Cześć, piszę bo nie wiem już co o tym myśleć i trochę szukam jakiegoś sesu w tym co się dzieje. Od jakichś trzech mesięcy mam przewlekły kaszel, byłam u lekazra, zrobiłam badania, płuca ok, tarczyca ok, alergolog nic nie znalazł. Lekarz mówi "stres" i wypisuje na tym koniec wizyty. Ale ja czuję że to coś więcje. Kaszel jest suchy, drażniący, pojawia się szczególnie kiedy muszę coś ważnego powiedzieć, na spotkaniach kiedy rozmawiam z szefową kiedy chcę komuś postawić granicę i nie potrafię. Zaczęłam czytać o czakrach i wszystko wskazuje na Vishuddha, czakrę gardła. Macie jakieś doświadczenia z czymś takim? I jeszcze jedno bo nie wiem czy to powiązane, ale śnię ostatnio dziwne sny, dużo wody i cisza, kompletna cisza mimo że w śnie coś mówię albo prubuję mówić.
to co opisujesz z tym kaszlem przy granicy i przy ważnych rozmowach to bardzo klasyczny objaw zablokowanej Vishuddhy. nie mówię że to diagnoza bo każdy jest inny ale taki wzorzec - objaw fizyczny DOKŁADNIE w momentach kiedy chcesz coś wyrazić a nie możesz - to nie jest przypadek. Pytanie pierwsze: jak dawno zaczął się ten kaszel? Bo czasem blokada gardła ma głębsze korzenie w korzeniu albo w sakralnej, szczególnie jeśli wiąże się z poczuciem że nie masz prawa mówić, że twój głos nie jest ważny. Drugie: czy poza gardłem czujesz coś w okolicach splotu słonecznego, napięcie, ścisk, problemy trawienne? Bo Manipura i Vishuddha często pracują razem w temacie wyrażania siebie i osobistej siły.
O, ten wątek mnie zlapal bo sama miałam coś podobnego jakis czas temu, nie kaszel ale taki ciągły ból gardła bez infekcji, i też okazało sie że to byl moment kiedy w pracy kompletnie nie mogłam dojść do słowa, dosłownie bylam niemową przy szefie. Jak zaczelam pracować z gardłem to bol zniknął w ciagu tygodnia. Ale chcialam zapytac o te sny z wodą i ciszą bo to brzmi ciekawie. Ja jak miałam problemy z Vishuddha to śniłam ze krzyczę i nikt nie słyszy albo że mam usta pełne waty. Co ta woda i cisza mogłaby znaczyc energetycznie?
Też jestem ciekawa tych snów bo ja głównie śledzę ten wątek przez to. Sama sny traktuję jako wskazówki i z tego co czytałam to woda w snach może być emocjami albo nieświadomością, ale cisza przy próbie mówienia to chyba dokładnie to samo co ten kaszel w realu, prawda? Jakby ciało i sny mówią to samo tylko innym językiem. Mam pytanie do bardziej doświadczonych, czy sny można traktować jako rodzaj diagnostyki czakr? Czyli czy regularnie powtarzający się motyw w snach to wskazówka że coś z daną czakrą jest nie tak? 😀
ojej to super ze napisalas o tych snach bo ja tez cos takiego mam! snie ze mowie ale nikt nie sluje, tzn nie slyszy, i po takim snie budze sie z obolalym gardlem. myslalam ze to pozycja podczas snu albo cos ale moze to jednak nie przypadek? jak ty masz te sny od kiedy mniej wiecej?
Muszę powiedzieć że trochę sceptycznie podchodzę do diagnozowania czakr przez sny bo sny to jednak bardzo subiektywna sprawa i mozna w nich zobaczyc co sie chce zobaczyc. Ale to co opisuje autorka watku z tym kaszlem przy konkretnych sytuacjach spolecznych to juz brzmi bardziej jak cos realnego do pracy. Pytanie tylko czy bylas u dobrego lekarza, bo refluks na przyklad potrafi dawac suchy kaszel i tez sie nasila przy stresie. Nie mowię ze to nie czakry, mowię ze warto sprawdzic wszystko.
nie za bardzo rozumiem jak mozna diagnoowac cos przez sny, tzn rozumiem ze sny moga odzwierciedlac stres ale zeby od razu czakry?! 😀 pytam z ciekawosci bo jestem tu nowy w tym temacie zupelnie. jak to sie robi w praktyce skad wiadomo ze sen o wodzie to sakralna a nie po prostu ze za duzo wypilem przed snem haha
Ma sens i to jak. To co opisujesz to dosłownie klasyczna blokada przez stłumienie, polknelas coś trudnego i ciało to zapamiętało. I teraz kaszel to może byc proba ciała zeby to wypchnąć? Ciekawe że mówisz ze sytuacja z mamą "odkorkowała" bo to sugeruje ze coś było wcześniej i pytanie jest czy ta blokada gardla nie jest stara, tylko wcześniej gdzies leżała przykryta. Runiarka, co ty o tym myślisz? Czy stare blokady mogą się uaktywniać przez nowe wydarzenia?
czytam ten wątek z rosnącym... nie wiem, trudno opisać. bo ja mam bardzo podobny wzorzec i nigdy nie łączyłam tego w całość. u mnie nie kaszel,ale chrypka która pojawia się przed ważnymi rozmowami. zawsze myślałam ze to nerwowe. a to co Runiarka pisze o domu rodzinnym to uderzyło mnie dosyć mocno. mam pytanie może naiwne jak zaczac pracę z taka blokadą jeśli nie byłam nigdy u bioenergoteraperuty i nie bardzo wiem od czego zacząć samodzielnie?
przepraszam że wchodzę z konkretnym pytaniem ale właśnie o te mantry chciałam zapytać, bo słyszałam różne wersje. jedni mówią że HAM wymawia się jak w angielskim ham czyli z otwartym a, inni że jak polskie ha-m z wyciągniętym "m". czy to w ogóle ma znaczenie przy tej pracy? bo wydaje mi się że jeśli wibracja jest ważna to wymowa powinna być precyzyjna, a tu są sprzeczne informacje
no wlasnie i to jest to co mnie w sumie troche od tych metod odpycha, ze kazdy mowi cos innego i nie ma zadnej weryfikacji. jak medytacja to jaka, jak mantra to jaka wymowa, jak kamien to ktory dokladnie. u jednych lapis lazuli, u innych akwamaryn, u jeszcze innych turkus. skad wiadomo co działa a co jest placebo?! pytam serio, nie zeby obalac tylko zeby rozumiec
a wracajac do tych snow bo Jasnowidzka zadala pytanie które mnie tez ciekawi czy są jakieś konkretne motywy snów które zwykle wskazuja na Vishuddhe? bo np woda to zrozumiałem że sakralna ogien to chyba splot słoneczny, a co jest charakterystyczne dla gardła? i czy te sny trzeba interpretowac doslownie czy raczej szukac odczucia emocjonalnego ze snu?
Właśnie wracam do tego co Idalka napisała wcześniej o tym "odkorkowaniu" z tamtą rozmową z mamą. Hyba macie rację że to nie był przypadek. Siedziałam z tym przez weekend i uświadomiłam se że ta sytuacja w pracy to jest praktycznie kopia tamtej - znowu ktoś mówi a ja siedzę i nie odpowiadam. Jakby to był ten sam schemat w kóko. I kaszel mam właśnie w tych momentach. Nie cały czas, tylko wtdey.
ok hej, przepraszam ze znowu pytam o podstawy ale mam pytanie do tych bardziej obeznanych. jesli kaszel jest tylko w konkretnych sytuacjach spolecznych to nadal czakra czy to moze byc poprostu reakcja nerwowa ciala na stres?? tzn gdzie jest granica miedzy "to czakra" a "to psychosomatyka"? bo dla mnie to brzmi jak jedno i to samo
to co teraz opisujesz z tymi ramionami, ja mam dokładnie to samo przed tą chrypką. sciagniecie w okolicach ramion i szyi. myślałam że to napięcie mięśniowe. ale po tym wątku juz nie wiem 🙂 może jedno i drugie?
a czy ktoś wie czy to ściągnięcie ramion może być związane z innymi czakrami też? bo ramiona i szyja to chyba może być serce albo gardło, albo i jedno i drugie jednocześnie? pytam bo nie chcę zakładać z góry że to tylko Vishuddha
właśnie sobie myślę że może dlatego tak dobrze działa łączenie pracy z Anahata i Vishuddha razem. Ja kiedy robię medytację samego gardła bez otwarcia serca wcześniej to czuję że coś jest nie tak, jakby brakowało podstawy. A jak zaczynam od serca to gardło potem idzie dużo łatwiej. Ktoś jeszcze tak to czuje?
ej wracam do tych snow bo mnie to najbardziej nurtuje, w nocy mialam znowu ten sen ze mowie i ludzie mna gadaja ale ja nie slysze co oni mowia, tzn slyszę ze gadaja ale slowa sa jakby pod woda, niewyrazne. to tez moze byc Vishuddha? bo to troche inne niz niemoznosc mowienia
to jest naprawdę ciekawe podejście do snów ale nadal trosze mi to wygląda jak interpretacja rorschacha trochę tzn można dopasoac dowolny sen do dowolnego problemu życiowego jak się dość długo patrzy. jak wy rozróżniacie że sen "mówi" o czakrze a nie o czymś zupełnie innym
hm no Tymek ma jakiś punkt z tym Rorschachem. Sama się nad tym zastanawiam. Chyba kluczem jest to czy jest wzorzec i czy jest zbieżność z tym co się dzieje na jawie? Jeden sen nic nie znaczy, ale jak się powtarza i jednocześnie masz fizyczne objawy w tej samej okolicy ciała, to może już coś mówić. Albo tak mi się wydaje, poprawcie mnie jeśli to naiwne
aaa, hej, śledziłem ten watek od jakiegoś czasu i mam pytanie bo nie rozumiem jednej rzeczy. mowicie ze napięcie w ramionach to może byc Anahata albo Vishuddha albo i jedno i drugie. ale jak w takim razie odróżnić nad czym pracowac? bo jesli zawsze MOZNA powiedzieć "obie" to jak sie zabrać do konkretnych ćwiczeń?
no wlasnie to jest dobre pytanie i sama nad tym siedzialam troche. u mnie kluczem było sprawdzenie co jest najpierw - czy najpierw pojawia się to coś w klatce piersiowej, jakieś scisniecie, a dopiero potem idzie wyzej do gardła, to zazwyczaj sugerowało Anahatę jako zrodlo. A jak zaczyna sie bezpośrednio w szyi i gardle, to Vishuddha. Ale to jest moje doświadczenie, nie zasada generalna
okej ale "poczuj gdzie gęściej" to jest dla kogoś kto umie to czuć. :/ dla mnie to jest jak powiedzieć komuś kto nigdy nie grał na gitarze rzeby poczuł czy struny są nastrojone. co mają zrobić totalni beginnerzy żeby w ogóle zacząć cokolwiek odczuwać?
a ja chce zapytac cos innego bo ten watek o snach mnie bardzo wciagnal. Gabrysia pisala o snach gdzie slowa sa pod woda. ja mialem nedawno sen ze prbuje zadzwonic do kogos i telefon milczy, tzn slysze ze dzwoni ale nikt nie odbiera i nie moge nic powiedziec do słuchawki. to tez Vishuddha? bo to podobne hyba?
o, Znachornik.1, ten sen z telefonem mi się wydaje ciekawy. telefon który nie działa jak powinien to chyba ogólnie symbol komunikacji która jest zablokowana? ale nie wiem czy można od razu mówić że to czakra gardła, może to po prostu sen o frustracji z kimś konkretnym? jak to wy rozróżniacie?
to co opisuje Znachornik.1 to w symbolice bardzo klasyczny motyw - niemożność nawiazania połączenia. Ale trzeba by wiedzieć więcej. z kim próbowałeś się połączyć w tym snie? to jest zazwyczaj kluczowe. bo to może byc relacja, nie czakra jako taka
Znachornik.1, ten ból gardła rano po takim śnie to mnie zastanawia. Bo ja też to mam czasem - budzę się i już wiem że gardło jest nie okej, i często mi się śniły dziwne sny w nocy. Nie wiem czy to jedno powoduje drugie abo czy to dwa objawy tego samego czegoś. Lekarz mówi że to morze być zgaga nonca ale jakoś mi to nie pasuje do reszty.
