Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a majątek materialny - czy jest to tylko strach czy też pragnienie?

Strona 2 / 4

Wpisy: 59
(@romek51)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie podstawowe pytanie, bo dopiero zaczynam się interesować tymi sprawami - czy wahadło do czakr to coś innego niż zwykłe wahadło do pytań? Czy to jest ten sam przedmiot i ta sama technika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Romek51 Przedmiot może być ten sam, technika trochę się różni. Do pytań pytasz wprost i czekasz na kierunek. Do czakr trzymasz wahadło nad konkretnym punktem ciała - albo nad sobą, albo nad drugą osobą - i obserwujesz charakter ruchu. Szerokość obrotu, prędkość, kierunek. Ale materiał wahadła ma znaczenie, bo do pracy z energią ciała wiele osób preferuje kamienie, kryształy.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Do Muladhary czerwony jaspis albo obsydian dają mi wyraźniejszy sygnał niż kryształ górski. Nie wiem czy to sugestia, czy coś więcej, ale konsekwentnie tak wychodzi w moich notatkach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Judytka67 Pytam z ciekawości, bo jestem sceptyczna w kwestii kamieni - czy próbowałaś kiedyś nie wiedzieć, jaki kamień masz w wahadle, i porównać wyniki? Chodzi mi o to, czy efekt jest powtarzalny kiedy nie wiesz co trzymasz.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Etheria Uczciwie? Nie robiłam takiego testu. I to jest bardzo dobre pytanie. Domyślam się, że mogłoby wyjść różnie. Ale z drugiej strony - nawet jeśli to częściowo sugestia, to czy zmienia to efekt pracy? Jeśli z obsydianem łatwiej mi się skupić na korzeniu, może to i tak ma wartość.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

No to akurat rozumiem. Jeśli predmiot pomaga ci się skupić i wejść w stan, to działa niezależnie od mechanizmu. To jest logiczne nawet bez energetycznego wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale wracając do mojego głównego dylematu z tym wątkiem - czy ktoś z was miał sytuację, gdzie praca z korzeniem zmieniła faktycznie coś w podejściu do pieniędzy? Nie mówię o cudach, tylko o tym, że przestałaś/-eś działać z tego miejsca lęku albo obsesji. Co konkretnie zrobiłaś/-eś?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Tak, i powiem szczerze że to był długi proces. Nie jedno podejście. Ale coś co naprawdę przełomowo zadziałało to było chodzenie boso i jednoczesne powtarzanie - ale nie afirmacji w stylu 'jestem bogata', tylko zdań bardziej w stylu 'mam prawo być tu, gdzie jestem'. To brzmi może zbyt prosto, ale u mnie dotarło głębiej niż cokolwiek innego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Leszczynka A te zdania sama wymyśliłaś czy znalazłaś gdzieś gotowe? Bo zawsze słyszę że afirmacje mają być 'spersonalizowane', ale nie wiem jak to zrobić żeby nie brzmiało sztucznie.


Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Dominiczka.ka Same wyszły, szczerze mówiąc. Usiadłam i zapytałam siebie - w co właściwie nie wierzę w kontekście pieniędzy i bezpieczeństwa? I odpowiedzi były gotowe. Że nie zasługuję, że nie utrzymam, że to się skończy. Odwróciłam to. Ale to musiało być dokładnie moje, nie cudze słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

To co napisałaś o odwracaniu przekonań mnie bardzo uderzyło. Bo ja jak próbowałam robić afirmacje o pieniądzach to właśnie czułam ten fałsz - powtarzałam 'jestem obfita' i coś w środku mówiło 'nie, nie jesteś'. A tu masz mnie ciekawi - czy jak odwróciłaś te zdania, to od razu poczułaś ulgę, czy to też z czasem dochodziło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Dominiczka.ka Ulga była natychmiastowa, ale wiara - nie. To znaczy ciało jakby odpuściło, jakiś skurcz puszczał. Ale głowa jeszcze długo robiła swoje. Myślę, że właśnie na tym polega praca z korzeniem - to nie jest tak, że raz poczujesz ulgę i gotowe. To musi się przesiąknąć głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie to mnie uderza w tej całej rozmowie - że praca z Muladharą to nie jest kwestia jednej techniki ani nawet jednego przekonania. Jakby to była warstwa za warstwą. A moje pytanie z tytułu wątku ciągle mi wraca - czy jak wahadło pokazuje mi coś konkretnie o pieniądzach, to skąd mam wiedzieć, że to jest blokada ze strachu, a nie po prostu moje pragnienie żeby mieć więcej? To może wyglądać identycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

To jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale powiem jak ja to próbuję rozróżniać - strach w korzeniu ma inne 'zabarwienie' niż pragnienie. Strach to zazwyczaj coś kurczącego się, napinającego. Pragnienie - przynajmniej zdrowe - jest bardziej otwarte, ekspansywne. Czy czujesz przy tym jakąś różnicę w ciele kiedy o tym myślisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Kometka80 Szczerość? Jak myślę o pieniądzach to czuję głównie to kurczenie się. Takie ściśnięcie gdzieś w brzuchu i w klatce. Więc może to odpowiada na moje własne pytanie. Ale zastanawiam się, czy to nie jest po prostu stres życiowy, a nie jakiś energetyczny wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy te dwie rzeczy się wykluczają? Stres życiowy i wzorzec energetyczny? Mnie się wydaje, że jedno może być wyrazem drugiego. Długotrwały stres wokół konkretnego tematu gdzieś osiada - i to właśnie może być to, co czakra korzenia 'przechowuje'. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@zielarz-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale jak to w praktyce odróżnić od zwykłej nerwicy finansowej? Serio pytam, bo wydaje mi się, że dużo ludzi ma ściśnięcie w brzuchu jak myśli o pieniądzach i nie musi to być od razu czakra.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Zielarz.x No i to jest uczciwe pytanie. Myślę, że kluczowe jest to, czy ten wzorzec jest nieproporcjonalny do realnej sytuacji. Jeśli ktoś naprawdę ma trudności finansowe, to strach jest racjonalny. Ale jeśli ktoś ma stabilną sytuację, a i tak działa z miejsca chronicznego lęku - to już wygląda bardziej jak wzorzec niż reakcja na rzeczywistość.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dokładnie to widzę w swoich notatkach - zaczęłam to śledzić i okazało się, że mój lęk o pieniądze był kompletnie oderwany od tego, ile faktycznie miałam na koncie. Równie silny przy dobrej i złej sytuacji. To mi dało do myślenia, że to nie jest odpowiedź na rzeczywistość, tylko coś starszego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Judytka67 'Coś starszego' - świetnie to ująłaś. Ja mam podobne wrażenie, że to nie jest mój strach, tylko jakiś odziedziczony. Ale nie wiem jak sprawdzić, czy to się w ogóle da odblokować przez pracę z czakrą, skoro może chodzić o rodzinne wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy wzorce rodzinne i blokada w korzeniu to nie jest właśnie to samo albo przynajmniej mocno powiązane? Muladhara to przecież też korzenie, dosłownie - rodzina, ród, skąd przyszłaś. Przynajmniej tak to jest opisywane w tym co czytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@romek51)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z boku - ale to znaczy, że praca z Muladharą może też dotyczyć czegoś co dostałaś od rodziców, a nie tylko twojego własnego życia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Romek51 W tym ujęciu tak. To czakra związana z poczuciem bezpieczeństwa, przynależności, przetrwania - a te rzeczy kształtują się bardzo wcześnie, w dużej mierze przez to, co widziałeś w domu. Jak rodzice rozmawiali o pieniądzach, czy było poczucie bezpieczeństwa, czy nie - to wszystko idzie do korzenia. Przynajmniej tak to widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@zielarz-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, ale to brzmi już bardziej jak terapia niż energetyka. Nie oceniam, po prostu zastanawiam się, gdzie jest granica między psychologią a pracą z czakrami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Zielarz.x Szczerze? Dla mnie tej granicy nie ma i nie próbuję jej wyznaczać. Czakry są dla mnie językiem opisującym coś, co psychologia opisuje swoim językiem. Można pracować oboma i nie trzeba wybierać. Ale widzę, że dla niektórych to ważne żeby trzymać je osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

I tu wracamy do wahadła i neutralności, bo to jest też związane z tym dylematem Cytrynki. Jeśli idziesz do wahadła z pytaniem o pieniądze i w środku masz ten stary, odziedziczony lęk, to czy w ogóle możliwe jest, żeby wynik był neutralny? Mam co do tego poważne wątpliwości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Judytka67 Właśnie o to mi chodziło od początku. Jak mam być neutralna przy pytaniach, które dotyczą czegoś tak naładowanego emocjonalnie jak pieniądze i bezpieczeństwo? To nie jest jak pytanie, czy jutro będzie padać. To jest coś gdzie mam bardzo silny interes w konkretnej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

A może właśnie dlatego wahadło do takich pytań w ogóle nie jest najlepszym sposobem? Rozumiem je przy pytaniach gdzie naprawdę nie wiem i nie mam preferencji. Ale przy pieniądzach i bezpieczeństwie chyba każdy ma preferencje.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wtrącę się, bo słucham tej rozmowy od dłuższego czasu. Ja wahadła do pytań emocjonalnych nie używam wcale - właśnie z tego powodu. Używam go tylko do lokalizowania, czyli nad ciałem, żeby sprawdzić co się dzieje w czakrze, ale nie pytam 'co mam zrobić z pieniędzmi'. To są różne zastosowania i myślę, że warto je rozdzielić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Ametystka.2 To mnie naprawdę dużo wyjaśnia. Czyli wahadło nad czakrą pokazuje stan energetyczny, a nie odpowiedź na życiowe pytanie. A ja chyba mieszałam te dwa zastosowania i stąd moje zamieszanie.


Odpowiedz
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Ametystka.2 Okej, to jest bardzo ważne rozróżnienie. Czyli jeśli dobrze rozumiem - wahadło nad czakrą korzenia może mi pokazać, że jest tam zastój albo nadaktywność, ale to nadal nie odpowiada mi na pytanie 'czy mój lęk przed brakiem pieniędzy jest uzasadniony'. To są po prostu dwa różne pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dokładnie to chciałam powiedzieć. Wahadło nad ciałem to skanowanie stanu energetycznego, nie wyrocznia życiowa. I myślę, że większość problemów z neutralnością bierze się właśnie z mieszania tych dwóch rzeczy. Pytasz 'co z moimi finansami' zamiast 'co się dzieje w tej czakrze' - i od razu wchodzisz w emocję.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale tu mam pytanie, bo mnie to ciekawi od strony praktycznej - jak to fizycznie wygląda u was przy skanowaniu? Bo ja jak trzymam wahadło nad korzeniem i myślę o 'neutralnym sprawdzeniu przepływu', to i tak czasem łapię się na tym, że gdzieś z tyłu głowy mam obraz swojego konta bankowego. Jak to wyciąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Judytka67 Szczerze? Myślę, że to wyciąć w pełni nie da się. Ale można to osłabić. Ja przed każdym skanowaniem robię kilka oddechów i dosłownie mówię sobie w myślach: 'sprawdzam przepływ energii, nie sytuację życiową'. To brzmi banalnie, ale naprawdę przesuwa fokus. Przynajmniej u mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@zielarz-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

A nie uważacie, że to jest trochę jak autosugestia? Mówisz sobie 'jestem neutralna' i przez chwilę wierzysz, ale czy to zmienia faktyczny stan? Nie oceniam, naprawdę nie wiem jak to działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Zielarz.x A co by dla ciebie było dowodem, że to nie jest autosugestia? Serio pytam, bo to jest chyba kluczowe - czego byś potrzebował, żeby stwierdzić, że skanowanie jest wiarygodne?


Odpowiedz
(@zielarz-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 86

@Edek No... nie wiem. Może gdyby wyniki były powtarzalne i niezależne od nastroju? Ale to chyba trudno sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja to akurat sprawdzałam. Robiłam skanowanie tej samej czakry dwa razy w ciągu dnia - rano i wieczorem - i zapisywałam wyniki przez kilka tygodni. I co ciekawe, były dość spójne, nawet jeśli mój nastrój się zmieniał. Chociaż jeden raz miałam wyraźnie inne wskazanie i potem skojarzyłam, że właśnie dostałam niepokojącą wiadomość tuż przed.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@romek51)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy, że nastrój jednak wpływa? Czy to był wyjątek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Romek51 Właśnie to mnie zastanawia. Może nie tyle nastrój co konkretne pobudzenie emocjonalne w danej chwili. Jakby silna emocja zaburzała obraz, ale tło emocjonalne dnia nie za bardzo. Ale to tylko moja obserwacja, może ktoś ma inne?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam podobnie. Jeśli jestem ogólnie smutna albo zmęczona, wahadło nie daje drastycznie innych wyników niż zwykle. Ale jak akurat dostałam jakąś złą informację i siedzę z tym - to wtedy czuję, że coś jest nie tak z całym testem. Jakby moje ręce były inaczej napięte.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Leszczynka 'Ręce inaczej napięte' - to jest bardzo konkretna obserwacja. Czyli fizyczne napięcie ciała może przekłamywać wynik wahadła niezależnie od intencji? To chyba dlatego mówi się o relaksacji przed skanowaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Tak, i to jest dla mnie jeden z ważniejszych powodów, żeby przed skanowaniem Muladhary robić uziemienie najpierw. Chodzi o to, żeby te napięcia - fizyczne i energetyczne - trochę odpuściły. Szczególnie przy czakrze korzenia, bo to gdzie trzymamy całe to przetrwanie, lęk, kontrolę. Jak idziesz do niej z rękami napiętymi i głową pełną lęku o pieniądze, to wahadło może ci pokazywać stan twojego teraz, a nie stan czakry jako takiej.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Poczekajcie - czy to znaczy, że wahadło może pokazywać mój aktualny stres zamiast 'prawdziwego' stanu czakry? Bo to by tłumaczyło dlaczego moje wyniki są takie niestabilne. Jak mi dobrze w danym dniu, dostaje jeden wynik, jak mam gorszy - inny.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest bardzo możliwe, i myślę, że to jest właśnie sedno sprawy. Czakra korzenia to nie jest coś statycznego - jej stan zmienia się w zależności od tego, co przeżywasz. Więc różne wyniki w różne dni niekoniecznie oznaczają błąd pomiaru. Mogą oznaczać, że naprawdę w poniedziałek byłaś w innym miejscu energetycznie niż w czwartek.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie może naiwne - ale jak w takim razie w ogóle odróżnić blokadę od chwilowego rozregulowania? Bo jeśli wyniki się zmieniają, to jak stwierdzić, że coś jest trwale zablokowane, a nie po prostu zareagowało na trudny dzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Etheria To wcale nie jest naiwne pytanie, to jest jedno z ważniejszych pytań w tej pracy. Moja zasada jest taka - patrzę na wzorzec, nie na pojedynczy wynik. Jeśli przez kilka tygodni konsekwentnie dostaję słaby obrót albo wahadło 'stoi' nad korzeniem niezależnie od dnia, to wtedy mówię o blokadzie. Jeden zły wynik w zły dzień to za mało.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: