Forum

Asystent AI
Czakra korony a ucz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korony a uczucie rozdzierającego bólu w czaszce - bezpieczeństwo pracy na czakrze

Strona 2 / 3

Wpisy: 41
(@zywilka77)
Połączone: 3 lata temu

Zgadzam sie i tu wlasnie jest ten niuans ktory czesto ginie w prostych opisach. Spontaniczny kolor w obszarze czubka glowy moze byc informacja. Intencjonalna wizualizacja jest narzedziem pracy - nie diagnostycznym, tylko interwencyjnym. To nie to samo i czesto ludzie te dwie rzeczy mieszaja, a pozniej 'diagnozuja' sie sami na podstawie koloru ktory sami sobie wyobrazili.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@hematytka66)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie do Rodis albo Michalinka - bo skoro jestesmy przy diagnostyce. Przy czakrze korony specyficznie - wahadlo nad czubkiem glowy (logistycznie klopot jak Iwetka mowila), odczuwanie dlonia, kolory spontaniczne, objawy fizyczne. Czy jest cos co daje najbardziej wiarygodny obraz stanu Sahasrary? Bo mam wrazenie ze kazda metoda ma swoje ograniczenia i nie wiem ktora bardziej ufac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Hematytka66 szczerze? Zadna z tych metod samodzielnie nie jest wyrocznie. Najbardziej wiarygodne jest polaczenie kilku: obserwacja powtarzajacych sie objawow w czasie (nie jednorazowych), odczyt przez kogos z zewnatrz kto nie wie co ty czujesz (zeby wykluczyc sugestie), i wlasna obserwacja z dystansem, czyli nie 'co czuje teraz kiedy szukam objawow' tylko 'co sie powtarza od miesiecy'. Wahadlo nad glowa bez kalibracji jest malo miarodajne. Kolory spontaniczne maja wartosc. Ale serio - zewnetrzny odczyt przez kogoś co ma doswiadczenie jest najbardziej wartościowy jesli chcesz miec jakis punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@agatka-2)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze sie wtrące, czytam ten watek od poczatku i mam pytanie moze naiwne - ale jak znalezc kogos wiarygodnego do takiego zewnetrznego skanowania? Bo troche sie boje ze trafie na kogo kto mi powie ze mam zablokowane wszystkie czakry i bede musiala placic za dziesiec sesji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Agatka.2 to nie jest naiwne pytanie, to bardzo dobre. Polecenia od sprawdzonych osob to podstawa - przez kogoś kogo znasz i komu ufasz. Jezeli ktos na pierwszej sesji diagnozuje masywne blokady wszdzie i od razu proponuje pakiet - to znak ostrzegawczy. Dobry praktyk mowi co widzi, pyta o twoje obserwacje, nie straszy i nie uzaleznia od siebie. Tyle moge powiedziec ogolnie.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@agatka-2)
Połączone: 2 lata temu

To co Karolcia pisze o znakach ostrzegawczych przy bioenergoterapeutach - bardzo ważne. Sama tez sie balam ze trafie na kogo kto bedzie chcial tylko wyciagnac kase. Ale mam jeszcze inne pytanie - jak już idę na taką sesję to co powinnam powiedzieć, a czego nie? Znaczy czy powinnam z góry mówić jakie mam objawy, czy lepiej milczeć i zobaczyć co sama wyczuje? Przy czakrze korony szczególnie - bo jak sama powiem że boli mnie głowa to moze to sugeroawc odpowiedź.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Agatka.2 to zależy od podejścia terapeuty, ale moim zdaniem przy pierwszej sesji powiedz minimum. Ogólnie - że chcesz zbadać stan czakr, że masz jakieś odczucia w okolicach głowy. Szczegóły objawów lepiej zachować na potem i porównać z tym co sama wyczuje. Dobra bioenergoterapeutka i tak zapyta, a jeśli jej odczyt pokryje się z tym co ty czułaś - to jest już jakaś weryfikacja. Jak odczyt będzie zupełnie rozbieżny z twoim doświadczeniem to też jest informacja, tylko inna.


Odpowiedz
Wpisy: 46
Rozpoczynający temat
(@romualda06)
Połączone: 3 lata temu

czytam to wszystko i troche mi sie kręci w głowie (ha, dosłownie też, bo właśnie wróciłam z pracy i ten ucisk z powrotem). mam takie pytanie do wszystkich bo nie rozumiem jednej rzeczy - Rodis pisała żebym sie nie bała że mam zablokowane wszystkie czakry bo to pułapka systemu. ale z drugiej strony Michalinka pisała że objawy Muladhary mam też. jak to pogodzić? czy można miec jednocześnie problem z korzeniem i z koroną?


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Romualda, tak, oczywiście że można. System czakr nie jest zero-jedynkowy, to nie jest tak że albo zablokowana jedna albo inna. Ale właśnie dlatego pisałam żeby się nie panikować - bo jak zaczniesz zbierać listę objawów to przy każdej czakrze znajdziesz coś co pasuje do twojego życia. Pytanie jest takie: co jest dominujące, co przeszkadza najbardziej i od kiedy. Ból głowy i ten ucisk o którym piszesz - to jest konkretne i powtarzalne. Od tego zaczęłaś temat, na tym sie skupmy.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

właśnie o tym chciałam napisać. Romualda, ten ból po przebudzeniu i wieczorem przy zmęczeniu - to jest ciekawy wzorzec. U mnie jak miałam intensywniejszy okres pracy z korona to objawy też były właśnie przy przejściach - zasypianie, budzenie, duże zmęczenie. Jakby te momenty były mniej chronione? Nie wiem jak to ująć, ale bioenergoterapeutka mi tłumaczyła że przy zmianie stanu świadomości ciało energetyczne jest bardziej aktywne i jeśli jest jakiś zastój to daje o sobie znać właśnie wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wiesia, to brzmi poetycko ale co to znaczy 'mniej chronione'? Chronione przez co? pytam serio, nie złośliwie, bo lubię rozumieć o czym mówię. Co to za mechanizm który sprawia że przy zasypianiu i budzeniu jest inaczej niż w środku dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Bogumil uczciwie - nie wiem dokładnie, powtarzam to co słyszałam i co mi trochę pasowało do własnych obserwacji. Nie mam na to dowodów, to była interpretacja którą dostałam i która mi coś tłumaczyła. Jeśli ktoś ma lepsze ujęcie tematu to chętnie posłucham, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@zywilka77)
Połączone: 3 lata temu

To 'mniej chronione' to pojęcie z niektórych szkół pracy z ciałem subtelnym, Bogumil - odnosi się do idei że w stanach przejściowych (hypnagogia, hypnopompia) przepuszczalność między różnymi poziomami ciała jest inna niż na jawie. Czy to prawda? Nie wiem, to interpretacja w ramach danego systemu. Ale jako opis wzorca obserwacji - czyli że objawy nasilają się przy przejściach - to jest coś co wiele osób raportuje i warto to odnotować. Mechanizm to inna sprawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Zywilka77 ok, to jest uczciwa odpowiedź. Wzorzec obserwacji vs mechanizm wyjaśniający - to rozróżnienie ma sens. Dzięki.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@hematytka66)
Połączone: 3 lata temu

wracam do pytania o diagnostykę bo Michalinka odpowiedziała ale chce dopytać o jeden konkretny aspekt. Pisałaś o obserwacji objawów w czasie i o zewnętrznym odczycie. Ale co z wahadłem nad korona - logistycznie ktoś może poprosić kogoś bliskiego żeby trzymał nad głową, albo robić to leżąc. Czy wahadło w ogóle jest wiarygodne przy Sahasrara czy raczej odpuścić i skupić się na innych metodach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Hematytka66 wahadło nad korona jest technicznie możliwe ale moim zdaniem jeden z gorszych wyborów dla tej konkretnej czakry z prostego powodu - bardzo podatne na sugstię. Kiedy trzymasz rękę nad własna głową to napięcie mięśni, oddech, oczekiwania - wszystko wpływa na ruch. Nawet z kimś bliskim - ta osoba wie po co to robi i też ma oczekiwania. Przy Manipurze albo Svadhisthanie łatwiej zachować chociaż trochę dystansu. Przy koronie powiedziałabym - odczucie dłonią zrobionym przez kogoś kto nie wie co ma znaleźć jest moim zdaniem bardziej wartościowe.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

ja wahadłem nad głową zawsze miałam problem bo ręka mi opada jak trzymam za długo i potem nie wiem czy to ruch wahadła czy moje zmęczenie heh. Przy kamieniach mam inne doświadczenia - do diagnostyki korony kładę ametyst na czubek głowy jak leżę i czekam na odczucie. Raz miałam mocne mrowienie, raz nic, raz ciepło. Czy to jest wiarygodne? Nie wiem, ale przynajmniej nie mam problemu z ręką 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

kamienie to ciekawa metoda, Iwetka, ale uwaga na jeden szczegół - ametyst do Sahasrara to klasyk ale slyszalam ze przy bardzo nadaktywnej koronie moze to paradoksalnie nasilac objawy bo i tak jest za duzo energii w tym miejscu. Wtedy podobno lepiej uzywac czegos bardziej uziemiajacego, np. labradoryt albo wrecz kamien z Muladhary, zeby sciagnac energię w dół. Choc przyznam ze nie wiem czy to pewna informacja, słyszałam od różnych osób różne rzeczy w tym temacie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Profetka95 skad ten pomysl z labradoritem jako uziemiajacym? labradoryt jest kamieniem ochrony i pracy z wyzsza swiadomoscia, troche sprzeczne z uziemieniem. Przy nadaktywnej koronie bardziej rozumiem obsydian, turmalin czarny, hematyt - rzeczy ktore rzeczywiscie maja tradycje uziemiajaca. Labradoryt akurat niekoniecznie sciaga energię w dol, raczej filtruje. To nie to samo.


Odpowiedz
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Heliotrop ok, mozliwe ze sie myle z labradoritem, nie jestem litoterapeutka z prawdziwego zdarzenia. Ale ten pomysl o uziemiajacych kamieniach przy nadaktywnej koronie - to jest chyba zbiezne? Tylko kamien inny niz ja podalam.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Idea uziemienia przy nadaktywnej koronie jest sensowna, tu sie zgadzam. Kamien dobrac inaczej tylko.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam ze wracam do wcześniejszego wątku ale nikt nie odpowiedział na to co chciałam dopytać - Michalinka pisała że ocena własnych czakr jest trudna bo mamy martwe punkty. Ale jeśli idę do kogoś z zewnątrz i ona mi powie że mam Muladharę niestabilna to co to zmienia? Nadal nie wiem jak to poczuć czy zobaczyć sama. Czy jest jakiś ćwiczenie albo test które mogę zrobić bez zewnętrznej pomocy żeby chociaż orientacyjnie sprawdzić czakrę korzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Krwawnik jest jeden sposób który polecam na start bo jest prosty i nie wymaga żadnych narzędzi. Stań boso na ziemi, najlepiej na trawie jeśli możesz. Zamknij oczy, poczuj stopy, podłoże. I nie rób nic przez 2-3 minuty. Obserwuj co się dzieje. Czy czujesz zakorzenienie? Ciężar? Ciepło? Czy odwrotnie - jakby nogi były oderwane, jak chodziłaś na chmurce? Nie ma dobrej ani złej odpowiedzi, to tylko obserwacja punktu wyjścia. Powtórz to kilka razy w różnych momentach dnia. Wzorzec zaczyna być widoczny.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

jest jeszcze jeden aspekt przy pracy z korona który mi się tu przewija ale nikt go wprost nie nazwał, a myślę że jest ważny w kontekście pytania Romualdy o bezpieczeństwo. Sahasrara to czakra gdzie energia może wchodzić z zewnątrz, a nie tylko z dołu po kolei jak w sekwencji. Niektóre tradycje mówią wręcz że Sahasrara jest jak antena i jest otwarta z góry. Jeśli ktoś robi dużo pracy kontemplacyjnej albo ekspozycji na gęste energie (zgromadzenia, miejsca, ludzie) to korona może zbierać coś co nie jest 'jej'. I to też może dawać ból.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

Talizmanka, to co u siebie opisujesz jest bliskie temu co w pewnych tradycjach określa się jako brak granicy między własnym polem a otoczeniem. To nie jest tylko metafora - praktycznie rzecz biorąc wielu ludzi którzy zaczynają pracę z wyższymi czakrami bez zakorzenienia dołu ma właśnie ten problem. Czakra korony aktywna, czakra korzenia uśpiona - i nie ma gdzie ta energia zejść. Stoi w głowie i boli. Dosłownie. To jest argument za tym co Rodis pisała wcześniej o sekwencji.


Odpowiedz
Wpisy: 46
Rozpoczynający temat
(@romualda06)
Połączone: 3 lata temu

ok przeczytałam co Trzygłow napisał i mam pytanie bo nie do konca rozumiem - co to znaczy ze 'energia może wchodzić z zewnątrz'? Tzn. jeśli mam tę koronę otwartą to co, dosłownie każda energia z otoczenia mi tam wchodzi? Czy to jest niebezpieczne samo w sobie czy tylko wtedy jak nie mam Muladhary zakorzenionej?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

Romualda, to słuszne pytanie i dobrze że dopytasz zanim zaczniesz cokolwiek robić. Nie chodzi o dosłowne 'wchodzenie' w sensie fizycznym, ale o to że pole energetyczne przy niestabilnej Sahasrarze jest mniej spójne. Możesz być bardziej podatna na nastroje innych, na przeciążenie wrażeniami, na stany które trudno potem odróżnić - czy to twoje czy coś przyszło z zewnątrz. Przy mocno zakorzenionej Muladharze to ryzyko jest mniejsze, bo masz jakby punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Trzygłow, ale to, co opisujesz to brzmi jak po prostu nadwrażliwość układu nerwowego, nie? Przeciążenie bodźcami, trudność w odróżnieniu własnych stanów od cudzych - to opisują psychiatrzy i psycholodzy bez odwoływania się do pól energetycznych. Pytam serio, nie złośliwie - co konkretnie dodaje tu rama czakrowa, czego nie daje zwykłe wyjaśnienie przez nadwrażliwość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Bogumil to uczciwe pytanie. Nic nie dodaje jeśli nadwrażliwość jako wyjaśnienie wystarczy ci do pracy ze sobą. Jeśli nie - to rama czakrowa daje inny zestaw narzędzi do tej pracy. Nie twierdzę że jedno wyklucza drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@zywilka77)
Połączone: 3 lata temu

dodam do tego co Trzygłow napisał - to napięcie między 'to nadwrażliwość' a 'to Sahasrara' jest trochę pozorne. W praktyce widzę że osoby które mają ból w okolicy korony i jednocześnie opisują przeciążenie sensoryczne, często korzystają z obu podejść równolegle. Jeden lekarz, jedna praktykanktka czakrowa. Skuteczniej niż szukanie jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

wracając do praktyki bo Romualda pytała o bezpieczeństwo - jest jedna rzecz którą chcę powtórzyć bo to ważne. Praca z korona bez wcześniejszego ustabilizowania dolnych czakr to jak próba naprawy dachu gdy fundamenty są ruchome. Nie mówię że grozi ci coś strasznego, ale możesz nie wiedzieć co pochodzi skąd. Romualda, czy robiłaś kiedykolwiek coś konkretnego z Muladharą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romualda06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Karolcia szczerze? nie wiedziałam że to w ogóle trzeba robić w jakiejś kolejności. Myślałam że medytacje to medytacje. Robiłam takie z YouTube, ogólne, ale chyba nie ukierunkowane na konkretną czakrę. To teraz nie wiem czy mam zacząć od korzenia czy czy czy... nie wiem co najpierw


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Romualda, spokojnie. Ta kolejność nie jest absolutna, to wytyczna a nie żelazna reguła. Ale skoro masz ból fizyczny w głowie to mam pytanie które zadałabym przed wszystkim innym - byłaś u lekarza z tym bólem? Nie jako alternatywa dla pracy z czakrami, po prostu równolegle. Bo ból głowy który wraca przy zmęczeniu i po przebudzeniu to objaw który warto sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

o, cieszę się że Michalinka to powiedziała bo ja też o tym myślałam ale nie chciałam być tą osobą która mówi 'idź do lekarza' na forum o czakrach. Ale tak, Romualda, serio. Oba tory jednocześnie są lepsze niż jeden.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam ze wchodzę, czytam ten wątek od początku i mam pytanie może głupie - czy ten ból przy koronie może być też jakoś powiązany z kręgosłupem szyjnym? Bo słyszałam że Muladhara to dolny kręgosłup ale czy korona ma jakiś związek z tym górnym, szyją i głową? Pytam bo moja mama ma problemy z kręgiem C2 i ma podobne bóle głowy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Drakona87 to nie jest głupie pytanie, tylko odpowiedź jest trochę skomplikowana. W tradycji jogicznej kanał Sushumna biegnie przez cały kręgosłup od Muladhary do Sahasrary, więc napięcia w kręgosłupie szyjnym mogą się wiązać z przepływem do korony. Ale to co piszesz u mamy - bóle głowy przy problemach z C2 - to jest najpierw kwestia neurologiczna i ortopedyczna, nie energetyczna. Proszę żeby mama była pod opieką lekarza.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

jest jeszcze jeden aspekt który chcę dodać do tej rozmowy o bezpieczeństwie. Mówiliśmy o uziemieniu, o kolejności czakr, o Muladharze jako fundamencie. Ale jest coś o czym mówi się rzadziej - intencja przy pracy z Sahasrarą ma znaczenie inne niż przy dolnych czakrach. Przy koronie wchodzisz w obszar gdzie ego ma mniejszą kontrolę. To wymaga nie tylko uziemienia ale i pewnej pokory wobec procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Talizmanka, 'ego ma mniejszą kontrolę' - to jest pięknie powiedziane ale co z tym zrobić praktycznie? Romualda pyta o bezpieczeństwo, dostaje poetyckie opisy. Konkretnie - co jej grozi i co ma robić żeby tego uniknąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Wierzbina masz rację że byłam nieprecyzyjna. Konkretnie: nie zaczynaj żadnej ukierunkowanej pracy z korona jeśli jesteś przemęczona, w stresie, po kłótni, w złym dniu emocjonalnie. Praca z Sahasrarą w niestabilnym stanie może nasilić to co jest, nie poprawić. To jest praktyczna rada.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

no to jest dobra wskazówka od Talizmanki. Dodam od siebie - mam wrażenie że ten wątek trochę przestraszył Romualdę a ona w sumie jeszcze nic nie zrobiła, tylko poczuła ból i zapytała 🙂 Romualda, czy ten ból jest cały czas czy tylko czasami? Bo to dość ważne żeby w ogóle określić czy to jest 'aktywna praca z czakrą' czy raczej coś co przyszło samo bez twojego udziału


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romualda06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Kupala.ka przyszło samo. Nie robiłam nic specjalnego, nie medytowałam akurat, nic. Po prostu zaczęło boleć. I to jest właśnie to co mnie zdezorientowało - bo czytałam że praca z korona jest intensywna i pomyślałam że może ja nie wiedząc coś wyzwoliłam. Ale może to nic nie ma z tym wspólnego i po prostu glowa mnie boli od stresu?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: