danej chwili wysyłasz. Jeśli siedzisz z lękiem, czakra może faktycznie być w tym momencie zakleszczona. A jak siedzisz spokojnie, to blokada jest mniejsza. Czy to nie jest tak, że obydwa pomiary są prawdziwe, tylko w różnych momentach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Edek To jest właśnie dobre pytanie. Ja też zastanawiałam się, czy wahadło mierzy stan chwilowy czy głębszą blokadę. Bo jeśli za każdym razem dostaję inny wynik zależnie od nastroju, to co właściwie mierzę? Swój nastrój czy czakrę?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

No i tu jest sedno. Moim zdaniem wahadło mierzy pole energetyczne w danym momencie, a to pole zmienia się z nastrojem. Dlatego tak ważna jest ta neutralność przed sesją. Ja zawsze robię kilka oddechów, próbuję wyczyścić głowę i dopiero potem zadaję pytanie. Ale czy kiedykolwiek jest się naprawdę neutralnym w kwestii kasy? Wątpię. Większość ludzi ma z tym emocjonalne powiązania.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wtrącę się, bo to ważna kwestia. Neutralność wahadłowa to nie jest stan, który się po prostu 'ma' - to umiejętność, którą się ćwiczy. Ja zanim przystąpię do diagnostyki, zadaję wahadłu pytania kontrolne, na które znam odpowiedź. 'Czy mam na imię X?' - sprawdzam czy mam prawidłowy ruch dla 'tak'. Jeśli cokolwiek jest nie tak, odkładam wahadło i wracam za kilka minut. Ale wracając do Muladhary i pieniędzy - skąd to przekonanie, że strach i pragnienie to dwie różne kwestie dla tej czakry? Chętnie posłucham, skąd autorka tematu to wzięła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Kometka80 Hmm, nigdzie konkretnie tego nie czytałam, to była moja własna intuicja. Chodzi mi o to, że strach jest reakcją na brak, a pragnienie to raczej dążenie do czegoś. Myślałam, że czakra korzenia to bardziej strach przed brakiem bezpieczeństwa, a pragnienie posiadania to może już Manipura? Bo to chyba kwestia siły woli i ambicji? Ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@zielarz-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam, jestem tu zupełnie nowy w temacie czakr. Ale jak to możliwe, że jedna czakra obsługuje i strach i pieniądze i kości ogonową? To nie brzmi logicznie, chyba że to są jakieś symbole? Jak to w ogóle działa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Zielarz.x Powiem tak - czakry to nie są osobne szafki na różne tematy. To bardziej centra energetyczne, które wpływają na cały obszar życia powiązany z danym elementem. Muladhara jest związana z żywiołem ziemi, z tym co przyziemne, dosłowne - ciało, bezpieczeństwo, dom, przetrwanie. Pieniądze wchodzą tu jako środek przetrwania, nie jako cel sam w sobie. Rozumiesz różnicę?


Odpowiedz
(@zielarz-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 86

@Edek Chyba tak. Czyli jak ktoś boi się o pieniądze, to właściwie boi się o przetrwanie, i dlatego trafia to do tej samej czakry?


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Zielarz.x Dokładnie. I dlatego lęk finansowy to klasyczny objaw blokady korzenia, bez względu na to, ile ktoś faktycznie zarabia. Znam ludzi zarabiających naprawdę dobrze, którzy mają permanentnie zablokowaną Muladharę, bo ich strach jest głębszy niż aktualny stan konta.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, i to jest odpowiedź na to pierwotne pytanie Cytrynki. Strach i pragnienie w kwestii majątku to dwie strony tej samej monety - oba wynikają z relacji z poczuciem bezpieczeństwa. Muladhara to nie 'szafka na lęki', ale też nie 'szafka na chciwość'. To kwestia zakorzenienia. Natomiast Cytrynko, zgodzę się, że Manipura też tu wchodzi, ale inaczej. Manipura to ten aspekt, który mówi 'chcę więcej, bo to daje mi siłę i kontrolę'. To już jest inna jakość.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Chcę zapytać o coś, co mnie tu zastanowiło. Kometka80 pisała o pytaniach kontrolnych przed użyciem wahadła. Ale jeśli ktoś kłamie sam sobie w kwestii finansów - powiedzmy udaje, że mu nie zależy na kasie, a zależy - to wahadło też będzie reagować na to kłamstwo? Bo podświadomie i tak będzie to wysyłać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Dominiczka.ka To bardzo celne pytanie i ja się nad tym zastanawiałam. Myślę, że tak - wahadło odpowiada na to, co faktycznie jest w polu, a nie na to, co chcielibyśmy, żeby było. Dlatego właśnie diagnostyka własnych czakr przez siebie samą jest trudniejsza niż przez kogoś z zewnątrz. Nie ma tej warstwy 'chcę, żeby wyszło dobrze'.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy ktoś próbował zamiast wahadełka po prostu odczuwać dłonią? Pytam, bo ja jakoś nigdy nie mogę utrzymać neutralności z wahadłem, zawsze mam wrażenie że je lekko prowadzę, nawet nieświadomie. Z dłonią czuję się pewniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Filomena.2 Tak, też tak robiłam i też wydaje mi się bardziej wiarygodne dla mnie osobiście. Przy Muladharze mam takie uczucie ciężkości, jakby coś tam zalegało, kiedy czakra jest zablokowana. Albo odwrotnie - za dużo ciepła, jakby za dużo energii tam stało. Ale i tu mnie nurtuje kwestia z tego tematu - czy jak skupiam się na myśleniu o pieniądzach podczas skanowania, to nie fałszuję wyniku?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja mam z tym praktyczne doświadczenie. Przez długi czas miałam straszne blokady w Muladharze, klasyczne - ciągłe martwienie się o finanse mimo że obiektywnie było okej. I co mi pomogło bardziej niż jakikolwiek pomiar, to po prostu obserwacja własnych zachowań. Kontrolujesz finanse co godzinę? Boisz się dać w prezencie? Masz wrażenie, że zawsze za mało? To są sygnały, które mówią więcej niż wahadło. Wahadło mogę przekombinować, zachowania trudniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Leszczynka Dokładnie to samo u mnie. Sprawdzam konto kilka razy dziennie, nawet jak wiem, że nic się nie zmieniło. Myślisz, że to wystarczy do potwierdzenia blokady korzenia, czy mogą to być inne czakry też?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mogą się nakładać, szczerze. Ale kompulsywne sprawdzanie - to brzmi jak ta mieszanka strachu i potrzeby kontroli. Strach to korzeń, kontrola to Manipura. U mnie było podobnie, jakby obie razem.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania z tytułu wątku - czy to jest strach czy pragnienie. Mam wrażenie, że szukamy tu ostrego podziału, który może nie istnieje. Może warto zapytać inaczej: co jest pierwsze? Jeśli najpierw czujesz strach i z niego rodzi się pragnienie posiadania jako zabezpieczenie, to mówimy o zablokowanej Muladharze. Jeśli pragnienie jest pierwsze i z jego niezaspokojenia rodzi się strach, to może to bardziej Manipura lub zupełnie inna dynamika. Cytrynko, a co u Ciebie jest pierwsze - boisz się braku czy pragniesz więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co napisałaś na końcu, Judytko, jest właśnie tym, co mnie od początku tego wątku nurtuje. To pytanie o kolejność - co jest pierwsze. Ale teraz myślę, że może to zależy od człowieka? U jednego najpierw jest brak (realny lub wyobrażony), z niego rodzi się strach, a z niego pragnienie posiadania. U innego może być odwrotnie - najpierw obserwuje kogoś zamożnego i czuje pragnienie, a potem strach, że nie dostanie. Czy Muladhara w obu przypadkach reaguje tak samo?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe rozróżnienie, ale nie jestem pewna, czy czakra 'wie', co było pierwsze. Ona reaguje na to, co jest teraz - aktualny stan pola. I z tego co obserwuję, zarówno silny strach jak i silna żądza mogą dawać podobne sygnały wahadłem. Obie emocje to napięcie w polu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Kometka80 Ale to chyba jednak nie jest tak samo? Bo wahadło może kręcić się w różnych kierunkach - jeden kierunek to blokada, drugi to nadczynność. Strach mógłby dawać sygnał blokady (energia cofnięta, skurczona), a pragnienie odwrotnie - jakiś rodzaj nadaktywności, wciągania energii? Chyba że obie te emocje w okolicy korzenia robią podobny misz-masz.


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Edek No właśnie tutaj się trochę nie zgodzę. W mojej praktyce bardzo silne pragnienie - takie obsesyjne - dawało sygnał bardzo zbliżony do blokady, nie do nadaktywności. Bo ta energia była zamrożona wokół jednego obiektu i nie płynęła. Nie mówię że zawsze tak jest, ale widziałam to wielokrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie to mnie dezorientuje - myślałam, że nadczynność to za dużo energii i to jest związane z chciwością, a blokada to lęk. Ale skoro obsesja może dać blokadę, to jak w ogóle odróżnić z samych objawów, z czym się ma do czynienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Cytrynka08 Powiem jak ja to u siebie odróżniałam - po tym, czy energia 'wychodzi' czy 'wchodzi'. Kiedy byłam w trybie strachu, zamykałam się, zbierałam, gromadziłam, odkładałam na czarną godzinę. Kiedy byłam w trybie obsesji na punkcie dostatku, to było coś wciągającego, słuchałam godzinami materiałów o pieniądzach, kupowałam kursy. Oba stany wyglądały z zewnątrz inaczej, ale wewnętrznie obydwa były chaotyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@zielarz-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji od chwili i mam pytanie do Leszczynki - to co opisujesz z tymi kursami i materiałami o pieniądzach, czy to już wychodzi poza Muladharę? Bo mnie się kojarzy bardziej z jakimś poszukiwaniem sensu albo poczuciem, że czegoś nie rozumiem. Czy to zawsze jest kwestia czakry korzenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Zielarz.x Dobre pytanie. Moim zdaniem to mogło być kombinacja - korzeń daje poczucie braku bezpieczeństwa, ale Manipura uruchamia potrzebę kontroli nad sytuacją, stąd te kursy, strategie, plany. Leszczynka, czy jak byłaś w tym stanie, miałaś też silną potrzebę kontrolowania innych aspektów życia?


Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Edek Tak, zdecydowanie. Listy zadań na wszystko, planowanie do granic możliwości. To chyba był właśnie ten spleciony węzeł korzenia i splotu słonecznego, o którym pisałam wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

A jak wróciłaś do siebie? Bo mam wrażenie, że siedzę w podobnym miejscu i nie wiem nawet od czego zacząć. Czy zaczęłaś od pracy z jedną czakrą, czy próbowałaś jakoś całościowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Dominiczka.ka Zaczęłam od uziemienia, bardzo dosłownie - chodzenie boso po trawie, siedzenie przy drzewach, dużo czasu na dworze. Bez żadnych technik, bez wahadła. Dopiero po pewnym czasie, jak poczułam że jest jakiś grunt pod nogami, zaczęłam pracować bardziej świadomie z Muladharą.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To mnie ciekawi, bo właśnie takie proste rzeczy - przyroda, ziemia - są chyba najczęściej pomijane kiedy ludzie szukają zaawansowanych technik. A może są skuteczniejsze niż godziny z wahadłem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Filomena.2 Myślę, że jedno nie wyklucza drugiego. Ale masz rację, że uziemienie to podstawa i bez niego żadna technika nie da tyle. Z moich notatek wynika, że najlepsze efekty przy Muladharze miałam właśnie wtedy, kiedy połączyłam pracę w terenie z medytacją, a wahadło używałam tylko jako sprawdzian, nie jako cel sam w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@seweryn)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, bo jestem bardziej od numerologii. Ale ciekawi mnie - czy ktoś sprawdzał, czy data urodzenia albo rok ma coś wspólnego z tym, która czakra jest słabsza? Gdzieś czytałem o takich powiązaniach, ale nie wiem czy to ma związek z tym co tu piszecie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Seweryn To trochę inny kierunek niż ten wątek, ale szczerze - nie spotkałem się z solidnym systemem łączącym numerologię z czakrami w taki sposób, żeby dawało konkretne wskazówki diagnostyczne. Znasz jakiś konkretny system który to opisuje?


Odpowiedz
(@seweryn)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 50

@Edek Nie, właśnie nie znam i dlatego pytam. Widziałem gdzieś takie tabele, ale wyglądały trochę na wymyślone na potrzeby jednej strony. Może to po prostu nie ma podstaw.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracając do mojego pierwotnego pytania o wahadło - teraz po tej całej dyskusji zastanawiam się, czy nie powinnam po prostu zrezygnować z wahadła na jakiś czas i skupić się na obserwacji siebie. Kompulsywne sprawdzanie konta, ta potrzeba kontroli o której pisała Leszczynka - to chyba bardziej mówi o moim stanie niż jakikolwiek wynik wahadła?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie. Wahadło jest fajne jako pomoc, ale samoobserwacja jest twardszym dowodem. Nikt nie zakłamie siebie przed sobą tak skutecznie przy obserwacji zachowań, jak przy zadawaniu pytań wahadłu z gotową odpowiedzią w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i muszę przyznać, że podchodziłam sceptycznie do całej tej diagnostyki czakr, ale ten argument z samoobserwacją brzmi sensownie nawet dla mnie. Nie muszę wierzyć w energię, żeby zauważyć, że sprawdzam konto siedem razy dziennie, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Etheria I właśnie to jest moim zdaniem najciekawsze w pracy z czakrami - że nawet jeśli ktoś nie przyjmuje całego systemu, to mapowanie emocji i zachowań na obszary życia jest samo w sobie wartościową praktyką. Ale do pytania Cytrynki - tak, zrób sobie przerwę od wahadła. Wróć do niego za jakiś czas z czystszym polem.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co powiedział Edek na końcu naprawdę do mnie trafia. Zrobię sobie przerwę od wahadła - tydzień, może dwa. I spróbuję po prostu obserwować, kiedy pojawia się ten impuls żeby sprawdzić konto, co wtedy czuję w ciele, czy jest jakiś strach pod spodem czy coś innego. Ale mam pytanie do tych, którzy dłużej pracują z Muladharą - czy ta obserwacja ma sens bez żadnej struktury? Czy powinnam jakoś to zapisywać?


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zapisywanie jak najbardziej - ja prowadzę dziennik już kilka lat i to naprawdę robi różnicę. Ale nie chodzi o to, żeby go prowadzić perfekcyjnie. Wystarczy kilka zdań po każdym takim momencie. Kiedy, co czułam, gdzie w ciele, co się działo przed. Z czasem widać wzorce, które w głowie są niewidoczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Judytka67 A ty piszesz to od razu w momencie, czy potem z pamięci? Bo mi się zdarza, że emocja mija i nie pamiętam co czułam, tylko że 'coś było'.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Dominiczka.ka Staram się od razu, nawet na telefonie jak nie mam zeszytu. Masz rację, że z pamięci to już inna jakość - raczej interpretacja niż samo doświadczenie. Chociaż czasem ta interpretacja 'po' też mówi coś ciekawego o tym, jak sobie racjonalizujemy emocje.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do wahadła i neutralności, bo to było w tle całej tej rozmowy - mam takie spostrzeżenie. Im bardziej jestem przywiązana do wyniku, tym bardziej czuję napięcie w ręce. Dosłownie fizycznie. I wtedy wiem, że nie mam co testować, bo to nie będzie wahadło, tylko moje oczekiwania. Czy ktoś jeszcze to u siebie zauważył?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Kometka80 Tak, dokładnie to samo. U mnie to jest coś w okolicy nadgarstka i ramienia - jakby mikronapięcie. Nauczyłem się to traktować jak sygnał, żeby odłożyć wahadło. Ale to wymagało dużo praktyki, żeby w ogóle to poczuć. Na początku nie miałem o tym pojęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak w ogóle nauczyć się tej neutralności? Czy ona przychodzi sama z czasem, czy można jakoś ćwiczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Filomena.2 Trudne pytanie. Szczerość? Myślę, że ona nie przychodzi w pełni nigdy. Możemy się do niej zbliżać. Coś co mi pomagało to zadawanie najpierw pytań, na które już znam odpowiedź - żeby zobaczyć jak wahadło reaguje, kiedy nie mam emocjonalnego udziału. Taki kalibracja.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@zielarz-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czyli w praktyce chodzi o to, żeby wahadło znało ciebie, nie żebyś ty znała wahadło? To trochę odwraca logikę jak to rozumiałem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Zielarz.x Ale to jest naprawdę dobre ujęcie. Bo wahadło reaguje na ciebie, na twój system nerwowy, na mikroruchy. Nie na jakąś zewnętrzną energię w oderwaniu od ciała. Przynajmniej tak to rozumiem, choć wiem, że są różne teorie.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: