Forum

Asystent AI
Czakra gardła a chr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a chroniczne zapalenie gardła - medycyna czy energia

Strona 1 / 3

Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@aniela-x)
Połączone: 1 rok temu

Hej, nie wiem czy to dobry dział, ale spróbuję. Mam od prawie roku nawracające zapalenie gardła, byłam już u kilku lekarzy, antybiotyki, płukanki, wszystko co możliwe i za każdym razem wraca po kilku tygodniach. Jeden lekarz mówi że to bakteryjne, inny że wirusowe, trzeci że stres. I właśnie to słowo 'stres' mnie tu przyciągnęło, bo gdzieś czytałam że gardło to czakra Vishuddha i że blokady tam mogą się manifestować fizycznie. Nie wiem czy wierzę, ale jestem już trochę zdesperowana. Czy ktoś miał coś podobnego? To znaczy, czy to może mieć jakiś związek z energią, czy to już naciąganie?


Odpowiedz
86 odpowiedzi
Wpisy: 91
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

To zdecydowanie jest dobre miejsce i to jest jedno z tych pytań, które pojawiają się tu co jakiś czas, bo związek Vishuddhy z problemami gardła jest bardzo wyraźny w tradycji. Ale zanim cokolwiek powiem, chciałabym zapytać: czy masz trudności z wyrażaniem siebie? Mam na myśli nie tylko mówienie, ale takie głębsze - czy czujesz że tłumisz emocje, nie mówisz co myślisz, może w pracy albo w relacjach? Bo to jest klasyczny obraz zablokowanej czakry gardła.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Oracula, no tak, ale uwaga - nie wpadajmy od razu w schemat 'gardło boli = Vishuddha zablokowana', bo to zbyt proste. Ja przez lata robiłam ten błąd. Chroniczne zapalenie może wskazywać na blokadę, ale może też wskazywać na nadczynność - kiedy ktoś mówi ZA DUŻO albo nie potrafi słuchać, albo mówi rzeczy których nie czuje. I jedno i drugie to rozregulowanie tej czakry, tylko inaczej. Wiec najpierw bym zapytała: jak to jest u ciebie, masz raczej problem z wypowiadaniem się czy raczej mówisz dużo i potem żałujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aniela-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Dumortieryt94 O, to ciekawe rozróżnienie, nie wiedziałam że nadczynność też może tak wyglądać. Szczerze? To chyba bardziej to pierwsze, tłumię dużo. W pracy mam szefa z którym nie potrafię porozmawiać o tym co mi przeszkadza, w domu też raczej milczę niż mówię co czuję. Ale właśnie dlatego pytam czy to nie naciągane, bo można by podpiąć pod to dosłownie wszystko, każdy ma jakieś problemy z komunikacją...


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

To słuszna wątpliwość i dobrze że ją stawiasz. Ja powiedzmy wprost: powiązanie czakry gardła z problemami fizycznymi gardła to jest bardzo popularna idea w środowiskach ezoterycznych, ale dowodów naukowych na to nie ma żadnych. To nie znaczy że jest bezsensowna - jeśli praca z Vishuddhą pomaga ci bardziej świadomie przeżywać swoje emocje i mniej tłumić, to może pośrednio zmniejszać napięcie, stres, a stres faktycznie wpływa na odporność. Ale to jest droga okrężna, nie magiczny mechanizm. Medycyny nie odpuszczaj, bo nawracające zapalenie gardła naprawdę może mieć konkretną przyczynę, którą lekarz może znaleźć.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@chors-x)
Połączone: 3 lata temu

Marowit, ale czy nie jest tak ze te dwa podejscia moga sie uzupelniac? Ja mialem przez chwile problem z napieciem w gardle, nie zapalenie ale takie uczucie scisku i medycznie wszystko bylo ok. Zaczalem medytowac na Vishuddhe, mantre HAM, wizualizacje niebieskiego swiatla i to uczucie przeszlo. Nie mowie ze medycyna to nie, bo to byloby glupio, ale moze warto robic obie rzeczy rownoczesnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Chors.x Jak najbardziej można robić obie rzeczy, nikt tu nie mówi że trzeba wybierać. Moje zastrzeżenie dotyczy tylko tego żeby nie rezygnować z diagnostyki medycznej dlatego że 'to energetyczne'. Skurcz bez podłoża organicznego i chroniczne zapalenie to jednak dwie różne sprawy. Tu jest na razie rok nawrotów, to wymaga wykluczenia refluksu, alergii, problemów ze zgryzem, całej listy rzeczy. Praca z czakrą równolegle - czemu nie. Ale jako jedyne rozwiązanie - nie.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz, czytam to i myslę sobie, że ja mialam cos podobnego jakies sześć lat temu, może siedem. Nie zapalenie dokładnie, ale ciagle chrypke i poczucie ze cos stoi mi w gardle. Lekarze nie znalezli nic. W tamtym czasie byłam w trudnym malzenstwie, dosłownie nie mogłam powiedziec mężowi połowy tego co czułam, bo albo sie zlosił albo ignorował. Jak tamta sytuacja sie rozwiązała, jak w koncu coś powiedzialm co chcialam powiedziec od dawna, to chrypka zniknela. Przypadek? Mozliwe. Ale dla mnie to bylo mowace.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hortensja, ale czy to nie może być po prostu to, że stres osłabia odporność i dlatego te gardła? Bo to byłoby wytłumaczenie czysto fizjologiczne, bez czakr. Pytam szczerze, bo sama sie zastanawiam gdzie jest granica między 'psychosomatyka' a 'blokada energetyczna', to chyba jest to samo tylko inaczej nazwane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Kwarcowa_G No i wiesz, ja w sumie myślę że to nie jest az taka różna rzecz. Może czakra to jest właśnie pewien sposób opisywania czegoś co istnieje, tylko że tradycyjna medycyna nie ma na to słów. Psychosomatyka jest uznawana przez medycynę zachodnia, stres wpływa na ciało - to jest fakt. Czy to 'energia' czy 'nerwy' to może tylko kwestia języka. Ale nie chce wchodzic w filozofię, bo to nie moje wody.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Kwarcowa zadała konkretne pytanie. To jest istotne rozróznienie. Psychosomatyka jest mechanizmem udowodnionym - kortyzol, osłabienie układu odpornosciowego, podatność na infekcje. To jest biologia. 'Blokada energetyczna' to zupelnie inny model wyjasniania, bez potwierdzenia empirycznego. Moga opisywac podobne zjawiska, ale to nie znaczy ze sa tym samym. Uzywanie jednego do uzasadnienia drugiego to logiczny błąd. Mowie to jako ostrzezenie, bo czesto na takich forach te dwie rzeczy sa mieszane jakby to byl jeden argument.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wizjoner, ale czy nie przesadzasz troche? Tutaj nikt nie twierdzi że zamiast lekarza iść do bioenergoterapeuta i już. Autorka tematu pyta o doświadczenia, nie prosi o dysertacje naukową. Poza tym, ezoteryka generalnie opiera się na innych założeniach niż nauka zachodnia i to nie jest błąd logiczny, to po prostu inny paradygmat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Pytia Inny paradygmat nie zwalnia z logiki wewnętrznej. Jeśli mówimy że 'to samo tylko inaczej nazwane' to właśnie mieszamy dwa różne systemy i twierdzimy że są tożsame. Nie przesadzam, sygnalizuję. Autorka tematu zadała konkretne pytanie - czy to może mieć związek z energią czy to naciąganie. Rzetelna odpowiedź powinna uwzgledniać granice tego co wiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Oj, możemy debatować o paradygmatach w nieskonczonosc, ale wróćmy do praktyki bo chyba o to tu chodzi. Aniela, słyszałam od kilku osób z którymi pracuję (nie jako terapeuta, po prostu w gronie znajomych) że blokada Vishuddhy ma u nich konkretny wzorzec: jest jakieś środowisko, sytuacja, relacja w której nie mogą być szczere. I ta blokada nie jest zawsze stała, ona pulseuje razem z intensywnością tej sytuacji. Czyli zapalenie wraca akurat wtedy kiedy ta trudna relacja się zaostrza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aniela-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Morion.ka To jest... hmm. Właściwie tak. Nie zwróciłam na to uwagi, ale ostatni nawrót był dokładnie kiedy miałam konfrontację z tym szefem o której wspominałam. Czy to może być zbieżność? Pewnie tak. Ale to daje do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie i tego rodzaju obserwacja jest dla mnie ważniejsza niż jakiekolwiek wahadełko czy skanowanie. Twoje własne ciało, twoja własna obserwacja. Próbowałaś kiedyś świadomie śledzić kiedy dokładnie zaczyna się pogorszenie? Czy jest jakiś wyzwalacz emocjonalny zanim pojawi się fizyczny objaw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aniela-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Dumortieryt94 Nie, szczerze mówiąc nigdy tego nie robiłam, to znaczy nie świadomie. Próbowałam teraz pomyśleć wstecz i... chyba faktycznie jest jakiś wzorzec. Nie tylko ta konfrontacja z szefem. Mam wrażenie że gardło reaguje też kiedy muszę coś powiedzieć rodzinie a tego nie mówię. Jakby zalegało w środku. Ale nie jestem pewna czy to nie jest po prostu moje wyobrażenie po tym co tu przeczytałam


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@pazik_60)
Połączone: 2 lata temu

A mnie sie nasunęło pytanie praktyczne: co w takim razie robić? Bo ok, rozumiemy że może być blokada, ale jak to odblokować konkretnie? Które kamienie, które mantry, jak długo? Bo czytam już od dłuższego czasu o czakrach i zawsze jest dużo teorii a mało konkretu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Pazik_60 Rozumiem niecierpliwość, ale to nie działa tak że daję ci listę i po tygodniu zdrowa. To jest proces. Natomiast konkretnie dla Vishuddhy: mantra HAM, kolor niebieski, kamienie to głównie akwamaryn, błękitny topaz, lapis lazuli. Ale ważniejsze niż kamień jest praca z tym co tę czakrę blokuje. Można sobie robić sesje z akwamarynem przez rok i nic nie zmienić jeśli nadal nie mówisz co czujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@poludnica)
Połączone: 10 miesięcy temu

Pytanie bo jestem ciekawa, mam lapis lazuli i chciałam go używac przy medytacji, ale słyszałam że to dość mocny kamień i nie dla każdego na początek. Czy to prawda że lapis może za mocno pobudzić trzecie oko zamiast gardła i lepiej zacząć od akwamarynu?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@dziurawcowa70)
Połączone: 3 lata temu

Poludnica, lapis to prawda ze działa też na Ajne, wiec jesli ktos jest wrażliwy to może czuć coś w głowie zamiast w gardle. U mnie tak bylo kiedys, dostałam bolu głowy przy lapisu. Akwamaryn jest spokojniejszy i bardziej skupiony na Vishuddhie, wiec dla poczatkujacych pracy z ta czakra bardziej polecalbym jednak akwamaryn. Ale to tez zalezy od osoby, bo nie ma jednej zasady.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@poludnica)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dziurawcowa, ok, to biorę akwamaryn na początek. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi, czy kamień trzeba jakoś specjalnie przyłożyć do gardła podczas medytacji, czy wystarczy że leży obok? Bo widziałam różne metody i nie wiem która jest właściwa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziurawcowa70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Poludnica najlepiej połóż go bezposrednio na gardle jak lezysz, albo trzymaj w dłoni i wyobrarz sobie ze energia płynie ku górze do czakry. Obie metody dzialaja, ale bezposredni kontakt jest szybszy moim zdaniem. Ja tak robiłam przez jakis czas i roznica była odczuwalna. Choc przyznam ze na poczatku czułam sie troche smieszna lezac z kamieniem na gardle haha


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Aniela, to co piszesz z tym zaleganiem to bardzo charakterystyczny opis blokady Vishuddhy, i właśnie dlatego wolę pytać ludzi o ich własne odczucia zanim zacznę cokolwiek sugerować. Pytanie: czy to zaleganie jest bardziej fizyczne, czujesz je dosłownie w gardle, czy raczej emocjonalne, takie 'mam to na końcu języka i nie moge powiedzieć'?


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Sorki że wchodzę ale to jest ciekawe co pisze Aniela, bo ja tez mam czasem to poczucie ze cos 'siedzi' w gardle kiedy nie powiem czegoś co chciałam powiedzieć. I zawsze myslalam ze to po prostu napięcie mięśniowe od stresu. Czy to może być jedno i to samo, napięcie mięśniowe I blokada energetyczna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Kwarcowa_G Akurat napięcie mięśniowe w gardle przy tłumieniu emocji to jest zjawisko opisane w literaturze psychologicznej, tzw. reakcja somatyczna. Nie trzeba sięgać po koncepcje energetyczne żeby to wytłumaczyć. Ale jeśli ktoś woli pracować z tym jako z blokadą czakry i to mu pomaga, to trudno mi mieć o to pretensje, o ile nie rezygnuje z lekarza.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz, Wizjoner ma rację co do tej reakcji somatycznej, ale ja bym powiedziała że to nie jest argument przeciwko czakrom, tylko argument za tym, że ciało i energia to nie są dwa oddzielne światy. W tamtym trudnym małżeństwie o którym pisałam, ja to czułam fizycznie, dosłownie fizycznie, to uczucie że ktoś mi ściska gardło. Lekarze mówili napięcie. No tak, napięcie, ale od czego? Od tłumienia. I właśnie to jest to co próbujemy tu opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam wrażenie że wszyscy obchodzą jeden problem. Jeśli praca z czakrą Vishuddhy faktycznie pomaga ludziom, to czy to dlatego że 'odblokowana energia' czy dlatego że medytacja i skupienie na gardle powoduje rozluźnienie tych mięśni o których mówi Wizjoner? Bo efekt może być ten sam a mechanizm zupełnie inny. Ktoś nad tym kiedyś myślał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Aleksy89 No ja myślałem nad tym i powiem szczerze, że na pewnym etapie przestało mi to być ważne. Serio. Chodzi mi o to, że jak medytowałem na Vishuddhę i śpiewałem HAM to czułem ulgę, gardło przestało mi tak dokuczać. Czy to był efekt placebo, rozluźnienie mięśniowe czy przepływ energii, to efekt był realny. Może oba modele opisują to samo, może nie. Ale działało.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@pazik_60)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, ale jak to jest z tym HAM, bo czytałam ze mantrę trzeba śpiewać na konkretnej wysokości dźwięku? Czy to prawda? Bo ja próbowałam raz i nie wiedziałam jak to robić poprawnie i nie czułam nic specjalnego. Może dlatego ze robiłam źle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Pazik_60 Konkretna wysokość dźwięku pomaga ale nie jest absolutnym wymogiem. Chodzi bardziej o wibrację w okolicach gardła i klatki piersiowej niż o precyzyjną nutę. Możesz spróbować różnych wysokości i sprawdzić gdzie czujesz wibrację najbardziej, bo to jest indywidualne. Mnie osobiście zawsze najbardziej działało środkowe A albo nieco niżej, ale każdy ma inną budowę ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Aniela, nie obawiaj się że to tylko wyobrażenie po przeczytaniu. Wiesz, obserwacja własnego ciała jest wartościowa niezależnie od tego skąd wziął się impuls żeby zacząć obserwować. Ważne żebyś to śledziła dalej, bo jedno przypadkowe 'może tak było' to za mało, ale seria obserwacji przez kilka tygodni już daje ciekawy obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@kaprifolium64)
Połączone: 3 lata temu

Okej ale ja mam konkretne pytanie bo trochę mi ta rozmowa uciekła w filozofię - ile czasu realnie potrzeba żeby poczuć jakąś zmianę przy pracy z Vishuddhą? Bo Oracula pisała że to proces i rozumiem, ale czy mówimy o tygodniu, miesiącu, pół roku? Bo mam podobne problemy co Aniela i chce wiedzieć czego sie spodziewać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Kaprifolium64 To zależy od tego jak głęboka jest blokada i jak regularnie pracujesz. Przy codziennej praktyce, 15-20 minut, pierwsze odczucia zmiany mogą przyjść po 2-3 tygodniach. Ale to nie jest tak że nagle wstajesz i czakra 'otwarta'. To jest stopniowe. Prawdziwa zmiana w zachowaniu, w tym że zaczniesz inaczej komunikować trudne rzeczy, to może być kilka miesięcy.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@piwoniowa84)
Połączone: 3 lata temu

Jest tu coś ważnego co chcę dodać, bo widzę że rozmowa krąży wokół tego czy blokada jest realna czy nie. Z mojego doświadczenia, praca z czakrą gardła ma szczególne znaczenie w kontekście edukacji i uczenia się, bo Vishuddha to nie tylko mówienie o sobie, to też przyjmowanie i przetwarzanie informacji. Kiedy ktoś blokuje w sobie coś co chce powiedzieć nauczycielowi czy przełożonemu, ta sama energia która blokuje mówienie, blokuje też słuchanie i uczenie się. Klasyczny przykład: uczeń który boi się zapytać bo się wstydzi, nie uczy się efektywnie, i to jest zablokowana Vishuddha w obie strony.


Odpowiedz
Wpisy: 107
Rozpoczynający temat
(@aniela-x)
Połączone: 1 rok temu

Piwoniowa, to jest interesujące co piszesz o uczeniu się, bo ja akurat... no, mam skojarzenie. Nigdy nie pytałam w szkole jak czegoś nie rozumiałam. Nigdy. Wolałam nie wiedzieć niż zapytać i wyjść na głupią. Myślisz że to mogło mieć wpływ? Że ta blokada jest może starsza niż myślę?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@hiacynt78)
Połączone: 3 lata temu

Piwoniowa poruszyła bardzo wazna kwestie! Ja sie z tym totalnie identyfikuje, moj syn ma teraz 12 lat i tez nigdy nie pyta nauczyciela o nic nawet jak czegos nie rozumie, i zawsze myslalam ze to wstydliwosc ale teraz sie zastanawiam czy to nie jest wlasnie ta sprawa z gardlem. Czy dzieci tez moga miec blokady czakry? To mozliwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Hiacynt78 Tak, dzieci mogą mieć zaburzenia przepływu energii przez czakry, i to często warto rozważyć przy takich wzorcach. Ale uwaga, nie wpadaj w pułapkę szukania jednej przyczyny. Nieśmiałość dziecka w szkole to może być wiele rzeczy, temperament, środowisko, relacja z nauczycielem. Zanim zaczniesz myśleć o czakrach, zapytaj też syna dlaczego nie pyta.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

Hiacynt, przepraszam ale to trochę ryzykowna droga jest, diagnozować dziecko przez czakry. Naprawdę. Nieśmiałość u dwunastolatka to jest bardzo powszechna rzecz i ma bardzo wiele możliwych przyczyn. Martwię się kiedy widzę że ktoś od razu idzie w 'blokada energetyczna' zamiast po prostu porozmawiać z dzieckiem albo z wychowawcą. Czakry to jedno, ale nie można nimi tłumaczyć wszystkiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hiacynt78)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Wela_94 no tak, masz rację ze nie powinnam skakac do wniosków, troche mnie ponioslo. Oczywiscie ze najpierw rozmowa z synem, to jasne. Ale to co Piwoniowa napisala o tej relacji miedzy gardlem a uczeniem sie to mi zostało w głowie, bo sama tez jako dziecko nigdy nic nie pytalam i do dziś mam z tym problem żeby wyrażac swoje zdanie publicznie


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawa dyskusja, ale muszę powiedzieć wprost: ta linia między 'blokada energetyczna' a 'psychologiczny wzorzec zachowania' jest coraz bardziej rozmyta w tej rozmowie i to mnie trochę niepokoi. To co opisujecie, wstyd przed pytaniem, tłumienie emocji, strach przed konfrontacją, to są konkretne tematy na terapię, nie tylko na medytację z kamieniami. Oba można robić jednocześnie, jasne, ale praca z czakrą nie zastąpi przepracowania tych wzorców.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: